Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

latanie nad wodą

333 views
Skip to first unread message

Bomb...@poczta.onet.pl

unread,
May 26, 2012, 12:46:45 PM5/26/12
to
ja to przynajmniej odpinam udowe nad wodą albo lecę tak wysoko żeby
brzeg wył w kącie pionowym 45 stopni narazie mi się udawało ale raz
przy duszeniu przy tym kącie nawet na swobodnym nie doleciałem brakło
5 metrów tyle że nie było tam wody więc mam teraz więcej rezerwy do
swojej oceny odległości ale prawdą jest to że kusi latanie dotykając
nogami wody czy lodu bo stale publikowane są filmy z takimi
pokazami podobnie jak spirale frondstale bestale i tp i potem są
świeczki
Message has been deleted

Łukasz Serafin "Qba-EPP11"

unread,
May 26, 2012, 1:43:59 PM5/26/12
to


Użytkownik "Rafi" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:8a5a61e1-1f33-4310...@5g2000vbf.googlegroups.com...

> ale prawdą jest to że kusi latanie dotykając
> nogami wody czy lodu bo stale publikowane są filmy z takimi
> pokazami

http://www.youtube.com/watch?v=2xGEWMN2Z0o (od 3:04)

Tam w Pińczowie przy lotnisku akurat Nida jest głęboka do kolan więc ryzyko
mniejsze na utopienie, choć różnie to bywa.

Q.

Message has been deleted
Message has been deleted

PawelPPGKrakow

unread,
May 26, 2012, 5:56:10 PM5/26/12
to
Jak sie ma ten system Agamy ze zbiornikiem paliwa na dole ?
I czy aby ten system nie jest dedykowany do jednego rodzaju napedu
gdzies kiedys widziałem film i wcale to rewelacyjnie nie wygladalo.
Mysle ze najlepszym rozwiazaniem jest zdrowy rozsadek czyli latac nad
woda, wysoko i trzymac sie raczej brzegu. System systemowi ale
zachlysniecie sie woda moze tez doprowadzic do smierci a uwierzcie mi
wyciagalem juz paru topielcow gdzie woda byla po biodra, taka praca :(
Tylko zdrowy rozsadek panowie i panie.
Pozdrawiam i bezpiecznych lotow chwilowo uziemiony.

arek.w

unread,
May 27, 2012, 10:57:53 AM5/27/12
to
PawelPPGKrakow napisał:
> najlepszym rozwiazaniem jest zdrowy rozsadek czyli latac nad
> woda, wysoko i trzymac sie raczej brzegu

Amen
Pozdrawiam
Arek

wladza

unread,
May 27, 2012, 3:23:24 PM5/27/12
to
Fajnie zabłysnołeś Rafi taki wujek dobra rada zapomniałeś podać że nad
wodą i nad drzewami :) wogóle to latanie takie niebezpieczne jest,
szachy to jest to!:) tam nikt nie ginie i nie łamie kręgosłupów no
chyba że oszukuje i kłamie .
pozd. Marcin

ps. zobacz jak głęboko jest w
Pińczowie
https://picasaweb.google.com/115542359375270528317/Pinczow#5737668595366595010
a tu ma ktoś zdrowy rozsądek w 5,28
http://www.youtube.com/watch?v=DHIBol30NqA
masakra nad wodą o głębokości około 30 metrów i nad budynkami nawet
nad kościołem zgroza jak można takie rzeczy robić to pachnie kalectwem
lub śmiercią :)
ps 2. jak coś napiszesz to przeczytaj i pomyśl co tam wystukałeś bo
tak to nawet twój pies nie będzie się z tobą bawił.
Władza :)
Message has been deleted

mali

unread,
May 27, 2012, 4:16:24 PM5/27/12
to
On 27 Maj, 21:54, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
>

>
> Pozdro - Rafi
>
> P.S. - Nie lubię psów,bo tarzają się w gównie,a potem śmierdzą  ;)

A ja lubię psy, choć czasem śmierdzą, ale w przeciwieństwie do ciebie
nie są zawistne :-)

W

JoJo

unread,
May 27, 2012, 4:18:43 PM5/27/12
to
W dniu 2012-05-27 21:54, Rafi pisze:
> Pozdro - Rafi
>
> P.S. - Nie lubię psów,bo tarzają się w gównie,a potem śmierdzą ;)

Może gówno posprzątaj, wtedy polubisz psy.
--
______________________________________________________________

Pozdrawiam
Michał & JoJo
______________________________________________________________
Message has been deleted

mali

unread,
May 28, 2012, 1:26:20 AM5/28/12
to
On 28 Maj, 07:19, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
>  > ale w przeciwieństwie do ciebie
>
> > nie są zawistne :-)
>
> > W
>
> I kto to mówi..przecież to ty jesteś mistrzem w tym temacie mali
> chłopczyku  ;)))
> Też cię lubię  ;)))
>
> Rafi

A kto ci powiedzial ze ja cie lubie? Jestes mi obojetnym pajacem,
ktory przy okazji probuje sie.dowartosciowac.

w
Message has been deleted

mali

unread,
May 28, 2012, 2:53:49 PM5/28/12
to
On 28 Maj, 20:15, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> > A kto ci powiedzial ze ja cie lubie? Jestes mi obojetnym pajacem,
> > ktory przy okazji probuje sie.dowartosciowac.
>
> > w
>
> Straszny tępak z ciebie mali Wojtusiu,skoro nie umiesz czytać między
> wierszami.. ";)))" ..
> Fragles co chwilę ci mówi że bredzisz,a ty dalej snujesz swoje
> wypociny .. twoje problemy jakie wciąż sobie stwarzasz kompletnie mnie
> nie obchodzą ..
> Interesuje mnie latanie a nie ględzenie starego bufoniastego pryka,
> któremu się zdaje ze zjadł wszystkie rozumy ..



Udowodnij to co piszesz przez nie pisanie i latanie.

W

mali

unread,
May 28, 2012, 2:50:23 PM5/28/12
to
On 28 Maj, 20:15, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> > A kto ci powiedzial ze ja cie lubie? Jestes mi obojetnym pajacem,
> > ktory przy okazji probuje sie.dowartosciowac.
>
> > w
>

vi...@gazeta.pl

unread,
May 28, 2012, 3:47:49 PM5/28/12
to
No mali, na razie to Ciebie prostuje nie mnie ;).

viv

ps. i tak nudy, chociaż wsparcie się na autorytecie Fraglesa może być jeszcze wątkiem rozwojowym

vi...@gazeta.pl

unread,
May 28, 2012, 4:01:49 PM5/28/12
to
No mali, na razie Ciebie prostuje nie mnie ;)

viv

ps. i tak nudy

MiG

unread,
May 28, 2012, 6:14:08 PM5/28/12
to
W dniu poniedziałek, 28 maja 2012 20:15:22 UTC+2 użytkownik Rafi napisał:
> > A kto ci powiedzial ze ja cie lubie? Jestes mi obojetnym pajacem,
> > ktory przy okazji probuje sie.dowartosciowac.
>
> Straszny tępak z ciebie mali

O mamo, wiele epitetów można maliemu przekleić. Oj wiele. Ale tępak - no, nie.

> Interesuje mnie latanie a nie ględzenie starego bufoniastego pryka,
> któremu się zdaje ze zjadł wszystkie rozumy ..

Widzisz, Mali jaki by nie był wkurzający, to więcej zapomniał o lataniu niż Ty kiedykolwiek będziesz wiedział.

MiG

PS. Powoływanie się na Fraglesa - bezcenne...
Message has been deleted

Dracheta

unread,
May 30, 2012, 11:52:25 AM5/30/12
to
Patrz na koty. To podobno uspokaja. Tą głupią dyskusje też, mam nadzieję.

Szymon W.

unread,
May 31, 2012, 5:45:22 AM5/31/12
to
Aż się boję... ale jeżeli ma to komuś dać do myślenia i uchronić to
zaryzykuje.


http://vimeo.com/26667463

głębokość 3m + muł,
odpiąłem taśmy szybko i chciałem zanurkować pod linkami, niestety
linka zaplątała mi sie o sandała (na szczęście sandały łatwo ściągnąć
i to mnie uratowało) ale pod wodą myślałem, że to koniec (może 2 tyg
przed moją sytuacją było na grupie o wypadku, że przyczyną utopienia
ppg było zaplątanie się linek o nogi)

Już nie latam nad wodą, a nawet w okolicy jeziora zakładam kamizelkę.
Uczcie się na cudzych błędach...
Ja miałem więcej szczęścia niż rozumu.


Dracheta

unread,
May 31, 2012, 7:53:23 AM5/31/12
to
Szacun za odwagę. Nie za moczenie nóg w stawku bo to, sam przyznaj,w gruncie rzeczy niebezpieczne, nooo... głupie jest ale za publikację w interesie nas wszystkich.
Morał dla mnie - trzeba jednak nóż mieć przy uprzęży.

mali

unread,
May 31, 2012, 8:06:22 AM5/31/12
to
On 29 Maj, 08:06, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> > Widzisz, Mali jaki by nie był wkurzający, to więcej zapomniał o lataniu niż Ty kiedykolwiek będziesz wiedział.
>
> > MiG
>
> > PS. Powoływanie się na Fraglesa - bezcenne...
>
>  No tak faktycznie chłop ma niezwykle duże doświadczenie w lataniu
> napędowym..przecież codziennie lata z silnikiem  ;)
> Nie przeczę że Wojtuś  wie co nieco o lataniu swobodnym, problem w tym
> że chłop nie chce, albo nie umie normalnie gadać zachowując odrobinę
> ludzkiej życzliwości, bez pokazywania jakim to jest nadętym bufonem.
> Poza tym po jego postach widać że ma problemy w tworzeniu zdań
> złożonych  ;) Zastanawiam się jak go znoszą jego kursanci, gdy jest
> dla nich tak obcesowy i nie życzliwy jak tu do wszystkich.
> Jego twórczość zawsze i pod każdym wątkiem przypomina mi pieska
> siusiającego na każdy napotkany krzaczek tylko po to by zaznaczyć
> swoją obecność.
> Co do Fraglesa to jest jaki jest, ale przynajmniej udało mu się
> unaocznić to bagienko i kombinacje w światku zawodów XC, w którym mali
> moczył przecież swoje nóżki.
> Przynajmniej z Fraglesem można normalnie porozmawiać, mam do chłopa
> słabość, mimo że czasem się spieramy i mamy różnice zdań na pewne
> życiowe tematy.
> Poza tym Krzysiek odwala dla klubu masę papierkowej roboty, której
> nikt by się nie chwycił.
> Fragles jest jak krakowski precel, jednym smakuje lepiej innym gorzej,
> ale był jest i będzie czy się to komuś podoba czy nie  ;)
>
> Rafi

Ciekawe spostrzeżenia, Napisz coś więcej zanim pójdziesz onanizować
się z kamerką gdy dostaniesz nową paczkę z prezerwatywami.

W

ark

unread,
May 31, 2012, 1:20:13 PM5/31/12
to
przepraszam ale nie mogę sie powstrzymać od śmiechu ,ale bardzo Ci
dziekuje za ten film .Nie dlatego ze mi poprawił humor na resztę dnia ,ale
bo kilka razy chciałem zrobic to samo . Na moje szczęście zawsze coś mi
ten pomysł wybijało z głowy . A to za póżno doleciałem do jeziora ,a to
wiaterek trocha nie w ta strona ,a to brak widzów :))). musze powiedzieć,
że skutecznie mi to wybiłeś z głowy.Choc widac ,że może powinienes
przerwać slizg nieco wczesniej lub dodać gazu ,to ja nie mam szans na tak
szybka reakcję łodzi i raczej musiałaby żona wynajmować nurków ;):)

Message has been deleted

mielec

unread,
May 31, 2012, 5:43:08 PM5/31/12
to
On 31 Maj, 14:06, mali <mali7...@gmail.com> wrote:
> Ciekawe spostrzeżenia, Napisz coś więcej zanim pójdziesz onanizować
> się z kamerką gdy dostaniesz nową paczkę z prezerwatywami.
> W

hm, podobno teraz czeka na paczkę z wibratorem, wyobrażasz sobie? to
dopiero będzie się działo =)

ale powiedzcie mi czy lepiej nogę ciągnąc śpicem po tej wodzie, że
bezpieczniej bo najpierw się wlewa do buta, czy probować jechać jak na
nanartach ryzykując zmoczenie śmigła po pachy?

m.

Kriss

unread,
May 31, 2012, 6:12:08 PM5/31/12
to
no to i ja podrzuce cos w celu wywolania usmiechu, jak moze skonczyc
latanie butami po wodzie:

https://vimeo.com/18786465

(druga polowa filmu)

Kriss

unread,
May 31, 2012, 6:18:54 PM5/31/12
to
nie probowalem, ale zdaje mi sie ze lepiej wlec noge, niz stawiac ja
na "sztorc",
w razie przyduszenia będą mniejsze szanse na efekt domina tj.
utrata predkosci -> wyprzedzenie przez skrzydlo -> zmniejszenie kata
natarcia -> zmniejszenie sily nosnej -> dalsza utrata wysokosci ->
chluuuppppp!!!

mielec

unread,
May 31, 2012, 8:07:00 PM5/31/12
to
On 1 Cze, 00:18, Kriss <ppg....@gmail.com> wrote:
> ale zdaje mi sie ze lepiej wlec noge, niz stawiac ja
> na "sztorc",

Woda jest jak w lustro, widać niebo a nie widać dna więc ciężko o
punkt odniesienia. Chwila złudzenia i chhhluup!.
Jak kiedyś spróbowałem na narciarza to niemal umoczyłem:
http://www.youtube.com/watch?v=EJTWr7KHvjM
Teraz czasem wlokę nogę po bajorkach z punktem odniesienia i na razie
działa. Fajne jest latanie po wodzie =)

m.

ark

unread,
Jun 1, 2012, 12:54:16 AM6/1/12
to
Rewela filmik ,jak sie na żaby poluje z powietrza to czasem i w błocku
trza się zanurzyć .Skrzydło to chyba nabrało nowej barwy i nowej
sztywności :))) Pewnie tyle gliny załapało że gdyby wrzucić do pieca to
powstałby ceramiczny pomnik :)))
Wygladało jakby gościu wylądował celowo :))

ika...@o2.pl

unread,
Jun 1, 2012, 6:04:19 AM6/1/12
to
W dniu czwartek, 31 maja 2012 13:53:23 UTC+2 użytkownik Dracheta napisał:
> Szacun za odwagę. Nie za moczenie nóg w stawku bo to, sam przyznaj,w gruncie rzeczy niebezpieczne, nooo... głupie jest ale za publikację w interesie nas wszystkich.

Czołem

Dość ciekawy tok wyciągania wniosków :o)
> Morał dla mnie - trzeba jednak nóż mieć przy uprzęży.
Nóż można mieć ale co z nim zrobisz? Jeśli linki od glajta spadną na ciebie to z każdym ruchem będziesz bardziej zaplątany, bez pomocy z zewnątrz masz marne szanse zwłaszcza z napędem na plecach, nawet z nożem.

Dla mnie morał jest prosty, nie latać nad wodą, chyba ,że już tak bardzo musisz to miej asekuracje z wody .

Większość wypadków PPG wynika z brawury, przecenienia swoich umiejętności i sprzętu lub niedocenienie warunków.

Szukasz guza to wcześniej czy później go dostaniesz, jaki morał dla Drachety, lataj z mrożonką żeby później sobie zrobić okład ;o)

pozdrawiam
Andrzej "Bąbel" Walczak
Wielkopolski Klub Paralotniowy "fly2live - live2fly"
Szkoła Paralotniowa "fly2live"
www.fly2live.pl
www.szkolaparalotniowa.pl

PS. Piloci się dzielą na starych lub odważnych ale nie ma starych i odważnych.

voice

unread,
Jun 1, 2012, 6:59:48 AM6/1/12
to
W dniu 01.06.2012 12:04, ika...@o2.pl pisze:

>> Morał dla mnie - trzeba jednak nóż mieć przy uprzęży.

> Nóż można mieć ale co z nim zrobisz? Jeśli linki od glajta spadną na ciebie to z każdym ruchem będziesz bardziej zaplątany, bez pomocy z zewnątrz masz marne szanse zwłaszcza z napędem na plecach, nawet z nożem.

A ja bym jednak mocno rekomendował posiadanie narzędzia pozwalającego
przeciąć linki...

pozdrawiam
v.
--
____________
Linux is like wigwam - No Gates, No Windows and Apache inside

ika...@o2.pl

unread,
Jun 1, 2012, 7:12:50 AM6/1/12
to
>
> A ja bym jednak mocno rekomendował posiadanie narzędzia pozwalającego
> przeciąć linki...
>

A ja by mocniej rekomendował latanie z głową.

pozdrawiam
Andrzej "Bąbel" Walczak
Wielkopolski Klub Paralotniowy "fly2live - live2fly"
Szkoła Paralotniowa "fly2live"
www.fly2live.pl
www.szkolaparalotniowa.pl

PS. Isiu masz nóż zamontowany pod ręką żeby go w każdej sytuacji chwycić i odciąć co tylko chcesz?

flypiotrek

unread,
Jun 1, 2012, 7:33:27 AM6/1/12
to
Ja równiez rekomedowałbym latanie z głową. Chciałbym jeszcze zwrócic
uwage, że podczas popisów mozna zasać wodę na przekładnię z paskiem
wielorowkowym. Kończy sie to poslizgiem paska, spadkiem ciągu i
nurkowaniem. Sprawdzone, nie polecam.

uriuk

unread,
Jun 1, 2012, 7:52:05 AM6/1/12
to


Użytkownik Babel napisał


>A ja by mocniej rekomendował latanie z głową.

Wypadek a to do siebie ze przychodzi znienacka. Nagle cos idzie zle, na to
naklada sie jeszcze jakis inny pech plus mala awaria i juz jestesmy w
glebokiej niedoli.
Pitolenie o zachowaniu ostroznosci pozostaw moze Rafiemu (jestem przekonany,
ze spocznie kiedys w Sevres pod Paryzem jako wzorzec pierdoly, ale w
magazynie a nie na sali glownej, bo taka z niego pierdola).
Bardziej bym sie sklanial wkierunku wyszkolenia i wyposazenia.
Ze sprzetu wskazany jest noz (zawsze) i kamizelka (typu Agama) w poblizu
wody.
Jesli chodzi o wyszkolenie, to jestem przekonany ze gdybym wczesniej nie
wodowal na treningach bezpieczenstwa to bym zywy z tej sytuacji nie wyszedl
https://groups.google.com/group/pl.rec.paralotnie/msg/63f6b8a01eae4e37?hl=pl
Uratowalo mnie doswiadczenie, ktorego zabraklo przynajmniej dwom innym
ofiarom Odry (z rok temu byl wypadek w Olawie)
Jesli chodzi o noze to wygooglalem cos takiego:
http://allegro.pl/nowy-noz-ratowniczy-tanto-helikon-i2379115905.html
http://allegro.pl/nowy-noz-taktyczny-spadochroniarza-helikon-i2379115907.html
Zeby bylo smieszniej forma miesci sie w Mieroszowie :)

A kamizelke zna naped (podobna do Agamy) mam gdzies na zbyciu, ale jestem po
przeprowadzce i nie wiem gdzie ja spakowalem. Jak ktos by bardzo sie
upieral.to poszukam.


--
uriuk

www.uriuk.com




voice

unread,
Jun 1, 2012, 8:31:01 AM6/1/12
to
W dniu 01.06.2012 13:12, ika...@o2.pl pisze:

> A ja by mocniej rekomendował latanie z głową.

Poprzez latanie "z głową" pojmuję także rekomendowanie posiadania przy
sobie czegoś do cięcia, podobnie jak na przykład linki transportowej,
małej piłki do gałęzi, bandaża czy plastrów opatrunkowych.

> PS. Isiu masz nóż zamontowany pod ręką żeby go w każdej sytuacji chwycić i odciąć co tylko chcesz?

Od czasu wodowania z napędem mam, a co ?

JJR

unread,
Jun 1, 2012, 10:39:02 AM6/1/12
to
Użytkownik "uriuk" <wywal-...@uriuk.com> napisał

> Jesli chodzi o noze to wygooglalem cos takiego:
> http://allegro.pl/nowy-noz-ratowniczy-tanto-helikon-i2379115905.html
> http://allegro.pl/nowy-noz-taktyczny-spadochroniarza-helikon-i2379115907.html
> Zeby bylo smieszniej forma miesci sie w Mieroszowie :)

Akurat niedawno wprowadził to do oferty również Dudek
http://www.dudek.eu/akcesoria/
Jest trochę drożej, ale za to ma grawerkę z glajtem na ostrzu i znaczek na
rekojeści, czyli jest super fachowy. Smarowanie tym chleba pod Lijakiem to jest
dopiero szpan! :)

--
pzdr,
Jędrzej

W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
- Fryderyk Nietzsche

ika...@o2.pl

unread,
Jun 1, 2012, 3:56:30 PM6/1/12
to
>
> Od czasu wodowania z napędem mam, a co ?
>

Tak pytam z ciekawości bo nie widziałem go u Ciebie przy uprzęży?

ika...@o2.pl

unread,
Jun 1, 2012, 4:49:15 PM6/1/12
to
> Wypadek a to do siebie ze przychodzi znienacka. Nagle cos idzie zle, na to
> naklada sie jeszcze jakis inny pech plus mala awaria i juz jestesmy w
> glebokiej niedoli.

Dokłdnie tak jak piszesz ale czasami można się o niego prosić.
np: startując 50m od brzegu w kierunku rzeki.

> Pitolenie o zachowaniu ostroznosci pozostaw moze Rafiemu (jestem przekonany,

> Bardziej bym sie sklanial wkierunku wyszkolenia i wyposazenia.

Właśnie myślałem ,że doświadczeni piloci i instruktorzy są od tego żeby mówić wręcz pitolić o ostrożności ,ze swojego doświadczenia i innych, co pilot może a co zwiększa ryzyko, czyż to nie jest tez szkolenie.

Uriuk, przecież ty robisz PPL i co tam uczą o procedurach? żeby mieć je w dupie czy że prawo lotnicze jest krwią pilotów pisane?
Co wypadek lotniczy to przyczyną jest nie przestrzeganie procedur, większość.

> Ze sprzetu wskazany jest noz (zawsze) i kamizelka (typu Agama) w poblizu
> wody.
> Jesli chodzi o wyszkolenie, to jestem przekonany ze gdybym wczesniej nie
> wodowal na treningach bezpieczenstwa to bym zywy z tej sytuacji nie wyszedl
> https://groups.google.com/group/pl.rec.paralotnie/msg/63f6b8a01eae4e37?hl=pl

Gdybyś nie zrobił błędu wcześniej czyli nie startował do rzeki to nie musiał byś korzystać ze swojego doświadczenia w nurkowaniu.

> Uratowalo mnie doswiadczenie, ktorego zabraklo przynajmniej dwom innym
> ofiarom Odry (z rok temu byl wypadek w Olawie)

Każdy z nas kiedyś popełnił jakiś błąd ale warto czasami zamiast robić z siebie bohatera, powiedzieć sobie, ale durny byłem ,że to zrobiłem, nie róbcie tak to było głupie, miałem szczęście udało mi się ale nie musiało.

Jak wystartowałem na zawietrznej, wyskładało mnie tak ,że jak glajt odpalił to 6 linek wyrwało mi ze stabila, a kolega chwilę wcześniej w ciszy jakby nigdy nic odleciał i wylądował, to nie mówiłem, patrz jaki chojrak ze mnie i moje doświadczenie w wybieraniu frontów mi pomogło, tylko byłem głupim niedoświadczonym pilotem który wybrał złe miejsce do startu i miałem szczęście że tuż nad ziemią się glajt otworzył. Wniosek - zawsze też sprawdzaj jak wieje wiatr na przedpolu żeby nie startować na zawietrznej.
a nie - udam się na kurs bezpieczeństwa żeby lepiej wyłapywać fronty.

Jeśli chodzi o noże to nie mówię że są be, tylko mówię ,że skupiacie się na błędnej diagnozie problemu.

Latanie nad wodą jest kuszeniem losu i bez zabezpieczenia nie powinno się latać nad wodą, nóż moim zdaniem to za mało.

voice

unread,
Jun 1, 2012, 6:06:00 PM6/1/12
to
W dniu 01.06.2012 21:56, ika...@o2.pl pisze:
>>
>> Od czasu wodowania z napędem mam, a co ?
>>
>
> Tak pytam z ciekawości bo nie widziałem go u Ciebie przy uprzęży?

Mogłeś nie zauważyć bo mam go w innym miejscu niż większość pilotów
kamerę GoPro, stąd trudno zobaczyć.

Ale pozostanę przy swoim stanowisku że nóż (warto) i powinno się mieć.

pozdrawiam serdecznie
v.
zwykły człowiek

Agnieszka

unread,
Jun 2, 2012, 10:45:29 AM6/2/12
to
polecam
http://divegear.pl/produkt/604/36/Narzedzia/Narzedzia_tnace/EEZYCUT_narzedzie_tnace.html
rozkładane scyzoryki nadają się do obierania jabłek. w sytuacjach
kryzysowych raczej się nie sprawdzają.


Message has been deleted

Kriss

unread,
Jun 2, 2012, 11:44:23 AM6/2/12
to
On 2 Cze, 16:45, Agnieszka <agnieszkaorzechowsk...@gmail.com> wrote:
> polecamhttp://divegear.pl/produkt/604/36/Narzedzia/Narzedzia_tnace/EEZYCUT_n...
> rozkładane scyzoryki nadają się do obierania jabłek. w sytuacjach
> kryzysowych raczej się nie sprawdzają.

...ale rozumiem, ze przyjrzalas sie tym "scyzorykom" i wiesz ktorego
konca uzywa sie do jablek, a ktorego do linek ??

roman

unread,
Jun 2, 2012, 3:29:50 PM6/2/12
to
Aga proponuje narzędzie do wycinania się z sieci, wiem że wycinała się
w mega kryzysowej sytuacji, jak widać skutecznie. wycinanie się z
sieci to co innego niż przecięcie linki. Końcówką scyzoryka przetniesz
pięknie linkę na startowisku (słoneczko, wiaterek te sprawy) pod wodą
to zupełnie inna bajka. Jeżeli ktoś myśli o narzędziu tnącym do
samoratownictwa wg. mnie powinien wybrać hak.
Kris miałeś kiedyś problem z liną pod wodą?

demagu

unread,
Jun 2, 2012, 4:40:55 PM6/2/12
to
Ale popatrzyles porzadnie na te noze ktore pokazali Uriuk i Jedrek?
Obydwa dzialaja tak samo jak ten noz dla nurkow.
Ostrze do smarowania chleba to dodaktowy bajer tych nozy :)

pzdr
Darek

Kriss

unread,
Jun 2, 2012, 5:11:12 PM6/2/12
to
pod woda nie, ale w powietrzu tak wiec czasu bylo jakby ciut mniej
(sprobuje zgadnac - Kolezanka byla w akwalungu? )
i o dziwo "scyzoryk" wz.65 zdzialal cuda

ja pisalem myslac o obu stronach tego:
http://allegro.pl/nowy-noz-ratowniczy-tanto-helikon-i2379115905.html
i tego dudkowego

a w szczegolnosci NIE o stronie do smarowania chlebusia na sloneczku

...poza tym scyzoryk wydaje bardziej uniwersalny i moze w wielu innych
sytuacjach ratowac skore takze ta chlebusiowa strona
np. jak zdarzy sie ladowanie w Czechach /Slowacji i na powitanie
wybiegnie wesola kompania Cyganow z kijami i widlami ;P
...obawiam sie ze hak nie zrobi na nich wiekszego wrazenia

roman

unread,
Jun 3, 2012, 4:26:11 AM6/3/12
to
Noże z linków wcześniej są ok, a ten od Dudka podoba mi się
szczególnie (drewno i grawerka :), ale rozmawiamy tu o konieczności
wycinania się z linek/taśm po wodowaniu czyli w/pod wodą. Jak napisał
wcześniej Uriuk sprzęt pod wodą żyje własnym życiem, obraca się,
trymuje tak jak jemu, a nie nam pasuje. Linki też robią co chcą,
Czasem dochodzi jeszcze efekt vertigo. W takiej sytuacji właśnie hak
sprawdza się najlepiej. Poza tym ten zaproponowany przez Agę ma inne
ostrza niż w scyzorykach i pod innym kontem, ale każdy może wybrać
sam. Ja latam bez noża. Ponieważ lubię latać nad wodą planuję zakup
http://sztormiaki.pl/product_info.php/cPath/22_24/products_id/394
jeżeli ktoś wodował w takiej kamizelce proszę o doświadczenia.
dzięki

0 new messages