On 03/08/2012 08:24 PM, Ivam wrote:
> Użytkownik "doktorski" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:24658990.8191.1331153995819.JavaMail.geo-discussion-forums@vbkl3...
>
>> Tak pi razy oko to 2-3kkm. Oczywiscie duzo zalezy od stylu jazdy.
>
> Nie bede zakladal nowego tematu, spytam tutaj - jakie klocki?
>
> Slysze, ze EBC to kupa, cos dobrego slyszalem o Carbone Lorraine, a co z
> Lucasami? Cena fajna, lucasa znam i cenie, ale za produkty samochodowe,
> a co z moto?
>
Bo EBC to kupa, kupiłem raz tymczasowo bo nic innego nie było czynnego
niż Larsson. Gówno jakich mało, jak zdejmowałem to połowa okładzin była
wykruszona. To mowa o tych organicznych, HH są troszkę lepsze ale
cholernie piszczą
>
> Do tego zauwazylem jeszcze dwie firmy Vesrah i SBS - cos to warte?
>
> Zalezy mi glownie na dobrym hamowaniu, bez zjadania tarczy w oczach.
> Klocki nie musza wytrzymywac duzych przebiegow - jest okazja, zeby
> wszystko wyczyscic;)
>
Jeździłem na EBC zwykłe i HH, Lucasach organiczne i sinter, Carbone
Lorraine XBK5+ (dawniejsze SBK5) i teraz A3+ i ułożyłbym to w odwrotnej
kolejności.
Czyli:
- Carbone Lorraine XBK5+, hamują zajebiście, w deszczu jak brzytwa,
tarcze zjadają jak wszystkie sinterowe. A3+ na sucho hamują bardzo
podobnie, na mokro wyraźnie gorzej.
- Lucasy sinterowe trochę gorzej od CL ale u mnie piszczały okrutnie,
przestały jak już się kończyły. Organicznie wyraźnie słabiej niż A3+ od CL.
- EBC HH nawet spoko ale szybko się kończą, prawie dwa razy szybciej niż
sinterowe Lucasa czy CL więc cenowo wcale to lepiej nie wychodzi.
Organiczne to dno.
Małe przebiegi to bedą wytrzymywać wszystkie organiczne u mnie np. takie
EBC wytrzymały 2000km. Organiczne miałem chyba 2 razy, głownie na
sinterowych to tarcze po 50kkm to już śmietnik.
--
Artur
ZZR 1200