TAK, ja osobiscie wierze, ze inercyjne "perpetum mobile" bedzie dzialalo, tyle ze niemal bezuzytecznie (JP)

15 views
Skip to first unread message

janp...@gmail.com

unread,
Feb 25, 2008, 9:51:36 PM2/25/08
to
Jesli doskonale ulozyskowane i ciezkie kolo zamachowe ustawic jego
osia obrotu rownolegle do osi wirowania planety Ziemia, wowczas Ziemia
bedzie sie obracala w odniesieniu do owego kola, podczas gdy kolo owo
pozostanie nieruchome. W sumie, dla obserwatora stojacego na Ziemi
przy owym kole, bedzie ono stanowilo "perpetum mobile" wykonujace
niemal jeden pelny obrot na dobe (albo obrot o 15 stopni co kazda
godzine). Kolo to powinno takze byc w stanie dostaczyc momentu
napedowego (rownego jego momentowi bezwladnosci minus moment tarcia na
lozyskach) zdolnego do generowania jakies niewielkiej ilosci energii
np. elektrycznej.

Propozycje zbudowania takiego wlasnie "bezwladnosciowego perpetum
mobile" anonimowo opisal pod adresem
http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/6f0835cb1d0ac861/480059bc0fe6620c
lub http://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread/6f0835cb1d0ac861/ea224de7b20bf2bb
(prawdopodobnie) UFOnauta uzywajacy pseudonimu "tornad". Zaimponowal
on mi tym zreszta niewypowiedzianie, na przekor ze zdaje sobie tez
sprawe ze uczynil on to zapewne tylko dlatego iz takie inercyjne
"perpetum mobile" wcale nie zdradza nam zasady dzialania na jakiej
daloby sie oprzec faktycznie uzyteczne dla ludzkosci urzadzenia tego
rodzaju, a jednoczesnie kolo takie uzmyslawia nam ludziskom z Ziemi
jak niewiele wiemy na temat mechaniki kosmosu i zasady obrotow naszej
Ziemi (skoro jak narazie nikt na Ziemi nie zbudowal jeszcze takiego
inercyjnego "perpetum mobile").

Ja osobiscie wierze ze TAK, owo "perpetum motion" faktycznie bedzie
dzialalo. Tyle ze (1) jest trudne do zbudowania (wymaga doskonalego
balansowania i ulozyskowania), oraz (2) jest praktycznie bezuzyteczne
z uwagi na mala i nieporeczna energie mechaniczna ktora ono generuje
(jeden obrot na dobe przy momencie obrotowym rownym jego momentowi
bezwladnosci minus tarcie).

Wszakze przykladowo, aby kolo takie moglo napedzac jakis maly
generatorek elektrycznosci, musialo by do niego zostac podlaczona
przekladnia (skrzynia biegow), ktora zamianialaby jeden obrot na dobe
owego kola na co najmniej jeden obrot na sekunde wirnika owego
generatorka. Czyli przekladnia taka musialaby dawac przelozenie co
najmniej 1:860400. To zas oznacza, ze gdyby taka przekladnie oprzec na
mechanicznej zasadzie dzialania, tak jak to bylo czynione w starych
zegarach, wowczas jedynie jej straty na tarcie konsumowalyby niemal
cala energie mechaniczna generowana przez owo kolo. Z kolei
przekladnia hydrauliczna mialaby wieksze przecieki niz wydajnosc
pompujaca owego kola. Innymi slowy, w mojej opinii kolo to bedzie sie
obracalo wiecznie i moze stanowicv muzealna ciekawostke. Jednak jako
zrodlo energii narazie jest niemal zupelnie nieprzydatne.

Ciekawi mnie opinia innych czytelnikow na temat dzialania tego kola,
jego mozliwych zastosowan praktycznych, trudnosci technicznych z jego
budowa, oraz powodow dla ktorych my ludzie NIE wpadlismy na jego
wymyslenie tak ze musialo ono az byc nam zaproponowane przez UFOnaute.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

janp...@gmail.com

unread,
Feb 26, 2008, 8:33:32 PM2/26/08
to
On Feb 26, 3:51 pm, janpa...@gmail.com wrote:
...(jak wyzej) ...

Oczywiscie, jak kazde mozliwe "perpetum mobile", takie inercyjne kolo
(dzialajace na zasadzie tzw. "efektu Coriolisa") bedzie posiadalo
swoja wartosc jako ciekawostka techniczna. Wszakze jego wiecznie
trwajace obroty o 15 stopni co kazda godzine, a o niemal 1 caly obrot
na dobe, beda kazdemu naocznie i ilustracyjnie dowodzily, ze "perpetum
mobiole" daje sie jednak zbudowac oraz ze dotychczasowa nauka, jak
zwykle, i tym razem byla w bledzie wydajac swoja kategoryczna opinie
ze urzadzenia takie NIE beda nigdy dzialaly.

Z tego powodu ja osobiscie proponuje owo "inercyjne perpetum mobile"
do zainstalowania w przyszlym "muzeum darmowej i samoodtwarzajacej sie
energii we Wszewilkach" (lub w Miliczu) o ktorego zorganizowanie ja
"lobbuje" juz od dosyc dawna. Swoje propozycje co do tego jakie
generatory "darmowej energii" powinny byc wystawione w takim wlasnie
museum z Wszewilek, opisalem w punkcie #F4.1 z autualizacji strony
"wszewilki_jutra.htm" datowanej nie wczesniej niz w dniu 27 lutego
2008 roku. Owa najnowsza aktualizacja tej strony powinna byc dostepna
pod nastepujacymi adresami (chyba ze ktos juz ja tam zdolal
zasabotazowac):

http://bible.webng.com/wszewilki_jutra.htm
http://energy.atspace.org/wszewilki_jutra.htm
http://evidence.ueuo.com/wszewilki_jutra.htm
http://evil.thefreehost.biz/wszewilki_jutra.htm
http://fruit.sitesled.com/wszewilki_jutra.htm
http://fruit.xphost.org/wszewilki_jutra.htm
http://god.ez-sites.ws/wszewilki_jutra.htm
http://karma.freewebpages.org/wszewilki_jutra.htm
http://memorial.awardspace.info/wszewilki_jutra.htm
http://newzealand.myfreewebs.net/wszewilki_jutra.htm
http://nirvana.scienceontheweb.net/wszewilki_jutra.htm
http://pigs.freehyperspace.com/wszewilki_jutra.htm
http://parasitism.about.tc/wszewilki_jutra.htm
http://parasitism.xphost.org/wszewilki_jutra.htm
http://rubik.hits.io/wszewilki_jutra.htm
http://tornado.99k.org/wszewilki_jutra.htm
http://users3.nofeehost.com/devils/wszewilki_jutra.htm
http://wszewilki.greatnow.com/wszewilki_jutra.htm

Niezaleznie od opisywanego tutaj "inercyjnego perpetum mobile" w owym
muzeum proponuje takze udostapnic caly szereg innych juz dzialajacyh
prototypow urzadzen ktorych sparwnosc calkowiat przekracza 100%,
przykladowo takich urzadzen jak slynna "thesta-distatica" zbudowana
przez szwajcarska Methernitha (owa "thesta distatica" jest faktycznym
"perpetum mobile", bowiem jej tarcze obracaja sie z szybkoscia okolo
60 obrotow na minute, generujac kilka kilowatow elektrycznosci
zupelnie bez uzycia zadnego zasilania w jakakolwiek forme energie) a
opisana na totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm". W muzeum tym
proponowalbym tez umiescic slynna "grzalke soniczna" opisana na w/w
watku spod adresu
http://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread/6f0835cb1d0ac861/5e0d7235dc43c262?lnk=raot#5e0d7235dc43c262
. Ponadto proponowalbym tam tez umiescic prototyp "piramidy
telepatycznej" oraz kilku innych urzadzen opisywanych na stronach
"telepathy_pl.htm", "fe_cell_pl.htm", oraz "free_energy.htm", ktore to
urzadzenia generuja energie nie pobierajac przy tym zadnej formy
zasilania w energie. (Jednym z takich urzadzen jest dobrze wszystkim
znane "radio krysztalkowe" kiedys produkowane nawet fabrycznie, ktore
gra - czyli wytwarza energie dzwieku, nie bedac przy tym zasilane w
zadna energie. Jego opis zawiera styrona "fe_cell.htm".)

darius

unread,
Feb 26, 2008, 9:10:03 PM2/26/08
to
Zapraszam do grup

Global Free Energy
http://groups.google.com/group/global-free-energy

Global Inventions Patents
http://groups.google.com/group/global-inventions-patents

Tesla Inventions
http://groups.google.com/group/tesla-inventions

Tata Motors Air-Car
http://groups.google.com/group/tata-motors

Cavitation
http://groups.google.com/group/cavitation

Z perpetum mobile to moze nie byc latwo, ale pompa energetyczna (nie
cieplna)
to blizej (kawitacja + Tesla + pompa cieplna).

Tam wszedzie gdzie wystepuje stala roznica potencjalow, tam mozemy
zbudowac pompe energetyczna, jak Tesla
i mechanizm bedzie sie krecil, obracal, tylko czy to bedzie energia
zjadliwa, uzyteczna, pozyteczna ?

Wiatraczek obracajacy sie przy wietrze to tez pompa energetyczna.
Pompa cieplna , geotermia , tez.
Istotne jest medium i pobieranie, czyli odzyskiwanie energii z
mechanizmu pompy energetycznej.

I do tego perpetum nie jest potrzebna. Tesla wyraznie pokazal zasade.
A czy to bedzie pompa kawitacyjna, czy cieplna z parownikiem typu
lodowka to jest to jedynie dzwignia.
Elektrownia wiatrowa tez moze zasilac pompy pompujace powietrze do
zbiornikow samochodow
na powietrze Air-Car by Tata Motors
i wazna jest jedynie sprawnosc tych przemian energetycznych.


On Feb 27, 2:33 am, janpa...@gmail.com wrote:
> On Feb 26, 3:51 pm, janpa...@gmail.com wrote:
> ...(jak wyzej) ...
>
> Oczywiscie, jak kazde mozliwe "perpetum mobile", takie inercyjne kolo
> (dzialajace na zasadzie tzw. "efektu Coriolisa") bedzie posiadalo
> swoja wartosc jako ciekawostka techniczna. Wszakze jego wiecznie
> trwajace obroty o 15 stopni co kazda godzine, a o niemal 1 caly obrot
> na dobe, beda kazdemu naocznie i ilustracyjnie dowodzily, ze "perpetum
> mobiole" daje sie jednak zbudowac oraz ze dotychczasowa nauka, jak
> zwykle, i tym razem byla w bledzie wydajac swoja kategoryczna opinie
> ze urzadzenia takie NIE beda nigdy dzialaly.
>
> Z tego powodu ja osobiscie proponuje owo "inercyjne perpetum mobile"
> do zainstalowania w przyszlym "muzeum darmowej i samoodtwarzajacej sie
> energii we Wszewilkach" (lub w Miliczu) o ktorego zorganizowanie ja
> "lobbuje" juz od dosyc dawna. Swoje propozycje co do tego jakie
> generatory "darmowej energii" powinny byc wystawione w takim wlasnie
> museum z Wszewilek, opisalem w punkcie #F4.1 z autualizacji strony
> "wszewilki_jutra.htm" datowanej nie wczesniej niz w dniu 27 lutego
> 2008 roku. Owa najnowsza aktualizacja tej strony powinna byc dostepna
> pod nastepujacymi adresami (chyba ze ktos juz ja tam zdolal
> zasabotazowac):
>

> http://bible.webng.com/wszewilki_jutra.htmhttp://energy.atspace.org/wszewilki_jutra.htmhttp://evidence.ueuo.com/wszewilki_jutra.htmhttp://evil.thefreehost.biz/wszewilki_jutra.htmhttp://fruit.sitesled.com/wszewilki_jutra.htmhttp://fruit.xphost.org/wszewilki_jutra.htmhttp://god.ez-sites.ws/wszewilki_jutra.htmhttp://karma.freewebpages.org/wszewilki_jutra.htmhttp://memorial.awardspace.info/wszewilki_jutra.htmhttp://newzealand.myfreewebs.net/wszewilki_jutra.htmhttp://nirvana.scienceontheweb.net/wszewilki_jutra.htmhttp://pigs.freehyperspace.com/wszewilki_jutra.htmhttp://parasitism.about.tc/wszewilki_jutra.htmhttp://parasitism.xphost.org/wszewilki_jutra.htmhttp://rubik.hits.io/wszewilki_jutra.htmhttp://tornado.99k.org/wszewilki_jutra.htmhttp://users3.nofeehost.com/devils/wszewilki_jutra.htmhttp://wszewilki.greatnow.com/wszewilki_jutra.htm


>
> Niezaleznie od opisywanego tutaj "inercyjnego perpetum mobile" w owym
> muzeum proponuje takze udostapnic caly szereg innych juz dzialajacyh
> prototypow urzadzen ktorych sparwnosc calkowiat przekracza 100%,
> przykladowo takich urzadzen jak slynna "thesta-distatica" zbudowana
> przez szwajcarska Methernitha (owa "thesta distatica" jest faktycznym
> "perpetum mobile", bowiem jej tarcze obracaja sie z szybkoscia okolo
> 60 obrotow na minute, generujac kilka kilowatow elektrycznosci
> zupelnie bez uzycia zadnego zasilania w jakakolwiek forme energie) a
> opisana na totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm". W muzeum tym
> proponowalbym tez umiescic slynna "grzalke soniczna" opisana na w/w

> watku spod adresuhttp://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread...

Sky

unread,
Feb 27, 2008, 2:51:15 AM2/27/08
to

Użytkownik <jarek_kordal...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:13ad.000000...@newsgate.onet.pl...
> ktore to
> > urzadzenia generuja energie nie pobierajac przy tym zadnej formy
> > zasilania w energie. (Jednym z takich urzadzen jest dobrze wszystkim
> > znane "radio krysztalkowe" kiedys produkowane nawet fabrycznie, ktore
> > gra - czyli wytwarza energie dzwieku, nie bedac przy tym zasilane w
> > zadna energie.

> To akurat zły przykład. Radio kryształkowe pobiera energię z nadajnika
> radiowego. Mamy tu więc straty energii, i to duże. Bardzo duże...

Na tej samej zasadzie mozna ostrożnie podejrzewać o prawdopodobnie realne działanie legendarne wynalazki Tesli, te zasilane "z powietrza"...
Tylko co pełniłoby rolę nadajnika? Pole magnetyczne Ziemi?

janp...@gmail.com

unread,
Feb 27, 2008, 8:21:25 PM2/27/08
to
On Feb 27, 8:51 pm, "Sky" <sky...@op.pl> wrote:
...

> Radio kryształkowe pobiera energię z nadajnika
> radiowego. Mamy tu więc straty energii, i to duże. Bardzo duże...
...

Nie bede sie sprzeczal w tej sprawie bo narazie NIE potrafie
ilustratywnie udowodnic ze radio krysztalkowe bylo faktycznie
"telekinetycznym generatorem darmowej energii". Wszakze narazie nie
mamy jeszcze metod aby zbalansowac dokladnie pobor i wydatek energii w
takim radiu. Mam jednak nadzieje ze juz niedlugo zostanie to
udowodnione.

Cieszy mnie jednak odwaga podjecia dyskusji na temat "perpetum mobile"
oraz odwaga wypowiadania sie ZA. Wszakze nauka ziemska wpaja ludziom
rodzaj zabobonu stwierdzajacego ze zbudowanie dzialajacyh perpetum
mobile wcale nie jest mozliwe i ze urzadzenia te nigdy nie beda
dzialaly. Tymczasem okazuje sie ze owo wmawianie naiwnym ludziskom
nieprawdy na temat perpetum mobile jest tylko kolejnym z calego ciagu
bzdur ktore naukowcy bezkarnie karmia spoleczenstwo nie bedac za to
pociagani do odpowiedzialnosci. Inne powszechnie znane naukowe bzdury
byly juz dyskutowane na tym forum, przykladowo patrz kolejna bzdura ze
"Bog nie istnieje" (dyskutowana m.in. na watkach
http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/1f8fab45d59defe1#b86e3942132a81a1
czy http://groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/8b2635d499a0325b#da9b4283be77f971
), albo tez bzdura ze ten "drugi swiat w ktorym mieszkaja nasze dusze
takze nie istnieje" (patrz jednak dyskusja na watku
http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/3c9afa0dcd2eff60
) . Nie wartu tu juz omawiac bzdury na temat "ludzi wywodzacych sie od
malpy", czy na temat "powstania wszechswiata w wyniku 'wielkiego
wybuchu'".

Wlasnie z tego powodu, ze ludziom wpajano az przez tak dlugo iz
perpetum mobile NIE da sie zbudowac, jest ogromnie wazne aby jednak
ktos zbudowal urzadzenie opisywane na tym watku, oraz aby urzadzenie
to wystawione zostalo do ogladania w jakims muzeum. To wlasnie dlatego
proponuje aby przyszle muzeum we wsi Wszewilki (patrz w/w strona
"wszewilki_jutra.htm") zafundowalo sobie takie urzadzenie. Wszakze
kiedy istnienie urzadzenia ktore samo obraca sie nieskonczenie dlugo
rozniesie sie po swiecie, takie muzeum bedzie oblegane przez tlumy
odwiedzajacych. Kazdy przeciez bedzie chcial na wlasne oczy sie
przekonac, ze dotychczasowa oficjalna nauka ziemska przez wiele lat
wmawiala mu banialuki.

Zbudowanie opisywanego tutaj mechanicznego perpetum mobile bedzie
rodzajem rewolucji. Psychologicznie przestawi ono bowiem ogladajacych
je ludzi z obecnego uprzedzenia co do dzialania tych urzadzen , w
pewnosc ze urzadzenia te jednak dzialaja. Z kolei owa pewnosc
spowoduje ze wynalazcy ktorzy dotychczas nie podejmuja rozwoju takich
urzadzen poniewaz uwierzyli w zabobony wmawiane im przez dzisiejsza
nauke, nagle podejma badania nad tymi urzadzeniami. W ten sposub
ludzkosc nagle dorobi sie dostepu do nielimitowanych zasobow energii
ktore beda dostepne zupelnie za darmo. Wszakze opisywana tutaj zasada
mechanicznego perpetum mobile dzialajacego na efekt Coriolisa, jest
tylko jedna z ogromnej liczby takich zasad. Inna zasada, ktora moze
nam dac nieskonczona ilosc energii za darmo, jest efekt telekinetyczny
wyzwalany w tzw. "bateriach telekinetycznych" - po szczegoly patrz
totaliztyczna strona o nazwie "fe_cell_pl.htm" tez dostepne pod
adresami wyszczegolnionymi poprzednio.

Ciesze sie ze logika zaczyna jednak w koncu zwyciezac nad zabobonami
wpajanymi nam przez oficjalna nauke ziemska.

janp...@gmail.com

unread,
Feb 27, 2008, 10:41:01 PM2/27/08
to
On Feb 26, 3:51 pm, janpa...@gmail.com wrote:
...

Zainteresowanych informuje ze angielkojezyczna dyskusja na ten sam
temat rozpisana zostala pod adresem:
http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec304a0b8533c5a/1bcfda7cc9e40aa6#1bcfda7cc9e40aa6

janp...@gmail.com

unread,
Mar 1, 2008, 7:06:36 PM3/1/08
to
On Feb 28, 4:41 pm, janpa...@gmail.com wrote:
...
> Zainteresowanych informuje ze angielkojezyczna dyskusja na ten sam
> temat rozpisana zostala pod adresem:http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec30...
...

Ciekawe ze na owej angielskojezycznej grupie dyskusyjnej twierdzi sie
ze takie kolo zamachowe NIE tylko bedzie dzialalo, ale nawet kiedys
istnial patent jakie je opisywal. Petent ten opisany jest pod adresem
http://www.patentstorm.us/patents/5313850-claims.html

janp...@gmail.com

unread,
Mar 1, 2008, 10:52:05 PM3/1/08
to
On Mar 2, 1:06 pm, janpa...@gmail.com wrote:
> Zainteresowanych informuje ze angielkojezyczna dyskusja na ten sam
> temat rozpisana zostala pod adresem:http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec30...
...
> Ciekawe ze na owej angielskojezycznej grupie dyskusyjnej twierdzi sie
> ze takie kolo zamachowe NIE tylko bedzie dzialalo, ale nawet kiedys
> istnial patent jakie je opisywal. Petent ten opisany jest pod adresem
http://www.patentstorm.us/patents/5313850-claims.html
...

Tak oto coraz wiecej materialu dowodowego jednoznacznie wskazuje, ze
opisywane na wstepie wiecznie obracajace sie kolo zamachowe faktycznie
bedzie urzeczywistnieniem idei "perpetum mobile". Wszakze juz obecnie
az kilka nastepujacych kategorii materialu dowodowego wskazuje ze mimo
wszystko kolo to bedzie jednak dzialalo:
1. Zjawiska natury, np. wijace sie rzeki, dowodza ze takie wlasnie
jest wieczyste dzialanie efektu Coriolisa,
2. Ow (wskazany powyzej) paten USA dowodzi ze urzadzenie techniczne
bazujace na tym efekcie bedzie jednak dzialao (musimy wszakze pamietac
ze w USA patenty na tego typu urzadzenia byly udzielane jedynie po
pokazaniu w urzedzie patentowym dzialjacego prototypu urzadzenia),
3. Ow dziajacy juz we Fromborku prototyp podobnego urzadzenia
bazujacego na oscylacjach duzego wahadla - ow prototyp takze wiecznie
rotuje dowodzac poprawnosci opisywanej na wstepie idei perpetum
mobile,
4. Nasz zdrowy rozsadek, logika i znajmosc fizyki ktore stwierdzaja ze
takie urzadzenie musi dzialac w praktyce jako perpetum mobile,
5. twierdzenie UFOnauty uzywajacego pseudonimu "tornad", ktory to
UFOnauta wiedzial z cala pewnoscia ze urzadzenie to zadziala, dlatego
dla jakichs jemu tylko znanych powodow zdradzil nam jego budowe.

Na bazie powyzszych upewnien ze omawiane tutaj kolo zamachowe
faktycznie zadziala jako perpetum mobile, zachcam do jego zbudowania
kazda osobe ktora ma ku temu warunki i mozliwosci. Wszakze jest
ogromnie istotne aby poprzez zbudowanie jednego takiego urzadzenia,
oraz poprzez upowszechnienie jego opisu (i udostepnienie go do wgladu
zainteresowanym) przelamac w koncu owo gleboko zakorzenione
uprzedzenie ktore dzisiejsza nauka wmusila w ludzi, a ktore stwierdza
blednie ze jakoby urzadzen perpetum mobile nie daje sie zbudowac.

Powinienem tez dodac, ze po zbudowaniu pierwszego prototypu owo
urzadzenie bazujace na wiecznie obracjacym sie kole zamachowym daje
sie udoskonalic (poprzez wprowadzenie do niego energetycznego
"sprzezenia zwrotnego"), tak ze jego wydatek energetyczny ulegnie
zwiekszeniu. Jak tego dokonac opisalem to na najnowszej aktualizacji
strony "free_energy_pl.htm". Znaczy, poprzez wprowadzenie owego
"energetycznego sprzezenia zwrotnego" ktore bedzie "rozmnazalo" jego
energie, kolo takie daje sie stopniowo przeksztalcic w uzyteczny
generator darmowej energii.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 2, 2008, 9:04:56 PM3/2/08
to
On Mar 2, 4:52 pm, janpa...@gmail.com wrote:
...

Jeszcze jedna przeslanka potwierdzajaca fakt, ze omawiane tutaj kolo
zamachowe bedzie jednak pomimo wszystko dzialalo jako "perpetum
motion", jest unikanie wypowiadania sie na jego temat przez owe istoty
ktore napastuja i opluwaja praktycznie niemal kazda postepowa idee w
Internecie. O istotach tych pisalem juz wyczerpujaco na watku
http://groups.google.com/group/pl.sci.filozofia/browse_thread/thread/7b7ccdb93fa3120d/31cc41e8dffe5a79#31cc41e8dffe5a79
. Gdyby wiec zasada dzialania tego kola stwarzala im jakiekolwiek
mozliwosci dla efektywnego ataku i dla obrzydzenia go potencjalnym
budowniczym, istoty te z cala pewnoscia by nie popuscily i by uczynily
wszystko co w ich mocy aby zniechecic kazdego czytajacego do podjecia
budowy tego kola. Na szczescie zasada dzialania tego wiecznie
obracanego efektem Coriolisa kola zamachowego jest juz potwierdzona
przez tak obszerny material dowodowy, ze istoty te nie maja sie gdzie
do niego przyczepic. Dlatego zadowalaja sie opluwaniem idei "perpetum
mobile" na innych watkach, tutaj zas na wszelki wypadek sie nie
wypowiadaja aby nie zostalo wykazane jak ignoranckie i plytkie istoty
te sa we wszystkim co stwierdzaja.

bartollinizie...@googlemail.com

unread,
Mar 5, 2008, 3:09:15 PM3/5/08
to
On Mar 3, 3:04 am, janpa...@gmail.com wrote:

> Jeszcze jedna przeslanka potwierdzajaca fakt, ze omawiane tutaj kolo
> zamachowe bedzie jednak pomimo wszystko dzialalo jako "perpetum
> motion", jest unikanie wypowiadania sie na jego temat przez owe istoty
> ktore napastuja i opluwaja praktycznie niemal kazda postepowa idee w
> Internecie.

[ciach]

Zabawa z kolem zamachowym to strata czasu. Gdzies dzwoni, ale nie
wiadomo gdzie. Aby to mialo sens, kolo zamachowe musialoby byc
poteznych rozmiarow. Na tyle poteznych, ze zabawa w odzyskiwanie
energii traci sens. To samo dotyczy malych kol zamachowych. Tutaj
straty na poruszanie kolem nie sa juz takie duze (mowiac o wartosciach
bezwzglednych), ale rowniez i zysk energetyczny pomijalnie maly.
Trzeba szukac dalej. Ale przeciez to tylko jedno z naprawde wielu
zrodel "darmowej energii".

Najpierw ustalmy jedna rzecz. Dlaczego ciagle ataki na mozliwosc
zbudowania "perpetuum mobile"? Dlatego, ze nic nie bedzie produkowalo
energii samo z siebie, nie wzbudzone w zaden sposob. Tak wiec to nie
kwestia zbudowania tajemniczego urzadzenia, ktore nie majac zadnego
"kontaktu" z otaczajacym swiatem, bedzie produkowac energie. A
przynajmniej to, co energia nazywa obecna nauka.

Trzeba sobie w koncu zdac sprawe z tego, ze urzadzenie, jakie nalezy
zbudowac, to przetwornik jednego rodzaju energii w drugi, bardziej
uzyteczny czlowiekowi. Chocby to mial byc silnik wzbudzany
telekinetycznie, bedzie to ciagle przetwarzanie jednej energii w druga
(w tym wypadku kosztem energii osoby dokonujacej telekinezy, przy czym
ta energia to nie tylko to, co ta osoba zjadla na obiad, nie w
telekinezie).

Do Ziemi dociera ogromna ilosc energii. Gdyby cala ta energia
docierala do Ziemi juz w postaci "obrobionej", czyli np. w postaci
ciepla (niesionego np. poprzez swiatlo), to planeta splonelaby w ciagu
ulamka sekundy. Gdzie zatem ta energia jest? Wszedzie dookola. Nie tak
latwo ja dostrzec, bo nie jest widzialna. Nie tak latwo ja zmierzyc,
bo nie jest ona ani wiatrem, ani swiatlem, ani ropa naftowa spadajaca
z nieba. Nie tak latwo przy obecnym sposobie szukania i obserwowania.
Bo sam sposob jej "lapania" moze byc bardzo prosty. Zalezy tylko od
pomyslowosci. A ta tajemnicza energia to energia kosmiczna, to
przeszywajace przez caly czas nasza planete czastki, ktorych istnienie
ciagle jest negowane przez fizykow, jak tachiony. A co z super-
fotonami, przyspieszonymi do predkosci ponadswietlnych? No ale nie
trzeba szukac tak "kosmicznie daleko". Przeciez w glebi planety jest
potezny reaktor dany ludziom "za darmo". A ludzie go przez tyle
tysiecy lat ignoruja. Nie trzeba kopac tunelu do wnetrza, bo i po co.
Przeciez wewnetrzne plywy metalicznej lawy generuja dostatecznie silne
promieniowanie, by korzystac z niego na powierzchni bez zadnego
problemu. A skad te plywy? Za darmo, ale nie znikad. Wszystko jest w
ruchu, wszystko na siebie oddzialuje - Ziemia, inne planety, Slonce,
Ksiezyc. Galaktyka tez nie stoi w miescu. Na ale czego wymagac od
raczkujacej nauki, nie potrafiacej korzystac nawet z wlasnej planety,
a co dopiero z otaczajacego kosmosu...

bartollini

janp...@gmail.com

unread,
Mar 5, 2008, 8:35:21 PM3/5/08
to
On Mar 6, 9:09 am, bartollinizielonapietrus...@googlemail.com wrote:
...

> Zabawa z kolem zamachowym to strata czasu. Gdzies dzwoni, ale nie
> wiadomo gdzie. Aby to mialo sens, kolo zamachowe musialoby byc
> poteznych rozmiarow. Na tyle poteznych, ze zabawa w odzyskiwanie
> energii traci sens. To samo dotyczy malych kol zamachowych. Tutaj
> straty na poruszanie kolem nie sa juz takie duze (mowiac o wartosciach
> bezwzglednych), ale rowniez i zysk energetyczny pomijalnie maly.
> Trzeba szukac dalej. Ale przeciez to tylko jedno z naprawde wielu
> zrodel "darmowej energii".
...

Wcale NIE strata czasu. Wszakze po pierwsze zbudowanie tego kola
udowodni calemu swiatu (w tym owym wysoce sceptycznym pseudo-naukowcom
ktorzy twierdza ze "perpetum mobile" NIE da sie zbudowac) ze
urzadzenia zwane "perpetum motion" sa do zbudowania i ze po zbudowaniu
w sposob wieczny generuja one darmowa energie. Po drugie zas
zbudowanie tego kola otworzy mozliwosc badania cech takich kol - jak
zas nam wiadomo, cech tych NIKT narazie NIE poznal, wszyscy bowiem
wierza w twierdzenia pseudo-naukowcow ze kol tych NIE da sie zbudowac.
Z kolei po poznaniu ich cech bedzie mozna skonstruowac ich wysoce
udoskonalone wersje, ktore beda juz generowaly ilosci energii ktore
uzasadnia ich przemyslowe uzycie. Przykladowo, juz poprzez zwykle
zestawienie razem kilku takich kol w jeden "system zyroskopowy",
powinno dostarczyc liczace sie ilosci energii. Z kolei zestawienie
kilku dalszych takich kol w "system kaskadowy", powinno stac sie
oplacalne nawet do samozasilania w energie indywidualnych budynkow.

Jak udoskonalic zasade omawianego tutaj wiecznie obracajacego sie kola
zamachowego, tak aby kolo to generowalo liczace sie ilosci energii
mechanicznej, wytlumaczylem to na najnowszych blogach totalizmu, ktore
mozna znalezc pod adresami:
http://www.getablog.net/totalizm
http://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.myblog.net
http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god

Te same udoskonalenia owego kola opisane sa tez relatywnie szeroko na
totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm" - aktualizacja datowana 5
marca 2008 roku, lub pozniej. Oto adresy stron na ktorej owa
aktualizacja strony "free_energy_pl.htm" powinna byc dostepna
(oczywiscie, jesli UFOnauci jej tam jeszcze nie zasabotazowali):

http://evidence.ueuo.com/free_energy_pl.htm
http://evil.thefreehost.biz/free_energy_pl.htm
http://fruit.sitesled.com/free_energy_pl.htm
http://fruit.xphost.org/free_energy_pl.htm
http://god.ez-sites.ws/free_energy_pl.htm
http://karma.freewebpages.org/free_energy_pl.htm
http://memorial.awardspace.info/free_energy_pl.htm
http://newzealand.myfreewebs.net/free_energy_pl.htm
http://nirvana.scienceontheweb.net/free_energy_pl.htm
http://pigs.freehyperspace.com/free_energy_pl.htm
http://parasitism.about.tc/free_energy_pl.htm
http://rubik.hits.io/free_energy_pl.htm
http://tornado.99k.org/free_energy_pl.htm
http://wszewilki.greatnow.com/free_energy_pl.htm

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

P.S. Z jakichs powodow linki podane poprzednio do angielskojezycznego
watka dyskutujacego ten sam co tutaj temat wiecznie obracajacego sie
kola zamachowego zdaja sie NIE dzialac - najwyrazniej UFOnauci
ponownie je zasabotazowali (jak to maja w zwyczaju). Podaje wiec
ponownie link to owego watka. Mam nadzieje ze tym razem UFOnauci go
NIE zasabotazuja - wszakze jesli to uczynia kazdy bedzie teraz juz
wiedzial ze to ich sprawka:
http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec304a0b8533c5a/da9636f1039ccaeb

bartollinizie...@googlemail.com

unread,
Mar 6, 2008, 3:08:12 PM3/6/08
to
On Mar 6, 2:35 am, janpa...@gmail.com wrote:

> Wcale NIE strata czasu. Wszakze po pierwsze zbudowanie tego kola
> udowodni calemu swiatu (w tym owym wysoce sceptycznym pseudo-naukowcom
> ktorzy twierdza ze "perpetum mobile" NIE da sie zbudowac) ze
> urzadzenia zwane "perpetum motion" sa do zbudowania i ze po zbudowaniu
> w sposob wieczny generuja one darmowa energie.

Jeszcze raz powtarzam - one nie generuja darmowej energii, tylko
zamieniaja jedna jej postac na inna. Co oczywiscie nie zmienia faktu,
ze jest ona darmowa. Chociaz... Przeciez ropa naftowa i gaz ziemny tez
sa darmowe. Leza pod ziemia, wystarczy po nie siegnac. A jednak
darmowe nie sa, bo koszty wydobycia i spekulacji rynkowych sa tak
wysokie (te drugie znacznie wyzsze). Owo megakolo zamachowe tez
musialby ktos zbudowac, ustawic, obslugiwac, utrzymywac, wiec tez
chcialby za to pieniadze, a zatem i w tym przypadku darmowe zmienia
sie w drogie. Strata czasu. Lepiej zainwestowac swoj czas w namnazanie
potomkow :).

> Przykladowo, juz poprzez zwykle
> zestawienie razem kilku takich kol w jeden "system zyroskopowy",
> powinno dostarczyc liczace sie ilosci energii. Z kolei zestawienie
> kilku dalszych takich kol w "system kaskadowy", powinno stac sie
> oplacalne nawet do samozasilania w energie indywidualnych budynkow.

Powinno, powinno... Niby skad, jak i czemu? Ja powinienem byc bogaty,
a nie jestem... Czemu?

> P.S. Z jakichs powodow linki podane poprzednio do angielskojezycznego
> watka dyskutujacego ten sam co tutaj temat wiecznie obracajacego sie
> kola zamachowego zdaja sie NIE dzialac - najwyrazniej UFOnauci
> ponownie je zasabotazowali (jak to maja w zwyczaju).

Lepiej byloby miec jeden dzialajacy adres niz kilkanascie kiepskich i
nie zwalac niskiej jakosci darmowych serwerow na kosmitow.

bartollini

janp...@gmail.com

unread,
Mar 6, 2008, 5:29:02 PM3/6/08
to
On Mar 7, 9:08 am, bartollinizielonapietrus...@googlemail.com wrote:
...

> nie zwalac niskiej jakosci darmowych serwerow na kosmitow.
...

Prosze NIE brac osobiscie faktu, ze gdzie tylko moge tam demaskuje
sekretne istnienie i dzialalnosc szatanskich UFOnautow na naszej
planecie. Ja NIE dzialam przeciwko zadnemu konkretnemu UFOnaucie ktory
podwaza i opluwa prawdy ktore staram sie ujawnic mieszkancom Ziemi, a
walcze przeciwko calej ich cywilizacji ktora skrycie okupuje,
eksploatuje i spycha w dol mieszkancow naszej planety od zarania
dziejow - tak jak to opisalem na totaliztycznej stronie "evil_pl.htm".
Poniewaz zas ataki na opisywane tutaj kolo sa jednym z przejawow
dzialnosci owych zamaskowanych UFOnautow dzialajcych ostatnio niemal
otwarcie w Internecie, mam obowiazek aby o tym przypominac
czytelnikom. Co mnie zastanawia w calej tej sprawie, to ze oryginalnie
owo kolo zamachowe opisane nam zostalo przez UFOnaute dzialajacego na
niniejszej grupie internetowej pod psedonimem "tornad". Dlaczego wiec
UFOnauci zwalczaja obecnie mozliwosc technicznej realizacji przez
ludzi idei ktora sami nam podsuneli?

MaRa

unread,
Mar 7, 2008, 12:00:20 PM3/7/08
to
Gdyby narysować na kole wskazówkę i umieścić je w hermetycznym
szklanym pojemniku to byłby całkiem ciekawy ozdobny zegar.

bartollinizie...@googlemail.com

unread,
Mar 7, 2008, 2:44:43 PM3/7/08
to
On Mar 6, 11:29 pm, janpa...@gmail.com wrote:

> Prosze NIE brac osobiscie faktu, ze gdzie tylko moge tam demaskuje
> sekretne istnienie i dzialalnosc szatanskich UFOnautow na naszej
> planecie.

Mam nadzieje, ze nie znalazlem sie na liscie kosmitow, wiec nie
odbieram tego typu spraw osobiscie.

> Co mnie zastanawia w calej tej sprawie, to ze oryginalnie
> owo kolo zamachowe opisane nam zostalo przez UFOnaute dzialajacego na
> niniejszej grupie internetowej pod psedonimem "tornad". Dlaczego wiec
> UFOnauci zwalczaja obecnie mozliwosc technicznej realizacji przez
> ludzi idei ktora sami nam podsuneli?

Gdybym byl jednym z nich, to bym sie niemilosiernie zdenerwowal, ze
ktos "z naszych" spiskuje z ludzmi i im pomaga. Wcale zatem nie dziwi
mnie szybka reakcja majaca na celu stlumienie pomyslu.

bartollini

janp...@gmail.com

unread,
Mar 7, 2008, 9:14:39 PM3/7/08
to
On Mar 7, 4:58 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote:
...
> Skoro zostalem wezwany do tablicy wiec trudno, nie chcem ale muszem.
>  Przedkladajac Wasci swoj pomysl z tym kolem zamachowym czy inercyjnym
> myslalem, ze skladam go w odpowiednie rece. Zauwazylem, ze jestes Wasc bardzo
> plodny w sensie pisanie ton makulatury i propagowania swojej idei Ufonochali
> czy jak im tam. Piszesz Wasc tez niezle po hamerykansku, a mimo to ilosc
> dyskutantow czy zainteresowanych Wascinymi rewelacjami jest raczej
> umiarkowana. Wiec pomyslalem, ze nowa idea jaka by ona nie byla, pomoze Wasci
> w realizacji swoich marzen wybudowania tego muzeum rzeczy dziwnych w Wascinem
> rodzinnem miasteczku. Niestety zawiodlem sie nieco, gdyz Wasc to kolo swoiscie
> antyreklamuje. Podpieranie sie Ufolami, moim skromnym zdaniem nie przysparza
> Wasci sympatykow, ale wrecz swoiscie wielu odstrasza w tym rowniez
> potencjalnego grantodawce czy jakiegos nawiedzonego milionera, ktory by te
> inwestycje sfinansowal. Ale to jeszcze moze by i uszlo, natomiast dodawanie do
> mojego pomyslu Wacinych uzasadnien uwazam za niewlasciwe a to z tego powodu,
> ze wypisujesz Wasc, jakoby to perpetuum mobile mialo dzialac na zasadzie
> efektu Coriolisa. Nie bede Wasci dlugo tlumaczyl ale w kazdym podreczniku czy
> nawet w Googlach przeczytasz Wasc, chociazby taka prawde, ze sila Coriolisa na
> rowniku ma wartosc zerowa, czyli efekt ten tam nie dziala. A to kolo ma prawo
> krecic sie rowniez na rowniku i kto wie, czy nie lepiej niz na biegunie
> chociazby dlatego, ze tam smar w lozyskach by zamarzal. No i Ufole zapewne tam
> swoje bazy maja i sobie karuzele z niego zrobia. Zatem mam prosbe abys Wasc w
> przypadku niepewnosci lub normalnego braku wiedzy dot. tematu, konsultowal to
> ze mna a nie uczyl ojca dzieci robic.
> Aha i patentem, ktory ktos Wasci podal, sie Wasc nie przejmuj. Co prawda
> zasada dzialania jest identyczna, ale samo kolo, jak sadze, niezaleznie od
> tego jak sie go nazwie i do czego sluzy, do patentowania sie raczej nie
> nadaje; wymyslono je juz dosc dawno temu. Ten patent zawiera duzo
> niepotrzebnych elementow, jak te "gimbale" czyli normalne ulozyskowane dwa
> pierscienie "zerzniete" ze starej konstrukcji zyroskopowow inercyjnych, jakie
> byly stosowane w samolotach jeszcze do lat 50 tych okolo. Zapewne facet musial
> je dodac, gdyz samego kola nikt by mu chyba nie opatentowal a i jego
> ustawienie  geodezyjne tez sie do patentowania nie nadaje. Co prawda nie
> jestem specjalista od patentow (chociaz pare mam) ale tak mi sie na goraco
> wydaje. Szkoda, ze sie spoznilismy te kilkanascie lat, bo moglibysmy to tez
> opatentowac. Natomiast interesowaloby mnie ulozyskowanie osi tych
> patentowanych gimbali ale zapewne sam konstruktor tez tego nie wie. Myslalem o
> jakichs bezstykowych, nawet magnetycznych, ale kazde ma swoje wady. I jak tu,
> na tej grupie, ktos madry napisal, trudnoc w budowie PM polega glownie na
> zachowaniu "szczelnosci ukladu" na wyciekanie z niego energii.
>   Ale mam nowy pomysl - kolo na szynach, idealnie poziomych, tyle, ze jedna
> wyzej a druga nizej, po ktorych jego os bedzie sie normalnie toczyc, zawsze na
> zachod! Niech Wasc to "zapoda", moze rzeczywiscie, chociaz jakis Ufonochal
> prozachodni, sie na to zalapie. No i patent tym sposobem spoko omijamy.
...

O dziekuje bardzo Wasci za zabranie glosu. Zgadzam sie z Wasciem, co
zreszta wyjasnilem tym dyskutantom z angielskojezycznego watka o owym
kole zamachowym dostepnego pod adresem
http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec304a0b8533c5a/1bcfda7cc9e40aa6
, ze patentem tym ( http://www.patentstorm.us/patents/5313850-claims.html
) wcale NIE nalezy sie przejmowac. Wszakze opisuje on calkiem odmienne
urzadzenie, a ponadto obowiazuje tylko dla USA. Wiem tez ze tamci
UFOnauci strasza owym patentem, jak i strasza wszystkim innym co jest
w zasiegu ich umyslow, aby zniechecic jak tylko sie da do budowania
tego kola. A przeciez w kazdym innym kraju niz USA, a takze w kazdej
innej wersji konstrukcyjnej, kolo to moze byc budowane bez zadnych
ograniczen.

Piszesz Wasc ze kolo to wymyslono juz dosyc dawno. Czy z Wascinej
wszechwiedzacej bazy danych i nadrzednych do ludzkich komputerow
daloby sie jakos dokopac kiedy, kto i gdzie po raz pierwszy o kole tym
napisal. Wszakze jesli juz promujemy owo kolo, wowczas dobrze byloby
abysmy oddawali kredyt wlasciwej osobie. (W ten sposob zreszta
zmuszony bylbym "zejsc z Wascinego grzbieta" i wskazywac na kogos
innego jako na autora tego kola.) Tak nawiasem mowiac, to na przekor
ze zajmuje sie poszukiwaniem najrozniejszych zasad dzialania dla
"perpetual motion" i to od dosyc dawna, o kole tym nigdy wczesniej NIE
slyszalem. Widac ktokolwiek je zbudowal jako pierwszy, albo zostal
zignorowany albo tez wysmiany, tak jak ten biedny tworca "grzalki
telekinetycznej" z Christchurch, Nowa Zelandia, o ktorym napisalem
dosc obszernie na stronie "boiler_pl.htm".

Skoro Wasc taki ekspert w sprawach tego kola, to Co Wasc sadzi o owej
tezie ktora zawarlem na blogach totalizmu z adresow internetowych
http://www.getablog.net/totalizm , http://totalizm.wordpress.com ,
http://totalizm.myblog.net , oraz
http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god , mianowcie ze te same sily
ktore napedzaja Wascine kolo zamachowe kiedy jest nieruchome, beda tez
napedzaly to samo kolo kiedy jest ono juz w ruchu wirowym. (Wszakze te
same sily dzialaja na czasteczki wody ktore poruszaja sie w pradzie
szybkich rzek, tez zmieniajac trajektorie owych czasteczek.) Pytam o
Wascine zdanie, bowiem jesli owa sila faktycznie dziala na wirujace
kolo zamachowe, wowczas Wascine kolo daje sie ulepszyc poprzez
zbudowanie calego systemu takich kol. System zas taki bylby w stanie
generowac juz liczace sie ilosci elektrycznosci, ktore bylyby w stanie
nawet zasilac w energie caly dom mieszkalny.

Jeszcze raz Wasci dziekuje serdecznie i nadmieniam ze wcale mi nie
przeszkadza ze Wasc jest UFOnauta. Licze na nasza dalsza wspolprace
dla dobra biednej ludzkosci - oraz mam nadzieje ze inni UFOnauci NIE
uznaja tej wspolpracy za niezgodna z ich interesami na Ziemi.

MaRa

unread,
Mar 8, 2008, 2:18:14 PM3/8/08
to
Widzę że trafia na kilka grup, więc może parę słów wyjaśnienia dla
niewtajemniczonych.

Otóż, jak Ziemia długa i szeroka, dawniej liczne były legendy o
tajemniczych istotach zamieszkujących miasta umieszczone we wnętrzu
góry. Było ich co najmniej 4 ludzkie gatunki (podobni do ludzi, karły,
3.5-metrowi giganci i cali pokryci futrem jak Yeti) i dwa gadzie, plus
hybrydy.
Zazwyczaj nie byli zbyt przyjaźni wobec ludzi, wzajemnie zresztą.

Ostatnio znalazłem ciekawy artykuł o gigantach z Guadalcanal i Malaita
(Wyspy Salomona na Pacyfiku). Podobno tubylcy po dziś dzień ich
widują, wiedzą gdzie mają swoje podziemne miasto (cechą
charakterystyczną tych miast jest oświetlenie bez źródła światła).
Nawet władze wyspy o nich wiedzą (np. były premier Ezekiel Alebua)
Około 100 lat temu niejaki Luti Mikode uświadomił owym gigantom, że
ludzie też mają swoje uczucia i nie lubią być przez nich pożerani.
Zakończyło to trwające od wieków potyczki.

Chciałem dołączyć ze dwa linki do stron na ten temat, ale okazało się
że jedna nie istnieje, druga dostała się w ręce jakiś fanatyków
chrześcijańskich. Zresztą strony na ten temat dziwnie szybko znikają.

MaRa

unread,
Mar 9, 2008, 4:28:12 PM3/9/08
to
Przypomniało mi się, że według kanibali ludzkie mięso jest wyjątkowo
smaczne gdy człowieka przed śmiercią się trochę pomęczy.
Nie weryfikowałem stwierdzenia.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 9, 2008, 6:55:31 PM3/9/08
to
Chcialbym dodac filozoficzna uwage na temat jak to w miare uplywu
czasu zmienia sie (tj. spada) nasz zasob wolnej woli (energia "zwow").
Mianowicie, kiedy jako nastolatek mieszkalem ciagle we wsi Wszewilki,
poziom energii zwow ktorym wowczas dysponowalem byl az tak duzy, ze
gdybym wtedy wiedzial o zasadzie dzialania wiecznie obracajacego sie
kola zamachowego opisanego w tym spisie, to bym wowczas mogl bez trudu
je zbudowac. Po prostu wybralbym sie wtedy na zlomowisko w Miliczu,
oraz nabyl tam za grosze jakies stare kolo zamachowe wraz z osia i
lozyskami. Na zlomach w owym czasie bylo ich cale zatrzesienie. Potem
zas po przywiezieniu kola do domu zbudowalbym ze starych desek jakas
konstrukcje ktora by utrzymywala (za lozyska) os obrotu owego kola w
wymaganym ukierunkowaniu. Po dodatkowym wywazeniu kola z pomoca
jakiejs lepiej substancji, np. smoly, mialbym bardzo szybka odpowiedz
czy kolo to naprawde tak dziala jak to opisuja wskazywane w tym wpisie
zrodla.

Po Wszewilkach moj zasob wolnej woli (tj. moja energia "zwow")
stopniowo malala. Jednak przez caly czas kiedy mieszkalem w Polsce
byla ona wystarczajaco duza aby kolo to zbudowac. Przyklad nawet w
ostatnim okresie przed opuszczeniem Polski, jako naukowiec
Politechniki Wroclawskiej bylem w stanie kolo takie zamowic do
wykonania, zmontoweac, a potem przebadac. Moglem takze jego zbudowanie
i przebadanie wydac jako prace dyplomowa dla ktoregos ze swoich
studentow. Tyle tylko, ze wowczas NIE wolno by mi juz bylo nazywac je
"perpetum mobile", a musialbym przyporzadkowac jakis inny temat dola
takich badan - np. "eksperymentalne sprawdzenia zmian momentu
bezwladnosci kol zamachowych w zaleznosci od katowego zorientowania
ich osi".

Jak potem sie przekonalem, emigracja odbiera niemal caly nasz zasob
wolnej woli. Po wyemigrowaniu bowiem do Nowej Zelandii praktycznie NIE
mam warunkow aby zrealizowac budowe nawet najprymitywniejszej wersji
omawianego tutaj kola zamachowego, czy jakiegoko9wliek innego
urzadzenia. Jedyny obszar w ktorym nadal pozostaly mi resztki energii
"zwow" jest mozliwosc perswadowania innym aby dokonali czegos co ja
juz NIE mam warunkow dokonac. Stad bierze sie niniejszy wpis. Tyle ze
jak narazie najwyrazniej persfazja ta nie przynosi zadnych wynikow.

Jesli rozwazyc moj dzisiejszy zasob wolnej woli (energie "zwow") to
jest on tak maly, ze NIE mam szansy na zbudowanie tego kola. Podobnie
maly jest on najwyrazniej u wszystkich czytelnikow niniejszych wpisow.
Moge wiec sobie teraz namawiac do zbudowania tego kola az palce wytra
mi sie od klawiatury az do golej kosci, czy az dostane zylakow na
dloniach, a kolo to i tak NIE zostanie zbudowane. Mozemy wiec na jego
temat albo milczec - tak jak czyni to wiekszosc czytajacych, albo tez
filozoficznie deliberowac - tak jak czyni to kilku co mniej bojacych
sie UFOnautow, jednak nadal NIE mamy absolutnej pewnosci ze faktycznie
kolo to sie zakreci raz na dobe, tak jak wskazuja to przeslanki
omawiane w niniejszym wpisie. Nie wiedzac zas tego z cala pewnoscia,
NIE mamy jak rozpoczac kampanii obalajacej dotychczasowe nawyki naszej
oficjalnej nauki, stwierdzajace ze zadnego urzadzenia "perpetum
mobile" nigdy nie da sie zbudowac. Wszakze aby te naukowe nawyki
obalic, a w ten sposob rozpoczac nowa ere w ziemskim podejsciu do
generowania energi, musimy miec pewne dowody ze mamy absolutna racje.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 10, 2008, 11:53:19 PM3/10/08
to
On Mar 10, 2:13 pm, "Tornad" <twa...@optonline.net> wrote:
...
> Znowu musze Wasci jakos cos poradzic. Niby taki profesor a nie wie jak sie do
> tego zabrac. Jak tak dalej pojdzie to skonczy Wasc tak jak ja; oprocz dlugow
> nie bedzie mial nic. Podobno Tesla tez tak kombinowal. Tyle, za mam dylemat.
> Tu, na tym kolku fizycznym wlasnie obalam Teorie Wzglednosci a tylko ona
> bylaby gwarantem Wascinego, no i chyba po jakiejs chociaz malej czesci, i
> mojego sukcesu. Wiec umowmy sie tak, ze ja odwleke, czyli zdylatuje swoj czas
> na pelne obalenie Teorii a Wasc w tym czasie wystapi np. do National Science
> Fundation (Usa) o jakis powiedzmy cwierc milionowy chociaz grant. Musisz Wasc
> tylko ospowiednio mocno uzasadnic teze, ze to kolo umozliwi pelne
> potwierdzenie a jesli juz nie pelne, to chociaz w cwierci, jedynie slusznych
> po linii i na bazie tez wynikajacych z Teorii. Niestety nie znam arkanow
> Teorii, tej Ogolnej, gdyz do tej pory jako tako opanowalem tylko te
> Szczegolna, ale zapewne tu czy nawet za granica, znajda sie zespoly wielbiciel
> i jej wyznawcow, z pomoca ktorych bedziesz mogl Wasc napisac spory i madry
> elaborat uzasadniajacy potrzebe budowy takiego kola a moze nawet kilku,
> ustawionych na roznych szerokosciach geograficznych.
> Z tego co ogladalem na cartoonach i czytalem na stronach internetowych wynika,
> ze wokolo wiekszych, krecacych sie mas, nastepuje lejkowato-paraboliczno-
> hiperboliczno-precelkowato-grawitacyjne zakrzywienie przestrzeni, tfe,
> czasoprzestrzeni i ono, to zakrzywienie powoduje, ze np. woda w wiadrze
> postawionym kolo krecacej sie karuzeli, zacznie sama,  w tym wiaderku, sie
> krecic. Wiec tu, za karuzele bedzie robic kula ziemska a za wiaderko to kolo.
> Nie moge sobie tylko przypomniec, w ktora strone sie ta woda w tym wiaderku ma
> krecic ale zdaje sie na zasadzie zazebienia trybowego, zatem w kierunku
> zgodnym z "predicted".
> I musi Wasc to zrobic w najwiekszej tajemnicy, prywatnie, wrecz na ucho a nie
> jak ja to robie, niejako publicznie. I twierdze, ze wtedy z duzym
> prawdopodobienstwem, grant ten Wasc z NSF otrzymasz.
>  Wiecej nie pisze, gdyz licho czy ufonie spi.
> Pzdr.

Ja musze sie tutaj przyznac, ze latwo przewidziec moj stan na
zakonczenie. Wszakze przez niemal 62 lata mojego zycia jedyna rzecza
ktora dorobilem sie na wlasnosc, jest ponad 20-letni samochod Ford
Laser. Nie mam przeciew stalej pracy, ani domu, ani nawet mieszkania.
Ponadto, dzieki dyskretnej "pomocy" UFOnautow, prawdopodobnie az do
odejscia na emeryture - ktore to odejscie zgodnie z prawem Nowej
Zelandii nastapi dopiero w 2011 roku, zapewne pozostane juz bez pracy
i przez caly ten czas nie bede sie kwalifikowal do zasilku dla
bezrobotnych. Bede sie wiec musial utrzymywac z oszczednosci - co
prawdopodobnie spowoduje ze juz niedlugo nawet mojego ponad 20-
letniego Forda Lasera bede musial sprzedac na chleb. Jedyna pociecha
moralna w tym wszystkim, to ze jestem prawdopodobnie najbardziej
obecnie wykwalifikowanym i najproduktywniejszym (najwyzej tez pewnie
postawionym w naukowej hierarchii) bezrobotnym i bezzasilkowym bylym
profesorem uniwersyteckim.

W takiej sytuacji byloby rodzajem sarkastycznego dowcipu posluchanie
Wscinej rady i ubieganie sie o "multi-dolarowy grant" w Hameryce.
Przeciez sama Hameryka obecnie wpada w ekonomiczna depresje i nie ma
pracy nawet dla urodzonych u siebie naukowcow. Tym wiekszym dowcipem
byloby, ze jak narazie faktycznie obracanie sie dyskutowanego tu kola
zamachowego nadal pozostaje jedynie "bazujacym na naukowych
przeslankach przewidywaniem" ktorego nikt jeszcze nie udowodnil
eksperymentem. Byc moze, jesli jakims zrzadzeniem losu ktos faktycznie
udowodni ze owo kolo dziala w praktyce (ja tego udowodnic nie moge z
braku warunkow), wowczas zapewne zwrocilbym sie do kogos o odpowiedni
grant naukowy czy naukowo-rozwojowy. Czy jednak bylaby to Hameryka,
czy tez raczej Chiny, na obecnym etapie trudno powiedziec. Wszakze
Hamryka jest juz zaawansowana w staczaniu sie w dol, zas Chiny sa w
drodze w gore. Z wielu zas powodow lepiej udostepniac nowe technologie
tym co sie wspinaja pod gore. Wszakze przykladowo daja oni lepsze
gwarancje na to ze technologie te czeka dluzsza i uzyteczniejsza dla
calej ludzkosci przyszlosc.

Z totaliztycznymi pozdrowieniami,
Jan Pajak

janp...@gmail.com

unread,
Mar 11, 2008, 6:30:43 PM3/11/08
to
On Mar 11, 7:53 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote:
...
> Tak ten swiat jest urzadzony, takiego go Bozia stworzyla i kazdy
> inteligentny, a nawet tepy jego uzytkownik, wiedziec to powinien.
...

A Wasc znowu jak UFOnauta - niby "za" a cichcem "przeciw". Jakim
naprawde "ten swiat jest urzadzony" najdokladniej opisuje nam teoria
naukowa zwana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji" (patrz totaliztyczna
strona "dipolar_gravity_pl.htm"). A owa teoria wyjasnia, ze wieczysty
ruch faktycznie jest naturalna cecha przeciw-swiata i przeciw-materii
ktora ow przeciw-swiat wypelnia. Unieruchomiania (brak ruchu),
inercja, oraz tarcie, sa stworzone sztucznie i obowiazuja jedynie w
naszym swiecie fizycznym. Te mozna wiec pokonac poprzez podlaczenie
sie do zjawisk rzadzacych przeciw-swiatem. A zjawisk tych w naszym
swiecie fizycznym cala kupa. Wszakze z juz rozpoznanych naleza do nich
m.in. telekineza, telepatia, naped ruchu obrotowego Ziemi, naped ruchu
orbitalnego planet i ksiezycow, oraz kilka innych. Ze zjawiskami tymi
jest wiec jak z wiatrem i urzadzeniami ktore go wykoprzystuja (np.
zaglem i wiatrakiem). Mianowicie, zjawiska te sa caly czas kolo nas,
my jedynie musimy sie nauczyc jak je wykorzystywac dla generowania
uzytecznej energii. Podobnie tez jak ludziom uplynelo sporo czasu
zanim sie nauczyli jak generowac energie z ruchu wiatrow, uplynac musi
sporo czasu zanim my sie nauczymy jak generowac energie z owych
zjawisk napedzanych wieczystymi ruchami przeciw-materii. Sa juz jednak
pierwsze prototypy ktore wskazuja jak tego dokonywac. Ich przyklady,
opisane na totaliztycznych stronach "free_energy_pl.htm",
"fe_cell_pl.htm", oraz "boiler_pl.htm", juz dzialaja, tyle ze nikt nie
ma odwagi przelamywac sie przez blokade nalozona na ludzkosc przez
UFOnautow, aby je wdrozyc do powszechnego uzycia. Nie zamydlaj nam
wiec Wasc oczu twierdzeniem ze darmowej energii NIE da sie generowac.
Juz bowiem ja sie generuje, tyle ze owi UFOnauci ktorych demaskowania
mi Wasc odradzasz, systematycznie i z sukcesem blokuja wejscie do
seryjnej produkcji owych urzadzen ktore energie ta generuja.

A co do powrotu do Polski to sprawa tez NIE jest taka prosta.
Przykladowo, kto w Polsce placilby mi emeryture? Kto zatrudnilby kogos
kto zgodnie z polskim prawem powinien juz byc na emeryturze? Warto
wiec pamietac, ze czasami nierozwaznym dzialaniem mozna przejsc z
deszczu pod rynne. Ponadto, na przekor ze narzekam - co jest zapewne
oznaka zrzedliwego wieku jaki osiagnalem, tak naprawde to jestem
szczesliwy i zadowolony z zycia. Szczescie wszakze zgodnie z
totalizmem nie zalezy od wykonywania pracy ani od ilosci pieniedzy
ktore posiadamy. A ja je zdolalem osiagnac.

MaRa

unread,
Mar 12, 2008, 4:23:49 PM3/12/08
to
Ja tam się ufonautów nie boję, jedynie mam obiekcje przed narażaniem
przypadkowych nieświadomych osób na niebezpieczeństwo.

Nie wiem jak tam z moim poziomem zwow, ale większość trudności wynika
z jakiegoś zaćmienia mózgowego którego doznają napotykane osoby.
Absolutnie nic się nie da załatwić, mogę miesiącami i nie ruszy ani o
jotę.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 12, 2008, 10:44:13 PM3/12/08
to
On Mar 13, 9:23 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
> Ja tam się ufonautów nie boję, jedynie mam obiekcje przed narażaniem
> przypadkowych nieświadomych osób na niebezpieczeństwo.
...
Umiejtnosc aby "sie nie bac" zalezy od cech naszego charakteru, a nie
od zachowan UFOnautow. Wielu naszych przodkow "nie balo sie" np.
Hitlerowcow, na przekor ze ci znani byli z lapanek, rozstrzeliwania,
obozow koncentracyjnych, przesluchiwan metodami Gestapo, itp. Jesli
ktos ma odwazny charakter, tez "nie boi sie" UFOnautow. Wcale to
jednak nie oznacza ze UFOnauci nie wprowadzaja okreslonego poziomu
niebezpieczenstwa dla zycia na Ziemi. Niebezpieczenstwo to zabija tez
nawet tych co w UFOnautow wcale nie wierza (faktycznie to zabija ono
nawet wiecej ludzi nie wierzacych w uFOnautow, niz tych wierzacych).
Na moich stronach internetowych podanych jest wiele przykladow kiedy
UFOnauci sa odpowiedzialni za masowa smierc tysiecy ludzi - np. patrz
totaliztyczna strona "day26_pl.htm" ktora dokumentuje ze w dniu 26
grudnia 2004 roku zaindukowane przez nich tsunami zabilo okolo 300 000
ludzi.

Co jednak jest wazne, to ze UFOnautom pomalu "wyslizguje sie" rak ich
odwieczne panowanie nad ludzkoscia oraz owe nieprzebrane korzysci
ktore z tego powodu czerpia. Jesli wiec zechca utrzymac ludzkosc w
swoim zniewoleniu, zmuszeni beda zmienic swoja dotychczasowa strategie
wspolistnienia z ludzmi. Mianowicie, dotychczasowa ich twarta wrogosc
i szatanskosc wobec ludzi, musi byc zastapiona przynajmniej pozorami
"dobrych zamiarow" i uczynnosci. Jak tez widzimy, UFOnauta nazywany
"tornad" zaczyna eksperymentowac w tym kierunku. Z naszej wiec strony
najkorzystniejsza postawa jest przyjecie "z otwartymi rekami" tychze
"pokojowych" eksperymentow UFOnautow. Wszakze im wczesniej UFOnauci
zaprzestana bezpardonowego mordowania ludzi i zaczna jakies formy
chocby pozornego wspolzycia z nami w relatywnym pokoju, tym mniej
ludzi zginie i tym mniej zla upowszechni sie na Ziemi.

Z powyzszego powodu, ja osobiscie radze witac z "otwartymi rekami"
inicjatywe opisywanego w tym watku "wieczyscie obracajacego sie kola
zamachowego". Wszakze moze ono stac sie tym dla stosunkow pomiedzy
ludzmi i UFOnautami, co kiedys gra w pingponga stala sie dla stosunkow
Chin z Zachodem. Warto tez eksperymentowac z owym kolem. Wszakze
UFOnauci ryzykowali by zbyt wiele aby pozwolic sobie na klamanie takze
i w tej technicznie sprawdzalnej przez nas sprawie. Jesli zas
eksperymenty potwierdza ze kolo to faktycznie dziala, co niemal z cala
pewnoscia kiedys nastapi, wowczas naszym (ludzkim) zyskiem bedzie ze w
koncu przelamiemy w sobie ow "naukowy zabobon" stwierdzajacy ze
urzadzen perpetum mobile nigdy nie da sie zbudowac.

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

P.S. Wiem ze powyzsze beda czytali rowniez UFOnauci. Jednak "nie ma
strachu" takze i z tego powodu. Wszakze UFOnauci maja urzadzenia do
czytania naszych mysli. Nawet wiec gdybysmy bali sie wypowiedziec na
glos jakiejs prawdy, oni i tak by wiedzieli co w danej sprawie my
myslimy. Nie ma wiec sensu udawac ze sie zataja co na ich temat
myslimy.

MaRa

unread,
Mar 13, 2008, 2:35:49 PM3/13/08
to
janpa...@gmail.com napisał(a):

> Na moich stronach internetowych podanych jest wiele przykladow kiedy
> UFOnauci sa odpowiedzialni za masowa smierc tysiecy ludzi - np. patrz
> totaliztyczna strona "day26_pl.htm" ktora dokumentuje ze w dniu 26
> grudnia 2004 roku zaindukowane przez nich tsunami zabilo okolo 300 000
> ludzi.

Kiedyś zastanawiało mnie czemu niektórzy ludzie są wredni. Poza
głupotą, inną możliwością jest istnienie Czegoś, co potrzebuje jakiejś
formy energii generowanej podczas cierpienia ludzi.

Otóż niektórzy ludzie lubią krzywdzić innych, sprawia to im
przyjemność czy ulgę. Nie chodzi o chęć np. okradzenia kogoś, raczej
popełnienie jakiegoś przestępstwa jest wymówką racjonalizującą po
prostu chęć zadania cierpienia bliźniemu.

Możliwe że w równoległym świecie niematerialnym są jakieś byty, które
prowadzą taką działalność pasożytniczą, żywią się ową energią.

Tyle że niematerialne demony nie używałyby statków kosmicznych i
urządzeń.
Kompletnie nie wiem, jak wytłumaczyć takie zachowanie ufonautów,
czyżby ich ciała nie były w stanie dostarczyć ich duszom odpowiedniej
dawki siły życiowej? Może dali się opętać owym demonom w zamian za
jakieś dobra doczesne? Albo ową energię traktują jako przysmak,
afrodyzjak? Gubię się w domysłach.

W odróżnieniu od ludzi, którzy są głównie materialni i ich ciała tylko
częściowo połączone są z duszą, ufonauci są istotami składającymi się
z dwóch równorzędnych elementów- ciała i ducha. I są tego świadomi.
Natomiast ludzie by uzyskać dostęp do świata ducha musieli stosować
różne rytuały "magiczne" (np. szamani), czy przy pomocy snu.

Oczywiście to nie świadczy o "wyższości" ufonautów. Przekonanie
jednych o swojej "lepszości" od innych do niczego dobrego nigdy nie
doprowadziło. Po prostu każda forma życia ma jakiś swój cel istnienia.
Przecież dusze, będące cząstką Boga, mogą się nawet rodzić w ciałach
żebraków zamieszkujących slumsy Kalkuty, bo uznają że takie
doświadczenie sprzyja ich rozwojowi. Gdyby wszyscy byli piękni,
wiecznie młodzi, bogaci, inteligentni i szczęśliwi to nie mieli by
wielu okazji do rozwoju. Świat byłby pełen znudzonych, leniwych
żyjątek.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 13, 2008, 10:20:01 PM3/13/08
to
On Mar 14, 7:35 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
...

> Gdyby wszyscy byli piękni,
> wiecznie młodzi, bogaci, inteligentni i szczęśliwi to nie mieli by
> wielu okazji do rozwoju. Świat byłby pełen znudzonych, leniwych
> żyjątek.

Wszystko to prawda. Dlatego zakasajmy rekawy i zacznijmy wreszcie
budowac zaawansowane urzadzenia ktore wyniosa nas na wyzszy poziom
rozwoju oraz pozwola np. zobaczyc UFOnautow i nauczyc sie odczytywac
ich mysli (tak jak oni odczytuja nasze mysli). Budowe zas wszystkiego
co maja UFOnauci trzeba zas zaczac od jakiegos "pierwszego kroku".
Moim zdaniem takim najlatwiejszym "pierwszym krokiem" byloby
zbudowanie tzw. "generatorow darmowej energii", opisywanych na
totaliztycznych stronach "free_energy_pl.htm", "boiler_pl.htm", oraz
"fe_cell_pl.htm" (dostepnych pod tymi samymi adresami jak te adresy
ktore wylistowane zostaly na poczatku niniejszego watka).
Prawdopodobnie najlatwiejszym zapoczatkowaniem budowy takich
generatorow darmowej energy byloby albo zbudowanie dyskutowanego
tutaj "wiecznie obracajacego sie kola zamachowego", albo tez
zbudowanie "telekinetycznej grzalki" opisanej na totaliztycznej
stronie "boiler_pl.htm".

janp...@gmail.com

unread,
Mar 14, 2008, 9:14:17 PM3/14/08
to
On Mar 11, 7:53 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote:
...
> A ja tymczasem Wasci zapodam, ze to kolo dzialac bedzie, ale nie tak
> perfekcyjnie jak to pol zartem pol serio, dostosowujac sie do Wascinego stylu
> bycia i zycia, opisalem. Po prostu trzeba mu bedzie w tym kreceniu sie, od
> czasu do czasu pomagac. Nie tacy twardziele jak my, sie do tego PM zabierali i
> zeby sobie polamali, wiec nie szalejmy. Mozna to traktowac jedynie jako
> ciekawostke ale zapomnij Wasc o jakims chocby najmniejszym kwancie darmowej
> energii.
...
Faktycznie to owe generatory darmowej energii sa juz faktem na Ziemi.
Tyle ze narazie maja ciagle niedoskonala forme. Przykladowo, tzw.
"pompy cieplne" juz obecnie sie reklamuje, ze jesli ktos wyda
powiedzmy 1 dolar na elektrycznosc ktora je napedza, wowczas pompa
taka napelni jego mieszkanie cieplem o wartosci (powiedzmy) trzy
dolary. Znaczy, wyrazajac to prostym jezykiem, pompy te juz obecnie
maja sprawnosc energetyczna przekraczajaca 100%. Jedynie wiec co nam
potrzeba aby staly sie "generatorami darmowej energii" to wypracowanie
jakiejs metody dzieki ktorej czesc ciepla jakie pompy te generuja dalo
sie zawrocic w rodzaju termicznego sprzezenia zwrotnego i napedzac
dana pompe wlasnie tym cieplem. Tak zreszta mniej wiecej dzialala
"grzalka z Pakistanu" ktora opisuje na totaliztycznej stronie
"boiler_pl.htm". Jesli zas zamiast pomp cieplnych uzyc urzadzen
dzialajacych na zasaadzie odwrotnosci tarcia (czyli telekinezy), ich
wydajnosc energetyczna jest jeszcze wyzsza. Nic dziwnego ze dzieki
wyzwalanej w swoich sluchawkach telekinezie tzw. "radia krysztalkowe"
opisane na totaliztycznej stronie "fe_cell_pl.htm" nie wymagaly
zadnego zasialania w energie, a graly i to dosyc glosno.

Darmowa energia jest wiec osiagalna - trzeba jedynie wlozyc wysilek (i
wiele wiedzy) w zbudowanie praktycznych urzadzen ktore ja beda
generowaly.

MaRa

unread,
Mar 16, 2008, 2:56:55 PM3/16/08
to
On 14 Mar, 03:20, janpa...@gmail.com wrote:
> Dlatego zakasajmy rekawy i zacznijmy wreszcie
> budowac zaawansowane urzadzenia ktore wyniosa nas na wyzszy poziom
> rozwoju oraz pozwola np. zobaczyc UFOnautow i nauczyc sie odczytywac
> ich mysli (tak jak oni odczytuja nasze mysli).

Akurat mam teraz dwa tygodnie spokoju i kilka ciekawych przedsięwzięć
do zrealizowania (tajemnica- jakie:)

Jak sobie jacyś ufonauci czegoś nie życzą, to po prostu mogą pogadać,
np. u turka na obiedzie (chodzi mi o to, że nie mam zamiaru narażać
przypadkowych ludzi).
Nie przyjmuję do wiadomości żadnych "zbiegów okoliczności", gdyby się
[znowu] zaczęły to nie będę się nimi specjalnie przejmował. Zawsze da
sie je obejść, znajdzie się sposób, choćby nawet na spisek masonów
kontrolujących służby specjalne:)

Weźmy przykładowo jakiś wynalazek z dziedziny free energy (to tylko
przykład)- gdyby jakiejś grupie ludzi, nie ważne jak wpływowej, bardzo
zależało na utrzymaniu tajemnicy by czerpać zyski z paliw kopalnych,
to przecież zamiast próbować zarobić na odkryciu zawsze można plany
urządzenia upublicznić w internecie. Natychmiast tysiące ludzi będzie
mieć możliwość odtworzenia urządzenia, nie dałoby się go już nigdy
utrzymać w tajemnicy.
Tak to już jest- na jednym można zarobić, na czymś innym nie,
pozostaje satysfakcja dokonania czegoś.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 16, 2008, 10:07:52 PM3/16/08
to
On Mar 17, 7:56 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
...
> Weźmy przykładowo jakiś wynalazek z dziedziny free energy (to tylko
> przykład)- gdyby jakiejś grupie ludzi, nie ważne jak wpływowej, bardzo
> zależało na utrzymaniu tajemnicy by czerpać zyski z paliw kopalnych,
> to przecież zamiast próbować zarobić na odkryciu zawsze można plany
> urządzenia upublicznić w internecie. Natychmiast tysiące ludzi będzie
> mieć możliwość odtworzenia urządzenia, nie dałoby się go już nigdy
> utrzymać w tajemnicy.
> Tak to już jest- na jednym można zarobić, na czymś innym nie,
> pozostaje satysfakcja dokonania czegoś.

Powyzsze to tylko delikatne straszenie przyszlych budowniczych
generatorow darmowej energii (tj. takie ukryte "strachy na Lachy").
Faktycznie bowiem ten kto zdola wprowadzic takie urzadzenia darmowej
energii do masowej produkcji fabrycznej, bedzie potem wiodacym ich
producentem przez co najmniej kilkadziesiat, jesli nie kilkaset,
nastepnych lat. (To troche tak jak Daimler-Benz wiedzie w samochodach
od samego poczatku i jakos nawet Japonczycy nie sa w stanie go
pozbawic tej wiodacej pozycji.) Z urzadzeniami jest bowiem dosyc
smieszna sprawa. Aby je produkowac trzeba pokonac dosyc trudna bariere
inercyjnosci myslenia. To zas oznacza, ze jesli nie ma sie opanowej
ich produkcji, wowczas nawet jesli ma sie ich cudzy prototyp ciagle
minie wiele lat zanim ktos drugi zdola je skopiowac. W miedzyczasie
zas ten pierwszy producent opanuje caly swiat. Dlatego "nie ma
strachu". Ktokolwiek bedzie pierwszy na swiecie w zbudowaniu
generatorow darmowej energii i we wprowadzeniu ich do masowej
produkcji, z czasem stanie sie tak biogaty, ze normalnym ludziom nawet
w glowie to sie teraz nie miesci. Wszakze wszytko na Ziemi zalezy od
energii. Naprawde warto wiec eksperymentowac z tymi generatorami - i
to wcale nie tylko dla dobra calej ludzkosci, ale takze i dla wlasnego
dobra.

Z totaliztycznym salutem,.
Jan Pajak

MaRa

unread,
Mar 17, 2008, 4:04:43 PM3/17/08
to
On 17 Mar, 03:07, janpa...@gmail.com wrote:

Dzień minął, nic się nie wydarzyło, poza odwołaniem kolejnej
matematyki.

> Powyzsze to tylko delikatne straszenie przyszlych budowniczych
> generatorow darmowej energii (tj. takie ukryte "strachy na Lachy").

Faktem jest, że konstruktorzy działających urządzeń free-energy nie
dożywają sędziwego wieku i nie opływają w dostatkach.
Gdyby nie próbowali trzymać zasady działania swoich wynalazków w
tajemnicy to ludzkość już dawno powszechnie korzystałaby z tych
urządzeń.
A kto dzieli się swoją wiedzą z innymi, jakoś nie ma powodu by
przedwcześnie umierać.

> Faktycznie bowiem ten kto zdola wprowadzic takie urzadzenia darmowej
> energii do masowej produkcji fabrycznej, bedzie potem wiodacym ich
> producentem przez co najmniej kilkadziesiat, jesli nie kilkaset,
> nastepnych lat. (To troche tak jak Daimler-Benz wiedzie w samochodach
> od samego poczatku i jakos nawet Japonczycy nie sa w stanie go
> pozbawic tej wiodacej pozycji.)

Braciom Wright nie wyszło.
A Japończycy już dawno przegonili Daimlera-Benza (ta firma produkuje
nie tylko samochody), nawet General-Motors.

To dosyć rzadka sytuacja, by sam wynalazca miał większe korzyści ze
swojego dzieła. Jak można zarobić, to niczym sępy zlaują się różni
cwaniacy mający fundusze i znajomości.
Parę przykładów: coca-cola, mp3, walkman..

> Z urzadzeniami jest bowiem dosyc
> smieszna sprawa. Aby je produkowac trzeba pokonac dosyc trudna bariere
> inercyjnosci myslenia. To zas oznacza, ze jesli nie ma sie opanowej
> ich produkcji, wowczas nawet jesli ma sie ich cudzy prototyp ciagle
> minie wiele lat zanim ktos drugi zdola je skopiowac. W miedzyczasie
> zas ten pierwszy producent opanuje caly swiat. Dlatego "nie ma
> strachu". Ktokolwiek bedzie pierwszy na swiecie w zbudowaniu
> generatorow darmowej energii i we wprowadzeniu ich do masowej
> produkcji, z czasem stanie sie tak biogaty, ze normalnym ludziom nawet
> w glowie to sie teraz nie miesci. Wszakze wszytko na Ziemi zalezy od
> energii. Naprawde warto wiec eksperymentowac z tymi generatorami - i
> to wcale nie tylko dla dobra calej ludzkosci, ale takze i dla wlasnego
> dobra.

Świat oszalał. Ludzie żyją tylko po to by zarabiać na opłacenie
mnożących się rachunków.
Te współczesne koncepcje ekonomiczne tak bardzo wrosły w krajobraz,
że ludzie przestali dostrzegać ich absurd.
Na dobrą sprawę gdyby ludzie z dnia na dzień przestali zaciągać
kredyty bankowe by kupować coraz droższe dobra materialne dzięki
którym czują się lepsi od swoich sąsiadów, to cywilizację spotkałaby
natychmiastowa zagłada (wiem, bo ostatnio zapoznaję się z
bankowością:).
Gdzie czasy, gdy samuraj popełniał samobójstwo by zmyć hańbę ze
swojego rodu. Jeszcze w latach pięćdziesiątych szefowie korporacji
zarabiali ledwo dwa razy tyle co robotnicy. A teraz wszyscy chcą
więcej i więcej, kosztem bliźnich i środowiska.

Już nie wystarczy kupić jakąś rzecz, trzeba się liczyć z dalszymi
kosztami:
-Samochód wymaga paliwa;
-Drukarka komputerowa wymaga drogich pojemniczków z tuszem. By nie
dało ich się samodzielnie napełnić mają wbudowane mikroprocesory
zapamiętujące poziom tuszu oraz datę ważności- a przecież technicznie
to żaden problem zbudować drukarkę w której samodzielnie można
uzupełniać poziom tuszu.
-Odkurzacz wymaga dokupowania worków. Dyson wymyślił odkurzacz
bezworkowy i żaden producent się nie zainteresował. Resztkę
oszczędności wydał na bilet w jedną stronę do Japonii, tam cudem
sprzedał licencję na produkcję na tamtejszy rynek, wrócił i wybudował
własną fabrykę. Obecnie ma ponad połowę rynku w Wielkiej Brytanii a
inni producenci kopiują pomysł.
-Za rozmowy telefoniczne trzeba płacić. Technicznie żaden problem
stworzyć telefon korzystający z internetu, ale żaden producent się nie
kwapi rozpowszechnić takie urządzenie. Istnieją, ale bardzo drogie, na
rynek korporacyjny, wymagające operatora albo specjalne serwery. Te do
domu wymagają włączonego komputera, więc są mało praktyczne-
zaoszczędzi się na rachunku, to przyjdzie zapłacić za prąd.
-Lekarstwa. Tak są pomyślane, by leczyć a nie wyleczyć. W przypadku
drobnych chorób łagodzą objawy, ale i tak człowiek sam by wyzdrowiał
(ja od 15 lat nie używałem żadnych leków a jakoś żyję, mimo gróźb
lekarzy że nieleczony katar powoduje śmiertelne zapalenie ucha
środkowego). W przypadku poważniejszych (nadciśnienie, cukrzyca)
wystarczy raz zażyć, by nie móc odstawić do końca życia- zaprzestanie
spożywania spowoduje pogorszenie stanu zdrowia, większe niż przed
zaczęciem leczenia.
Do lat pięćdziesiątych w USA powstawały ciekawe metody leczenia
fizykalnego (pola magnetyczne, impulsy elektryczne, światło
spolaryzowane, łukowe lampy węglowe, generator Rife-a), obecnie są tam
absolutnie zabronione.
Reich w latach sześćdziesiątych opracował metodę leczenia za pomocą
orgonu (bioenergii)- umarł w więzieniu, a publikacje sąd nakazał
skonfiskować i spalić. Natomiast sataniści i faszyści mogą tam działać
jak gdyby nigdy nic.
W bodajże 2001 roku urząd FDA uczepił się producenta urządzenia do
biofeedbacku (relaksacji), antyterroryści wpadli i porąbali wszystko
siekierami.
Na szczęście w Europie jeszcze tak źle nie jest, jest kilku
producentów ciekawych urządzeń, m.in. do elektroakupunktury (ten
akurat w Polsce).
-Nawet aparaty fotograficzne mają specjalne akumulatorki litowe.
Wytrzymają one najwyżej 2-3 lata, póżniej konretny model nie będzie
produkowany, sprzęt pójdzie na śmietnik. A technicznie żaden problem
skonstruować aparat na baterie paluszki (zawsze można je zastąpić
akumulatorkami Ni-MH). Dawniej podstawową zasadą przy projektowaniu
urządzeń elektronicznych było nie stosowanie nietypowych źródeł
zasilania.
iPody natomiast mają akumulatorki wbudowane na stałe, niewymienialne-
co rok, najpóźniej dwa trzeba wymienić sprzęt.

Pieniądze służą ułatwieniu wymiany dóbr i usług, nie ich gromadzeniu
dla samego gromadzenia.

Nie da się zaplanować życia i bogactwa, szczególnie jak idzie się pod
prąd. Los zdecyduje. Ale po co bogactwo? Są ważniejsze rzeczy,
natomiast pieniędzy do grobu się nie zabierze.

Teoretycznie, gdybym otwierał własną firmę, to poszukałbym
kompetentnych współpracowników, z którymi sprawiedliwie podzieliłbym
się zyskiem, z głodu by nie pomarli. A jego nadmiar nie poszedłby na
konsumpcję, ale tworzenie nowych rzeczy. Tylko gdzie znaleść
idelaistów w dzisiejszych czasach:)

janp...@gmail.com

unread,
Mar 17, 2008, 10:04:16 PM3/17/08
to
On Mar 17, 6:58 pm, eugw...@poczta.onet.pl wrote:
...
> Perpetuum mobile w sensie fizycznym nie istnieje. Takie koło może wykonywać
> pracę ale kosztem ruchu obrotowego Ziemi.
...
Powyzsze jest rownoznaczne ze stwierdzeniem, ze dzisiejsza fizyka wie
juz wszystko na temat wszechswiata. Tymczasem tak naprawde, to
oficjalnie fizyka nawet nie wie ze pole grawitacyjne jest polem
dipolarnym (a nie monpolarnym jak fizyka upiera sie twierdzic) - czyli
fizyka nadal nie akceptuje tzw. Konceptu Dipolarnej Grawitacji, znaczy
"teorii wszystkiego" opisywanej na totaliztycznych stronach
"dipolar_gravity_pl.htm", na przekor ze poprawnosc tej teorii
wszystkiego jest potwierdzana przez praktycznie "wszystkie" fakty.
Jesli jednak zalozyc realistycznie ze fizyka NIE wie wszystkiego,
wowczas nie wie tez ze perpetum mobile jest mozliwe, ani ze kolo
zamachowe opisywane na tym watku wcale nie bedzie wyhamowywalo obrotow
Ziemi. Jesli bowiem wierzyc owemu Konceptowi Dipolarnej Grawitacji, to
obroty Ziemi sa "napedzane". Znaczy aby Ziemia sie krecila, otrzymuje
ona energie napedowe z przeciw-swiata. Bez takiej bowiem energii juz
dawno Ziemia powinna stanac w bezruchu. Wszakze od wielu milionow juz
lat hamuja obroty Ziemi takie zjawiska jak przyplywy i odplywy morza,
jak wiatry i prady morskie, jak wiatr sloneczny, jak "efekt przekladni
magnetycznej" powstalej poprzez "zazebianie sie" pola magnetycznego
Ziemi z polami magnetycznymi innych cial niebieskich, a takze przez
cala masa innych zjawisk. Innymi slowy, gdyby Ziemia nie byla
napedzana przez przeciw-swiat, juz dawno by sie zatrzymala w swoich
obrotach. Jakze wiec w takim przypadku twierdzic, ze jakies
maloznaczace kolo zamachowe ktore jest powstrzymywane w swych obrotach
wzgledem Ziemi wlasnie przez te same mechanizmy ktore napedzaja obroty
Ziemi, obracaloby sie tylko kosztem ruchu obrotowego Ziemi.

Na przekor tego co pisze powyzej, chcialbym jednak podziekowac ze w/w
wypowiedz, bowiem pozwala ona zwrocic uwage czytelnikow na istnienie
nieuswiadamienej przez fizykow sily ktora napedza ruch obrotowy Ziemi.

janp...@gmail.com

unread,
Mar 18, 2008, 12:06:25 AM3/18/08
to
On Mar 18, 9:04 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
...
> Tylko gdzie znaleść idelaistów w dzisiejszych czasach.

Fajnie napisane i zawiera duzo racji. Nie wszystko jednak jest
pewnikiem. Przykladowo, na niniejszej grupie dyskusyjnej udzielaja sie
wlasnie albo idealisci (latwo ich poznac, bo staraja sie popychac
wszystko do przodu i eliminowac przeszkody), albo tez UFOnauci (tych
tez latwo poznac, bo wszystkim wszystko obrzydzaja). Inne kategorie
(np. ludzie o materialistycznym zorientowaniu) nie pisuja w internecie
bo zbyt sa zajeci wymyslaniem jak to zarobic na jeszcze jedna
blyskotke.

Problem z opisywana tutaj tematyka jest, ze w dzisieszych czasach
ludzie nawet bez zniechecania maja tendecje do spedzania calego
posiadanego czasu w fotelach i na tapczanach. Bardzo wiec trudno
naklonic kogos aby sie ruszyl i zaczal czynic cos konkretnego. Dlatego
moim zdaniem dobrze jest przyjac zasade wynawana przez Anglikow,
mianowicie ze "dany most sie przekroczy dopiero kiedy do niego sie
dojdzie". Znaczy, nie warto zbyt daleko rozwazac "co by bylo gdyby cos
sie udalo osiagnac...", bowiem takie rozwazanie obrzydzi lub calkiem
zabije chec do zabrania sie za uczynienie czegokolwiek. Dlatego lepiej
z rozwiazywaniem problemow przyszlosci zaczekac az problemy te stana
sie realne. Narazie zas "zakasajmy rekawy i do dziela".

ferdekk...@vp.pl

unread,
Mar 18, 2008, 5:07:30 AM3/18/08
to
aha, blabla bla bla

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

fer...@vp.pl

unread,
Mar 18, 2008, 5:08:27 AM3/18/08
to
zbyśio wiertarka!

ferdekk...@vp.pl

unread,
Mar 18, 2008, 5:08:08 AM3/18/08
to
wopeifjwogjweriogheri

fer...@vp.pl

unread,
Mar 18, 2008, 5:08:52 AM3/18/08
to
mały mózg duży musk!

fer...@vp.pl

unread,
Mar 18, 2008, 5:09:10 AM3/18/08
to
felicjant policjant!

rs

unread,
Mar 18, 2008, 12:00:22 PM3/18/08
to
On 18 Mar 2008 10:09:10 +0100, fer...@vp.pl wrote:

>felicjant policjant!

plonk. <rs>

--

"My God is nicer than yours". Thomas Krupski

MaRa

unread,
Mar 21, 2008, 6:40:16 AM3/21/08
to
Ze "zbiegów okoliczności":

1)Kilka dni temu napęd CD-ROM w laptopie przestał działać, jakby miał
problemy z rozpędzeniem płyty.
Myślałem że po prostu soczewka się zakurzyła, przeczyściłem i nadal
nie chciał działać, po kilkunastu minutach już działał. Niby
przypadek..

2)Nagrywarka DVD w drugim komputerze wczoraj przestała działać.
Podobne objawy- problemy z rozpędzeniem płyty. Po zamknięciu tacki
słychać było jakiś hurgot, jakby mechanizm nie mógł zaskoczyć.
To już gorzej, by przeczyścić trzeba rozkręcać, albo kupić nową
(ostatnio nie są zbyt drogie).
Dzisiaj działa jak gdyby nigdy nic..

janp...@gmail.com

unread,
Mar 21, 2008, 10:30:15 PM3/21/08
to

To nie "zbiegi okolicznosci", a typowo "niedbalosc UFOnautow". Kiedy
niewidzialni dla ludzkich oczu UFOnauci ukrywajacy sie przed nami poza
tzw. "stanem telekinetycznego migotania" znajda sie w poblizu
komputera, ich telekinetyczny naped osobisty "telekinetyzuje" co
wrazliwsze podzespoly tego komputera. Z kolei po natelekinetyzowaniu
podzespoly te odmawiaja posluszenstwa. Na szczescie, potem same sie
odtelekinetyzaja i powracaja do dzialania. Telekinetyzowanie takie
zwykle nie jest dokonywane przez UFOnautow w zamierzony (zlosliwy)
sposob, a przez przypadek (niedbalosc). Zwykle bowiem niewidzialni dla
nas UFOnauci tak sobie zawisaja w powietrzu aby widziec jak najlepiej
to co my wlasnie czynimy. Nie zwracaja przy tym uwagi ze ich pedniki
telekinetyczne oddzialywuja na nasz komputer. U mnie zjawisko to tez
pojawia sie relatywnie czesto. Tyle ze ja zawsze robie wiele krzyku
kiedy UFOnauci mi tak poppsuja komputer, wiec w moim przypadku zaczeli
zwazac na to gdzie sobie zawisaja. Nadal jednak relatywnie czesto
telekinetyzuja mi podkladke pod mysz, tak ze kulka myszy mi sie po
niej slizga zamiast dzialac - nie rugam ich jednak za to, bo juz wiem
ze przynajmniej sie staraja aby nie psuc mi samego komputera.

Telekinetyzowanie czyjegos komputera lub innych urzadzen zwykle jest
oznaka ze UFOnauci szczegolnie takim kims sie interesuja. Z kolei ich
zainteresowanie zwykle jest spowodowane jesli taki ktos usiluje
dokonac czegos co jest UFOnautom wysoce nie na reke, a stad w czym owi
UFOnauci mu usiluja przeszkodzic. Przykladowo, jestem pewien ze takie
objawy telekinetyziowania odnotuje kazdy kto zacznie budowac "wiecznie
obracajace sie kolo zamachowe" opisane na niniejszym watku.

Nieco wiecej informacji na temat trwalego natelekinetyziowania zawarte
jest na totaliztycznych stronach "dipolar_gravity_pl.htm" oraz
"boiler_pl.htm", ktore mozna ogladac m.in. pod adresami:

http://bible.webng.com/dipolar_gravity_pl.htm
http://energy.atspace.org/dipolar_gravity_pl.htm
http://evidence.ueuo.com/dipolar_gravity_pl.htm
http://evil.thefreehost.biz/dipolar_gravity_pl.htm
http://fruit.sitesled.com/dipolar_gravity_pl.htm
http://fruit.xphost.org/dipolar_gravity_pl.htm
http://god.ez-sites.ws/dipolar_gravity_pl.htm
http://karma.freewebpages.org/dipolar_gravity_pl.htm
http://memorial.awardspace.info/dipolar_gravity_pl.htm
http://newzealand.myfreewebs.net/dipolar_gravity_pl.htm
http://nirvana.scienceontheweb.net/dipolar_gravity_pl.htm
http://pigs.freehyperspace.com/dipolar_gravity_pl.htm
http://parasitism.about.tc/dipolar_gravity_pl.htm
http://parasitism.xphost.org/dipolar_gravity_pl.htm
http://rubik.hits.io/dipolar_gravity_pl.htm
http://tornado.99k.org/dipolar_gravity_pl.htm
http://users3.nofeehost.com/devils/dipolar_gravity_pl.htm
http://wszewilki.greatnow.com/dipolar_gravity_pl.htm

MaRa

unread,
Mar 26, 2008, 6:59:12 PM3/26/08
to
On 22 Mar, 03:30, janpa...@gmail.com wrote:

> To nie "zbiegi okolicznosci", a typowo "niedbalosc UFOnautow". Kiedy
> niewidzialni dla ludzkich oczu UFOnauci ukrywajacy sie przed nami poza
> tzw. "stanem telekinetycznego migotania" znajda sie w poblizu
> komputera, ich telekinetyczny naped osobisty "telekinetyzuje" co
> wrazliwsze podzespoly tego komputera. Z kolei po natelekinetyzowaniu
> podzespoly te odmawiaja posluszenstwa. Na szczescie, potem same sie
> odtelekinetyzaja i powracaja do dzialania.

Może zainteresowali się zawartością dysków twardych, ale i tak nie ma
na nich nic szczególnego.

Kilka miesięcy temu w miarę nowy telewizor LCD przestał mi działać.
Godzinę później działał jak gdyby nigdy nic, od tej pory nic się z nim
nie dzieje.

Albo kilka tygodni temu na siłę wcisnąłem bransoletkę magnetyczną
(takie kółko ze stali nierdzewnej z przerwą i dwiema pozłacanymi
kulkami z magnesikami). Była sceptycznie nastawiona. I długo nie
ponosiła, bo raz między kulkami zaczęły iskry latać.
Pierwsze eksperymenty z elektromagnetyzmem w 19-wieku przeprowadzano
właśnie za pomocą "oscylatorów" w kształcie pierścienia z przerwą.
Pole elektromagnetyczne powodowało przeskok iskry w owej przerwie.
Ale bransoletka ma 6 cm średnicy oraz przerwę 1cm, pole
elektromagnetyczne musiałoby być dosyć silne.

----
Właśnie czytam książkę "Historia bez cenzury cz.3" Hartwiga Hausdorfa.
Jest ona o historycznych opisach wskazujących na ingerencję
pozaziemskich cywilizacji w dzieje ludzkości (Indie, pierwsi cesarze
Chin, Mojżesz, Abraham, Lot, Jozue, Ezechiel, Romulus, Numa
Pompiliusz, Aleksander Wielki, Lucjusz Licyniusz Lokullus, Konstantyn,
Karol Wielki, Albrecht Eusebius von Vallenstein...).
Jest też historia z 12 sierpnia 1942 roku- nad wyspą Tulagi z
archipelagu Wysp Salomona żolnierze amerykańscy zobaczyli formację
ponad 150 b.szybkich obiektów (w rzędach po 10-12), srebrzystych, bez
skrzydeł.

MaRa

unread,
Mar 26, 2008, 7:02:05 PM3/26/08
to
On 26 Mar, 23:59, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
>
> Albo kilka tygodni temu na siłę wcisnąłem bransoletkę magnetyczną

mamie (wycięło mi slowo)

janp...@gmail.com

unread,
Mar 26, 2008, 9:18:18 PM3/26/08
to
On Mar 27, 11:59 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
...
> Była sceptycznie nastawiona. I długo nie
> ponosiła, bo raz między kulkami zaczęły iskry latać.
> Pierwsze eksperymenty z elektromagnetyzmem w 19-wieku przeprowadzano
> właśnie za pomocą "oscylatorów" w kształcie pierścienia z przerwą.
> Pole elektromagnetyczne powodowało przeskok iskry w owej przerwie.
> Ale bransoletka ma 6 cm średnicy oraz przerwę 1cm, pole
> elektromagnetyczne musiałoby być dosyć silne.
...
Gdyby owe iskry lataly nieprzerwanie, wowczas taka bransoletka sama w
sobie tez stanowila by "iskrowe perpetum mobile". Jak czesto takie
iskry lataly i jakie byloby mozliwe wyjasnienie dla ich latania?

MaRa

unread,
Mar 28, 2008, 3:27:34 PM3/28/08
to
On 27 Mar, 02:18, janpa...@gmail.com wrote:

> Gdyby owe iskry lataly nieprzerwanie, wowczas taka bransoletka sama w
> sobie tez stanowila by "iskrowe perpetum mobile". Jak czesto takie
> iskry lataly i jakie byloby mozliwe wyjasnienie dla ich latania?

Tylko raz się tak zdarzyło.
Podczas podłączania żelazka do gniazdka, więc myślalem że to wina
zaindukowanego pola magnetycznego, ale mnie nie udało się powtórzyć
zjawiska.
Jedyne wyjaśnienie to obecność bardzo silnego pola
elektromagnetycznego, rzędu dziesiątek tyś. V/m, ale coś takiego w
budynkach nie występuje, może w otwartym terenie podczas burzy.

A propos iskrowych perpetum mobile- podobno cewka Tesli podnosi
napięcie, ale w odróżnieniu od transformatora wcale nie obniża
natężenia prądu. Czyli na jej szczycie występowałaby większa moc (U*I
[W]) niż doprowadzona http://www.zigzag.pl/jmte/cewka_tesli.htm
Nie wiem czy tak jest naprawdę. Tutaj jest trochę więcej patentów
http://www.keelynet.com/tesla/index.html

janp...@gmail.com

unread,
Mar 30, 2008, 9:57:54 PM3/30/08
to
On Mar 30, 1:19 am, "[)upiasty" <ciekaws...@vp.pl> wrote:
...
> Skąd Panu wiadomo że jest Ufonautą:
>
> -czy ma dupiastą brodę ?
> -czy włosy rosną mu do góry ?
...

Znaczy powyzsze stara sie przekonac mnie abym w internecie zapodal
publicznie po czym dokladnie ja rozpoznaje ktory z piszacych jest
serpentem-UFOnauta a ktory czlowiekiem. Wszakze gdyby udalo sie
naklonic mnie do wyraznego opisania owych cech rozpoznawczych, wowczas
kazdy serpent-UFOnauta moglby dolozyc staran aby w swojej pisaninie
unikac zawierania tychze cech. W ten zas sposob UFOnauci mogliby w
przyszlosci maskowac sie w internecie znacznie efektywniej niz
obecnie.

Proponuje wiec na chwile postawic sie na moim miejscu i sie
zastanowic, czy w takiej sytuacji Wasc opisalby dokladnie po czym
odroznia w internecie piszacych tam serpentow-UFOnautow od ludzi?

imput

unread,
Mar 31, 2008, 10:57:00 AM3/31/08
to
> Znaczy powyzsze stara sie przekonac mnie abym w internecie zapodal
> publicznie po czym dokladnie ja rozpoznaje ktory z piszacych jest
> serpentem-UFOnauta a ktory czlowiekiem. Wszakze gdyby udalo sie
> naklonic mnie do wyraznego opisania owych cech rozpoznawczych, wowczas
> kazdy serpent-UFOnauta moglby dolozyc staran aby w swojej pisaninie
> unikac zawierania tychze cech. W ten zas sposob UFOnauci mogliby w
> przyszlosci maskowac sie w internecie znacznie efektywniej niz
> obecnie.
>
> Proponuje wiec na chwile postawic sie na moim miejscu i sie
> zastanowic, czy w takiej sytuacji Wasc opisalby dokladnie po czym
> odroznia w internecie piszacych tam serpentow-UFOnautow od ludzi?

Jeśli UFOnauci wchodzą do sieci to teoretycznie istniałaby możliwość ich
wyśledzenia. Kilka lat temu pewien informatyk, podobno jeden z najlepszych,
prowadził badania Internetu i odkrył, że w nim pewne anomalie. Według niego
wyglądało to tak jakby ktoś nie tylko archiwizował cały Internet ale również
zbierał informacje o wszystkich znajdujących się w nim komputerach. Google od
razu udało się wykluczyć. Ten dziwny ruch pakietów nie odbywał się na terytorium
żadnego państwa tylko ginął gdzieś na Ocean Atlantyckim. Również nie można go
wykryć standardowymi metodami a jedynie w sposób pośredni, algorytmami
opracowanymi specjalnie na potrzeby jego badań.

Chciałem zobaczyć czy jest jakiś postęp w tych badaniach, niestety okazało się
jego stronka już nie istnieje. Zajrzałem na forum na którym kiedyś się udzielał
i o dziwo zniknęły wszystkie jego posty.

rs

unread,
Mar 31, 2008, 11:41:23 AM3/31/08
to
On 31 Mar 2008 16:57:00 +0200, "imput" <imputW...@onet.eu> wrote:

>Jeśli UFOnauci wchodzą do sieci to teoretycznie istniałaby możliwość ich
>wyśledzenia. Kilka lat temu pewien informatyk, podobno jeden z najlepszych,
>prowadził badania Internetu i odkrył, że w nim pewne anomalie. Według niego
>wyglądało to tak jakby ktoś nie tylko archiwizował cały Internet ale również
>zbierał informacje o wszystkich znajdujących się w nim komputerach. Google od
>razu udało się wykluczyć. Ten dziwny ruch pakietów nie odbywał się na terytorium
>żadnego państwa tylko ginął gdzieś na Ocean Atlantyckim. Również nie można go
>wykryć standardowymi metodami a jedynie w sposób pośredni, algorytmami
>opracowanymi specjalnie na potrzeby jego badań.

wstrzasajaca historia. ktos, cos, gdzies a pewnie wiadomosc z newsow
na onet.pl

>Chciałem zobaczyć czy jest jakiś postęp w tych badaniach, niestety okazało się
>jego stronka już nie istnieje. Zajrzałem na forum na którym kiedyś się udzielał
>i o dziwo zniknęły wszystkie jego posty.

jak to? jeden z ponoc najlepszych informatykow na swiecie tak po
prostu puuufff i zniknal? czyms sie wslawil oprocz tego, ze byl ponoc
najlepszy? <rs>

imput

unread,
Mar 31, 2008, 1:04:29 PM3/31/08
to
> jak to? jeden z ponoc najlepszych informatykow na swiecie tak po
> prostu puuufff i zniknal? czyms sie wslawil oprocz tego, ze byl ponoc
> najlepszy? <rs>

Celowo nie podawałem szczegółów.

Zakr

unread,
Mar 31, 2008, 1:09:09 PM3/31/08
to
imput pisze:

> Kilka lat temu pewien informatyk, podobno jeden z najlepszych,

Parafrazując Pietrzaka - Jest wielu informatyków, ale jeden jest
najlepszy. To pewnie ten, który wynalazł i zbudował Internet :)

> prowadził badania Internetu i odkrył, że w nim pewne anomalie.

Zamiast szarych miał granatowe paski.

> Według niego
> wyglądało to tak jakby ktoś nie tylko archiwizował cały Internet

Na dyskietkę. To dość powszechna metoda archiwizowania całego Internetu.
Szczególnie upodobana przez najlepszych informatyków.

> ale również
> zbierał informacje o wszystkich znajdujących się w nim komputerach. Google od
> razu udało się wykluczyć. Ten dziwny ruch pakietów nie odbywał się na terytorium
> żadnego państwa tylko ginął gdzieś na Ocean Atlantyckim.

Oczywiście. Najlepszy sposób, to podążyć za ruchem. Najlepsi informatycy
w tym celu posługują się specjalnymi sondami aby osobiście nie musieli
podążać za ruchem.

> Również nie można go
> wykryć standardowymi metodami a jedynie w sposób pośredni, algorytmami
> opracowanymi specjalnie na potrzeby jego badań.

Bo algorytm trzeba umieścić centralnie w kablu i to tak, aby wypełniał
co najmniej 70% kabla, inaczej będzie przepuszczał część ruchu nie
analizując go.

> Chciałem zobaczyć czy jest jakiś postęp w tych badaniach, niestety okazało się
> jego stronka już nie istnieje. Zajrzałem na forum na którym kiedyś się udzielał
> i o dziwo zniknęły wszystkie jego posty.

Nich zgadnę. Humor.pl?
Może ów najlepszy informatyk odkrył że podsłuchujący go adres to
127.0.0.1 (to znany adres). Włamał się na niego i w akcie zemsty
skasował wszystko co się tam znajdowało. ;)

--
Pozdrawiam
Zakr
mail: http://cerbermail.com/?7YobF6wygo
New antispam project - http://wiki.okopipi.org/wiki/Main_Page

rs

unread,
Mar 31, 2008, 1:46:21 PM3/31/08
to
On 31 Mar 2008 19:04:29 +0200, "imput" <imputW...@onet.eu> wrote:

>> jak to? jeden z ponoc najlepszych informatykow na swiecie tak po
>> prostu puuufff i zniknal? czyms sie wslawil oprocz tego, ze byl ponoc
>> najlepszy? <rs>
>
>Celowo nie podawałem szczegółów.

aaaa. bardzo rozsadnie z twojej strony. <rs>

"Rokita, Diabeł Polny"

unread,
Mar 31, 2008, 1:56:55 PM3/31/08
to
imput napisał(a):

> Jeśli UFOnauci wchodzą do sieci to teoretycznie istniałaby możliwość ich
> wyśledzenia. Kilka lat temu pewien informatyk, podobno jeden z najlepszych,

pweien... podobno... a u nas w maglu jedna baba...

> prowadził badania Internetu i odkrył, że w nim pewne anomalie. Według niego
> wyglądało to tak jakby ktoś nie tylko archiwizował cały Internet ale również

ależ to proste jak konstrukcja cepa - jakby... źle skonfigurował wgeta,
to częsty błąd.


> zbierał informacje o wszystkich znajdujących się w nim komputerach. Google od
> razu udało się wykluczyć. Ten dziwny ruch pakietów nie odbywał się na terytorium
> żadnego państwa tylko ginął gdzieś na Ocean Atlantyckim. Również nie można go
> wykryć standardowymi metodami a jedynie w sposób pośredni, algorytmami
> opracowanymi specjalnie na potrzeby jego badań.

oczywiście przez specjalnych informatyków przeskolonych do pisania
spevcjalnych programów na potrzeby bab w maglu...


>
> Chciałem zobaczyć czy jest jakiś postęp w tych badaniach, niestety okazało się
> jego stronka już nie istnieje. Zajrzałem na forum na którym kiedyś się udzielał
> i o dziwo zniknęły wszystkie jego posty.

zapomniałeś czegoś...


R.

"Rokita, Diabeł Polny"

unread,
Mar 31, 2008, 1:59:12 PM3/31/08
to
imput napisał(a):

>> jak to? jeden z ponoc najlepszych informatykow na swiecie tak po
>> prostu puuufff i zniknal? czyms sie wslawil oprocz tego, ze byl ponoc
>> najlepszy? <rs>
>
> Celowo nie podawałem szczegółów.
>

Aaaa tak żeby sobie pobełkotać?
Z cierkawości pytam - bo gdybuś podał szczegóły to wiadomośc by się
rozlazła błyskawicznie i pewni trzebaby wymordować całą ludzkość, żeby
informacja znikła...


R.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages