Warto. Radzę poczytać http://home.comcast.net/~pinnah/DirtbagPinner/wax.html
> Tyle, że nie wiem czy to zadziała w deskach bez komory odbiciowej,
> starych turówkach. Może nie ma to znaczenia?
Nie ma. Zadziała, bo smary odbiciowe mają całkiem niezły poślizg, jak
są dobrze dobrane.
Problemy występują przy zmiennych warunkach (słońce+mróz). Trochę
kłopotu jest też jak jest bardzo ciepło.
TB
A właśnie, że nacinać. A smar podejściowy albo foki jako uzupełnienie.
Pzdr;-)
Konik
> Wszystko, tylko nie nacinać.A właśnie, że nacinać.
Mam narty z naciet� �usk� i generalnie nie
polecam.
Pierwszy sezon by� o.k. potem jednak naci�te
kraw�dzie
si� st�pi�y i teraz �uska trzyma tylko w bardzo
dobrych warunkach.
Mimo, �e nic poza �lizg nie wystaje, to narty s�
wyra�nie wolniejsze
i g�o�niejsze, na trawersie �uska nie trzyma w
og�le.
Na pag�ry lepsze b�d� smary, na wi�ksze g�ry -
foki.
Pozdrawiam
Leszek
Hę ? Mój zestawik, nawet moim zdaniem zbyt duży, waży 380 g z
opakowaniem...A jak wezmę jeszcze zmywacz na wszelki wypadek to +
jakieś 150 g.
Zgoda co do czasu na smarowanie (15-20 min) i ewentualne poprawki. Ale
wyjatkowo zdarza mi sie poprawiac więcej niż raz.
> Na pagóry lepsze będą smary, na większe góry - foki.
Gorce mieszczą się w kategorii "pagórów" ?
On 16 Lut, 19:03, Slawek PS <slawek...@gmail.com> wrote:
> W dniu 16 lutego 2010 18:20 użytkownik Tomasz Baczyński <
> karrodu...@gmail.com> napisał:
>
> > 2010/2/16 Slawek PS <slawek...@gmail.com>:
> Gorce mieszcz� si� w kategorii "pag�r�w" ?
Wszystko jest wzgl�dne. Wyj�cie w Tatry mo�e si�
zako�czy� np. na Polanie Chocho�owskiej :-))
Pozdrawiam
Leszek
Łuska na pewno jest najbardziej uniwersalna, bo zawsze, w
trudniejszych warunkach, można dołożyć smary lub foki.
A bezobsługowość łuski (co wystarcza w 80% turystyki) jest bezcenna.
Kłopot jedynie w tym, że nacinanie jest pracochłonne, a zlecone w
firmie (np. w podwarszawskeij Zielonce) dość drogie i mniej skuteczne
od łuski fabrycznej.
Gdyby ktoś się umiał pobawić i napisać sprytny program na obrabiarkę
CNC, to mogło by być znacznie ciekawsze. :-)
pozdr.,
Mariusz
Oczywiście, bezobsługowość rekompensuje wiele, zależnie od
indywidualnego podejścia. Wydaje się być bardzo dobrym pomysłem na
warunki wiosenne (zmienność, wysoka temperatura)
Niemniej, łuska-samoróbka będzie zawsze mniej skuteczna od fabrycznej.
TB
2010/2/17 Mariusz Sarapata <m...@pro.onet.pl>:
2010/2/17 Tomasz Baczyński <karro...@gmail.com>:
> Niemniej, �uska-samor�bka b�dzie zawsze mniej
> skuteczna od fabrycznej.
Dodam jeszcze, �e nacinany �lizg mo�e by� zbyt
cienki i �uska nie b�dzie wtedy g��boka.
L.
On 17. Feb, 14:22 h., "leszek.witt" <leszek.w...@onet.pl> wrote:
> ----- Wiadomo oryginalna -----
> Od: "Tomasz Baczy ski"
>
> > Niemniej, uska-samor bka b dzie zawsze mniej
> > skuteczna od fabrycznej.
>
> Dodam jeszcze, e nacinany lizg mo e by zbyt
> cienki i uska nie b dzie wtedy g boka.
>
> no tak.śledzę ten temat i czuję się wywołany do tablicy.leszek sławek i inni koledzy którzy byli na zeszłorocznym daredeville widzieli mój patent na nacinanie łuski.jest kilka spraw aby samemu naciąć. potrzeba dużo cierpliwości i dobrego,precyzyjnego dłutka nie wolno się śpieszyć. ja na swoich nartach nacinam łuskę nawet 3 dni.w trudnych warunkach sprawdza się nieżle .smarwanie .smaruję od czuba do łuski i za łuską,środek tylko z"włosem" aby nie zatykać dołków łuski.i się sprawdza.teraz mam już chyba piąta parę nart tak naciętych.ale są to stare narty(jak to mówi pik "ze śmietnika"(żadnego taliowania no i nie za długie ok 175)dlatego nie żal ich katować.jak miałbym nowe narty typu fisher s-bound to jednak z łuską fabryczną .foki są dobre,znakomite na duże nachylenie i trochę trudniejsze warunki ale na sudety, moj typ się sprawdza.w tym roku chcę kupić jakieś tanie narty turowe i naciąć łuskę zobaczę jak się sprawdzą.i jeszcze taka refleksja ,to tylko sprzęt on się zużywa, nie wolno mieć do niego jakiegoś "boskiego"stosunku.za rok będzie inny.pozdrawiam bergen.
On 16 Lut, 18:32, Tomasz Baczyński <karrodu...@gmail.com> wrote:
> Gorce mieszczą się w kategorii "pagórów" ?
Tomek, czy w Gorce równierz stosujesz smary?
Zdrav
pTB, to te same inicjały, prawie ;)
Tak, również w inne Beskidy. To tak trochę z przymusu, bo dostałem
narty bez łuski, a nacinanie mi odradzono.
Jak dotąd udało mi się wleźć wszędzie gdzie chciałem, nawet na całkiem
strome: niebieskim z Koninek na Turbacz, częściowo czarnym na Kudłoń,
czarnym z Zawoi na Markowe, itd. Tak oceniam że smar trzyma do 20-25%
nachylenia.
TB :)
Jak widzicie, Titus wrócił z Egitpu i Sudanu i po kilkudziesięciu
dniach pedałowania po pustyni tęskni za śniegiem i nartami :-)
> Zdecydowanie jestem przeciwny nacinaniu luski, jak tez kupowaniu nart
> z tzw. luska nacinana...
Oczywiście, łuska nacinana (fabrycznie) jest znacznie mniej skuteczna
na podejsciach od łuski "odlewanej". Warto jednak zauważyć, że łuska
"odlewana" jest zazwyczaj na znacznie większej długości niż robi się
łuskę nacinaną (można np. porównać narty tej samej klasy: Fischery
S-bound z łuską nacinaną i Salomony X ADV z łuską "odlewaną"). Łuska
nacinana "domowym sposobem" jest zupełnie marna i nie polecam
(testowałem). Jednak łuska nacinana jest wystarczająco dobra na
trasach biegowych, a jest cichsza od "odlewanej" w zjazdach i w ogóle
szybsza. Do turystyki polecam łuskę "odlewaną". Ze smarowaniem mam
marne doświadczenie, ale chciałbym się nauczyć :-)
Pik
Pik
To pewna informacja? Pytam bo nie wiem
Dzięki z góry
Zdrav
ptb
Pik
Mam w rodzinie dwie pary S-bound'ów. Jedne z 2007 drugie z roku ubiegłego.
Łuska w obu przypadkach jest wycinana. W nowszym modelu łuska ma w przedniej
części
trochę inną strukturę.
Irek.
Mam w rodzinie dwie pary S-bound'ów. Jedne z 2007 drugie z roku ubiegłego.
Zapomniałem dodać że moje S-bund'y to modele outtabounds.
Irek
Bardzo cenię sobie ten nartki. Foki zakładałem na nie w naprawdę trudnych
warunkach ( twardo-stromo, podejścia w sypkim śniegu ). Co zjazdów to
nie czuję się na siłach je oceniać.
Irek
Nie potrafię tego ocenić. Mam do nich przykręcone BD O1, kardridże MidStiff.
Mam wrażenie, że Exursion'y są trochę do nich zbyt miękkie.
Irek.
Tak, dzięki.
Mam mozliwość zakupu w zacnej cenie właśnie outtabounds (czerwone,
chyba 07/08).
Zmartwiliście mnie tą twardością, ale jako że spory człowiek ze mnie
to powinienem je docisnąć ;)
On 22 Lut, 15:37, "ip17" <i...@wp.pl> wrote:
> >W dniu 22 lutego 2010 14:23 użytkownik ip17 <i...@wp.pl> napisał:
> Mam wrażenie, że Exursion'y są trochę do nich zbyt miękkie.
No to nie wiem jak będzie u mnie, bo zamierzem do nich stosować buty
skórzane. Ale to ma być narta do chodzenia i w miarę przyjemnego
zjazdu pod koniec dnia. Jako wiązanie rotka chilli. Zobaczymy.
Zdrav
ptb
Pik
Pik
No, T3 mają wskoczyć docelowo pomiędzy rzeczone skórzaczki i crispi
cxp. Wedy będzie uniwersalna trójeczka ;D
Skórki to karhu sirius:
http://tiny.pl/hm3tx
Dadzą radę, mam nadzieję ;D
Zdrav
ptb
Dazdą, o ile mają podeszwę 19 mm, bo jeśli cienką, to mogą "latać"
w/pod mostku/iem chili (wtedy wymagałyby czegoś w stylu supertelemark
lub Voile 3 pin).
Pik
Podeszwa grubsza, 12ki bym nie kupował pod chilli ;)
Pik
Skusiła mnie opcja tour i w sumie jest to przydatna funkcja.
W zjeździe brakuje trochę "mocy" w Exursionach. Mam teraz porównanie
do wiązań G3 Targa, które nawet z najtwardszymi sprężynami i butami
Kenai wydają się być bardziej miękkie od O1.
Irek.
2010/2/23 Piotr Kieracinski <piotr.ki...@gmail.com>:
> Takie kr�tkie pytanie na boku: w Rotkach Supertelemark podpi�tek ma
> posta� takiej blaszki z z�bkami do g�ry. I chodzi mi o to czy te
> z�bki nie obrabiaj� gumowej warstwy podeszwy buta ?
Troch� si� odciskaj� na pi�cie, ale jaki� szczeg�lnych szk�d nie
czyni�. Szybciej si� wyrobi� dziurki lub powstanie p�kni�cie na
linii dziurek w poprzek od bolc�w i metalowej p�ytki zatopionej w
podeszwie. Tak mam w swoich Garmont Touring.
--
Pozdrawiam
Pawe� Suwi�ski