Zaawansowany kurs masażu tajskiego - moja subiektywna recenzja

19 views
Skip to first unread message

Bystrooki

unread,
Jul 6, 2010, 7:14:57 AM7/6/10
to Terapia Manualna Polska
Witajcie!
W dniach od 2 do 5 lipca odbył się zaawansowany kurs masażu tajskiego w Krakowie na terenie słynnego MSML. O pierwszym etapie oraz  moich odczuciach co do szkolenia i jego organizacji pisałem rok temu. Dzisiaj przychodzi czas na moje subiektywne spostrzeżenia dotyczące drugiego etapu.
Drugi etap jest kursem zaawansowanym przeznaczonym dla tych którzy ukończyli podstawowe szkolenie.
Podczas kursu poznajemy nowe i alternatywne techniki, których nie było na podstawowym szkoleniu. Gdzie i jak uciskać łokciem, kolanami czy stopą. Jak utrzymywać równowagę i lepiej podczas pracy z większym od siebie pacjentem wykorzystywać własne ciało. Jak rozwijać i w którym kierunku techniki podstawowe. Co i kiedy jest dozwolone a co nie. Całkiem nowe techniki rozciągania mięśni, kręgosłupa. O ile podczas pierwszego etapu Kanya pokazywała nam i kładła dokładny nacisk na to gdzie i jak przebiegają linie wg. których wykonujemy masaż tajski, oraz na co zwracać uwagę podczas wykonywania poszczególnych technik to tutaj mieliśmy do czynienia z różnymi wariacjami i urozmaiceniem owych technik. Przykładowo jedno z rozciągań, streczingu mięśniowego poznane na kursie podstawowym można wykonać jeszcze na 3 inne sposoby a każdy z nich jest intensywniejszym w odczuciu dla pacjenta i głębiej działającym na jego mięśnie. Ponad to jak wspominałem doszły też nowe techniki.
Prawdę mówiąc dopiero po drugim etapie doceniłem ten masaż. Po pierwszym też byłem zadowolony ale drugi na prawdę zamknął to wszystko w spójną logiczną całość. Po kursie podstawowym wystarczało technik by zrobić dobry zabieg ale ciągle mi czegoś brakowało. Teraz widzę że pierwszy etap to była faktycznie podstawa. Ciekawa, inna niż to co do tej pory robiłem, ergonomiczna i praktyczna, ale jednak podstawa. Po drugim etapie tego masażu wiem że gdy go będę praktykował to posiądę dobre rozwiązania na wiele problemów, które do tej pory spotykałem u pacjentów. Kanya kładąc duży nacisk na ergonomię wykonywania technik pokazała nam jak radzić sobie z cięższym i obszerniejszym od nas samych pacjentem. Sam będąc szczupłym facetem od dawna poszukiwałem takich rozwiązań. Myślę że jeżeli ktoś ma pomysł na masaż tajski to w podstawowym kursie musi przeżyć pierwszy dzień. Jest on zwyczajnie nudny bo Kanya pokazuje zegarmistrzowska prace na nogach i kursanci uciskają, uciskają, trenują i trenują aż do bólu. Potem zaczyna się robić ciekawie bo dochodzą streczingi itd. W drugim etapie od samego początku jest ciekawie bo po przećwiczeniu materiału z pierwszego kursu i wyjaśnieniu wszystkich wątpliwości zaczyna się praca ze sprytniejszymi i głębiej działającymi technikami. To jest jak kwiatek, który z rana sam w sobie jest ładny ale gdy się rozwija i rozkłada płatki by w ciągu dnia łapać dużo światła, dostrzegamy go wtedy w całej klasie. Podobnie jest w sztukach walki. Znając i mając opanowane w stopniu bardzo dobrym 5 uderzeń i 3 bloki możemy czuć się pewnie podczas większości zadym. Jednak gdy znamy ich o wiele więcej i jesteśmy w stanie przewidzieć w którym kierunku i jak potoczy się akcja to jesteśmy lepsi.
Po tym kursie znam więcej technik z pośród których mogę wybierać sobie jak w supermarkecie i dostosowywać zabieg  wg. potrzeb własnych i pacjenta.
Uważam że pierwszy etap nie istnieje bez drugiego. By robić ten masaż dobrze należy zrobić dwa etapy. Szczególnie jeżeli mamy zamiar wykonywać go zawodowo. Potem pozostaje już trening, trening i jeszcze raz trening bo w tajskim diabeł i jego siła tkwi w szczegółach i precyzji. Owe szczegóły i precyzja dają terapeucie maksymalny efekt podczas wykonywanej terapii przy minimalnym lub małym wkładzie siły własnej.
Co do warunków to szkolenie było na sali gimnastycznej. Kursantów 12 z czego 3 osoby niewidome. Pokoje w internacie w tym samym budynku a wokół nas same restauracje i pizzernie, sklepy spożywcze itd. Po prostu Kraków, Królewska, logistyczny ful wypas i nic tylko się uczyć.
Każdy niewidomy miał swojego widzącego opiekuna, który był też uczestnikiem pierwszego kursu organizowanego w różnych miejscach w Polsce.
Myślę jednak że nawet jeśli niewidomy nie miałby przewodnika to na kursie w którym uczestniczyłem była tak sympatyczna atmosfera że na pewno nie czułby się zaniedbany jeżeli chodzi o skorzystanie z wiedzy, którą Kanya nam sprzedawała.
Podczas pierwszego etapu nie mieliśmy tłumacza. Jednak Instruktorka dokładnie krok po kroku wszystko nam pokazywała i w rezultacie okazało śię że nie jest on niezbędny. uważam jednak że podczas zaawansowanego kursu powinien być tłumacz. powody są dwa. Po pierwszym etapie są często niejasności, pytania i prośby o wyjaśnienie szczegółów. Po drugie sam drugi etap jest tym którego siła tkwi w rozwinięciu technik i powinny one być dokładnie objaśnione by uniknąć nieporozumień bo one same w sobie są bardziej precyzyjne, bogatsze i ciekawsze.
Na naszym kursie był tłumacz i na prawdę szkolenie było jak i sama organizacja logistyczna na 6.
Kanya bardzo dobrze zna angielski więc nie należy szukać jakiegoś polskiego Taja czy Tajki by się z Nią dogadać. Wystarczy że ktoś dobrze "spika".
Przyznam się że byłem współorganizatorem tego kursu stąd moje wyczulenie na logistykę. Jestem niewidomy a poza tym nie lubię niewygód gdy muszę skupiać się na czymś innym. Warunki więc mieliśmy bardzo dobre a co za tym idzie mogłem korzystać z wiedzy Kanya ile chciałem. A chciałem o wiele więcej niż na pierwszym, podstawowym kursie.
Nie wiem jak teraz jest w Kampinosie bo Kanya z Jankiem zmienili lokalizacje szkoleń i na fotografiach w internecie owe gospodarstwo agroturystyczne faktycznie wygląda o niebo lepiej, ale te wcześniejsze... Kto czytał moją poprzednią recenzję ten wie co i jak tam wyglądało.
Podsumowując jeżeli ktoś po pierwszym etapie nie czuje się tym masażem rozczarowany to obowiązkowo powinien zrobić drugi a na pewno będzie zadowolony.
Po drugim etapie dostajemy certyfikat - tu naszczęście formatu A4. W pierwszym był nieporęcznego formatu A3.
Kanya jak zwykle cierpliwa, spokojna i do skutku wyjaśniająca i pokazująca każdą technikę. Nauczyciel z powołania i przesympatyczna osoba.
Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie - odpowiem na wszystkie.
PS.
To co piszę jest moim subiektywnym odczuciem. Z organizatorami kursu  nie wiąże mnie żadna umowa handlowa, grzecznościowa czy innego typu.
 Pozdrawiam - Jarek
Nr. GG: 4050549
TERAPIA MANUALNA - Polska
Zapraszam na listę dyskusyjną dla masażystów i fizjoterapeutów.
Jeżeli chcesz do Nas dołączyć skontaktuj się ze mną na priv.

kurs masaz tajski

unread,
Jul 6, 2010, 9:08:22 AM7/6/10
to Terapia Manualna - POLSKA
poniewaz recenzja z wprowadzajacego byla prawie przed rokiem, to dla
przypomnienia link http://groups.google.pl/group/terapiamanualnapolska/browse_thread/thread/4b0b8b4a0dd14316#

dzieki za recenzje i za udzial w kursie. Zaawansowany jest ciezkim
kursem, bo materialu jest duzo i jest on dobierany do poziomu i
potrzeb konkretnej grupy - dlatego kazdy zaawansowany jest inny, nie
ma schematu.

Jesli sa tutaj na grupie absolwenci naszych roznych kursow, a
szczegolnie uczniowie i absolwenci dwojki, to prosze wstawcie tutaj
swoje opinie czy przeslijci mi je na maila.

Probujemy przekonywac dyrekcje szkoly do kursow prowadzonych przez
Kanye, by odbywaly sie one w ramach zajec pozaszkolnych. Niestety,
pomimo zainteresowania dyrekcji jogicznym masazem tajskim, jako
ciekawej techniki uzupelniajace do programu szkolnego, pozostaja oni
obojetni na nasze propozycje prowadzenie szkolen wlasnie przez nia. W
zamian preferuja osoby z polski, ale bez zadnego doswiadczenia w
nauczaniu (szczegolnie niewidomych) i nawet bez zadnych kwalifikacji.
Taka postawa dyrekcji dziwi i dlatego wlasnie prosimy o opinie o
kursie, ktore nastepnie formalnie przedlozymy do sekretariatu.

Rownoczesnie zapraszam na tajski wprowadzajacy 16-19.8 i tajski
zaawansowany 20-23.8 do kampinosu k warszawy. Z warszawy jest
stosunkowo latwy dojazd, a zakwaterowanie w dwojkach z lazienka 35zl,
wyzywienie 40zl.

info o kursie na stronie link http://massagethai.info lub mailowo

Bystrooki

unread,
Jul 7, 2010, 4:21:28 PM7/7/10
to terapiaman...@googlegroups.com
Faktycznie zaawansowany jest ci�szym kursem, dlatego polecam go robi� po
prze�wiczeniu materia�u z podstawowego co zajmuje troszk� czasu. Sztuka nie
jest trudna sama w sobie ale wymaga precyzji. Ponad to sam trening najlepiej
wykonywa� sobie na r�nych cia�kach. Spisywa� pytania, niejasno�ci i maj�c
kolejno�� wykonywania technik w g�owie jak i troch� treningu za sob�,
spokojnie mo�na startowa� na zaawansowany. Na drugim etapie ju� wiadomo o co
chodzi i zczym oraz jak si� to je wi�c pracuje si� szybciej. Technik te�
jest wi�cej. Nasza grupa odebra�a ponad 30 godzin szkolenia w 3 i do
po�udnia nast�pnego dnia.
Ci�ko by�o ale wr�ci�em zadowolony. Teraz robi� notatki z kursu i trenuj�
chwyty na siostrze.
I powt�rz� si� raz jeszcze - wg. mnie te dwa etapy jako ca�o�� szkolenia
mnie osobi�cie dopiero w pe�ni usatysfakcjonowa�y.
Pozdrawiam - Jarek

> W dniach od 2 do 5 lipca odby� si� zaawansowany kurs masa�u tajskiego w
> Krakowie na terenie s�ynnego MSML. O pierwszym etapie oraz moich
> odczuciach co do szkolenia i jego organizacji pisa�em rok temu. Dzisiaj
> przychodzi czas na moje subiektywne spostrze�enia dotycz�ce drugiego
> etapu.
> Drugi etap jest kursem zaawansowanym przeznaczonym dla tych kt�rzy
> uko�czyli podstawowe szkolenie.
> Podczas kursu poznajemy nowe i alternatywne techniki, kt�rych nie by�o na
> podstawowym szkoleniu. Gdzie i jak uciska� �okciem, kolanami czy stop�.
> Jak utrzymywa� r�wnowag� i lepiej podczas pracy z wi�kszym od siebie
> pacjentem wykorzystywa� w�asne cia�o. Jak rozwija� i w kt�rym kierunku
> techniki podstawowe. Co i kiedy jest dozwolone a co nie. Ca�kiem nowe
> techniki rozci�gania mi�ni, kr�gos�upa. O ile podczas pierwszego etapu
> Kanya pokazywa�a nam i k�ad�a dok�adny nacisk na to gdzie i jak
> przebiegaj� linie wg. kt�rych wykonujemy masa� tajski, oraz na co zwraca�
> uwag� podczas wykonywania poszczeg�lnych technik to tutaj mieli�my do
> czynienia z r�nymi wariacjami i urozmaiceniem owych technik. Przyk�adowo
> jedno z rozci�ga�, streczingu mi�niowego poznane na kursie podstawowym
> mo�na wykona� jeszcze na 3 inne sposoby a ka�dy z nich jest
> intensywniejszym w odczuciu dla pacjenta i g��biej dzia�aj�cym na jego
> mi�nie. Ponad to jak wspomina�em dosz�y te� nowe techniki.
> Prawd� m�wi�c dopiero po drugim etapie doceni�em ten masa�. Po pierwszym
> te� by�em zadowolony ale drugi na prawd� zamkn�� to wszystko w sp�jn�
> logiczn� ca�o��. Po kursie podstawowym wystarcza�o technik by zrobi� dobry
> zabieg ale ci�gle mi czego� brakowa�o. Teraz widz� �e pierwszy etap to
> by�a faktycznie podstawa. Ciekawa, inna ni� to co do tej pory robi�em,

> ergonomiczna i praktyczna, ale jednak podstawa. Po drugim etapie tego

> masa�u wiem �e gdy go b�d� praktykowa� to posi�d� dobre rozwi�zania na
> wiele problem�w, kt�re do tej pory spotyka�em u pacjent�w. Kanya k�ad�c
> du�y nacisk na ergonomi� wykonywania technik pokaza�a nam jak radzi� sobie
> z ci�szym i obszerniejszym od nas samych pacjentem. Sam b�d�c szczup�ym
> facetem od dawna poszukiwa�em takich rozwi�za�. My�l� �e je�eli kto� ma
> pomys� na masa� tajski to w podstawowym kursie musi prze�y� pierwszy
> dzieďż˝. Jest on zwyczajnie nudny bo Kanya pokazuje zegarmistrzowska prace
> na nogach i kursanci uciskaj�, uciskaj�, trenuj� i trenuj� a� do b�lu.
> Potem zaczyna siďż˝ robiďż˝ ciekawie bo dochodzďż˝ streczingi itd. W drugim
> etapie od samego pocz�tku jest ciekawie bo po prze�wiczeniu materia�u z
> pierwszego kursu i wyja�nieniu wszystkich w�tpliwo�ci zaczyna si� praca ze
> sprytniejszymi i g��biej dzia�aj�cymi technikami. To jest jak kwiatek,
> kt�ry z rana sam w sobie jest �adny ale gdy si� rozwija i rozk�ada p�atki
> by w ci�gu dnia �apa� du�o �wiat�a, dostrzegamy go wtedy w ca�ej klasie.
> Podobnie jest w sztukach walki. Znaj�c i maj�c opanowane w stopniu bardzo
> dobrym 5 uderze� i 3 bloki mo�emy czu� si� pewnie podczas wi�kszo�ci
> zadym. Jednak gdy znamy ich o wiele wi�cej i jeste�my w stanie przewidzie�
> w kt�rym kierunku i jak potoczy si� akcja to jeste�my lepsi.
> Po tym kursie znam wi�cej technik z po�r�d kt�rych mog� wybiera� sobie jak
> w supermarkecie i dostosowywa� zabieg wg. potrzeb w�asnych i pacjenta.
> Uwa�am �e pierwszy etap nie istnieje bez drugiego. By robi� ten masa�
> dobrze nale�y zrobi� dwa etapy. Szczeg�lnie je�eli mamy zamiar wykonywa�
> go zawodowo. Potem pozostaje juďż˝ trening, trening i jeszcze raz trening bo
> w tajskim diabe� i jego si�a tkwi w szczeg�ach i precyzji. Owe szczeg�y
> i precyzja dajďż˝ terapeucie maksymalny efekt podczas wykonywanej terapii
> przy minimalnym lub ma�ym wk�adzie si�y w�asnej.
> Co do warunk�w to szkolenie by�o na sali gimnastycznej. Kursant�w 12 z
> czego 3 osoby niewidome. Pokoje w internacie w tym samym budynku a wokďż˝
> nas same restauracje i pizzernie, sklepy spo�ywcze itd. Po prostu Krak�w,
> Kr�lewska, logistyczny ful wypas i nic tylko si� uczy�.
> Ka�dy niewidomy mia� swojego widz�cego opiekuna, kt�ry by� te�
> uczestnikiem pierwszego kursu organizowanego w r�nych miejscach w Polsce.
> My�l� jednak �e nawet je�li niewidomy nie mia�by przewodnika to na kursie
> w kt�rym uczestniczy�em by�a tak sympatyczna atmosfera �e na pewno nie
> czu�by si� zaniedbany je�eli chodzi o skorzystanie z wiedzy, kt�r� Kanya
> nam sprzedawa�a.
> Podczas pierwszego etapu nie mieli�my t�umacza. Jednak Instruktorka
> dok�adnie krok po kroku wszystko nam pokazywa�a i w rezultacie okaza�o �i�
> �e nie jest on niezb�dny. uwa�am jednak �e podczas zaawansowanego kursu
> powinien by� t�umacz. powody s� dwa. Po pierwszym etapie s� cz�sto
> niejasno�ci, pytania i pro�by o wyja�nienie szczeg��w. Po drugie sam
> drugi etap jest tym kt�rego si�a tkwi w rozwini�ciu technik i powinny one
> by� dok�adnie obja�nione by unikn�� nieporozumie� bo one same w sobie s�

> bardziej precyzyjne, bogatsze i ciekawsze.

> Na naszym kursie by� t�umacz i na prawd� szkolenie by�o jak i sama
> organizacja logistyczna na 6.
> Kanya bardzo dobrze zna angielski wi�c nie nale�y szuka� jakiego�
> polskiego Taja czy Tajki by si� z Ni� dogada�. Wystarczy �e kto� dobrze
> "spika".
> Przyznam si� �e by�em wsp�organizatorem tego kursu st�d moje wyczulenie
> na logistyk�. Jestem niewidomy a poza tym nie lubi� niewyg�d gdy musz�
> skupia� si� na czym� innym. Warunki wi�c mieli�my bardzo dobre a co za tym
> idzie mog�em korzysta� z wiedzy Kanya ile chcia�em. A chcia�em o wiele
> wi�cej ni� na pierwszym, podstawowym kursie.


> Nie wiem jak teraz jest w Kampinosie bo Kanya z Jankiem zmienili

> lokalizacje szkoleďż˝ i na fotografiach w internecie owe gospodarstwo
> agroturystyczne faktycznie wygl�da o niebo lepiej, ale te wcze�niejsze...
> Kto czyta� moj� poprzedni� recenzj� ten wie co i jak tam wygl�da�o.
> Podsumowuj�c je�eli kto� po pierwszym etapie nie czuje si� tym masa�em
> rozczarowany to obowi�zkowo powinien zrobi� drugi a na pewno b�dzie
> zadowolony.
> Po drugim etapie dostajemy certyfikat - tu naszcz�cie formatu A4. W
> pierwszym by� niepor�cznego formatu A3.
> Kanya jak zwykle cierpliwa, spokojna i do skutku wyja�niaj�ca i pokazuj�ca
> ka�d� technik�. Nauczyciel z powo�ania i przesympatyczna osoba.
> Je�eli macie jakie� pytania to piszcie - odpowiem na wszystkie.
> PS.
> To co piszďż˝ jest moim subiektywnym odczuciem. Z organizatorami kursu nie
> wi��e mnie �adna umowa handlowa, grzeczno�ciowa czy innego typu.


> Pozdrawiam - Jarek
> Nr. GG: 4050549
> TERAPIA MANUALNA - Polska

> Zapraszam na list� dyskusyjn� dla masa�yst�w i fizjoterapeut�w.
> Je�eli chcesz do Nas do��czy� skontaktuj si� ze mn� na priv.

--
Uwagi odno�nie funkcjonowania grupy Terapia Manualna - POLSKA jak i problemy
techniczne prosz� zg�asza� na adres Administratora:
byst...@gmail.com

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages