Grupy dyskusyjne Google nie obsługują już nowych postów ani subskrypcji z Usenetu. Treści historyczne nadal będą dostępne.

Wieczorny lot

185 wyświetleń
Przejdź do pierwszej nieodczytanej wiadomości

uriuk

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 18:28:2223.05.2006
do
Mialem polatac nad mostem na Odrze. Odra ma cos w rodzaju trawiastych plaz
szerokich na 50-100 m, na dodatek wlasnie swiezo wykoszonych, wiec jest gdzie
startowac. Od 2 tygodni czailem sie na warun, a dzis ICM zapowiadal wieczorem
slaby wiatr. Przyjechalem nad rzeke, ale wiatr widac nie czytal prognoz i
solidnie gial drzewa. Czekalem na zmierzch, wtedy przy ziemi wiatr siada. O
20.00 odpalilem, ale pomimo przebiegniecia ponad 20 m skrzydlo ani myslalo
zaczac zabierac. Krotka analiza wykazala winnego: startuje w kierunku na wal
przeciwpowodziowy obrosniety drzewami, ktore ani chybi tworza rotor,ktory
dociska mnie do ziemi. Przejezdzam mostem na druga strone Odry. Co prawda start
bedzie w strone rzeki, ale mam z 50 m rozbiegu. Tu wieja fajne 2 meterki.
Szybkie rozlozenie skrzydla (jest juz 20,30), staruje bez sprzetu foto, bo za
ciemno, ale jak juz przyjechalem, to se chociaz polatam. Skrzydlo wesolo
wskakuje nad glowe. Pelny gaz i bieg. Muskam juz nogami ziemie, a cos dalej nie
zabiera. Dziwne, normalnie ten naped wyrywa mnie z butow (przesadnie ciezki to
ja nie jestem, a mam na sobie MZ-tke 150 z blokiem a'la simonini,z zaworem
zwrotnym) Biegne jak Ben Johnson na koksie w strone rzeki ledwo muskajac trawe.
Jak teraz przerwe start, to walne na ryj i naped mnie dowali w plecy, a na
dodatek skrzydlo wpadnie do wody, a rzeka jest w koncu pol metra nizej, wiec
jest szansa na oderwanie sie. Decyduje sie wyjsc nad wode i tam nabrac
wysokosci. Przyciagam lekko sterwki i cisne manetke na maxa. Ledwo przekroczylem
brzeg naped zaczyna sie dlawic. Niedobrze, Odra ma w tym miejscu 2,5-3 m
glebokosci, to kanal zeglowny. Za chwile wale w srodek rzeki. Naped ciagnie mnie
do tylu. Blyskawicznie rozpinam tasme piersiowa i orientuje sie ze to byl glupi
pomysl, tasmy barkowe sie zsuwaja, naped kladzie sie jeszcze bardziej do tylu,
napinajac tasmy udowe. Woda siega twarzy, biore ostatni wdech i mocuje sie z
tasmami udowymi, ktore niestety maja klasyczne stare klamry a nie klick-locki.
Przed oczami mam brunatna wode pelna babelkow powietrza. Mam pelna swiadomosc,
ze jesli teraz cos spieprze, to sa to moje ostatnie chwile. Woda ma coraz
ciemniejszy odcien, w koncu robi sie ciemno. Wreszcie uderzam o kamieniste dno.
Czuje jak nurt powoli mnie po nim cignie. Naped sie pionizuje, wiec pomagajac
sobie rekami sciagam tasmy przez nogi jak gacie. Wreszcie jestem wolny. Odbijam
sie od kamieni w gore zeby jak najszybciej zaczerpnqac powietrza. A tu g... Lewa
noga o cos zaczepila i tkwi wplatana w naped. Wracam na dno. Odplatuje noge i
wolny jak ping-pong odbijam sie obunoz od dna. Wyskakuje na powierzchnie jak
korek. W sama pore, konczylo mi sie powietrze w organizmie. Brzeg jest za
plecami, nawet sie nie obracam, tylko zapitalam grzbietem do brzegu. Jestem
cieplo ubrany wiec nie marzne :). Podbiegaja ludzie a ja... wracam po naped. Nie
jest latwo, ale w koncu udaje mi sie go przyciagnac kilka metrow do brzegu. Ide
po dnie pod wode i go podnosze. Archimedes nie klamal, faktycznie jest lzejszy,
wiec sie udalo.
Jakie wnioski?
-Zbyt optymistycznie zinterpretowalem brak wznoszenia skladajac go na karb
rotorow, a to bylo cos w ukladzie paliwowym (paproch w gazniku, zbyt niski
poziom w komorze plywakowej lub niedrozny przewod paliwowy).
-Powinienem przerwac start pomimo duzej predkosci, mialbym pewnie polamany kosz,
i rozbity nos, ale bylo to napewno rozsadniejsze rowiazanie.
-Poddalem sie swoim emocjom na zasadzie "co, ja q... nie polece?"
-W razie wodowania tasme piersiowa odpinamy na koncu!!!

uriuk

PS Zbysiu, potraktuj to jako zgloszenie wypadku, nie chce mi sie jeszcze raz
tego pisac

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Mieczyslaw Matyasik

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 18:49:0623.05.2006
do

Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...

No to dałeś czadu. Napisz jeszcze jak złożyłeś glajta pod wodą,
bo tego jeszcze nie było.

Mietek


uriuk

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 18:56:0423.05.2006
do
Mietek npisal:


> No to dałeś czadu. Napisz jeszcze jak złożyłeś glajta pod wodą,
> bo tego jeszcze nie było.


Glajcik plywal grzecznie po powierzchni jak to ma we zwyczaju.


uriuk po drugim wodowaniu

Przemek Wajda

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 19:05:2423.05.2006
do

Ciesze sie ze to piszesz-swoja droga ze startem w kieronku rzeki to trzeba miec
jaja.Przy okazji zapytam co sie dzieje w Kamieniu i czy nadal sie holujecie?

Pozdrawiam z deszcowego "Londka"

P.S.Maciek moze powinienes zostac pletwonurkiem?;o)

Nowy

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 19:15:2223.05.2006
do
Czas duchów, czas strasznych opowieści. Zawsze nie lubiłem i bałem się
wody i dlatego zacząłem zacząłem latać, a tu okazuje się...

Uff, masz farta i "zimną krew"

Witamy na suchej ziemi:)

Jacek JJ

nieprzeczytany,
23 maj 2006, 21:01:2523.05.2006
do
Najwieksze jaja to trzeba miec, zeby to jeszcze na grupie opisac, podpisujac
sie pod tym.
I to zrobilo na mnie najwieksze wrazenie.
pozdrawiam
Jacek Juskowiak
Leszno
Lotniarz, ale tez płetwonurek, co wody sie nie boi...


suxen

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 02:13:3524.05.2006
do

> Mialem polatac nad mostem na Odrze.....

Mocno pouczający tekst. Pozdrawiam.


Harpik

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 02:16:4024.05.2006
do
Niezla przygoda, gratuluje odwagi i zachowania zdrowego rozsadku - w
szczegolnosci we wodzie.

A jak wygladaja straty? Aparatu rozumiem ze nie utopiles, ale pewnie
dokumenty itd. Czy naped nadaje sie jeszcze do uzytku?
Nie testowales przed startem napedu na max obrotach, chyba by wyszlo ze
jest cos slabszy?

Harpik

3ta3pa3?

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 02:42:1924.05.2006
do
Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...

> ...Odbijam sie od kamieni w gore zeby jak najszybciej zaczerpnqac


powietrza. A tu g... Lewa
> noga o cos zaczepila i tkwi wplatana w naped. Wracam na dno. Odplatuje
noge i
> wolny jak ping-pong odbijam sie obunoz od dna. Wyskakuje na powierzchnie
jak
> korek. W sama pore, konczylo mi sie powietrze w organizmie.

Pogratuować zimnej krwi i szczęśliwego zakończenia. Nie zawsze występuje a
szczególnie razem.

mark


Harpik

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:28:0624.05.2006
do
> Pogratuowac zimnej krwi i szczesliwego zakonczenia. Nie zawsze wystepuje a
szczególnie razem.

tylko razem.. jakby nie zachowal zimnej krwi i spanikowal to bysmy juz
uriuka nie mieli, bo jakos nie wierze ze zdazyli by go odratowac


Harpik

Siara

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:29:4324.05.2006
do
uriuk napisał(a):

> Mialem polatac nad mostem na Odrze.

Qufa Uriuk. Scenariusze filmów akcji powinienieś pisać.
Tekst pełen dramatycznych zwrotów akcji i trzymający w napięciu.
Jak skończyłem go czytać to uświadomiłęm sobie że cały jestem spięty i
naprężony.
A zakończenie... iście w hollwodzkim stylu.
Mam nadzieję że następnymi razami (bo rozumiem że obiecujesz że będą
następne razy) nie pójdziesz w bardziej dramatyczne historie :)

Siara

Kacper Kowalski

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:43:3624.05.2006
do
Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...
> Mialem polatac nad mostem na Odrze...

Proza życia. Szacunek za te słowa tu.
pozdarwiam,

kacper


jack

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:43:5624.05.2006
do
no W-11 wysiada przy takich historiach,z tego wynika ze sa jeszcze prawdziwi
extremalni paralotniaze.[a moze jeszcze niedorosli]bez urazy i ze powtórze za
Mirkiem Chołownią-"prosze was nie róbcie tego w domu"pozdro.jack

Marcin

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:47:2224.05.2006
do
Dobrze, że sam ten tekst napisałeś, a temat nie jest zubożony o "orn". A
mówią, że kilka żyć to tylko w grach.

Marcin

- też nurek, ale z respekcikiem dla mas typu woda czy powietrze (szczególnie
braku tego 2 w 1;-)


Marcin

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:50:3324.05.2006
do
Myślisz, że w W11 jest łatwo? Adrenalinka, stresik i dziura we łbie jak
tylko włączają kamerki (np:6 sztuk jednocześnie ;-)


Użytkownik "jack" <jack...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:0aac.000000...@newsgate.onet.pl...

Marcin

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 03:51:5024.05.2006
do
o "or" oczywiście, nie "orn"


jack

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 04:20:5324.05.2006
do
Siara,Siara odpuść-nie pytaj co paralotniarstwo zrobiło do Ciebie,lecz zadaj
sobie pytanie co Ty zrobiłes dla paralotniarstwa???pozdro.jack

Przemyslaw 'panther' Tarczynski

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 04:40:5924.05.2006
do
uriuk napisał(a):

> Mialem polatac nad mostem na Odrze. Odra ma cos w rodzaju trawiastych plaz
[cut]

Naczytales sie za duzo Harpika...


pozdr.
panther

Wojciech Gabryjelski

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 04:57:5424.05.2006
do
uriuk wrote:
> Muskam juz nogami ziemie, a cos dalej nie
> zabiera. Dziwne, normalnie ten naped wyrywa mnie z butow (przesadnie ciezki to
> ja nie jestem, a mam na sobie MZ-tke 150 z blokiem a'la simonini,z zaworem
> zwrotnym)
> Decyduje sie wyjsc nad wode i tam nabrac wysokosci.

Jakby to kto inny napisał powiedziałbym ze miewa horrory senne.
Ale Tobie to sie moglo przydarzyc :-), taka karma...
Na jakiej głębokości leżał w końcu napęd??

Swoją drogą otwiera to nowe perspektywy dla powadzenia kursów
bezpieczeństwa lub innych dyscyplin sportowych (para-kaiting).

/Woj./

optyk

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 05:05:0424.05.2006
do
Qurde a jak by tak prowadzic badania nad nurkowaniem z napedem
paralotniowym, mamy juz wstepne testy .. wiemy, ze gasnie, ale probowc dalej
mozna. Kto nastepny ? ;)
uriuk, fajnie, ze udalo sie tobie wyjsc z tego. pozdro :)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Grzegorz Olejnik

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 05:05:0924.05.2006
do
ale masz wyobraźnie :) , zresztą jak ze wszystkim
aż się wkręciłem , Bój sie Boga Uriuk

Ta woda w tym kanale to stojąca była czy jak ?

Gdzieś w opowiadaniu zaginęła historia z glajtem w wodzie.
Wyciągałeś kiedyś glajta z wody samemu, po paru minutach to wręcz nie
możliwe.
Brak całego rozdziału .

> Ide
> po dnie pod wode i go podnosze.

Ołowiane stopki, czy wciągałeś się pod wodę po linkach.


pozdrawiam Grzegorz

Pro-Paragliding Team
Karkonosze Team


=====
ADVANCE - Paragliding World Cup winner 2005
ADVANCE - Paragliding World Champion 2005
UP - X-Alps Winner 2005
UP - Paragliding World Cup winner 2004
UP - Paragliding World Champion 2003
------------------------------------------------------
GRZEGORZ OLEJNIK
Paragliding.PL
ADVANCE POLAND
SKYWALK POLAND
UP POLAND
tel. +48 601 703 701
parag...@plusnet.pl
in...@paragliding.pl
------------------------------------------------------
www.pro-paragliding.pl

Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...

chudy

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 05:13:2924.05.2006
do
>
>
>
> U¿ytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...

>>
>> Wracam na dno. Odplatuje
>> noge i
>> wolny jak ping-pong odbijam sie obunoz od dna. Wyskakuje na
>> powierzchnie
>> jak
>> korek.
Ten kawalek jest najlepszy.
Masz jeszcze tą noge?
Chudy
>


----------------------------------------------------------------------
Potrzebujesz gotowki? Halogotowka to nawet 50 000 bez wizyty w banku.
Rata od 35 zl, bez poreczycieli. Wypelnij formularz. Oddzwonimy.
>>> http://link.interia.pl/f1942

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.paralotnie

DwaSkrzydla

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 05:27:3124.05.2006
do
Jak tak dalej będziesz próbował mieszac zywioły to pomyśl o
http://allegro.pl/item105263970_spare_air_przetrwanie_i_rekreacja_cool_cena_.html
Pdr.Mariusz

Marcin

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 06:01:3424.05.2006
do
Sugerujesz kryptoreklamę? Jeśli tak, to ma wzięcie ;-) Uriuk, wystaw tą
historię na pl.rec.nurkowanie!


ZToniS

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 00:30:2924.05.2006
do

"Grzegorz Olejnik" <xcp...@vp.pl> schrieb im Newsbeitrag
news:e517n5$dp0$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> ale masz wyobraźnie :) , zresztą jak ze wszystkim
> aż się wkręciłem , Bój sie Boga Uriuk
>
> Ta woda w tym kanale to stojąca była czy jak ?
>
> Gdzieś w opowiadaniu zaginęła historia z glajtem w wodzie.
> Wyciągałeś kiedyś glajta z wody samemu, po paru minutach to wręcz nie
> możliwe.
> Brak całego rozdziału .
>
>> Ide
>> po dnie pod wode i go podnosze.
>
> Ołowiane stopki, czy wciągałeś się pod wodę po linkach.
>
>
> pozdrawiam Grzegorz
>

Uriuk zdolny jest!!!
.....
Picer i prowokator!
;-))

Pozdrowienia
ZToniS


ZToniS

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 00:32:3224.05.2006
do

"ZToniS" <z.stankie...@fh-mannheim.de> schrieb im Newsbeitrag
news:e51b2p$kkb$1...@news.onet.pl...

>
> "Grzegorz Olejnik" <xcp...@vp.pl> schrieb im Newsbeitrag
> news:e517n5$dp0$1...@atlantis.news.tpi.pl...
>> ale masz wyobraźnie :) , zresztą jak ze wszystkim
>> aż się wkręciłem , Bój sie Boga Uriuk

P.S. A ilu dalo sie jeszcze mu nabrac!!
ZTS


Siara

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 06:23:4324.05.2006
do
Grzegorz Olejnik napisał(a):

> ale masz wyobraźnie :) , zresztą jak ze wszystkim
> aż się wkręciłem , Bój sie Boga Uriuk
>
> Ta woda w tym kanale to stojąca była czy jak ?
>
> Gdzieś w opowiadaniu zaginęła historia z glajtem w wodzie.
> Wyciągałeś kiedyś glajta z wody samemu, po paru minutach to wręcz nie
> możliwe.
> Brak całego rozdziału .
>

I w stylu Maxa Kolonko: I tylko przypadek sprawił że pod ręką miałem
akwelunk, szybko go ubrałem, przedmuchałem apart tlenowy, założyłem
ołowiany pas i... pod wodę...
...a tam już Amerykańscy marines zaczęli z kusz strzelać i ja unuk w
jedną, w drugą..., temu z bani, tamtemu z kopyta, trzeciemu kose pod
żebro wsadziłem... i dzięki Bogu jestem nadal z Wami.


Siara co raz bardziej pod wrażeniem

Slaw

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 08:12:4924.05.2006
do
>
> uriuk
>

Uriuk, jesli to fragment Twojej xsiazki beletrystyczno-wspomnieniowo-
humorystycznej a'la kod da vinci (gdzie zdezorientowani xsieza klerycy biora
wszystko za fakty) to gratuluje wreszcie podjecia tej decyzji wydawniczej.
Qpie sobie te xsiazke - tylko podaj tytul i cene.

Pozdra Sław

--------------
www.rohacka.pl

Jacek Zdynowski

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 09:53:0724.05.2006
do
Witaj
Zaprawdę, napęd to wynalazek szatana ;)))
pozdr.Atlantyda

jack

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 14:35:4524.05.2006
do
kto przyjmuje zgłoszena na te extremalne loty???tylko ja bym prosił z asekuracją
albo na płyciznie[nie umiem pływac],super przezycie z dreszczykiem
emocji-"wnukom bedziesz opowiadał"Harpik ze swoim CB-kiem wysiada.hahah.pozdro.jack

ildefonsja

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 16:12:5324.05.2006
do
historia tak dramatyczna i przejmujaca że w połowie zaczęłam się zastanawiac
czy bohater przezyl... :)
pzdr. agata


Bąbel Macio

nieprzeczytany,
24 maj 2006, 18:45:4024.05.2006
do
> ale masz wyobraźnie :) , zresztą jak ze wszystkim
> aż się wkręciłem , Bój sie Boga Uriuk
>
> Ta woda w tym kanale to stojąca była czy jak ?
>
> Gdzieś w opowiadaniu zaginęła historia z glajtem w wodzie.
> Wyciągałeś kiedyś glajta z wody samemu, po paru minutach to wręcz nie
> możliwe.
> Brak całego rozdziału .
>
> > Ide
> > po dnie pod wode i go podnosze.
>
> Ołowiane stopki, czy wciągałeś się pod wodę po linkach.
>
>
> pozdrawiam Grzegorz
>
> Pro-Paragliding Team


Uriuk nie musi nic wymyślać. Jemu takie historie po prostu się zdarzają.
Niektórzy ludzie tak mają.
Nie wiadomo dlaczego...
Może są mniej schematyczni. A może dlatego, że są odważniejsi i nie boją się
często wykraczać poza ogólnie przyjęte granice. Żyją na innym poziomie. Są jak
półbogowie, którzy "mają wiele żyć" i mogą pozwolić sobie na ślizganie się po
krawędzi. Są obdarzeni ponadprzeciętnymi zdolnościami i szczęściem.

Niestety są też tacy (zakompleksione zwyklaki), dla których opisywane przez
Uriuka zdarzenia wykraczają całkowicie poza ich osobiste granice zrozumienia.
Właśnie takie zwykłe ludziki, tkwiąc w malutkiej ograniczonej przestrzeni
swojego schematycznego pojmowania rzeczywistości, opowiadają wszystkim na
około, że taki na przykład Uriuk to człowiek nienormalny, bo przecież plecie
kompletne bzdury. No i nie wierzą, krytykują i mieszają publicznie z błotem.
Nie pojmują, a poniżają.

Przed chwilą rozmawiałem ze świadkiem tego zdarzenia.
Okazało się, że obracające się śmigło nie znosi kontaktu z taflą wody
(popękało). Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze, ale po
raz kolejny dowiódł, że nie tak łatwo go ubić. No i dobre wieści... Są duże
szanse, że silnik będzie działać.

Hej!

jack

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 03:08:1125.05.2006
do
nierozumie tylko jednego.skoro Uriuk stary wyjadacz i instruktor jest takim
bozyszczem paralotniazy to skąd ten atak na "młodego boga jakim stara sie stać
Harpik"czyzby podziały na równych i równiejszych????ps.słyszało sie troche tez i
o innych bogach-niektórzy siedli juz sobie na d...latając juz na 1-2,a niektórzy
siedli na wózek.całkowicie zgadzam sie z Jaro"jeśli cie to rajcuje twoja
sprawa,tylko po co o tym piszesz?szukasz taniego poklasku?jack[co nie zawsze
spokojne lata i swoje extremalne wyczyny uwaza raczej za głupote i niechetnie
dudni o nich na około.]

Harpik

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 04:49:2025.05.2006
do
> atak na "mlodego boga jakim stara sie stac
> Harpik"czyzby podzialy na równych i równiejszych??

z calym szacunkiem jack, ale pieprzysz juz glupoty.

Harpik

Wojciech Gabryjelski

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 06:14:1725.05.2006
do
Bąbel Macio wrote:
> Nie pojmują, a poniżają.
>
No przestań. Watpić jest rzeczą ludzka.

>
> półbogowie, którzy "mają wiele żyć" i mogą pozwolić sobie na ślizganie się po
> krawędzi. Są obdarzeni ponadprzeciętnymi zdolnościami i szczęściem.

> Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze, ale po

> raz kolejny dowiódł, że nie tak łatwo go ubić.
>

To Ciekawe. sugeujesz że pełnym bogiem zostanie dopiero wtedy jak da sie
ubic?

/Woj./

Siara

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 07:39:2125.05.2006
do
Bąbel Macio napisał(a):

> Są jak półbogowie, którzy "mają wiele żyć" i mogą pozwolić sobie na ślizganie się po
> krawędzi. Są obdarzeni ponadprzeciętnymi zdolnościami i szczęściem.
>

Wyznawca Uriuka?

Siara


PS. Agata czy Ty to widzisz?

jack

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 08:13:2425.05.2006
do
no sory,ale T y byłes najblizszym przykałdem.Tomek juz zmądzał.nastepnym razem
postaram sie bez nazwisk.poadro.jack

ildefonsja

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 11:50:4025.05.2006
do

> PS. Agata czy Ty to widzisz?

noo widze :) i podoba sie :)
grupa znów nabiera kolorytu


ildefonsja

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 12:22:2025.05.2006
do

> Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze....

jako ze zbieramy sie w rozne stowarzyszenia i chcemy sobie nawzajem
pomagac - proponuje skladke na telefon dla uriuka.

pzdr agata

ps. co do tej dziury w nodze - uriuk - czy to ta noga, po ktora wrociles na
dno? ;)


ildefonsja

nieprzeczytany,
25 maj 2006, 13:45:5025.05.2006
do
Uriuk, kto cie bardziej wkurza (w takiej dyskusji) ci co slodza? czy ci co
wysmiewaja? ;)


uriuk

nieprzeczytany,
26 maj 2006, 09:07:0126.05.2006
do
Agata napisala:

> Uriuk, kto cie bardziej wkurza (w takiej dyskusji) ci co slodza? czy ci co
> wysmiewaja? ;)


Generalnie mnie to wali. Opisalem to wszystko, poniewaz jestem przekonany, ze
moze w ten sposob uratuje komus tylek.
Nie jest to tylko gdybanie, a ma oparcie w badaniach naukowych :).
Otoz kiedys naukowcy przeprowadzili doswiadczenie. Na szczurach.
Wrzucali je do beczki z woda i mierzyli czas topienia sie. Wyszlo srednio cos
ok 20 min.
Potem uratowali czesc szczurow powiedzmy, ze w 19 minucie i dali im tydzien
odpoczynku, a nastepnie znow do beczki. Tym razem plywaly srednio 2 godziny, a
wiec 6x dluzej. JEDYNA roznica miedzy pierwsza a druga grupa polegala na
posiadaniu przez nie informacji, ze ratunek jest mozliwy, tylko trza sie
sprezyc i nie panikowac (panika przyspiesza wyczerpanie rezerw).
Przyklad podany przeze mnie moze zastapic komus osobiste topienie sie, pod
warunkiem, ze go zapamieta. W tym celu opis jest dosc plastyczny (choc
pozbawiony ozdobnikow literackich, ale to zdajsie wzmoglo efekt).
Pewnej czesci czytelnikow (wyglada na to, ze jednak mniejszosci) nie zmiescilo
sie to w glowie, co swiadczy tylko i wylacznie o rozmiarze ich glowy. Dla mnie
jest interesujace wylacznie, ktorzy z moich znajamych maja maly rozmiar
kapelusza i jeszcze sie do tego publicznie przyznaja, ale to nie tyczy sie
bezposrednio sprawy (pytalas, co mnie wkurza, a nie co inetesuje, a dlaczego ma
mnie wkurzac to, ze ktos czegos nie moze zrozumiec?).
Osobna sprawa jest post Macka, w ktorym napisal, ze sa osobnicy majacy kilka
zyc jak polbogowie. Ja, znajac dosc marny poziom zdolnosci czytania ze
zrozumieniem naszych rodakow, napisalbym predzej, ze maja 7 zyc jak koty,
poniewaz mozna z gory zalozyc, ze znaczna czesc czytelnikow zrozumiala, ze
Maciek uwaza mnie za polboga. O tym, ze ma mnie za kota raczej by nie
pomysleli, bo kota w widzieli na oczy i nie jest to byt abstrakcyjny.
Oczywiscie rowniez ineteresuje mnie, kto z piszacych na grupe nie potrafi
czytac ze zrozumieniem, ale teraz wiekszosc osobnikow niezdolnych do
zrozumienia abstrakcji jest na trasie koncertowej i wymachuje horagiewkami, co
zaburza obraz calosci.


uriuk

ildefonsja

nieprzeczytany,
27 maj 2006, 13:53:3327.05.2006
do
Co do czytania ze zrozumieniem:
Bąbel Macio w swoim poscie uzyl porownania cie do polboga (czemu nie do
całego boga? albo wlasnie do kota ;) ) po to aby plastyczniej oddac swoje
odczucia. W tym poscie i tym porownaniu "stales sie" jakby polbogiem. Po to
sa srodki stylistyczne zeby dac zadzialac wyobrazni. (ze tez musze to
tlumaczyc...)
natomiast ty zarzucasz osobom, ktore odpowiedzialy na twojego posta ze nie
uwierzyli w przedstawiona historie...
hmm..
zadanie domowe: zastanow sie nad fenomenem dowcipow o Chucku Norrisie :)
analogia: on jest super-hiroł w swoich filmach a ty w swoich opowiesciach
pozdrawiam
agata


Siara

nieprzeczytany,
27 maj 2006, 14:25:5327.05.2006
do
ildefonsja napisał(a):

> zadanie domowe: zastanow sie nad fenomenem dowcipow o Chucku Norrisie :)
> analogia: on jest super-hiroł w swoich filmach a ty w swoich opowiesciach
> pozdrawiam

> agata ak
>
>

Agacia i tu jest problem. Ja na filmie WIDZIAŁEM jak Chuck zadał lewy
sierpowy prawą ręką a o hisoriach Uriuka tylko słysze... zresztą od Uriuka

--
Pozdrawiam

Siara

Insel

nieprzeczytany,
27 maj 2006, 16:06:0527.05.2006
do

Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości

> Oczywiscie rowniez ineteresuje mnie, kto z piszacych na grupe nie potrafi
> czytac ze zrozumieniem,
>
> uriuk

- a to http://www.funiaste.net/image.php?image=\2006\maj\27\dziennap.mpe bys
z wody wyciagnoł

zaintrygowany Insel


uriuk

nieprzeczytany,
27 maj 2006, 16:37:5327.05.2006
do

Użytkownik "ildefonsja" napisał:

> zadanie domowe: zastanow sie nad fenomenem dowcipow o Chucku Norrisie :)
> analogia: on jest super-hiroł w swoich filmach a ty w swoich opowiesciach


Ja nie jestem super-hero, a biedny maly zuczek usilujacy zrozumiec
mechanizmy tej nowej w koncu dla ludzkosci dyscypliny (raptem 25 istnienia).
Nie podaje wszystkich swoich przypadkow, a tylko te, ktore cos wnosza. Kto
zechce to skorzysta, a reszta moze sobie myslec co chce. Ci co mnie znaja
wiedza ze nie mam potrzeby sciemniac, a ci co mnie nie znaja maja potem
glupie miny jak np trafia do mnie na lotnisko (i czesto zostaja moimi
najlepszymi klientami).
Oczywiscie istnieje grupa malkontentow, ktorzy nawet jak przeczytaja moj
nekrolog, to tez powiedza ze to autoreklama, bo oni zawsze lepiej wiedza.


uriuk


Siara

nieprzeczytany,
28 maj 2006, 06:53:0128.05.2006
do
Insel napisał(a):
Lewą ręką bez wchodzenia do wody :)

--
Pozdrawiam

Siara

uriuk

nieprzeczytany,
28 maj 2006, 09:01:2028.05.2006
do

Użytkownik "Siara" napisał:

> Agacia i tu jest problem. Ja na filmie WIDZIAŁEM jak Chuck zadał lewy
> sierpowy prawą ręką a o hisoriach Uriuka tylko słysze... zresztą od Uriuka


A jak miales widziec? Co prawda Krakow jest Swiatowym Centrum Pielgrzymek,
ale z paralotniowego punktu widzenia to zadupie.
Tak sie sklada, ze poprzedni moj wypadek widzialo 2 krakusow, ale oni
ruszyli dupe ze swojego grajdola.


uriuk


uriuk

nieprzeczytany,
28 maj 2006, 09:02:3728.05.2006
do

Użytkownik "Insel" napisał:


I tak mu nie uwierza, poza tym nie zrobil tego w Krakowie, zeby Siara mogl
to zobaczyc :)


uriuk


Janusz J

nieprzeczytany,
28 maj 2006, 14:02:2428.05.2006
do
>
> I tak mu nie uwierza, poza tym nie zrobil tego w Krakowie, zeby Siara mogl
> to zobaczyc :)
>
>
> uriuk

Uriuk nie wszyscy w Krakowie ci nie wierzą , nie generalizuj.
Cieszę sie żeś cały, i oby tak dalej. Latasz z prawdziwą pasją, i to jest
piękne, latanie z pasją niesie za sobą pewne ryzyko, i to też jest piekne.
Każdy z tego gatunku lataczy przydupił albo przydupi. Jesteśmy dorośli, i
sami o tym decydujemy, jak latamy. To nasz suwerenny wybór.
A że niestety przy tym czasami łamiemy pewne ogólne, jedyne słuszne, zasady,
no cóż, ryzyko konsekwencji bierzemy na siebie.
Bardzo dobrze że opisałeś to na grupie, kto ma swój rozum , wyciągnie naukę
, jaką, to już zależy od niego. Jeden nie wleci nad wodę, a drugi bedzie na
to przygotowany latając nad wodą. Wolny kraj i wolny wybór decyzji, latanie
to wszak wolność.
pozdrawiam serdecznie Janusz
ps. a niedawno była dyskusja o awaryjnym zrzucie napędu , oj sprzydał by się
w takiej sytuacji taki szybki uwalniacz, no nie,,, ja go mam;))


uriuk

nieprzeczytany,
28 maj 2006, 14:15:2228.05.2006
do

Użytkownik "Janusz J" napisał:

> ps. a niedawno była dyskusja o awaryjnym zrzucie napędu , oj sprzydał by
> się w takiej sytuacji taki szybki uwalniacz, no nie,,, ja go mam;))

Ja wyciagnalem z szuflady noz. Przydalby sie takze przy zaplataniu pod woda
w linki...


uriuk


Nowe wiadomości: 0