Wedle opinii, które kiedyś znalazłem, kasety Dura Ace z tytanowymi
zębatkami są znacząco mniej żywotne od odpowiedników Ultegrowych. O ile
stopy tytanu potrafią mieć niektóre parametry wytrzymałościowe wyższe od
stali (patrz słynny Komsomolec), to odporność na ścieranie ma marną.
Ale to w sumie ciekawe - jak się mają żywotnościowo tytanowe łańcuchy w
porównaniu z tymi super-wylajtowanym stalowymi, na przykład
KMC X(9/10)SL Gold.
--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
> O ile
> stopy tytanu potrafią mieć niektóre parametry wytrzymałościowe wyższe od
> stali (patrz słynny Komsomolec), to odporność na ścieranie ma marną.
To jest tylko teoria, bardzo trudna do udowodnienia, dlatego mnie
interesują doświadczenia praktyczne. Np. tutaj tytanowe tarcze do
korby mają doskonałe opinie, ludzie zachwalają właśnie ich żywotność:
http://www.mtbr.com/cat/drivetrain/chainring/boone/tech-titanium-middle-chainring/PRD_350795_112crx.aspx
Dlatego zależy mi na opiniach ludzi mających z tym realną styczność.
Inna sprawa, że tytan jest dużo droższy, więc by to sie opłacało -
musi być od aluminium trwalszy nie tylko lekko - ale wyraźnie.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
W metalurgii Michała Wolffa nie zagniesz!
> W metalurgii Michała Wolffa nie zagniesz!
Nie masz nic do napisania w temacie - to nie pisz, tylko dlatego, że
moje nazwisko pod podpisem widzisz drogi panie Sałata. Nie ma żadnych
badań w warunkach rowerowych jakiegokolwiek materiału z którego byłby
napęd - więc i nie ma mowy o uczciwej teorii w tej kwestii, są tylko
domysły oparte na porównaniach właściwości ogólnych tych materiałów.
Dlatego właśnie prosiłem o opinie oparte na używaniu takich elementów
napędu, ewentualnie linki z takimi opiniami.
--
Marek
Nie Michale. To żadna teoria. Odporność na ścieranie jest mierzalną
właściwością fizyczną materiału i jest otrzymywana eksperymentalnie.
Niczego nie trzeba w tej kwestii udowadniać.
> Np. tutaj tytanowe tarcze do
> korby mają doskonałe opinie, ludzie zachwalają właśnie ich żywotność:
> http://www.mtbr.com/cat/drivetrain/chainring/boone/tech-titanium-middle-chainring/PRD_350795_112crx.aspx
> Dlatego zależy mi na opiniach ludzi mających z tym realną styczność.
> Inna sprawa, że tytan jest dużo droższy, więc by to sie opłacało -
> musi być od aluminium trwalszy nie tylko lekko - ale wyraźnie.
Pisałem o porównaniu właściwości tytanu i stali. Aluminium to zupełnie
inna historia.
Ale w kwestii tematu, ja jestem bardzo ciekawy, jak na trwałość
aluminiowych zębatek wpływają te wszystkie powłoki typu "hardcoat",
"PTFE" itp. Niby mam taką, ale największa zębatka u mnie jest na tyle
rzadko używana, że nie potrafię niczego powiedzieć.
> Nie Michale. To żadna teoria. Odporność na ścieranie jest mierzalną
> właściwością fizyczną materiału i jest otrzymywana eksperymentalnie.
> Niczego nie trzeba w tej kwestii udowadniać.
Nie przekonuje mnie taki tekst. Nie można w ogóle mówić o porównaniu
tytanu ze stalą, bo stali są dziesiątki typów; możesz jedynie mówić o
zestawieniu z konkretnym stopem. Zresztą pisałem wyraźnie, że teoria w
tej mierze mnie nie interesuje, natomiast z doświadczeń praktycznych
do których dotarłem - wynika wyraźnie pozytywny obraz tytanu w tej
mierze
> Pisałem o porównaniu właściwości tytanu i stali. Aluminium to zupełnie
> inna historia.
Własnie to mnie najbardziej interesuje, zębatki stalowe są w wyższych
korbach szosowych (jakie używam) bardzo rzadkie, właściwie nie do
dostania (poza małymi tarczami)
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Odpornosc na scieranie dural ma mniejsza niz stal. TO widac golym
okiem. Ale jak to sie ma do trwalosci napedu?
Moje doswiadczenie jest takie, ze tarcze duralowe wytrzymuja bardzo
wiele. W swoim turystyku zmienilem swoje duralowe tarcze po 20 latach i
wymianie w miedzyczasie kilku lancuchow. Szacuje, ze przejechalem w tym
czasie dobrze ponad 50 tys. km.
Jan Cytawa
> On 2011-02-20, Michał Wolff wrote:
>> Ciekaw jestem czy ktoś ma dłuższe doświadczenia z elementami napędu z
>> tytanu (tarcze korby, kasety)? Jak wiadomo - są sporo droższe od
>> aluminium, ale istotne jest jak cenowo się kalkują w stosunku do
>> żywotności.
>
> Wedle opinii, które kiedyś znalazłem, kasety Dura Ace z tytanowymi
> zębatkami są znacząco mniej żywotne od odpowiedników Ultegrowych. O ile
> stopy tytanu potrafią mieć niektóre parametry wytrzymałościowe wyższe od
> stali (patrz słynny Komsomolec), to odporność na ścieranie ma marną.
a czy ścieranie jest tutaj naprawde ważne?
Gołym okiem bez żadnych specjalnych testów widać iż koronki sie przede
wszystkim "ugniatają" a nie ścierają.
Scierają to sie sworznie łańcucha i to też widać na dzień dobry.
Za lepsze śruby lodowe uznaje się te stalowe nie tytanowe, więc pewnie
tytan jest mniej wytrzymały mimo lepszej wagi.
> a czy ścieranie jest tutaj naprawde ważne?
> Gołym okiem bez żadnych specjalnych testów widać iż koronki sie przede
> wszystkim "ugniatają" a nie ścierają.
Ugniatają? Ja bym powiedział, że "wycieranie" to lepszy termin.
Niekwestionowanym "liderem" tej kategorii pozostaje Suntour powerflo :)
http://endurorider.pl/testy/naped-zewnetrzny/kasety/sr-suntour-powerflo-8sp/
--
pozdrawiam
http://endurorider.pl
Mineralne oleje hamulcowe 18/02/2011
> a czy ścieranie jest tutaj naprawdę ważne?
No właśnie, własciwość mierzalna jak to "ścieranie" o którym pisał
Janek- to wcale nie musi być to co akurat zachodzi w napędzie
rowerowym; dlatego od teoretycznych parametrów sa istotniejsze oceny
praktyczne - bo rzetelnej teorii dla napędów rowerowych po prostu nie
ma.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
Też juz się spotkałem z podobną opinią odnośnie tej kasety; tylko
rzeczywiście ciężko ocenić co za co w niej odpowiada. Bo np. stal
stosowana w XTR pewnie się znacznie różni od tej w Alivio, co ma także
i znaczące odbicie w cenie, takiej jakości stal bedzie niewiele tańsza
od tytanu
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
> Użytkownik "...::QRT::..." <ni...@m.mejla> napisał w wiadomości
> news:13q0j6nfc6f0w$.11i4u39489wdw$.dlg@40tude.net...
>
>> a czy ścieranie jest tutaj naprawde ważne?
>> Gołym okiem bez żadnych specjalnych testów widać iż koronki sie przede
>> wszystkim "ugniatają" a nie ścierają.
>
> Ugniatają? Ja bym powiedział, że "wycieranie" to lepszy termin.
> Niekwestionowanym "liderem" tej kategorii pozostaje Suntour powerflo :)
>
> http://endurorider.pl/testy/naped-zewnetrzny/kasety/sr-suntour-powerflo-8sp/
chodzi mi o to ze łańcuch działając na koronki nie wyciera ich sensu
stricte ale jakby „walcuje” - z resztą zobacz na to foto:
http://img25.imageshack.us/img25/2240/70229650.jpg
wyrażnie widć iż pod wpływem działania łańcucha ząb sie mocno rozszerzył a
materiał został wypchnięty na boki oraz do tyłu
Mam bardzo starą szosówkę z przerzutkami na dura-ace (coś przełom lat
70-80). Kółeczka prowadzące łańcuch są prawdopodobnie tytanowe (bardzo
lekki metal), nie ma na nich praktycznie śladów zużycia, gdzie u brata
(szosa pewnie z połowy lat 90) były prawie bezzębne.
Za delimiterem sygnaturki wstaw proszę spację (-- ) bo inaczej jej nie
ucina.
--
Powinno być o tak.
> http://img25.imageshack.us/img25/2240/70229650.jpg
>
> wyrażnie widć iż pod wpływem działania łańcucha ząb sie mocno rozszerzył a
> materiał został wypchnięty na boki oraz do tyłu
Tak jak i na moim zdjęciu.
Jak słusznie zauważono jest to "wpływ działania łańcucha", a nie
"wpływ materiału koronki". Szybko zużywający się łańcuch równie szybko
zniszczy każdą koronkę, niezależnie od jej odporności na ścieranie/
ubijanie/walcowanie (niepotrzebne skreślić).
Pozdr-
-Rowerex
Ja tez tak to widze. Ale nawet wymieniajac czesto lancuchy (na
bezpiecznym progu 0,5%) koronki i tak sie beda powoli zuzywac. W
tanich stalowych rzeczywiscie chyba najlatwiej zauwazyc to
"wytlaczanie" materialu.
Co do podstawowego pytania. Tak - uwazam tytan a nawet alu za odporne
materialy na zebatki. Przynajmniej jesli sie ich uzywa z glowa, tak
jak to robi np Japoniec w grupie DA. Mam taka korbe i kasete w
szosowce. Naprawde jest to trwale. Kupilem uzywane, przejechalem 10tys
po gorskich szosach i nie widac specjalnie przyrostu zuzycia.
W szczegolnosci na kasecie zuzywaja sie koronki najczesciej uzywane -
biegi nr 4 i 5. I nie ma za bardzo znaczenia ze wlasnie jedna z nich
jest tytanowa a druga juz stalowa. Alu-koronki w korbie sa naprawde
zadziwiajaco trwale. Zupelne przeciwienstwo tych ze 105-tki, ktore
robia wrazenie "plastelinowych". A tam sa chyba najtansze alu.
Mysle, ze to jak zwykle - wszystko jest kwestia ceny. Odpowiednim
nakladem srodkow da sie utwardzic rozne materialy. Oczywiscie zawsze
pozostanie tak, ze stal do danego stopnia utwardzic bedzie najtaniej.
Tyle ze to wszystko jeszcze reguluje rynek. Dosc trudno jest kupic
dobre stalowe (nierdzewne) koronki do korb. Z drugiej strony gdy sie
kupuje na allegro uzywane komponenty DA, to mozna wyrwac super okazje.
Ja tak robilem. A stan zuzycia zebow mozna dosyc dokladnie ocenic po
fotkach. W normalnych cenach bym napewno tego nie kupil do mojej
niesciganckiej jazdy.
> Tyle ze to wszystko jeszcze reguluje rynek. Dosc trudno jest kupic
> dobre stalowe (nierdzewne) koronki do korb.
ale stal nierdzewna to żadna zaleta w tym kontekście - nie ma z tego tak
naprawde żadnego pożytku bo rdza na koronkach to sprawa wyłącznie estetyki
nie przekładająca sie na żywotność
Ramy cro-mo np rdzewieją i jakoś nikt z tego wielkiego problemu nie robił.
Stal nierdzewna jest ciężka i wcale nie ma jakiś rewelacyjnych parametrów.
Stale narzędziowe rdzewieją podobnie jak np bardzo dobre stale używane do
produkcji noży. Choć w tym drugim wypadku jednak częściej używa sie stali
nierdzewnych ale ze względu na wygodę użytkowania noża.
> Ale na pewno ma to wiekszy wplyw niz np przy
> ramie, ktora jest po prostu pomalowana.
ale praktycznie każda rama nie ma lakieru w jednym miejscu - na dolnych
tylnich widełkach w okolicach korby - zaliczenie choćby jednego chainsucka
masakruje wszystkie powłoki lakiernicze w tym miejscu :)
Poza tym woda dostaje sie do ramy także przez otwór umiejscowiony na dole
mufy supportowej - nie wiem czy wszystkie ramy taki mają na pewno sporo ma.
PS w czasach kiedy nie było jeszcze internetu, a nawet panował
socjalizm, pewien pan z politechniki, naniósł na rozrząd malucha (2 koła
zębate i klasyczny łańcuch) powłokę z azotku tytanu. Podobno wydłużyło
to jego trwałość conajmniej 3 krotnie. Tak sie stało bo azotek tytanu,
ma dobry poślizg. W dzisiejszych czasach, w supermarketach mozna znaleść
takie złote "tytanowe" wiertła. One właśnie są pokryte azotkiem tytanu.
Niestety proces jest drogi, i w npędach rowerowych nie będzie stosowany
powszechnie.
> One właśnie są pokryte azotkiem tytanu.
> Niestety proces jest drogi, i w np dach rowerowych nie będzie stosowany
> powszechnie.
A w sklepach rowerowych można kupić tarcze hamulcowe Alligatora (vel
Accenta) i łańcuchy KMC pokryte azotkiem tytanu. W tarczach to chyba
bezsens ze względu na większy poślizg. W przypadku łańcuchów sens niby
jest, ale czytałem opinie mówiące, że ów azotek z łańcuchów szybko
odpada w postaci żółtych płatków lub proszku - ot kiepsko trzymająca
się powłoka.
Pozdr-
-Rowerex
ogólnie to kompletnie bez sensu koncepcja - aby łańcuch był trwały
wystarczą trwałe odporne na ścieranie sworznie - nie ma sensu pokrywanie
czymkolwiek płytek łańcucha. Złoty łańcuch to tylko estetyczny bajer.
W sumie ciekawe jest, ze prawie 30 lat temu moj komunijny skladak rower
przez 10 lat jezdzil, szorowal po asfalcie, spadal ze schodow do
piwnicy, lezal w blocie i kaluzach pod domem i nadal po tym jezdzil. A
tlenku tytanu i kol ze stopow kosmicznych nie mial.
--
Pozdrawiam
Kamil
Mój składak (chociaż nie komunijny) podobnie, ale wtedy wycieczka 20km w
jedną stronę nad jezioro to była wyprawa. Teraz robię tyle codziennie do
pracy ;)
Fabian.
ps. no, ze 2 razy rama była spawana, bo jednak po schodach słabo dawał
radę ;)
To fakt, ze wymagania kiedys tez byly mniejsze, ale to juz taka troche
brandzlotechnika jak z aparatami cyfrowymi. Kiedys czlowiek bral Zenita
i robil niezle zdjecia, teraz cale dnie przeglada tablice testowe i
porownuje szumy na niebieskim kanale przy ISO 64000. :)
--
Pozdrawiam
Kamil
jeden przegląda a inny w tym czasie fotki pstryka:)
Choć kontynuując offtopa to drugiej strony cyfrze ciagle jescze jakości
brakuje i taki aparat bardziej jednak ogranicza niż zenit z dobrą kliszą.
No to wracajac do tematu, dobry zawodnik z lancuchem stalowym i tak
objedzie mnie na tytanowo-poliweglowym wloknie rodem z NASA. :)
--
Pozdrawiam
Kamil
> wiele. W swoim turystyku zmienilem swoje duralowe tarcze po 20 latach i
> wymianie w miedzyczasie kilku lancuchow. Szacuje, ze przejechalem w tym
> czasie dobrze ponad 50 tys. km.
>
Kiedyś to sprzęcior robili :P
Żadne moje więcej niż 20. 000 nie przetrzymały :/
sz
Jedno i drugie nieprawda. Stale z wysoką zawartością chromu są lepiej
hartowne.
Ignac
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Moim skromnym zdaniem lepsze efekty można by uzyskać
> nawęglając powierzchniowo koronki i zębatki po ich demontażu
> i ponownym zahartowaniu...może z łańcuchem też tak by można.
pozostaje pytanie o koszta takich produktów. Rohloff gdy jeszcze produkował
łańcuchy chwalił się iż jego produkty były 4 krotnie wytrzymalsze od
konkurencyjnych łańcuchów, co jednak przy 4 krotnie wyższej cenie nie jest
w praktyce żadną wielką zaletą.
Wątek nie dotyczy zużywających się bębenków (bo te zużywają się sporo
wolniej niż kasety).
> Swoją drogą właśnie KIEDYŚ nie było jakich dziwadeł tytanowych i
> innych bzdet, a jeździło aż miło. Z autopsji - zakatowany łańcuch na
> wolnobiegu Regina Extra do tego stopnia, że się przestawiał na zębach
> (na 10 ogniwach to już chyba miał koło 128,6-129 mm), żadnego kuku nie
> zrobił ani jemu ani patelni w korbie (Silstar),
Nie przekonują mnie takie teorie, za mało konkretnych danych - ile km
wytrzymywały stare łańcuchy itd. Teksty, że jeździłem 20 lat na jakimś
rowerze bez problemów niewiele mówią, bo jeden przez 20 lat nie zrobi
tyle co drugi przez 2
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl
>
> Nie przekonują mnie takie teorie, za mało konkretnych danych -
te stary łańcuchy miały inną konstrukcje - na sworzniach obracały sie
tuleje a nie tylko płytki łańcucha. Łańcuchy z racji samej swojej
konstrukcji musiały być trwalsze ale też i mniej elastyczne co sprawiało ze
sie nie nadawały do napędów z dużą liczbą przełożeń (a wiec i dużymi
przekosami)
Swoją drogą ten tytanowy łańuch KMC z tego co widziałem na rysunkach ma
troche inną konstrukcję (nieco podobną do „tradycyjnej”) która IMO winna
nieco zwiększyć jego trwałość
W tej wypowiedzi mi jak najbardziej chodziło o kasety. Tylko bębenek
czasem do UG jest inny, a niektóre są dwusystemowe, dlatego
wspomniałem o nim.
> Nie przekonują mnie takie teorie, za mało konkretnych danych - ile km
> wytrzymywały stare łańcuchy itd. Teksty, że jeździłem 20 lat na jakimś
> rowerze bez problemów niewiele mówią, bo jeden przez 20 lat nie zrobi
> tyle co drugi przez 2
Nie mam pojęcia, ile wcześniej ten łańcuch pracował, podejrzewam że od
nowości. Zresztą tak dobity błyskawicznie niszczy wszelkie zębatki,
nawet jeśli to nie jest mocne deptanie na dużym dystansie. Wiem, to
zbyt ogólnie powiedziane. Ale szczerze powiem, ze jeszcze nigdy w
życiu nie widziałem zniszczonych zębów wolnobiegu starego typu! Kilka
sztuk Maillard, ta jedna Regina, Suntour, stary Romet już z ery chyba
Sporta - tutaj tylko jeden ząb jest wyłamany, ale to na bank wina
nieudolnego użytkowania, bo ja na nim też trochę jeździłem i było ok.
Tak się składa, że mam kasetkę CS-HG70 ze starego Deore LX i ten
wolnobieg Suntour. Mogę zrobić prosty test trwałości polegający na
umocowaniu jednej koronki wolnobiegu w imadle, przyłożeniu którejś
dużej zębatki z kasety Shimano i niezbyt mocnym uderzeniu młotkiem. I
wyjdzie nasza cała prawda. ;)
> Nie przekonują mnie takie teorie, za mało konkretnych danych - ile km
> wytrzymywały stare łańcuchy itd. Teksty, że jeździłem 20 lat na jakimś
> rowerze bez problemów niewiele mówią, bo jeden przez 20 lat nie zrobi
> tyle co drugi przez 2
Wiec ja mam skale porownawcza. Moja zona na lacuchu Sedis przejechala
przez kilkanascie lat lekko liczac 30 tys km. Ma w swoim rowerze
predkosciomierz na linke wiec wiem dokladnie. Sprawdzalem dlugosc
lancucha regularnie co roku. Rok czasu minal jak wymienilem jej lancuch
na Shimano UG51.
I teraz po roku w zasadzie lancuch sie kwalifikuje do wymiany. W tym
czasie nie przejechala wiecej niz 4 tys. km i to dosyc lekko, bo tak jezdzi.
Jan Cytawa
> Choć kontynuując offtopa to drugiej strony cyfrze ciagle jescze jakości
> brakuje i taki aparat bardziej jednak ogranicza niż zenit z dobrą kliszą.
Jak porownuje wszystkie swoje zdjecia to najgorsze cyfraki robia teraz
lepsze duzo zdjecia niz ja robilem kiedys. I to duzo to jest naprawde duzo.
Od razu uprzedze glosy innych i powiem, ze fotograf ze mnie d.d.
Ale co to mnie obchodzi, chce miec zdjecia ciekawe, pamiatkowe i jak
najprosciej i do tego celu cyfraki mi calkowicie wystarczaja. W
odroznieniu od zenita + 3 wozonych obiektywow.
Jan Cytawa
> QRT::... pisze:
>
>> Choć kontynuując offtopa to drugiej strony cyfrze ciagle jescze jakości
>> brakuje i taki aparat bardziej jednak ogranicza niż zenit z dobrą kliszą.
>
> Jak porownuje wszystkie swoje zdjecia to najgorsze cyfraki robia teraz
> lepsze duzo zdjecia niz ja robilem kiedys.
trening czyni mistrza :)
> I to duzo to jest naprawde duzo.
> Od razu uprzedze glosy innych i powiem, ze fotograf ze mnie d.d.
> Ale co to mnie obchodzi, chce miec zdjecia ciekawe, pamiatkowe i jak
> najprosciej i do tego celu cyfraki mi calkowicie wystarczaja. W
> odroznieniu od zenita + 3 wozonych obiektywow.
gdybyś w czasach analogowych miał jakiś dobry kompakcik (jak np olympus
mju) to też by bardzo ładne by Ci zdjęcia wychodziły przy minimalnej
obsłudze.
> gdybyś w czasach analogowych miał jakiś dobry kompakcik (jak np olympus
> mju) to też by bardzo ładne by Ci zdjęcia wychodziły przy minimalnej
> obsłudze.
W koncowce juz mialem jakiegos Olympusa. Moze uzywalem zlych materialow.
Nie wiem. Teraz tez niewiele wiem ale zdjecia mam duzo lepsze.
Jan Cytawa
--
Marek