Pokopałem trochę w internecie i odnośnie opinii znalazłem to:
https://groups.google.com/group/pl.rec.zeglarstwo/browse_thread/thread/9dfb5808da3fe0ff?hl=zh
Warto dodać, że firmy polskie organizujące rejsy umieszczają
informację o wystawieniu opinii
dla PZŻ w ofercie rejsu. W razie nie wystawienia opinii przez
kapitana, ludzie dzwonią do firmy czarterowej, która z kolei molestuje
skippera. Na chorwackich jachtach przeważnie nie ma dzienników
jachtowych i wszystkie te
opinie są niesprawdzalne. Fajnie, że mogę w nich pisać cokolwiek, byle
było napisane dużo godzin
to rozwija umiejętności pisarskie i fantazję :)
A co do pójścia do kapitanatu i pożegnania imprezy,
myślę, że skończyłoby się to sprawą przeciwko polskiej firmie
czarterowej
a potem pewnie przeciwko skipperowi.
Może jakiś ''dupochron'' dla skippera powinienbył być zawarty w
umowie
pomiędzy czarterującym a skipperem.
Może są już jakieś konkretne przepisy, precedensy
pozdrawiam