Eksperymenty z umieraniem ludzi umieszczonych na wadze, dokonywane w USA w 1906 roku, dowiodly ze waga czlowieka w momencie smierci spada raptownie o wartosc od 7 do 28 gram. Ow nagly spadek wagi w chwili smierci uwaza sie za jeden z istotniejszych dowodow naukwych na istnienie duszy u ludzi. Jak narazie nikt jednak nie wyjasnil dlaczego odmienni ludzie maja odmienne wagi swojej duszy. Jak bowiem sie okazuje, ow spadek wagi w momencie smierci wcale nie jest poroporcjonalny do wagi danego czlowieka. Zaistnialy wiec przypadki ze wagowo niewielki czlowiek tracil duzo na wadze w momencie smierci, oraz przypadki ze ciezka osoba tracila jedynie niewiele gram. Wyglada wiec na to ze "waga" duszy poszczegolnych ludzi jest niezalezna od wagi ciala tych ludzi, za to zalezy od jakichs innych czynnikow, np. od ilosci reinkarnacji ktore ktos juz zdolal przezyc?
Owa idea ze spadek wagi ludzi w momencie smierci jest rezultatem ulatywania duszy starano sie obalic na angielskojezycznej grupie dyskusyjnej spod adresu ... (niestety, jakies mroczne moce uniemozliwiaja mi skopiowanie tego adresu w chwili obecnej - podam wiec go tutaj nieco pozniej). Jako metody obalenia postulowano tam ze umierajacy czlowiek wydziela jakies gazy ktore waza kilka gram (tj. doslownie ze "pierdzi" w momencie smierci). Jednak przeciwargumentem na ow argument jaki tam sie pojawil, bylo ze gazy wydzielane przez czlowieka zwykle sa lzejsze od powietrza, stad gdyby to one powodowaly owa zmiane wagi, wowczas umierajacy powinien zyskac, a nie stracic, na swojej wadze.
Ciekawe ze wlasnie polski naukowiec odkryl iz w momencie smierci cialo wydziela tzw. elektromagnetyczny "blysk smierci". "Blysk" ten pojawia sie w tej samej chwili kiedy cialo traci na wadze. Czyzby wiec owa ulatujaca dusza dala sie rejestrowac jako rodzaj promieniowania elektromagnetycznego? Swego czasu ow blysk smierci byl bardzo slawny, jego natura opisywana byla nawet w magazynie amerykanskim OMNI.
Wyjasnienie mechanizmu kryjacego sie za "utrata wagi" przez cialo umierajacego zawarte zostalo w podrozdziale H7.3 z tomu 4 monografii [1/5], dostepnej bezplatnie na totaliztycznej stronie "tekst_1_5.htm". Z kolei opisy "blysku smierci", wlaczajac w to dane bibliograficzne literatury ktora go opisuje, zawarte sa w podrozdziale I5.2 z tomu 5 monografii [1/5] - tez patrz totaliztyczna strona "tekst_1_5.htm". W koncu dane zrodel literaturowych na oba te tematy zawarte sa w punkcie F2 totaliztycznej strony "biblia.htm". Zapraszam do rzucenia okiem na wszystkie te informacje zrodlowe, a potem na probe naukowego wyjasnienia dlaczego "waga" duszy poszczegolnych ludzi sie zmienia w tak szerokim zakresie.
> Ciekawe ze wlasnie polski naukowiec odkryl iz w momencie smierci cialo > wydziela tzw. elektromagnetyczny "blysk smierci". "Blysk" ten pojawia > sie w tej samej chwili kiedy cialo traci na wadze. Czyzby wiec owa > ulatujaca dusza dala sie rejestrowac jako rodzaj promieniowania > elektromagnetycznego? Swego czasu ow blysk smierci byl bardzo slawny, > jego natura opisywana byla nawet w magazynie amerykanskim OMNI. > ... > Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Jezeli 7g do 28g duszy 'ulatuje' jako promieniowanie elektromagnetyczne, to musi to byc calkiem niezly blysk (pomiedzy 7.2E +14 J do 2.5E+15J), to wiecej niz wybuch bomby atomowej. Jezeli zalozyme, ze blysk jedynie towarzyszy 'ulatywaniu' duszy to znaczyloby to, ze dusza jest materialna i powinno dac sie uchwycic ulatujaca materie i okreslic jej sklad. Pozdrawiam, Krystian
On Mar 29, 5:47 am, krystian <krysti...@op.pl> wrote: ...
> Jezeli 7g do 28g duszy 'ulatuje' jako promieniowanie > elektromagnetyczne, to musi to byc calkiem niezly blysk (pomiedzy 7.2E > +14 J do 2.5E+15J), to wiecej niz wybuch bomby atomowej. Jezeli > zalozyme, ze blysk jedynie towarzyszy 'ulatywaniu' duszy to znaczyloby > to, ze dusza jest materialna i powinno dac sie uchwycic ulatujaca > materie i okreslic jej sklad. > Pozdrawiam, Krystian
Powyzsze zastrzezenie brzmi logicznie jedynie przy uzyciu "logiki mlotka" stosowanej w dzisiejszym monopolarnym zrozumieniu budowy wszechswiata. Jesli jednak budowe wszechswiata rozumiec dipolarnie, tak jak to czyni "teoria wszystkiego" zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji (po jej opisy patrz totaliztyczna strona "dipolar_gravity_pl.htm", wowczas oba zjawiska wystepuja rownoczesnie bez objawow eksplozji. Dzieje sie tak dalatego, ze oddzialanie sie "ducha" od ciala fizycznego faktycznie polega na przemieszczeniu sie rodzaju bezwazkiego plynu wypelniajacego przeciw-swiat (tj. wypelniajacego ow "inny swiat" w ktorym mieszka Bog i nasze dusze), ktory to plyn nazywany jest "przeciw-materia". Z kolei kazdy ruch owej przeciw-materii w naszym swiecie objawia sie jako zjawisko magnetyczne lub zjawisko elektromagnetyczne. Oddzielanie sie wiec ducha od ciala fizycznego powinno (i jest) byc rejestrowalne jako rodzaj zjawiska elektromagnetycznego. Z kolei utrate wagi w chwili smierci ow Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjasnia zupelnie innym zjawiskiem zaklocenia rownowagi grawitacyjnej pomiedzy materia i przeciw-materia. Owo zaklocenie daje sie mierzyc wlasnie jako utrata wagi. Innymi slowy, oba zjawiska, tj. utrata wagi i "blysk smierci" sa zupelnie odmiennymi pochodznymi tego samego ruchu przeciw-materii i nie podlegaja tzw. "rownowaznosci energii i masy". Wszystko wiec co Wasc napisal jest jedynie "mlotkowa logika" starajaca sie stosowac niewlasciwe prawa do niepodlegajacych im zjawisk. Niemniej warto bylo ta sprawe poruszyc, chocby po to aby sobie wyjasnic ze wiedzie ona do blednej uliczki rozumowania. (Takie "bledne uliczki rozumowania" sa wszakze typowe dla "oficjalnych" pogladow dzisiejszej nauki.)
Tak przy okazji, to tym razem "mroczne moce" nie zablokowaly mi juz skopiowania adresu angielskojezycznego watku na ktorym probowano wyszydzic lub wyjasnic fizykalnie pochodzenie opisywanego tutaj tematu spadku wagi w momencie smierci. Watek ten znajduje sie pod adresem: http://groups.google.com/group/sci.skeptic/browse_thread/thread/ee893... . Do calej listy zawartych tam prob obalenia wyjasnienia tego zjawiska jako ulatywania duszy z ciala, najbardziej racjonalne bylo "gazowe" wyjasnienie. (Mianowicie ze z umierajacych ludzi ulatuje jakis gaz.) Jednak przeciwko temu gazowemu wyjasnieniu dzialaja m.in. takie argumenty, jak: (1) ze gaz wydzielany przez ludzi typowo jest lzejszy od powietrza, powinien wiec zwiekszac, a nie zmniejszac, wage umierajacego, (2) ze ilosc gazu dajaca pomierzona zmiane wagi jest zbyt duza aby dawala sie ulotnic w niepostrzezony sposob (wszakze u umierajacych nie jest obserwowany duzy ulot gazow).
Dane bibliograficzne literatury zrodlowej na temat obu zjawisk, tj. na temat owego spadku wagi w chwili smierci, oraz "blysku smierci", podane sa w punkcie F2 aktualizacji strony internetowej "biblia.htm" datowanej 27 marca 2008, lub pozniej. Atualizacji tej mozna poszukiwac pod nastepujacymi adresami:
> Eksperymenty z umieraniem ludzi umieszczonych na wadze, dokonywane w > USA w 1906 roku, dowiodly ze waga czlowieka w momencie smierci spada > raptownie o wartosc od 7 do 28 gram. Ow nagly spadek wagi w chwili > smierci uwaza sie za jeden z istotniejszych dowodow naukwych na > istnienie duszy u ludzi. (...)
> Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
Pytania:
1)Czy podobne eksperymenty przeprowadzano ze zwierzętami (np.ssakami) o zbliżonej masie ?
On Mar 30, 1:05 am, "[)uszaty" <ciekaws...@vp.pl> wrote: ...
> 1) Czy podobne eksperymenty przeprowadzano ze zwierzętami (np.ssakami) o > zbliżonej masie ? > 2) Jakie są przewidywania dotyczące Serpentów ?
... Niestety, nie spotkalem sie z zadnymi danymi ze podobne eksperymenty (umierania na wadze) dokonane zostaly na zwierzetach. (Nie spotkalem sie nawet z danymi, ze po 1906 roku zostaly one przez kogos powtorzone na ludziach.) A szkoda, bowiem zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji (patrz opis tego konceptu na totaliztycznej stronie "dipolar_gravity_pl.htm") zwierzeta tez maja zarowno dusze jak i ducha. W monografii [1/4] ja nawet proponowalem weterynarzom aby dokonali takich eksperymentow na zwierzetach. Wszakze dzisiejsi weterynarze "usypiaja" niezliczone psy i koty. Wystarczalyby wiec aby po wstrzyknieciu "usypiajacej" substancji postawili oni dane zwierzatko na wadze i odnotowywali co sie z waga dzieje. W ten sposob smierc owych zwierzatek nie poszlaby zupelnie na marne a sluzylaby chociaz dobru ludzi. Wszakze w dzisiejszych czasach mamy precyzyjne wagi elektroniczne ktore pokazuja wage z dokladnoscia do miligramow. Jesli wiec czytelnicy znaja jakiegos weterynarza, proponuje im naklonic go aby "usypial" oddane mu do "uspienia" zwierzeta wlasnie na dokladnej wadze i obserwowal (zapisywal) co z waga ta sie dzieje. Dla wyeliminowania twierdzen o "ucieczce gazow" mozna nawet dane zwierzatko wstawic do plastykowego worka.
Natomiast "blysk smierci" byl badany na zwierzetach. Jak sie okazalo, blysk ten wystepuje w chwili smierci kazdej istoty, w tym nawet owadow - co pokrywa sie ze stwierdzeniami Teorii Dipolarnej Grawitacji ze kazdy obiekt materialy istniejacy we wszechswiecie, w tym kazdy zyjatko, maja to co nazywamy "duchem" oraz "dusza". Ja osobiscie korespondowalem kiedys z polskim profesorem ktory dokonywal badan tego blysku (profesor ten mieszkal na stale w Krakowie, chociaz badan dokonywal w Niemczech).
Jesli chodzi o moje spekulacje na temat czy utrata wagi oraz ow blysk wystapia w chwili smierci jakiegos UFOnauty-serpenta, to posadzam, ze NIE. (Nazywam to spekulacje, bowiem my wiemy bardzo malo o UFOnautach, niemal zas nic na temat ich umierania.) Powodem jest ze UFOnauci zyja w stanie tzw. "nieistniejacego istnienia" - patrz opisy tego stanu na totaliztycznej stronie "timevehicle_pl.htm". Tlumaczac ten stan na dzisiejszy jezyk, oni niby fizycznie istnieja, jednak kiedys w przyszlosci okaze sie ze ich w dzisiejszych czasach juz nigdy NIE bylo. Znaczy, UFOnauci-serpenci nie sa zbudowani tak samo jak ludzie, ani nie maja cech ludzkich, na przekor ze wygladaja, dzialaja i daja sie zobaczyc jak ludzie. Innymi slowy, sa oni jakby komputerowymi modelami ktore niby istnieja fizyczne, jednak ich wcale nie ma. Dlatego ja osobiscie posadzam, chociaz jest to jedynie moja spekulacja, ze UFOnauci-serpenci nie beda wykazywali w chwili smierci tych samych zjawisk jakie wykazuja ludzie. Roznica pomiedzy nimi a ludzmi jest bowiem taka, jak roznica pomiedzy obrazem kamienia na ekranie komputera, a faktycznym kamieniem, tzn. jesli rozbijemy rzeczywisty kamien wowczas pojawia sie najrozniejsze zjawiska zwiazane z tym rozbiciem, jesli jednak rozbijemy obraz kamienia na ekranie komputera, wowczas zadne z owych zjawisk rozbicia juz nie wystapi.
Mam nadzieje ze odpowiedzialem na zadanie pytania. Dziekuje za poruszenie tych interesujacych spraw.
Witam! To niezwykle dziwne, ze takich badan nie dokonano na zwierzetach. Zwierzeta sa raczej latwiej pozyskiwalnym obiektem do badan tego typu. Czy istnieja dokladniejsze dane na temat 'blysku smierci' (energia, spektrum i czas trawania)?
Odnosnie Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Jezeli ma ona byc 'teoria wszystkiego' to, czy: - daje ona wyniki ilosciowe (opis matematyczny)? - czy mozemy za jej pomoca opisac eksperymenty fizyki wspolczesnej? - jak wyjasnia powstawanie dusz, czy istnieje zasob dusz dla kazdego nowo powstalego organizmu? - czy, ''przeciw-swiat (inny swiat" w ktorym mieszka Bog i nasze dusze)'' jest tylko jeden, jak powstal, jest nieskonczony, jakim prawom podlega? - czy wyjasnia powstanie zycia? - jezeli ruch przeciw-materii i nie podlegaja rownowaznosci masy i energii, to czy podlega innym prawom/zalozeniom? - czy Koncept DG daje sie potwierdzic eksperymentalnie, czy moze miec zastosowania praktyczne? - kto jest autorem Konceptu DG? Pozdrawima, Krystian
Witam! To niezwykle dziwne, ze takich badan nie dokonano na zwierzetach. Zwierzeta sa raczej latwiej pozyskiwalnym obiektem do badan tego typu. Czy istnieja dokladniejsze dane na temat 'blysku smierci' (energia, spektrum i czas trawania)?
Odnosnie Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Jezeli ma ona byc 'teoria wszystkiego' to, czy: - daje ona wyniki ilosciowe (opis matematyczny)? - czy mozemy za jej pomoca opisac eksperymenty fizyki wspolczesnej? - jak wyjasnia powstawanie dusz, czy istnieje zasob dusz dla kazdego nowo powstalego organizmu? - czy, ''przeciw-swiat (inny swiat" w ktorym mieszka Bog i nasze dusze)'' jest tylko jeden, jak powstal, jest nieskonczony, jakim prawom podlega? - czy wyjasnia powstanie zycia? - jezeli ruch przeciw-materii i nie podlegaja rownowaznosci masy i energii, to czy podlega innym prawom/zalozeniom? - czy Koncept DG daje sie potwierdzic eksperymentalnie, czy moze miec zastosowania praktyczne? - kto jest autorem Konceptu DG? Pozdrawima, Krystian
On Mar 31, 4:25 am, krystian <krysti...@op.pl> wrote: ...
> To niezwykle dziwne, ze takich badan nie dokonano na zwierzetach. > Zwierzeta sa raczej latwiej pozyskiwalnym obiektem do badan tego typu. > Czy istnieja dokladniejsze dane na temat 'blysku smierci' (energia, > spektrum i czas trawania)? ... > Odnosnie Konceptu Dipolarnej Grawitacji. ...
Wziawszy pod uwage dzisiejszy klimat naukowy, powinnismy byc wdzieczni ze ktos dokonal chociaz tych badan ktore juz zostaly dokonane. Aby zas przekonac sie jak trudno w dzisiejszym swiecie badac cokolwiek na temat Boga, duszy, innego swiata, itp., proponuje sprobowac samemu doprowadzic praktycznie do przebadania zjawiska smierci zwierzat na wadze. Wszakze teoretycznie rzecz biorac takie badania powinny byc latwe. Mamy przeciez tysiace weterynarzy, ktorzy codziennie "usypiaja" tysiace zwierzat i ktorzy maja wagi na jakich owe "usypiane" zwierzeta moga postawic aby odnotowac sie sie z nimi stanie w chwili smierci. Jednak, jak sie okazuje, praktycznie zrealizowanie takich badan jest niemal niemozliwe (ja faktycznie probowalem nimi zainteresowac kilku znajomych weterynarzy, zawsze jednak ci znajdowali tysiace wymowek aby ich nie zrealizowac).
W sprawie "blysku smierci" proponuje skontaktowac sie z Polakiem (profesorem) ktory dokonywal tych badan (ciagle mieszka zapewne w Krakowie). W tomie 4 i 5 moich monografii [1/5] i [1/4] - np. patrz totaliztyczne strony "tekst_1_5.htm" lub "xekst_1_4.htm" podalem wszakze kontakty do autora tych badan i dane bibliograficzne zrodel w ktorych badania te sa opisane. Nie publikuje jednak tutaj tych kontaktow ani danych, bowiem Internet coraz szerzej w srodowisku akademickim uwaza sie za rodzaj "rynsztoka" w ktorym powaznym naukowcom nie wypada sie udzielac ani pojawiac.
W koncu jesli chodzi o Koncept Dipolarnej Grawitacji, to odpowiedz na praktycznie wszystkie Pana zapytania jest TAK - aby poznac szczegoly ponownie proponuje poczytac ow koncept z tomow 4 i 5 monografii [1/5] - jest on dostepny za darmo na totaliztycznych stronach "tekst_1_5.htm" (w skrocie ow koncept zostal tez opisany na stronie "dipolar_gravity_pl.htm"). Oto niektore adresy pod ktorymi strony te powinny byc do ogladniecia:
Skoro dyskusja nad tym watkiem zanikla, skorzystam z okazji aby przypomniec o dowodowej wartosci owej utraty wagi w chwili smierci a takze owego "blysku smierci". Jak bowiem czytelnik zapewne jest tego swiadom, owe dwa fakty dodaja sie tylko do ogromnej listy juz zidentyfikowanych i opisanych dowodow na fakt ze Bog istnieje. Owa lista zostala omowiona w puniktach #F1 i #F2 totaliztycznej strony internetowej "biblia.htm" - ktorej adresy podane zostaly we wczesniejszej czesci tej strony. Ponadto owe dowody na istnhienie Boga omawiane byly na dwoch watkach googlewskich grup dyskusyjnych, mianowicie na watkach http://groups.google.com/group/pl.sci.biologia/browse_thread/thread/8... oraz http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_thread/thread/1f8... . Niezaleznie od dowodow wymienionych tam, istnieje tez cale morze dowodow religijnych, bibilijnych, historycznych, itp.
Z drugiej strony NIE istnieje nawet jeden naukowo niepodwazalny fakt ktory by dowodzil NIEistnienia Boga. Ten brak jakichkolwiek faktow ktore moglyby potwierdzac nieistnienie Boga, przy jednoczesnej obecnosci zatrzesienia faktow ktore potwierdzaja istnienie Boga, ma swoja wymowe.
To dlatego mi osobiscie jest zal owych biednych ateistow, ktorzy bedac otoczeni dowodami na istnienie Boga, nadal twierdza ze Boga nie ma. Co innego bowiem zyc w czasach mojej mlodosci, kiedy wszyscy (i wszystko) klamali ze NIE ma dowodow na istnienie Boga. Co innego zas zyc w dzisiejszych czasach, kiedy filozofia totalizmu a takze "teoria wszystkiego" zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji zaczely otwarcie wskazywac ludziom owe dowody. Dzis dowody takie sa powszechnie dostepne i trzeba wykazywac wyjatkowo zla wole aby odmawic ich przyjecia do wiadomosci. Oczywiscie, nieprzyjmowanie ich do wiadomosci bedzie mialo swoje nastepstwa.
On Apr 8, 6:37 am, "zdumiony" <zdumi...@jestem.pl> wrote: ...
> Ze wzoru E=mc^2, wynika że dusza ma całkiem sporą energię
Podany powyzej wzor m.in. reprezentuje rowniez zdeformowana postac wzoru na energie kinetyczna. Czy Wasc moglby nam wyjasnic jaki jest zwiazek pomiedzy dusza a energia - szczegolnie w tak zdeformowanej postaci wzorowej?
Z totaliztycznym salutem, Jan Pajak
P.S. Dosyc wymowne sa zdjecia autora powyzszego wzoru, pokazane na totaliztycznych stronach "evil_pl.htm" (strone ta mozna znalezc pod dowolnym z podanych na poczatku tego wpisu adresow totaliztycznych witryn). Ujawniaja one bowiem jakie naprawde intencje mial ich autor podczas "wyprowadzania" tej deformacji wzoru na energie kinetyczna.
> On Apr 8, 6:37 am, "zdumiony" <zdumi...@jestem.pl> wrote: > ... > > Ze wzoru E=mc^2, wynika że dusza ma całkiem sporą energię
> Podany powyzej wzor m.in. reprezentuje rowniez zdeformowana postac > wzoru na energie kinetyczna. Czy Wasc moglby nam wyjasnic jaki jest > zwiazek pomiedzy dusza a energia - szczegolnie w tak zdeformowanej > postaci wzorowej?
> Z totaliztycznym salutem, > Jan Pajak
> P.S. Dosyc wymowne sa zdjecia autora powyzszego wzoru, pokazane na > totaliztycznych stronach "evil_pl.htm" (strone ta mozna znalezc pod > dowolnym z podanych na poczatku tego wpisu adresow totaliztycznych > witryn). Ujawniaja one bowiem jakie naprawde intencje mial ich autor > podczas "wyprowadzania" tej deformacji wzoru na energie kinetyczna.
Mam obsesję na tle zdjęcia Enesteina puszczającego kółka dymu z szelmowską przy tym miną.
Odnoszę nieodparte wrażenie, że to było jedno z bardziej popularnych zdjęć a teraz za cholerę nie mogę go odszukać w sieci wśród wielu innych mało mi wcześniej znanych.
Sam już nie wiem, może to tylko jakieś moje urojenie ? Jak ktoś ma pewność że zdjęcie było, albo nie - proszę o odpowiedź.