BARMAN_RAVEN
unread,Apr 30, 2015, 6:54:38 AM4/30/15Sign in to reply to author
Sign in to forward
You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to forum-najlep...@googlegroups.com
Osoby uprawiające nienormatywny seks (tu BDSM) są zdrowsze psychicznie od waniliowych.
Zespół badaczy pod kierownictwem Andreasa Wismeijera oraz Marcela van Assena udowodnił w 2013 roku, że osoby uprawiające ten rodzaj kinku w porównaniu z waniliowymi są nie tylko mniej neurotyczne, bardziej otwarte, bardziej świadome i czujące się pewniej/bezpieczniej w swoich związkach ale w ogóle mają wyższą samooceną swojej kondycji ogólnej.
Badanie przeprowadzono na 902 osobach, które aktywnie uprawiają BDSM oraz 434 waniliowych. Uczestnicy badania nie wiedzieli jaki jest jego cel.
Badacze odkryli, że wbrew obiegowym opiniom - wiążącym uczestnictwo w zabawach bdsm’owych z traumatycznymi zdarzeniami w historii, lub chorobami psychicznymi - to właśnie ta grupa punktowała lepiej w określonych wskaźnikach zdrowia psychicznego, a w reszcie ankiety otrzymała wskazania niemal jednakowe jak grupa “kontrolna” - czyli waniliowa.
Kinksterzy są bardziej ekstrawertyczni, bardziej otwarci na nowe doświadczenia i bardziej odporni na odrzucenie.
Według Wismeijera i van Assena, osoby dominujące punktowały najwyżej ze wszystkich uczestników badania, ulegli najniżej a switche mniej więcej pośrodku. Ale jak się okazuje, nawet wyniki osób uległych znajdowały się powyżej średniej waniliowych.
Wismeijer twierdzi, że powodami dla których społeczność BDSM uzyskała lepsze rezultaty może być większa świadomość i umiejętność komunikacji seksualnych pragnień, lub to, że ludzie uprawiający aktywnie seks kinsterski musieli odrobić trudną lekcję z akceptacji i życia z odmiennymi od reszty “normalnego” społeczeństwa pragnieniami.
W tej beczce miodu jest jednak łyżeczka dziegciu.
Badacze zauważają, że to badanie może nie być reprezentatywne dla całej populacji bedeesemowców, gdyż uczestnicy badania byli wybrani spośród ochotników. A to, jak wiemy, może skrzywiać wyniki w tę pozytywną stronę.
Czy możemy odnieść te wyniki do polskiej społeczności?
Na ile oddają one charakter poskiego BDSM?
Czy kontekst kulturowy ma znaczenie i czy takie badanie na Polakach dałoby zbieżne wyniki z holenderskimi?
Czy zmienna “ochotniczości” zgłoszeń do ankiety wypacza jej wyniki na tyle by uznać, że jest to przesłodzony obrazek?