Jesli doskonale ulozyskowane i ciezkie kolo zamachowe ustawic jego osia obrotu rownolegle do osi wirowania planety Ziemia, wowczas Ziemia bedzie sie obracala w odniesieniu do owego kola, podczas gdy kolo owo pozostanie nieruchome. W sumie, dla obserwatora stojacego na Ziemi przy owym kole, bedzie ono stanowilo "perpetum mobile" wykonujace niemal jeden pelny obrot na dobe (albo obrot o 15 stopni co kazda godzine). Kolo to powinno takze byc w stanie dostaczyc momentu napedowego (rownego jego momentowi bezwladnosci minus moment tarcia na lozyskach) zdolnego do generowania jakies niewielkiej ilosci energii np. elektrycznej.
Propozycje zbudowania takiego wlasnie "bezwladnosciowego perpetum mobile" anonimowo opisal pod adresem http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/6f0... lub http://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread... (prawdopodobnie) UFOnauta uzywajacy pseudonimu "tornad". Zaimponowal on mi tym zreszta niewypowiedzianie, na przekor ze zdaje sobie tez sprawe ze uczynil on to zapewne tylko dlatego iz takie inercyjne "perpetum mobile" wcale nie zdradza nam zasady dzialania na jakiej daloby sie oprzec faktycznie uzyteczne dla ludzkosci urzadzenia tego rodzaju, a jednoczesnie kolo takie uzmyslawia nam ludziskom z Ziemi jak niewiele wiemy na temat mechaniki kosmosu i zasady obrotow naszej Ziemi (skoro jak narazie nikt na Ziemi nie zbudowal jeszcze takiego inercyjnego "perpetum mobile").
Ja osobiscie wierze ze TAK, owo "perpetum motion" faktycznie bedzie dzialalo. Tyle ze (1) jest trudne do zbudowania (wymaga doskonalego balansowania i ulozyskowania), oraz (2) jest praktycznie bezuzyteczne z uwagi na mala i nieporeczna energie mechaniczna ktora ono generuje (jeden obrot na dobe przy momencie obrotowym rownym jego momentowi bezwladnosci minus tarcie).
Wszakze przykladowo, aby kolo takie moglo napedzac jakis maly generatorek elektrycznosci, musialo by do niego zostac podlaczona przekladnia (skrzynia biegow), ktora zamianialaby jeden obrot na dobe owego kola na co najmniej jeden obrot na sekunde wirnika owego generatorka. Czyli przekladnia taka musialaby dawac przelozenie co najmniej 1:860400. To zas oznacza, ze gdyby taka przekladnie oprzec na mechanicznej zasadzie dzialania, tak jak to bylo czynione w starych zegarach, wowczas jedynie jej straty na tarcie konsumowalyby niemal cala energie mechaniczna generowana przez owo kolo. Z kolei przekladnia hydrauliczna mialaby wieksze przecieki niz wydajnosc pompujaca owego kola. Innymi slowy, w mojej opinii kolo to bedzie sie obracalo wiecznie i moze stanowicv muzealna ciekawostke. Jednak jako zrodlo energii narazie jest niemal zupelnie nieprzydatne.
Ciekawi mnie opinia innych czytelnikow na temat dzialania tego kola, jego mozliwych zastosowan praktycznych, trudnosci technicznych z jego budowa, oraz powodow dla ktorych my ludzie NIE wpadlismy na jego wymyslenie tak ze musialo ono az byc nam zaproponowane przez UFOnaute.
On Feb 26, 3:51 pm, janpa...@gmail.com wrote: ...(jak wyzej) ...
Oczywiscie, jak kazde mozliwe "perpetum mobile", takie inercyjne kolo (dzialajace na zasadzie tzw. "efektu Coriolisa") bedzie posiadalo swoja wartosc jako ciekawostka techniczna. Wszakze jego wiecznie trwajace obroty o 15 stopni co kazda godzine, a o niemal 1 caly obrot na dobe, beda kazdemu naocznie i ilustracyjnie dowodzily, ze "perpetum mobiole" daje sie jednak zbudowac oraz ze dotychczasowa nauka, jak zwykle, i tym razem byla w bledzie wydajac swoja kategoryczna opinie ze urzadzenia takie NIE beda nigdy dzialaly.
Z tego powodu ja osobiscie proponuje owo "inercyjne perpetum mobile" do zainstalowania w przyszlym "muzeum darmowej i samoodtwarzajacej sie energii we Wszewilkach" (lub w Miliczu) o ktorego zorganizowanie ja "lobbuje" juz od dosyc dawna. Swoje propozycje co do tego jakie generatory "darmowej energii" powinny byc wystawione w takim wlasnie museum z Wszewilek, opisalem w punkcie #F4.1 z autualizacji strony "wszewilki_jutra.htm" datowanej nie wczesniej niz w dniu 27 lutego 2008 roku. Owa najnowsza aktualizacja tej strony powinna byc dostepna pod nastepujacymi adresami (chyba ze ktos juz ja tam zdolal zasabotazowac):
Niezaleznie od opisywanego tutaj "inercyjnego perpetum mobile" w owym muzeum proponuje takze udostapnic caly szereg innych juz dzialajacyh prototypow urzadzen ktorych sparwnosc calkowiat przekracza 100%, przykladowo takich urzadzen jak slynna "thesta-distatica" zbudowana przez szwajcarska Methernitha (owa "thesta distatica" jest faktycznym "perpetum mobile", bowiem jej tarcze obracaja sie z szybkoscia okolo 60 obrotow na minute, generujac kilka kilowatow elektrycznosci zupelnie bez uzycia zadnego zasilania w jakakolwiek forme energie) a opisana na totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm". W muzeum tym proponowalbym tez umiescic slynna "grzalke soniczna" opisana na w/w watku spod adresu http://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread... . Ponadto proponowalbym tam tez umiescic prototyp "piramidy telepatycznej" oraz kilku innych urzadzen opisywanych na stronach "telepathy_pl.htm", "fe_cell_pl.htm", oraz "free_energy.htm", ktore to urzadzenia generuja energie nie pobierajac przy tym zadnej formy zasilania w energie. (Jednym z takich urzadzen jest dobrze wszystkim znane "radio krysztalkowe" kiedys produkowane nawet fabrycznie, ktore gra - czyli wytwarza energie dzwieku, nie bedac przy tym zasilane w zadna energie. Jego opis zawiera styrona "fe_cell.htm".)
Z perpetum mobile to moze nie byc latwo, ale pompa energetyczna (nie cieplna) to blizej (kawitacja + Tesla + pompa cieplna).
Tam wszedzie gdzie wystepuje stala roznica potencjalow, tam mozemy zbudowac pompe energetyczna, jak Tesla i mechanizm bedzie sie krecil, obracal, tylko czy to bedzie energia zjadliwa, uzyteczna, pozyteczna ?
Wiatraczek obracajacy sie przy wietrze to tez pompa energetyczna. Pompa cieplna , geotermia , tez. Istotne jest medium i pobieranie, czyli odzyskiwanie energii z mechanizmu pompy energetycznej.
I do tego perpetum nie jest potrzebna. Tesla wyraznie pokazal zasade. A czy to bedzie pompa kawitacyjna, czy cieplna z parownikiem typu lodowka to jest to jedynie dzwignia. Elektrownia wiatrowa tez moze zasilac pompy pompujace powietrze do zbiornikow samochodow na powietrze Air-Car by Tata Motors i wazna jest jedynie sprawnosc tych przemian energetycznych.
> On Feb 26, 3:51 pm, janpa...@gmail.com wrote: > ...(jak wyzej) ...
> Oczywiscie, jak kazde mozliwe "perpetum mobile", takie inercyjne kolo > (dzialajace na zasadzie tzw. "efektu Coriolisa") bedzie posiadalo > swoja wartosc jako ciekawostka techniczna. Wszakze jego wiecznie > trwajace obroty o 15 stopni co kazda godzine, a o niemal 1 caly obrot > na dobe, beda kazdemu naocznie i ilustracyjnie dowodzily, ze "perpetum > mobiole" daje sie jednak zbudowac oraz ze dotychczasowa nauka, jak > zwykle, i tym razem byla w bledzie wydajac swoja kategoryczna opinie > ze urzadzenia takie NIE beda nigdy dzialaly.
> Z tego powodu ja osobiscie proponuje owo "inercyjne perpetum mobile" > do zainstalowania w przyszlym "muzeum darmowej i samoodtwarzajacej sie > energii we Wszewilkach" (lub w Miliczu) o ktorego zorganizowanie ja > "lobbuje" juz od dosyc dawna. Swoje propozycje co do tego jakie > generatory "darmowej energii" powinny byc wystawione w takim wlasnie > museum z Wszewilek, opisalem w punkcie #F4.1 z autualizacji strony > "wszewilki_jutra.htm" datowanej nie wczesniej niz w dniu 27 lutego > 2008 roku. Owa najnowsza aktualizacja tej strony powinna byc dostepna > pod nastepujacymi adresami (chyba ze ktos juz ja tam zdolal > zasabotazowac):
> Niezaleznie od opisywanego tutaj "inercyjnego perpetum mobile" w owym > muzeum proponuje takze udostapnic caly szereg innych juz dzialajacyh > prototypow urzadzen ktorych sparwnosc calkowiat przekracza 100%, > przykladowo takich urzadzen jak slynna "thesta-distatica" zbudowana > przez szwajcarska Methernitha (owa "thesta distatica" jest faktycznym > "perpetum mobile", bowiem jej tarcze obracaja sie z szybkoscia okolo > 60 obrotow na minute, generujac kilka kilowatow elektrycznosci > zupelnie bez uzycia zadnego zasilania w jakakolwiek forme energie) a > opisana na totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm". W muzeum tym > proponowalbym tez umiescic slynna "grzalke soniczna" opisana na w/w > watku spod adresuhttp://groups.google.com/group/pl.misc.paranauki/browse_thread/thread... > . Ponadto proponowalbym tam tez umiescic prototyp "piramidy > telepatycznej" oraz kilku innych urzadzen opisywanych na stronach > "telepathy_pl.htm", "fe_cell_pl.htm", oraz "free_energy.htm", ktore to > urzadzenia generuja energie nie pobierajac przy tym zadnej formy > zasilania w energie. (Jednym z takich urzadzen jest dobrze wszystkim > znane "radio krysztalkowe" kiedys produkowane nawet fabrycznie, ktore > gra - czyli wytwarza energie dzwieku, nie bedac przy tym zasilane w > zadna energie. Jego opis zawiera styrona "fe_cell.htm".)
> ktore to
> > urzadzenia generuja energie nie pobierajac przy tym zadnej formy
> > zasilania w energie. (Jednym z takich urzadzen jest dobrze wszystkim
> > znane "radio krysztalkowe" kiedys produkowane nawet fabrycznie, ktore
> > gra - czyli wytwarza energie dzwieku, nie bedac przy tym zasilane w
> > zadna energie.
> To akurat zły przykład. Radio kryształkowe pobiera energię z nadajnika
> radiowego. Mamy tu więc straty energii, i to duże. Bardzo duże...
Na tej samej zasadzie mozna ostrożnie podejrzewać o prawdopodobnie realne działanie legendarne wynalazki Tesli, te zasilane "z powietrza"...
Tylko co pełniłoby rolę nadajnika? Pole magnetyczne Ziemi?
On Feb 27, 8:51 pm, "Sky" <sky...@op.pl> wrote: ...
> Radio kryształkowe pobiera energię z nadajnika > radiowego. Mamy tu więc straty energii, i to duże. Bardzo duże...
...
Nie bede sie sprzeczal w tej sprawie bo narazie NIE potrafie ilustratywnie udowodnic ze radio krysztalkowe bylo faktycznie "telekinetycznym generatorem darmowej energii". Wszakze narazie nie mamy jeszcze metod aby zbalansowac dokladnie pobor i wydatek energii w takim radiu. Mam jednak nadzieje ze juz niedlugo zostanie to udowodnione.
Cieszy mnie jednak odwaga podjecia dyskusji na temat "perpetum mobile" oraz odwaga wypowiadania sie ZA. Wszakze nauka ziemska wpaja ludziom rodzaj zabobonu stwierdzajacego ze zbudowanie dzialajacyh perpetum mobile wcale nie jest mozliwe i ze urzadzenia te nigdy nie beda dzialaly. Tymczasem okazuje sie ze owo wmawianie naiwnym ludziskom nieprawdy na temat perpetum mobile jest tylko kolejnym z calego ciagu bzdur ktore naukowcy bezkarnie karmia spoleczenstwo nie bedac za to pociagani do odpowiedzialnosci. Inne powszechnie znane naukowe bzdury byly juz dyskutowane na tym forum, przykladowo patrz kolejna bzdura ze "Bog nie istnieje" (dyskutowana m.in. na watkach http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/1f8... czy http://groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/8... ), albo tez bzdura ze ten "drugi swiat w ktorym mieszkaja nasze dusze takze nie istnieje" (patrz jednak dyskusja na watku http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/3c9... ) . Nie wartu tu juz omawiac bzdury na temat "ludzi wywodzacych sie od malpy", czy na temat "powstania wszechswiata w wyniku 'wielkiego wybuchu'".
Wlasnie z tego powodu, ze ludziom wpajano az przez tak dlugo iz perpetum mobile NIE da sie zbudowac, jest ogromnie wazne aby jednak ktos zbudowal urzadzenie opisywane na tym watku, oraz aby urzadzenie to wystawione zostalo do ogladania w jakims muzeum. To wlasnie dlatego proponuje aby przyszle muzeum we wsi Wszewilki (patrz w/w strona "wszewilki_jutra.htm") zafundowalo sobie takie urzadzenie. Wszakze kiedy istnienie urzadzenia ktore samo obraca sie nieskonczenie dlugo rozniesie sie po swiecie, takie muzeum bedzie oblegane przez tlumy odwiedzajacych. Kazdy przeciez bedzie chcial na wlasne oczy sie przekonac, ze dotychczasowa oficjalna nauka ziemska przez wiele lat wmawiala mu banialuki.
Zbudowanie opisywanego tutaj mechanicznego perpetum mobile bedzie rodzajem rewolucji. Psychologicznie przestawi ono bowiem ogladajacych je ludzi z obecnego uprzedzenia co do dzialania tych urzadzen , w pewnosc ze urzadzenia te jednak dzialaja. Z kolei owa pewnosc spowoduje ze wynalazcy ktorzy dotychczas nie podejmuja rozwoju takich urzadzen poniewaz uwierzyli w zabobony wmawiane im przez dzisiejsza nauke, nagle podejma badania nad tymi urzadzeniami. W ten sposub ludzkosc nagle dorobi sie dostepu do nielimitowanych zasobow energii ktore beda dostepne zupelnie za darmo. Wszakze opisywana tutaj zasada mechanicznego perpetum mobile dzialajacego na efekt Coriolisa, jest tylko jedna z ogromnej liczby takich zasad. Inna zasada, ktora moze nam dac nieskonczona ilosc energii za darmo, jest efekt telekinetyczny wyzwalany w tzw. "bateriach telekinetycznych" - po szczegoly patrz totaliztyczna strona o nazwie "fe_cell_pl.htm" tez dostepne pod adresami wyszczegolnionymi poprzednio.
Ciesze sie ze logika zaczyna jednak w koncu zwyciezac nad zabobonami wpajanymi nam przez oficjalna nauke ziemska.
Discussion subject changed to "TAK, ja osobiscie wierze, ze inercyjne "perpetum mobile" bedzie dzialalo, tyle ze niemal bezuzytecznie (JP)" by janpa...@gmail.com
Ciekawe ze na owej angielskojezycznej grupie dyskusyjnej twierdzi sie ze takie kolo zamachowe NIE tylko bedzie dzialalo, ale nawet kiedys istnial patent jakie je opisywal. Petent ten opisany jest pod adresem http://www.patentstorm.us/patents/5313850-claims.html
> Zainteresowanych informuje ze angielkojezyczna dyskusja na ten sam > temat rozpisana zostala pod adresem:http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec30... ... > Ciekawe ze na owej angielskojezycznej grupie dyskusyjnej twierdzi sie > ze takie kolo zamachowe NIE tylko bedzie dzialalo, ale nawet kiedys > istnial patent jakie je opisywal. Petent ten opisany jest pod adresem
Tak oto coraz wiecej materialu dowodowego jednoznacznie wskazuje, ze opisywane na wstepie wiecznie obracajace sie kolo zamachowe faktycznie bedzie urzeczywistnieniem idei "perpetum mobile". Wszakze juz obecnie az kilka nastepujacych kategorii materialu dowodowego wskazuje ze mimo wszystko kolo to bedzie jednak dzialalo: 1. Zjawiska natury, np. wijace sie rzeki, dowodza ze takie wlasnie jest wieczyste dzialanie efektu Coriolisa, 2. Ow (wskazany powyzej) paten USA dowodzi ze urzadzenie techniczne bazujace na tym efekcie bedzie jednak dzialao (musimy wszakze pamietac ze w USA patenty na tego typu urzadzenia byly udzielane jedynie po pokazaniu w urzedzie patentowym dzialjacego prototypu urzadzenia), 3. Ow dziajacy juz we Fromborku prototyp podobnego urzadzenia bazujacego na oscylacjach duzego wahadla - ow prototyp takze wiecznie rotuje dowodzac poprawnosci opisywanej na wstepie idei perpetum mobile, 4. Nasz zdrowy rozsadek, logika i znajmosc fizyki ktore stwierdzaja ze takie urzadzenie musi dzialac w praktyce jako perpetum mobile, 5. twierdzenie UFOnauty uzywajacego pseudonimu "tornad", ktory to UFOnauta wiedzial z cala pewnoscia ze urzadzenie to zadziala, dlatego dla jakichs jemu tylko znanych powodow zdradzil nam jego budowe.
Na bazie powyzszych upewnien ze omawiane tutaj kolo zamachowe faktycznie zadziala jako perpetum mobile, zachcam do jego zbudowania kazda osobe ktora ma ku temu warunki i mozliwosci. Wszakze jest ogromnie istotne aby poprzez zbudowanie jednego takiego urzadzenia, oraz poprzez upowszechnienie jego opisu (i udostepnienie go do wgladu zainteresowanym) przelamac w koncu owo gleboko zakorzenione uprzedzenie ktore dzisiejsza nauka wmusila w ludzi, a ktore stwierdza blednie ze jakoby urzadzen perpetum mobile nie daje sie zbudowac.
Powinienem tez dodac, ze po zbudowaniu pierwszego prototypu owo urzadzenie bazujace na wiecznie obracjacym sie kole zamachowym daje sie udoskonalic (poprzez wprowadzenie do niego energetycznego "sprzezenia zwrotnego"), tak ze jego wydatek energetyczny ulegnie zwiekszeniu. Jak tego dokonac opisalem to na najnowszej aktualizacji strony "free_energy_pl.htm". Znaczy, poprzez wprowadzenie owego "energetycznego sprzezenia zwrotnego" ktore bedzie "rozmnazalo" jego energie, kolo takie daje sie stopniowo przeksztalcic w uzyteczny generator darmowej energii.
Jeszcze jedna przeslanka potwierdzajaca fakt, ze omawiane tutaj kolo zamachowe bedzie jednak pomimo wszystko dzialalo jako "perpetum motion", jest unikanie wypowiadania sie na jego temat przez owe istoty ktore napastuja i opluwaja praktycznie niemal kazda postepowa idee w Internecie. O istotach tych pisalem juz wyczerpujaco na watku http://groups.google.com/group/pl.sci.filozofia/browse_thread/thread/... . Gdyby wiec zasada dzialania tego kola stwarzala im jakiekolwiek mozliwosci dla efektywnego ataku i dla obrzydzenia go potencjalnym budowniczym, istoty te z cala pewnoscia by nie popuscily i by uczynily wszystko co w ich mocy aby zniechecic kazdego czytajacego do podjecia budowy tego kola. Na szczescie zasada dzialania tego wiecznie obracanego efektem Coriolisa kola zamachowego jest juz potwierdzona przez tak obszerny material dowodowy, ze istoty te nie maja sie gdzie do niego przyczepic. Dlatego zadowalaja sie opluwaniem idei "perpetum mobile" na innych watkach, tutaj zas na wszelki wypadek sie nie wypowiadaja aby nie zostalo wykazane jak ignoranckie i plytkie istoty te sa we wszystkim co stwierdzaja.
> Jeszcze jedna przeslanka potwierdzajaca fakt, ze omawiane tutaj kolo > zamachowe bedzie jednak pomimo wszystko dzialalo jako "perpetum > motion", jest unikanie wypowiadania sie na jego temat przez owe istoty > ktore napastuja i opluwaja praktycznie niemal kazda postepowa idee w > Internecie.
[ciach]
Zabawa z kolem zamachowym to strata czasu. Gdzies dzwoni, ale nie wiadomo gdzie. Aby to mialo sens, kolo zamachowe musialoby byc poteznych rozmiarow. Na tyle poteznych, ze zabawa w odzyskiwanie energii traci sens. To samo dotyczy malych kol zamachowych. Tutaj straty na poruszanie kolem nie sa juz takie duze (mowiac o wartosciach bezwzglednych), ale rowniez i zysk energetyczny pomijalnie maly. Trzeba szukac dalej. Ale przeciez to tylko jedno z naprawde wielu zrodel "darmowej energii".
Najpierw ustalmy jedna rzecz. Dlaczego ciagle ataki na mozliwosc zbudowania "perpetuum mobile"? Dlatego, ze nic nie bedzie produkowalo energii samo z siebie, nie wzbudzone w zaden sposob. Tak wiec to nie kwestia zbudowania tajemniczego urzadzenia, ktore nie majac zadnego "kontaktu" z otaczajacym swiatem, bedzie produkowac energie. A przynajmniej to, co energia nazywa obecna nauka.
Trzeba sobie w koncu zdac sprawe z tego, ze urzadzenie, jakie nalezy zbudowac, to przetwornik jednego rodzaju energii w drugi, bardziej uzyteczny czlowiekowi. Chocby to mial byc silnik wzbudzany telekinetycznie, bedzie to ciagle przetwarzanie jednej energii w druga (w tym wypadku kosztem energii osoby dokonujacej telekinezy, przy czym ta energia to nie tylko to, co ta osoba zjadla na obiad, nie w telekinezie).
Do Ziemi dociera ogromna ilosc energii. Gdyby cala ta energia docierala do Ziemi juz w postaci "obrobionej", czyli np. w postaci ciepla (niesionego np. poprzez swiatlo), to planeta splonelaby w ciagu ulamka sekundy. Gdzie zatem ta energia jest? Wszedzie dookola. Nie tak latwo ja dostrzec, bo nie jest widzialna. Nie tak latwo ja zmierzyc, bo nie jest ona ani wiatrem, ani swiatlem, ani ropa naftowa spadajaca z nieba. Nie tak latwo przy obecnym sposobie szukania i obserwowania. Bo sam sposob jej "lapania" moze byc bardzo prosty. Zalezy tylko od pomyslowosci. A ta tajemnicza energia to energia kosmiczna, to przeszywajace przez caly czas nasza planete czastki, ktorych istnienie ciagle jest negowane przez fizykow, jak tachiony. A co z super- fotonami, przyspieszonymi do predkosci ponadswietlnych? No ale nie trzeba szukac tak "kosmicznie daleko". Przeciez w glebi planety jest potezny reaktor dany ludziom "za darmo". A ludzie go przez tyle tysiecy lat ignoruja. Nie trzeba kopac tunelu do wnetrza, bo i po co. Przeciez wewnetrzne plywy metalicznej lawy generuja dostatecznie silne promieniowanie, by korzystac z niego na powierzchni bez zadnego problemu. A skad te plywy? Za darmo, ale nie znikad. Wszystko jest w ruchu, wszystko na siebie oddzialuje - Ziemia, inne planety, Slonce, Ksiezyc. Galaktyka tez nie stoi w miescu. Na ale czego wymagac od raczkujacej nauki, nie potrafiacej korzystac nawet z wlasnej planety, a co dopiero z otaczajacego kosmosu...
On Mar 6, 9:09 am, bartollinizielonapietrus...@googlemail.com wrote: ...
> Zabawa z kolem zamachowym to strata czasu. Gdzies dzwoni, ale nie > wiadomo gdzie. Aby to mialo sens, kolo zamachowe musialoby byc > poteznych rozmiarow. Na tyle poteznych, ze zabawa w odzyskiwanie > energii traci sens. To samo dotyczy malych kol zamachowych. Tutaj > straty na poruszanie kolem nie sa juz takie duze (mowiac o wartosciach > bezwzglednych), ale rowniez i zysk energetyczny pomijalnie maly. > Trzeba szukac dalej. Ale przeciez to tylko jedno z naprawde wielu > zrodel "darmowej energii".
...
Wcale NIE strata czasu. Wszakze po pierwsze zbudowanie tego kola udowodni calemu swiatu (w tym owym wysoce sceptycznym pseudo-naukowcom ktorzy twierdza ze "perpetum mobile" NIE da sie zbudowac) ze urzadzenia zwane "perpetum motion" sa do zbudowania i ze po zbudowaniu w sposob wieczny generuja one darmowa energie. Po drugie zas zbudowanie tego kola otworzy mozliwosc badania cech takich kol - jak zas nam wiadomo, cech tych NIKT narazie NIE poznal, wszyscy bowiem wierza w twierdzenia pseudo-naukowcow ze kol tych NIE da sie zbudowac. Z kolei po poznaniu ich cech bedzie mozna skonstruowac ich wysoce udoskonalone wersje, ktore beda juz generowaly ilosci energii ktore uzasadnia ich przemyslowe uzycie. Przykladowo, juz poprzez zwykle zestawienie razem kilku takich kol w jeden "system zyroskopowy", powinno dostarczyc liczace sie ilosci energii. Z kolei zestawienie kilku dalszych takich kol w "system kaskadowy", powinno stac sie oplacalne nawet do samozasilania w energie indywidualnych budynkow.
Te same udoskonalenia owego kola opisane sa tez relatywnie szeroko na totaliztycznej stronie "free_energy_pl.htm" - aktualizacja datowana 5 marca 2008 roku, lub pozniej. Oto adresy stron na ktorej owa aktualizacja strony "free_energy_pl.htm" powinna byc dostepna (oczywiscie, jesli UFOnauci jej tam jeszcze nie zasabotazowali):
P.S. Z jakichs powodow linki podane poprzednio do angielskojezycznego watka dyskutujacego ten sam co tutaj temat wiecznie obracajacego sie kola zamachowego zdaja sie NIE dzialac - najwyrazniej UFOnauci ponownie je zasabotazowali (jak to maja w zwyczaju). Podaje wiec ponownie link to owego watka. Mam nadzieje ze tym razem UFOnauci go NIE zasabotazuja - wszakze jesli to uczynia kazdy bedzie teraz juz wiedzial ze to ich sprawka: http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec30...
> Wcale NIE strata czasu. Wszakze po pierwsze zbudowanie tego kola > udowodni calemu swiatu (w tym owym wysoce sceptycznym pseudo-naukowcom > ktorzy twierdza ze "perpetum mobile" NIE da sie zbudowac) ze > urzadzenia zwane "perpetum motion" sa do zbudowania i ze po zbudowaniu > w sposob wieczny generuja one darmowa energie.
Jeszcze raz powtarzam - one nie generuja darmowej energii, tylko zamieniaja jedna jej postac na inna. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze jest ona darmowa. Chociaz... Przeciez ropa naftowa i gaz ziemny tez sa darmowe. Leza pod ziemia, wystarczy po nie siegnac. A jednak darmowe nie sa, bo koszty wydobycia i spekulacji rynkowych sa tak wysokie (te drugie znacznie wyzsze). Owo megakolo zamachowe tez musialby ktos zbudowac, ustawic, obslugiwac, utrzymywac, wiec tez chcialby za to pieniadze, a zatem i w tym przypadku darmowe zmienia sie w drogie. Strata czasu. Lepiej zainwestowac swoj czas w namnazanie potomkow :).
> Przykladowo, juz poprzez zwykle > zestawienie razem kilku takich kol w jeden "system zyroskopowy", > powinno dostarczyc liczace sie ilosci energii. Z kolei zestawienie > kilku dalszych takich kol w "system kaskadowy", powinno stac sie > oplacalne nawet do samozasilania w energie indywidualnych budynkow.
Powinno, powinno... Niby skad, jak i czemu? Ja powinienem byc bogaty, a nie jestem... Czemu?
> P.S. Z jakichs powodow linki podane poprzednio do angielskojezycznego > watka dyskutujacego ten sam co tutaj temat wiecznie obracajacego sie > kola zamachowego zdaja sie NIE dzialac - najwyrazniej UFOnauci > ponownie je zasabotazowali (jak to maja w zwyczaju).
Lepiej byloby miec jeden dzialajacy adres niz kilkanascie kiepskich i nie zwalac niskiej jakosci darmowych serwerow na kosmitow.
On Mar 7, 9:08 am, bartollinizielonapietrus...@googlemail.com wrote: ...
> nie zwalac niskiej jakosci darmowych serwerow na kosmitow.
...
Prosze NIE brac osobiscie faktu, ze gdzie tylko moge tam demaskuje sekretne istnienie i dzialalnosc szatanskich UFOnautow na naszej planecie. Ja NIE dzialam przeciwko zadnemu konkretnemu UFOnaucie ktory podwaza i opluwa prawdy ktore staram sie ujawnic mieszkancom Ziemi, a walcze przeciwko calej ich cywilizacji ktora skrycie okupuje, eksploatuje i spycha w dol mieszkancow naszej planety od zarania dziejow - tak jak to opisalem na totaliztycznej stronie "evil_pl.htm". Poniewaz zas ataki na opisywane tutaj kolo sa jednym z przejawow dzialnosci owych zamaskowanych UFOnautow dzialajcych ostatnio niemal otwarcie w Internecie, mam obowiazek aby o tym przypominac czytelnikom. Co mnie zastanawia w calej tej sprawie, to ze oryginalnie owo kolo zamachowe opisane nam zostalo przez UFOnaute dzialajacego na niniejszej grupie internetowej pod psedonimem "tornad". Dlaczego wiec UFOnauci zwalczaja obecnie mozliwosc technicznej realizacji przez ludzi idei ktora sami nam podsuneli?
> Prosze NIE brac osobiscie faktu, ze gdzie tylko moge tam demaskuje > sekretne istnienie i dzialalnosc szatanskich UFOnautow na naszej > planecie.
Mam nadzieje, ze nie znalazlem sie na liscie kosmitow, wiec nie odbieram tego typu spraw osobiscie.
> Co mnie zastanawia w calej tej sprawie, to ze oryginalnie > owo kolo zamachowe opisane nam zostalo przez UFOnaute dzialajacego na > niniejszej grupie internetowej pod psedonimem "tornad". Dlaczego wiec > UFOnauci zwalczaja obecnie mozliwosc technicznej realizacji przez > ludzi idei ktora sami nam podsuneli?
Gdybym byl jednym z nich, to bym sie niemilosiernie zdenerwowal, ze ktos "z naszych" spiskuje z ludzmi i im pomaga. Wcale zatem nie dziwi mnie szybka reakcja majaca na celu stlumienie pomyslu.
> Skoro zostalem wezwany do tablicy wiec trudno, nie chcem ale muszem. > Przedkladajac Wasci swoj pomysl z tym kolem zamachowym czy inercyjnym > myslalem, ze skladam go w odpowiednie rece. Zauwazylem, ze jestes Wasc bardzo > plodny w sensie pisanie ton makulatury i propagowania swojej idei Ufonochali > czy jak im tam. Piszesz Wasc tez niezle po hamerykansku, a mimo to ilosc > dyskutantow czy zainteresowanych Wascinymi rewelacjami jest raczej > umiarkowana. Wiec pomyslalem, ze nowa idea jaka by ona nie byla, pomoze Wasci > w realizacji swoich marzen wybudowania tego muzeum rzeczy dziwnych w Wascinem > rodzinnem miasteczku. Niestety zawiodlem sie nieco, gdyz Wasc to kolo swoiscie > antyreklamuje. Podpieranie sie Ufolami, moim skromnym zdaniem nie przysparza > Wasci sympatykow, ale wrecz swoiscie wielu odstrasza w tym rowniez > potencjalnego grantodawce czy jakiegos nawiedzonego milionera, ktory by te > inwestycje sfinansowal. Ale to jeszcze moze by i uszlo, natomiast dodawanie do > mojego pomyslu Wacinych uzasadnien uwazam za niewlasciwe a to z tego powodu, > ze wypisujesz Wasc, jakoby to perpetuum mobile mialo dzialac na zasadzie > efektu Coriolisa. Nie bede Wasci dlugo tlumaczyl ale w kazdym podreczniku czy > nawet w Googlach przeczytasz Wasc, chociazby taka prawde, ze sila Coriolisa na > rowniku ma wartosc zerowa, czyli efekt ten tam nie dziala. A to kolo ma prawo > krecic sie rowniez na rowniku i kto wie, czy nie lepiej niz na biegunie > chociazby dlatego, ze tam smar w lozyskach by zamarzal. No i Ufole zapewne tam > swoje bazy maja i sobie karuzele z niego zrobia. Zatem mam prosbe abys Wasc w > przypadku niepewnosci lub normalnego braku wiedzy dot. tematu, konsultowal to > ze mna a nie uczyl ojca dzieci robic. > Aha i patentem, ktory ktos Wasci podal, sie Wasc nie przejmuj. Co prawda > zasada dzialania jest identyczna, ale samo kolo, jak sadze, niezaleznie od > tego jak sie go nazwie i do czego sluzy, do patentowania sie raczej nie > nadaje; wymyslono je juz dosc dawno temu. Ten patent zawiera duzo > niepotrzebnych elementow, jak te "gimbale" czyli normalne ulozyskowane dwa > pierscienie "zerzniete" ze starej konstrukcji zyroskopowow inercyjnych, jakie > byly stosowane w samolotach jeszcze do lat 50 tych okolo. Zapewne facet musial > je dodac, gdyz samego kola nikt by mu chyba nie opatentowal a i jego > ustawienie geodezyjne tez sie do patentowania nie nadaje. Co prawda nie > jestem specjalista od patentow (chociaz pare mam) ale tak mi sie na goraco > wydaje. Szkoda, ze sie spoznilismy te kilkanascie lat, bo moglibysmy to tez > opatentowac. Natomiast interesowaloby mnie ulozyskowanie osi tych > patentowanych gimbali ale zapewne sam konstruktor tez tego nie wie. Myslalem o > jakichs bezstykowych, nawet magnetycznych, ale kazde ma swoje wady. I jak tu, > na tej grupie, ktos madry napisal, trudnoc w budowie PM polega glownie na > zachowaniu "szczelnosci ukladu" na wyciekanie z niego energii. > Ale mam nowy pomysl - kolo na szynach, idealnie poziomych, tyle, ze jedna > wyzej a druga nizej, po ktorych jego os bedzie sie normalnie toczyc, zawsze na > zachod! Niech Wasc to "zapoda", moze rzeczywiscie, chociaz jakis Ufonochal > prozachodni, sie na to zalapie. No i patent tym sposobem spoko omijamy.
...
O dziekuje bardzo Wasci za zabranie glosu. Zgadzam sie z Wasciem, co zreszta wyjasnilem tym dyskutantom z angielskojezycznego watka o owym kole zamachowym dostepnego pod adresem http://groups.google.com/group/sci.physics/browse_thread/thread/1ec30... , ze patentem tym ( http://www.patentstorm.us/patents/5313850-claims.html ) wcale NIE nalezy sie przejmowac. Wszakze opisuje on calkiem odmienne urzadzenie, a ponadto obowiazuje tylko dla USA. Wiem tez ze tamci UFOnauci strasza owym patentem, jak i strasza wszystkim innym co jest w zasiegu ich umyslow, aby zniechecic jak tylko sie da do budowania tego kola. A przeciez w kazdym innym kraju niz USA, a takze w kazdej innej wersji konstrukcyjnej, kolo to moze byc budowane bez zadnych ograniczen.
Piszesz Wasc ze kolo to wymyslono juz dosyc dawno. Czy z Wascinej wszechwiedzacej bazy danych i nadrzednych do ludzkich komputerow daloby sie jakos dokopac kiedy, kto i gdzie po raz pierwszy o kole tym napisal. Wszakze jesli juz promujemy owo kolo, wowczas dobrze byloby abysmy oddawali kredyt wlasciwej osobie. (W ten sposob zreszta zmuszony bylbym "zejsc z Wascinego grzbieta" i wskazywac na kogos innego jako na autora tego kola.) Tak nawiasem mowiac, to na przekor ze zajmuje sie poszukiwaniem najrozniejszych zasad dzialania dla "perpetual motion" i to od dosyc dawna, o kole tym nigdy wczesniej NIE slyszalem. Widac ktokolwiek je zbudowal jako pierwszy, albo zostal zignorowany albo tez wysmiany, tak jak ten biedny tworca "grzalki telekinetycznej" z Christchurch, Nowa Zelandia, o ktorym napisalem dosc obszernie na stronie "boiler_pl.htm".
Skoro Wasc taki ekspert w sprawach tego kola, to Co Wasc sadzi o owej tezie ktora zawarlem na blogach totalizmu z adresow internetowych http://www.getablog.net/totalizm , http://totalizm.wordpress.com , http://totalizm.myblog.net , oraz http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god , mianowcie ze te same sily ktore napedzaja Wascine kolo zamachowe kiedy jest nieruchome, beda tez napedzaly to samo kolo kiedy jest ono juz w ruchu wirowym. (Wszakze te same sily dzialaja na czasteczki wody ktore poruszaja sie w pradzie szybkich rzek, tez zmieniajac trajektorie owych czasteczek.) Pytam o Wascine zdanie, bowiem jesli owa sila faktycznie dziala na wirujace kolo zamachowe, wowczas Wascine kolo daje sie ulepszyc poprzez zbudowanie calego systemu takich kol. System zas taki bylby w stanie generowac juz liczace sie ilosci elektrycznosci, ktore bylyby w stanie nawet zasilac w energie caly dom mieszkalny.
Jeszcze raz Wasci dziekuje serdecznie i nadmieniam ze wcale mi nie przeszkadza ze Wasc jest UFOnauta. Licze na nasza dalsza wspolprace dla dobra biednej ludzkosci - oraz mam nadzieje ze inni UFOnauci NIE uznaja tej wspolpracy za niezgodna z ich interesami na Ziemi.
Widzę że trafia na kilka grup, więc może parę słów wyjaśnienia dla niewtajemniczonych.
Otóż, jak Ziemia długa i szeroka, dawniej liczne były legendy o tajemniczych istotach zamieszkujących miasta umieszczone we wnętrzu góry. Było ich co najmniej 4 ludzkie gatunki (podobni do ludzi, karły, 3.5-metrowi giganci i cali pokryci futrem jak Yeti) i dwa gadzie, plus hybrydy. Zazwyczaj nie byli zbyt przyjaźni wobec ludzi, wzajemnie zresztą.
Ostatnio znalazłem ciekawy artykuł o gigantach z Guadalcanal i Malaita (Wyspy Salomona na Pacyfiku). Podobno tubylcy po dziś dzień ich widują, wiedzą gdzie mają swoje podziemne miasto (cechą charakterystyczną tych miast jest oświetlenie bez źródła światła). Nawet władze wyspy o nich wiedzą (np. były premier Ezekiel Alebua) Około 100 lat temu niejaki Luti Mikode uświadomił owym gigantom, że ludzie też mają swoje uczucia i nie lubią być przez nich pożerani. Zakończyło to trwające od wieków potyczki.
Chciałem dołączyć ze dwa linki do stron na ten temat, ale okazało się że jedna nie istnieje, druga dostała się w ręce jakiś fanatyków chrześcijańskich. Zresztą strony na ten temat dziwnie szybko znikają.
Przypomniało mi się, że według kanibali ludzkie mięso jest wyjątkowo smaczne gdy człowieka przed śmiercią się trochę pomęczy. Nie weryfikowałem stwierdzenia.
Chcialbym dodac filozoficzna uwage na temat jak to w miare uplywu czasu zmienia sie (tj. spada) nasz zasob wolnej woli (energia "zwow"). Mianowicie, kiedy jako nastolatek mieszkalem ciagle we wsi Wszewilki, poziom energii zwow ktorym wowczas dysponowalem byl az tak duzy, ze gdybym wtedy wiedzial o zasadzie dzialania wiecznie obracajacego sie kola zamachowego opisanego w tym spisie, to bym wowczas mogl bez trudu je zbudowac. Po prostu wybralbym sie wtedy na zlomowisko w Miliczu, oraz nabyl tam za grosze jakies stare kolo zamachowe wraz z osia i lozyskami. Na zlomach w owym czasie bylo ich cale zatrzesienie. Potem zas po przywiezieniu kola do domu zbudowalbym ze starych desek jakas konstrukcje ktora by utrzymywala (za lozyska) os obrotu owego kola w wymaganym ukierunkowaniu. Po dodatkowym wywazeniu kola z pomoca jakiejs lepiej substancji, np. smoly, mialbym bardzo szybka odpowiedz czy kolo to naprawde tak dziala jak to opisuja wskazywane w tym wpisie zrodla.
Po Wszewilkach moj zasob wolnej woli (tj. moja energia "zwow") stopniowo malala. Jednak przez caly czas kiedy mieszkalem w Polsce byla ona wystarczajaco duza aby kolo to zbudowac. Przyklad nawet w ostatnim okresie przed opuszczeniem Polski, jako naukowiec Politechniki Wroclawskiej bylem w stanie kolo takie zamowic do wykonania, zmontoweac, a potem przebadac. Moglem takze jego zbudowanie i przebadanie wydac jako prace dyplomowa dla ktoregos ze swoich studentow. Tyle tylko, ze wowczas NIE wolno by mi juz bylo nazywac je "perpetum mobile", a musialbym przyporzadkowac jakis inny temat dola takich badan - np. "eksperymentalne sprawdzenia zmian momentu bezwladnosci kol zamachowych w zaleznosci od katowego zorientowania ich osi".
Jak potem sie przekonalem, emigracja odbiera niemal caly nasz zasob wolnej woli. Po wyemigrowaniu bowiem do Nowej Zelandii praktycznie NIE mam warunkow aby zrealizowac budowe nawet najprymitywniejszej wersji omawianego tutaj kola zamachowego, czy jakiegoko9wliek innego urzadzenia. Jedyny obszar w ktorym nadal pozostaly mi resztki energii "zwow" jest mozliwosc perswadowania innym aby dokonali czegos co ja juz NIE mam warunkow dokonac. Stad bierze sie niniejszy wpis. Tyle ze jak narazie najwyrazniej persfazja ta nie przynosi zadnych wynikow.
Jesli rozwazyc moj dzisiejszy zasob wolnej woli (energie "zwow") to jest on tak maly, ze NIE mam szansy na zbudowanie tego kola. Podobnie maly jest on najwyrazniej u wszystkich czytelnikow niniejszych wpisow. Moge wiec sobie teraz namawiac do zbudowania tego kola az palce wytra mi sie od klawiatury az do golej kosci, czy az dostane zylakow na dloniach, a kolo to i tak NIE zostanie zbudowane. Mozemy wiec na jego temat albo milczec - tak jak czyni to wiekszosc czytajacych, albo tez filozoficznie deliberowac - tak jak czyni to kilku co mniej bojacych sie UFOnautow, jednak nadal NIE mamy absolutnej pewnosci ze faktycznie kolo to sie zakreci raz na dobe, tak jak wskazuja to przeslanki omawiane w niniejszym wpisie. Nie wiedzac zas tego z cala pewnoscia, NIE mamy jak rozpoczac kampanii obalajacej dotychczasowe nawyki naszej oficjalnej nauki, stwierdzajace ze zadnego urzadzenia "perpetum mobile" nigdy nie da sie zbudowac. Wszakze aby te naukowe nawyki obalic, a w ten sposob rozpoczac nowa ere w ziemskim podejsciu do generowania energi, musimy miec pewne dowody ze mamy absolutna racje.
> Znowu musze Wasci jakos cos poradzic. Niby taki profesor a nie wie jak sie do > tego zabrac. Jak tak dalej pojdzie to skonczy Wasc tak jak ja; oprocz dlugow > nie bedzie mial nic. Podobno Tesla tez tak kombinowal. Tyle, za mam dylemat. > Tu, na tym kolku fizycznym wlasnie obalam Teorie Wzglednosci a tylko ona > bylaby gwarantem Wascinego, no i chyba po jakiejs chociaz malej czesci, i > mojego sukcesu. Wiec umowmy sie tak, ze ja odwleke, czyli zdylatuje swoj czas > na pelne obalenie Teorii a Wasc w tym czasie wystapi np. do National Science > Fundation (Usa) o jakis powiedzmy cwierc milionowy chociaz grant. Musisz Wasc > tylko ospowiednio mocno uzasadnic teze, ze to kolo umozliwi pelne > potwierdzenie a jesli juz nie pelne, to chociaz w cwierci, jedynie slusznych > po linii i na bazie tez wynikajacych z Teorii. Niestety nie znam arkanow > Teorii, tej Ogolnej, gdyz do tej pory jako tako opanowalem tylko te > Szczegolna, ale zapewne tu czy nawet za granica, znajda sie zespoly wielbiciel > i jej wyznawcow, z pomoca ktorych bedziesz mogl Wasc napisac spory i madry > elaborat uzasadniajacy potrzebe budowy takiego kola a moze nawet kilku, > ustawionych na roznych szerokosciach geograficznych. > Z tego co ogladalem na cartoonach i czytalem na stronach internetowych wynika, > ze wokolo wiekszych, krecacych sie mas, nastepuje lejkowato-paraboliczno- > hiperboliczno-precelkowato-grawitacyjne zakrzywienie przestrzeni, tfe, > czasoprzestrzeni i ono, to zakrzywienie powoduje, ze np. woda w wiadrze > postawionym kolo krecacej sie karuzeli, zacznie sama, w tym wiaderku, sie > krecic. Wiec tu, za karuzele bedzie robic kula ziemska a za wiaderko to kolo. > Nie moge sobie tylko przypomniec, w ktora strone sie ta woda w tym wiaderku ma > krecic ale zdaje sie na zasadzie zazebienia trybowego, zatem w kierunku > zgodnym z "predicted". > I musi Wasc to zrobic w najwiekszej tajemnicy, prywatnie, wrecz na ucho a nie > jak ja to robie, niejako publicznie. I twierdze, ze wtedy z duzym > prawdopodobienstwem, grant ten Wasc z NSF otrzymasz. > Wiecej nie pisze, gdyz licho czy ufonie spi. > Pzdr.
Ja musze sie tutaj przyznac, ze latwo przewidziec moj stan na zakonczenie. Wszakze przez niemal 62 lata mojego zycia jedyna rzecza ktora dorobilem sie na wlasnosc, jest ponad 20-letni samochod Ford Laser. Nie mam przeciew stalej pracy, ani domu, ani nawet mieszkania. Ponadto, dzieki dyskretnej "pomocy" UFOnautow, prawdopodobnie az do odejscia na emeryture - ktore to odejscie zgodnie z prawem Nowej Zelandii nastapi dopiero w 2011 roku, zapewne pozostane juz bez pracy i przez caly ten czas nie bede sie kwalifikowal do zasilku dla bezrobotnych. Bede sie wiec musial utrzymywac z oszczednosci - co prawdopodobnie spowoduje ze juz niedlugo nawet mojego ponad 20- letniego Forda Lasera bede musial sprzedac na chleb. Jedyna pociecha moralna w tym wszystkim, to ze jestem prawdopodobnie najbardziej obecnie wykwalifikowanym i najproduktywniejszym (najwyzej tez pewnie postawionym w naukowej hierarchii) bezrobotnym i bezzasilkowym bylym profesorem uniwersyteckim.
W takiej sytuacji byloby rodzajem sarkastycznego dowcipu posluchanie Wscinej rady i ubieganie sie o "multi-dolarowy grant" w Hameryce. Przeciez sama Hameryka obecnie wpada w ekonomiczna depresje i nie ma pracy nawet dla urodzonych u siebie naukowcow. Tym wiekszym dowcipem byloby, ze jak narazie faktycznie obracanie sie dyskutowanego tu kola zamachowego nadal pozostaje jedynie "bazujacym na naukowych przeslankach przewidywaniem" ktorego nikt jeszcze nie udowodnil eksperymentem. Byc moze, jesli jakims zrzadzeniem losu ktos faktycznie udowodni ze owo kolo dziala w praktyce (ja tego udowodnic nie moge z braku warunkow), wowczas zapewne zwrocilbym sie do kogos o odpowiedni grant naukowy czy naukowo-rozwojowy. Czy jednak bylaby to Hameryka, czy tez raczej Chiny, na obecnym etapie trudno powiedziec. Wszakze Hamryka jest juz zaawansowana w staczaniu sie w dol, zas Chiny sa w drodze w gore. Z wielu zas powodow lepiej udostepniac nowe technologie tym co sie wspinaja pod gore. Wszakze przykladowo daja oni lepsze gwarancje na to ze technologie te czeka dluzsza i uzyteczniejsza dla calej ludzkosci przyszlosc.
On Mar 11, 7:53 pm, "tornad" <twa...@vp.pl> wrote: ...
> Tak ten swiat jest urzadzony, takiego go Bozia stworzyla i kazdy > inteligentny, a nawet tepy jego uzytkownik, wiedziec to powinien.
...
A Wasc znowu jak UFOnauta - niby "za" a cichcem "przeciw". Jakim naprawde "ten swiat jest urzadzony" najdokladniej opisuje nam teoria naukowa zwana "Konceptem Dipolarnej Grawitacji" (patrz totaliztyczna strona "dipolar_gravity_pl.htm"). A owa teoria wyjasnia, ze wieczysty ruch faktycznie jest naturalna cecha przeciw-swiata i przeciw-materii ktora ow przeciw-swiat wypelnia. Unieruchomiania (brak ruchu), inercja, oraz tarcie, sa stworzone sztucznie i obowiazuja jedynie w naszym swiecie fizycznym. Te mozna wiec pokonac poprzez podlaczenie sie do zjawisk rzadzacych przeciw-swiatem. A zjawisk tych w naszym swiecie fizycznym cala kupa. Wszakze z juz rozpoznanych naleza do nich m.in. telekineza, telepatia, naped ruchu obrotowego Ziemi, naped ruchu orbitalnego planet i ksiezycow, oraz kilka innych. Ze zjawiskami tymi jest wiec jak z wiatrem i urzadzeniami ktore go wykoprzystuja (np. zaglem i wiatrakiem). Mianowicie, zjawiska te sa caly czas kolo nas, my jedynie musimy sie nauczyc jak je wykorzystywac dla generowania uzytecznej energii. Podobnie tez jak ludziom uplynelo sporo czasu zanim sie nauczyli jak generowac energie z ruchu wiatrow, uplynac musi sporo czasu zanim my sie nauczymy jak generowac energie z owych zjawisk napedzanych wieczystymi ruchami przeciw-materii. Sa juz jednak pierwsze prototypy ktore wskazuja jak tego dokonywac. Ich przyklady, opisane na totaliztycznych stronach "free_energy_pl.htm", "fe_cell_pl.htm", oraz "boiler_pl.htm", juz dzialaja, tyle ze nikt nie ma odwagi przelamywac sie przez blokade nalozona na ludzkosc przez UFOnautow, aby je wdrozyc do powszechnego uzycia. Nie zamydlaj nam wiec Wasc oczu twierdzeniem ze darmowej energii NIE da sie generowac. Juz bowiem ja sie generuje, tyle ze owi UFOnauci ktorych demaskowania mi Wasc odradzasz, systematycznie i z sukcesem blokuja wejscie do seryjnej produkcji owych urzadzen ktore energie ta generuja.
A co do powrotu do Polski to sprawa tez NIE jest taka prosta. Przykladowo, kto w Polsce placilby mi emeryture? Kto zatrudnilby kogos kto zgodnie z polskim prawem powinien juz byc na emeryturze? Warto wiec pamietac, ze czasami nierozwaznym dzialaniem mozna przejsc z deszczu pod rynne. Ponadto, na przekor ze narzekam - co jest zapewne oznaka zrzedliwego wieku jaki osiagnalem, tak naprawde to jestem szczesliwy i zadowolony z zycia. Szczescie wszakze zgodnie z totalizmem nie zalezy od wykonywania pracy ani od ilosci pieniedzy ktore posiadamy. A ja je zdolalem osiagnac.
Ja tam się ufonautów nie boję, jedynie mam obiekcje przed narażaniem przypadkowych nieświadomych osób na niebezpieczeństwo.
Nie wiem jak tam z moim poziomem zwow, ale większość trudności wynika z jakiegoś zaćmienia mózgowego którego doznają napotykane osoby. Absolutnie nic się nie da załatwić, mogę miesiącami i nie ruszy ani o jotę.
On Mar 13, 9:23 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote:
> Ja tam się ufonautów nie boję, jedynie mam obiekcje przed narażaniem > przypadkowych nieświadomych osób na niebezpieczeństwo.
... Umiejtnosc aby "sie nie bac" zalezy od cech naszego charakteru, a nie od zachowan UFOnautow. Wielu naszych przodkow "nie balo sie" np. Hitlerowcow, na przekor ze ci znani byli z lapanek, rozstrzeliwania, obozow koncentracyjnych, przesluchiwan metodami Gestapo, itp. Jesli ktos ma odwazny charakter, tez "nie boi sie" UFOnautow. Wcale to jednak nie oznacza ze UFOnauci nie wprowadzaja okreslonego poziomu niebezpieczenstwa dla zycia na Ziemi. Niebezpieczenstwo to zabija tez nawet tych co w UFOnautow wcale nie wierza (faktycznie to zabija ono nawet wiecej ludzi nie wierzacych w uFOnautow, niz tych wierzacych). Na moich stronach internetowych podanych jest wiele przykladow kiedy UFOnauci sa odpowiedzialni za masowa smierc tysiecy ludzi - np. patrz totaliztyczna strona "day26_pl.htm" ktora dokumentuje ze w dniu 26 grudnia 2004 roku zaindukowane przez nich tsunami zabilo okolo 300 000 ludzi.
Co jednak jest wazne, to ze UFOnautom pomalu "wyslizguje sie" rak ich odwieczne panowanie nad ludzkoscia oraz owe nieprzebrane korzysci ktore z tego powodu czerpia. Jesli wiec zechca utrzymac ludzkosc w swoim zniewoleniu, zmuszeni beda zmienic swoja dotychczasowa strategie wspolistnienia z ludzmi. Mianowicie, dotychczasowa ich twarta wrogosc i szatanskosc wobec ludzi, musi byc zastapiona przynajmniej pozorami "dobrych zamiarow" i uczynnosci. Jak tez widzimy, UFOnauta nazywany "tornad" zaczyna eksperymentowac w tym kierunku. Z naszej wiec strony najkorzystniejsza postawa jest przyjecie "z otwartymi rekami" tychze "pokojowych" eksperymentow UFOnautow. Wszakze im wczesniej UFOnauci zaprzestana bezpardonowego mordowania ludzi i zaczna jakies formy chocby pozornego wspolzycia z nami w relatywnym pokoju, tym mniej ludzi zginie i tym mniej zla upowszechni sie na Ziemi.
Z powyzszego powodu, ja osobiscie radze witac z "otwartymi rekami" inicjatywe opisywanego w tym watku "wieczyscie obracajacego sie kola zamachowego". Wszakze moze ono stac sie tym dla stosunkow pomiedzy ludzmi i UFOnautami, co kiedys gra w pingponga stala sie dla stosunkow Chin z Zachodem. Warto tez eksperymentowac z owym kolem. Wszakze UFOnauci ryzykowali by zbyt wiele aby pozwolic sobie na klamanie takze i w tej technicznie sprawdzalnej przez nas sprawie. Jesli zas eksperymenty potwierdza ze kolo to faktycznie dziala, co niemal z cala pewnoscia kiedys nastapi, wowczas naszym (ludzkim) zyskiem bedzie ze w koncu przelamiemy w sobie ow "naukowy zabobon" stwierdzajacy ze urzadzen perpetum mobile nigdy nie da sie zbudowac.
Z totaliztycznym salutem, Jan Pajak
P.S. Wiem ze powyzsze beda czytali rowniez UFOnauci. Jednak "nie ma strachu" takze i z tego powodu. Wszakze UFOnauci maja urzadzenia do czytania naszych mysli. Nawet wiec gdybysmy bali sie wypowiedziec na glos jakiejs prawdy, oni i tak by wiedzieli co w danej sprawie my myslimy. Nie ma wiec sensu udawac ze sie zataja co na ich temat myslimy.
> Na moich stronach internetowych podanych jest wiele przykladow kiedy > UFOnauci sa odpowiedzialni za masowa smierc tysiecy ludzi - np. patrz > totaliztyczna strona "day26_pl.htm" ktora dokumentuje ze w dniu 26 > grudnia 2004 roku zaindukowane przez nich tsunami zabilo okolo 300 000 > ludzi.
Kiedyś zastanawiało mnie czemu niektórzy ludzie są wredni. Poza głupotą, inną możliwością jest istnienie Czegoś, co potrzebuje jakiejś formy energii generowanej podczas cierpienia ludzi.
Otóż niektórzy ludzie lubią krzywdzić innych, sprawia to im przyjemność czy ulgę. Nie chodzi o chęć np. okradzenia kogoś, raczej popełnienie jakiegoś przestępstwa jest wymówką racjonalizującą po prostu chęć zadania cierpienia bliźniemu.
Możliwe że w równoległym świecie niematerialnym są jakieś byty, które prowadzą taką działalność pasożytniczą, żywią się ową energią.
Tyle że niematerialne demony nie używałyby statków kosmicznych i urządzeń. Kompletnie nie wiem, jak wytłumaczyć takie zachowanie ufonautów, czyżby ich ciała nie były w stanie dostarczyć ich duszom odpowiedniej dawki siły życiowej? Może dali się opętać owym demonom w zamian za jakieś dobra doczesne? Albo ową energię traktują jako przysmak, afrodyzjak? Gubię się w domysłach.
W odróżnieniu od ludzi, którzy są głównie materialni i ich ciała tylko częściowo połączone są z duszą, ufonauci są istotami składającymi się z dwóch równorzędnych elementów- ciała i ducha. I są tego świadomi. Natomiast ludzie by uzyskać dostęp do świata ducha musieli stosować różne rytuały "magiczne" (np. szamani), czy przy pomocy snu.
Oczywiście to nie świadczy o "wyższości" ufonautów. Przekonanie jednych o swojej "lepszości" od innych do niczego dobrego nigdy nie doprowadziło. Po prostu każda forma życia ma jakiś swój cel istnienia. Przecież dusze, będące cząstką Boga, mogą się nawet rodzić w ciałach żebraków zamieszkujących slumsy Kalkuty, bo uznają że takie doświadczenie sprzyja ich rozwojowi. Gdyby wszyscy byli piękni, wiecznie młodzi, bogaci, inteligentni i szczęśliwi to nie mieli by wielu okazji do rozwoju. Świat byłby pełen znudzonych, leniwych żyjątek.
On Mar 14, 7:35 am, MaRa <rafal.ma...@gmail.com> wrote: ...
> Gdyby wszyscy byli piękni, > wiecznie młodzi, bogaci, inteligentni i szczęśliwi to nie mieli by > wielu okazji do rozwoju. Świat byłby pełen znudzonych, leniwych > żyjątek.
Wszystko to prawda. Dlatego zakasajmy rekawy i zacznijmy wreszcie budowac zaawansowane urzadzenia ktore wyniosa nas na wyzszy poziom rozwoju oraz pozwola np. zobaczyc UFOnautow i nauczyc sie odczytywac ich mysli (tak jak oni odczytuja nasze mysli). Budowe zas wszystkiego co maja UFOnauci trzeba zas zaczac od jakiegos "pierwszego kroku". Moim zdaniem takim najlatwiejszym "pierwszym krokiem" byloby zbudowanie tzw. "generatorow darmowej energii", opisywanych na totaliztycznych stronach "free_energy_pl.htm", "boiler_pl.htm", oraz "fe_cell_pl.htm" (dostepnych pod tymi samymi adresami jak te adresy ktore wylistowane zostaly na poczatku niniejszego watka). Prawdopodobnie najlatwiejszym zapoczatkowaniem budowy takich generatorow darmowej energy byloby albo zbudowanie dyskutowanego tutaj "wiecznie obracajacego sie kola zamachowego", albo tez zbudowanie "telekinetycznej grzalki" opisanej na totaliztycznej stronie "boiler_pl.htm".