--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
odroznieniu od Ciebie, ktory natychmiast spierdalasz.
--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
"Every day I make the world a little bit worse."
> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
pozdrawiam
Wiki
--
wiktor [wiki] matlakiewicz //^\\___ And when I vest my flashing sword
8o ^ / And my hand takes hold in judgement
[wiki.smutek.pl] s3is ][=a I will take vengeance upon mine enemies
[]6o4.44o964 Żywiec \/_|_\___ And I will repay those who hase me
Ziemkiewicz, debilu, Wojtek zaczął pisać ten tekst parę lat temu, więc twoje
darcie szmaty na ekranie nie ma z tym nic wspólnego.
m.
>> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
>
> A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
Znalazłeś już cytaty?
m.
> >> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
> > A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
> Znalazłeś już cytaty?
Skoro nigdy ich nie zgubiłem, to i znaleźć nie mogłem.
> m.
> znaleźć nie mogłem.
To, hmm, zamknij ryj.
m.
<uncut>
> > Skoro nigdy ich nie zgubiłem, to i znaleźć nie mogłem.
</>
> To, hmm, zamknij ryj.
WO gratuluję adwokata :o)))
> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
> odroznieniu od Ciebie, ktory natychmiast spierdalasz.
Wiesz, tutaj ciężko jest kasować niewygodne komentarze.
--
Piotr 'aniou' Meyer
>> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
>
>A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
Nieistniejacy watek, to bardzo ciekawe.
Ojej, ojej, ktos Ci wysmial ksiazke. Dlatego zamiast odpowiedziec
zlosliwie i dowcipnie, tak zeby WO musial sie schowac pod koldre, bedziesz
sie napuszal i indyczyl -- na dobra sprawe potwierdzajac tylko jego tezy.
Swoja droga, jaki to obciach, jak autor broni swojej ksiazki -- to
zazwyczaj znaczy, ze nawet on uwaza, iz sama nie potrafi sie obronic. Czy
ktos wyobraza sobie Dukaja, jak broni "Lodu" przed jakims -- jego zdaniem
-- glupim krytykanctwem?
j.
Jakis Ty uprzejmy. Jaki kulturalny.
j.
>>> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
>>A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
> Nieistniejacy watek, to bardzo ciekawe.
U mnie istnieje
http://groups.google.com/group/pl.rec.fantastyka.sf-f/msg/c962cf1f08f08839
--
Kojer
> >> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
> >A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
> Nieistniejacy watek, to bardzo ciekawe.
It's like goldy or silvery...
>> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>
>Ziemkiewicz, debilu, Wojtek zaczął pisać ten tekst parę lat temu, więc twoje
>darcie szmaty na ekranie nie ma z tym nic wspólnego.
Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
A tu sie okazuje, ze to takie pospolite podobnoz.
>> To, hmm, zamknij ryj.
>
> WO gratuluję adwokata :o)))
Twojej Starej gratuluję urodzenia głąba.
m.
Jakiś Ty "nie wiem o co chodzi ale i tak się odezwę". W/s kultury przeczytaj
sobie wybitnie kulturalny wpis RAZ-a (zwłaszcza o włosach w zębach); darcie
szmaty to akt podarcia przez RAZ-a gazety na ekranie, co doprowadziło do
orgazmu np. Szczepana Twardocha (odtąd nazywającego GW "podartą szmatą").
m.
> Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
> granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
> A tu sie okazuje, ze to takie pospolite podobnoz.
http://www.youtube.com/watch?v=JDaHay3jpB8
m.
> >> To, hmm, zamknij ryj.
> > WO gratuluję adwokata :o)))
> Twojej Starej gratuluję urodzenia głąba.
Mojej ś.p. Mamy w to nie mieszaj.
Dziękuję.
>>http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>
>Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
>odroznieniu od Ciebie, ktory natychmiast spierdalasz.
Stuprocentowa zgoda.
Bardzo ciekawy jest też fakt, że superultrahiperwolnorynkowy dziennikarz
produkuje się głównie w mediach publicznych lub ze znaczącym udziałem
kapitału publicznego.
> Bardzo ciekawy jest też fakt, że superultrahiperwolnorynkowy dziennikarz
> produkuje się głównie w mediach publicznych lub ze znaczącym udziałem
> kapitału publicznego.
Rolnik. Pisanie to tylko hobby.
m.
>> Ziemkiewicz, debilu, Wojtek zaczął pisać ten tekst parę lat temu, więc twoje
>> darcie szmaty na ekranie nie ma z tym nic wspólnego.
>
>Jakis Ty uprzejmy. Jaki kulturalny.
Osobiście uważam, że MRW był tutaj po prostu wyjątkowo jak na niego
precyzyjny.
Wkleilem ten msg-id do google groups i pokazal mi, ze niczego takiego
nie ma. O co chodzi?
Z drugiej strony jesli szukam wiadomosci w google-groups, to zawsze
pokazuje mi nie szukana wiadomosc/wiadomosci tylko watek. Link podany
przez Cienie pokazuje jedna wiadomosc. Co zle robie?
Same here.
> Z drugiej strony jesli szukam wiadomosci w google-groups, to zawsze
> pokazuje mi nie szukana wiadomosc/wiadomosci tylko watek. Link podany
> przez Cienie pokazuje jedna wiadomosc. Co zle robie?
Wtedy rozwiń opcje danej wiadomości w wątku i kliknij "pokaż samodzielną
wiadomość" czy jakoś tak.
m.
Marcin E. Hamerla pisze:
>> http://groups.google.com/group/pl.rec.fantastyka.sf-f/msg/c962cf1f08f08839
>
> Wkleilem ten msg-id do google groups i pokazal mi, ze niczego takiego
> nie ma. O co chodzi?
> Z drugiej strony jesli szukam wiadomosci w google-groups, to zawsze
> pokazuje mi nie szukana wiadomosc/wiadomosci tylko watek. Link podany
> przez Cienie pokazuje jedna wiadomosc. Co zle robie?
Bo to jest link do jednej wiadomości. Wybierz po prawo u góry 'więcej
opcji' a potem 'wyświetl wątek'.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
>> To, hmm, zamknij ryj.
>
> WO gratuluję adwokata :o)))
Dzięki!
--
All roads lead to ligament injury.
> Michal Radomil Wisniewski napisal(a):
>
>>> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>>
>> Ziemkiewicz, debilu, Wojtek zaczął pisać ten tekst parę lat temu, więc twoje
>> darcie szmaty na ekranie nie ma z tym nic wspólnego.
>
> Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
> granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
Mi też, chociaż akurat - jak sądzę - znacznie częściej od Ziemkiewicza
jestem w sytuacji typu "pogaduszki przy kieliszku dziennikarzy z
różnych krajów". Cała ta scena z jego powieści jest strasznie sztuczna.
Mógł zrobić elementarny risercz, np. zapytać kogoś jak takie pogaduszki
wyglądają :-)
>>http://www.youtube.com/watch?v=JDaHay3jpB8
>
> U mnie nie dziala.
Opłaciłeś abonament?
m.
> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
tl;dr
Rafał Ziemkiewicz pisze:
> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>
>
Łeeee, tak się nie pisze polemik.
To jest pamflet, który na pewno trafi do zwolenników, natomiast
neutralnych odrzuci formą. Innymi słowy na pewno przekonasz już
przekonanych. Czy na pewno o to Ci chodzi?
Sugerowałbym napisanie chłodnego (chłodne jest cooool!) tekstu, który
wypunktowałby rzeczywiste - o ile takie istnieją - nadużycia dotyczące
Twojej i tylko Twojej książki, udokumentowane cytatami.
Bez szukanie spisków ("będą próbowali zabić mi dziecko"), bez obrażania
("jest cynicznym manipulatorem, zdeprawowanym do cna wykonywaną pracą
propagandysty"), bez insynuacji. Bez aluzji ad personam ("wyrazy
współczucia [...]").
>>>http://www.youtube.com/watch?v=JDaHay3jpB8
>>
>> U mnie nie dziala.
>
>Opłaciłeś abonament?
Nie. Nie chce mi sie.
"sorry, this video is longer available"
Dziwne, dziwne, U-MNIE-DZIAŁA.
m.
Marcin E. Hamerla pisze:
> Michal Radomil Wisniewski napisal(a):
>
>>>> http://www.youtube.com/watch?v=JDaHay3jpB8
>>> U mnie nie dziala.
>> Opłaciłeś abonament?
>
> Nie. Nie chce mi sie.
>
> "sorry, this video is longer available"
WTF. U mnie działa.
MEH nie opłacił abonamentu (tak jak mój teść wyczerpał miesięczny limit
wysyłanych e-maili, więc mu onet przestał działać).
m.
>>>>>http://www.youtube.com/watch?v=JDaHay3jpB8
>>>>
>>>> U mnie nie dziala.
>>>
>>>Opłaciłeś abonament?
>>
>> Nie. Nie chce mi sie.
>>
>> "sorry, this video is longer available"
>
>Dziwne, dziwne, U-MNIE-DZIAŁA.
Teraz dziala.
>> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>>
>>
> Łeeee, tak się nie pisze polemik.
> To jest pamflet, który na pewno trafi do zwolenników, natomiast
> neutralnych odrzuci formą. Innymi słowy na pewno przekonasz już
> przekonanych. Czy na pewno o to Ci chodzi?
>
> Sugerowałbym napisanie chłodnego (chłodne jest cooool!) tekstu, który
> wypunktowałby rzeczywiste - o ile takie istnieją - nadużycia dotyczące
> Twojej i tylko Twojej książki, udokumentowane cytatami.
He he. Przecież wszyscy pamiętamy jak było :-)
> Bez szukanie spisków ("będą próbowali zabić mi dziecko"),
O Chryste, naprawdę tak napisał?
Tyle masz wspolnego z WO, ze obaj sadzicie, iz brak kultury u oponenta
tlumaczy czy usprawiedliwia wlasne chamstwo.
j.
Tym bardziej powinien byl sie powstrzymac od inwektyw.
j.
Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury oponenta.
> j.
Przecież się powstrzymałem.
Cieszy, że tak się przejmujesz moim zachowaniem, skoro odpowiadając RAZ-owi
nie miałeś doń żadnych zastrzeżeń.
m.
Wielkie chamstwo nazwać debila debilem? Nie przesadzaj, Św. Stanisławie
Kostko.
Bo ja jestem z Ziem Odzyskanych, tutaj nie ma kultury, wiesz, pokoleń
krakowskich artystek kradnących impulsy z kasowników. Ale za to nie jemy
starych kartofli, więc jestem na plus.
m.
> Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury oponenta.
Jak już zostało wykazane, nie jesteś przykładem kulturalnego oponenta.
m.
Jakąś niekonsekwencję widzę w tym, że osoba, której wytyka
się niekulturalne zachowanie odpowiada zarzutem wobec kultury
wytykającego. Mam apel: trzymajmy tu minimalny poziom, nie
róbmy z syffa Sejmu.
--
Piotr 'aniou' Meyer
>> Jakiś Ty "nie wiem o co chodzi ale i tak się odezwę". W/s kultury przeczytaj
>> sobie wybitnie kulturalny wpis RAZ-a (zwłaszcza o włosach w zębach); darcie
>> szmaty to akt podarcia przez RAZ-a gazety na ekranie, co doprowadziło do
>> orgazmu np. Szczepana Twardocha (odtąd nazywającego GW "podartą szmatą").
>
> Tyle masz wspolnego z WO, ze obaj sadzicie, iz brak kultury u oponenta
> tlumaczy czy usprawiedliwia wlasne chamstwo.
"Chamstwo" - jak to niedawno nawet podkreślił swoim wyrokiem Sąd
Rzeczypospolitej - to indywidualna, subiektywna czyjegoś zachowania.
Masz oczywiście pełne prawo oceniać moje dowolne zachowanie jako
chamstwo, ja mam prawo tak oceniać Twoje dowolne zachowanie, itd.
> Jakąś niekonsekwencję widzę w tym, że osoba, której wytyka
> się niekulturalne zachowanie odpowiada zarzutem wobec kultury
> wytykającego.
*Niekonsekwencję* polegającą na czym? Nie chciałes użyć innego słowa?
m.
> Bo ja jestem z Ziem Odzyskanych, tutaj nie ma kultury, wiesz, pokoleń
> krakowskich artystek kradnących impulsy z kasowników.
A wyszedł już ten o dinozaurach? Bo nie chce mi się kuśtykać o kulach
do empiku na próżno...
Alex kupił, pisał na blipie. Ale nie wiem czy w empiku czy na stacji.
m.
> "Chamstwo" - jak to niedawno nawet podkreślił swoim wyrokiem Sąd
> Rzeczypospolitej - to indywidualna, subiektywna czyjegoś zachowania.
> Masz oczywiście pełne prawo oceniać moje dowolne zachowanie jako
> chamstwo, ja mam prawo tak oceniać Twoje dowolne zachowanie, itd.
To smutne, kiedy w prywatnych kontaktach towarzyskich ktoś zaczyna się
podpierać wyrokami Sądu, aby uzasadnić swoje nieakceptowane zachowanie.
> To smutne, kiedy w prywatnych kontaktach towarzyskich ktoś zaczyna się
> podpierać wyrokami Sądu, aby uzasadnić swoje nieakceptowane zachowanie.
Szybko! Niech ktoś zadzwoni po Troskliwe Misie!
m.
> czeŚĆ,
> ... a dzień taki sam u nas jak u Was,
> napisał Wojciech Orlinski na pl.rec.fantastyka.sf-f do nas:
>
>> "Chamstwo" - jak to niedawno nawet podkreślił swoim wyrokiem Sąd
>> Rzeczypospolitej - to indywidualna, subiektywna czyjegoś zachowania.
>> Masz oczywiście pełne prawo oceniać moje dowolne zachowanie jako
>> chamstwo, ja mam prawo tak oceniać Twoje dowolne zachowanie, itd.
>
> To smutne, kiedy w prywatnych kontaktach towarzyskich ktoś zaczyna się
> podpierać wyrokami Sądu, aby uzasadnić swoje nieakceptowane zachowanie.
To zabawne, kiedy w prywatnych kontaktach ktoś swoje subiektywne
nieakceptowanie usiłuje obiektywizować, nazywając je nieakceptowanym "w
ogóle", a nie tylko "nieakceptowanym przez siebie".
> Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury oponenta.
Odnosilem sie tylko do jego tlumaczenia (ktore jeszcze widac powyzej).
A nie podobalo mi sie to dlatego, ze Ziemkiewicz zaraz zacznie indyczyc sie
na temat naszej reakcji, ze jego "spokojna i wywazona odpowiedz" spotkala
sie z "chamstwem i agresja", co typowe dla czytelnikow tej "podartej
szmaty".
Jesli MRW nie rozumie nawet tego, dlaczego nie oplaca sie w tego typu
publicznej dyskusji uzywac takich okreslen -- pomijajac juz kwestie dobrego
wychowania -- to coz, okreslenie, ktorego uzyl, byc moze temu czy owemu
nasunie sie chocby mimowolnie.
j.
Może nie jest to słowo najwłaściwsze, ale nie znalazłem nic lepiej
oddającego wrażenie, jakie odniosłem. Piszesz to co piszesz, nieco
naruszając ogólnie przyjęte tu formy zwracania się do ludzi. I nagle
sugerujesz, że chciałbyś by wytykający trzymał się tej normy, którą
sam przekraczasz. Kali Kalemu, czy jakoś tak?
--
Piotr 'aniou' Meyer
> Odnosilem sie tylko do jego tlumaczenia (ktore jeszcze widac powyzej).
No wybacz, że nie jestem autobusem pełnym medytujących mnichów.
> A nie podobalo mi sie to dlatego, ze Ziemkiewicz zaraz zacznie indyczyc
> sie
> na temat naszej reakcji, ze jego "spokojna i wywazona odpowiedz" spotkala
> sie z "chamstwem i agresja", co typowe dla czytelnikow tej "podartej
> szmaty".
Tobie się na serio-serio wydaje, że Ziemkiewiczowi potrzebne jest
jakiekolwiek realne umocowanie swoich wypowiedzi? Nie ważne, co napiszesz,
czego nie napiszesz, czy odpowiesz grzecznie, czy niegrzecznie.
> Jesli MRW nie rozumie nawet tego, dlaczego nie oplaca sie w tego typu
> publicznej dyskusji uzywac takich okreslen -- pomijajac juz kwestie
> dobrego
> wychowania -- to coz, okreslenie, ktorego uzyl, byc moze temu czy owemu
> nasunie sie chocby mimowolnie.
Naiwny jesteś i dziewiczy jak kiełbaska z nieodkręconego słoiczka (tak a
propos wątku obok).
m.
> A nie podobalo mi sie to dlatego, ze Ziemkiewicz zaraz zacznie indyczyc sie
> na temat naszej reakcji, ze jego "spokojna i wywazona odpowiedz" spotkala
> sie z "chamstwem i agresja", co typowe dla czytelnikow tej "podartej
> szmaty".
Ale przecież on się będzie indyczyć jakby niezależnie od tego.
Przypominam, że to jest człowiek, który na zwykłe wypunktowanie jego
kłamstw, bez żadnych emocjonalnych ozdobników, reaguje wybuchem
histerii, darciem gazety, miotaniem jakichś absurdalnych oskarżeń. To
trochę jak z ojcem Rydzykiem - to nie jest tak, że jak z nim
zapolemizujesz bardzo uprzejmie, to w odpowiedzi nie będziesz zmieszany
z błotem.
I może jeszcze netykietę?
> I nagle
> sugerujesz, że chciałbyś by wytykający trzymał się tej normy, którą
> sam przekraczasz. Kali Kalemu, czy jakoś tak?
Chyba na odwrót. Piszę to co piszę. Wiki zarzuca mi chamstwo - kiedy sam nie
jest wzorem kulturalnego oponenta. Uznałem to za hipokryzję. Ty nie?
m.
> Ale przecież on się będzie indyczyć jakby niezależnie od tego.
[...]
Spójrzmy na to ze strony osoby, która nie zna Ziemkiewicza. Jeśli jedna
strona piętrzy pseudoargumenty a druga bluzga, to wątpię by przypadkowy
czytelnik chętnie demaskował brednie pierwszej osoby - za potwierdzenie
wystarczy bluzg drugiej strony. Innymi słowy: bluzg MRW uprawdopodabnia
brednie Ziemkiewicza.
Przynajmniej ja tak to postrzegam.
--
Piotr 'aniou' Meyer
ObSF finta w fincie!
> Przynajmniej ja tak to postrzegam.
Innymi słowy: przejmujesz się zdaniem osobników z zaawansowany zanikiem
umiejętności czytania.
m.
Wiki stwierdził coś. Ty mógłbyś powiedzieć, że nie jest to prawdą
a zamiast tego zabrałeś się za wytykanie mu braku kultury. Więc co,
jeśli Wiki jest niekulturalny, to wpływa to na prawdziwość (lub nie)
jego twierdzeń? Takie manewry to ja widuję w relacjach z Wiejskiej,
tutaj wolałbym ich nie oglądać.
--
Piotr 'aniou' Meyer
> Wojciech Orlinski <ig...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Ale przecież on się będzie indyczyć jakby niezależnie od tego.
> [...]
>
> Spójrzmy na to ze strony osoby, która nie zna Ziemkiewicza. Jeśli jedna
> strona piętrzy pseudoargumenty a druga bluzga, to wątpię by przypadkowy
> czytelnik chętnie demaskował brednie pierwszej osoby - za potwierdzenie
> wystarczy bluzg drugiej strony. Innymi słowy: bluzg MRW uprawdopodabnia
> brednie Ziemkiewicza.
Mówimy o polityce, a więc wszyscy swoje reakcje mają rozstrzygnięte a
priori. Jeśli masz poglądy prawackie, to i tak kibicujesz
Ziemkiewiczowi po prostu na zasadzie "jeśli sędzia określił rzut karny
przeciwko mojej drużynie, to na pewno był przekupiony/uprzedzony". To
tak jak z "Michnikowszczyzną" - książka zawiera oczywiste kłamstwa na
temat historii "Gazety", niektóre z nich nawet pozwoliłem sobie
zdemaskować na swoim blogu. Ziemkiewicz nie umiał odeprzeć zarzutów
merytorycznie, ale to mu przecież nie przeszkadza w byciu idolem
prawicy.
> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
BTW pole From - Rafał Ziemkiewicz <rafalzie...@NOSPAM.gazeta.pl>
- w świetle stosunku autora do Gazety Wyborczej wygląda bardzo zabawnie.
> Innymi słowy: przejmujesz się zdaniem osobników z zaawansowany zanikiem
> umiejętności czytania.
Wchodzi tu do zabawy "tl;dr". Jeśli po lewej stronie mamy coś, do
da się nim określić a po prawej bluzg w odpowiedzi, to można odnieść
wrażenie, że ten przydługaśny wywód jest słuszny, czy nie?
--
Piotr 'aniou' Meyer
Wiki stwierdził "Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury
oponenta" - w domyśle - Wikiego. Więc...
> a zamiast tego zabrałeś się za wytykanie mu braku kultury. Więc co,
...falsyfikacja tezy polegała właśnie na stwierdzeniu jego chamstwa.
> jeśli Wiki jest niekulturalny, to wpływa to na prawdziwość (lub nie)
> jego twierdzeń?
Jak wykazałem powyżej, jest istotą.
> Takie manewry to ja widuję w relacjach z Wiejskiej,
> tutaj wolałbym ich nie oglądać.
Jesus Rodriguez - oglądasz relacje z Wiejskiej? Życia Ci nie szkoda?
m.
> Mówimy o polityce, a więc wszyscy swoje reakcje mają rozstrzygnięte a
> priori. Jeśli masz poglądy prawackie, to i tak kibicujesz
[...]
Oczywistą oczywistością jest to, że przekonani nie dadzą się
przekonać, że czarne jest czarne. Ale wydaje mi się, że jakaś
pula ludzi dopiero tworzący swoje przekonania jednak istnieje.
Bo gdybym w to nie wierzył, to musiałbym założyć, że te brednie
o "genetycznych patriotach" mają sens.
--
Piotr 'aniou' Meyer
> >> Chyba na odwrót. Piszę to co piszę. Wiki zarzuca mi chamstwo - kiedy sam
> >> nie
> >> jest wzorem kulturalnego oponenta. Uznałem to za hipokryzję. Ty nie?
> > Wiki stwierdził coś. Ty mógłbyś powiedzieć, że nie jest to prawdą
> Wiki stwierdził "Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury
> oponenta" - w domyśle - Wikiego. Więc...
W domyśle - kogokolwiek.
> m.
Po lewej mamy tekst o włosach łonowych. Być może nie jest to coś, co
krakowskie ciotki nazywają bluzgiem (January się w ogóle nie przejął), ale
dawno w necie nie widziałem czegoś równie chamskiego; a odwiedzam różne
strony.
> a po prawej bluzg w odpowiedzi,
Przecież poza tym "Ziemkiewicz, debilu..." szedł argument, zemdlałeś jak św.
Stanisław Kostka i niedoczytałeś?
to można odnieść
> wrażenie, że ten przydługaśny wywód jest słuszny, czy nie?
Słuszny dla wtórnych analfabetów, którymi mam się przejmować, bo..?
m.
>> jeśli Wiki jest niekulturalny, to wpływa to na prawdziwość (lub nie)
>> jego twierdzeń?
>
> Jak wykazałem powyżej, jest istotą.
Hmmm. Masz rację, nie patrzyłem na to w ten sposób.
>> Takie manewry to ja widuję w relacjach z Wiejskiej,
>> tutaj wolałbym ich nie oglądać.
>
> Jesus Rodriguez - oglądasz relacje z Wiejskiej? Życia Ci nie szkoda?
Nie, nie wysiaduję specjalnie przed ekranem. Ale czasem trafiam
na minutkę-dwie jakiejś konferencji w danej sprawie.
--
Piotr 'aniou' Meyer
Nie mają, bo zakładają właśnie determinację "genetyczną" - a chodzi
oczywiscie o fenotyp, a nawet "memotyp". Jeśli jesteś dość dojrzały,
żeby móc uczestniczyć w zborny sposób w takiej wymianie zdań, to już
masz ukształtowane a priori sympatie i antypatie np. do "wszelkich
ekstremizmów", albo "relatywistycznych poprawniaczków", albo
"moherowych kaczystów".
No to jak nie są głupi to przeczytają wpis Ziemkiewicza i zrozumieją,
dlaczego ktoś go nazwał debilem w internecie.
m.
>> Wiki stwierdził "Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury
>> oponenta" - w domyśle - Wikiego. Więc...
>
> W domyśle - kogokolwiek.
Kłamiesz. Nigdy nie byłem chamski dla osoby kulturalnej.
m.
> >> Wiki stwierdził "Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury
> >> oponenta" - w domyśle - Wikiego. Więc...
> > W domyśle - kogokolwiek.
> Kłamiesz.
Jedynie sprecyzowałem co _ja_ miałem w domyśle.
> Nigdy nie byłem chamski dla osoby kulturalnej.
Oczywiście.
W świetle wyroku Sądu ocena czy ktoś jest kulturalny,
czy też chamski, jest oceną subiektywną.
I kiedy już subiektywnie uznasz, że ktoś nie jest
"osobą kulturalną" to już możesz pojechać takiemu
"niekulturalnemu" po matce, żonie czy kochance.
I zawsze będziesz miał jako alibi swój własny §22.
>> >> Wiki stwierdził "Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury
>> >> oponenta" - w domyśle - Wikiego. Więc...
>> > W domyśle - kogokolwiek.
>> Kłamiesz.
>
> Jedynie sprecyzowałem co _ja_ miałem w domyśle.
Co nie zmienia faktu, że kłamiesz.
>> Nigdy nie byłem chamski dla osoby kulturalnej.
>
> Oczywiście.
Oczywiście. Ale pewnie masz kieszeń pełną przykładów.
m.
> >> Nigdy nie byłem chamski dla osoby kulturalnej.
> > Oczywiście.
> Oczywiście. Ale pewnie masz kieszeń pełną przykładów.
Przecież przyznałem Ci rację.
>> *Niekonsekwencję* polegającą na czym? Nie chciałes użyć innego słowa?
>
>Może nie jest to słowo najwłaściwsze, ale nie znalazłem nic lepiej
>oddającego wrażenie, jakie odniosłem. Piszesz to co piszesz, nieco
>naruszając ogólnie przyjęte tu formy zwracania się do ludzi. I nagle
Soraski, ale chyba jestes tutaj nowy?
>sugerujesz, że chciałbyś by wytykający trzymał się tej normy, którą
>sam przekraczasz. Kali Kalemu, czy jakoś tak?
--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
"Every day I make the world a little bit worse."
O, MRW by mógł świetnie zastąpić Kinskiego w Jezusie Chrystusie Zbawicielu.
Jarek
--
http://agnus.jogger.pl
>>>> http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>>>
>>> Ziemkiewicz, debilu, Wojtek zaczął pisać ten tekst parę lat temu, więc twoje
>>> darcie szmaty na ekranie nie ma z tym nic wspólnego.
>>
>> Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
>> granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
>
>Mi też, chociaż akurat - jak sądzę - znacznie częściej od Ziemkiewicza
>jestem w sytuacji typu "pogaduszki przy kieliszku dziennikarzy z
>różnych krajów".
A ryzykownie wtedy zdarzalo Ci sie zartowac?
>Cała ta scena z jego powieści jest strasznie sztuczna.
>Mógł zrobić elementarny risercz, np. zapytać kogoś jak takie pogaduszki
>wyglądają :-)
Jest niezmiernie utalentowanym aktorem dramatycznym? Chyba mnie cos
ominelo.
j.
Nie, oczywiscie ze nie. Nie o to chodzi.
> Naiwny jesteś i dziewiczy jak kiełbaska z nieodkręconego słoiczka (tak a
> propos wątku obok).
Czyli ze sie nie rozumiemy. Przyjalem do wiadomosci.
j.
Nie przejmuje sie chamstwem osob, ktore w dyskusji zajmuja odmienne od
mojego stanowisko.
j.
To o co?
>> Naiwny jesteś i dziewiczy jak kiełbaska z nieodkręconego słoiczka (tak a
>> propos wątku obok).
>
> Czyli ze sie nie rozumiemy. Przyjalem do wiadomosci.
A nie mógłbyś pisać po prostu, o co Ci chodzi, zamiast budować piętrowe
konstrukcje celem obrażenia dyskutanta?
m.
>> O, MRW by mógł świetnie zastąpić Kinskiego w Jezusie Chrystusie Zbawicielu.
>
> Jest niezmiernie utalentowanym aktorem dramatycznym? Chyba mnie cos
> ominelo.
No nie, chodziło mi że tak samo wyjątkowo na jednym oddechu potrafi
połączyć mówienie o zasadach i zjebywanie.
A po premierze JChZ była fajna dyskusja w moim kinie. Jakiś dziadek uznał,
że Kinski to antychryst, a buce z widowni byli podstawieni i opłaceni, by
narobić zamieszania i wzbudzić zainteresowanie dramą.
Jarek
--
http://agnus.jogger.pl
>http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
BTW RAZ chyba popija wspolnie z Przewodasem żółć - kolesie nawet maja
wspolne okreslenia.
>> Chamstwo MRW nie jest warunkowane brakiem kultury oponenta.
>
>Odnosilem sie tylko do jego tlumaczenia (ktore jeszcze widac powyzej).
>
>A nie podobalo mi sie to dlatego, ze Ziemkiewicz zaraz zacznie indyczyc sie
>na temat naszej reakcji, ze jego "spokojna i wywazona odpowiedz" spotkala
>sie z "chamstwem i agresja", co typowe dla czytelnikow tej "podartej
>szmaty".
Przecież i tak się zacznie indyczyć, takie ma po prostu modus operandi.
>> Bez szukanie spisków ("będą próbowali zabić mi dziecko"),
>
>O Chryste, naprawdę tak napisał?
Za to, że poświęciłeś się i przeczytałeś "Żywinę", żebyśmy my nie
musieli, przysługuje Ci, żeby ktoś ci tego ziemkiewiczowego TL;DR-a
skrócił. W punktach najlepiej.
>>http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>
> BTW RAZ chyba popija wspolnie z Przewodasem żółć - kolesie nawet maja
> wspolne okreslenia.
RAZ to copycat.
m.
Roznica jest taka, ze z Twoimi argumentami sie zgadzam. Dlatego mnie to
razi: nie chce wyrazajac podobna opinie zostac zaliczony do grona ludzi,
ktorzy zaczynaja wypowiedz od slow "Iksinski, debilu".
Z Ziemkiewiczem takiego niebezpieczenstwa nie ma.
j.
Tzn. z ludźmi posiadającymi emocje?
m.
>>>http://blogrzeczpospolitej.salon24.pl/105551,index.html
>>
>> BTW RAZ chyba popija wspolnie z Przewodasem żółć - kolesie nawet maja
>> wspolne okreslenia.
>
>RAZ to copycat.
Chodzi o te opowiadania o dziennikarzu całkiem jak ten koleś od Noteki
Przewodasa? Faktycznie przykra sprawa.
>>> Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
>>> granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
>>
>> Mi też, chociaż akurat - jak sądzę - znacznie częściej od Ziemkiewicza
>> jestem w sytuacji typu "pogaduszki przy kieliszku dziennikarzy z
>> różnych krajów".
>
> A ryzykownie wtedy zdarzalo Ci sie zartowac?
Nie wiem, jakie masz standardy ryzykowności...
Przecież chyba każdy ma stanowisko choć troszeczkę odmienne od Twojego?
>>>> Przejrzalem po lebkach ten tekst RAZa i mnie rozbawil - nigdy za
>>>> granica nikt nie wciskal mi, ze jestem katolskim antysemita z Polski.
>>>
>>> Mi też, chociaż akurat - jak sądzę - znacznie częściej od Ziemkiewicza
>>> jestem w sytuacji typu "pogaduszki przy kieliszku dziennikarzy z
>>> różnych krajów".
>>
>> A ryzykownie wtedy zdarzalo Ci sie zartowac?
>
>Nie wiem, jakie masz standardy ryzykowności...
Daleko przesuniete w stosunku do normy....
Marcin E. Hamerla pisze:
> Piotr Meyer napisal(a):
>
>>> *Niekonsekwencję* polegającą na czym? Nie chciałes użyć innego słowa?
>> Może nie jest to słowo najwłaściwsze, ale nie znalazłem nic lepiej
>> oddającego wrażenie, jakie odniosłem. Piszesz to co piszesz, nieco
>> naruszając ogólnie przyjęte tu formy zwracania się do ludzi. I nagle
>
> Soraski, ale chyba jestes tutaj nowy?
Ja też jestem w tym sensie nowy.
Hasło na dziś: chłod jest kulerski!
>
>> sugerujesz, że chciałbyś by wytykający trzymał się tej normy, którą
>> sam przekraczasz. Kali Kalemu, czy jakoś tak?
>
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr/
(sygnatura zastępcza, botak)
> Robert Kois napisal(a):
>
>>Dnia Sun, 07 Dec 2008 20:42:22 +0100, Marcin E. Hamerla napisał(a):
>>
>>>>> Badzmy szczerzy, Orlinski ma tyle jaj, ze moze podjac polemike. W
>>>>A najlepszym tego dowodem jest wątek <geij49$lvk$1...@inews.gazeta.pl>.
>>> Nieistniejacy watek, to bardzo ciekawe.
>>
>>U mnie istnieje
>>http://groups.google.com/group/pl.rec.fantastyka.sf-f/msg/c962cf1f08f08839
>
> Wkleilem ten msg-id do google groups i pokazal mi, ze niczego takiego
> nie ma. O co chodzi?
> Z drugiej strony jesli szukam wiadomosci w google-groups, to zawsze
> pokazuje mi nie szukana wiadomosc/wiadomosci tylko watek. Link podany
> przez Cienie pokazuje jedna wiadomosc. Co zle robie?
Bo link jest do wiadomosci, do wątku miałbyś
http://groups.google.com/group/pl.rec.fantastyka.sf-f/browse_thread/thread/14b6f494f88629f8/c962cf1f08f08839#c962cf1f08f08839
Przy wiadomosci w "Więcej opcji" masz "Wyświetl wątek"
Przy wpisaniu w wyszukiwanie po msgid rzeczywiście czasami nie działa, nie
wiem czemu. Ja uzywam albo narzędzia wbudowanego w 40tude, albo
http://42.pl/gg
--
Kojer
>> Bo ja jestem z Ziem Odzyskanych, tutaj nie ma kultury, wiesz, pokoleń
>> krakowskich artystek kradnących impulsy z kasowników.
> A wyszedł już ten o dinozaurach? Bo nie chce mi się kuśtykać o kulach
> do empiku na próżno...
Wyszedł, niezły jest.
--
Kojer
> Przy wpisaniu w wyszukiwanie po msgid rzeczywiście czasami nie działa,
Uważam, że wklejanie msgid zamiast linka do archiwum googla jest sprzeczne z
netykietą.
m.
Mam wrażenie, że zapominasz o lurkerach. Oni nie biorą udziału
w wymianie zdań, ale wyrabiają sobie opinie.
--
Piotr 'aniou' Meyer
>> Przy wpisaniu w wyszukiwanie po msgid rzeczywiście czasami nie działa,
>
> Uważam, że wklejanie msgid zamiast linka do archiwum googla jest sprzeczne z
> netykietą.
Msgid jest również obsługiwany przez archiwum Google'a.
GS
--
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ wp [dot] pl>
Nocturnal Infiltration and Accurate Killing
>> oczywiscie o fenotyp, a nawet "memotyp". Jeśli jesteś dość dojrzały,
>> żeby móc uczestniczyć w zborny sposób w takiej wymianie zdań, to już
>> masz ukształtowane a priori sympatie i antypatie np. do "wszelkich
>> ekstremizmów", albo "relatywistycznych poprawniaczków", albo
>> "moherowych kaczystów".
>
> Mam wrażenie, że zapominasz o lurkerach. Oni nie biorą udziału
> w wymianie zdań, ale wyrabiają sobie opinie.
Then again - ilu z nic nie ma jej wyrobionej a priori? Niewielu jest
ludzi, dla których sf-f to pierwsze źródło informacji o Ziemkiewiczu, z
jakim się zetknęli. Przeciętny człowiek już wie, że skłamał i
przepraszał, a potem napisał książkę znów pełną kłamstw, a potem robił
teatralne gesty z darciem gazety demaskującej te kłamstwa. I albo już
mu to wystarcza do diagnozy typu "prawicowy pajac", albo przeciwnie, do
entuzjastycznej identyfikacji, że "lutuj Rafał lutuj w cywilizację
śmierci i polityczną poprawność i nie przejmuj się, że ktoś się czepia
drobnych niezręczności w sformułowaniach".
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> Uważam, że wklejanie msgid zamiast linka do archiwum googla jest
>> sprzeczne z
>> netykietą.
>
> Msgid jest również obsługiwany przez archiwum Google'a.
Podkreśliłem koledze.
m.
No właśnie ja od 8 miesięcy czekam aż ktoś mi w pracy powie że jestem
antysemitą albo zacofanym katolikiem. I jakoś nic. Może to dotyczy
tylko stypendystów, a ludzi pracy już nie?
RW