> Tak nawiasem mowiac to zaskoczylo mnie uprzednio twierdzenie Wasci ze > stara sie wypracowac sposob na eliminowanie tornad. Chetnie bym wiec > uslyszal, jak osoba tak faktologiczna jak Wasc, proponuje owe tornada > wyeliminowac. Wszakze z moich badan wynika, ze wszystkie tornada to > zawirowania powietrza formowane przez niewidzialne dla ludzkich oczu > wehikuly UFO. Czyzby wiec Wasc znal sposob jak wygonic owe wehikuly > UFO z miejsca w ktorym formuja one dane tornado?
Oczywiscie, ze wiem, zrobie to konstruowanym obecnie ze szwagrem elektro-tele- hydro magneto-dynamito generatorem o mocy kilku MW w impulsie. Jak one to poczuja to same uciekna gdzies w kosmos, zapewne na te odkryta niedawno zupelnie do Ziemi podobna planete. Jest maly problem bo to dosc daleko okolo 25 tys.lat ale co to dla nich. Ta pewnie, ze beda sie mscic przed odlotem, i nawet wydedukowalem, ze nam zaautoryzuja kilka tajfunow, cyklonow i zwyklych huraganow. Ale i na to mam rade, zobaczysz Wasc i sie zdziwisz niepomiernie. A wszystko przez tego wrednego boga Inkow Hurricane, ktory dla hecy patykiem krecil kolka w Atlantyku i te wiry tworzyl. A potem dla jeszcze wiekszej zgrywy zdmuchiwal je na lad i patrzal jak ludziskom dachy fruwaja. Wtedy mu sie dopiero cieplo miedzy nogami robilo i obficie polewal ich swa uryna. No a potem przyszli ci Ufole i teraz oni nimi rzadza. Ekipa sie zmienila ale jak bylo tak jest. Wiec trzeba to zmienic, najlepiej Ufoli wygonic skad przyszli i kropka.
> Wracajac do sprawy grzalki, to naprawde zafascynowala mnie Wasci > sugestia ze grzalka ta produkuje trujaca wode. Zastanawialem sie wiec > jak byloby to mozliwe do spowodowania. Czyzby wiec owa grzalka zostala > prze kumpli Wasci kumotrze tak skontruowana ze dzialajac jako rodzaj > "konia trojaskiego" telekinetyzuje ona wode za pomoca szkodliwych > wibracji ktore radiesteci nazywaja "zielenia ujemna"? Zapewne warto > wiec sprawdzac wode produkowana przez owa grzalke takze na obecnosc w > niej wibracji "zieleni ujemnej"? > Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Z ta grzalka, to gdyby te elektrody wykonac ze stali nierdzewnej pokrytej np. czernia platynowa, to tego rozpuszczania elektrolitycznego metali elektrod w wodzie by nie bylo. No ale to wyszloby drogawo. Zapewne drozej od zwyklej kuchenki mikrofalowej, ktora tez dziala na zasadzie rezonasu tyle, ze nie blach lecz samych czasteczek wody w silnym polu elektromagnetycznym. I to gotowanie tez wystepuje w calej objetosci i to jeszcze szybciej zagotuje od tej grzalki. A pomimo tego ludzie odchodza od tych kuchenek bo zauwazyli, ze: a to salmonella a to jakas inna bakteria sie ich czepia, powazne niekiedy dolegliwosci zoladkowe, czasem nawet po wypiciu kawy czy herbaty na wodzie w tej kuchenca zagotowanej. Dolegliwosci, ktorych dawniej, jak sie to gotowalo tradycyjnie w garnku, nie bylo. Tak samo bedzie z ta grzalka. Po prostu organizm ludzki nie jest przygotowany na te nowosci w sensie braku odpornosci na nie, odpornosci, ktora nabyl przez wiele pokolen. I ja tez tej wody nie bede na sobie testowal, gdyz postepuje racjonalnie i prosto. Moi starsi ze strony ojca zyli po 80-90 lat odzywiajac sie tym co natura im dawala, zadnych fast czy slowfudow nie uzywali a wode pili tylko z cembrowanych studni, wiec co ja tu bede kombinowal? I po co, Zdrowia zycze.
On Feb 19, 5:49 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Swoje tezy rzuca Wasc niejako na zer tej fizycznej gawiedzi, w tym fachowcom i nie mozna sie obrazac, ze ich opinie nie zgadzaja sie a Wascinymi....
... Tezy warte odnotowania ktore poruszane sa na stronie "boiler_pl.htm" (a takze na stronie "newzealand_pl.htm"), obejmuja jeszcze jedna wysoce ciekawa historie "grzalki z Pakistanu". O owej pakistanskiej grzalce dowiedzialem sie od mojego studenta z Pakistanu, w ktorego rodzinnej miejscowosci owa historia miala miejsce. Otoz od niepamietnych czasow w palacu mieszczacym sie w owej miejscowosci w strumieniu lezala niezwykla amfora z jakiegos metalu. Amfora ta miala ta nadzwyczaja ceche, ze zagotowywala ona wode ktora ja omywala. Nikt nie wiedzial jak amfora ta dziala, wszyscy jednak uwazali ja za "cud techniki". Kiedy palac ten wizytowal jakis angielski naukowiec, przekonal wlasciciela ze dla dobra nauki trzeba amfore ta rozciac i zobaczyc co jest w jej srodku. Po rozcieciu sie okazalo ze amfora jest pusta w srodku. Nie udalo sie tez jej poskladac tak aby ponownie zadzialala.
Obecnie jednak na bazie owej "grzalki sonicznej" opisywanej na niniejszej stronie mozna zgadnac jak ta amfora z Pakistanu byla zbudowana. Mianowicie, byla ona w konstrukcji bardzo podobna do owej "grzalki sonicznej". Tyle ze jej zewnetrzna powierzchnia stanowila dwie elektrody ktore na zasadzie tzw. "Efektu Seebeck'a" generowaly elektrycznosc na styku zimnych i goracych powierzchni omywanych zimna i goraca woda. Elektrycznosc ta byla potem podawana na czasze wewnetrzne owej amfory poprzez wbudowany w jej scianki oscylator ktory z pradu stalego formowal prad zmienny o wymaganej czestosci. W ten sposob owa amfora z Pakistanu byla rodzajem "termicznego urzadzenia darmowej energii" lub "termicznego perpetum mobile" ktore samo siebie napedzalo pradem jaki byl generowany przez cieplo produkowane w yniku jej zadzialania.
Tak wiec omawiana tutaj grzalka wskazuje tez sposob jak w perzyszlosci budowac telekinetyczne urzadzenia ktore beda dzialaly jak rodzaje "termicznych perpetum mobile", znaczy ktore beda generowaly cieplo bez konsumowania zadnej energii. Jest to kolejny pwood dla jakiego nasza cywilizacja powinna tymi urzadzeniami sie energicznie interesowac.
> "boiler_pl.htm" (a takze na stronie "newzealand_pl.htm"), obejmuja > jeszcze jedna wysoce ciekawa historie "grzalki z Pakistanu". O owej > pakistanskiej grzalce dowiedzialem sie od mojego studenta z Pakistanu, > w ktorego rodzinnej miejscowosci owa historia miala miejsce. Otoz od > niepamietnych czasow w palacu mieszczacym sie w owej miejscowosci w > strumieniu lezala niezwykla amfora z jakiegos metalu. Amfora ta miala > ta nadzwyczaja ceche, ze zagotowywala ona wode ktora ja omywala. Nikt > nie wiedzial jak amfora ta dziala, wszyscy jednak uwazali ja za "cud > techniki". Kiedy palac ten wizytowal jakis angielski naukowiec, > przekonal wlasciciela ze dla dobra nauki trzeba amfore ta rozciac i > zobaczyc co jest w jej srodku. Po rozcieciu sie okazalo ze amfora jest > pusta w srodku. Nie udalo sie tez jej poskladac tak aby ponownie > zadzialala.
To jest latwe do wytlumaczenia. W Pakistanie slonce raczej niezle przygrzewa i jak ta amfora na sloncu stala to oczywiscie mala ilosc wody, ktora ona byla obmywana mogla oczywiscie gwaltownie odparowac, co przez ciemny raczej lud, moglo byc odebrane jako cudowne objawienie, tzn wrzenie, gotowanie sie wody. Ciekawe, ze jak ta amfora w tym zamkowym strumieniu od niepamietnych czasow lezala, to tego strumienia nie zagotowywala. Chociaz nic nie wiadomo, byc moze pod kazdym gejzerem jest taka amfora zakopana i dlatego goraca woda z nich sika. Ja sam osobiscie zreszta, normalnie usmazylem sobie jajko na papianym dachu nagrzanym do temperatury okolo 70 st. C. I tez nie widze w tym nic nadzwyczajnego, ot czyste klasyczne prawa fizyki.
> Obecnie jednak na bazie owej "grzalki sonicznej" opisywanej na > niniejszej stronie mozna zgadnac jak ta amfora z Pakistanu byla > zbudowana. Mianowicie, byla ona w konstrukcji bardzo podobna do owej > "grzalki sonicznej". Tyle ze jej zewnetrzna powierzchnia stanowila > dwie elektrody ktore na zasadzie tzw. "Efektu Seebeck'a" generowaly > elektrycznosc na styku zimnych i goracych powierzchni omywanych zimna > i goraca woda. Elektrycznosc ta byla potem podawana na czasze > wewnetrzne owej amfory poprzez wbudowany w jej scianki oscylator ktory > z pradu stalego formowal prad zmienny o wymaganej czestosci. W ten > sposob owa amfora z Pakistanu byla rodzajem "termicznego urzadzenia > darmowej energii" lub "termicznego perpetum mobile" ktore samo siebie > napedzalo pradem jaki byl generowany przez cieplo produkowane w yniku > jej zadzialania.
> Tak wiec omawiana tutaj grzalka wskazuje tez sposob jak w perzyszlosci > budowac telekinetyczne urzadzenia ktore beda dzialaly jak rodzaje > "termicznych perpetum mobile", znaczy ktore beda generowaly cieplo bez > konsumowania zadnej energii. Jest to kolejny pwood dla jakiego nasza > cywilizacja powinna tymi urzadzeniami sie energicznie interesowac.
> Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Oczywiscie, ze fajnie by bylo cos takiego zbudowac... Ale przyroda nie tyle chroni swe tajemnice o ile nie pozwala tak oddzielic poszczegolnych zjawisk, od siebie aby wykorzystac tylko to, ktore bysmy chcieli. Ogniwo Peltirea np zbudowane na zasadzie efektu blizniaczego do efektu Seebeck'a ma sprawnosc "az" kilkuprocentowa... Juz ktorys raz z rzedu czytam u Wasci o PM. Wiec jako takie PM nie istnieje i istniec nie moze a to rowniez z uwagi na trudnosci wysublimowania tylko tego, tej zasady, ktoraby na to pozwolila przy zaniedbaniu tuzina innych zjawisk towarzyszacych, ktorych wplywu, na ogol ujemnego, jakos oddzielic czy "wylaczyc" sie nie da. Jesli juz koniecznie chce Wasc brylowac i pokazac, ze PM dziala to prosze bardzo, moge dac Wasci przepis na dzialajace PM. Zareczam ze bedzie sie krecic i krecic i krecic np. 10 lat a jak jakiej wojny nie bedzie to i dluzej. Mozna nim bedzie nawet jakas mala zarowke zaswiecic... I tez nie widze w tym udzialu sil nadprzyrodzonych czy kosmicznych; ot normalne wykorzystanie praw fizyki i wykorzystanie, niestety, niedouczenia gawiedzi, ktora bedzie to podziwiac i oczywiscie na wszystkie swietosci sie zaklinajac, krecenie to potwierdzi. Od razu pisze ze moje PM (material + robocizna) bedzie kosztowalo, no dosc sporo, gdzies w cenie ladnego domku chyba. Cena projektu z pelna i dozgonna gwarancja dzialania, no, kilka patykow powiedzmy. Pzdr.
On Feb 21, 5:12 am, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Oczywiscie, ze wiem, zrobie to konstruowanym obecnie ze szwagrem elektro-tele- > hydro magneto-dynamito generatorem o mocy kilku MW w impulsie. Jak one to > poczuja to same uciekna gdzies w kosmos, zapewne na te odkryta niedawno > zupelnie do Ziemi podobna planete. Jest maly problem bo to dosc daleko okolo > 25 tys.lat ale co to dla nich. Ta pewnie, ze beda sie mscic przed odlotem, i > nawet wydedukowalem, ze nam zaautoryzuja kilka tajfunow, cyklonow i zwyklych > huraganow. Ale i na to mam rade, zobaczysz Wasc i sie zdziwisz niepomiernie.
Nareszcie wiemy wiec z powyzszego opisu skad wie wziela owa zatruta woda z Niska. To te Wascine eksperymenty z "hydro magneto-dynamito generatorem o mocy kilku MW w impulsie" zaprawily wode z Niska zamiast zaprawic Pana kolegow z UFO. Mysle ze powodem zatrucia wody w Nisku jest owa skladowa "hydro" z Pana eksperymentow nad tornadem. Prosze dokladniej tutaj opisac jak eksperymenty te Pan przeprowadzal, a pomoge wskazac sposob jak odtruc wode w Nisku ktora Wascine eksperymenty pozatruwaly.
Tak przy okazji to przypominam ze istnieje strona "tornado_pl.htm" ktora wyjasnia jak wehikuly UFO formuja tornada nad Ziemia.
Przy okazji jeszcze jeden kwiatek z tzw. "dowodow". Otoz dzisiaj dokonalem tutaj dwoch wpisow w odstepach okolo poltora-godzinnych. W czasach kiedy wpisy te dokonywalem w Nowej Zelandii byla godzina okolo 15 i 17:40. Znaczy w Polsce byla wowczas godzina okolo 12 godzin wczesniejsza. Jakos mi wiec nie pasuje czas Wascinego wpisu dokonanego pomiedzy oboma moimi wpisami. Nie wspomne juz ze odpisuje Pan ponownie w zgodzie z zasadami "serpentow" - czyli tylko na grupe "pl.sci.fizyka". Czytejacy z innych grup moga wiec jedynie sobie zgadywac co Pan napisal.
Przypominam tutaj jeszcze ze "grzalka soniczna" jest opisana nie tylko na stronie "boiler_pl.htm", ale takze na stronie "free_energy_pl.htm" oraz stronie "newzealand_pl.htm". Kazda z tych stron teoretycznie rzecz biorac powinna byc dostepna na wszystkich serwerach totalizmu - tyle ze "serpenty-UFOnauty" zasabotazowaly kilka z tych serwerow. Stad warto sprawdzac na ktorym z nich ciagle istnieja najnowasze ich aktualizacje dokonywane ostatnio w dniu 17 lutego 2008 roku. Oto adresy pod jakimi owe nowo-aktualizowane strony totalizmu powinny byc dostepne:
On Feb 21, 3:49 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> To jest latwe do wytlumaczenia. W Pakistanie slonce raczej niezle przygrzewa > i jak ta amfora na sloncu stala to oczywiscie mala ilosc wody, ktora ona byla > obmywana mogla oczywiscie gwaltownie odparowac, co przez ciemny raczej lud, > moglo byc odebrane jako cudowne objawienie, tzn wrzenie, gotowanie sie wody. > Ciekawe, ze jak ta amfora w tym zamkowym strumieniu od niepamietnych czasow > lezala, to tego strumienia nie zagotowywala. Chociaz nic nie wiadomo, byc moze > pod kazdym gejzerem jest taka amfora zakopana i dlatego goraca woda z nich > sika.
On Feb 21, 3:49 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> To jest latwe do wytlumaczenia. W Pakistanie slonce raczej niezle przygrzewa > i jak ta amfora na sloncu stala to oczywiscie mala ilosc wody, ktora ona byla > obmywana mogla oczywiscie gwaltownie odparowac, co przez ciemny raczej lud, > moglo byc odebrane jako cudowne objawienie, tzn wrzenie, gotowanie sie wody. > Ciekawe, ze jak ta amfora w tym zamkowym strumieniu od niepamietnych czasow > lezala, to tego strumienia nie zagotowywala. Chociaz nic nie wiadomo, byc moze > pod kazdym gejzerem jest taka amfora zakopana i dlatego goraca woda z nich > sika.
... Widze ze Wasc nie chce dluzej tolerowac moich wpisow i zaczyna uciekac sie do "rekoczynow" aby mi uniemozliwic dokonywanie owych wpisow. To bardzo nieladnie. Ja tam NIE naciskam cichcem niedozwolonych klawiszy na Wascinej klawiaturze kiedy Wasc pisze te wszystki oszczerstwa pod adresem moich wywodow.
Wracajac jednak do powyzszego komentarza, to wyglada na to ze Wasc w milczeniu zaklada ze ktos kto wywodzi sie ze wspomianej czesci swiata musi byc idiota ktory nie potrafi odroznic wody zagotowanej jakas cudownie dzialajaca grzalka, od wody podgrzanej sloncem. Zapewne tez to tacy jak Wasc eksperci wymyslili to co dzisiaj nazywamy "rasizmem" i rozpropagowali to po swiecie. Mi jedynie wiec pozostaje wspolczuc takiej postawy zyciowej.
> Widze ze Wasc nie chce dluzej tolerowac moich wpisow i zaczyna uciekac > sie do "rekoczynow" aby mi uniemozliwic dokonywanie owych wpisow. To > bardzo nieladnie. Ja tam NIE naciskam cichcem niedozwolonych klawiszy > na Wascinej klawiaturze kiedy Wasc pisze te wszystki oszczerstwa pod > adresem moich wywodow.
> Wracajac jednak do powyzszego komentarza, to wyglada na to ze Wasc w > milczeniu zaklada ze ktos kto wywodzi sie ze wspomianej czesci swiata > musi byc idiota ktory nie potrafi odroznic wody zagotowanej jakas > cudownie dzialajaca grzalka, od wody podgrzanej sloncem. Zapewne tez > to tacy jak Wasc eksperci wymyslili to co dzisiaj nazywamy "rasizmem" > i rozpropagowali to po swiecie. Mi jedynie wiec pozostaje wspolczuc > takiej postawy zyciowej.
No to doszlismy do porozumienia; rzeczywiscie nie ma co dalej ciagnac tej polemiki. Staralem sie jak moglem jakos Wasci wytlumaczyc blednosc rozumowania opartego na wiadomosciach, ba mitach, ktore Wasc powtarzasz niczym Gebbels jaki, po sto razy i odsylasz do setek cartoonow, ktore powtarzane maja na celu wbicie gawiedzi do glowy, ze to jakies prawdy objawione i niepodlegajace dyskusji. Cos podobnie jak ze znanym wszystkim i kazdemu z osobna Albertem, ktory poczynil urojone zalozenia i na podstawie tych urojen wyciagnal dalekoidace wnioski, ktore powtarzane od stu lat z okladem, zyskaly pozory prawdy objawionej. Reasumujac moge powiedziec, ze strony osiagnely dalekoidace porozumienie, przy czym kazda z nich pozostaje przy swoich tezach. Tyle, ze te Wascine wywody zapewne mlodziez czyta wiec moze tak nie wypada: przy dzieciach? Niech Wasc przynajmniej natenczas swiatlo gasi. Bez totalizmow i salutow. Tornad
On Feb 22, 6:18 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Staralem sie jak moglem jakos Wasci wytlumaczyc blednosc rozumowania > opartego na wiadomosciach, ba mitach, ktore Wasc powtarzasz niczym Gebbels > jaki, po sto razy i odsylasz do setek cartoonow, ktore powtarzane maja na celu > wbicie gawiedzi do glowy, ze to jakies prawdy objawione i niepodlegajace > dyskusji.
...
Ciekawe ze owo "wytlumaczenie" obejmowalo m.in. sabotazowanie mojego komputera przez jakies niewidzialne istoty w chwili odpisywania na Wascine zarzuty, zmiany atrybutow Wascinych zarzutow - tak abym nie byl w stanie wydeletowac ich nieistotnych czasci (nie istnieje wielu uzytkownikow tej grupy ktorzy wiedzieliby jak dokonywac takich zmian atrybutow wpisu), pisanie swych argumentow o czasie kiedy wiekszosc normalnych ludzi spi, stosowanie sie do "policy" UFOnautow o zawezaniu zakresu upowszechniania prawdy (tj. pisanie wylacznie na "pl.sci.fizyka"), przytaczanie ckliwych i niemal niemozliwych do sprawdzenia historyjek ktore typowo uzywane sa przez UFOnautow aby przekonywac ludzi ze wcale owi UFOnauci nie sa UFOnautami, zarzucanie ludziom ktorych znam ze sa idiotami bowiem np. nie potrafia odroznic wody zagotowanej przez grzalke od wody podgrzanej przez slonce, definitywne stwierdzanie ze woda z omawianej grzalki bedzie trujaca - jednak bez wyjasnienia dlaczego, itd., itp.
Jednym z kwiatkow Wasci argumentowania bylo Wascine stwierdzenie, cytuje "Ja sam osobiscie zreszta, normalnie usmazylem sobie jajko na papianym dachu nagrzanym do temperatury okolo 70 st. C. I tez nie widze w tym nic nadzwyczajnego, ot czyste klasyczne prawa fizyki." Faktycznie stwierdzenie to apeluje do rozumu. Co jednak z zoladkiem. Mianowicie trudno mi sobie wyopbrazic Wascia opychajacego sie jajkiem usmazonym na papiastym dachu - chyba ze "serpenty-UFOnauty" maja zoladki z zelaza. (Tak nawiasem mowiac to co wlasciwie Wasc zjada na swoje posilki - my tu na Ziemi niewiele wiemy na ten temat?) Ciekawe ze wszelkie inne argumenty ktore Wasc uzywa sa rownie "puste co do tresci", chociaz pozornie logiczne. Dokumentuja one jak bartdzo oderwana od zycia na Ziemi jest Wasza cywilizacja.
Innymi slowy, niniejsza dyskusja jest doskonalym przykladem zwodniczych metod spychania w dol intelektu ludzkosci uzywanych przez UFOnautow praktycznie od tysiacleci. (Jako taka powinna byc studiowana przez ludzi w celu lepszego poznania metod dzialania tychze UFOnautow.) Na przekor wiec ze NIE prowadzi ona do przekonania kogokolwiek do czegokolwiek, byla ona warta czasu jaki na niego oboje stracilismy. Dlatego dziekuje Wasci Kumie za "podjecie tej rekawicy" i pokazanie swoich kart. Mysle ze istnieja jednak ludzie ktorzy odniosa z tego jakies korzysci.
On Feb 21, 3:49 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Jesli juz koniecznie chce Wasc brylowac i pokazac, ze PM dziala to prosze > bardzo, moge dac Wasci przepis na dzialajace PM. Zareczam ze bedzie sie krecic > i krecic i krecic np. 10 lat a jak jakiej wojny nie bedzie to i dluzej. Mozna > nim bedzie nawet jakas mala zarowke zaswiecic... I tez nie widze w tym udzialu > sil nadprzyrodzonych czy kosmicznych; ot normalne wykorzystanie praw fizyki i > wykorzystanie, niestety, niedouczenia gawiedzi, ktora bedzie to podziwiac i > oczywiscie na wszystkie swietosci sie zaklinajac, krecenie to potwierdzi. Od > razu pisze ze moje PM (material + robocizna) bedzie kosztowalo, no dosc sporo, > gdzies w cenie ladnego domku chyba. Cena projektu z pelna i dozgonna gwarancja > dzialania, no, kilka patykow powiedzmy.
... Ciekawi mnie czy to UFOnauci wymyslili zasade "obiecanki, cacanki", czy tez jedynie w nich sie lubuja. Ja tam zbytnio nie wierze w "kupowanie kota w worku", szczegolnie zas od kogos kto wykazuje zwyczaje jakie sa typowe dla UFOnautow. Niemniej gdybym mogl zobaczyc na wlasne oczy taki dzialajacy "PM", to byc moze bym zdecydowal sie w niego zainwestowac resztki moich oszczednosci. Dlaczego wiec Wasc nie zbuduje tego "PM" i pokaze nam go abysmy mogli zadziwic sie jego praca, zamiast zadziwiac sie trescia owych "niestworzonych rzeczy" ktore Wasc kumotrze wypisuje na niniejszym watku?
> > i krecic i krecic np. 10 lat a jak jakiej wojny nie bedzie to i dluzej. Mozna > > nim bedzie nawet jakas mala zarowke zaswiecic... I tez nie widze w tym udzialu > > sil nadprzyrodzonych czy kosmicznych; ot normalne wykorzystanie praw fizyki i > > wykorzystanie, niestety, niedouczenia gawiedzi, ktora bedzie to podziwiac i > > oczywiscie na wszystkie swietosci sie zaklinajac, krecenie to potwierdzi. Od > > razu pisze ze moje PM (material + robocizna) bedzie kosztowalo, no dosc sporo, > > gdzies w cenie ladnego domku chyba. Cena projektu z pelna i dozgonna gwarancja > > dzialania, no, kilka patykow powiedzmy. > ... > Ciekawi mnie czy to UFOnauci wymyslili zasade "obiecanki, cacanki", > czy tez jedynie w nich sie lubuja. Ja tam zbytnio nie wierze w > "kupowanie kota w worku", szczegolnie zas od kogos kto wykazuje > zwyczaje jakie sa typowe dla UFOnautow. Niemniej gdybym mogl zobaczyc > na wlasne oczy taki dzialajacy "PM", to byc moze bym zdecydowal sie w > niego zainwestowac resztki moich oszczednosci. Dlaczego wiec Wasc nie > zbuduje tego "PM" i pokaze nam go abysmy mogli zadziwic sie jego > praca, zamiast zadziwiac sie trescia owych "niestworzonych rzeczy" > ktore Wasc kumotrze wypisuje na niniejszym watku?
> Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Pisalem juz Wasci chyba, ze w mojej rodzinnej wsi, pewna stara panna na widok przelatujacego z Krosna do Rzeszowa samolotu, "kukuruznika" chyba, z wielkim wrzaskiem, diabel, diabel, schowala sie w wychodku. Wasc mi to przypominasz. Roznie mnie tu wyzywaja; od lejkow poczawszy a na nie godnych dalszej polemiki czyli olewaniu, skonczywszy. Wiec radzilbym sie tez zmienic i nie przywiazywac tak duzej wagi do tych diablow UFOnalami zwanych. No ale ad rem, niech strace, a co tam, niech sie mlodziez uczy. Opisze Wasci to PM. Mysle, ze nie bedzie to perpetuum mobile co staje co chwile, jak to imc Sztaudynger, zaslyszawszy to ode mnie w Klubie pod Przewiazka w Krakowie, powtarzal a nawet w swoim zbiorku fraszek zamiescil. Wiec trzeba sie postarac o... no dosc duze, wyrosniete, kolo zamachowe. Przyblizona srednica nie mniejsza od 6 m. Kolo musi miec mase tez spora, rzedu kilku ton, przy czym wiekszosc tej masy musi byc zlokalizowana na obwodzie tego kola. Chodzi o maksymalny moment jego bezwladnosci w stosunku do masy. Material w zasadzie dowolny; moze byc zeliwo, stal, braz lub inny ciezki metal. Kolo musi byc ?wywazone" no i os musi miec odpowiednio wytrzymala na zginanie, ale to nie bedzie trudne, gdyz ona moze byc bardzo krotka, rzedu kilkudziesieciu cm. Teraz lozyska; tu jest problem najwiekszy, wymagajacy wczesniejszych, no jakichs badan. Mysle, ze lozyska teflonowe, slizgowe, beda odpowiednie, jako ze teflon ma bardzo male, chyba najmniejsze parametry oporow tarcia. I mamy juz perpetuum mobile. Teraz tylko nalezy to ulozyskowane kolo odpowiednio ustawic. I tu obowiazuja bardzo rygorystyczne wymagania. Zatem po pierwsze, kolo to, tzn. jego os obrotu, musi byc ustawiona pod katem do poziomu, katem rownym szerokosci geograficznej miejsca, w ktorym bedzie sie krecic. Tzn. jesli by Wasc chcial to ustawic na biegunie, to tam szerokosc geograficzna wynosi 90 stopni, zatem os tego ukladu musi byc pionowa. Jesli na rowniku - pozioma a jesli w Polsce to pod katem okolo 43-45 stopni do poziomu. I druga, rownie wazna o ile nie najwazniesza rzecz, to ustawienie osi na kierunku dokladnie poludnie-polnoc. Przy czym kierunek ma byc geodezyjny a nie magnetyczny, gdyz bieguny geograficzny z magnetyczny sie nie pokrywaja. Dla Polski ta ochylka wynosi kilka stopni w kierunku wschodnim. Mysle, ze w miare przystepnie i przyjaznie to opisalem. Zatem kolo to bedzie usytuowane ukosnie i na polnoc w kierunku gwiazdy ppolarnej. Teraz zaznaczy Wasc kreda na tym kole znak, idzie na piwko czy kawe, przychodzi Wasc po godzinie i bardzo sie zdziwi, gdy ta kreska zaznaczona na obwodzie kola przekreci sie wraz z tym kolem dokladnie o 1/24 dlugosci jego obwodu. Zatem kolo bedzie sie krecic raz na dobe. I nie trzeba go nawet dotykac, ono samo ruszy i bedzie sie krecic powoli ale stale. jak dlugo? ano zalezec to bedzie jedynie od trwalosci lozysk i predzej zardzewieje niz sie krecic przestanie. Jesli Wasc popatrzysz na to PM od poludnia to ono bedzie sie krecic w kierunku przeciwnym do ruchu wskazowek zegara... A w ogole bedzie to dosc dokladny zegar. Mozna probowac zainstalowac jakas niewielka przekladnie i napedzac nim mala pradniczke, ktora zaswieci kilka diod oswietlajacych wskazowke tego zegara w bezksiezycowa, ciemna noc... Czary mary? Robota UFO? Nie, od razu pisze, ze kolo to bedzie czerpac energie do tego obracania sie, z energii ruchu obrotowego Ziemi wokol wlasnej osi, czyli bedzie nieco spowalniac ten ruch. Ale nie za bardzo, aby Wasci spedzac sen z oczu, ze nam Ziemia zacznie zwalniac. I tobybylonatyle.
> Pisalem juz Wasci chyba, ze w mojej rodzinnej wsi, pewna stara panna na widok > przelatujacego z Krosna do Rzeszowa samolotu, "kukuruznika" chyba, z wielkim > wrzaskiem, diabel, diabel, schowala sie w wychodku. Wasc mi to przypominasz. > Roznie mnie tu wyzywaja; od lejkow poczawszy a na nie godnych dalszej polemiki > czyli olewaniu, skonczywszy. Wiec radzilbym sie tez zmienic i nie przywiazywac > tak duzej wagi do tych diablow UFOnalami zwanych. > No ale ad rem, niech strace, a co tam, niech sie mlodziez uczy. Opisze Wasci > to PM. Mysle, ze nie bedzie to perpetuum mobile co staje co chwile, jak to imc > Sztaudynger, zaslyszawszy to ode mnie w Klubie pod Przewiazka w Krakowie, > powtarzal a nawet w swoim zbiorku fraszek zamiescil. > Wiec trzeba sie postarac o... no dosc duze, wyrosniete, kolo zamachowe. > Przyblizona srednica nie mniejsza od 6 m. Kolo musi miec mase tez spora, rzedu > kilku ton, przy czym wiekszosc tej masy musi byc zlokalizowana na obwodzie > tego kola. Chodzi o maksymalny moment jego bezwladnosci w stosunku do masy. > Material w zasadzie dowolny; moze byc zeliwo, stal, braz lub inny ciezki > metal. Kolo musi byc ?wywazone" no i os musi miec odpowiednio wytrzymala na > zginanie, ale to nie bedzie trudne, gdyz ona moze byc bardzo krotka, rzedu > kilkudziesieciu cm. Teraz lozyska; tu jest problem najwiekszy, wymagajacy > wczesniejszych, no jakichs badan. Mysle, ze lozyska teflonowe, slizgowe, beda > odpowiednie, jako ze teflon ma bardzo male, chyba najmniejsze parametry oporow > tarcia. I mamy juz perpetuum mobile. Teraz tylko nalezy to ulozyskowane kolo > odpowiednio ustawic. I tu obowiazuja bardzo rygorystyczne wymagania. Zatem po > pierwsze, kolo to, tzn. jego os obrotu, musi byc ustawiona pod katem do > poziomu, katem rownym szerokosci geograficznej miejsca, w ktorym bedzie sie > krecic. Tzn. jesli by Wasc chcial to ustawic na biegunie, to tam szerokosc > geograficzna wynosi 90 stopni, zatem os tego ukladu musi byc pionowa. Jesli na > rowniku - pozioma a jesli w Polsce to pod katem okolo 43-45 stopni do poziomu. > I druga, rownie wazna o ile nie najwazniesza rzecz, to ustawienie osi na > kierunku dokladnie poludnie-polnoc. Przy czym kierunek ma byc geodezyjny a nie > magnetyczny, gdyz bieguny geograficzny z magnetyczny sie nie pokrywaja. Dla > Polski ta ochylka wynosi kilka stopni w kierunku wschodnim. Mysle, ze w miare > przystepnie i przyjaznie to opisalem. Zatem kolo to bedzie usytuowane ukosnie > i na polnoc w kierunku gwiazdy ppolarnej. > Teraz zaznaczy Wasc kreda na tym kole znak, idzie na piwko czy kawe, > przychodzi Wasc po godzinie i bardzo sie zdziwi, gdy ta kreska zaznaczona na > obwodzie kola przekreci sie wraz z tym kolem dokladnie o 1/24 dlugosci jego > obwodu. Zatem kolo bedzie sie krecic raz na dobe. I nie trzeba go nawet > dotykac, ono samo ruszy i bedzie sie krecic powoli ale stale. jak dlugo? ano > zalezec to bedzie jedynie od trwalosci lozysk i predzej zardzewieje niz sie > krecic przestanie. Jesli Wasc popatrzysz na to PM od poludnia to ono bedzie > sie krecic w kierunku przeciwnym do ruchu wskazowek zegara... A w ogole bedzie > to dosc dokladny zegar. Mozna probowac zainstalowac jakas niewielka > przekladnie i napedzac nim mala pradniczke, ktora zaswieci kilka diod > oswietlajacych wskazowke tego zegara w bezksiezycowa, ciemna noc... > Czary mary? Robota UFO? Nie, od razu pisze, ze kolo to bedzie czerpac energie > do tego obracania sie, z energii ruchu obrotowego Ziemi wokol wlasnej osi, > czyli bedzie nieco spowalniac ten ruch. Ale nie za bardzo, aby Wasci spedzac > sen z oczu, ze nam Ziemia zacznie zwalniac. > I tobybylonatyle.
Moje gratulacje. Wasc kumie tym razem mi zaimponowales. Wszakze wcale NIE jest latwo wskazac cos ludziom na Ziemi co jest w stanie ich zadziwic jako ze zapewne naprawde bedzie to dzialalo, a jednoczesnie czego ludzie ci nie beda w stanie uzyc, bowiem w opisanej wersji praktycznie jest do niczego nie przydatne. A Wascine "kolo inercyjne" posiada wlasnie takie cechy. Jest wiec przykladem kunsztu w realizowaniu zasady UFOnautow stwierdzajacej "pokaz swoja wyzszosc, jednak nie naucz niczego".
Ja posadzam ze owo "kolo inercyjne" ktore Wasc kumie opisal faktycznie bedzie dzialalo tak jak Wasc je opisal. Widzialem bowiem w wiezy Mikolaja Kopernika z Fromborka ogrome pendulum (wahadlo) ktorego ruchy wlasnie ilustrowaly dzialanie sil ktore wystapia w Wascinym kole. Jednak nie zainwestuje w budowe Wascinego kola bowiem inwestycja bylaby spora, a posadzem ze po zbudowaniu kolo to do niczgo NIE byloby przydatne. Za to zachecam aby jakies regionalne muzem, np. narazie nieistniejece "muzem" z miasta Milicza, zainwestowalo w zbudowanie takiego kola. Byloby ono bowiem gwozdziem programu dla ludzi je ogladajacych. Jesli Wasc wiec pozwoli, powtorze sugestie Wasci na stronie z sugestiami dla Milicza i okolic. Nie wiem jedynie jak zadeklarowac autora Wascine sugestii i opisu - czy wystarczy wyjasnienie "anonimowy UFOnauta podpisujacy sie pseudonimem 'tornad' "?
Skoro wiec kumie wyraznie Wasc testujesz nowa zasade wspolistnienia UFOnautow i ludzi, ktora tym, razem opiera sie na rodzaju pozornej wspolpracy zastepujacej dotychczasowa konfrontacje i szkodzenie, apelowalbym o podanie nam opisow czegos co byloby umeczonym ludziskom jakos przydatne. Przykladowo, jak faktycznie zbudowac jakies urzadzenie darmowej energii ktore nie tylko bedzie dzialalo, ale okaze sie tez praktycznie uzyteczne. Albo podanie bardziej szczegolowych opisow owej motody eliminowania tornad, ktore Wasc "niby zartobliwie - chociaz faktycznie na serio" jedynie nazwal, jednak "zapomnial" wyjasnic na czym ona polega. Albo jeszcze cos innego, co jest nadal nieznane ludziom, co ktorys z czytelnikow tej grupy bedzie w stanie zbudowac, oraz co okaze sie wysoce uzytecznym.
> Moje gratulacje. Wasc kumie tym razem mi zaimponowales. Wszakze wcale > NIE jest latwo wskazac cos ludziom na Ziemi co jest w stanie ich > zadziwic jako ze zapewne naprawde bedzie to dzialalo, a jednoczesnie > czego ludzie ci nie beda w stanie uzyc, bowiem w opisanej wersji > praktycznie jest do niczego nie przydatne. A Wascine "kolo inercyjne" > posiada wlasnie takie cechy. Jest wiec przykladem kunsztu w > realizowaniu zasady UFOnautow stwierdzajacej "pokaz swoja wyzszosc, > jednak nie naucz niczego".
Juz pisalem, od..ufonauc sie Wasc od tych UFO, bo to jak z ta kuska u komara wiadomo, ze ma tyle, ze jeszcze nikt jej nie widzial. A ja i zadnej wyzszosci nie mam zamiaru ani pokazywac ani nia "nie nauczac". Jakis czas pracowalem jako dydaktyk i nawet wg. vox populi, nie zle mi to wychodzilo. I tu tez uwazam, ze wyjasnilem zasade dzialania i nawet okreslilem z grubsza parametry techniczne w sposob komunikatywny i dla przecietnego czytelnika zjadliwy, a Wasc nadal swoje; obrazasz mnie normalnie, sugerujac, ze zrobilem to w sposob aby nikogo niczego nie nauczyc. To juz Wasc wybaczy ale nie wiem co jeszcze mam zrobic aby Wascia zadowolic; moze jakiego fikolka fiknac?
> Ja posadzam ze owo "kolo inercyjne" ktore Wasc kumie opisal faktycznie > bedzie dzialalo tak jak Wasc je opisal. Widzialem bowiem w wiezy > Mikolaja Kopernika z Fromborka ogrome pendulum (wahadlo) ktorego ruchy > wlasnie ilustrowaly dzialanie sil ktore wystapia w Wascinym kole. > Jednak nie zainwestuje w budowe Wascinego kola bowiem inwestycja > bylaby spora, a posadzem ze po zbudowaniu kolo to do niczgo NIE byloby > przydatne. Za to zachecam aby jakies regionalne muzem, np. narazie > nieistniejece "muzem" z miasta Milicza, zainwestowalo w zbudowanie > takiego kola. Byloby ono bowiem gwozdziem programu dla ludzi je > ogladajacych. Jesli Wasc wiec pozwoli, powtorze sugestie Wasci na > stronie z sugestiami dla Milicza i okolic. Nie wiem jedynie jak > zadeklarowac autora Wascine sugestii i opisu - czy wystarczy > wyjasnienie "anonimowy UFOnauta podpisujacy sie pseudonimem 'tornad' > "?
Oczywiscie wyrazam zgode, bede wrecz zaszczycony, ale moze obejdzie sie bez tego "anonimowy UFonauta", gdyz kazdy, aby na tym, czy innym kolku cos pisac, musi podac swoje fizyczne dane osobowe i adres internetowy (ja uzywam nawet dwu, gdyz swoim zwyczajem, lubie miec wszystkiego po dwa), pod ktorym nawet urzad podatkowy kazdego znajdzie.
> Skoro wiec kumie wyraznie Wasc testujesz nowa zasade wspolistnienia > UFOnautow i ludzi, ktora tym, razem opiera sie na rodzaju pozornej > wspolpracy zastepujacej dotychczasowa konfrontacje i szkodzenie, > apelowalbym o podanie nam opisow czegos co byloby umeczonym ludziskom > jakos przydatne. Przykladowo, jak faktycznie zbudowac jakies > urzadzenie darmowej energii ktore nie tylko bedzie dzialalo, ale okaze > sie tez praktycznie uzyteczne. Albo podanie bardziej szczegolowych > opisow owej motody eliminowania tornad, ktore Wasc "niby zartobliwie - > chociaz faktycznie na serio" jedynie nazwal, jednak "zapomnial" > wyjasnic na czym ona polega. Albo jeszcze cos innego, co jest nadal > nieznane ludziom, co ktorys z czytelnikow tej grupy bedzie w stanie > zbudowac, oraz co okaze sie wysoce uzytecznym.
> Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Na temat tornad i huraganow/tajfunow/cyklonow napisze co-nieco, ale nieco pozniej, powiedzmy do pol roku, z uwagi na inne nie cierpiace zwloki obowiazki, i aby na ten "kieliszek chleba" zarobic. Pzdr.
On Feb 25, 3:17 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Wasc nadal swoje; obrazasz mnie normalnie, sugerujac, ze zrobilem to w sposob > aby nikogo niczego nie nauczyc. To juz Wasc wybaczy ale nie wiem co jeszcze > mam zrobic aby Wascia zadowolic; moze jakiego fikolka fiknac?
... Nie jest moja intencja Wasci kumie obrazac. Wszakze NIE jest obrazaniem wyjasnienie ze ktos nam czyms zaimponowal. Ja jedynie chcialem potwierdzic, to ze "TAK", ja osobiscie wieze za Wascine "kolo inercyjne" bedzie naprawde dzialalo i da sie zbudowac dzisiejsza nasza technologia. Tyle tylko, ze jego moc bedzie zbyt mala aby gwarantowac jakies uzyteczne wykorzystanie (jeden pelen obrot na dobe), a takze forma energii mechanicznej jaka Wascine kolo generuje jest wysoce nieporeczna dla praktycznego uzytku. Warto jednak owo kolo tu (a takze na innych stronach) przedyskutowac, bowiem byc moze ktos znajdzie jednak dla niego praktyczne uzycie.
Wygladam dalszych kumie rewelacji w stylu opisanego powyzej kola - moze byc za pol roku!
"karol pli" <abba1...@gmail.com> wrote in message news:1gingut8ndb1h.17ubxb0rmcffq$.dlg@40tude.net... > No i mamy darmowa energie, czyli ekonomia juz nie jest potrzebna, bo > energia jest jak narazie jedyna rzecza co sie nie da zastapic > czyli jedzenie za darmo, technologia za darmo, wojen juz nie potrzeba > bo i po co jak wszystko za darmo...
"karol pli" <abba1...@gmail.com> wrote in message news:1gingut8ndb1h.17ubxb0rmcffq$.dlg@40tude.net... > No i mamy darmowa energie, czyli ekonomia juz nie jest potrzebna, bo > energia jest jak narazie jedyna rzecza co sie nie da zastapic > czyli jedzenie za darmo, technologia za darmo, wojen juz nie potrzeba > bo i po co jak wszystko za darmo...
Jednak owe dwie zyletki i zapalka NIE zostalyby okrzykniete przez najwieksza instytucje naukowa Nowej Zelandii (tzw,. DSIR) jako niebezpieczne bo "zjadajace" tzw. cosinus fi, podczas gdy telekinetyczna grzalka opisana na stronie "boiler_pl.htm" zostala taka wlasnie okrzyknieta. Jest wiec w niej znacznie wiecej niz Wy Wascie UFOnauci chcecie nam naiwnym ludziom pozwolic abysmy sie dowiedzieli.
Teraz kiedy jest juz filmowy i fotograficzny dowod ze ta telekinetyczna grzalka mimo wszystko jednak dziala tak jak opisane na totaliztycznych stronach "boiler_pl.htm", zachcam do jej zbudowania kazdego kto ma taka mozliwosc.
Chcialbym rowniez poinformowac, ze wieczyscie obracajace sie kolo zamachowe ostatnio zostalo takze opisane na blogach totalizmu ktore dostepne sa pod adresami: http://www.getablog.net/totalizm , http://totalizm.wordpress.com , http://totalizm.myblog.net , oraz http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god . Ich opis zaprezentowany jest tam w az dwoch jezykach, tj. angielskim i polskim. Zawarto tam tez opisy usprawnien ktore powinny byc w stanie zamienic to kolo w energetycznie oplacalny generator darmowej energii zdolny do wytwarzania wystarczajacej ilosci owej darmowej energii aby zasilac w energie pojedynczy dom mieszkalny.
On Mar 29, 11:31 pm, "Prolewariat" <wielkiinkwizy...@wp.eu> wrote:
> ....czy to nie pasjonujace?
Pasjonujace jest wszystko co moze doprowadzic do zbudowania na Ziemi nieznanych ludziom wczesniej urzadzen - np. dyskutowanego na tym watku "telekinetycznego generatora darmowej energii". Szkoda ze niektorzy usuluja "robic nam wode w mozgu" zamiast dyskutowac ten temat rzeczowo.
Z totaliztycznym salutem, Jan Pajak
P.S. Na goglowskich grupach "pl.sci.fizyka" oraz "pl.misc.paranauki" dyskutowany jest wlasnie eksperyment polegajacy na pomierze wagi umierajacych ludzi - ludzie ci w momencie smierci raptownie tracili od 7 do 28 gram wagi. Jest to wiec jeden z najlepszych dowodow na fakt ze dusza ulatuje jednak z ciala w chwili smierci.