uriuk
PS Zbysiu, potraktuj to jako zgloszenie wypadku, nie chce mi sie jeszcze raz
tego pisac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
No to dałeś czadu. Napisz jeszcze jak złożyłeś glajta pod wodą,
bo tego jeszcze nie było.
Mietek
> No to dałeś czadu. Napisz jeszcze jak złożyłeś glajta pod wodą,
> bo tego jeszcze nie było.
Glajcik plywal grzecznie po powierzchni jak to ma we zwyczaju.
uriuk po drugim wodowaniu
Pozdrawiam z deszcowego "Londka"
P.S.Maciek moze powinienes zostac pletwonurkiem?;o)
Uff, masz farta i "zimną krew"
Witamy na suchej ziemi:)
Mocno pouczający tekst. Pozdrawiam.
A jak wygladaja straty? Aparatu rozumiem ze nie utopiles, ale pewnie
dokumenty itd. Czy naped nadaje sie jeszcze do uzytku?
Nie testowales przed startem napedu na max obrotach, chyba by wyszlo ze
jest cos slabszy?
Harpik
> ...Odbijam sie od kamieni w gore zeby jak najszybciej zaczerpnqac
powietrza. A tu g... Lewa
> noga o cos zaczepila i tkwi wplatana w naped. Wracam na dno. Odplatuje
noge i
> wolny jak ping-pong odbijam sie obunoz od dna. Wyskakuje na powierzchnie
jak
> korek. W sama pore, konczylo mi sie powietrze w organizmie.
Pogratuować zimnej krwi i szczęśliwego zakończenia. Nie zawsze występuje a
szczególnie razem.
mark
tylko razem.. jakby nie zachowal zimnej krwi i spanikowal to bysmy juz
uriuka nie mieli, bo jakos nie wierze ze zdazyli by go odratowac
Harpik
Qufa Uriuk. Scenariusze filmów akcji powinienieś pisać.
Tekst pełen dramatycznych zwrotów akcji i trzymający w napięciu.
Jak skończyłem go czytać to uświadomiłęm sobie że cały jestem spięty i
naprężony.
A zakończenie... iście w hollwodzkim stylu.
Mam nadzieję że następnymi razami (bo rozumiem że obiecujesz że będą
następne razy) nie pójdziesz w bardziej dramatyczne historie :)
Siara
Proza życia. Szacunek za te słowa tu.
pozdarwiam,
kacper
Marcin
- też nurek, ale z respekcikiem dla mas typu woda czy powietrze (szczególnie
braku tego 2 w 1;-)
Użytkownik "jack" <jack...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:0aac.000000...@newsgate.onet.pl...
Naczytales sie za duzo Harpika...
pozdr.
panther
Jakby to kto inny napisał powiedziałbym ze miewa horrory senne.
Ale Tobie to sie moglo przydarzyc :-), taka karma...
Na jakiej głębokości leżał w końcu napęd??
Swoją drogą otwiera to nowe perspektywy dla powadzenia kursów
bezpieczeństwa lub innych dyscyplin sportowych (para-kaiting).
/Woj./
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Ta woda w tym kanale to stojąca była czy jak ?
Gdzieś w opowiadaniu zaginęła historia z glajtem w wodzie.
Wyciągałeś kiedyś glajta z wody samemu, po paru minutach to wręcz nie
możliwe.
Brak całego rozdziału .
> Ide
> po dnie pod wode i go podnosze.
Ołowiane stopki, czy wciągałeś się pod wodę po linkach.
pozdrawiam Grzegorz
Pro-Paragliding Team
Karkonosze Team
=====
ADVANCE - Paragliding World Cup winner 2005
ADVANCE - Paragliding World Champion 2005
UP - X-Alps Winner 2005
UP - Paragliding World Cup winner 2004
UP - Paragliding World Champion 2003
------------------------------------------------------
GRZEGORZ OLEJNIK
Paragliding.PL
ADVANCE POLAND
SKYWALK POLAND
UP POLAND
tel. +48 601 703 701
parag...@plusnet.pl
in...@paragliding.pl
------------------------------------------------------
www.pro-paragliding.pl
Użytkownik "uriuk" <uriukW...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:6e1c.000002...@newsgate.onet.pl...
----------------------------------------------------------------------
Potrzebujesz gotowki? Halogotowka to nawet 50 000 bez wizyty w banku.
Rata od 35 zl, bez poreczycieli. Wypelnij formularz. Oddzwonimy.
>>> http://link.interia.pl/f1942
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.paralotnie
Uriuk zdolny jest!!!
.....
Picer i prowokator!
;-))
Pozdrowienia
ZToniS
P.S. A ilu dalo sie jeszcze mu nabrac!!
ZTS
I w stylu Maxa Kolonko: I tylko przypadek sprawił że pod ręką miałem
akwelunk, szybko go ubrałem, przedmuchałem apart tlenowy, założyłem
ołowiany pas i... pod wodę...
...a tam już Amerykańscy marines zaczęli z kusz strzelać i ja unuk w
jedną, w drugą..., temu z bani, tamtemu z kopyta, trzeciemu kose pod
żebro wsadziłem... i dzięki Bogu jestem nadal z Wami.
Siara co raz bardziej pod wrażeniem
Uriuk, jesli to fragment Twojej xsiazki beletrystyczno-wspomnieniowo-
humorystycznej a'la kod da vinci (gdzie zdezorientowani xsieza klerycy biora
wszystko za fakty) to gratuluje wreszcie podjecia tej decyzji wydawniczej.
Qpie sobie te xsiazke - tylko podaj tytul i cene.
Pozdra Sław
--------------
www.rohacka.pl
Uriuk nie musi nic wymyślać. Jemu takie historie po prostu się zdarzają.
Niektórzy ludzie tak mają.
Nie wiadomo dlaczego...
Może są mniej schematyczni. A może dlatego, że są odważniejsi i nie boją się
często wykraczać poza ogólnie przyjęte granice. Żyją na innym poziomie. Są jak
półbogowie, którzy "mają wiele żyć" i mogą pozwolić sobie na ślizganie się po
krawędzi. Są obdarzeni ponadprzeciętnymi zdolnościami i szczęściem.
Niestety są też tacy (zakompleksione zwyklaki), dla których opisywane przez
Uriuka zdarzenia wykraczają całkowicie poza ich osobiste granice zrozumienia.
Właśnie takie zwykłe ludziki, tkwiąc w malutkiej ograniczonej przestrzeni
swojego schematycznego pojmowania rzeczywistości, opowiadają wszystkim na
około, że taki na przykład Uriuk to człowiek nienormalny, bo przecież plecie
kompletne bzdury. No i nie wierzą, krytykują i mieszają publicznie z błotem.
Nie pojmują, a poniżają.
Przed chwilą rozmawiałem ze świadkiem tego zdarzenia.
Okazało się, że obracające się śmigło nie znosi kontaktu z taflą wody
(popękało). Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze, ale po
raz kolejny dowiódł, że nie tak łatwo go ubić. No i dobre wieści... Są duże
szanse, że silnik będzie działać.
Hej!
z calym szacunkiem jack, ale pieprzysz juz glupoty.
Harpik
> Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze, ale po
> raz kolejny dowiódł, że nie tak łatwo go ubić.
>
To Ciekawe. sugeujesz że pełnym bogiem zostanie dopiero wtedy jak da sie
ubic?
/Woj./
Wyznawca Uriuka?
Siara
PS. Agata czy Ty to widzisz?
noo widze :) i podoba sie :)
grupa znów nabiera kolorytu
> Uriuk stracił telefon i z jakiegoś powodu ma dziurę w nodze....
jako ze zbieramy sie w rozne stowarzyszenia i chcemy sobie nawzajem
pomagac - proponuje skladke na telefon dla uriuka.
pzdr agata
ps. co do tej dziury w nodze - uriuk - czy to ta noga, po ktora wrociles na
dno? ;)
> Uriuk, kto cie bardziej wkurza (w takiej dyskusji) ci co slodza? czy ci co
> wysmiewaja? ;)
Generalnie mnie to wali. Opisalem to wszystko, poniewaz jestem przekonany, ze
moze w ten sposob uratuje komus tylek.
Nie jest to tylko gdybanie, a ma oparcie w badaniach naukowych :).
Otoz kiedys naukowcy przeprowadzili doswiadczenie. Na szczurach.
Wrzucali je do beczki z woda i mierzyli czas topienia sie. Wyszlo srednio cos
ok 20 min.
Potem uratowali czesc szczurow powiedzmy, ze w 19 minucie i dali im tydzien
odpoczynku, a nastepnie znow do beczki. Tym razem plywaly srednio 2 godziny, a
wiec 6x dluzej. JEDYNA roznica miedzy pierwsza a druga grupa polegala na
posiadaniu przez nie informacji, ze ratunek jest mozliwy, tylko trza sie
sprezyc i nie panikowac (panika przyspiesza wyczerpanie rezerw).
Przyklad podany przeze mnie moze zastapic komus osobiste topienie sie, pod
warunkiem, ze go zapamieta. W tym celu opis jest dosc plastyczny (choc
pozbawiony ozdobnikow literackich, ale to zdajsie wzmoglo efekt).
Pewnej czesci czytelnikow (wyglada na to, ze jednak mniejszosci) nie zmiescilo
sie to w glowie, co swiadczy tylko i wylacznie o rozmiarze ich glowy. Dla mnie
jest interesujace wylacznie, ktorzy z moich znajamych maja maly rozmiar
kapelusza i jeszcze sie do tego publicznie przyznaja, ale to nie tyczy sie
bezposrednio sprawy (pytalas, co mnie wkurza, a nie co inetesuje, a dlaczego ma
mnie wkurzac to, ze ktos czegos nie moze zrozumiec?).
Osobna sprawa jest post Macka, w ktorym napisal, ze sa osobnicy majacy kilka
zyc jak polbogowie. Ja, znajac dosc marny poziom zdolnosci czytania ze
zrozumieniem naszych rodakow, napisalbym predzej, ze maja 7 zyc jak koty,
poniewaz mozna z gory zalozyc, ze znaczna czesc czytelnikow zrozumiala, ze
Maciek uwaza mnie za polboga. O tym, ze ma mnie za kota raczej by nie
pomysleli, bo kota w widzieli na oczy i nie jest to byt abstrakcyjny.
Oczywiscie rowniez ineteresuje mnie, kto z piszacych na grupe nie potrafi
czytac ze zrozumieniem, ale teraz wiekszosc osobnikow niezdolnych do
zrozumienia abstrakcji jest na trasie koncertowej i wymachuje horagiewkami, co
zaburza obraz calosci.
uriuk
> zadanie domowe: zastanow sie nad fenomenem dowcipow o Chucku Norrisie :)
> analogia: on jest super-hiroł w swoich filmach a ty w swoich opowiesciach
> pozdrawiam
> agata ak
>
>
Agacia i tu jest problem. Ja na filmie WIDZIAŁEM jak Chuck zadał lewy
sierpowy prawą ręką a o hisoriach Uriuka tylko słysze... zresztą od Uriuka
--
Pozdrawiam
Siara
> Oczywiscie rowniez ineteresuje mnie, kto z piszacych na grupe nie potrafi
> czytac ze zrozumieniem,
>
> uriuk
- a to http://www.funiaste.net/image.php?image=\2006\maj\27\dziennap.mpe bys
z wody wyciagnoł
zaintrygowany Insel
> zadanie domowe: zastanow sie nad fenomenem dowcipow o Chucku Norrisie :)
> analogia: on jest super-hiroł w swoich filmach a ty w swoich opowiesciach
Ja nie jestem super-hero, a biedny maly zuczek usilujacy zrozumiec
mechanizmy tej nowej w koncu dla ludzkosci dyscypliny (raptem 25 istnienia).
Nie podaje wszystkich swoich przypadkow, a tylko te, ktore cos wnosza. Kto
zechce to skorzysta, a reszta moze sobie myslec co chce. Ci co mnie znaja
wiedza ze nie mam potrzeby sciemniac, a ci co mnie nie znaja maja potem
glupie miny jak np trafia do mnie na lotnisko (i czesto zostaja moimi
najlepszymi klientami).
Oczywiscie istnieje grupa malkontentow, ktorzy nawet jak przeczytaja moj
nekrolog, to tez powiedza ze to autoreklama, bo oni zawsze lepiej wiedza.
uriuk
--
Pozdrawiam
Siara
> Agacia i tu jest problem. Ja na filmie WIDZIAŁEM jak Chuck zadał lewy
> sierpowy prawą ręką a o hisoriach Uriuka tylko słysze... zresztą od Uriuka
A jak miales widziec? Co prawda Krakow jest Swiatowym Centrum Pielgrzymek,
ale z paralotniowego punktu widzenia to zadupie.
Tak sie sklada, ze poprzedni moj wypadek widzialo 2 krakusow, ale oni
ruszyli dupe ze swojego grajdola.
uriuk
> - a to http://www.funiaste.net/image.php?image=\2006\maj\27\dziennap.mpe
> bys z wody wyciagnoł
I tak mu nie uwierza, poza tym nie zrobil tego w Krakowie, zeby Siara mogl
to zobaczyc :)
uriuk
Uriuk nie wszyscy w Krakowie ci nie wierzą , nie generalizuj.
Cieszę sie żeś cały, i oby tak dalej. Latasz z prawdziwą pasją, i to jest
piękne, latanie z pasją niesie za sobą pewne ryzyko, i to też jest piekne.
Każdy z tego gatunku lataczy przydupił albo przydupi. Jesteśmy dorośli, i
sami o tym decydujemy, jak latamy. To nasz suwerenny wybór.
A że niestety przy tym czasami łamiemy pewne ogólne, jedyne słuszne, zasady,
no cóż, ryzyko konsekwencji bierzemy na siebie.
Bardzo dobrze że opisałeś to na grupie, kto ma swój rozum , wyciągnie naukę
, jaką, to już zależy od niego. Jeden nie wleci nad wodę, a drugi bedzie na
to przygotowany latając nad wodą. Wolny kraj i wolny wybór decyzji, latanie
to wszak wolność.
pozdrawiam serdecznie Janusz
ps. a niedawno była dyskusja o awaryjnym zrzucie napędu , oj sprzydał by się
w takiej sytuacji taki szybki uwalniacz, no nie,,, ja go mam;))
> ps. a niedawno była dyskusja o awaryjnym zrzucie napędu , oj sprzydał by
> się w takiej sytuacji taki szybki uwalniacz, no nie,,, ja go mam;))
Ja wyciagnalem z szuflady noz. Przydalby sie takze przy zaplataniu pod woda
w linki...
uriuk