2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi "koniec swiata"
Subject: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi "koniec swiata"
Jak dlugo siegam pamiecia, co kilka lat jacys nastepni "falszywi prorocy zaglady" obwieszczaja, ze wlasnie nadchodzi "koniec swiata" i wyznaczaja nawet termin kiedy caly swiat ma ulec ostatecznej zagladzie. Potem, gdy termin ow mija i nic sie NIE staje, wyznaczaja oni nastepny termin i udaja ze wiedza o czym mowia a nawet podpieraja sie w tym celu jakimis "autorytatywnymi danymi".
Po kolejnym fiasku takich "przewidywan" dla roku 2000, kiedy to zgodnie z prognozami wielu fatalistow swiat mial sie skonczyc m.in. z powodu komputerowego wirusa "Y2K", owi "falszywi prorocy" wyznaczyli nastepny termin "konca swiata", jakim wedlug ich opinii ma byc grudzien 2012 roku. Tym razem jakoby termin ma byc wiarygodny, bowiem opiera sie na starozytnym "kalendarzu Indian" - ciagle pamietajacym epoke kamienia lupanego, chociaz znanym tez w historii jako niezdolny do ujawnienia swoim mocodawcom ze wlasnie nadchodzil ich koniec.
Poniewaz na stronie "seismograph_pl.htm" wyjasniam najwazniejsze aspekty problemu naturalnych katastrof, za swoj obowiazek uwazam rowniez rozwianie tam obaw co do owego roku 2012. Tu zas powtorze najwazniejsze argumenty. Gwarantuje tez tu kazdemu, ze swiat sie NIE skonczy w grudniu 2010 roku. Chociaz spowodowane przez niemoralnych ludzi nasilanie sie katastrof naturalnych, w polaczeniu z uporem ludzi w dalszym wyniszczaniu naszej planety, moze spowodowac spore wyludnienie Ziemi jakie bedzie mialo miejsce juz w niedalekiej przyszlosci. Wyludnienie to moze nawet doprowadzic do juz niedlugiego wypelnienia sie owej starej polskiej przepowiedni opisanej w punktach #H1 do #H4 totaliztycznej strony o nazwie "przepowiednie.htm", ze nasza planeta az tak sie wyludni, iz "czlowiek bedzie calowal ziemie jesli zobaczy na niej slady innego czlowieka". Wszakze Bog uzywa katastrof tylko dla korygowania moralnosci ludzi. Niedoskonali ludzie sa zas Bogu ogromnie potrzebni. Stanowia oni bowiem narzedzie i pomoc eksperymentalna jakie Bog nieustannie uzywa w celu powiekszania swojej wiedzy - tak jak to opisalem m.in. w punkcie #F1 totaliztycznej strony o nazwie "rok.htm".
Ja wcale NIE jestem jedyna osoba, ktora od dawna stara sie upewnic innych ludzi, ze ani w grudniu 2012 roku, ani o zadnej innej dacie jaka zapewne po roku 2012 ponownie wyznacza owi "prorocy calkowitej zaglady ludzkosci", wcale NIE bedzie "konca swiata". Podobne upewnienia, tyle ze uzasadniane zupelnie innymi przeslankami niz te ktore wynikaja z moich badan, co jakis czas ukazuja sie w publikatorach. Przykladowo, jedno z nich opublikowane bylo w pisanej formie w artykule "World not ending, says guru" (tj. "swiat sie nie konczy, potwierdza guru"), ze strony 6 malezyjskiej gazety The Sun (free copy), wydanie z wtorku (Tuesday), August 17, 2010. Artykul ten powtarza wypowiedz "guru z Indii", tj. niejakiego Sri Sri Ravi Shankar, 54, zalozyciela i wlasciciela "Art of Living Foundation" - tj. fundacji ktora oplacana jest przez Narody Zjednoczone (United Nation) aby dziala w zniszczonych wojna obszarach, takich jak Kosovo, Irak, czy Afganistan. Zapewne w ramach tego zadania, w pokojowej Malezji fundacja ta realizowala serie programow jakie przekonywaly ludzi aby wyzbyli sie uprzedzen na temat rasy, religii, wyksztalcenia, przynaleznosci spolecznej, itp., oraz nauczaly Malezyjczykow jak maja sie rehabilitowac, motywowac, modlic i zyc w pokoju. Na temat konca swiata, ow guru przekazal 8000 tlumowi ze stadionu w Penang, Malezja, ze w 2012 roku swiat jedynie dozna transformacji na bardziej duchowy i oparty na wiekszej milosci blizniego. Artykul nie wyjasnil jednak, ani co bedzie napedzalo owa transformacje, ani jak zdaniem owego guru transformacja ta sie dokona.
Dostepny jest rowniez najrozniejszy material dowodowy, ktory takze dowodzi ze w grudniu 2012 roku wcale NIE bedzie "konca swiata". Jednym z najbardziej ilustracyjnych przykladow takiego materialu dowodowego sa "wglady do przyszlosci". Wszakze niektorzy ludzie (np. rozwaz Nostradamusa) byli w przeszlosci, oraz ciagle sa obecnie, zabierani do przyszlosci, gdzie jest im demonstrowane ze swiat ciagle bedzie wowczas istnial. Przykladowo, w punkcie #J3 strony o nazwie "wszewilki_jutra.htm" opisana jest dokladniej moja podroz do przyszlosci. Podroz ta wybiegala znacznie poza rok 2012, bowiem widzialem w niej stare drzewa majace okolo 50 do 100 lat, jakie rosly w mojej rodzinnej wsi Stawczyk w miejscach gdzie obecnie wcale NIE ma drzew. Obecnie wiec szacuje, ze najprawdopodobniej bylem w Stawczyku przyszlosci w 2222 roku - po szczegoly patrz punkt #C4 ze strony o nazwie "stawczyk.htm". Owo oszacowanie oznacza, ze prawdopodobnie byl mi dany wglad do przyszlosci ktora odlegla jest od dzisiaj o ponad 212 lat (niniejsza notatke pisze bowiem w sierpniu 2010 roku). Fakt wiec, ze niektorzy ludzie zabierani sa do przyszlosci i widza tam, ze swiat ciagle bedzie wowczas istanial i nawet "mial sie zupelnie dobrze", dowodzi dosyc jednoznacznie, ze obecne straszenie ludzi rokiem 2012 jest tylko kolejnym z dlugiej listy przykladow "straszenia koncem swiata", ktore to straszenie jest tak ulubionym zajeciem tych ktorych Biblia opisuje mianem "falszywych prorokow".
Jednym z najpewniejszych sposobow oszacowania stopnia zblizenia sie ludzkosci do "konca swiata", jest oszacowanie jak zrealizowany zostal tzw. "boski plan". Podobnie bowiem jak zycie kazdego z ludzi jest rzadzone rodzajem "programu zycia", jakiego ponowne uruchamianie pozwala np. na urzeczywistnianie tzw. "uwiezionej niesmiertelnosci", rowniez zycie calego swiata fizycznego jest rzadzone specjalnym programem ktory w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji nazywany jest "przestrzenia czasowa". Tresc owego programu zostala czesciowo ujawniona ludziom roznymi zrodlami, np. rozwaz te wersety Biblii ktore wyjasniaja ze ludzie pokonaja smierc dopiero przy samym koncu czasow. Jak tez dokumentuja to niektore fakty z zycia, przykladowo dzialanie tzw. "przeklenstwa wynalazcow" opisywanego m.in. w punkcie #F1 strony o nazwie "rok.htm" - ktore NIE pozwala aby przedwczesne wynalazki popsuly precyzje urzeczywistniania tego planu, Bog stopniowo wprowadza w zycie ten swoj "boski plan" z iscie zelazna konsekwencja. Jesli wiec ludzie chca sie dowiedziec kiedy dokladnie nastapi "koniec swiata", wowczas powinni sprawdzic na jakim poziomie realizacji owego "boskiego planu" ludzkosc wlasnie sie znajduje. Doskonalym zas wskaznikiem poziomu zrealizowania tego "boskiego planu" jest tzw. "Tablica Cyklicznosci" mojego wynalazku, opisywana na calym szeregu totaliztycznych opracowan - m.in. w podrozdzialach B1 i M6 z tomow 2 i 10 monografii [1/4], czy na totaliztycznych stronach internetowych o nazwach "propulsion_pl.htm", "magnocraft_pl.htm" i "pajak_jan.htm". Zgodnie z informacja dostarczana nam owa "Tablica Cyklicznosci", do chwili obecnej Bog pozwolil ludziom urzeczywistnic jedynie niecale 30% wynalazkow (i to jedynie tych najbardziej prymitywnych i prostych) jakie ludzkosc ma urzeczywistnic przed nadejsciem "konca swiata". To zas oznacza, ze swiat fizyczny istnieje dopiero przez NIE dluzej niz jakies 30% zaplanowanego przez Boga czasu swego istnienia.
Podsumowujac rozwazania z tego wpisu, na bazie raczej rozleglego materialu dowodowego daje sie dosyc jednoznacznie wykazac, ze w 2012 roku NIE bedzie konca swiata fizycznego. Ja od wielu juz lat badam tego typu sprawy, stad mam podstawy logiczne i empiryczne aby z calym swym autorytetem gwarantowac, ze straszenie rokiem 2012 jest jedynie kolejnym upowszechnianiem paniki przez tzw. "falszywych prorokow". Jednak zaprzeczajac tu definitywnie mozliwosci "konca swiata", chcialbym jednoczesnie wyraznie podkreslic, ze niemoralnosc ludzka stacza sie ostatnio coraz blizej poziomu ktorego Bog najwyrazniej NIE ma zamiaru dalej tolerowac. Dlatego, zgodnie z tym co wyjasnilem na totaliztycznych stronach o nazwach "seismograph_pl.htm" i "day26_pl.htm", z coraz wieksza pewnoscia nalezy sie spodziewac, ze w najblizszych latach owo nasilanie sie naturalnych katastrof, albo stopniowo, albo tez raptownie, usunie z Ziemi wiekszosc niemoralnych osobnikow i niemoralnych spolecznosci. Dla tych zas niemoralnych ludzi ktorzy z powodu praktykowania filozofii pasozytnictwa juz wkrotce beda musieli umrzec, faktycznie ich malenkie swiatki niedlugo sie skoncza.
Z kolei jednym z przykladow materialu dowodowego jaki definitywnie zaprzecza mozliwosci nadejscia "konca swiata" w 2012 roku, jest moja wizyta we wsi Stawczyk z dalekiej przyszlosci (prawdopodobnie w 2222 roku). Wizyta ta opisana jest m.in. w punkcie #J3 totaliztycznych stron: http://energia.sl.pl/wszewilki_jutra.htm http://pigs.20megsfree.com/wszewilki_jutra.htm http://totalism.50megs.com/wszewilki_jutra.htm http://mozajski.freewebspace.com/wszewilki_jutra.htm Warto tez wiedziec, ze niemal kazdy temat z tego forum, w tym i temat mojej wizyty w Stawczyku dalekiej przyszlosci, jest powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu jakie ciagle istnieja (moja wizyta w przyszlosci jest tam omawiana we wpisie numer #169). Dwa ostatnie takie blogi
...
On Wed, 18 Aug 2010 23:58:47 -0700 (PDT), JP3 wrote: >Po kolejnym fiasku takich "przewidywan" dla roku 2000, kiedy to >zgodnie z prognozami wielu fatalistow swiat mial sie skonczyc m.in. z >powodu komputerowego wirusa "Y2K"
Ale dziekim tym fatalistom zabrano sie do roboty z wyprzedzeniem i konca cywilizowanego swiata nie bylo. A sa przyklady ze moglo sie skonczyc roznie.
>Ja wcale NIE jestem jedyna osoba, ktora od dawna stara sie upewnic >innych ludzi, ze ani w grudniu 2012 roku, ani o zadnej innej dacie >jaka zapewne po roku 2012 ponownie wyznacza owi "prorocy calkowitej >zaglady ludzkosci", wcale NIE bedzie "konca swiata".
O ty falszywy proroku .. a dinozaury wyginely. A lodowiec na nasz kraj trzy razy nadchodzil.
>Dostepny jest rowniez najrozniejszy material dowodowy, ktory takze >dowodzi ze w grudniu 2012 roku wcale NIE bedzie "konca swiata".
Dowodowy powiadasz ... jak sie dowodzi ze w 2012 nie p* w nas kometa ?
Discussion subject changed to "2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi "koniec swiata"" by opluk
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi "koniec swiata"
> Jak dlugo siegam pamiecia, co kilka lat jacys nastepni "falszywi > prorocy zaglady" obwieszczaja, ze wlasnie nadchodzi "koniec swiata" i > wyznaczaja nawet termin kiedy caly swiat ma ulec ostatecznej > zagladzie. Potem, gdy termin ow mija i nic sie NIE staje, wyznaczaja > oni nastepny termin i udaja ze wiedza o czym mowia a nawet podpieraja > sie w tym celu jakimis "autorytatywnymi danymi".
Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi "koniec swiata"
On Thu, 19 Aug 2010 17:01:49 +0200, ?opluk <op...@opluk.pl> wrote: >W dniu 2010-08-19 08:58, JP3 napisal(a): >> Jak dlugo siegam pamiecia, co kilka lat jacys nastepni "falszywi >> prorocy zaglady" obwieszczaja, ze wlasnie nadchodzi "koniec swiata" i >> wyznaczaja nawet termin kiedy caly swiat ma ulec ostatecznej >> zagladzie. Potem, gdy termin ow mija i nic sie NIE staje, wyznaczaja >> oni nastepny termin i udaja ze wiedza o czym mowia a nawet podpieraja >> sie w tym celu jakimis "autorytatywnymi danymi".
>Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie
no masz. doktor nam sie popsul. no koniec swiata! <rs>
Discussion subject changed to "2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi" by hss
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
> On Thu, 19 Aug 2010 17:01:49 +0200, ?opluk <op...@opluk.pl> wrote:
> >W dniu 2010-08-19 08:58, JP3 napisal(a): > >> Jak dlugo siegam pamiecia, co kilka lat jacys nastepni "falszywi > >> prorocy zaglady" obwieszczaja, ze wlasnie nadchodzi "koniec swiata" i > >> wyznaczaja nawet termin kiedy caly swiat ma ulec ostatecznej > >> zagladzie. Potem, gdy termin ow mija i nic sie NIE staje, wyznaczaja > >> oni nastepny termin i udaja ze wiedza o czym mowia a nawet podpieraja > >> sie w tym celu jakimis "autorytatywnymi danymi".
> >Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie
> no masz. doktor nam sie popsul. no koniec swiata! <rs>
Doigrał się. W końcu go namierzyli i zainfekowali. A co!.
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
<kiepsk.SKA...@gazeta.pl> wrote: >> >Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie >> no masz. doktor nam sie popsul. no koniec swiata! <rs> >Doigrał się. W końcu go namierzyli i zainfekowali. A co!.
moze nawet go podmienili? juz nikomu nie bedzie mozna wierzyc na tej grupie. <rs>
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
> On Thu, 19 Aug 2010 18:18:08 +0000 (UTC), " hss" > <kiepsk.SKA...@gazeta.pl> wrote:
> >> >Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie > >> no masz. doktor nam sie popsul. no koniec swiata! <rs> > >Doigrał się. W końcu go namierzyli i zainfekowali. A co!.
> moze nawet go podmienili?
Wystarczyłoby że się jakiś ufol w niego wcielił. Prostsze. I oszczędność jednego ciała. Czyli Ockham działa.
> juz nikomu nie bedzie mozna wierzyc na tej > grupie. <rs>
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
>> On Thu, 19 Aug 2010 18:18:08 +0000 (UTC), " hss" >> <kiepsk.SKA...@gazeta.pl> wrote:
>> >> >Skoro sam doktor tak mowi, to mozemy spac spokojnie >> >> no masz. doktor nam sie popsul. no koniec swiata! <rs> >> >Doigrał się. W końcu go namierzyli i zainfekowali. A co!. >> moze nawet go podmienili? >Wystarczyłoby że się jakiś ufol w niego wcielił. >Prostsze. I oszczędność jednego ciała. Czyli Ockham działa.
a co jak ten UFOk przy przekupiony i dzialal na zlecenie ... hmmm to za gebokie. sam sie pogubilem.
>> juz nikomu nie bedzie mozna wierzyc na tej >> grupie. <rs> >Ja sobie tam wierzę. Wy mi nie musicie ;)
widzisz, widzisz. to pierwsza oznaka, ze tez zostales podniemiony. <rs>
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
Całkowicie zgadzam sie z autorem co do roku 2012.Bedzie to rok,jak kazdy inny.A komety czy asteroidy ,dlaczego akurat mialyby uderzyc w 2012? Moze sie to zdarzyc nawet jutro albo za 1000 lat.I nic na to nie poradzimy. Proponuje zajac sie innym ciekawym zagadnieniem,mianowicie zeszloroczną podróżą autora do Wszewilek przyszłosci.Takie podróże nieczesto sie ludziom zdarzają.Oto fakty które pozostały mi w pamieci:Równa niczym stół droga,wykonana z materiału na którym nie słychać kroków.Domy,z których kazdy zamiast przedniej sciany mial wielkie przyciemniane okno.Bardzo interesujacym byl tez fakt BRAKU jakichkolwiek slupow energetycznych."przewodnik" powiedział:"oni uzywaja juz innego systemu".Ciekawe jaki to system? Czy z zastosowaniem urzadzen"free energy".Jest to ciekawe,bowiem wskazuje iz byc moze skoncza sie problemy energetyczne swiata.Autobus tez byl napedzany innym niz spalinowy silnikiem,bo autor nie slyszal zadnego dzwieku.Wreszcie ludzie:mówiacy po polsku i wygladajacy na w miare zamoznych.To takze jest pocieszajace bo daje nadzieje na dobrobyt w przyszlosci naszego kraju.Ktos mógłby zapytac:Po co ktoś zabiera profesora do przyszłosci?Ja sadze ze to ktos,kto obserwuje profesora,zna jego teorie o podrozach w czasie i sprawil mu prezent w postaci tej podrozy.Dodatkowym argumentem za prawdziwoscia tej tezy byla obecnosc pojazdu,ktorym autor zostal przetransportowany.Byl to zapewne magnokraft zdolny do podrozy w czasie.Z pewnoscia autor mial do czynienia z inteligencja pozaziemska(no bo ktoz by inny?) A wy,drodzy dyskutanci,co sadzicie o tej sprawie?
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
On Aug 19, 4:53 pm, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote: ...
> Dowodowy powiadasz ... jak sie dowodzi ze w 2012 nie p* w nas kometa ?
> J.
Dowiedzenia, ze w 2012 roku Ziemi nie zniszczy calkowicie np. mordercza kometa, daje sie dokonac dokladnie tak samo jak w punkcie #B8 stronie "seismograph_pl.htm" dostepnej np. pod adresami http://alert.1hwy.com/seismograph_pl.htm http://capsule.20m.com/seismograph_pl.htm http://totalizm.fanspace.com/seismograph_pl.htm ja juz dowiodlem ze w 2012 roku NIE bedzie "konca swiata". Znaczy, uzywajac logiki i najrozniejszego empirycznego materialu dowodowego ktory wywodzi sie z wielu odmiennych zrodel jednak zawsze wskazuje nam dokladnie to samo, wystarczy najpierw dowiesc ze w 2012 roku wcale NIE bedzie "konca swiata" - jaki to koniec swiata nam ponownie zapowiadaja najrozniejsi "falszywi prorocy". Potem, wystarczy dowiesc, ze kazda definicja "konca swiata" oznacza m.in. calkowita zaglade wszystkich ludzi na Ziemi. Stad brak "konca swiata" oznacza m.in., ze nawet jesli Ziemia doswiadczy serie najrozniejszych katastrof, ktore w efekcie koncowym "wybija" i pousuwaja z Ziemi wiekszosc niemoralnych ludzi - tak jak to opisuje i podpiera materialem dowodowym totaliztyczna strona "day26_pl.htm" dostepna m.in. pod adresami http://energia.sl.pl/day26_pl.htm lub http://members.fortunecity.com/timevehicle/day26_pl.htm ciagle na Ziemi przyzyja jacys ludzcy wyznawcy filozofii totalizmu, czyli ciagle rasa ludzka przetrwa - co faktycznie oznacza, ze NIE bedzie wowczas konca swiata.
Tak nawiasem mowiac, to kolejnym materialem dowodowym, jaki potwierdza ze w 2010 roku NIE bedzie "konca swiata", tyle tylko ze ow material jest akceptowalny jako dowod jedynie przez ludzi majacych wymagany swiatopoglad i wymagana wiedze na temat Boga, jest osobista obietnica Boga, opisana m.in. w punkcie #G2 w/w strony "day26_pl.htm" oraz w punktach #B5 i #B6 w/w strony "seismograph_pl.htm", mianowicie ze Bog NIE dokona zniszczen danego obszaru czy danej spolecznosci, jesli mieszka na niej co najmniej 10 tzw. "sprawiedliwych". Ja zas gwarantuje tutaj kazdemu, ze w 2012 roku na Ziemi ciagle bedzie dawalo sie znalezc znacznie wiecej niz tylko 10 ludzi spelniajacych definicje "sprawiedliwych". Tylko bowiem w obszarze gdzie ja mieszkam, ja osobiscie znam ich az 9-ciu, kazdy z ktorych nadal znajduje sie w takim wieku ze powinien bez klopotow dozyc do konca 2012 roku - po szczegoly patrz punkt #I3 na w/w stronie "day26_pl.htm".
>On Aug 19, 4:53 pm, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote: >... >> Dowodowy powiadasz ... jak sie dowodzi ze w 2012 nie p* w nas kometa ?
>> J.
>Dowiedzenia, ze w 2012 roku Ziemi nie zniszczy calkowicie np. >mordercza kometa, daje sie dokonac dokladnie tak samo jak w punkcie >#B8 stronie "seismograph_pl.htm" dostepnej np. pod adresami >http://alert.1hwy.com/seismograph_pl.htm >http://capsule.20m.com/seismograph_pl.htm >http://totalizm.fanspace.com/seismograph_pl.htm >ja juz dowiodlem ze w 2012 roku NIE bedzie "konca swiata". Znaczy, >uzywajac logiki i najrozniejszego empirycznego materialu dowodowego >ktory wywodzi sie z wielu odmiennych zrodel jednak zawsze wskazuje nam >dokladnie to samo, wystarczy najpierw dowiesc ze w 2012 roku wcale NIE >bedzie "konca swiata"
w 2012 nie bedzie konca swiata, tylk odlatego ze UN, na posiedzeniu w 13 grudnia 2011 postanowi, ze nie bedzie roku 2012 tylko od razu przejdziemy do 2013. tak jak sie robi w niektorych hotelach z pietrem 13tym. i to jest dowod i ja mam zrodla i logike tez mam. wiec w koncu w jednym sie zgodzilismy kumotrze Pajaku. <rs>
On Sat, 21 Aug 2010 22:45:55 -0700 (PDT), JP3 wrote: >On Aug 19, 4:53 pm, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote: >> Dowodowy powiadasz ... jak sie dowodzi ze w 2012 nie p* w nas kometa ?
>Dowiedzenia, ze w 2012 roku Ziemi nie zniszczy calkowicie np. >mordercza kometa, daje sie dokonac dokladnie tak samo jak w punkcie >#B8 stronie "seismograph_pl.htm" dostepnej np. pod adresami [....]
Medycyne dodales do listy grup ? Slusznie, slusznie :-)
Discussion subject changed to "2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi" by marcin b.
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
Moja pelna zgoda jesli chodzi o ogniwa paliwowe jako naped autobusu.To wyjasnia brak dzwieku i spalin.Tak samo zgadzam sie co do "gumowego asfaltu".Panele sloneczne jako okna:to mi jakos nie pasuje.Panele powinny byc pod katem,a wiec na dachu.Uwazam ze oni juz uzywaja urzadzen "free energy"(które juz istnieja,lecz ich autorzy sa blokowani przez koncerny paliwowe).Zapewniam ze Jan Pająk słyszał język polski.Nie zgadzam sie z autorem ze jakoby byla to podróż o 200 lat do przodu.Za 200 lat beda urzadzenia latajace jak magnokraft a nie prymitywne autobusy.Ja daję góra 50 lat.
> On Aug 19, 4:53 pm, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote: > ...
> > Dowodowy powiadasz ... jak sie dowodzi ze w 2012 nie p* w nas kometa ?
> > J.
> Dowiedzenia, ze w 2012 roku Ziemi nie zniszczy calkowicie np. > mordercza kometa, daje sie dokonac dokladnie tak samo jak w punkcie > #B8 stronie "seismograph_pl.htm" dostepnej np. pod adresamihttp://alert.1hwy.com/seismograph_pl.htmhttp://capsule.20m.com/seismo... > ja juz dowiodlem ze w 2012 roku NIE bedzie "konca swiata". Znaczy, > uzywajac logiki i najrozniejszego empirycznego materialu dowodowego > ktory wywodzi sie z wielu odmiennych zrodel jednak zawsze wskazuje nam > dokladnie to samo, wystarczy najpierw dowiesc ze w 2012 roku wcale NIE > bedzie "konca swiata" - jaki to koniec swiata nam ponownie zapowiadaja > najrozniejsi "falszywi prorocy". Potem, wystarczy dowiesc, ze kazda > definicja "konca swiata" oznacza m.in. calkowita zaglade wszystkich > ludzi na Ziemi. Stad brak "konca swiata" oznacza m.in., ze nawet jesli > Ziemia doswiadczy serie najrozniejszych katastrof, ktore w efekcie > koncowym "wybija" i pousuwaja z Ziemi wiekszosc niemoralnych ludzi - > tak jak to opisuje i podpiera materialem dowodowym totaliztyczna > strona "day26_pl.htm" dostepna m.in. pod adresamihttp://energia.sl.pl/day26_pl.htm > lubhttp://members.fortunecity.com/timevehicle/day26_pl.htm > ciagle na Ziemi przyzyja jacys ludzcy wyznawcy filozofii totalizmu, > czyli ciagle rasa ludzka przetrwa - co faktycznie oznacza, ze NIE > bedzie wowczas konca swiata.
> Tak nawiasem mowiac, to kolejnym materialem dowodowym, jaki potwierdza > ze w 2010 roku NIE bedzie "konca swiata", tyle tylko ze ow material > jest akceptowalny jako dowod jedynie przez ludzi majacych wymagany > swiatopoglad i wymagana wiedze na temat Boga, jest osobista obietnica > Boga, opisana m.in. w punkcie #G2 w/w strony "day26_pl.htm" oraz w > punktach #B5 i #B6 w/w strony "seismograph_pl.htm", mianowicie ze Bog > NIE dokona zniszczen danego obszaru czy danej spolecznosci, jesli > mieszka na niej co najmniej 10 tzw. "sprawiedliwych". Ja zas > gwarantuje tutaj kazdemu, ze w 2012 roku na Ziemi ciagle bedzie dawalo > sie znalezc znacznie wiecej niz tylko 10 ludzi spelniajacych definicje > "sprawiedliwych". Tylko bowiem w obszarze gdzie ja mieszkam, ja > osobiscie znam ich az 9-ciu, kazdy z ktorych nadal znajduje sie w > takim wieku ze powinien bez klopotow dozyc do konca 2012 roku - po > szczegoly patrz punkt #I3 na w/w stronie "day26_pl.htm".
> Niech totalizm zapanuje, > Jan Pajak
Jeżeli na torze kolizyjnym z Ziemią pojawi sie asteroida 15km srednicy ,wowczas dojdzie do calkowitej zaglady.I zadne stare pisma w rodzaju biblii,ani to co jest tam opisane tego nie zmienią.Biblia to zbiór mitów pomieszanych z rzeczywistoscią i dodatkowo na przestrzeni wieków pozmienianych przez Kosciół Katolicki.Dla mnie taki dowód ,to żaden dowód.
Discussion subject changed to "2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi" by Jacek
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
On 22 Sie, 23:31, "marcin b." <chl...@o2.pl> wrote:
> Uwazam ze oni juz uzywaja > urzadzen "free energy"(które juz istnieja,lecz ich autorzy sa > blokowani przez koncerny paliwowe).
Niema co zwalać na koncerty paliwowe. To Bóg przeszkadza w ich urealnieniu, prawdopodobnie chodzi o zachowanie tablicy cykliczności o jakiej pisał dr Jan Pająk. Chociaż niewiadomo czy daty podane w tablicy są zgodne z planem Boga.
> Zapewniam ze Jan Pająk słyszał > język polski.Nie zgadzam sie z autorem ze jakoby byla to podróż o 200 > lat do przodu.Za 200 lat beda urzadzenia latajace jak magnokraft a nie > prymitywne autobusy.Ja daję góra 50 lat.
Mogła to być sfera wolna od telekinezy jaką za postulował Jan Pająk, chociaż on chciał ją umieścić na Antarktydzie i Australii. Wiemy że rząd Australii by się na tą sferę nie zgodził, już szybciej polska stała by się skansenem. http://totalizm.nazwa.pl/tfz_pl.htm Pozdrawiam -- DZIOBAS RAR PLAYER - odtwarzacz z wbudowanymi kodekami http://ds6.ovh.org/drppl.html
Subject: Re: 2012 rok to NIE koniec swiata: lawinowe ostatnio nasilanie sie trzesien ziemi, powodzi i innych naturalnych katastrof wcale NIE oznacza iz w 2012 nastapi
> On 22 Sie, 23:31, "marcin b." <chl...@o2.pl> wrote:
> > Uwazam ze oni juz uzywaja > > urzadzen "free energy"(które juz istnieja,lecz ich autorzy sa > > blokowani przez koncerny paliwowe).
> Niema co zwalać na koncerty paliwowe. To Bóg przeszkadza w ich > urealnieniu, prawdopodobnie chodzi o zachowanie tablicy cykliczności o > jakiej pisał dr Jan Pająk. Chociaż niewiadomo czy daty podane w > tablicy są zgodne z planem Boga.
> > Zapewniam ze Jan Pająk słyszał > > język polski.Nie zgadzam sie z autorem ze jakoby byla to podróż o 200 > > lat do przodu.Za 200 lat beda urzadzenia latajace jak magnokraft a nie > > prymitywne autobusy.Ja daję góra 50 lat.
> Mogła to być sfera wolna od telekinezy jaką za postulował Jan Pająk, > chociaż on chciał ją umieścić na Antarktydzie i Australii. Wiemy że > rząd Australii by się na tą sferę nie zgodził, już szybciej polska > stała by się skansenem.http://totalizm.nazwa.pl/tfz_pl.htm > Pozdrawiam > -- > DZIOBAS RAR PLAYER - odtwarzacz z wbudowanymi kodekamihttp://ds6.ovh.org/drppl.html
Wynalazki maja to do siebie,ze nie ma dla nich granic.Rozprzestrzeniaja sie po calym globie.Watpie wiec aby ktokolwiek przypominal o tym postulacie.Tak naprawde latajace magnokrafty juz istnieja ,sa w posiadaniu usa, oczywiscie supertajne.Jednym z takich obiektow jest TR-3B. Wojsko bedzie to utajnialo tak dlugo jak sie da ,ale w koncu urzadzenie to stanie sie powszechne,jak samolot.
> w 2012 nie bedzie konca swiata, tylk odlatego ze UN, na posiedzeniu w > 13 grudnia 2011 postanowi, ze nie bedzie roku 2012 tylko od razu > przejdziemy do 2013. tak jak sie robi w niektorych hotelach z pietrem
On Aug 23, 5:52 am, "marcin b." <chl...@o2.pl> wrote: ...
> Jeżeli na torze kolizyjnym z Ziemią pojawi sie asteroida 15km > srednicy ,wowczas dojdzie do calkowitej zaglady.I zadne stare pisma w > rodzaju biblii,ani to co jest tam opisane tego nie zmienią.Biblia to > zbiór mitów pomieszanych z rzeczywistoscią i dodatkowo na przestrzeni > wieków pozmienianych przez Kosciół Katolicki.Dla mnie taki dowód ,to > żaden dowód.-
...
Ciala niebieskie zdolne kompletnie zniszczyc Ziemie i ludzkosc uderzaja przez przypadek w nasza planete tylko na fikcyjnych filmach jakie zostaly wymyslone przez znerwicowanych scenarzystow o powypaczanych umyslach ktorzy NIE sa w stanie nawet zrozumiec, ze we wszechswiecie moglby istniec wszechmogacy Bog, bez zatwierdzenia i i pozwolenia ktorego zadne zdarzenie nie moze miec miejsca. Natomiast w prawdziwym zyciu takie zdarzenia NIE maja prawa zaistniec. Wszakze prawdziwy wszechswiat jest rzadzony przez inteligentnego Boga i NIC nie ma prawa w nim zaistniec bez uprzedniego pozwolenia i rozkazu od tegoz Boga. Kazdego z nas tym bardziej tez powinno dziwic takie straszenie, ze na odrebnej totaliztycznej stronie o nazwie "god_proof_pl.htm", dostepnej dla kazdego zainteresowanego az pod wieloma adresami, np. pod adresami http://energia.sl.pl/god_proof_pl.htm http://ufonauci.w.interia.pl/god_proof_pl.htm czy http://members.fortunecity.com/timevehicle/god_proof_pl.htm formalnie juz dowiodłem, i to az kilkoma odmiennymi metodami, ze Bog istnieje i ze anonimowo zarzadza On calym wszechswiatem. (Pod tymi samymi adresami dostepne sa tez wszytkie inne totaliztyczne strony, m.in. dostepna jest tam tez strona o nazwie "soul_proof_pl.htm" na ktorej rowniez dowiodlem formalnie, ze kazdy z nas ma niesmiertelna dusze - wlaczajac w to nawet najbardziej zatwardzialych "ateistow" i "sceptykow", oraz ze dalsze losy owej duszy sa jednak zalezne od "wyroku" jaki w sprawie ich wlascieli wyda ow ignorowany obecnie powszechnie Bog.). Mojego formalnego dowodu "ze Bog jednak istnieje" NIKT tez NIE byl w stanie ani obalic ani chocby podwazyc - na przekor ze celowo wystawialem go pod dyskusje na licznych forach grupujacych rowniez tzw. "ateistow" i "sceptykow" . Stad dowod ten nadal utrzymuje swoja moc, a nawet z uplywem czasu nabiera coraz wiekszej sily. Wszakze obecnie zaczyna go dowodowo podpierac niemal kazde ustalenie teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawiatcji (opisanej, m.in. na totaliztycznych stornach o nazwie "dipolar_gravity_pl.htm") oraz kazde ustalenie filozofii totalizmu (zaprezentowanej, m.in. na stronach o nazwie "totalizm_pl.htm"). NIE istnieje wiec obecnie na swiecie zadne inne naukowe ustalenie, stwierdzenie, ani teoria, ktore mialyby az tyle materialu dowodowego jaki potwierdzalby ich poprawnosc, jak wlasnie ustalenie totalizmu ze Bog istnieje, ze Bog rzadzi madrze calym wszechswiatem i to z iscie zelazna reka, ze Bog stworzyl wysoce niedoskonalych ludzi poniewaz ich ogromnie potrzebuje jako rodzaju "pomocy eksperymentalnych" w procesie powiekszania swojej wiedzy, oraz ze Bog z cala pewnoscia NIE zniszczy ani ludzi ani swiata fizycznego az do czasu kiedy przestana oni wypelniac role nalozone na nich przez Boga - co NIE nastapi wczesniej az cala "Tablica Cyklicznosci" (opisywana m.in. na stronie internetowej "propulsion_pl.htm") zostanie urzeczywistniona, zas ludzie zbuduja juz "wehikuly czasu" (opisywane m.in. na totaliztycznej stronie o nazwie "immortality_pl.htm") jakie pozwola ludzkosci pokonac smierc (tak jak obiecuje im to Biblia) oraz uzyskac powszechny dostep do tzw. "uwiezionej niesmiertelnosci". Na obecnym etapie rozwoju ludzkosci, NIE trzeba wiec sie obawiac asteroidu ani innego kataklizmu, chyba ze ktos praktykuje tzw. "filozofie pasozytnictwa" (opisywana m.in. na totaliztycznej stronie o nazwie "parasitism_pl.htm"), jakie to pasozytnictwo zakwalifikowuje go "pod odstrzal" przy okazji ktoregos kolejnego kataklizmu jakich Bog "organizuje" ostatnio coraz wiecej na Ziemi aby bezosobowo "ustrzelic" z ich pomoca wszystkich owych coraz liczniejszych niemoralnych ludzi (tak jak to wyjasnia i podpiera dowodami totaliztyczna strona o nazwie "day26_pl.htm").
On Mon, 23 Aug 2010 22:34:13 -0700 (PDT), JP3 wrote: >Ciala niebieskie zdolne kompletnie zniszczyc Ziemie i ludzkosc >uderzaja przez przypadek w nasza planete tylko na fikcyjnych filmach >jakie zostaly wymyslone przez znerwicowanych scenarzystow o
Spojrz na Ksiezyc. Tylko pewnie nie zrozumiesz co nalezy tam dostrzec :-)
>powypaczanych umyslach ktorzy NIE sa w stanie nawet zrozumiec, ze we >wszechswiecie moglby istniec wszechmogacy Bog, bez zatwierdzenia i i >pozwolenia ktorego zadne zdarzenie nie moze miec miejsca. Natomiast w >prawdziwym zyciu takie zdarzenia NIE maja prawa zaistniec. Wszakze >prawdziwy wszechswiat jest rzadzony przez inteligentnego Boga i NIC >nie ma prawa w nim zaistniec bez uprzedniego pozwolenia i rozkazu od >tegoz Boga.
Bluznisz i popelniasz grzech pychy. Uzurpujesz sobie prawo do znania boskich planow. A moze on juz rozkazal koniec naszego doczesnego swiata na jutro, bo taka ma koncepcje naszej przyszlosci.
On 24 Sie, 12:12, J.F. <jfox_xnosp...@poczta.onet.pl> wrote:
> Bluznisz i popelniasz grzech pychy. Uzurpujesz sobie prawo do znania > boskich planow. A moze on juz rozkazal koniec naszego doczesnego > swiata na jutro, bo taka ma koncepcje naszej przyszlosci.
Amen!
Swoją drogą ilu takich "proroków" od końca świata przebywa już w zakładach psychiatrycznych gdzie jest ich miejsce? Rabin ZEC
Zgadzam sie w pełni z moim przedmówcą.Boskich planów nie znamy bo jestesmy na to "za mali",a tego czy nie zostaniemy wystawieni na "odstrzał" jako cala planeta choćby i jutro - nie dowiemy sie.
On Mon, 23 Aug 2010 11:48:46 +0200, Clive Codringher
<nie.mus...@znac.mojego.maila> wrote: >W dniu 2010-08-22 08:05, rs pisze: >> w 2012 nie bedzie konca swiata, tylk odlatego ze UN, na posiedzeniu w >> 13 grudnia 2011 postanowi, ze nie bedzie roku 2012 tylko od razu >> przejdziemy do 2013. tak jak sie robi w niektorych hotelach z pietrem
On Tue, 24 Aug 2010 19:18:28 -0700 (PDT), "marcin b." <chl...@o2.pl> wrote:
>Zgadzam sie w pełni z moim przedmówcą.Boskich planów nie znamy bo >jestesmy na to "za mali",a tego czy nie zostaniemy wystawieni na >"odstrzał" jako cala planeta choćby i jutro - nie dowiemy sie.
no to patrz. jest dzis. przeczytaj ten post jutro (albo pojutrze, albo za tydzien) i nikt nas nie odstrzelil, bo tak zaplanowalem i tak sie stanie (stalo). <rs>