Witam,
Pozwolę sobie podzielić się moimi przemyśleniami
jako, że stałem się szczęśliwym posiadaczem takowych wiązań. Jestem dopiero po
montażu i 2 wypadach na przygotowany stok z niewielką ilością jazdy w terenie
wiec dużo nie mogę powiedzieć ale jestem bardzo miło zaskoczony.
Przede wszystkim zdecydowałem się na Meidjo 2.0 gdyż planuje głównie poruszać się w terenie, po za przygotowanymi stokami i zależało mi na lekkim i wygodnym sprzęcie z systemem NTN/TTS. Zestaw skompletowałem razem z nartami Movement Bond 177cm i butami Scarpa TX.
Będąc przekonany, iż nikt nie będzie posiadał szablonu do tych wiązań w Polsce, podjąłem się samodzielnego montażu. Wraz zawiązaniami dostajemy dwa papierowe szablony montażowe i bardzo dobrze opisaną instrukcję montażu w języku angielskim i rysunkami. Pomimo dość skomplikowanej konstrukcji i zawiłego szablonu montaż można przeprowadzić dość sprawnie. Tak jak poprzednik pisał, ja również jestem pod wrażeniem „inżynierskiej myśli technicznej”. Kilka razy podczas montażu i składania wiązania miałem wrażenie, że coś źle zrobiłem, natomiast po chwili zastanowienia i wczytaniu się w instrukcję wszystko pasowało i działało jak w szwajcarskim zegarku.
Będąc praktykującym skitourowcem nie miałem problemu z zaufaniem do trzymania buta przez piny gdyż na co dzień używam wiązań typu TLT. Buty wpinają się w piny jak i pozostałą cześć wiązania sprawnie i szybko. W trakcie jazdy nie odczułem różnicy w porównaniu do poprzednich moich wiązań tj. Rottefella Freeride. Jeździ się bardzo dobrze - stabilnie i pewnie. Musiałem jedynie dołożyć dodatkowe sprężyny (będące na wyposażeniu) w celu zwiększenia aktywności wiązania.
Jeszcze nie udało mi się w nich wybrać na wycieczkę ale przewiduję iż nie będzie inaczej niż w wiązaniach skitourowych. Jedynie co to obawiam się dość sztywnych butów - scarpa tx (mała ruchomość cholewki) w porównaniu do bardzo wygodnych i lekkich butów skitourowych. Ubolewam również, iż w butach telemarkowych nie doszło do rewolucji „FAST and LIGHT” tak jak to ma miejsce w butach tourowych.
W mojej opinii nie trafiony jest pomysł montażu harszli. (producent przewidział po dokupieniu slotu – montaż noży dynafita) Generalnie w wiązaniach Dynafita harszle praktycznie leżą na powierzchni nart i zęby dość dużo wystają poniżej dolnej krawędzi nart. Niestety producent meidjo 2.0 przewidział montaż harszli dość wysoko nad natrą (na obudowie sprężyn) co powoduje że mało noży wbije się w śnieg pod nartą. Efektywność tak zamontowanych harszli będzie znikoma.
Natomiast ciekawą opcją tych wiązań jest możliwość montażu piętki umożliwiającej jazdę techniką alpejską. Rozwiązanie takie może być pomocne w przypadku osób, które tak jak ja dopiero zaczynają przygodę z telemarkiem a jeżdżących dobrze techniką alpejską. Może to być pomocne np. w złych warunkach śniegowych (lodoszreń) lub podczas zmęczenia nóg przyklękiem.
Jeśli ktoś będzie ciekawy mogę coś jeszcze napisać po kolejnych doświadczeniach z tymi wiązaniami...
Pozdrawiam i do zobaczenia w górach!
Krzysztof Dudek
Witam,
W tym momencie pewnie trudno będzie kupić.
Info od producenta jakie uzyskałem z początkiem stycznia:
"At the moment we are out of stock, the next shipment will start on the first week of February.
Thanks dor your message and interest into MEIDJO.
Sportively,
Pierre Mouyade"
Witam ponownie,
Jestem już po kilkunastu godzinach jazdy po stokach przygotowanych oraz w terenie. Pomimo niesprzyjających warunków śniegowych udało mi się również trochę pochodzić w tym sprzęcie.
Opiszę trochę moich wrażeń okiem praktykującego skitourowca:
I. Wiązanie Meidjo 2.0
Przede wszystkim sprawdziły się moje przewidywania. W wiązaniach chodzi się bardzo dobrze. Po odpowiednim zablokowaniu osłony sprężyn, buty wpina się tylko w 2 piny i blokuje przednią wajchą. Zupełnie jak w wiązaniach TLT. Puki co nie wymyślono nic bardziej wygodnego i sprawnego do chodzenia na nartach tak więc jest super! Do dyspozycji mamy dwie wysokości podpórek pod piętkę. Niższa czerwona plastikowa (35mm) działa sprawnie choć należy ją postawić ręcznie. Brakuje możliwości postawienia jej przy pomocy kijka narciarskiego. Natomiast druga podpórka (55mm) w postaci drucianej podkówki (przynajmniej na razie) nie sprawdziła się. Często zdarzało się, że podpórka podczas podchodzenia sam się składała. Brakuje mechanizmu blokującego skutecznie położenie tej podpórki w pionie. Zastrzeżenia moje budzi również średnica pręta stalowego, z którego jest ten element wykonany. Wydaje się ten element dość delikatny w porównaniu np. do podobnych podpórek z wiązań Silvretta 404 gdzie zdarzało się zaginać ten element pod ciężarem buta. Nie mniej pierwsza podpórka (35mm) wystarczała do podejścia np. Golgotą w Szczyrku. Nie pojawił się problem podchodzącego śniegu i problemów z wpinaniem w wiązanie. Generalnie jestem bardzo zadowolony z właściwości turystycznych tych wiązań. Polecam!
II. Buty Scarpa TX
Niestety tu też moje przewidywania się sprawdziły. Moje przekonanie, iż model Scarpa TX będzie zbliżony właściwościami turystycznymi do Scarpa F3 było naiwne i błędne. Jest to zupełnie inny but. Skorupa niestety ma znaczne ograniczania co do możliwości wychylenia cholewki do tyłu. Ograniczenie ruchu pojawia się również w budowie botka wewnętrznego, do tego jest on bardzo sztywny w porównaniu do botków butów skitourowych. (brakuje chociażby wstawki z miękkiego materiału w tylnej części botka umożliwiającego swobodne zginanie – tzw. flex zone). Niestety po moich długich doświadczeniach z butami skitourowymi typu Scarpa F1 czy Dynafit TLT5 próba podejścia w Scarpach TX była dramatyczna. W pierwszym momencie miałem wrażanie, że mam zablokowane wiązania i buty do zjazdu. Po poluzowaniu klamr sytuacja się trochę poprawiła ale odczucie było nadal nieprzyjemne i wrażanie jakby but był zapięty do zjazdu – bardzo sztywny. Brakowało możliwości odchylenia buta do tyłu. Generalnie po chwil człapania można było się przyzwyczaić. Niestety nie dawało mi spokoju, fakt iż dużo mojej energii idzie na walkę z butem. I tu jest duży problem bo lekkich modeli (3 klamrowych) z systemem ntn/tts jest niewiele. Czy ktoś z forum ma doświadczenie z butem Crispi Shiver ?
III. Narty Movement Bond 177cm 120-85-109, R19, 2014r
Niestety tu też jestem zawiedziony ale sprawdziła się zasada, że nie ma nic za darmo. Stosunkowo niska waga (1,4kg) nart okupiona jest dość słabymi właściwościami jezdnymi. Może to efekt tego, iż wcześniej do telemarku używałem kultowych już nart Rossignol Bandit B2, które były dość ciężkie (1,6kg) ale rewelacyjne!
Na razie tyle bo i śniegu nie ma więcej… ;)
Pozdrawiam
Kris
ps. Podczas montażu Meidjo 2.0 porobiłem kilka fotek i opisałem – do wglądu dla zainteresowanych: http://ski-ho.pl/info/meidjo/meidjo.htm
W wiązaniach chodzi się bardzo dobrze. Po odpowiednim zablokowaniu osłony sprężyn
Może źle się wyraziłem. Generalnie chodziło mi o dość sprytny sposób zamocowania całego elementu trzymającego buta w jeździe (w tym obudowy sprężyn) do narty. Producent ciekawie rozwiązał kwestię mocowania tak aby ta cześć wiązania nie kolidowała z butem w opcji "tour". Do tego służy choćby ten mały drucik w środkowej części wiązania przymocowany do narty.
Pozdrawiam
Kris
Kris - piszesz, ze na podpiętkach 3,5 cm wchodziło Ci sie dobrze, ale but za mało odchyla sie do tyłu. Coś mi tu nie gra.
Ładne masz te odwierty. Gaz łupkowy może znalazłeś? :)
Kuffa Tomuś szkoda tego ślicznego węgla.
W dniu środa, 3 lutego 2016 10:13:41 UTC+1 użytkownik asdwa napisał:Kuffa Tomuś szkoda tego ślicznego węgla.
A tam szkoda. Narta szeroka więc dramatu nie ma.
Po drugie, pod węglem jest płyta titanalowa, więc będzie trzymać.
Również rozważałem opcję z insertami i długo nie mogłem pojąć dlaczego jest ich w komplecie aż 26 szt. (kilka sztuk na zapas?.. ;) )
Ze względu na dość słabą nartę odpuściłem. Daj znać jak to się będzie zachowywać przy użytkowaniu.
no właśnie tak mnie naszło i wychdzi że 26 insertów waży ok 33-35g,
Tomasz wrzuciłbyś na wagę jeszcze hamulce, jak ci się chce,
myślę że będzie obraz ile naprawdę waży całe wiązanie 2.0 i na ile kłamią producenci.
Teraz tylko lekkie buty, tylko skąd?
W dniu środa, 3 lutego 2016 23:03:22 UTC+1 użytkownik tomek bryniarski napisał:
Teraz tylko lekkie buty, tylko skąd?
I. Wiązanie Meidjo 2.0
Do dyspozycji mamy dwie wysokości podpórek pod piętkę. Niższa czerwona plastikowa (35mm) działa sprawnie choć należy ją postawić ręcznie. Brakuje możliwości postawienia jej przy pomocy kijka narciarskiego.

Natomiast druga podpórka (55mm) w postaci drucianej podkówki (przynajmniej na razie) nie sprawdziła się. Często zdarzało się, że podpórka podczas podchodzenia sam się składała.
Zastrzeżenia moje budzi również średnica pręta stalowego, z którego jest ten element wykonany. Wydaje się ten element dość delikatny w porównaniu np. do podobnych podpórek z wiązań Silvretta 404 gdzie zdarzało się zaginać ten element pod ciężarem buta.
To są k...wa jaja.
From: telem...@googlegroups.com [mailto:telem...@googlegroups.com] On Behalf Of tomek bryniarski
Chciałbyś tak bez awaryjnie?
Oczywiście
Piku
A ja myślę, że z jednej strony to niewątpliwa zasługa PTDT, a z drugiej jednak wady dziecięcego wieku sprzętu. MI się tradycyjne Targi, ani Rottefele Cobry w zasadzie nie psuły.
Piku
Z dość mieszanymi uczuciami, ale chciałbym Was jednak poinformować, że po wielu latach bezowocnych działań udało mi się w końcu dołączyć do elitarnego grona PTDT. Stało się to za sprawą ... Meidjo :)