Analizy przeszlych procesow poznawania ujawniaja, ze dany obszar otaczajacej nas rzeczywistosci pozostaje niepoznawalny dla ludzi przez tak dlugo, az stworzona zostaje i zaakceptowana teoria (albo "model") ktora dokladnie objasnia ten fragment rzeczywistosci. Wszakze nasze poznawanie otaczajacej rzeczywistosci mozna by illustratywnie porownac do wspinania sie w gore po gladkiej scianie. W czasie kiedy poznajacy konfrontuje wylacznie owa gola rzeczywistosc, jego sytuacja jest podobna do osoby wspinajacej sie w gore gladkiej sciany bez uzycia zadnej podpory czy pomocy. Kiedy jednak stworzy sie jakas teorie czy model ktore opisuja nam dzialanie owej rzeczywstosci, to tak jakby tuz obok owej sciany wzniesc jakies pionowe rusztowanie czy drabine ze szczeblami i uchwytami. Po jego wzniesieniu wspinajacy sie zaczyna wiec miec NIE tylko owa sciane do wspinania sie po niej, ale takze narzedzie na ktorym moze sie teraz opierac i stopniowo wydzwigiwac w gore.
Powyzsza sytuacje najlepiej ilustruje nam tzw. "Teoria Magnokraftu" opisana w tomach 2 i 3 az dwoch monografii, mianowicie [1/5] i [1/4] - dostepnych gratisowo na totaliztycznej stronie "tekst_1_5.htm". Przez bowiem tak dlugo az owa "Teoria Magnokraftu" NIE zostala opracowana, ludzie mnozyli najrozniejsze dzikie spekulacje na temat czym wlasciwie sa wehikuly UFO - jednak tak naprawde to nikt nic pewnego o UFO nie wiedzial. Dopiero po rozpracowaniu "Teorii Magnokraftu" mozliwe sie stalo opracowanie formalnego dowodu naukowego dokumentujacego ze "UFO to juz zbudowane magnokrafty". Dowod ten omawiany jest szerzej na stronie internetowej "ufo_proof_pl.htm", zas ilustrujace go zdjecia UFO sa interpretowane z punktu widzenia owej "Teorii Magnokraftu" na stronie "explain_pl.htm", a takze w polskojezycznym traktacie [4c] - dostepnym na totaliztycznej stronie "tekst_4c.htm" (patrz ilustrowana wersja owego traktatu [4c] w PDF).
Podobna sytuacja jak ta z wyjasnieniem czym sa UFO, istnieje rowniez z wyjasnieniem "czym jest czas" i "jak czas dziala". Jak sie bowiem okazuje, do chwili az naukowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji nam NIE wyjasnila dokladnie "czym jest czas" oraz "jak czas dziala", ludzie mnozyli najrozniejsze dzikie spekulacje na temat czasu i jego dzialania. Najlepsza ilustracja tych spekulacji sa najrozniesze paradoksy podrozy w czasie, ktore w rzeczywistym zyciu wcale NIE istnieja, jednak ktorych namnozyli nam na peczki rozni pisarze "science fiction". Niektore z owych paradoksow sa omawiane w punkcie #C3 z totaliztycznej strony internetowej "timevehicle_pl.htm" (przykladowo patrz tam "paradoks dziadka", "zwielokrotnione istnienie", czy "rownolegle rzeczywistosci"). Dopiero dokladne wyjasnienie przez ow Koncept Dipolarnej Grawitacji "czym jest czas" oraz "jak czas naprawde dziala", ujawnilo nam liczne prawdy na temat czasu, podrozy w czasie, itp. Jedna z tych prawd jest wysoce szokujacy dla niektorych ludzi fakt, ze "przyszlosc jest z gory zaprogramowana, a stad zadne nasze dzialanie NIE jest w stanie drastycznie zmienic tego co ma nastapic". (Taka z gory zaprogramowana przyszlosc popularnie nazywamy "losem", albo "przeznaczeniem".) Dobrym przykladem nieuchronnosci przeznaczenia sa losy zamku skonstruowanego daleko od brzegu morza w okolicach tureckiego miasta "Tarsus" (polozonego niedaleko od wyspy Cyprus). Ten zamek zostal zbudowany przez krola ktory dowiedzial sie od "astrologow" ze jego ukochana corka ma umrzec od ukaszenia jadowitego weza. Dlatego krol zbudowal zamek swojej ukochanej corce jaki otoczony byl woda morska - tak aby weze NIE mialy do niego dostepu. Niemniej ciagle jadowity waz byl przypadkowo jej przyniesiony po tym jak ukryl sie w koszu na owoce. Stad na przekor ze krol bardzo staral sie zmienic jej los, corka ta umarla.
Liczne teoretyczne przeslanki postulujace i potwierdzajace ta szokujaca prawde ze "przyszlosc jest z gory zaprogramowana" przytoczone juz zostaly w punkcie #J4 strony "wszewilki_jutra.htm". Nalezy do nich np. odkrycie ze "czas uplywa w krotkich skokach" czy tez odkrycie ze "czas jest nawrotny" (tj. ze czas daje sie cofac do tylu - na co mamy juz rowniez rozliczne dowody empiryczne m.in. zestawione w punkcie #J6 tej samej strony "wszewilki_jutra.htm"). Wszakze aby czas dal sie nawracac do tylu, oraz aby uplywal on w krotkich skokach, musi on byc wielkoscia softwarowa (tj. czas musi byc ruchem kontroli wykonawczej przez kolejne instrukcje naszego naturalnego "programu zycia i losu" - tak jak nam wyjasniaja to totaliztyczne strony "immortality_pl.htm" czy "soul_proof_pl.htm"). Z kolei aby czas mogl byc wielkoscia softwarowa (znaczy programem), nasz swiat fizyczny musi byc zbudowany w formie specjalnego "krajobrazu" softwarowego zwanego "przestrzenia czasowa". (Owa softwarowa "przestrzen czasowa" opisana jest dokladniej w punkcie #B2.1 totaliztycznej strony "timevehicle_pl.htm".) Jesli zas istnieje cos takiego jak owa softwarowa "przestrzen czasowa", wowczas "przyszlosc musi byc z gory zaprogramowana" - tak jak to zostalo zapostulowane teoretycznymi przeslankami z punktu #J4 strony "wszewilki_jutra.htm".
Podsumowujac wiec tutaj role ktora naukowa teoria wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji (patrz jej opis na stronie "dipolar_gravity_pl.htm") wypelnia w naszym zrozumieniu dzialania czasu i w odkryciu ze "przyszlosc jest z gory zaprogramowana", to role ta moznaby wlasnie przyrownac do roli owego ilustratywnego rusztowania czy drabiny ustawionych przy golej scianie poznania na ktora ludzkosc musi sie kiedys wspiac. Poprzez wyjasnienie czym jest czas i jak czas dziala, owa teoria pozwala nam teraz stopniowo gromadzic wiedze szczegolowa na temat czasu i na temat najlepszego wykorzystania naszej wiedzy jak dziala czas. To z kolei pozwala nam zarowno lepiej zaplanowac i urzeczywistnic nasze zycie codzienne, jak i z czasem podjac budowe wehikulow czasu ktore otworza ludziom dostep do nieskonczenie dlugiego zycia (patrz ich opis na stronie "immortality_pl.htm").
Ze wszystkich nowych ustalen ktore wyniknely z tresci naukowej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji (patrz jej opis na totaliztycznej stronie "dipolar_gravity_pl.htm"), najwiecej intelektualnego oporu inercyjnego budzi w ludzkich umyslach wlasnie ustalenie ze "przyszlosc jest z gory zaprogramowana". Wszakze ustalenie to sugeruje ze nasze decyzje i dzialania wcale NIE sa w stanie zmienic tego "co" sie stanie, a jedynie moga zmienic "jak" to cos jest urzeczywistniane. Dlatego aby udostepnic wyjasnienia ktore umozliwia zainteresowanym przelamanie w sobie owego oporu inercyjnego, niniejszym postanowilem zaprezentowac tutaj chociaz kilka przykladow empirycznego materialu dowodowego ktory potwierdza ze faktycznie przyszlosc juz obecnie jest skrystalizowana i z gory zaprogramowana. Oto owe przyklady:
1. Przepowiednie ktore sie sprawdzily. Najlepszym przykladem empirycznych dowodow, ze przyszlosc jest z gory zaprogramowana, sa wszystkie przyklady czyichs opisow przyszlosci, ktore potem faktycznie sie sprawdzily. Takimi zas przykladami sa praktycznie wszelkie "przepowiednie" - wlaczajac w to slynne przepowiednie Nostradamusa, a takze wiele najrozniejszych innych przepowiedni ktore tez sie sprawdzily w zyciu (przyklady takich innych przepowiedni opisane sa m.in. na totaliztycznej stronie "przepowiednie.htm").
2. Dowody na istnienie "wehikulow czasu". Kolejnym dowodem na istnienie z gory zaprogramowanej przyszlosci, jest istnienie i dzialanie wehikulow czasu. Jesli bowiem dobrze przeanalizowac ich zasady dzialania, wowczas sie okazuje, ze wehikuly czasu NIE bylyby w stanie istniec i dzialac, gdyby NIE istniala softwarowa tzw. "przestrzen czasowa", czyli gdyby przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc NIE byly trwale zaprogramowane w postaci owego softwarowego "krajobrazu" zwanego "przestrzenia czasowa". O tym zas ze wehikuly czasu faktycznie istnieja, poswiadcza wiele dowodow. Przykladowo, takimi dowodami sa: (1) zabrania ludzi do przeszlosci (lub do przyszlosci) dokonywane przez owe wehikuly czasu, (2) eksplozje wehikulow czasu (jedna z ktorych to eksplozji miala miejsce w 1178 roku kolo Tapanui w Nowej Zelandii - patrz opisy z totaliztycznej strony "tapanui_pl.htm"), (3) uprowadzenia ludzi do UFO ktore trwaja wiele dni a koncza sie czasami wczesniej niz sie zaczely (ich przyklady opisuje traktat [3b] - dostepnym na totaliztycznej stronie "tekst_3b.htm" oraz rozdzial T z monografii [1/4] - dostepnej na totaliztycznej stronie "tekst_1_4.htm"), (4) uprowadzenia do UFO w ktorych zabrani NIE doswiadczaja drogi powrotnej (tj. zamiast powrotu z uprowadzenia ich czas jest cofany do tylu), czy np. (5) zdjecia owych wehikulow czasu (przyklady zdjec wehikulow czasu w dzialaniu pokazane sa m.in. na totaliztycznej stronie "immortality_pl.htm", a takze na rysunku N1 z tomu 11 ilustrowanej wersji monografii [1/5] w PDF - dostepnej na totaliztycznej stronie "tekst_1_5.htm").
3. Podroze do przeszlosci. Nastepnym dowodem na istnienie z gory zaprogramowanej przyszlosci sa zabrania ludzi do przeszlosci. Jak bowiem sie okazuje, relatywnie sporo ludzi jest zabieranych do przeszlosci - czesto zmieniajac tam najrozniejsze juz zaszle zdarzenia. Jak zas trafnie to wydedukowali autorzy ksiazek i filmow "science fiction", gdyby przyszlosc NIE byla z gory zaprogramowana, wowczas kazda nawet najmniejsza zmiana w przeszlosci powodowalaby kumulacyjne (lawinowe) zmiany w naszej terazniejszosci. (Wszakze dla przeszlosci, terazniejszosc jest przyszloscia.) Tymczasem na przekor zmian w przeszlosci, nasza terazniejszosc NIE ulega znaczacej zmianie. To zas oznacza, ze w owej przeszlosci obecna terazniejszosc byla juz z gory zaprogramowana. Na faktycznosc owych zabran do przeszlosci polaczonych z niezamierzonym wprowadzaniem zmian do przyszlosci istnieje dosyc bogata dokumentacja - np. patrz ksiazka [8V5.3] piora Rodney Davies "Nadprzyrodzone znikniecia" (tytul oryginalu "Supernatural Disappearances"), Dom Wydawniczy Limbus (85-959 Bygoszcz, skr. poczt. 21,
...
Rozwazajac czy przyszlosc jest zaprogramowana nalezy ogólnie spojrzec na zagadnienie podróży w czasie.Przez wiele lat wyłącznie temat ksiazek sci-fi ,dopiero w latach 70tych i 80tych nabral naukowego wymiaru.Wczesniej fizycy uznawali to z gory za niemozliwe,bo "paradoks dziadka" itp,beda powodowac istnienie naturalnych barier uniemozliwiajacych takie wyprawy.Wszystko zmienil rozwoj fizyki kwantowej i Stephen Hawking który w swych książkach przedstawił teorie na to ze sprawa jednak jest do rozwiazania.Stworzył tzw.teorię strun ,czy tez wielu wymiarów.Nią się posługując stworzył kilka rozwiązań które w chwili obecnej są za najpopularniejsze i akceptowane przez większość fizyków. 1)czarna dziura jako tunel którym możemy wybrać się np .w przyszłość.Obiekty te pochłaniają nawet czas ,więc po "drugiej stronie" będzie on inny niz po "naszej".Mamy jednak mały problem.Skoro cz.dz.miażdzy wszystko,to zmiazdzy takze nas i nasz pojazd... 2)Stworzenie tzw tunelu czasoprzestrzennego,tzw wormwhole'a .Jest to sztuczne zaginanie czasoprzestrzeni tak jak kartki papieru i wytyczenie czegoś w rodzaju skrótu.Po przebyciu tego skrótu mozemy znalezc sie w przeszlosci lub przyszlosci .Jednak do zagięcia czasoprzestrzeni jest potrzebne dysponowanie GIGANTYCZNYMI ilosciami energii.Skoro mamy problemy z energia na naszej planecie,to jak tu rozwazac cos takiego 3) podróż w czasie poprzez tzw hiperprzestrzeń,czyli miejsce gdzie nie istnieje ani czas ani przestrzeń.Motyw ten pojawił się m.in. w serialu Star Trek .Z hiperprzestrzeni z kolei mozemy "przejsc" w dowolne miejsce w czasie i przestrzeni.Zarowno w przypadku hiperprzestrzeni ,jak i tuneli czasoprzestrzennych mamy mozliwosc nie tylko podrozy w czasie ale rowniez pokonywanie niewyobrazalnych odleglosci w ciagu kilku sekund. To strona techniczna.Natomiast jak wyglada punkt widzenia fizykow odnosnie tzw paradoksu dziadka.Oto slowa jednego z nich,pracownika jednego z tajnych projektow w USA (wywiad): Dobrze. (długa pauza) Sprawa z pętlami czasowymi polega na tym, że istnieje bardzo wiele równoległych czasoprzestrzeni, wiele rozgałęzień. Ale nie ma paradoksów. Jeżeli cofniesz się w czasie i zabijesz swojego dziadka, to powinien wystąpić paradoks dziadka, często opisywany, ale nie będzie żadnego paradoksu. Kiedy cofniesz się w czasie i zmienisz przeszłość, stworzy się inna czasoprzestrzeń, która jest odgałęzieniem oryginalnej. W tej czasoprzestrzeni ty możesz w ogóle się nie narodzić, możesz nie istnieć, więc ten aspekt paradoksu jest prawdziwy. Ale w czasoprzestrzeni, w której żyjesz tu i teraz, istniejesz, i w niej nic się nie zmieni. Nie ma paradoksu. To proste... rozumiecie? Po prostu mamy do czynienia z różnymi odgałęziami drzewa czasu. Nie narusza się żadnych zasad. Wszystkie przyszłe zdarzenia są możliwe, ale nigdy nie wiadomo czy się zdarzą. To ważne, bardzo ważne rozróżnienie. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć. Niejako w opozycji do tej popularnej teorii,stoi dipolarna teoria czasu,autorska teoria stworzona przez autora,ktora zakłada mozliwosc bezposredniej ingerencji w przeszlosc w NASZEJ linii czasu(czyli bez wprowadzania elementu równoległej rzeczywistosci),to samo dotyczy przyszlosci która wg.tej teorii jest tylko JEDNA i zaprogramowana.Pragnę więc zapytać autora o Jego opinię na temat teorii klasycznej,zaprezentowanej powyzej ,czy jest ona blędna czy też moze zawiera jakies punkty wspólne z "dipolarnym konceptem czasu".
> Rozwazajac czy przyszlosc jest zaprogramowana nalezy og lnie spojrzec > na zagadnienie podr y w czasie.Przez wiele lat wy cznie temat > ksiazek sci-fi
podr e podr ami, narazie to tylko hipotezy i spekulacje, ale faktem i sugesti dla teorii e przysz o jest odg rnie zaprogramowana, s sny prorocze.
<drhabherezjapochw...@yahoo.com> wrote: > On 11 Lip, 17:53, A.L. <alewa...@aol.com> wrote:
> > On Sat, 11 Jul 2009 08:32:29 -0700 (PDT), dr hab. Herezja Pochwała
> > <drhabherezjapochw...@yahoo.com> wrote: > > >Wal się, palancie.
> > Ty tez
> > A.L.
> Tak naprawdę niczym nie różnisz się od ksRobaka z Nowej Huty.
> On tak naprawdę nie wierzy w Re1, tylko plecie żeby zyskać poklask.
> --
> Pewnie nie zrozumiałeś. Ale skoro nie rozumiesz, że silne A.I. to > tylko kwestia czasu, to nic nie rozumiesz.
> "The main argument against A.I. is that it is just a program.
Zdolność istnienia A.I. i w ogóle do jakiejkolwiek akcji oprócz dążenia do równowagi i stagnacji ściśle określa tchnienie dane człowiekowi przez Boga i przekazane przez człowieka swojemu otoczeniu.
Tak, żyjemy w A.I. To chyba jakiś taki kokon, do którego trafia się po większych uszkodzeniach świata. Z jednej strony jest piekielnie prymitywny i męczęcy, z drugiej cieszmy się póki jeszcze ciągnie i nie musimy się przebudzać do swojej boskiej natury, w której nie ma zapomnienia.
>Tak, yjemy w A.I. To chyba jaki taki kokon, do kt rego trafia si po >wi kszych uszkodzeniach wiata. >Z jednej strony jest piekielnie prymitywny i m cz cy, z drugiej >cieszmy si p ki jeszcze ci gnie i nie musimy si przebudza do swojej >boskiej natury, w kt rej nie ma zapomnienia.
> Rozwazajac czy przyszlosc jest zaprogramowana nalezy ogólnie spojrzec > na zagadnienie podróży w czasie.Przez wiele lat wyłącznie temat > ksiazek sci-fi ,dopiero w latach 70tych i 80tych nabral naukowego > wymiaru.Wczesniej fizycy uznawali to z gory za niemozliwe,bo "paradoks > dziadka" itp,beda powodowac istnienie naturalnych barier > uniemozliwiajacych takie wyprawy.Wszystko zmienil rozwoj fizyki > kwantowej i Stephen Hawking który w swych książkach przedstawił teorie > na to ze sprawa jednak jest do rozwiazania.Stworzył tzw.teorię > strun ,czy tez wielu wymiarów.Nią się posługując stworzył kilka > rozwiązań które w chwili obecnej są za najpopularniejsze i akceptowane > przez większość fizyków. 1)czarna dziura jako tunel którym możemy > wybrać się np .w przyszłość.Obiekty te pochłaniają nawet czas ,więc po > "drugiej stronie" będzie on inny niz po "naszej".Mamy jednak mały > problem.Skoro cz.dz.miażdzy wszystko,to zmiazdzy takze nas i nasz > pojazd... > 2)Stworzenie tzw tunelu czasoprzestrzennego,tzw wormwhole'a .Jest to > sztuczne zaginanie czasoprzestrzeni tak jak kartki papieru i > wytyczenie czegoś w rodzaju skrótu.Po przebyciu tego skrótu mozemy > znalezc sie w przeszlosci lub przyszlosci .Jednak do zagięcia > czasoprzestrzeni jest potrzebne dysponowanie GIGANTYCZNYMI ilosciami > energii.Skoro mamy problemy z energia na naszej planecie,to jak tu > rozwazac cos takiego 3) podróż w czasie poprzez tzw > hiperprzestrzeń,czyli miejsce gdzie nie istnieje ani czas ani > przestrzeń.Motyw ten pojawił się m.in. w serialu Star Trek .Z > hiperprzestrzeni z kolei mozemy "przejsc" w dowolne miejsce w czasie i > przestrzeni.Zarowno w przypadku hiperprzestrzeni ,jak i tuneli > czasoprzestrzennych mamy mozliwosc nie tylko podrozy w czasie ale > rowniez pokonywanie niewyobrazalnych odleglosci w ciagu kilku sekund. > To strona techniczna.Natomiast jak wyglada punkt widzenia fizykow > odnosnie tzw paradoksu dziadka.Oto slowa jednego z nich,pracownika > jednego z tajnych projektow w USA (wywiad): > Dobrze. (długa pauza) > Sprawa z pętlami czasowymi polega na tym, że istnieje bardzo wiele > równoległych czasoprzestrzeni, wiele rozgałęzień. Ale nie ma > paradoksów. Jeżeli cofniesz się w czasie i zabijesz swojego dziadka, > to powinien wystąpić paradoks dziadka, często opisywany, ale nie > będzie żadnego paradoksu. Kiedy cofniesz się w czasie i zmienisz > przeszłość, stworzy się inna czasoprzestrzeń, która jest odgałęzieniem > oryginalnej. W tej czasoprzestrzeni ty możesz w ogóle się nie > narodzić, możesz nie istnieć, więc ten aspekt paradoksu jest > prawdziwy. Ale w czasoprzestrzeni, w której żyjesz tu i teraz, > istniejesz, i w niej nic się nie zmieni. Nie ma paradoksu. To proste... > rozumiecie? Po prostu mamy do czynienia z różnymi odgałęziami drzewa > czasu. Nie narusza się żadnych zasad. Wszystkie przyszłe zdarzenia są > możliwe, ale nigdy nie wiadomo czy się zdarzą. To ważne, bardzo ważne > rozróżnienie. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć. > Niejako w opozycji do tej popularnej teorii,stoi dipolarna teoria > czasu,autorska teoria stworzona przez autora,ktora zakłada mozliwosc > bezposredniej ingerencji w przeszlosc w NASZEJ linii czasu(czyli bez > wprowadzania elementu równoległej rzeczywistosci),to samo dotyczy > przyszlosci która wg.tej teorii jest tylko JEDNA i > zaprogramowana.Pragnę więc zapytać autora o Jego opinię na temat > teorii klasycznej,zaprezentowanej powyzej ,czy jest ona blędna czy też > moze zawiera jakies punkty wspólne z "dipolarnym konceptem czasu".
Ciekawe czy czytelnik kiedys sie zastanawial dlaczego ludzie ustanowili m.in. tzw. prawa "copyright"? Jak sie okazuje, podstawowym powodem wprowadzenia praw copyright, a takze wprowadzenia tajemnic przemyslowych, sekretow zawodowych, chronionych receptur, patentow, zastrzezonych wzorow przemyslowych, oraz setek innych utrudnien kopiowania, jest poniewaz naturalne prawa i zasady na jakich wszechswiat dziala powoduja iz poznawanie, kopiowanie i wykorzystywanie cudzego jest znacznie latwiejsze od wymyslenia czegos nowego i stworzenia czegos wlasnego. To zas, w polaczeniu z wrodzonym lenistwem ludzi, powoduje ze jesli tylko istnieje jakakolwiek mozliwosc aby cos cudzego dalo sie skopiowac lub uzyc, zamiast pracowicie wymyslac, tworzyc, czy budowac swoje wlasne, wowczas wszyscy natychmiast to kopiuja. Gdyby wiec ludzie nie zaczeli nawzajem sobie przeszkadzac w dokonywaniu kopiowania m.in. poprzez ustanawianie owych praw copyright, zastrzezen, patentow, tajemnic, itp., wowczas wszyscy by wylacznie kopiowali i uzywali cudze, zas nikt NIE chcialby pracowicie tworzyc swego wlasnego.
Najwiekszym tworca jaki tylko istnieje, jest sam Bog. Wszakze to Bog wymyslil wszystko co znamy, oraz stworzyl wszystko co wokol widzimy. Niestety, dla wielu powodow Bog nie moze ponakladac praw "copyright" na swoja tworczosc. Tymczasem naturalne prawa i zasady dzialania wszechswiata powoduja, ze ludziom znacznie latwiej przychodzi poznawanie, kopiowanie i uzywanie tego co Bog stworzyl, niz Bogu przyszlo wymyslanie tego lub przychodzi wymyslanie czegos zupelnie nowego i nastepnego. Gdyby wiec Bog pozwolil ludziom latwo poznawac, uzywac i kopiowac to co Bog pracowicie stworzyl, wowczas ludzie szybko by poznali i nauczyli sie korzystac ze wszystkiego co tylko Bog stworzyl. Bog zas przestalby miec przewage wiedzy nad ludzmi. Nie ostaloby tez sie juz nic nowego do poznania we wszechswiecie. Aby wiec spowolnic nieco proces poznawania przez ludzi, Bog wprowadzil ten niezbyt dla ludzi przyjemny kanon (zasade) do swogo postepowania, mianowicie ze proces poznawania i tworzenia musi byc utrudniany ludziom na wszelkie dostepne sposoby.
Zelazne stosowanie przez Boga kanonu, ze "proces poznawania i tworzenia musi byc utrudniany ludziom na wszelkie mozliwe sposoby", dla nas ludzi wprowadza caly szereg nastepstw. Przykladowo, w odniesieniu do nauki ziemskiej kanon ten ma to nastepstwo, ze ze wszelkich mozliwych drog poznawania nowej wiedzy, nauka ziemska zawsze jest kierowana na droge ktora wiedzie przez najwieksza liczbe bledow i pomylek oraz ktora wymaga wlozenia mozliwie najwiekszego wysilku ludzkiego. Innymi slowy, oficjalna nauka ziemska odkrywa prawde dopiero wowczas kiedy calkowicie wyczerpuja sie wszelkie mozliwe nieprawdy jakie mogly ja zwiesc. Ponadto, nauka ta przyjmuje takie zasady dzialania i adoptuje takie tradycje, aby odkrywanie prawdy wymagalo mozliwie najwiekszgo wysilku jaki tylko Bogu daje sie od ludzi wymusic. Z kolei dla indywidualnych tworcow, zelazne stosowanie tego konanu powoduje, ze aby tworca cos nowego opracowal, najpierw musi przelamac wszelkie mozliwe przeszkody jakie tylko Bog jest w stanie postawic na jego drodze.
W tym miejscu warto podkreslic, ze faktyczne dzialanie tego kanonu daje sie relatywnie latwo potwierdzic. Wynika to z faktu, ze historia nauki oraz koleje losow poszczegolnych odkryc i wynalazkow musialyby byc drastycznie odmienne we wszechswiecie ktory NIE jest stworzony ani rzadzony przez Boga, a stad w ktorym taki kanon by NIE dzialal, od tej samej historii i losow we wszechswiecie w ktorym Bog wprowadzil ten kanon. Przykladowo, we wszechswiecie bez Boga i bez tego kanonu, odkrycia i wynalazki mialyby wylacznie "przypadkowy" charakter, zas pracochlonnosc ich dokonywania ani losy ich twocow NIE wykazywalyby wyraznego trendu charakteryzowanego meczarnia, utrudnieniami, przeszkodami, pomylkami, bladzeniem, itp. Tymczasem faktyczne istnienie i dzialanie "kanonu o koniecznosci przeszkadzania w procesach poznawania i tworzenia", staje sie doskonale widoczne i pewne wlasnie po historii i po sytuacji oficjalnej nauki ziemskiej, oraz po losach poszczegolnych odkryc i wynalazkow. Jesli bowiem dokladniej sie przygladnac historii owej nauki, wowczas sie okazuje, ze na praktycznie kazdym polu zawsze popelnia ona maksymalnie mozliwa liczbe bledow i pomylek. Bez przerwy tez zmuszona jest poprawiac to co wczesniej oficjalnie ustalono i twierdzono. Z kolei w losach odkryc i wynalazkow nieustannie widac powtarzalny trend, ze zawsze sa one powstrzymywane, zas ich tworcy zawsze sa karani.
Oczywiscie Bog jest wystarczajaco madry aby wiedziec, ze ludzie NIE dorosli jeszcze do zrozumienia i docenienia niektorych kanonow jakimi On sie kieruje w swoim postepowaniu z ludzmi. Dlatego omawiany tutaj kanon Bog tak realizuje, aby dla wielu ludzi wszystko wygladalo iz utrudnienia i przeszkody wprowadzne sa przez sily inne niz sam Bog. Dlatego przykladowo w przeszlosci Bog "symulowal" istnienie specjalnych "zawodowych przeszkadzaczy" - ktorzy kiedys nazywani byli "diablami". Obecnie Bog "symuluje" innych przeszkadzaczy, ktorych popularnie nazywamy "UFOnautami". Aby zas balansowac sytuacje jaka owe boskie "symulacje" soba wprowadzaja, niektorym ludziom, przykladowo autorowi niniejszego wywodu, Bog pozwala dociec prawdy. Tyle ze potem stwarza na Ziemi sytuacje aby prawda ta byla odrzucana lub ignorowana przez innych ludzi.
Przykladem ktory doskonale obrazuje nam owa droge oficjalnej nauki do poznania poprzez maksymalna liczbe bledow i pomylek jest tematyka podrozy w czasie. Z jednej strony mamy wszakze empiryczne dowody, fotograficzne przyklady, oraz szczegolowe wyjasnienia jak podrozowac przez czas. Przyjmuja one postac obserwacji i zdjec wehikulow UFO ktore juz obecnie podrozuja przez czas, a takze opisow zasad podrozowania przez czas dostarczanych nam przez owa oficjalnie odrzucana teorie wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Przyklady owych zdjec UFO i realiztycznych opisow zasad podrozowania przez czas przytoczone sa na totaliztycznej stronie internetowej o nazwie immortality_pl.htm. Z drugiej zas strony mamy "oficjalne naukowe stanowisko" w sprawie podrozowania przez czas, ktore jest az tak pelne wszelkich mozliwych bledow, paradoksow, zaprzeczen, wzajemnych kontradykcji,
...
> >Tak, yjemy w A.I. To chyba jaki taki kokon, do kt rego trafia si po > >wi kszych uszkodzeniach wiata. > >Z jednej strony jest piekielnie prymitywny i m cz cy, z drugiej > >cieszmy si p ki jeszcze ci gnie i nie musimy si przebudza do swojej > >boskiej natury, w kt rej nie ma zapomnienia.
> Ciebie tez wsadzam do KF
To chyba jedyne miejsce , gdzie mo esz jeszcze cokolwiek wsadzi ...
NAUKOWE DOWODY NA MOŻLIWOŚĆ ODBYWANIA PODRÓŻY W CZASIE Zlekcewazona i odrzucona przez tzw.powazna nauke ksiazka"Zakazana archeologia" dostarcza wiarygodnych przykladow istnienia zaawansowanej cywilizacji na Ziemi w roznych epokach geologicznych,daleko wczesniej niz to przyjmuja w swoich zalozeniach obecni archeolodzy i antropolodzy.Istnieją znaleziska majace po 300,a nawet 500 mln. lat ktore sa charakterystyczne dla cywilizacji rozwinietej conajmniej w stopniu takim jak nasza.Przykładem są metalowe rury,wyroby ze zlota czy srebra oraz odciski obuwia ,ktorych badania radioweglowe lub wiek warstw w ktorych je znaleziono potwierdzaja niezbicie wspomniany wiek. Wsrod wyjasnien dominuje teza,iz jest to dowod na to,ze rozwinieta cywilizacja na Ziemi istniala na dlugo przed okresem ktory oficjalna nauka uwaza za moment pojawienia sie naszych przodkow,czyli homo erectus.To sa fakty ktore sa zgrabnie "zamiatane pod dywan" ,bo zwyczajnie nie pasuja do obowiazujacej doktryny.Patrzac na to jak stara jest nasza planeta i szacujac ewolucje ludzi od prymitywnych do wspolczesnych na 2 mln lat,latwo sobie wyobrazic ze rozwinieta cywilizacja mogla istniec juz nawet...kilkadziesiat razy Zupełnie inną tezę prezentuje autor tego wątku: Owe znaleziska są dowodem na obecność cywilizacji pozaziemskich na naszej planecie praktycznie od zarania jej dziejów oraz dodatkowo,na umiejętność odbywania przez nie podróży w czasie w przeszłosc(obecnych pozaziemian) i "grzebanie" w naszej przeszłości-stąd znaleziska TAM gdzie nie powinno ich być.Ja osobiście nie mam wątpliwosci w prawdziwosc tego co opisano w ww.ksiazce.Kluczowym pytaniem jest tutaj:które z postawionych tu 2 wyjasnien jest prawdziwe?
> NAUKOWE DOWODY NA MOŻLIWOŚĆ ODBYWANIA PODRÓŻY W CZASIE > Zlekcewazona i odrzucona przez tzw.powazna nauke ksiazka"Zakazana > archeologia" dostarcza wiarygodnych przykladow istnienia zaawansowanej > cywilizacji na Ziemi w roznych epokach geologicznych,daleko wczesniej > niz to przyjmuja w swoich zalozeniach obecni archeolodzy i > antropolodzy.Istnieją znaleziska majace po 300,a nawet 500 mln. lat > ktore sa charakterystyczne dla cywilizacji rozwinietej conajmniej w > stopniu takim jak nasza.Przykładem są metalowe rury,wyroby ze zlota > czy srebra oraz odciski obuwia ,ktorych badania radioweglowe lub wiek > warstw w ktorych je znaleziono potwierdzaja niezbicie wspomniany wiek. > Wsrod wyjasnien dominuje teza,iz jest to dowod na to,ze rozwinieta > cywilizacja na Ziemi istniala na dlugo przed okresem ktory oficjalna > nauka uwaza za moment pojawienia sie naszych przodkow,czyli homo > erectus.To sa fakty ktore sa zgrabnie "zamiatane pod dywan" ,bo > zwyczajnie nie pasuja do obowiazujacej doktryny.Patrzac na to jak > stara jest nasza planeta i szacujac ewolucje ludzi od prymitywnych do > wspolczesnych na 2 mln lat,latwo sobie wyobrazic ze rozwinieta > cywilizacja mogla istniec juz nawet...kilkadziesiat razy > Zupełnie inną tezę prezentuje autor tego wątku: Owe znaleziska są > dowodem na obecność cywilizacji pozaziemskich na naszej planecie > praktycznie od zarania jej dziejów oraz dodatkowo,na umiejętność > odbywania przez nie podróży w czasie w przeszłosc(obecnych pozaziemian) > i "grzebanie" w naszej przeszłości-stąd znaleziska TAM gdzie nie > powinno ich być.Ja osobiście nie mam wątpliwosci w prawdziwosc tego co > opisano w ww.ksiazce.Kluczowym pytaniem jest tutaj:które z > postawionych tu 2 wyjasnien jest prawdziwe?
Doskonala i wysoce konstruktywna argumentacja. Przyjmuje ona jednak niepisane zalozenie, ze 'nasz swiat fizyczny wcale NIE zostal stworzony przez Boga ani obecnie NIE jest zarzadzany przez Boga - a stad ze NIE dziala w naszym swiecie fizycznym zadna nadrzedna istota ktora dla istotnych powodow zdecydowala by sie "sfabrykowac" okreslone dowody'. Tymczasem aby moc przyjac takie niepisane zalozenie, trzebaby najpierw udowodnic ze Bog faktycznie NIE istnieje ani nie zarzadza Ziemia - czego narazie NIKT nie udowodnil. Dlatego aby w pelni odpowiedzic na powyzsze argumenty, konieczne jest najpierw rozwazenie roznic pomiedzy "faktami" i "dowodami" jakie zaistnialyby we wszechswiecie w ktorym NIE ma Boga, a "faktami" i "dowodami" ze wszechswiata z Bogiem. Poniewaz jednak rozwazania takie wykraczaja poza tematyke niniejszego watka, dokonalem ich w punktach #C1 do #C3 z totaliztycznej strony "prawda.htm" (atualizacja z dnia 27 lipca 2009, lub pozniej). Strony te czytelnicy moga przegladnac m.in. pod adresami: http://prism.20fr.com/prawda.htm http://totalizm.20fr.com/prawda.htm http://totalism.50megs.com/prawda.htm Z kolei dyskusje nad owymi rozwazaniemi zapoczatkowalem na odrebnym watku, ktory czytelnicy znajda pod adresem http://groups.google.com/group/pl.sci.filozofia/browse_thread/thread/... Proponuje wiec aby teaz kliknac na ten zielony link i przejsc pod adres http://groups.google.com/group/pl.sci.filozofia/browse_thread/thread/... tam zas przegladnac moja odpowiedz na powyzsze konstruktywne uwagi.