skitouring a telemark - pytanie lamusa

194 views
Skip to first unread message

Sebo

unread,
Jan 29, 2010, 11:53:06 AM1/29/10
to telemark.pl
Witam.
Od dłuższego czasu napalony byłem na jazdę telemarkiem. Od trzech lat
się zbierałem aby w tym roku zakupić sprzęt i spróbować jazdy z wolną
piętą. Sprzęt miał mi skombinować jeden gościu, ale mu wywiało z
magazynu, więc sam bez wiedzy zostałem na lodzie. Przeczytałem artykuł
o sprzęcie na telemark.pl, kilka innych artykułów i od dwóch dni
staram się swoją wiedzę usystematyzować jednak.. nie umiem..

Mam podstawowe jedno pytanie. Mianowicie mówimy o telemarku i ski-
touringu.
Jak zdołałem zrozumieć - telemark to głównie technika zjeżdżania,
skituring to "wycieczki na nartach", zgadza się?
O co mi chodzi.. chciałbym zakupić sprzęt i nauczyć się jeździć
telemarkiem, wycieczki na nartach mnie nie interesują, prędzej
sporadyczne podchodzenia pod niewielkie górki (jak się wyciąg
zepsuje ;)).
Pytanie moje brzmi jaka jest zasadnicza różnica między sprzętem do
telemarku i do skituringu? Czy mając sprzęt turingowy nie można
zjeżdżać telemarkiem? Pytam, bo mam możliwość kupienia tanio Scarpa
Laser i Dynastarów z Titanal'ami II, ale jak się wiadomo jest to
sprzęt do touringu, a mnie interesuje jazda z pięknym przyklękiem..

Czym tak właściwie sprzęt do jednego i drugiego się różni w
użytkowaniu (nie mówię o obecności dzioba i nie, NTN, TLT itp), czy
jak pisałem wyżej mogę się nauczyć telemarku na sprzęcie skiturowym?
Czy niezbędny jest kaczy dziób i wiązania kablowe?

Przepraszam za zapewne banalne pytanie, ale jak przejrzałem grupę tak
lamusowych pytań nie znalazłem, więc mam nadzieję że mnie nie
zlinczujecie..

Pozdrawiam,
Sebastian

Mariusz Lasek

unread,
Jan 29, 2010, 12:27:33 PM1/29/10
to telemark.pl
Witam!

Koledzy pewno rozwiną temat. Dla jednych telemark to technika zjazdu i
skrętu, dla innych, to nawet filozofia i sedno narciarstwa
wszelakiego :-)
Skoro interesują Cię głownie zjazdy tele, to zainwestuj w sprzęt tele.
Nawet bardzo aktywne wiązania telemarkowe, przeznaczone głównie do
zjazdów, pozwalają również na poruszanie się i podchodzenie. Wynika to
z ich konstrukcji (brak blokady pięty).


> Pytanie moje brzmi jaka jest zasadnicza różnica między sprzętem do
> telemarku i do skituringu? Czy mając sprzęt turingowy nie można
> zjeżdżać telemarkiem?

Sprzęt tele nie blokuję "pięty". Ani w trakcie chodzenia ani zjazdu.
Wiazania turowe mają blokadę "pięty" , używaną w trakcie zjazdów. Do
chodzenia zwalniasz blokadę.
Buty tele umozliwiaja zgięcie stopy (co za tym idzie przyklęk
telemarkowy).
Buty turowe nie mają jeszcze takej mozliwości. Sztywne wiazania turowe
też się nie zinają :-)

Sprzętu turowego nie żywa się do telemarku. Tak na prawdę nie jest do
tego przystosowany mimo możliwości odblokowania pięty. Jest zbyt
delikatny jak na ostre skręty tele.

Inaczej ujmując do tele sprzęt tele.

p.s.

telemark może być i często jest skituringiem
skituring to nie to samo co telemark :-)

oj będzie dyskusja...... :-)

pozdrawiam
mariusz

Wojciech Rogowski

unread,
Jan 29, 2010, 12:47:46 PM1/29/10
to telem...@googlegroups.com
W dniu 29 stycznia 2010 17:53 użytkownik Sebo <highper...@tlen.pl> napisał:

> Czym tak właściwie sprzęt do jednego i drugiego się różni w
> użytkowaniu (nie mówię o obecności dzioba i nie, NTN, TLT itp), czy
> jak pisałem wyżej mogę się nauczyć telemarku na sprzęcie skiturowym?
> Czy niezbędny jest kaczy dziób i wiązania kablowe?

Witamy serdecznie na liście! Twoje pytanie wcale nie jest banalne i
czasem można się spotkać z opinią że na sprzęcie skiturowym można
jeździć telemarkiem. Podstawową cechę sprzętu do telemarku jest
możliwość uniesienia pięty i zgięcia stopy w kłąbie palucha, czyli po
prostu w ten sam naturalny sposób jak przy chodzeniu. Sprzęt skiturowy
nie posiada tej opcji :) - co prawda pięta jest uchylna, ale but i
wiązanie nie pozwalają zgiąć stopy. Brat Grzegorz celnie kiedyś
porównał jazdę telemarkiem na sprzęcie skiturowym do próby jazdy
wierzchem na kozie. Niby dosiad podobny, siodło i wierzchowiec są, ale
ani to nie jest piękne ani praktyczne. I nie jest to żadna telemarkowa
ortodoksja :), tylko wymóg techniki jazdy. W telemarku bardzo ważne
jest prawidłowe dociążenie tylnej narty, a można to zrobić jedynie
poprzez przekazanie siły poprzez słynny już kłąb palucha.

pozdrawiam
Wojtek

Grzesiek Rogowski

unread,
Jan 29, 2010, 12:54:52 PM1/29/10
to telem...@googlegroups.com
W dniu 29 stycznia 2010 18:27 użytkownik Mariusz Lasek <mari...@interia.pl> napisał:

Buty tele umozliwiaja zgięcie stopy (co za tym idzie przyklęk
telemarkowy).
Buty turowe nie mają jeszcze takej mozliwości. Sztywne wiazania turowe
też się nie zinają :-)

Sprzętu turowego nie żywa się do telemarku. Tak na prawdę nie jest do
tego  przystosowany mimo  możliwości odblokowania pięty. Jest zbyt
delikatny jak na ostre skręty tele.


Oooo, widzę że Wojtek mnie uprzedził, ale co tam. Już się opisałem więc wyślę.

Uzupełniając to co Mariusz napisał; jednym z ważniejszych elementów skrętu telemarkowego jest dobre dociążenie nogi zakrocznej w skręcie (tylnej). Takie dociążenie jest możliwe tylko jeżeli przekazujemy go przez kłąb palucha (ball of foot), a nie czubkami palców.

Czyli po pierwsze tylko buty, które zginają się w palcach dają taką możliwość. Buty skiturowe są z reguły zupełnie sztywne pod tym względem - wyjątkiem są ostatnie wynalazki typu Scarpa F1 i F3 (wzorowane zresztą na butach telemarkowych).

Drugim elementem, który jest konieczny do zgięcia się buta w palcach jest tzw. aktywność wiązania. To siła z jaką reaguje wiązanie przy próbie pochylenia buta do przodu, np. przy próbie przyklęknięcia. Wiązenie skiturowe nie ma tej aktywności, to po prostu zawias.

Dobre dobranie aktywności wiązania do butów daje doskonałe efekty - przyjemną jazdę i dobrą kontrolę nad nartami. Zbyt mało aktywne wiązanie do sztywniejszych butów to słabe zestawienie. A krancowo złym w tym sensie jest but skiturowy + wiązanie skiturowe (bardzo sztywny + zerowa aktywność).

Pozdrawiam,
Gr.

Miroslaw Machulak

unread,
Jan 29, 2010, 1:14:42 PM1/29/10
to telem...@googlegroups.com

On 2010-01-29, at 18:27, Mariusz Lasek wrote:

> telemark może być i często jest skituringiem
> skituring to nie to samo co telemark :-)

Chciałbym też dorzucić swoje trzy grosze.
Otóż, to, co potocznie nazywa się skituringiem, to alpine-touring,
czyli rodzaj narciarstwa alpejskiego (czyli z zamocowaną piętą), ale w
wiązaniach, które umożliwiają odpięcie pięty przy chodzeniu. Do zjazu
jednak pięta jest unieruchomiana.
Turowanie w sprzęcie telemarkowycm może należałoby analogicznie nazwać
tele-touring. Tylko właściwie nie ma takiej potrzeby, bo nie jest to
jakiś specjalna odmiana narciarstwa czy sprzętu, ponieważ każdy sprzęt
telemarkowy umożliwia mniej lub bardziej swobodne chodzenie.
Mirek

Piotr Trojanek

unread,
Jan 30, 2010, 4:17:32 PM1/30/10
to telem...@googlegroups.com
Dodam jeszcze, że jazda telemarkiem na wiązaniach skitourowych jest niebezpieczna
- zarówno dla sprzętu (uszkodzenie wiązań i wyrywanie ich z nart) jak i przede wszystkim
dla samego narciarza (uszkodzenia kolan). Ostatnio była na ten temat dyskusja na forum
skitourowym:

http://www.skitury.fora.pl/dyskusje-informacje-aktualne-warunki,2/telemark-na-wiazaniach-skiturowych,4371.html

Sprzęt telemarkowy umożliwia właściwie takie samo pochodzenie pod górę jak skiturowy - możesz
do narty przykleić fokę oraz masz wolną piętę. Zasadnicza różnica pojawia się w momencie zjazdu
- skiturowcy blokują piętę i wiązanie działa tak jak zwyczajne zjazdowe, natomiast telemarkowcy
pozostają z wolną piętą do zjazdu.

2010/1/29 Miroslaw Machulak <mach...@wp.pl>



--
Piotr Trojanek

Slawek PS

unread,
Jan 30, 2010, 4:51:09 PM1/30/10
to telem...@googlegroups.com
Obserwowałem kilku moich znajomych skiturowców jak prezentowali jazdę telemarkiem na skiturach. Była zupełnie nieefektywna i wyglądało to tak jakby ćwiczyli układy do baletu stając na paluszkach. :-))
Bardzo sceptycznie podchodzili do możliwości turowych nart telemarkowych. Zmienili zdanie. Nie prowadzę jakiejś akcji "ewangelizacyjne" , łączy nas śnieg, góry i wędrówka a sprzęt? Oni lubią swoje skitury, ja telemarki i wiem jedno: Oni nigdy nie będą jeździć skuteczni telemarkiem ale ja tylko trochę odstaję od nich przy stylu alpejskim. :-))

Pozdrawiam
Sławek

Sebo

unread,
Jan 31, 2010, 4:30:17 PM1/31/10
to telemark.pl
hm, bardzo się cieszę, że moje pytanie spotkało się z pozytywnymi
odpowiedziami :)

Faktycznie, nie zwróciłem w ogóle uwagi na to, że buty tele zginają
się w stawie palcowym bliższym.. o aktywności wiązania czytałem, ale
także nie wiedziałem, że skiturowe są całkowicie pasywne.

Bardzo dziękuję za wasze odpowiedzi, teraz nastała jasność umysłu,
nareszcie wiem o co tak naprawdę chodzi :)

W takim razie, skoro sprzęt tele jest niezbędny niestety nauka musi
znów poczekać aż przybędą fundusze.. Jak patrzyłem T4 scarpy to ok 900
złotych (podstawowe garmonty podobnie) a jak wiem, podstawowych nie ma
co kupować.. Więc cena kompletu (narty, wiązania i buty) to minimum
2000-2500 tys, szczególnie że przy moich wymiarach (stopa 46, 188 wys,
70kg) znalezienie używanego sprzętu jest w polsce chyba niemożliwe.. :
( szkoda, ale jaka będzie radocha jak już uzbieram :)

Karolina Tabaszewska

unread,
Jan 31, 2010, 6:25:25 PM1/31/10
to telem...@googlegroups.com
Hmmm ja skompletowałam sprzęt za 450zł, wystarczy dobrze poszukać :) Powodzenia!
--
Pozdrawiam,
Karolina Tabaszewska.











Miroslaw Machulak

unread,
Jan 31, 2010, 6:27:31 PM1/31/10
to telem...@googlegroups.com

On 2010-02-01, at 00:25, Karolina Tabaszewska wrote:

> Hmmm ja skompletowałam sprzęt za 450zł, wystarczy dobrze poszukać :)
> Powodzenia!
>

To się chyba nazywa "być w czepku urodzonym"? ;)
M

Witold Stanula

unread,
Feb 1, 2010, 2:51:59 PM2/1/10
to telem...@googlegroups.com
>> Hmmm ja skompletowałam sprzęt za 450zł, wystarczy dobrze poszukać :)
>> Powodzenia!
>>
> To się chyba nazywa "być w czepku urodzonym"? ;)
> M

No bez przesady - można kupić tanie nieużywane wiązania (u mnie),
tanie używane narty (też u mnie ?), używane buty (to już nie u mnie) i
spokojnie zmieścisz się w 450 zł. A jak się spodoba, to wydatek 2500
zł na nowy sprzęt potraktować po prostu jako dobrą inwestycję w życie
z wolną piętą...

--
Pozdrawiam !
Wit.

Sebo

unread,
Feb 1, 2010, 3:07:53 PM2/1/10
to telemark.pl
Dobrze, to rozumiem że do pana Witolda na prywatnego maila mam
pisać? :)

Witold Stanula

unread,
Feb 1, 2010, 3:32:03 PM2/1/10
to telem...@googlegroups.com
> Dobrze, to rozumiem że do pana Witolda na prywatnego maila mam
> pisać? :)
>

Jaki tam ze mnie pan... Możesz pisać do mnie, możesz też do innych
osób które ogłaszają się na giełdzie sprzętu telemarkowego na stronie
telemark.pl (w dziale "gdzie kupić")

--
Pozdrawiam !
Wit.

Karolina Tabaszewska

unread,
Feb 1, 2010, 5:38:11 PM2/1/10
to telem...@googlegroups.com
Polecam również Jacka Koniecznego (Kraków/Węgrzce/przesyłka), u Niego kupiłam skorupy za 50zł (wkładki przełożyłam z butów zjazdowych), wiązania chili z płytami za 200zł i na allegro narty za 200zł. Można? Można :)
Pozdrawiam.
ina
--
Pozdrawiam,
Karolina Tabaszewska.











Jacek Konieczny

unread,
Feb 2, 2010, 3:48:18 AM2/2/10
to telem...@googlegroups.com
Dzięki za dobre słowo , ale nie ma mnie co polecać bo piwniczka prawie pusta . Powoli się zastanawiam na czym ja będę jeździł  ;-))) 
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages