Zastanawiam się nad zakupem napędu na moją wagę 100 kg.
Skrzydło niesamostateczne.
Bardzo poważnie rozważam zakup VENTORA 120.
Natrafiam jednak na bardzo różne opinie o tym sprzęcie.
Jedni bardzo chwalą inni narzekają na rozpadające się silniki,
dziury w tłokach... .
Nie wiem ilu jest obecnie użytkowników VENTORA, ale może
tutaj wypowie się ich spora liczba.
Paweł
Jeśli są różne opinie o 120 i 125 to proszę
aby o tym też napisać,
Paweł
> Witam,
>
> Zastanawiam si�nad zakupem nap�u na moj�wag�100 kg.
> Skrzyd� niesamostateczne.
> Bardzo powaĹźnie rozwaĹźam zakup VENTORA 120.
> Natrafiam jednak na bardzo róşne opinie o tym sprz�ie.
> Jedni bardzo chwal�inni narzekaj�na rozpadaj�e si�silniki,
> dziury w t�kach... .
> Nie wiem ilu jest obecnie uĹźytkownikĂłw VENTORA, ale moĹźe
> tutaj wypowie si�ich spora liczba.
>
Witam
Jesli chcesz latac to nigdy małych pojemnosci sa to wyżyłowane jednostki
bardzo awaryjne i nie trwałe czułe na regulacje gaznika z tąd te czeste
przypadki w VENTORACH dziury w tłoku itd.jedyna zaleta to niska waga nic
poza tym szukaj wiekszych pojemnosci do max 6500 obrotow silnik
>
> Pawe�
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Ależ bzdury wypisujesz...
Dobrze radzisz, najlepiej ze 2,5 litra i z turbiną...
Czytałem te opinie.
Jednak czas upływa, przybywa użytkowników,napęd też się modernizuje.
Pozdrawiam i radze sie spieszyc sezon ucieka.
Daniel
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Użytkownik "Prymus" <kma...@autograf.pl> napisał w wiadomości
news:b85f1128-7769-4e7f...@y11g2000yqm.googlegroups.com...
>Też ważę podobnie (98kg), latam na Syntezie 31 i Raptorze 120. To inny
>silnik, ale napęd tej samej firmy co Ventor i podobny bardzo w
>eksploatacji do Ventora.
Mógłbyś to bardziej rozwinąć bo jakoś Ventor i Raptor to zupełnie inne
światy.
>Przy mojej masie i skrzydle potrzebującym
>mocy raczej go w powietrzu nie oszczędzam. Poprzedni właściciel
>również go zdrowo eksploatował. Ale nic poza rozwalonym z mojej winy
>koszem się z nim nie dzieje. Jak będziesz odpowiednio dbał o sprzęt to
>będzie Ci długo służył, jeśli nie, to szybko zajeździsz każdy
>silnik...
Cóż ja też kiedyś miałem R120 to już historia tak awaryjnego silnika to
pewnie jeszcze dłuuuugo nie będzie, serwis TECHNO FLY oczywiście trzeba
przyznać i potwierdzić na najwyższym poziomie i tyle, niemniej ja własnie po
R120 się strasznie zraziłem do szlifierek tyle napiszę i nie bedę tego
rozwijał
--
pozdr
Ya$
__________________
www.paraptaki.pl
moze tylko wspomnij co sie psulo (chronologicznie?)
ciekawi mnie, poniewaz jednym z niewyzylowanych 120cc jest raket
(chocby od Werenca, ktory sprzedaje jedno z lepszych wydań - chodzi o
autorski wydech rezonansowy) i tam praktycznie nic sie nie dzieje (no
ale silnik nie jest przesilony zbytnio)
na drugiej szali stoi ROS 125, ventor 125, R120 itp - chodzi o
zblizona pojemnosc, ale moc > 20KM (czasem w poblizu 25KM, nawet,
jezeli ma to byc moc "chwilowa")
PS: nie, nie chce i nie bede tutaj krytykowac wiertarek, przygladam
sie im, poniewaz "chce zawstydzic" np. technofly i zbudowac (nawet na
Ventorze?) naped, ktory na sucho (z uprzeza) bedzie wazyl nie wiecej
niz 19-19.5kg :-)
(Jogi, Krzych - no offence, ale kosze macie pancerne - ok, ale zadnej
alternatywy dla tych, ktorzy chca lekkie. uprzaz aerosa tez nie jest
tak lekka, jak chocby ta paramotora czy paralementu, a tu jest troche
do "zejscia z kg")
:-) a moze mnie zawstydzicie i zbudujecie to pierwsi?
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Sorry, ale bzdury piszesz. Latam na Rakecie od 10 lat popsuł mi się jeden raz.
Łożysko na wale się rozsypało. Jeśli miałbym dla siebie wybierać dla siebie
Solo, Simonini, Raket to zdecydowanie wybrałbym Raketa.
Walter
No,,, ale ani paramotor ani paraelement nie jast tak wygodny jak uprzaż
oparta na aerosie , obecnie technoflay uzywa supaira chyba bardziej lekkiego
niz Aeros ale również bardzo wygodny.
Nic za darmo niestety ,
pozdrówko janusz
no nie wiem - siedzialem w wyzej wymienionych uprzezach i jak dla mnie
najwygodniejsza byla paraelementu :-)
(nie oceniam tutaj mozliwosci regulacji, tutaj Sup-Air wygrywa)
ale to juz gusta i gusciki :-)
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Dnia 20-06-2010 o 17:14:23 Krzysztof Gajda (cra3y) <cra...@gmail.com>
napisał(a):
--
andrzej :]
a ile ciągu z tej mocy, żeby znowu nie było Niech Moc Będzie z Tobą, a ciąg
z innymi :-)
Paweł
Hmm, nie wiem , nawet jak nie ma maksa poprzez jakąś niedokładną regulację
to tego nie zauważam.
Ale silniczek JPX przy śmigle Hellixa zalecanego do tego silnika wkręca sie
nawet na 8 tysięcy obrotów ( wg instrukcji maksymalnie ma miec 7500)
tak że chyba osiąga sporo ciągu. Posiadam obrotomierz i nim sie kieruję , no
i płynnością pracy.
pozdrówko janusz
Niestety jesteś w błędzie, znam osobiście przypadki w których nabywcy
szlifierek zawiedli się na niech i wrócili do dużej pojemności.
Byłem trochę tym zdziwiony ale wcale nie jest tak słodko jak wynika z
tekstów reklamowych, argument różnicy wagi też nie jest taki
oczywisty, z relacji na grupie wynika że Ventory palą 4-5l, mój Simon
palił poniżej 3l, więc przy 3h lotu różnica masy startowej jest
znikoma.
Dla mnie jedynym i niezaprzeczalnym argumentem szlifierek są niskie
wibracje.
Nie jestem przeciwny małych silniczków, uważam tylko że nie jest to
napęd dla każdego, trzeba dobrać maszynę do swoich preferencji.
Ja osobiście chciałbym mieć dwa napędy i zabierać stosowny do planów
na dany dzień :))
cygan
cygan
Użytkownik "cyganPPG" napisał
>z relacji na grupie wynika że Ventory palą 4-5l, mój Simon
>palił poniżej 3l, więc przy 3h lotu różnica masy startowej jest
>znikoma.
Ventor pali ile pali, bo ludziska majac moc zapitalaja ino gwizdze.
Na normalnym napedzie nikt nie zasuwa dwie godziny na speedzie i
odpuszczonych trymerach z braku wznoszenia, czy nawet mozliwosci lotu
poziomego.
Juz kiedys liczylem. Normalny glajt leci 30 km/h i zuzycie w tym czasie
wynosi 3 l, wiec wychodzi 10 l/100 km.
Ventor plus samostatek to 60 km/h i 4,5-5 l co daje 7,5-8,5 l/100 km.
To przy bezwietrzu. Z wiatrem w pysk roznica zmierza do nieskonczonosci
(przy przeciwnym wietrze klasyczny glajt stanie w miejscu i spali przy tym
caly zbiornik a samo samostateczny bedzie lecial 30 km/h co da 15-17 l/100
km).
Tak wiec chcac machanc trojkacik do Ventora nalalbym MNIEJ paliwa. No ale ja
umiem liczyc ;P
--
uriuk
> Cóż ja też kiedyś miałem R120 to już historia tak awaryjnego silnika to
> pewnie jeszcze dłuuuugo nie będzie, serwis TECHNO FLY oczywiście trzeba
> przyznać i potwierdzić na najwyższym poziomie i tyle, niemniej ja własnie po
> R120 się strasznie zraziłem do szlifierek
Może trafiłeś na jakiś wadliwy egzemplarz, a może nieumiejętnie się z
nim obchodziłeś. Napisałem tylko że mam takowy i sobie chwalę, pomimo
moich 100 kilo wagi i mocożernego Sythesisa. Znam jeszcze dwóch
pilotów latających na tych silnikach i o podobnych opiniach do mojej.
To nie jest opinia odnosząca się do wszystkich tych silników. Miałem
już trzy solówki, dwie bezawaryjne, a przy jednej non stop coś padało,
to o niczym nie świadczy. Kolega miał Vitorazzi na którym nigdy nie
poleciał, a dłubał przy nim non stop. Teraz ma solówkę, bez żadnego
tuningu, stary model jeszcze robiony przez Ryśka Żygadło i podpina się
do Actiona GT 21 i popyla na tym strasznie z bananem na gębie.
Wszystkie mają zalety i wady, trzeba je poznać i dobrać sobie silnik
do potrzeb i tyle.
>Mo�e trafi�e� na jaki� wadliwy egzemplarz, a mo�e nieumiej�tnie si� z
>nim obchodzi�e�. Napisa�em tylko �e mam takowy i sobie chwal�, pomimo
>moich 100 kilo wagi i moco�ernego Sythesisa. Znam jeszcze dw�ch
>pilot�w lataj�cych na tych silnikach i o podobnych opiniach do mojej.
I pewnie moich 2 kumpli te� mieli pecha ????? Te� mam synthezisa moi koledzy
ozony viper`y i lataj� na zasadzie jak nie urok to sraczka, ostatnio jeden z
nich chyba kupi� simo 2 i lata drugi walczy z lewym powietrzem bo w�a�nie
sko�czy� przerabia� �o�yska :-( w R120
Apropo obchodzenia si� z silnikami chyba �aden nie mial u mnie tak dobrze ja
silniki paralotniowe w�asny pokoj TV sat oliwka najwy�szych lot�w zasze
t�usto zawsze dobrze, silnik jak mi kopyta wystawia to nie ze wzgl�du na
ubog� miszank� bo mam to gdzie� nawet jakby pali� 6 l/h trudno zazwyczaj
jest to totalnie co� innego.......
Dwóch pilotów, jeden silnik i dwie skrajne opinie. Nie ma sensu
polemizować.
Natomiast ciekaw jestem co Ci się w nim psuło i jakie były przyczyny,
może pozwoli mi to uniknąć niektórych usterek...
Latałem kilka razy na JPX, miałem przez dwa miesiące Simona i przez dwa lata
Vitorazziego. Kultura pracy przemawia za tzw szlifierką czyli Vito. Miło mnie
zaskoczył też Simonini bo spodziewałem się, że będzie cięższy i będzie bardziej
walił wibracjami w plecy, a było całkiem miło.
Dla mnie liczy się nie tylko moc. Sprzęt może być nawet słabszy ale powinien być
przede wszystkim lekki. Przecież trzeba to z krzyża wyciągnąć z samochodu,
przebiec czasem w głębokim śniegu czy po dziurach, wywalić się z tym wszystkim.
A o wywrotkę łatwiej gdy sprzęt nas przygniata do ziemi.
No i bezawaryjny musi być.
OK, tzn. uważasz, że na Simo2+ nie można cisnąć dwie godziny na
speedzie i odpuszczonych trymerach?
Stoję przed kupnem napędu 25KM i waham się po między Simo2+ i
Ventorem. Uriuk, czy jako niewątpliwie doświadczony PPGant mógłbyś
przedstawić swoją opinię w temacie, tzn. za i przeciw każdemu z
wymienionych?
Tylko Ci się wydaje że umiesz :), to że umiesz mnożyć i dzielić nie
oznacza jeszcze że umiesz liczyć.
Żeby tak o sobie mówić, musisz się jeszcze nauczyć używać prawdziwych
wartości wejściowych a nie takich jak Ci pasuje,
Skoro odnosisz się do mojego postu to weź pod uwagę że latam na
Actionie 29.
cygan
Użytkownik "Jarosław Gugała"
>Stoję przed kupnem napędu 25KM i waham się po między Simo2+ i
>Ventorem. Uriuk, czy jako niewątpliwie doświadczony PPGant mógłbyś
>przedstawić swoją opinię w temacie, tzn. za i przeciw każdemu z
>wymienionych?]
Simonini jest duzo wiekszy, ciezszy, ma duuzo wieksze wibracje, duzo ciezej
sie uruchamia, nie ma sprzegla, ma duzo wolniejsza reakcje na nacisnienie
manetki.
Zaleta jest wiekszy moment obrotowy, wiec bardziej nadaje sie do trajki i
wlasnie w trajce go uzytkowalem.
--
uriuk
A na poparcie Twojej wypowiedzi zapodam Twój link
http://paramotors.xcontest.org/2009/world/pl/piloti/dane:jaro-vega
lejesz 22litry paliwa i robisz max 71km
to faktycznie w pełni potwierdza wypowiedź Uriuka o ekonomiczności
Ventora :)
Nie czepiam się Uriuka, tylko zwracam uwagę że jego przykład jest
tendencyjny i opisuje ekonomiczność latania na danym skrzydle a nie
napędzie.
pawel
A w którym to miejscu pod tym linkiem
http://paramotors.xcontest.org/2009/world/pl/piloti/dane:jaro-vega
to wyczytałeś ?
Nie mam zwyczaju jeździć i latać na rezerwie.
Tak, że jak nie masz, co powiedzieć to lepiej nie mów nic.
Jest bardzo dobrze. W porównaniu do WB37 silnik pracuje płynnie, przy
wejściu w rezonans nie ma wyraźnie odczuwalnego przyrostu mocy. Brak
wibracji, łatwe odpalanie również w powietrzu. Latanie precyzyjne,
ciąganie stabilem po łące i np konwojery czy lądowanie ze śmigłem na
obrotach bajeczne. Wznoszenia zaskakują, jak wariometr pokazał 4,3m/s
na trymerze na "0" to odpuściłem a był jeszcze zapas mocy, na
odpuszczonych trymerach 1,9-2,6m/s; Na spidzie nie pamiętam ale bez
stresu, normalne fajne latanie "3D" na spidzie!. Jak będą zupełnie
atermiczne i bezwietrzne warunki zrobimy precyzyjne pomiary na jednym
skrzydle z dwudziestoma kilogramami różnicy w masie startowej.
Spalanie przy jeździe na zaciągniętych trymerach w ostrych zakrętasach
nad ziemią, gwałtownych wznoszeniach itp. 3,6. Na odpuszczonych i
spidzie 3,9l/h. Jeszcze nie wiem ile pali w "normalnym" poziomym locie
bo z tym motorem trudno sobie odmówić rzeczy, które dla innych
silników nie są możliwe. Podobne spalanie miało moje dobrze
wyregulowane "podkręcone" solo ale latanie nie było dynamiczne a o
takim wznoszeniu było tylko pomarzyć.
Uprząż bardzo komfortowa ze świetnych materiałów, ma zabezpieczenia i
wiele usprawnień, których inne nie posiadają w tym seryjnie system do
sterowania masowego. Choć osobiście wolałbym mniej pasków mam już
swoją, w której nadmiar pasków zaszyję po właściwej regulacji.
Napęd w obecnym kształcie w porównaniu do innych jest lekki ale już
sam silnik jest chyba najlżejszą jednostką o tej mocy na świecie ( i
to nie jest ostatnie słowo) i kilku pilotów potwierdziło 300h bez
problemów więc jego żywotność nie powinna podlegać żadnej dyskusji a
przepalone tłoki to wynik kompletnej ignorancji niektórych
użytkowników.
Firma to pasjonaci nastawieni na rozwój, pracują, wprowadzają zmiany
na bieżąco, modyfikują i ulepszają więc pewnie nas jeszcze nie jednym
zaskoczą i nie będzie to tylko nowy kolor ramy :) W mojej opinii to
obecnie najlepszy wybór spośród oferty napędów paralotniowych i
przewiduję, że w krótkim czasie popyt przerośnie możliwości
produkcyjne więc spiesz kupować Ventora :) Technoflaj daje sprawny
serwis i rzetelną obsługę co podobno w dzisiejszych czasach jest
rzadkością a dla mnie zasadniczym atutem jest to, że silnik to polska
konstrukcja na najwyższym światowym poziomie. Krzychu, tak trzymaj! :)
pzdr.
mielec
http://paramotors.xcontest.org/2009/world/cs/prelety/detail:jaro-vega/9.5.2009/16:12
wiec zuzycie spada do ok.10l/h
Nie jestem zwolennikiem silnikow "malolitrazowych", ale bralbym je pod
rozwage jak wazylbym <75kg, zeby poprostu go nie katowac,
bo jak to w przyrodzie bywa: nic za darmo...
...moc niestety osiagnac mozna obrotami tracac jednoczesnie na
zywotnosci.Stad m.in. zalecenia o remoncie po ok.100h gdzie dla
przykladu latam na swoim uzywanym Solo od 2007 i mam jeszcze na
cylindrze slady honowania (sam zrobilem ok.200h).
Dla niektorych 100h to 3 sezony dla innych 0,5.
Po prostu trzeba dobrac naped do swoich preferencji, stylu latania,
potrzeb i mozliwosci serwisowania.
Nie kazdy jest z Warszawy i lubi wozic/wysylac na serwis chocby byl
nie wiem jak swietny (za co im chwala)
Podsumowujac: "Kazda sroczka swoj ogonek chwali"
To są Twoje wyliczenia :), a wiadomość wysłałem na forum nie tylko do
Ciebie, do tego podobnie jak Uriuk przyjąłeś błędne wartości
http://paramotors.xcontest.org/2009/world/cs/prelety/detail:jaro-vega/9.5.2009/16:12
z linku wynika że leciałeś ponad 120 minut a nie 84.
A to wszystko i tak jest bez znaczenia bo jak byś dokładnie przeczytał
co napisałem to byś zrozumiał że chodzi mi tylko o to że przykład
podany przez Uriuka jest do bani, nawet jak byśmy pod tego samostatka
z przykładu Uriuka podwiesili silnik trabanta to i tak by był
ekonomiczniejszy od całej reszty.
Za to tekst z gaźnikiem był świetny, muszę to komuś sprzedać :)
cygan
Użytkownik "cyganPPG" napisał
>Byłem trochę tym zdziwiony ale wcale nie jest tak słodko jak wynika z
>tekstów reklamowych, argument różnicy wagi też nie jest taki
>oczywisty, z relacji na grupie wynika że Ventory pal± 4-5l, mój Simon
>palił poniżej 3l, więc przy 3h lotu różnica masy startowej jest
>znikoma.
A zastanawiales sie ile by palil Ventor gdybys go mial?
A ja mialem zarowno Ventora (125 i 120) jak i Simonini (dokladniej H&E R220
ktory byl poprawionym Simoninim, bo oryginal za czesto sie rozlatywal)
Majac porownanie (a nie gdybajac) wiem, ze Ventor pali MNIEJ od od tego
R220. Bo latalismy skrzydlo w skrzydlo, czesto zamieniajac sie napedami.
Moje wyliczenia opieraja sie na konkretnych pomiarach, dokonywanych w
identycznych warunkach.
Twoje na porownaniu swojego Simona do danych podanych na grupie ;P.
Mialem tez Raketa. Pracowalem nim przez pewien czas, wiec wiem, ze lecac np
do roboty odleglej o 50 km, zabieralem nim wiecej paliwa, niz robie to
Ventorem.
Po prostu jak wieje, to Raket spali caly zbiornik i dalej stoi w miejscu, bo
nie moge wykorzystac pelnej predkosci mojego skrzydla poniewaz
najzwyczajniej w swiecie wtedy opadam.
Oczywiscie jesli ktos uzywa napedu zeby wisiec jak zyrandol nad lotniskiem i
wq... wszystkich dookola, to Raket bedzie duzo ekonomiczniejszy.
I niech im Raket lekkim bedzie.
--
uriuk
cygan
Użytkownik "cyganPPG" napisał
Spalanie zalezy od rodzaju skrzydla, obciazenia powierzchni, rodzaju smigla
i stylu latania.
Misiaczek latajacy na za duzej "dwojce" z dociazonym smiglem bedzie palil
malo, a inny na przymalym synthesisie, z "lekkim" smiglem, deptajacy seeda
od momentu usadowienia sie w uprzezy i latajacy na niskim pulapie z czestym
wyrywaniem w gore, spali prawie dwa razy tyle.
Zeby porownac spalanie, trzeba maksymalnie ujednolicic warunki. Stad moja
wiedza, bo latamy grupowo na podobnych skrzydlach i mamy troche sprzetu.
--
uriuk
moge cos dodac? Ty nie zakladasz napedu na plecy, wiec nie wiem, czemu
sie tak jątrzysz.
PS: obserwuje tą dyskusje i widze, ze dominuje, ze "moje jest naj a
reszta to kupa" - do niczego taka dyskusja nie doprowadzi
cra3y, ktory z racji lenistwa biegania z cieżarami, bedzie
eksperymentowal z wiertarka
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
to naturalne, jak ktoś wyłożył 14 000 na napęd to co ma później mówić?
tu nie chodzi o to, ile wlozyl
wyznaje zasade, ze dobry produkt broni sie sam i nie potrzebuje
piewcow, ktorych "pianie" robi czarny PR (tak tak, bo ludzie zaczynaja
watpic, czy czasem sobie przyszlych kupcow w ten sposob nie urabiaja,
zeby zepchnac wlasny sprzet)
jak juz stawiamy wiertarki vs klamoty, to trzeba powiedziec, co jest
do czego (tutaj biore te, ktore maja moc >=25KM)
do lotu solowego + radosnego popierdywania, czasem jakies wygibasy -
malolitrarzowe sa ok,
do lotu tandem, czy ostrego i dlugiego pilowania oraz do trajek -
tutaj malolitrarzowe daja rade, ale krotko.
(jezeli dobrze pamietam, to na ventora nie ma gwarancji, jak ktos
kupuje go do zarobkowego lotu tandemowego, i nie jest to wada, a jasne
i czytelne ukierunkowanie targetu na ten silnik. to dotyczy wszystki
malolitrarzowych, wyzylowanych >23-25KM)
to jakby w branzy moto sie spierac, ze ameryknanskie auta rzedu 6L
pojemnosci to jedyne sluszne, a o pojemnosciach rzedu 1.1 - 2L to nie
ma o czym gadac i odwrotnie.
do lotow termicznych, bez kozaczenia (lub niewielka ilosc) wzialbym
ventora, ale do np odpalenia na trajce, scisniecia manety gumka do
konca, otworzenia chlebaka, zjedzenia dwoch kanapek, zamkniecia
chlebaka i odpuszczenia manety gdzies na 2.5-3km, to bym sie nie
odwarzyl zrobic tego malolitrarzowym :-)
(tzn. ja moglbym, bo waze troche wiecej niz uriuk i wystarczyloby mi
1/2 - 2/3 manety, ale mowa o pilowaniu na max przez dluzszy czas)
PS: uriuk, nie sciemniaj, ze na rakecie miales opadanie na syntezie
29, trymy i speed, chyba, ze miales smigielko 112, to Ci jeszcze ciut
uwierze, ale przy smigle werencowym 124, Twojej wadze i syntezie 29 to
je niemozliwe :-)
PS2: smigla 135cm nie pomne, niedlugo taki napedzie bedzie u nas
(Michał buduje na rakecie 120cc + rura wydech Ryśka Żygadly) i juz sie
boje, co to bedzie wyrabiac.
cra3y, co doswiadczyl mocy napedu werenca na rakecie 120cc
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Użytkownik "Krzysztof Gajda (cra3y)" napisał
>PS: uriuk, nie sciemniaj, ze na rakecie miales opadanie na syntezie
>29, trymy i speed, chyba, ze miales smigielko 112, to Ci jeszcze ciut
>uwierze, ale przy smigle werencowym 124, Twojej wadze i syntezie 29 to
>je niemozliwe :-)
Mialem fabryczny naped Zygadly z koszem z kwasiaka.
Kiedys dostalem zlecenie na Nowa Rude. Wzialem Voxa 25, zeby miec jakies
wznoszenie. W pewnym momencie musialem w panice latac miedzy dachami w
kierunku terenow kolejowych (tam nie ma drutow i da sie wyladowac).
Przyszlo jakies male duszonko i niewiele brakowalo a posadziloby mnie do
miasta, a to stara, ciasna zabudowa.
Od tamtej pory nie bawie sie w wynalazki tylko latam Ventorem.
W razie niemcow daje w palnik i mam pionowzlot ;).
Jak cos nie zapewnia przynajmniej 1,5 m/s wznoszenia to NIE NADAJE SIE DO
LATANIA!!!!!
--
uriuk
i skrzydlo za soba w pieknym przeciagnieciu ;-) zartuje, sam czuje sie
komfortowo, jak mocy jest dostatek
> Jak cos nie zapewnia przynajmniej 1,5 m/s wznoszenia to NIE NADAJE SIE DO
> LATANIA!!!!!
do Twojego napewno nie, do wieczornego dla niektorych jeszcze
jeszcze :-)
:-)
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
> Spalanie zalezy od rodzaju skrzydla, obciazenia powierzchni, rodzaju smigla
> i stylu latania.
> Misiaczek latajacy na za duzej "dwojce" z dociazonym smiglem bedzie palil
> malo, a inny na przymalym synthesisie, z "lekkim" smiglem, deptajacy seeda
> od momentu usadowienia sie w uprzezy i latajacy na niskim pulapie z czestym
> wyrywaniem w gore, spali prawie dwa razy tyle.
> Zeby porownac spalanie, trzeba maksymalnie ujednolicic warunki. Stad moja
> wiedza, bo latamy grupowo na podobnych skrzydlach i mamy troche sprzetu.
Na którym VENTORZE latasz, 120 czy 125?
Podobno ten 120 wyróżnia się większą kulturą pracy
(dane ze strony producenta):
- cichszy
- mniej wibrujący
- łatwiejszy w rozruchu
- oszczędniejszy
Jeśli miałeś z obydwoma do czynienia to opisz swoje
spostrzeżenia odnośnie tych dwóch silników.
Ważę 100-wę i w zasadzie jeden i drugi może być.
Skrzydło klasyk xl(do 140 kg) i pewnie tak pozostanie.
Mam 193 cm wzrostu więc i śmigło może być duże:)
Z danych wynika, że różnica ciągu w tych jednostkach
na śmigle 125 cm to ok. 5 kg.
Dużo to czy mało?
Cena praktycznie ta sama, więc nie jest czynnikiem decydującym.
Paweł
Użytkownik "pavlo" napisał >
> Na którym VENTORZE latasz, 120 czy 125?
>
> Podobno ten 120 wyróżnia się większą kulturą pracy
> (dane ze strony producenta):
> - cichszy
> - mniej wibrujący
> - łatwiejszy w rozruchu
> - oszczędniejszy
> Jeśli miałeś z obydwoma do czynienia to opisz swoje
> spostrzeżenia odnośnie tych dwóch silników.
Latam na obu, z tym ze ten 120 nie jest przesadnie seryjny, wiec ciezko mi
sie o nim wypowiadac. Wlasnie dzis rozpakowalem przesylke z jego kolejna
mutacja i jade pod Gdansk go oblatac.
--
uriuk
OK, zapytam za kilka dni.
--
Dnia 21-06-2010 o 21:39:03 uriuk <wywal-...@uriuk.com> napisał(a):
> Latam na obu, z tym ze ten 120 nie jest przesadnie seryjny, wiec ciezko
> mi
> sie o nim wypowiadac. Wlasnie dzis rozpakowalem przesylke z jego kolejna
> mutacja i jade pod Gdansk go oblatac.
>
>
--
andrzej :]
Użytkownik "andrzej:]" napisał;
>jak mozesz napisz pare slow jako uzytkownik obu ja jestem w wadze podobnej
>do twojej i tez sie zastanawiam ktory
Ale ktora 120-ske ;)
Wlasnie dostalem 3 czy 4 wersje.
O ile 125 jest juz powaznym, dopracowanym napedem, o tyle 120 jest mlodszym
braciszkiem i ze tak powiem trwaja jeszcze ruchy frykcyjne ;)
Bylem za jej poczeciem, bo mi nie jest potrzebna moc powyzej 20 KM, a
wolalbym bardziej plaska krzywa mocy, mniejszy halas i wibracje, latwiejsze
uruchamianie i wieksza trwalosc.
I Krzysiek cos takiego wystrugal, ale w moim egzemplazu (nr 0002, jedynke ma
Jogi) ciegle cos zmienia.
Dzis dostalem fajny panel kontrolny z pomiarem EGC i obrotow, bede mial sie
na co gapic w locie ;)
--
uriuk
Dnia 21-06-2010 o 22:24:48 uriuk <wywal-...@uriuk.com> napisał(a):
>
>
> U¿ytkownik "andrzej:]" napisa³;
--
andrzej :]