hej,
jak pewnie większość z was wie, Patrycja Mastej przygotowuje do każdej muzealnej wystawy rozrusznik, który służy tzw. przeciętnemu odbiorcy do wejścia w nierzadko hermetyczną przestrzeń wystawy. pomyślałam o tym, żeby zrobić taki partyzancki mikrorozrusznik i do naszej ekspozycji. Patrycja bardzo się ucieszyła i nawet znalazła jakiś grosz w budżecie edukacji na wydruk.
gadałyśmy o tym przez chwilę we wtorek i zaproponowałam, że skoro robimy wszystko tak demokratycznie, to sami przygotujemy kilka zabaw i ćwiczeń do naszych prac (jak już je wszystkie zobaczymy;-).
np. Maria kiedyś wspomniała o takiej zabawie "cygańskie drogi", w której liniami trzeba połączyć kropki na kartce tak, żeby się nie przecinały. moim zdaniem to super ćwiczenie ;-)
ja bym przygotowała do tego wstępniaka merytorycznego i przy pomocy Patrycji możemy to złożyć graficznie. co wy na to? przy pomyślnych wiatrach w przyszłym tygodniu już by był.
zo