Peter Sichrovsky - Żyd, co przyznaje brytyjski Times - był agentem Mossadu
działającym w strukturach organizacji prawicowych, w tym jako bliski
współpracownik Haidera.
Jak pisze Times: "Żydowskie środowisko uznawało go jako zdrajcę pracującego
dla Haidera, a antysemiccy działacze Partii Wolności nie czynili tajemnicy w
braku do niego zaufania."
"Na pewno nie byłem Jamesem Bondem" - mówi Sichrovsky, obecnie 'biznesmen'
prowadzący działalność polegającą na "kooperacji militarnej pomiędzy
Izraelem i Chinami".
"Jest prawdą, że kooperowałem z Mossadem aż do wycofania się z polityki w
2002 roku" - przyznaje Sichrovsky.
Sichrovsky uczestniczył w wielu specjalnych zadaniach, np. zaaranżował
potajemne spotkanie w Austrii pomiędzy negocjatorami Izraela i Palestyny.
W wywiadzie wyznał on również, iż zaaranżował wizytę Haidera w Badgadzie w
2002 roku i spotkanie z Saddamem Husseinem.
Jak twierdzi, nie mógł poinformować on swojego pracodawcy - izraelskiego
wywiadu Mossad - o przebiegu spotkania, gdyż w ostatniej chwili Irak odmówił
mu wizy wjazdowej.
Jörg Haider zginął 11 października w wypadku samochodowym.
Rekonstrukcja wypadku zadaje wiele niewyjaśnionych dotychczas pytań.
Nie wiadomo dlaczego samochód nie hamował, a ustalono, że samochód rozbił
się jadąc z prędkością 142 km/h. Haider kierował bardzo stabilnym modelem VW
Phaeton, z napędem na 4 koła.
Wstępna analiza stwierdza, że ofiara wypadku "była do końca świadoma", co
wyklucza np. nagły zawał serca, choć niektóre serwisy podają, iż strażacy
"udzielili, dającej oznaki życia ofierze, pierwszą pomoc", zaś inne, że
Heider "już nie żył".
Na uwagę zasługuje również analiza zdjęcia (
http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=133637 ) rozbitego
samochodu, na którym widać, że np. drzwi samochodu, konstruowane jako
element 'bezpiecznej klatki', zupełnie oderwały się.
>Jörg Haider zginął 11 października w wypadku samochodowym.
>Rekonstrukcja wypadku zadaje wiele niewyjaśnionych dotychczas pytań.
>Nie wiadomo dlaczego samochód nie hamował, a ustalono, że samochód rozbił
>się jadąc z prędkością 142 km/h. Haider kierował bardzo stabilnym modelem VW
>Phaeton, z napędem na 4 koła.
Dobre, facet jechal dwa razy szybciej niz dozwolone, pijany jak bela -
mial 1,8 promila alkoholu we krwi, a tu nie wiadomo, czemu nie
SAMOCHOD hamowal.
Zagadka.
Bo czemu Haider nie hamowal, to ja wiem. Czasami tez lubie sobie
golnac.
Marek Karwan.
Nie ważne, na zdjęciu z powietrza widać wyraźnie, że zjechał z nawierzchni
prawym kołem na pobocze.
http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=133637
Przy tej prędkości i mokrym, grząskim utrawionym poboczu nie sposób wyprowadzić
samochodu na asfalt, chyba, że mocno odbiłby w lewo. Ale to były ułamki sekundy
jak z pobocza ściągnęło go na słupek betonowy od ogrodzenia, wcześniej kasując
znaki drogowe (2?) i waląc w murek wcześniejszej posesji. Zresztą, jak by mu się
udało jakimś cudem odbić mocno w lewo, to by jeszcze więcej koziołków zrobił lub
wylądował po lewej stronie w czyimś domu. Miałem tak kiedyś podobnie jadąc
maluchem ojca w Łazach, ściągnęło mnie na pobocze, na piasek morski, i nie
mogłem wyjechać, aż jak zobaczyłem, że walę w drzewo, to mocno odbiłem w lewo i
wylądowałem po lewej stronie w piasku. Ale ja nie miałem prędkości, to i nie
dachowałem. Utrącony przez Heidera znak drogowy wskazuje, że tam obowiązywało
50, a on jechał ponoć ponad 140 km/h.
boukun
Co ty Boukun tu nawijasz?
Akurat TY musisz poprzec teorie, ze go Zydzi zamordowali.
Marek Karwan.
Tylko w takim razie dlaczego mnie chcieli "zamordować" w 1986 roku na trasie w
Łazach, jak jechałem pijany z dyskoteki "Maxim" w Unieściu razem z bramkarzem i
drugim kelnerem z naszej dyskoteki? Ja w tamtym czasie nie miałem pojęcia, że
żydostwo tak się w Polsce panoszy.
boukun
To proste. Celowali nie w ciebie, ale w tego drugiego kelnera.
Drugi kelner to z reguly tajny wspolpracownik wiadomych sil.
Bramkarze sie nie licza. Tylko drugi kelner! Pamietam te uklady z
filmu "Poranek kojota".
Dobranoc!
Marek Karwan.
Drugi kelner jak zaryłem pasem przednim w piasek stracił na krótko przytomność
po tym, jak głową wybił szybę przednią. Potem razem z bramkarzem pchali malucha
na odpych, żeby szybko się stamtąd zwinąć, ale pas przedni był tak wgięty, że mi
oponę zdarł do gołych drutów. Jakoś do naszej Disco "Marko" dojechaliśmy, po
Żydach ani śladu...
boukun
Bokun. Nie boj sie. Obecnosc Zydow w Polsce, to najlepsza gwarancja
dla twojego zycia i zdrowia. Jestes im potrzebny do przekonywania
swiata, ze w Polsce istnieje antysemityzm. Bez ciebie, buble i tego
skretynialego rzezbiarza nagrobkow (nazwisko wylecial mi z glowy)
Zydzi nie miliby na co sie skarzyc.
Bokun. Nie boj sie. Obecnosc Zydow w Polsce, to najlepsza gwarancja
dla twojego zycia i zdrowia. Jestes im potrzebny do przekonywania
swiata, ze w Polsce istnieje antysemityzm. Bez ciebie, buble i tego
skretynialego rzezbiarza nagrobkow (nazwisko wylecial mi z glowy)
Zydzi nie miliby na co sie skarzyc.
-----------------
A po co oni chc� przekonywa� �wiat, �e w Polsce istnieje "antysemityzm"?
boukun
>A po co oni chcą przekonywać świat, że w Polsce istnieje "antysemityzm"?
>
>boukun
Rzeczywiscie - po co? Przeciez kazdy widzi jak w Polsce jest z tym
antysemityzmem. Starczy radio wlaczyc albo TV.
Ale o nie o tem. Wlasnie podano w DTV, ze Haider przed ostatnia jazda
bawil sie w jakims nocnym klubie dla za przeproszeniem
homoseksualistow. Tfu.
Ci z klubu, widzac ile wypil, chcieli go zawiezc do domu, odmowil.
Marek Karwan.
Pedały pójdą siedzieć, że nie powiadomili o przestępstwie.
boukun
Sam sobie odpowiedz. Jakby nie bylo jests fachowcem w tej dziedzinie.
O kurcze. Wiec Haider byl.......Wspolczuje homoseksualistom.
A tak przy okazji: Wlasciwie po jaka za przeproszeniem cholere Mossad
sledzil Haidera? Przeciez facet nie ukrywal ani swojego rodowodu ani
swiatopogladu.
---------------
No chyba, że jak się nadarzy okazja, żeby mu nacisnąć na gaz, znaczy u tych
pedałów mógł dostać pigułkę gwałtu. Jak tam badania toksykologiczne, też trzy
tygodnie będą trwać?
boukun
Gdyby dostal taka pigulke, to jechalby brdzo wolno, a nie za szybko.
A oprocz tego: W.g. pewnych teorii, Haider byl Mossadowi potrzebny.
>> > Ale o nie o tem. Wlasnie podano w DTV, ze Haider przed ostatnia jazda
>> > bawil sie w jakims nocnym klubie dla za przeproszeniem
>> > homoseksualistow. Tfu.
>> > Ci z klubu, widzac ile wypil, chcieli go zawiezc do domu, odmowil.
>>
>> > Marek Karwan.
>>
>> Pedały pójdą siedzieć, że nie powiadomili o przestępstwie.
>>
>> boukun
>
>O kurcze. Wiec Haider byl.......Wspolczuje homoseksualistom.
>A tak przy okazji: Wlasciwie po jaka za przeproszeniem cholere Mossad
>sledzil Haidera? Przeciez facet nie ukrywal ani swojego rodowodu ani
>swiatopogladu.
>---------------
>No chyba, że jak się nadarzy okazja, żeby mu nacisnąć na gaz, znaczy u tych
>pedałów mógł dostać pigułkę gwałtu. Jak tam badania toksykologiczne, też trzy
>tygodnie będą trwać?
>
>boukun
Boukun, przeciez te pigulki juz po godzinie nie mozna wykryc.
Pedaly sa sto razy sprytniejsze od Mossadu.
Ja Marek Karwan ci to mowie, a wiem z pierwszej reki, prosto z Radia
Maryja.
Marek Karwan.
-------------------
Może go dupa bolała i gnał do lekarza?
boukun
hieny szczekają w dniu pogrzebu austriackiego patrioty
zamordowanego w nocy z 10 na 11 października
dokładnie 21 lat po tym, jak zginął Uwe Barschel
jak w wypadku Geremka - tak i tu zamilkł jedyny świadek
37-letnia kobieta, którą Haider wyprzedził,
zanim jego samochód zniknął w "ogromnym kłębie kurzu"
>> Może go dupa bolała i gnał do lekarza?
>>
>> boukun
>
>hieny szczekają w dniu pogrzebu austriackiego patrioty
>zamordowanego w nocy z 10 na 11 października
>dokładnie 21 lat po tym, jak zginął Uwe Barschel
>
>jak w wypadku Geremka - tak i tu zamilkł jedyny świadek
>37-letnia kobieta, którą Haider wyprzedził,
>zanim jego samochód zniknął w "ogromnym kłębie kurzu"
Nie zapomnijmy o Möllemannie, ktoremu wiadome sily zaklinowaly
spadochron.
Pewnie tez pedaly.
Marek Karwan.
-----
Bez paranoi Panie Kosiewski. Nawet na tej stronce dochodzi do manipulacji
http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=133637
Najpierw pokazuje się szkic wypadku i sugeruje, że w odległym miejscu od łuku
drogi, w punkcie oznaczonym numeremk 3 zjechał na pobocze, a na zdjęciu poniżej
przecież widać wyraźnie, że wjechał na pobocze dokładnie na łuku. I nikt by przy
142 km/h tego łuku przy wyprzedzaniu i przy 1,8 promilach alkoholu nie pokonał.
boukun
Osoba piszaca pod ksywa 'mkarwan' jest rozpoznanym ubeckiem agentem
IPN BU 00191/350 czyli Markem Maciejem Ziemba, zam. Aleje
Jana Pawla II 15/135, Stalowa Wola, 37 450.
Ta osoba wslawila sie juz nawet na scp kapujac zawodowo po ubecku dr Kruka z
Slaskiego Uniwersytetu.
Wszelka komunikacja z tym ubeckim prowokatorem nie jest wskazana dla zdrowia