http://www.oswirus.krakow.pl/cat_14/gyroscope/
oraz w kilku watkach tego i innych forum od paru miesiecy chcialem, aby
ktos sprobowal zinterpretowac wyniki naszych badan, ktore bardzo latwo
mozna zweryfikowac doswiadczalnie. Nie doczekalem sie interpretacji!
Tak jak od kilku lat slyszymy ciagle - jedynie bylo duzo uwag typu
zmian sil tarcia. Wnioski - interpretacja naszych badan jest bardzo
trudna co znakomicie zaswiadcza o naszych badaniach!
> oraz w kilku watkach tego i innych forum od paru miesiecy chcialem, aby
> ktos sprobowal zinterpretowac wyniki naszych badan, ktore bardzo latwo
> mozna zweryfikowac doswiadczalnie. Nie doczekalem sie interpretacji!
> Tak jak od kilku lat slyszymy ciagle - jedynie bylo duzo uwag typu
> zmian sil tarcia. Wnioski - interpretacja naszych badan jest bardzo
> trudna co znakomicie zaswiadcza o naszych badaniach!
Mój kolega mając 15 lat któregoś dnia nudził się
i przez pół dnia puszczał po podłodze bączki
zrobione z trybika od zegarka
- nie zauważył podobnego efektu.
Ale za to miał kupę zabawy, bo przy każdym puszczeniu
wyobrażał sobie, że to zawodnik innego kraju.
W efekcie zrobił sobie własną ligę mistrzów
i pokazywał wszystkim tabele wyników :))
--
DRACO
sztuka chaosu
http://fraktale.aramin.net
Przez tysiące lat ludzie rzucali kamieniami i interpretacje ich badań
były bardzo trudne. Znakomicie to świadczy o ich badaniach!
Powtórzę po raz kolejny:
- fora dyskusyjne nie służą uprawianiu nauki (tutaj możesz otrzymać
jedynie pewne rady)
- Twój przekaz jest niekomunikatywny
- nie podpisujesz się pod postami i właściwie nie wiem, kto tak naprawdę
pisze te teksty (a może to ktoś, kto chce ośmieszyć Jerzego Mazura?) -
ja też się nie podpisuję, ale nie firmuję tutaj swoich prac
- interpretacje wyników Twoich badań na grupie pl.sci.fizyka były dość
jasne - błędy metodologiczne w interpretacji + wskazówki gdzie należy
dalej szukać przyczyn takch wyników
- spożytkowujesz swoje siły na działania niekonstruktywne
- nie daj się podpuszczać przez oszołomów, bo wylądujesz w okolicach
http://www.nautilus.org.pl/ - oni też mają mnóstwo prawdziwych
eksperymentów, których interpretacji nie mogą się doczekać.
Niedawno toczyła się dyskusja nt. ujeżdżalności roweru. Jest świetny
artykuł chemika (sic) Davide E. H. Jonesa
http://socrates.berkeley.edu/~fajans/Teaching/MoreBikeFiles/JonesBikeBW.pdf.
Temat jest oczywiście inny, lecz artykuł ten świetnie pokazuje
metodologię dochodzenia do przyczyny występowania jakiegoś efektu.
pozdrawiam
M.
Jakb
Zgadzam się. Jestem zawodowcem w swojej dziedzinie. Tylko publikacje w
czasopismach mogą być podstawą prawdziwej dyskusji naukowej. Nawet konferencje i
sympozja są skażone nadmierną dozą improwizacji, choć ta czasami bywa potrzebna.
Tutaj na liście można dowiedzieć się czegoś, przypomnieć sobie coś, zrozumieć
jakiś szczegół dzięki życzliwości kogoś... ale rozwiązywać problemy stricte
naukowe? na forum? To jest pomyłka.
Wojtek
Kazek
--
O ktorym Wojtek Wierba napisal:
Kiedyś mówiło się "cogito ergo sum".
No Kazek chyba powiedzialby jednak:
"cogito ergo zum" co tlumaczy sie jako
"... jezdem"
Bo mysmy sie nie doczekali wynikow !!!
Co mamy interpretowac - kilka wybranych z kontekstu wykresow
bez dokladniejszego opisu ?
POza tym co najmniej jednej interpretacji sie doczekales -
osobiscie odnosnie jednego wykresu pisalem ze nie widze
podejrzanych anomalii ..
>Wnioski - interpretacja naszych badan jest bardzo
>trudna co znakomicie zaswiadcza o naszych badaniach!
Jak zaczne spisywac numery z ruletki w kasynie to tez beda znakomite
badania ? :-)
J.
Przepraszam, ale czemu nie ?
Ja rozumiem ze publikacja w szanujacym sie czasopismie, wczesniej
recenzowana, jest troche bardziej rzetelna, ale i na forum mozna
naukowa dyskusje prowadzic.
W zasadzie .. to jak sobie wyobrazasz dyskusje na lamach czasopisma ?
Bez znajomosci, przy obecnych cyklach wydawniczych ?
P.S. Dyskusja o zerwanej nitce byla ciekawa, choc przyznaje ze
spora czesc zupelnie nienaukowa ..
J.
Dlatego, że nie spotkałem sie jeszcze w publikacji w czasopiśmie
naukowym(przynajmniej w dziedzinie, którą uprawiam) z odwołaniem się do dyskusji
na jakimś forum komputerowym.
Nie znam też przykładu (jeśli jest to podaj proszę) aby dyskusja w internecie
skończyła się publikacją. Chyba, że jest inaczej. A jest?
Wojtek
Zadaniem naukowca jest donosic o odkryciach. Jesli spolecznosc nie jest w stanie
zrozumiec oczywistych faktów, to trzeba sie zastanowic nad tym, dlaczego tak sie
dzieje. Dlaczego, mimo tylu Waszych staran, problem pozostaje na uboczu. Spisek?
Glupota? Moze cos innego? W dwu pierwszych przypadkach nie macie szans. Spisek -
to Was zakrakaja. Glupota - to nie zrozumieja i nia ma powodu, aby gadac do
glupców... A moze to Wy macie jakis problem, którego nie potraficie rozwiazac w
sposób zrozumialy dla tych, do których adresujecie Wasze wywody. Jak to jest?
Wojtek
P.S. Prosze o pozbycie sie protekcjonistycznego tonu w stylu "podobaja mi sie
Twoje posty wiec odpowiem".
> wdrozen... Reasumujac mija piec lat i pomimo powyzej opisanych faktow
> istnieje obiektywna trudnosc konsumpcji naszych wynikow przez
> zawodowcow. Naglasniamy wiec sprawe gdzie sie da a wiec i na forach w
> internecie aby ktos zechcial sie tym zainteresowac - sa juz tego efekty
> - ponadto daje to jakis obraz na stan przyswajalnosci nowych faktow
> pezez zawodowcow. Nie jest to obraz dobrze o zawodowcach
> zaswiadczajacy! A moze po prostu nie ma zawodowcow od tych efektow bo
> sa nowe! Naglasnianie badan to tez moze zmienic!
Ale sami nie chcecie z tymi zawodowcami wspolpracowac.
Zostaliscie wielokrotnie poproszeni o udostepnienie o udostepnienie
danych z wszystkich pomiarów (okolo tysiaa pomiarow).
To dalo by jakas podstawe, by ktokolwiek mogl sie
na ten temat powaznei wypowiedziec.
Proponowano rowniez modyfikacje eksperymentu,
ich takze nie przeprowadziliscie (modyfikacja nei byla b.droga)
Za to caly czas otaczasie sie atmosfera, ktora sie negatywnie
kojarzy z ludzmi od PM czy orgonu;(
pozdrawiam
bartekltg
[..]
> dla dysku z pleksiglasu minimalne rozmice dla
> lewej i prawej rotacji; dla dysku teflonowego rzdu 25 procent
[...]
.seria typu R,L,R,L,... po kilku pomiarazh czas
> rotacji wydluzy sie o 100 procent dla teflonowego dysku i o kilka
> procent dla pleksiglasowego dysku rotora po tylu pomiarach co dla
> teflonowego!
[...]
To znaczy, ze na obserwowany efekt ma wplyw róznica w budowie czasteczkowej obu
polimerów? Czy tez zmiany zachowania sie obu polimerów pod wplywem dzialania
mechanicznego osi rotora w czasie pomiarów?
Wojtek
> zawodowcow. Naglasniamy wiec sprawe gdzie sie da a wiec i na forach w
> internecie aby ktos zechcial sie tym zainteresowac - sa juz tego efekty
[...]
Tak, są tego efekty. Na sci.physics zostałeś pogoniony na drzewo.
Posługiwałeś się dwoma kontami i odpowiadałeś na własne posty.
Wspaniały przykład P.R. - rzeczywiście jest się czym chwalić, dla
chętnych archiwa http://groups.google.com.
Najbardziej mi wstyd, że podpisujesz się jako Polak, bo poziom jaki tam
zaprezentowałeś był grubo poniżej mułu.
M.
PS
I ciągle netykieta jest ci obca.
A dopisalbyc cos takiego ?
A jednak kraza opowiesci jak to Einstein latal i machal rekami ...
ale takie rzeczy to sie pisze w pamietnikach a nie publikacjach..
Promieniowanie tla mogloBY dzis miec swoj final przy pomocy internetu.
>Nie znam też przykładu (jeśli jest to podaj proszę) aby dyskusja w internecie
>skończyła się publikacją. Chyba, że jest inaczej. A jest?
A to tylko publikacje sie licza ? :-)
No coz, grupy sci sa malo sci, ale troche sie dzieje.
Na p.s.matematyka czasem cos ciekawego sie pojawi,
tutaj kolega Robson czasem ciekawe problemy zadaje - ciekawe
czy grupowicze mu pomogli czy tylko namacili.
Ale przeciez nawet dzis nie piszesz w publikacji "dziekuje koledze X
za sprowadzenie ze zlej drogi, inz Y za podpowiedzenie metody
pomiaru", albo co gorsza "uzytkownikowi ma...@kropka.pl za wyliczenie
tego co tu opublikowalem" :-)
Malo sie tu pojawia postow "pracuje nad tematem X, mam nastepujace
problemy" .. i zreszta co dalej .. "oferuje wspolautorstwo" ?
Zreszta przy takim podejsciu .. to co konczy sie publikacja ?
Moze ja zle przyklady widzialem, ale na konferencjach to raczej nie ma
dyskusji - kazdy prezentuje swoje referaty, pare pytan, publikacja
zaliczona ale byla juz wczesniej :-)
Publikacja w czasopismie moze zaowocowac druga jak trafi na dobry
grunt, ale taki sam grunt moze byc i newsach. Moze tylko troche
latwiej trafic na fachowe grono wsrod czytelnikow rownie fachowego
czasopisma niz na newsach.
P.S. a jak to z obliczeniami sieciowymi bylo - sprawa nie zaczela sie
na newsach ? Bo publikacji z tego troche powstalo :-)
PPS. A jak w koncu jest z ta zerwana nitka - temat jest trywialny
a polowa [90%] grupowiczow to ignoranci, czy jest szansa na
publikacje, ale nikt nie podjal tematu ?
J.
Ja jakos nie widzialem tych czasow podanych.
Ty podawales _swoja_ interpretacje.
>te same lozyska, jarzmo, osie, promien i grubosc dysku. Dodam, aby zawezic
>Ci obszar "ucieczki ": dla dysku z pleksiglasu minimalne rozmice dla
>lewej i prawej rotacji; dla dysku teflonowego rzdu 25 procent jezeli
>zrobi sie serie pomiarow dla jednego typu rotacji a pozniej serie dla
>drugiego typu rotacji. Dodam jeszcze cos: dla serii rotacji
>naprzemiennej tzn. seria typu R,L,R,L,... po kilku pomiarazh czas
>rotacji wydluzy sie o 100 procent dla teflonowego dysku i o kilka
>procent dla pleksiglasowego dysku rotora po tylu pomiarach co dla
>teflonowego! Jezli to dla Ciebie normalne to masz problem typowy
Niestety jest dla mnie typowe ze lozyska sie wycieraja i czas _MOZE_
sie zmienic. A poniewaz sie nie znam, to na razie nie wykluczam ze
moze sie zmieniac dziwacznie :-)
A roznych efektow ktore moga dziwne efekty wywolac to jest sporo,
gdybym to badal to postaralbym sie wyeliminowac lub przebadac ich
wplyw.
Ale moze mi wytlumaczysz czemu po zmianie lozysk na poliamidowe
[o ile dobrze pamietam] rotor sie kreci calkiem rozsadnie ?
J.
>
>>Nie znam też przykładu (jeśli jest to podaj proszę) aby dyskusja w internecie
>>skończyła się publikacją. Chyba, że jest inaczej. A jest?
>
> A to tylko publikacje sie licza ? :-)
Publikacje są naturalnym sposobem komunikacji i ogłaszania wyników
swoich prac. Od ponad 10 lat jest jeszcze http://www.arxiv.org/, który
stanowi odpowiednik forum/grup news dla naukowców. Tak na marginesie nie
widziałem, by Jerzy Mazur chociażby spróbował wysłać tam swoje przemyślenia.
Nie wiem jaką działką się zajmowałeś, ale ja pamiętam, że np. napisanie
4-stronnicowego komunikatu z konferencji to była męka, bo miejsca
starczyło ledwo na przedstawienie konwencji oznaczeń, wzoru końcowego i
rysunku. Posty na newsach są duuuuuuuuuuużo krótsze i służą głównie
luźnej wymianie uwag.
> No coz, grupy sci sa malo sci, ale troche sie dzieje.
> Na p.s.matematyka czasem cos ciekawego sie pojawi,
> tutaj kolega Robson czasem ciekawe problemy zadaje - ciekawe
> czy grupowicze mu pomogli czy tylko namacili.
> Ale przeciez nawet dzis nie piszesz w publikacji "dziekuje koledze X
> za sprowadzenie ze zlej drogi, inz Y za podpowiedzenie metody
> pomiaru", albo co gorsza "uzytkownikowi ma...@kropka.pl za wyliczenie
> tego co tu opublikowalem" :-)
Jak to nie? Nie widziałeś nigdy acknowledgements w publikacji?
> Zreszta przy takim podejsciu .. to co konczy sie publikacja ?
> Moze ja zle przyklady widzialem, ale na konferencjach to raczej nie ma
> dyskusji - kazdy prezentuje swoje referaty, pare pytan, publikacja
> zaliczona ale byla juz wczesniej :-)
NO to chyba trafialiśmy na inne konferencje. Dużo kuluarowych dyskusji
kończy się publikacją. Przychodzą do głowy nowe pomysły.
> Publikacja w czasopismie moze zaowocowac druga jak trafi na dobry
> grunt, ale taki sam grunt moze byc i newsach. Moze tylko troche
> latwiej trafic na fachowe grono wsrod czytelnikow rownie fachowego
> czasopisma niz na newsach.
To nie fachowość jest ograniczeniem, tylko wąskość specjalizacji. Ile
jest takich eksperymentów jak puszczanie bąków, że student jest w stanie
się wypowiedzieć?
pozdrawiam
M.
>
>Uzytkownik <to...@gazeta.pl> napisal w wiadomosci
>news:1148139895.5...@j73g2000cwa.googlegroups.com...
>
>[..]
>> dla dysku z pleksiglasu minimalne rozmice dla
>> lewej i prawej rotacji; dla dysku teflonowego rzdu 25 procent
>[...]
>> .seria typu R,L,R,L,... po kilku pomiarazh czas
>> rotacji wydluzy sie o 100 procent dla teflonowego dysku i o kilka
>> procent dla pleksiglasowego dysku rotora po tylu pomiarach co dla
>> teflonowego!
>[...]
>
>To znaczy, ze na obserwowany efekt ma wplyw róznica w budowie czasteczkowej obu
>polimerów?
No przecież już dawno pisałem, że Jerzy Mazur, wykonując swoje 200 000
pomiarów, znalazł tak zwaną piątą siłę, ale, biedak, nawet tego nie
wie.
Oczywiście wytłumaczenia odwołujące się do różnych momentów
bezwładności róznych dysków, różnic w wyważeniu dynamicznym
wynikających z drobnych równic w wykonaniu, a nawetróżnych własności
elektryzowania się róznych materiałów, jako trywialne i niewymagające
obalania mechaniki Newtona, pomijamy.
--
Paweł
twierdza konserwy polskiej fizyki
> Publikacje są naturalnym sposobem komunikacji
> i ogłaszania wyników swoich prac.
Oj, obawiam się, że już nie są, o ile kiedykolwiek służyły tym
celom. Związany z nimi proces wydawniczy jest tak powolny
(czasami dziesiątki miesięcy!), że obecnie pełnią one funkcję
formalnego i oficjalnego zamknięcia pewnego procesu badawczego,
ale nie mają już z tym procesem nic wspólnego. Ze względu na
dopracowaną formę są bardzo dobre, jeśli chce się poznać jakąś
wiedzę, która jest nowa dla _poznającego_, ale nie dla świata.
Tymczasem komunikacja (w domyśle: z osobami zajmującymi się
podobną problematyką) nie wymaga ani uzupełnienia bibliografii,
ani opisania prior art albo future work, ani kilku niezależnych
recenzji -- ci ludzie to wiedzą i sami potrafią ocenić, czy sprawa
ma "ręce i nogi", czy też jest zwykłym humbugiem. Dlatego każda
inicjatywa umożliwiająca wielu ludziom "poplotkowanie" na
interesujący ich temat jest moim zdaniem bardzo cenna.
> Od ponad 10 lat jest jeszcze http://www.arxiv.org/
Przestałem czytać w momencie, gdy pewien fizyk (hehe...)
opublikował tam pracę "rozwiązującą" jeden z najtrudniejszych
problemów informatyki teoretycznej, a po kilku tygodniach
opublikował tamże pracę "dowodzącą" tezy przeciwnej względem
pierwszej pracy. Kwantowcy też już "wiedzą", jaki potencjał
tkwi w obliczeniach kwantowych, choć najlepsi teoretycy
informatyki ciągle nie wiedzą, gdzie dokładnie leży klasa
problemów rowiązywanych przez algorytmy kwantowe.
Ostatni "Świat Nauki" mnie tym nieźle zirytował... :-)
> NO to chyba trafialiśmy na inne konferencje. Dużo kuluarowych dyskusji
> kończy się publikacją. Przychodzą do głowy nowe pomysły.
Dokładnie. Ale "kończą się" dla świata, bo w momencie opublikowania
pracy autorzy już dawno zajmują się czymś innym -- uważam, że to patologia.
Pozdrawiam
Piotr Wyderski
Proponuję, żeby nie pomijać. Proponuję, żeby postawić pytanie:
Czy obserwowane zjawiska zależą od budowy i właściwości fizykochemicznych dysku
rotora.
Stawiam hipotezę. Obserwowane zjawiska są wynikiem zmian zachodzących w
materiale rotota pod wpływem ruchu obrotowego.
Hipotezę należy sfalsyfikować (lub mówiąc bardziej przyjaźnie - zweryfikować)...
Tyle teoria nauki w wydaniu Kartezjusza.
Dobrze to ujął Bohr. Powiedział mniej więcej, coś takiego: dobrą metodą
postępowania w nauce jest dokonywanie rozszerzeń dopiero pod wpływem faktów nie
dających się wytłumaczyć na gruncie znanych zjawisk.
W moim pojęciu warunek ten nie został spełniony nawet w podstawowym aspekcie
przedstawionego problemu.
Innymi słowy DYSKI należało zbadać przed i po pomiarach. To znaczy należało
ustalić, zakres i rodzaj badań, okreslić różnice. Należało wszelkimi siłami
obalić samemu, własne hipotezy na temat tego, co się zaobserwowało... To jest
heroizm, ale tylko takie postępowanie jest warunkiem sukcesu w nauce, warunkiem
tak upragnionego przełomu.
Wojtek
> m wrote:
>
>> Publikacje są naturalnym sposobem komunikacji
>> i ogłaszania wyników swoich prac.
>
>
> Oj, obawiam się, że już nie są, o ile kiedykolwiek służyły tym
> celom. Związany z nimi proces wydawniczy jest tak powolny
[...]
>
>> Od ponad 10 lat jest jeszcze http://www.arxiv.org/
>
>
> Przestałem czytać w momencie, gdy pewien fizyk (hehe...)
> opublikował tam pracę "rozwiązującą" jeden z najtrudniejszych
[...]
Nie jestem pewien, czy dobrze mnie zrozumiałeś.
Czasopisma (oczywiście powolne) są oficjalnym obiegiem do publikacji
wyników.
Do nieoficjalnych publikacji służy http://www.arxiv.org/ - tam też jest
analogia grup news dla naukowców - jest odpowiednia ilość miejsca. arXiv
nie jest recenzowane i nie daje żadnej gwarancji poprawności tego, co
tam się publikuje - jednak od tego masz własny rozum, by to ocenić.
Pamiętaj: everything free is with no guarantee (kiedyś dostałem taki
tekst z jakąś procedurą fortranową, którą ściągnąłem pocztą
elektroniczna /:-) - tak kiedyś było/ z netlibu).
Jakość merytoryczną artykułów musisz ocenić sam, tak to już jest, że
arXiv z myślenia nie zwalnia. Przecież zanim użyjesz czegoś
opublikowanego w arXiv u siebie w pracy to i tak musisz wziąć kartkę i
ołówek i sam to od deski do deski przeliczyć. Nie wyobrażam sobie
korzystania z niesprawdzonych wyników - no chyba, że chodzi o prace
doświadczalne, a jesteś teoretykiem.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego grupa newsowa (nierecenzowana) ma być
lepszym medium komunikacji niż arXiv (nierecenzowany). Posty na grupie
newsowej nie pozwalają nawet zachować odpowiedniej formy (brak wzorów,
rysunków, etc.).
A jeśli tak bardzo się zrażasz to np. Science też powinieneś przestać
czytać.
>> NO to chyba trafialiśmy na inne konferencje. Dużo kuluarowych dyskusji
>> kończy się publikacją. Przychodzą do głowy nowe pomysły.
>
>
> Dokładnie. Ale "kończą się" dla świata, bo w momencie opublikowania
> pracy autorzy już dawno zajmują się czymś innym -- uważam, że to patologia.
Ooo, to dużo się zmieniło od czasu, gdy ja się zajmowałem nauką. Jeśli
temat jest ciekawy i jest w nim co badać, to zwykle nie kończy się na
jednej publikacji.
pozdrawiam
M.
> Zupełnie nie rozumiem dlaczego grupa newsowa (nierecenzowana) ma być
> lepszym medium komunikacji niż arXiv (nierecenzowany).
Bo działa znacznie szybciej nawet od arXiva. Tylko ma tę wadę,
że jest jawna, a niesprawdzone lub cenne informacje warto
zachowywać w wąskim gronie. Dlatego tu pewnie lepiej sprawdzają
się prywatne grupy mailowe. W informatyce jest takich sporo.
> A jeśli tak bardzo się zrażasz to np. Science też powinieneś przestać
> czytać.
Ale ja nie czytam Science, by "zsynchronizować" stan swojej wiedzy
specjalistycznej z aktualnym dorobkiem, ale po to, by się dowiedzieć
paru ciekawych rzeczy z dziedzin, które mnie zasadniczo nie interesują
na poziomie fachowym. Ot, taki znacznie lepszy "Scientific American".
> Ooo, to dużo się zmieniło od czasu, gdy ja się zajmowałem nauką. Jeśli
> temat jest ciekawy i jest w nim co badać, to zwykle nie kończy się na
> jednej publikacji.
Owszem, ale po roku jest się zwykle znacznie dalej niż w momencie
publikowania wyników i gdy się rozpoczyna dyskusja po wydaniu, to
autor startuje z pozycji "a, rzeczywiście, kiedyś cos takiego napisałem".
Oczywiście przejaskrawiam, ale chyba niewiele...
Pozdrawiam
Piotr Wyderski
> m wrote:
>
>> Zupełnie nie rozumiem dlaczego grupa newsowa (nierecenzowana) ma być
>> lepszym medium komunikacji niż arXiv (nierecenzowany).
>
>
> Bo działa znacznie szybciej nawet od arXiva. Tylko ma tę wadę,
> że jest jawna, a niesprawdzone lub cenne informacje warto
> zachowywać w wąskim gronie. Dlatego tu pewnie lepiej sprawdzają
> się prywatne grupy mailowe. W informatyce jest takich sporo.
Sądzę, że tu tkwi sedno. Jesteś informatykiem, a to zupełnie inna
działka niż fizyka. Rządzą tu zupełnie inne reguły i dlatego metody
pracy, które sprawdzają się w informatyce i fizyce są różne. W fizyce są
zbyt wąskie specjalizacje, by grupy takie mogły istnieć. Bardzo często
osoba z pokoju obok mówi zupełnie innym językiem. Ale to już temat na
osobną bajkę.
pozdrawiam
M.
Mógłbyś napisać co to ma wspólnego z teorią ciała stałego? I z czym się
nie zgadza? Z twierdzeniem Blocha, BCS, teorią pasmową?
M.
> Pawle Gora to ze jestes z hermetycznego UJ nie tlumaczy wcale dlaczego
[...]
Nie wiem dlaczego publicznie publikujesz post o formie sięgającej
szaletu miejskiego.
Jeżeli obrażanie wszystkich przyjąłeś jako swoją nową strategię to
informuję cię, że to nie jest polityka tylko nauka i tutaj numer
stosowany czasem przez osoby publiczne może ci nie przejść.
Prezentujesz żenująco niski poziom kulutry osobistej.
M.
[ciach]
> A teraz to co powinienes zauwazyc : cialo stale zgodnie
> z obecnie wyznawana przez fizyke teorie nie ma prawa wyprawiac takich
> harcow jak ie mozna latwo zauwazyc w opublikowanym przez nas materiale
> badawczym!
Alez oczywiscie ze ma prawo i jak widac wyprawia.
To ty nie masz pojecia co sie tam dzieje i dlatego usilujesz wymyslac jakies
brednie...
Kazek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Móglbys nie wycinac informaccji o przedpiscy. Wszystkim bedzie wygodniej
czytac.
> to niby po co robimy za swoja kase eksperymenty i aparature od paru lat
> - po co jezdzimy po uczelniach i demonstrujemy oraz udostepniamy co
> tylko chca...
Bo cos Wam wychodzi i chcecie tym zainteresowac innych.
> Ponadto mozna prymitywnie latwo po prostu sprawdzic to doswiadczalnie
> wiec to zrob a potem wyglaszaj swoje sady! Atmosfera przy tych
Nie krzycz. Rozumiem, ze walka z niezrozumieniem jest
stresujaca, ale dopoki nie badziesz sie wypowiadal spokojnie,
swoimi postami co najwyzej bedziesz zrazal ewentualnych
szojusznikow.
> badaniach jest taka nie przez nas bo sam fakt ze jak juz nawet na
> pl.sci.fizyka paru postowiczow zauwazylo ze to nie jest tarcie i nawet
> chcialo to interpretowac to zostali szybko poinstruowaniu o
> nieststosownosci swojego zachowania. A dlaczego to pisze bo chwilowo
Sledzilem dyskusje dosc dokladnie, ale chyba mi umknelo:(
Zamiast prosic o linka do tej dyskusji, dam Ci rade:
nie krzycz w postach, ze beton naukowy blokuje Twoje badania,
zmuszjac wszystkich do jedynie szlusznej interpretacji.
Kojarzy sie to jednoznacznie z retoryka tzw paranaukowców,
co jest bardzo niekorzystne dla przedstawianej teorii.
Nie chcesz chyba wyladowac w jednej szufladce z Lagiewka :/
> mam przerwe w pomiarach i ciekawi mnie jak dlugo mozna trabic o czyms
> tak prostym do weryfikacji aby to ktos zauwazyl - jednym slowem badam
> hermetycznosc nauki w Polsce - tak sobie z nudow!
Do weryfikacji przydaly by sie dane, o ktorych mowiles.
Udostepnienie ich nie zajmie duzo czasu, a analiza bedzie
znacznie glebsza niz na podstawie samych doswiadczen
z publikacji.
pozdrawiam
bartekltg
> zaswiadczajacych o nowosci badanych efektow... Beton naukowy o ktorym
> piszerz i owszem usiluje od poczatku blokowac te badania ale jakos mu
> sie to nie udaje z prostej przyczyny ze nie jestem w strukturach
Ale co mnie obchodzi beton. Pytam sie o badania, a nie
o Twoje zdanie na temat kondycji polsckiej nauki.
Jesli kazdemu, kto chce z Toba rozmawiac zaczynasz narzekac,
to nie dziwie sie, ze nie spotykasz sie z entuzjastycznym przyjeciem.
> moze kiedys bede mial przyjemnosc poznac Pana lagiewke i z nim
> podyskutowac o jego i moich badananiach. Dla scislosci pisze czesto o
Siedzi za granica. Kontakt mozna zlapac przez grupe
pl.misc.paranauki, (McKey wie gdzie go lapac)
> posty tylko w "moim" imieniu i tak jest prawidlowo! danych udostepnilem
> na tyle duzo, ze jak jtos chcial cos zauwazyc to juz dawno zauwazyl!
Wystarczajaco duzo, zeby zobaczyc, ze jest jakies zajwisko,
ale za malo, zeby przeprowadzic analize.
Czemu nie chcesz udostepnic danych?
pozdr
bartekltg
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
1. Wszedłeś a nie weszłeś !!!
2. na stronach http://www.nautilus.org.pl/ jest znacznie więcej
,,zauważaczy'' i co z tego wynika?
Powtórzę jeszcze raz: zrażasz do siebie ludzi. Będzie ci bardzo trudno
się z tego wycofać, bo znjadziesz klakierów, a fałszywy poklask jest
bardzo zwodniczy.
M.
[...]
> mam przerwe w pomiarach i ciekawi mnie jak dlugo mozna trabic o czyms
> tak prostym do weryfikacji aby to ktos zauwazyl - jednym slowem badam
> hermetycznosc nauki w Polsce - tak sobie z nudow!
Hmmm, to ciekawie badasz. Od kiedy to Phys. Rev. Let. jest czasopismem
polskim?
M.
> Zamiescilem duzo watkow na wielu forach i mam juz 900 odwiedzajacych na
[...]
Przyznaję się bez bicia, że za kilkanaście tych wejść jestem
odpowiedzialny osobiście. Nie trzymam tych artykułów na dysku i za
każdym razem oglądam je z sieci.
Podtrzymuję swoje zdanie:
Masz fatalny PR. Idziesz w złym kierunku i zrażasz do siebie ludzi,
którzy mogliby ci pomóc.
M.
Wubacz, ale w tej chwili mam jednoznaczne skojarzenia
z dr Janem Pajakiem :/
Robisz halas, to i wejscia sa. I to raczej nieduzo.
pozdrawiam
bartekltg
PS. to jak z tymi pomiarami, udostepnisz?
>Wystarczajaco duzo, zeby zobaczyc, ze jest jakies zajwisko,
>ale za malo, zeby przeprowadzic analize.
Tak jest. Ja nie neguję faktu, że Jerzy Mazur i współpracownicy
zauważyli ciekawy efekt - choć wiarygodność Jerzego Mazura, wobec
upartej niechęci udostępnienia "raw data" i podtrzymywaniu (na swojej
stronie) zdania o setkach tysięcy pomiarów, jest nadszarpnięta.
Ale rozstrzygam wątpliwości na jego korzyść. Tyle tylko, że
zaobserwowany efekt można wyjaśnić klasycznie, bez negowania
konwencjonalnej fizyki. Wiele osób, także w tej grupie, dzisiaj na
przykład Tornad, spokojnie stawiało *merytoryczne* zarzuty, ale Jerzy
Mazur założył, że wyjasnienie musi obalać fizykę newtonowską. Założył
i tyle. Teraz domaga się interpretacji, podczas gdy interpretacje
nawet tutaj się pojawiały. Jerzy Mazur nie rozumie, że jeśli chce
obalać prawa fizyki, musi udowodnić, że dotychczas znane prawa fizyki
nie umieją zaobserwowanego efektu wyjaśnić. Udowodnić, nie
założyć. Piszę to nie na użytek Jerzego Mazura, bo on jest
najwyraźniej tak niereformowalny, jak ja betonowy i konserwatywny
(nb, epitety te mnie w tym kontekscie nie obrażają - przeciwnie,
jestem z nich dumny), ale dla tych P.T.Czytelników, którzy być może
zechcą obalić inne prawa fizyki.
Jerzy Mazur może powiedzieć, że on daje dane, inni zaś niech je
interpretują. Tyle tylko, że on, po pierwsze, nie daje danych,
po drugie dane Jerzego Mazura nie są wiele warte z powodów,
które już inni przede mną wymieniali: Nieznana jest tolerancja
wykonania wirników, nic nie wiadomo o wyważeniu dynamicznym, nic nie
wiadomo o zachowaniu układów przy zastosowaniu innych łożysk,
Jerzy Mazur zaś uparcie ignoruje sugestie *kontrolowania* tarcia
i sprawdzenia co się w takiej sytuacji dzieje. Jerzy Mazur, a raczej
Inni Potencjalni Obalacze, powinni pamiętać, że nauka w swojej
warstwie doświadczalnej nie polega na kolekcjonowaniu danych.
Eksperyment, pomiar, trzeba zaplanować. Trzeba antycypować
zarzuty potencjalnych bona fide krytyków i wykonać takie pomiary,
które ich zarzuty oddalą. Jerzy Mazur przekonująco, moim zdaniem,
udowodnił, że fizyka licealna, a nawet fizyka na poziomie pierwszego
wykładu z fizyki ogólnej na niższych latach studiów, nie wystarcza do
opisania (pardon, modelowania) świata. Jednak stąd do obalania praw
dynamiki Newtona droga jest niewyobrażalnie daleka.
To moze i ja dodam swoje "trzy grosze". Mam pytanie: dlaczego efekty
elektrostatyczne mialyby zalezec od kierunku ruchu?
Na pewno elektryzowanie bedzie zalezec od materialu (efekt
powszechnie
znany) i od otaczajacego srodowiska (gazu, cieczy), ale dlaczego
mialoby
zalezec od kierunku ruchu.
Moim zdaniem trzeba szukac efektów zwiazanych z zaklóceniem
symetrii w
zaleznosci od kierunku obrotu.
Zjawiska tarcia nie powinny zalezec od kierunku obrotu, ale nikt tego
najwyrazniej nie jest pewien (czemu sie nie dziwie, bo sa one
ciagle
malo zrozumiale), natomiast fakt, ze zjawisko jest zwiazane z
materialem
rotora wrecz narzuca sugestie, ze nie ma to zwiazku z tarciem.
Szczególnie jesli sie zadba o równosc mas.
Ja bym sie czepil tego wlasnie punktu, zrobil prosty uklad, w
którym
mozna latwo wymieniac tylko material rotora i na takim ukladzie
robil
doswiadczenia.
W naturze da sie znalezc nieco przykladów asymetrii "wzgledem
kierunku
obrotu". Prostym przykladem jest fakt, ze aminokwasy zywych komórek
sa
lewoskretne, innym przykladem sa eksperymenty pani Chien Shiung Wu,
pokazujace brak symetrii w swiecie czastek elementarnych.
Podejrzewam,
ze istnieje jeszcze troche efektów tego typu, które juz
zauwazono, ale
nikt sie nimi nie przejmuje, albo tez przyjeto za oczywiste, ze
jeden
kierunek jest lepszy i nikt tego juz nie rozwaza. Dokladne
przeszukanie
dostepnych zródel moze ewentualnie dostarczyc innych tego typu
wskazówek.
Nie wykluczalbym mozliwosci znalezienia wyjasnien dla tego typu
asymetrii w jakims efekcie, który mozna byloby zaobserwowac
makroskopowo.
Na pewno znane sa efekty tego typu zwiazane z ruchem obrotowym ziemi,
ale zyroskop jest chyba za malym obiektem, zeby one mogly miec
znaczenie. Jesli jednak, to byloby to chyba dosc ciekawe
spostrzezenie.
Pozdrawiam
Wieslaw Bicz
---------------========== OPTEL sp. z o.o.
===========---------------
------===== R&D: Ultrasonic Technology/Fingerprint Recognition
====------
ul. Otwarta 10a PL 50-212 Wroclaw Tel.:+48 71 3296854 Fax.:+48 71
3296852
--------==== mailto:W.B...@optel.pl -=- http://www.optel.pl
====-------
--
Jaroslaw "Jaros" Berezowski
Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią.
Robienie dużo szumu nie wystarczy do tego, by uprawdopodobnić swoje
twierdzenia. Powtórzę jeszcze raz: postepując w ten sposób Jerzy Mazur
zniża się do poziomu http://www.nautilus.org.pl/ (znowu musiałem wejśc
na ich stronę i nabić im statystykę, bo ciągle zapominam adresu.
A wracając do fizyki: jeśli jest jakiś efekt w mechanice klasycznej,
który odkrył Jurek, to ten efekt _musi_ ujawnić się w innym
eksperymencie. Po prostu nie ma takiej możliwości, a jeśli tak nie jest,
to Jerzy odkrył cud, a cudami fizyka się nie zajmuje.
Dla porównania: FQHE jest efektem, który zachodzi w całej masie
związków, które na pozór nic nie mają ze sobą wspólnego i to właśnie
klasa uniwersalności robi z niego wartościowy przedmiot badań. To, że
ktoś wyskoczył z samolotu bez spadochronu i się nie zabił nie jest
interesujące, po prostu tak się może zdarzyć.
M.
> Chcesz pomoc to napisz cos np. w sci.physics to watek wskoczy na wyzsze
> miejsce i wiecej ludzi na swiecie pozna te badania co zwiekszy
> statystyczna szanse na omawiane powyzej aspekty.
Mówisz jak alkoholik: chcesz mi pomóc to kopsnij 5 zł na jabola.
Weź głęboki oddech i zastanów się: co ja tutaj robię i co chcę tak
naprawdę osiągnąć? W tej chwii jesteś na prostej drodze do zostania
oszołomem. Masz szansę kontynuować swoje eksperymenty, tylko musisz
wreszcie robić to zgodnie z metodologią nauki. Takich doświadczeń jak
twoje są setki i tysiące i te doświadczenia niczego nie dowodzą. To, że
ktoś z tobą tutaj rozmawia świadczy tylko o tym, że chce ci pomóc.
Wyeliminuj wszystkie efekty, które mogą wpływac na żyroskop i złap byka
za rogi. Możesz to zrobić i zapewniam cię, że nawet jeśli okaże się, że
jest to tylko (albo aż) tarcie, to będzie to wartościowa praca. Negując
metodologię prac badawczych powodujesz, że twoje wyniki są do kosza.
M.
On 22 May 2006 13:15:45 -0700, to...@gazeta.pl wrote:
>Nie oczekuje od Ciebie Pawle Goro innej postawy
>tylko po prostu mnie nie prowokuj bo moge np. zacytowac pare rownie
>naukowych stwierdzen obecnie u Was panujacego fizyka jako JMRektor - co
>spowoduje furie tegoz i zle na tym mozesz wyjsc moj Ty Goro!
Możesz mi wyjaśnić dlaczego zacytowanie słów Karola Musioła
mogłoby spowodować jego "furię" i, co więcej, zaszkodzić mnie?
I jeszcze, całkiem za darmo, dam ci dwie rady: Po pierwsze,
weź sobie do serca słowa redaktora Acta Physica Polonica B,
gdyż jest to osoba naprawdę świetnie rozumiejąca fizykę.
Po drugie, nie radzę ci się powoływać na
>Dziekana o inicjalach R.K.
gdyż, jak chyba wiesz, on sobie tego nie życzy, poza tym zaś
powiada, że nic nie słyszał o efektach materiałowych, na których się
w ostatnich listach skupiłeś - o czym tu zresztą pisałem.
Chcesz miec Raport to idz np. do Szymonskiego ma go - bylego Dziekana
- wobec niego nie mam zadnych skrupulow - zachowal sie wobec badan
wybitnie "tworczo"
Efekty materialowe owszem sa znane przez pare osob na fizyce o ktorych
wiemy i nie powiemy - i przez caly zaklad fizyki chemicznej lacznie z
jego szefem Prof.L.Proniewiczem oraz byla Pania Prorektor - gdybys
naprawde chcial o nich cos uslyszec juz dawno bys to uslyszal!
No i na zakonczenie Edytor o ktorym mowa z ActaPP i owszem jest
znakomitym fizykiem teoretykiem ale kompletnie jak widac z recenzji sie
nie zna na fizyce doswiadczalnej wiec powinien zamiast pisac wierutne
glupoty dac artykul do recenzji komus kto sie na tym zna. Tez tego Pana
szanuje jako wybitnego teoretyka wiec nie podam jego nazwiska o ile nie
bedziesz nalegal!
Reasumujac - jedynym celem mojego kontraktu z UJ bylo nie umozliwienie
mi badan tylko umozliwienie tych badan Jackowi Klinowskiemu i
zabezpieczenie abym ich nie robil np. na AGH bez tego Pana - w momencie
otrzymania kontraktu nic nie bylo pewnego w zwiazku z tymi badaniami a
kontrakt otrzymalem mailem blyskawicznie - w momencie konca tego
kontraktu - material badawczy byl obszerny tak ze nawet niektorych
fragmentow badan mimo mojego forumowego gadulstwa nie zdarzylem
poruszyc - a badania zostaly przerwane nawet wobec faktu ich
opublikowania! Zalosne!
>Owierasz wiec Pawle puszke Pandory i to na wlasne zyczenie - oczywiscie
>spelnie Twoje zyczenie:
E tam, jaką puszkę. Tobie wydaje się, że UJ, rektor i Instytut Fizyki
strasznie się tobą przejmują i spiskują przeciwko tobie. Prawda jest
znacznie dla ciebie smutniejsza: Nikt przeciwko tobie nie spiskuje,
a ci, którzy w ogóle się tobą jakkolwiek interesują, odczuwają mieszaninę
smutku z powodu twoich zmarnowanych kilku lat życia i wstydu,
jaki twoja interpretacja osiągniętych wyników (nie same badania!)
gotowa była przynieść uniwersytetowi.
>JM Rektor
(...)
>A teraz co sie stanie - ten Pan dostanie furii
Wszyscy, którzy się na UJ jakkolwiek cała sprawą zainteresowali,
znają przytoczone przez ciebie fakty. Ba, sam o tym wszystkim już tu, w tej
grupie Usenet, pisałeś. Dlaczego więc ktoś miałby teraz "dostawać furii"?
Prawda jest taka: Dostałeś roczny grant badawczy od rektor Nowakowskiej.
Można się zastanawiać czy była to trafiona decyzja grantowa, w końcu
pomyłki się zdarzają, ale mniejsza o to. Póki ludziom (Nowakowskiej,
Musiołowi, Klinowskiemu) wydawało się, że ty chcesz badać całkiem
ciekawe efekty związane ze zmianami zachodzącymi w łożyskach,
byli oni twoimi badaniami zainteresowani. Gdy jednak okazało się, że
ty, nie umiejąc i nie próbując nawet wykluczyć interpretacji klasycznych,
postanowiłeś się brać a to do obalania zasad dynamiki Newtona, a to
do poszukiwania piątej siły (o czym wciąż, zdaje się, nie wiesz), ludzie
ci doszli do wniosku, że trzeba się ze współpracy z tobą wycofać,
więc grantu ci nie przedłużono. Argumentem na twoją rzecz byłaby
dobra publikacja, ale Journal of Technical Physics to czasopismo
z bardzo niskiej półki, nie jest na liście filadelfijskiej (APPB jest),
więc argument był bardzo słaby. Jedyne, co można wymienionym osobom
zarzucić, to to, że nie powiedzieli ci tego wszystkiego w którymś
momemencie wprost i dostatecznie stanowczo. Ja rozumiem, że czujesz
się potraktowany nie fair - mnie jest ciebie naprawdę serdecznie żal, ale
to wszystko, co mogę dla ciebie zrobić. Jednak ty też postępujesz
niewłaściwie: uparcie odmawiasz nawet zastanowienia się nad zarzucanymi
ci błędami merytorycznymi i metodologicznymi, zarzucasz innym knowania,
obrażasz interlokutorów. No to proszę, teraz nie jesteś związany z UJ,
przenieś się ze swoimi badaniami na AGH czy Uniwersytet Opolski.
Chcą cię tam? Tam też sięga postulowany przez ciebie spisek?
>Chcesz miec Raport
Szczerze? Nie, nie chcę.
>No i na zakonczenie Edytor o ktorym mowa z ActaPP i owszem jest
>znakomitym fizykiem teoretykiem ale kompletnie jak widac z recenzji sie
>nie zna na fizyce doswiadczalnej
Nie, mój drogi: to *ty* nie znasz się na fizyce doświadczalnej. Już
tłumaczyłem dlaczego.
--
Pawel
Vago Augelletto che cantando vai
Szanowny Panie,
Niezmiennie zycze Panu powodzenia w Pana dzialalnosci, i
niezmiennie
przypominam, iz publikacja w czasopismie naukowym bedzie
najwlasciwsza forma
przekonania wszystkich o Pana odkryciach.
Z powazaniam Karol Musiol
chemik, profesor Uniwersytetu Jagiellonskiego i Cambridge University
Kiedy dowiedzialem sie o doswiadczeniach pana Mazura, ogromnie sie
nimi zainteresowalem. Spedzilem w Polsce urlop, obserwujac prace
wynalazcy. Potwierdzam prawdziwosc doswiadczen - baczek kreci
sie inaczej w lewo, inaczej w prawo, w zaleznosci od kierunku, w
którym obracal sie wczesniej. Moim zdaniem efekt spowodowany jest
przez zmiane tarcia na ostrzu, na którym porusza sie baczek.
Powierzchnia jest bardzo mala, ale cisnienie jest ogromne. Sadze,
ze zachodzi tu restrukturyzacja metalu. Zaproponowalem, bysmy
przyjrzeli sie ostrzu pod mikroskopem elektronowym. Pan Mazur nie
wyrazil zgody. Moim zdaniem, nie ma tu mowy o nowej fizyce. Mozna by
zweryfikowac moja teze dzieki publikacji w prestizowym pismie.
Tam recenzentami sa znakomici naukowcy. Byc moze publikacja
wywolalaby dyskusje. Artykul, który powstal i zostal wyslany do
"Physical Review Letter", wymagal - zdaniem recenzentów - powaznych
poprawek, na które nie chcial sie zgodzic pan Mazur. Wedlug mnie
efektu baczka nie da sie zastosowac w zadnej z dziedzin techniki.
Nie ma tu bowiem mowy o jakimkolwiek akumulowaniu energii. Jerzy Mazur
to czlowiek pelen naukowego entuzjazmu i odkrywczych pasji. Dzieki
temu zaskoczyl i zaciekawil nas efektem baczka.
Szanowny Panie Kolego, Panski list potwierdza moja
wczesniejsza opinie, ze Panskie doswiadczenia wymagaja
zrozumienia dzialajacych w nich mechanizmow fizycznych i ze
jest to mozliwe w ramach szeroko rozumianej fizyki klasycznej. To
z kolei prowadzi do pytania, czy Acta Physica Polonica B jest
najwlasciwszym czasopismem dla opublikowania wynikow.
Wydaje sie, ze nie, w tym sensie, ze ludzie mogacy interesowac
sie Panska praca nie zagladaja do naszego czasopisma. Prosze
zastanowic sie nad czasopismami typu "Applied Physics",
"Technical Physics" lub "Instruments and methods in Physics".
Powyzsze to oczywiscie tematyka a nie konkretne tytuly. Lacze
pozdrowienia,
i jak to sie ma moj drogi Goro do tego co wypisujesz - jezeli nie
potrafisz zrozumiec roznic w przez Ciebie przekazanym oficjalnym
stanowisku Uj i tymi powyzej fragmentami to Ci objasniem o ile
poprosisz!
>A wiec ciag dalszy Panie Gora - dobrze - znowu Ci odpowiem. Zalaczam
>mail od Karola Musiola;fragment tekstu z GW Krakowskiej - Jacek
>Klinowski;
>i mail Edytora APPB bez nazwiska tegoz:
Biedny człowieku! Ty najwyraźniej naprawdę nie rozumiesz
tego, co ci Klinowski i Staruszkiewicz napisali:
Klinowski:
>Moim zdaniem efekt spowodowany jest
>przez zmiane tarcia na ostrzu, na którym porusza sie baczek.
>Powierzchnia jest bardzo mala, ale cisnienie jest ogromne. Sadze,
>ze zachodzi tu restrukturyzacja metalu.
(...)
> Moim zdaniem, nie ma tu mowy o nowej fizyce.
Staruszkiewicz:
>Panskie doswiadczenia wymagaja
>zrozumienia dzialajacych w nich mechanizmow fizycznych i ze
>jest to mozliwe w ramach szeroko rozumianej fizyki klasycznej.
Przecież to jest DOKŁADNIE to samo, co wiele osób próbuje ci
tu wytłumaczyć. Nie ma też żadnych sprzeczności z tym, co pisałem
przed chwilą. Cytowany list Musioła - cóż, to jest właśnie przykład
tego braku stanowczości, o którym wspominałem, i wskazanie na
konieczność publikacji. "Czasopismo naukowe" należy tu razumieć
jako "czasopismo z listy filadelfijskiej".
Natomiast uwagi z listu Klinowskiego
>Pan Mazur nie
>wyrazil zgody.
[...]
>poprawek, na które nie chcial sie zgodzic pan Mazur.
świadczą same za siebie. Bardzo mi jest cię żal. Naprawdę.
Na zakończenie: Ja oczywiście nie przekazuję żadnego "oficjalnego
stanowiska UJ" a tylko moją prywatną interpretację faktów.
With this, I rest my case.
> Chcesz miec Raport to idz np. do Szymonskiego ma go - bylego Dziekana
Poproze raport i serie pomniarowe.
Jesli nie sa one w formie cyfrowej (choc mam nadzieje ze sa)
moge pokryc koszty ksera i przesylki, ewentualnie w niedlugiej
przyszlosci przejechac sie we wskazane meijsce.
pozdr
bartekltg
list:
>Zaproponowalem, bysmy
>przyjrzeli sie ostrzu pod mikroskopem elektronowym. Pan Mazur nie
>wyrazil zgody.
Czemu nie chciales? Zaproponowali Ci dodatkowe badania,
dostep do drogiego sprzetu, a Ty nie chcesz?
pozdr
bartekltg
1. ,,Spedzilem w Polsce urlop, obserwujac prace wynalazcy".
Nie jestem wynalazca, lecz magistrem fizyki, badajacym ciekawe
odkrycie fizycznych anomalii. Jezeli Pan obserwowal tylko ,,prace
wynalazcy" to, dlaczego zdecydowal sie Pan na wspólautorstwo
artykulu zlozonego w ,,Physical Review Letters"- wspólautor to
nie ,,obserwator". Za Pana ,,obserwacje" podczas urlopu w Polsce
placil UJ - trzeba bylo wykonac nowy zestaw badawczy, o czym Pan
w wywiadzie nie wspomina.
2. ,,Potwierdzam prawdziwosc doswiadczen - baczek kreci sie
inaczej w lewo, inaczej w prawo, w zaleznosci od kierunku, w którym
obracal sie wczesniej".
Alez to sensacyjne potwierdzenie przez prof. Cambridge absolutnej
nowosci odkrytych przeze mnie fenomenów, bo oznacza, ze równania
ruchu baczka sa asymetryczne wzgledem znaku ,,strzalki" czasu
(rotacja w lewo ,,do tylu w czasie" to rotacja prawa) - co jest
niewatpliwie sensacja dla kazdego fizyka.
3. ,,Moim zdaniem efekt spowodowany jest przez zmiane tarcia na
ostrzu, na którym porusza sie baczek. Powierzchnia jest bardzo
mala, ale cisnienie jest ogromne. Sadze, ze zachodzi tu
restrukturyzacja metalu".
Pisze to Pan po roku od otrzymania takiego zarzutu od recenzentów
Physical Review Letters, na który Pan nie odpowiedzial przez 7
miesiecy bedac autorem korespondujacym, po czym zrzekl sie Pan
wspólautorstwa i moglem w koncu odpowiedziec recenzentom.
Zastanawiajace jest takze to, ze to prymitywnie prosta do udzielenia
odpowiedzi recenzja - do tego bledna, o czym caly czas
informowalem Pana Profesora. Wlasciwie to wymarzona recenzja dla
autorów. Calosc recenzji sprowadza sie do stwierdzenia: ,,z
trybologii wynika, ze obserwowany efekt to efekt docierania sie
lozysk". Otóz wlasnie z trybologii wynika, dla lozysk
iglowych, skracanie czasu ruchu w wyniku ich docierania, a w
opisywanych doswiadczeniach obserwuje sie efekt odwrotny. Recenzent
nie zauwazyl, ze to bylo napisane w tekscie artykulu jako powód
wyboru wlasnie tego typu lozysk.
Reasumujac mamy do czynienia z prymitywnie prosta sytuacja, bardzo
latwa do obrony recenzja, na która Pan nigdy redakcji nie
odpowiedzial. Pan nadal broni tej recenzji powyzszym cytatem, znajac
wszystkie wyniki pomiarów, jakie Panu zgodnie z poleceniem Pani
Prorektor UJ wysylalem do Cambridge. Wszystkie te pomiary przeczyly
tej recenzji. Wiedzial Pan, w momencie wywiadu o tym, ze wszystkie
efekty powtórzylem dla lozysk kulkowych. Zastanawiajaca jest,
wiec teza o ,,restrukturyzacji" metalu zwlaszcza wobec faktu, ze
dwie trzecie pomiarów omawianych w artykule wykonalismy na
lozyskach z poliamidu. Wiedzial Pan równiez o tym, ze po
kilkunastu dniach przerwy w pomiarach rotor wraca do stanu pierwszego
pomiaru. Laczac to z panska teza o ,,restrukturyzacji" mamy
ciekawy obraz cyklicznych ,,restrukturyzacji" oraz
,,derestrukturyzacji" - zaiste niezwykle smiala interpretacja.
4. ,,Zaproponowalem, bysmy przyjrzeli sie ostrzu pod mikroskopem
elektronowym. Pan Mazur nie wyrazil zgody".
Przypomne tylko, ze zaproponowal Pan to bedac juz w Cambridge,
wiec nie potrzebowal Pan na to mojej zgody. Pytal Pan natomiast
mailowo, co o tym sadze - dysponuje tymi mailami. Odpowiedzialem,
ze mozna to zrobic dodatkowo - nie wydawalo mi sie wlasciwe
rozkrecanie po kazdym pomiarze zyroskopu i skrecania go przed
kazdym nastepnym pomiarem, aby obserwowac efekty pod mikroskopem
elektronowym - chociazby, dlatego, ze nie beda wówczas zachowane
te same warunki pomiaru.
5. ,,Moim zdaniem nie ma tu mowy o nowej fizyce".
Teza sprzeczna z poprzednimi tezami - np. druga, o sensacyjnosci
odkrycia. Ponadto prawdziwosc tej tezy stoi w sprzecznosci z tak
dlugim do niej dochodzeniem oraz teza z poczatku ,,obserwacji pracy
wynalazcy", a wiec swiezej ,,obserwacji", zamieszczonej w
wywiadzie z Panem, opublikowanym w ,,Gazecie Wyborczej" w dniu
08.08.2002. Przeciez od tego czasu przeprowadzono tylko badania i
pomiary, które potwierdzily w calej rozciaglosci odkryte anomalie
- kontrakt badawczy z UJ- dzieki, któremu mógl Pan wciaz
dostawac nastepne wyniki badan, potwierdzajace opisywane w artykule
fenomeny. Jezeli Pan dysponuje jakimis nowymi danymi uzasadniajacymi
tak nowa ocene, to prosze o publiczne ich przedstawienie.
6. "Artykul, który powstal i zostal wyslany do ,,Physical
Review Letter", wymagal - zdaniem recenzentów - powaznych
poprawek, na które nie chcial sie zgodzic pan Mazur".
To jawne klamstwo, o czym swiadcza moje i nie tylko moje próby
wyegzekwowania od autora korespondujacego jakiejkolwiek odpowiedzi
redakcji. Na kazda Pana sugestie wysylalem odpowiednie pomiary.
Przypomne: wówczas twierdzil Pan, ze glównym zarzutem
recenzentów byl brak w artykule ,,time evolution". W jedynej
znanej mi recenzji o niczym takim nie ma mowy. Widocznie posiada Pan
inna recenzje, której nie znam - i w niej jest mowa o powaznych
poprawkach. Skoro nie znam jej do tej pory, to jak moglem nie chciec
sie zgodzic na te powazne poprawki.
7. ,,Wedlug mnie efektu baczka nie da sie zastosowac w zadnej z
dziedzin techniki. Nie ma tu, bowiem mowy o jakimkolwiek akumulowaniu
energii".
Komentarz podobny do pkt.5. Odrobina wyobrazni zmusza raczej do tezy
krancowo przeciwnej. Modelowanie oporów ruchu lozysk daje ogromne
zastosowania techniczne- przyjmujac prawdziwosc tezy o braku
akumulowania energii. W punkcie drugim twierdzi Pan, ze efekt istnieje
- co oznacza, ze albo zmieniaja sie opory ruchu albo akumuluje
energia. Jezeli Pan dysponuje jakimis nowymi danymi uzasadniajacymi
tak nowa ocene, to prosze o publiczne ich przedstawienie chociazby
ze wzgledu na moje prawa autorskie.
8. ,,Dzieki temu zaskoczyl i zaciekawil nas efektem baczka".
Przypomne tylko, ze to Pan mnie ,,zaskoczyl" niespodziewanym
zainteresowaniem Profesora Cambridge moimi badaniami. Deklarowal Pan
pomoc w publikacji w momencie, kiedy dostalem pozytywna recenzje na
wczesniejszy artykul zlozony w Physical Review Letters. W wyniku
Pana ,,:pomocy" obydwa artykuly zostaly odrzucone. Ponadto caly
czas Pan uzywa terminu ,,baczek". Uparl sie tez Pan, aby uzyc
jego angielskiego odpowiednika ,,top" w tytule artykulu.
Przypominam, ze uzywalismy zyroskopu umocowanego w jarzmie, a nie
swobodnego baka.
Jerzy Mazur
Ale ja sie pytam, dlaczego nie skorzystales
z oferty pomocy, a nei kto gdzie pracowal.
pozdr
bartekltg
Byle tabelki bylo podpisane, co jest co;)
bartekltg }at{ gmail.com
> - jezeli masz blisko do Opola gdzie obecnie mieszkam to najlepiej sie
> spotkac i od razu moglibysmy pogadac i dostalbys wiecej danych.
Na razie zaczyna sie wojna uczelnia-studenci, wiec troche to potrwa.
Po sesji pewnei jakis czas bede w okolicach Wroclaw lub nawet
Kedzierzyn, a to juz rzut beretem.
pozdr
bartekltg
To co masz wyslij, bedzie w tedy przetrawiony material do rozmowy.
pozdr
bartekltg
Na razie nie;/
pozdr
bartekltg
> A wiec ciag dalszy Panie Gora - dobrze - znowu Ci odpowiem. Zalaczam
[.....]
> i jak to sie ma moj drogi Goro do tego co wypisujesz - jezeli nie
> potrafisz zrozumiec roznic w przez Ciebie przekazanym oficjalnym
> stanowisku Uj i tymi powyzej fragmentami to Ci objasniem o ile
> poprosisz!
Jerzy,
Przecież listy, które cytujesz świadczą o tym, że miałeś do czynienia z
ludźmi, którzy bardzo życzliwie chcieli ci pomóc, tylko ty nie chciałeś
i uparłeś się na obalanie fizyki klasycznej. Listy te potwierdzają
słuszność słów Pawła Góry.
M.
Jak to dlaczego? Przecież Jerzy Mazur nie chce badać tarcia i oglądać
pod mikroskopem elektronowym struktury trących powierzchni. On chce
obalić mechanikę klasyczną.
Przypomina mi to dowcip o badaniach nad słuchem u pcheł. Naukowiec
wyrywa kolejne nóżki pchle, i po każdej ekstrakcji każe im skakać. Gdy
po wyrwaniu czwartej nogi pchła nie skacze zapisuje w kajecie: po
wyrwaniu 4 nóg pchły tracą słuch.
I tak samo postępuje Jerzy Mazur. On nigdy nie wykona żadnego
doświadczenia, które nie byłoby związane z obalaniem mechaniki
klasycznej. A takim testem byłoby chociażby obejrzenie pod mikroskopem
elektronowym ostrza.
pozdrawiam
M.
Doszlo;)
pozdr
bartekltg
Ale mial byc to efekt zwiazany z bryla sztywna a nie lozyskiem,
wiec powinien byc niezalezny od sposobu zawieszenia.
pozdrawiam
bartekltg
> niestety twoj tok myslenia jest czesty w fizyce - dowod - w 1989 r PRL
> opublikowalo artykul o anomalnej wadze rotujacych cial stalych Hayasaki
> ...
[...]
Mógłbyś zacytować chociaż kawałek wiadomości, na którą odpowiadasz :-)
Postaram się jeszcze raz wyjaśnić ci jak tworzy się fizykę.
Otóż fizyk jest w stanie wyjaśnić każdy (naprawdę KAŻDY) eksperyment.
Dobierając odpowiednią liczbę parametrów można dopasować do danych
eksperymentalnych wszystko. :-) Zawsze można wprowadzić drugi czas,
trzecią prędkość, piętnaćie wymiarów masy, itd. itp. :-)
Spytasz: to dlaczego fizycy tak nie robią? Otóż fizycy nie chcą opisywać
każdego z doświadczen osobno - oni chcą znaleźć minmalną liczbę wzorów,
które opiszą jak najwięcej doświadczeń (nie tylko przeszłych, ale i
przyszłych, w tym także i tych, których jeszcze nie wymyślono). W ten
sposób - redukując liczbę potrzebnych wzorów - np. fizykę klasyczną daje
się zmieścić na jednej, malutkiej kartce papieru. CAŁĄ FIZYKĘ KLASYCZNĄ.
Tym fizyka różni się od nauk humanistycznych, które - im bardziej ich
wiedza jest zaawansowana, tym więcej opasłych tomów potrzebują by tę
wiedzę zgromadzić :-))
Hmmm, a co z inżynierami - zapytałby zapewne mały Jasio.
Otóż inżynierowie to pragmatycy. Mogą oczywiście skorzystać ze wzorów,
które daje im fizyka (nie musza zresztą jakoś specjalnie dużo
przegrzebywać, w końcu cała fizyka to kilka wzorów :-)). Jednak problem
jest taki, że zanim z tych wzorów wyliczą to, co jest im naprawdę
potrzebnę to musza się nieźle nagimnastykować. Wynik jakiś taki
skomplikowany, układy, których używa sie w życiu nie są takie idealne,
mnóstwo czynników do uwzględnienia, a tu mamy jeden materiał, który ma
charakterystykę liniową (i to dość regularnie). Więc jako pragmatycy
tworzą model, mierzą ten współczynnik, robią tablice i dzięki temu w pół
roku mogą postawic most, zamiast liczyć z równań Schoedingera równanie
dla 10^23 atomów jak ten most będzie się zachowywał (prosze wybaczyć mi
pewne przejaskrawienie).
A co robi fizyk, jeśli znajdzie doświadczenie, które nie pasuje do
dotychczasowych doświadczeń? Przede wszystkim stara się wykazać, że uda
się je opisać w ramach istniejących praw (tych z tej jednej kartki).
Robi to tak, że redukuje układ dotąd, aż
1) zacznie się zgadzać
albo
2) dochodzi do momentu, w którym choćby nie wiem jak się starał nie może
tego zrobić.
Gdyby fizyk, przez ostatnie 300 lat, za każdym razem wprowadzał wolny
parametr (drugi czas) to dzisiaj zamiast tej jednej kartki mielibyśmy
opasłe tomiska i fizyka niczym nie różniłaby się od nauk humanistycznych.
Teraz, Jurku, odpowiedz sobie szczerze na pytanie:
Czy wykorzystałeś wszystkie możliwości wzorów z jednej kartki, by
wyjaśnić swój eksperyment?
Każdy fizyk (popatrz na reakcje tutaj na grupie, ile miałeś różnych
sugestii) powie ci że NIE. Fizycy to z definicji redukcjoniści i
konserwa. Mają tą swoją brzytwę i tną.
A dlaczego tak robią? Bo w przeciwnym wypadku fizyka nie różniłaby się
niczym od poezji. A więc Jurku - tnij zamiast doszywać.
M.
PS
A czy mógłbyś wyjaśnić, dlaczego rower się nie przewraca używając tego
swojego drugiego czasu?
Wybacz ale nieumiejetnoscia zrozumienia prostego skadinad zdania na
ktore sie powolujesz dajesz tylk kolejne swiadectwo swojego braku oglady.
Kazek
--
O ktorym Wojtek Wierba napisal:
Kiedyś mówiło się "cogito ergo sum".
No Kazek chyba powiedzialby jednak:
"cogito ergo zum" co tlumaczy sie jako
"... jezdem"
Kazku rozumiem ze masz klopoty ze zrozumieniem powyzszego wiec opisze
Ci co powiedzial po przeczytaniu tego pewien bardzo znany fizyk z USA
polskiego pochodzenia: "alez ten profesor kompletnie sie na tym nie
zna" po czym odradzil mi umieszczenie tej odpowiedzi w GW skoro
zainteresowani naukowcy na UJ ta odpowiedz maja - zrobil to bardzo
barwnie i mnie przekonal: "wyobraz sobie rannego losia ktory wyje z
bolu i Ja podchodze do niego i go publicznie zabijam". Ciekawe, ze dla
tego profesora teoretyka moje badania nie byly zaskakujace i spokojnie
mi podpowiedzial pare istotnych pomyslow na nowe pomiary i
przegadalismy o tym cala noc - jak widzisz ten sam tekst a mozna go na
wiele sposobow odbierac!
Jerzy Mazur
Z jakiego materialu wykonane bylo jarzmo?
Szczepan
> sluchaj emusiu - nie zycze sobie abys do mnie pisal po imieniu a to
> dlatego zes emusiu nieco za bardzo nadety i po prostu myslenie Ci
> troche przez to sie redukuje!
Powiem jedno:
Jesteś strasznie łasy na fałszywe komplementy. I to cię w przyszłości
zgubi. Dajesz się podpuszczać jak dziecko. A tych, którzy mówią prawdę w
oczy nazywasz przeciwnikami.
> A teraz male pytanie czy Ty w ogole potrafisz isluchac kogos oprocz
> siebie - dostatecznie jasno Ci juz pare rzeczy napisalem a Ty
[...]
Dostatecznie dużo w tym wątku przeczytałem, żeby wyrobić sobie zdanie.
> Jezeli nie potrafisz zauwazyc nic po przeczytaniu naszego artykulu to
Niestety recenzenci z PRL też nic nie zauważyli.
> albo go nie czytales albo odrzucasz wszystko co jest niezgodne z Twoja
> wiedza! A skoro sie czepiasz drugiego wymiaru czasu to znaczy ze nie
> wiesz ze w fizyce w kilku dzialach jest wprowadzany trzywymiarowy czas
Możesz podać potwierdzoną fizyczną teorię, w której jest trójwymiarowy czas.
M.
> jezeli nie
> potrafisz zrozumiec roznic w przez Ciebie przekazanym
> oficjalnym stanowisku Uj i tymi powyzej fragmentami
Hm... powyżze fragmenty:
> Moim zdaniem efekt spowodowany jest
> przez zmiane tarcia na ostrzu, na którym porusza sie baczek.
> Panskie doswiadczenia wymagaja
> zrozumienia dzialajacych w nich mechanizmow fizycznych i ze
> jest to mozliwe w ramach szeroko rozumianej fizyki klasycznej
Czy ty masz człowieku jakieś problemy z czytaniem
ze zrozumieniem?
Wszyscy tłuką ci w kółko to samo:
"sprawdź cos się dzieje w łożyskach"
a ty dalej chcesz udowadniać ufo-efekt ;)p
--
DRACO
> 2. ,,Potwierdzam prawdziwosc doswiadczen - baczek kreci sie
> inaczej w lewo, inaczej w prawo, w zaleznosci od kierunku, w którym
> obracal sie wczesniej".
>
> Alez to sensacyjne potwierdzenie przez prof. Cambridge absolutnej
> nowosci odkrytych przeze mnie fenomenów, bo oznacza, ze równania
Mam dla ciebie pomysł na nowy temat badań.
Większość łódek pływa o wiele lepiej do przodu
niż do tyłu - toż to panie cud! Cud!
> ruchu baczka sa asymetryczne wzgledem znaku ,,strzalki" czasu
> (rotacja w lewo ,,do tylu w czasie" to rotacja prawa) - co jest
> niewatpliwie sensacja dla kazdego fizyka.
Jak dla mnie to już "warp 9".
Beam me up, Scotty!
--
DRACO
sztuka chaosu
http://fraktale.aramin.net
Ty może jakiś krewny "Eksperta" <przetwarzam>Buzdygana</przetwarzam> jesteś?
Rozumiem, że pozbyliście się problemu łożysk przez rozpędzanie rotora w
strumieniu gazu o ustalonych parametrach, a efekt został zachowany.
Wojtek
Nie wszyscy tylko większość. Ale ta większość pewnie nie zauważyła że
badania były wykonane na Uniwersytetach a nie np. w garażu Autora. UJ
sprowadził nawet konsultanta z Londynu. Odbyło się też seminarium w PAN. Po
wyczerpaniu czasu i pieniędzy postanowiono: "Nie umiemy wyjaśnić przyczyny
tego zjawiska. Ujawniliśmy efekt doświadczenia i teraz teoretycy się nad tym
głowią (PAP)". Efekt jest taki że rotor wykonany np. z teflonu przy
kolejnych zapuszczeniach kręci się coraz dłużej a zjawisko to można
spotęgować zmieniając przy kolejnych zapuszczeniach kierunek obrotów;
podczas gdy rotor wykonany a z metapleksu nie wykazuje tego zjawiska. Po co
więc pisać:"sprawdź cos się dzieje w łożyskach" jeżeli to zależy od
materiału.
Szanowni forumowicze powinni zdawać sobie sprawę że zarzuty stawiane
Autorowi dotyczą również Współautorów jak i Uniwersytetów w Krakowie i Opolu
oraz PAN. Te instytucje znają się na metodykach i mają prawo ogłosić wyniki
badań z informacją że dotychczas brak wyjaśnienia.
Forumowicze powinni również dostrzec okazję wyprzedzenia tych renomowanych
Instytucji w wyjaśnieniu tego zjawiska. Przecież tam wie o tym od lat setki
ludzi i nie wierzę że ich to nie boli.
Pozdrowienia
Szczepan
> UJ
> sprowadził nawet konsultanta z Londynu.
A jak z Londynu to faktycznie musieli zrobic wszytsko jak nalezy.
panowie z Londynu nie moga sie mylic...
> Odbyło się też seminarium w PAN. Po
> wyczerpaniu czasu i pieniędzy postanowiono: "Nie umiemy wyjaśnić przyczyny
> tego zjawiska. Ujawniliśmy efekt doświadczenia i teraz teoretycy się nad tym
> głowią (PAP)".
I taka deklaracja wskazuje tylko na braki w wiedzy eksperymentatorow.
Nie dokonano analizy mechanicznej lozysk, nie wykonano chocby sladow
badan mikroskopowych punktu tarcia lozyska o panewke, nie dokonano
doswiadczen z wykorzystaniem lozysk bezstykowych. Przypomina to mniej
wiecej sytuacje gdyby ktos pomierzyl okres wahadla w parku, wyszlo mu
niezgodnie ze wzorem i stwierdzil ze fizyka jest do d*.
> Efekt jest taki że rotor wykonany np. z teflonu przy
> kolejnych zapuszczeniach kręci się coraz dłużej a zjawisko to można
> spotęgować zmieniając przy kolejnych zapuszczeniach kierunek obrotów;
> podczas gdy rotor wykonany a z metapleksu nie wykazuje tego zjawiska. Po co
> więc pisać:"sprawdź cos się dzieje w łożyskach" jeżeli to zależy od
> materiału.
Bo zaleznosc od materialu polega na zaleznosci od oddzialywan pomiedzy
materialem a umocowaniem w punkcie styku, jak juz wielu o tym pisalo
oraz byc moze od dodatkowych efektow jak elektryzowanie sie itp. taka
zaleznosc od materialu jest najlepszym dowodem ze cala sprawa z
mechanika nie ma nic wspolnego i jest wlasnie efekem materialowym.
>Ale ta większość pewnie nie zauważyła że
>badania były wykonane na Uniwersytetach a nie np. w garażu Autora.
Obawiam się, że zauważyła :-( Poza tym na jedym uniwersytecie, nie na kilku.
>UJ
>sprowadził nawet konsultanta z Londynu.
Z Cambridge, ale to nie jest takie znów ważne. Ważne, że ów
konsultant doszedł do takiego oto wniosku (cytat za listem z wczoraj
Message-ID: <1148383470....@j55g2000cwa.googlegroups.com>)
<Klinowski>
>Moim zdaniem efekt spowodowany jest
>przez zmiane tarcia na ostrzu, na którym porusza sie baczek.
>Powierzchnia jest bardzo mala, ale cisnienie jest ogromne. Sadze,
>ze zachodzi tu restrukturyzacja metalu.
(...)
> Moim zdaniem, nie ma tu mowy o nowej fizyce.
</Klinowski>
>Odbyło się też seminarium w PAN.
Na którym autora wyśmiano.
>Po
>wyczerpaniu czasu i pieniędzy postanowiono: "Nie umiemy wyjaśnić przyczyny
>tego zjawiska. Ujawniliśmy efekt doświadczenia i teraz teoretycy się nad tym
>głowią (PAP)".
Było zupełnie inaczej. Przeczytaj, co napisałem wczoraj.
>Szanowni forumowicze
To nie jest forum. To jest grupa Usenet.
>powinni zdawać sobie sprawę że zarzuty stawiane
>Autorowi dotyczą również Współautorów jak i Uniwersytetów w Krakowie i Opolu
>oraz PAN.
Współautorów mi żal. Uniwersyet Opolski nijak nie był w tą sprawę zaangażowany
- Jerzy Mazur, po nieprzedłużeniu mu przez UJ grantu badawczego, starał się
o pracę na UO, ale, o ile mi wiadomo, pracy tej nie dostał. W Centrum Fizyki
Teoretycznej PAN autora wyśmiano. UJ post factum bardzo się swojego
zaangażowania wstydzi. Cóż, nietrafione decyzje grantowe zdarzają się każdemu.
>Forumowicze powinni również dostrzec okazję wyprzedzenia tych renomowanych
>Instytucji w wyjaśnieniu tego zjawiska. Przecież tam wie o tym od lat setki
>ludzi i nie wierzę że ich to nie boli.
Setki to chyba przesada, ale tych, co sprawę znają, boli to bardzo. Ale nie
z tych powodów, jakie sugerujesz, ale właśnie dlatego, że u niektórych osób
może pojawić się wrażenie, iż za interpretacjami sugerowanymi przez Jerzego
Mazura stoi autorytet Uniwersytetu Jagiellońskiego, o czym twój list dobitnie
świadczy.
A tak przy okazji chciałem wyjaśnić pewien punkt, który może u niektórych
czytelników wywołać pewną konfuzję. Wydawcy Acta Physica Polonica B
sugerowali Jerzemu Mazurowi (cytat za - jak wyżej)
<APPB>
>Prosze
>zastanowic sie nad czasopismami typu "Applied Physics",
>"Technical Physics" lub "Instruments and methods in Physics".
>Powyzsze to oczywiscie tematyka a nie konkretne tytuly.
</APPB>
Jerzy Mazur opublikował ostatecznie swoją pracę w Journal of Technical
Physics. Rzecz w tym, iż "Technical Physics" i "Journal of Technical Physics"
to zupełnie różne czasopisma. "Technical Physics" to anglojęzyczna wersja
rosyjskiego pisma Żurnał Tiechniczeskoj Fiziki (transliteracja moja), którą to
anglojęzyczną wersję wydawał do niedawna American Institute of Physics,
obecnie zaś przejął ją Springer. "Technical Physics" to nie jest jakieś super
czasopismo, jego impact factor wynosi ~0.26 (Acta Physica Polonica B ma
większy), ale znajduje się na liście filadelfijskiej. "Journal of Technical
Physics" jest wydawany przez Instytut Podstawowych Problemów Techniki
oraz WAT, nie znajduje się na liście filadelfijskiej, a zatem publikacjia
tamże nie liczy się w jakichkolwiek statystykach międzynarodowych ani
nawet w polskich statystykach sporządzanych przez KBN czy Ministerstwo
Nauki, no a przede wszystkim publikacji w Journal of Technical Physics
nikt, poza autorami oraz krewnymi i znajomymi Królika, nie czyta.
Proszę nie pytać mi się o sens istnienia Journal of Technical Physics.
Prawdą jest natomiast to, co kiedyś z goryczą pisał tu Jerzy Mazur, że
mianowicie profesor Karol Musioł opublikował tam kilka swoich
prac, a konkretnie cykl siedmiu (sic!) prac w roku 1999:
http://www.mat-fiz.uj.edu.pl/fotonika/km_files/publications.htm
--
Pawel
Vago Augelletto che cantando vai
Czy w innych pomiarach nie okazywalo sie przypadkiem ze po zmianie
lozysk nie ma takiej anomalii ?
Czy lozyska byly te same - tzn czy probowano jeden walek i rozne
rotory ?
Bo tak mowiac szczerze - zeby teflon lub pleksi wykazywal jakies
"cudowne" wlasciwosci przy rotowaniu to jest bardzo malo
prawdopodobne, choc mozliwe.
A ze lozyska sie docieraja na rozne sposoby to jest z kolei pewne :-)
Hm, teflon .. a gdyby tak drobinki trafily do lozysk ? :-)
J.
Teoretycznych wyjaśnień tego zjawisko podano na tej grupie aż nadto. Ale z
niejasnych powodów autorzy badań nie chcą sprawdzić czy któreś z tych
wyjaśnień jest prawdziwe lecz trąbią (lub przynajmniej przyzwalają jednemu z
autorów trąbić) o odkryciu tajemniczych sił.
> Efekt jest taki że rotor wykonany np. z teflonu przy kolejnych
> zapuszczeniach kręci się coraz dłużej a zjawisko to można spotęgować
> zmieniając przy kolejnych zapuszczeniach kierunek obrotów; podczas gdy
> rotor wykonany a z metapleksu nie wykazuje tego zjawiska. Po co więc
> pisać: "sprawdź cos się dzieje w łożyskach" jeżeli to zależy od materiału.
Bo efekt łożysk nie został wyeliminowany. Np. zmiana dysku pociąga za sobą
zmianę wyważenia rotora co prawdopodobnie ma dynamiczny wpływ na łożyska
zmieniając w nich tarcie w nietrywialny sposób. Dopóki tarcie na łożyskach
nie jest kontrolowane (np. przez mierzenie momentu siły na gniazdach) lub
wyeliminowane (np. prze użycie łożysk gazowych lub magnetycznych) dopóty
efekt jest umiarkowanie interesujący, ale nie tajemniczy.
> Szanowni forumowicze powinni zdawać sobie sprawę że zarzuty stawiane
> Autorowi dotyczą również Współautorów jak i Uniwersytetów w Krakowie i
> Opolu oraz PAN. Te instytucje znają się na metodykach i mają prawo ogłosić
> wyniki badań z informacją że dotychczas brak wyjaśnienia.
Zarzuty dotyczą elementarnych braków w analizie wyników badań. Wobec
niezdolności autorów do zrozumienia nad czym pracują, dalsze ich
finansowanie za państwowe pieniądze byłoby marnotrawstwem.
> Forumowicze powinni również dostrzec okazję wyprzedzenia tych
> renomowanych Instytucji w wyjaśnieniu tego zjawiska. Przecież tam wie o
> tym od lat setki ludzi i nie wierzę że ich to nie boli.
Ponieważ szanse na znalezienie czegoś poza tarciem oceniam na zerowe, a
trybologia jest odległa od moich zainteresowań, więc temat ten jest mi
niewart doświadczalnej fatygi.
--
Fizyk
> Efekt jest taki że rotor wykonany np. z teflonu przy
> kolejnych zapuszczeniach kręci się coraz dłużej a zjawisko to można
> spotęgować zmieniając przy kolejnych zapuszczeniach kierunek obrotów;
> podczas gdy rotor wykonany a z metapleksu nie wykazuje tego zjawiska. Po co
> więc pisać:"sprawdź cos się dzieje w łożyskach" jeżeli to zależy od
> materiału.
Ależ ja nie neguję, że tak może wychodzić w pomiarach,
ale żeby zaraz fizykę obalać?
Zakładając nawet, że to nie łożyska:
Gdybyś jako rotora użył np. magnesu, to efekty byłyby
pewnie inne, niż dla niemagnesu.
Gdybyś jako rotora użył pojemnika wypełnionego płynną
rtęcią, też by się zachowywało dziwnie.
Gdybyś zrobił rotor ze smoły, czy szkła i kręcił
dostatecznie dobrze, takoż pojawiłyby się efekty
niezrozumiałe na gruncie fizyki gdzie ciało sztywne
jest po prostu sztywne ;)
-------
A co do kręcenia w prawo i w lewo i tego,
że jeśli stale w jedną stronę kręcić,
to kręci się w ową stronę łatwiej,
sugeruję trochę zabawy z tokarką
i przyjrzenie się temu co się w miejscu styku
noża z materiałem wyrabia - może to cię naprowadzi :))
a w CFT to nie Ja sie skompromitowalem - mam to sfilmowane ale
podpisalem z profesorami CFT pakt o nieagresji i moge to opublikowac
tylko jak mnie zaczna wlasnie tak jak Ty atakowac- w celach obronnych
moge to np. umiescic w sieci ale musialbys sie troche bardziej Goro
wysilic aby mnie do tego zmusic bo bylem tam zaproszony do wygloszenia
seminarium i bylo tam wielu wspanialych profesorow - wlasciwie prawie
wszyscy z CFT - wiec chociaz jestem magistrem tylko i to
pozastrukturalnym naukowo to jednak mam pewne zasady i nie chcialbym
tego ujawniac - zapewniam Ciue Goro, ze jezeli mnie do tego zmusisz to
w CFT masz przechlapane a juz sie naraziles JM Rektorowi UJ i Prof.
J.Klinowskiemu zmuszajac mnie do obrony i ujawnienia pewnych faktow -
po co to robisz!
Tak, dużo wnoszący post nieodwołujący się do autorytetów.
M.
Wreszcie się zgadzamy. Wirujący rotor w warunkach ziemskich to właśnie
magnes z uwagi na to że Ziemia jest naładowana ujemnie. Tak zauważył wczoraj
Jarosław Berezowski.. Ja parę tygodni temu nazwałem to selenoidem. Ale
trzeba tu przypomnieć że teflon będzie się zachowywał jak magnes a metapleks
jak niemagnes z uwagi na położenie w szeregu elektrostatycznym. Nikt nie
chce obalać fizyki. Autor prosił o interpretacje inne niż tarcie. Ja wierzę
że winne tu są elektrony. Dlaczego znikają z wirnika podczas wirowania i
dlaczego szybciej gdy zmienia się kierunek obrotów dowie się ten kto
powtórzy badania pod tym kątem.
Szczepan
Ciekawe. Proszę o namiary na szereg elektrostatyczny tworzyw sztucznych oraz i
informacje, skąd wiadomo, gdzie leży w tym szeregu metaplex, a gdzie teflon.
Wojtek
> naprawde wnikliwie czytales posty i jak napisales "wyrobiles" sobie
> zdanie
Panie Mazur, mógłby Pan w łaskawości swojej zostawiać informację KOMU Pan
odpisuje? To się nazywa wrotka i wygląda tak jak u mnie w pierwszej
linijce.
Pozdrawiam,
Wuj Bart27, z Wujowej Chatki
--
* Bartłomiej F. Tajchman +48 695 468 667 *
* http://www.bart.merigold.krakow.pl GG #162270 *
* Niebo gwiaździste nade mną, oślizgłe flaki we mnie. *
(Wstrząsająca wiadomość: w Krakowie teraz 26.50 st. C).