Nie jest jasne jakie mechanizmy fizyczne odpowiadają za powstawanie świadomości wzrokowej w naszych umysłach. Próby wyjaśnienia poprzez umiejscowienie i określenie zasad działania obszarów mózgu, które mogą odpowiadać za wrażenia wzrokowe nie wyjaśniają przyczyn ich powstawania jedynie w umyśle. Nie udało się również wyjaśnić metody kodowania i transmisji danych w mózgu. Wobec możliwości adaptacji pewnych obszarów mózgu do nowych zadań(np. teoria ekwipotencjalności mózgu Lashley’a), niesłuszne jest uznawanie, że sygnały transmitujące różne bodźce, są całkowicie odmienne i przebiegają niezależnymi drogami neuronalnymi.
Koncepcja zbieżności sensoryczno-motorycznych zakłada różnice w sygnałach wynikających z wrażeń pochodzących z różnych modalności zmysłowych. Porównywanie wrażeń ruchu gałki ocznej i zmian widzianego obrazu pozwala niejako nauczyć mózg odbierania bodźców. Zmysł wzroku posiada pewne szczególne właściwości. Piaget i Poincare są zdania, że stworzenie obrazu przestrzeni wymaga konfrontacji bodźców dotykowych i wzrokowych. W tym celu niezbędny byłby mechanizm przekształcający siatkówkową i korową reprezentację obrazu z powrotem na obraz funkcjonujący w rzeczywistości zawierający kształty dostępne dla zmysłu dotyku. Wyróżnić można dwa główne rodzaje zbieżności sensoryczno-motorycznej: związanej z właściwościami aparatu wzrokowego i właściwościami przedmiotów. Pozwalają one na odróżnienie wrażeń od percepcji(odbierania bodźców wzrokowych od widzenia). Związana z tym jest przytomność wzrokowa, która określa na ile obserwator uświadamia sobie odbierane bodźce. Te trzy elementy są składowymi procesu widzenia. Wywołanie zmiany w zbieżnościach sensoryczno motorycznych np. poprzez założenie okularów spowoduje, że uświadomimy sobie pewną niezgodność odbieranych bodźców. Wielu autorów uważa, że przewidywanie zmiany percepcji poprzez ruch pozwala prognozować powstanie konkretnych wrażeń, przy czym nie wyróżniali oni typów zbieżności sensoryczno-motorycznej oraz przytomności wzrokowej. W obliczu koncepcji świata jako pamięci zewnętrznej widzenie wydaje się nie tworzyć wizualizacji w naszym umyśle w postaci mapy, a jedynie stwarzać możliwość analizowania aktualnie pozyskiwanych danych z uwzględnieniem posiadanych doświadczeń wzrokowych o charakterze nie podlegających przytomności wzrokowej. Nie jesteśmy stanie zapamiętać obrazu ze szczegółami, których sobie nie uświadomimy, ale jesteśmy w stanie dostrzec każdy szczegół na którym się skupimy, przez co wydaje nam się, że widzimy wszystko. Wszelkie zmiany w postrzeganym obrazie zostaną przez nas dostrzeżone poprzez przytomność wzrokową, jednak nie jest powiedziane na ile zdołamy dokonać analizy parametrów wynikających z właściwości przedmiotów. Powstawanie wizualizacji w umyśle podczas snów czy wyobrażeń nie może być argumentem za istnieniem map korowych obrazów w strefie V1. Nasz mózg nie odtwarza obrazów, a jedynie sygnały neuronalne jakie towarzyszyły powstaniu obrazu w przeszłości, lub jakie przewidujemy, że mogłyby powstać, czego dowodem są trudności w utrzymaniu identyczności wrażeń przy śnieniu tego samego przedmiotu. Liczne doświadczenia potwierdzają, że do prawidłowego widzenia niezbędny jest ruch obrazu na siatkówce, a poznanie wzrokowe obiektów bez możliwości wykorzystywania zbieżności sensoryczno-motorycznych jest trudne i mocno ograniczone.
Autorzy prezentują teorię zbieżności sensoryczno-motorycznej. Proponują, by widzenie potraktować jako aktywność eksploracyjną. Rzeczy mogą wydawać się nam obrazowe bez konieczności występowania obrazów w głowie. Zbieżności sensoryczno-motoryczne dzielą się na dwie klasy:
1) zdeterminowane właściwościami aparatu wzrokowego – niezależne od jakiejkolwiek kategoryzacji albo interpretacji obiektów (jakości wizualne).
2) zależne od atrybutów wizualnych, które pozwalają wzrokowo odróżniać przedmioty od siebie (atrybuty wizualne).
Autorzy twierdzą, że aby zachodziło widzenie, eksploracja środowiska musi odbywać się w sposób zgodny z dwoma głównymi rodzajami zbieżności sensoryczno-motorycznych (wyznaczonymi przez aparat wzrokowy i przez charakter przedmiotów), a także zwierzę (lub jego mózg) musi być dostrojone do praw zbieżności sensoryczno-motorycznych. Doświadczenia według autorów są sposobami działania – rozwiązuje to problem qualiów.
Aktywność neuronalna nie wystarczy do wytworzenia widzenia: mózg umożliwia zdobycie wiedzy i zastosowanie zbieżności sensoryczno-motorycznych. Autorzy nie zgadzają się, że świadomość powstaje w mózgu – świadomość należy traktować jako pewną aktywność, coś, co robimy.
O’REGAN I NOE
W artykule „Sensomotoryczne ujęcie widzenia i świadomości wzrokowej” autorzy występują przeciwko reprezentacjonistycznej koncepcji widzenia, które miałoby wytwarzać wewnętrzny obraz rzeczy postrzeganej w umyśle postrzegającego. Taki obraz, owszem, jest wytwarzany, ale nie może ten fakt wyjaśniać sam w sobie metrycznej jakości fenomenologii wzrokowej. Również inne teorie wyjaśniające proces widzenia takie jak hipoteza Mullera nie są satysfakcjonujące.
Autorzy proponują więc własną koncepcję – teorię zbieżności sensoryczno-motorycznej
1. Widzenie jest trybem eksplorowania świata zapośredniczonym przez wiedzę na temat zbieżności sensoryczno-motorycznych
2. Zbieżności s-m w zakresie różnych modalności zmysłowych podlegają innym własnościom à struktura zasad za każdym razem inna
3. Opis percepcji wzrokowej:
a. gdy oczy się poruszają, linie proste na siatkówce ulegają drastycznym zniekształceniom, co przypomina nieco odbicie obrazu w krzywym zwierciadle.
b. gdy oczy zamykają się podczas mrugania, pobudzenie fotoreceptorów zmienia się gwałtownie, ulegając ujednoliceniu (obraz siatkówkowy staje się pusty)
c. Istnieje podzbiór zbieżności sensoryczno-motorycznych, które są wymuszone przez ograniczenia eksploracji typu wzrokowego, i które odnoszą się do wizualnych atrybutów odbieranych przedmiotów
d. Wizualna jakość kształtu jest zbiorem wszystkich potencjalnych zniekształceń, którym podlega ten kształt, gdy jest względem nas przesuwany albo gdy my przemieszczamy się względem niego.
e. Z tego nieskończonego zbiory abstrahujemy zestaw praw, który staje się naszym narzędziem. Są one niezależne od kodu neuronalnego i wskazują różne natury np. powierzchni
Przedstawione zostaje rozróżnienie psychologów percepcji na wrażenie i spostrzeżenie, które zdaje się być nieco problematyczne. Pierwszy rodzaj byłby tożsamy ze zdeterminowanymi właściwościami aparatu wzrokowego – to fundamentalny aspekt widzenia wzrokowego. Drugi typ jest podstawą percepcji wzrokowej i jest zależny od atrybutów wizualnych.
Widzenie wymaga spełnienia dwóch podstawowych warunków:
1. eksploracja środowiska musi przebiegać w sposób zgodny z wymienionymi dwoma rodzajami zbieżności s-m
2. konieczne jest aktywne trenowanie w opanowywaniu praw tychże zbieżności
Trzecim ważnym aspektem widzenia jest przytomność wzrokowa. Aby wykazywać przytomność wzrokową, niezbędne jest, poza osiąganiem wprawy w opanowaniu istotnych zbieżności sensoryczno-motorycznych, korzystanie z wyników tego ćwiczenia dla celów myślenia i planowania. Dopiero przy połączeniu tych trzech aspektów (wrażenia + atrybuty + przytomność) możemy mówić, że ktoś coś widzi. Jednak wiedza, która dotyczy zbieżności s-m nie ma postaci sądów, jest czysto praktyczna. Wzrokowe spostrzeganie ustanawiane jest przez bieżące ćwiczenie zbieżności
Doświadczenie wzrokowe jest typem aktywności i jako takie nie stanowi reprezentacji świata, a działanie na nim wykonywane. Świat zewnętrzy służy jako pamięć zewnętrzna, która może być sondowana bez ograniczeń przez aparat poznawczy. Widziane jest jedynie to, co jest w danym momencie przetwarzane. To, że rzeczy wydają się nam obrazowe w żadnym wypadku nie wymaga występowania obrazów w głowie. Zmienność i nieciągłość snów sugeruje, że bez świata służącego za własny zewnętrzny model systemowi wzrokowemu brakuje zasobów do utrzymania stabilności doświadczanego świata. Odczuwanie świata wizualnego jest dynamicznym procesem próbkowania. Widzenie nie jest bezpośrednio powiązane z obrazem siatkówkowym, ale z możliwością manipulowania nim.
Świadomość wzrokowa
1. przejściowa świadomość à jakiejś sceny, zdawanie sobie z niej sprawy
2. świadomość wzrokowa ogólnie à bycie gotowym do uświadomienia sobie jakiejś cechy przejściowo
Autorzy wypowiadając się w kwestii qualiów swierdzają, że nie jest to problem jakkolwiek istotny na gruncie ich teorii, jako że qualia uznaje się za właściwości stanów wynikających z doświadczenia lub wydarzeń, natomiast według teorii zbieżności s-m doświadczenia nie są stanami, a sposobami działania. (jego jakościowe cechy są aspektami tej aktywności)
Dwa główne złudzenia, na podstawie których powstał problem qualiów:
1. jedność i złożoność doświadczenia
2. odczuwana obecność dostrzegalnych jakości
Problem ten jednak nie pojawia się na gruncie codziennych rozważań.
Teoria zbieżności s-m ma za zadanie znieść lukę eksplanacyjną, która polega na wyjaśnianiu qualiów za pomocą pojęć fizycznych lub biologicznych. „Zgodnie z naszym twierdzeniem nie ma ma tu czego wyjaśniać, i dlatego wyjaśnienia nie może zapewnić aktywność neuronalna”
Noe i O’regan pochylają się nad zagadnieniem doświadczenia wzrokowego. Główne problemy, które rozpatrują w swoim tekście to: w jaki sposób mózg odróżnia doświadczenie wzrokowe od innych modalności zmysłowych oraz gdzie zachodzi doświadczenie wzrokowe. W pierwszej kwestii odrzucają hipotezę Muellera, według której każdej szczegółowej modalności zmysłowej odpowiada konkretna ścieżka neuronalna, która pozwala mózgowi zaklasyfikować doświadczenie jako wynikające z tej, a nie innej modalności. W kwestii drugiej odrzucają reprezentacjonizm – zdaniem autorów niedorzecznym jest twierdzić, jakoby gdzieś w mózgu tworzyły się projekcje doświadczeń wzrokowych. Odrzucenie tych dwóch popularnych poglądów konstytuuje eksploratywny wymiar ich koncepcji. W optyce Noego i O’regana doświadczenie wzrokowe jest procesem dynamicznym polegającym na ciągłej eksploracji pola widzenia. Jednakowoż, popierając się licznymi eksperymentalnymi przykładami, wykazują, że pojęcie pola widzenia odnosi się do zbioru punktów dostępnych w danej, statycznej pozycji głowy, nie natomiast do tego, jakoby człowiek równocześnie postrzegał jakąś płaszczyznę. Jak pokazuje choćby doświadczenie z chińskimi znakami, rozpoznajemy raczej punkty, płaszczyzna natomiast jest złudzeniem wynikającym z nieustannych, szybkich ruchów gałek ocznych, przywodzących na myśl skojarzenie z ciągłym skanowaniem pola widzenia.
Autorzy wyróżniają 3 elementy konstytuujące doświadczenie wzrokowe:
1) Jakości wizualne – poznawane najszybciej, cechy charakterystyczne dla doświadczenia wzrokowego. Należą tu między innymi: zniekształcenie linii prostych na siatkówce czy ujednolicenie się pola widzenia w momencie mrugnięcia;
2) Atrybuty wizualne – własności doświadczenia wzrokowego; to one pozwalają na odróżnianie od siebie przedmiotów; jest ich zasadniczo nieskończona ilość, przykładami są choćby kolor czy rozmiar;
3) Przytomność wizualna – określa poziom zaangażowania podmiotu w doświadczenie wzrokowe. Od niej zależy wpływ doświadczenia na podejmowanie decyzji oraz planowanie działania. Im jest wyższa, tym więcej atrybutów wizualnych uwzględniamy w bieżących procesach racjonalnych;
Dynamiczny wymiar widzenia w tej koncepcji determinuje spojrzenie autorów na świadomość wzrokową. Wszelkie formy reprezentacji zastępują oni aktywnościami. Świadomość objawia się w podejmowanych decyzjach. Co więcej, praktyka wpływa na sprawność posługiwania się zmysłem wzroku. Im lepiej znamy obecnie badane miejsce, przedmiot czy sytuację, tym silniejsze mamy złudzenie widzenia go w całej okazałości. Złudzenie postrzegania całego pola widzenia wynika z faktu, że gdy pomyślimy o pewnej jego części, automatycznie wzrok nasz kieruje się na nią (choć rzeczywiście poczucie całości wynika z uzupełniania przez umysł obecnie niedoświadczanych elementów). Sensomotoryczne ujęcie widzenia pozwala autorom odrzucić istnienie Qualiów.
Mueller wysunął hipotezę, iż odczucia wzrokowe są przekazywane przez szlaki nerwowe do poszczególnych obszarów mózgu i to wywołuje efekt wizualny, który doświadczamy. Innymi słowy, wewnętrzna reprezentacja świata generuje doświadczenie wzrokowe. Noe wraz z O’reganem zapropozowali alernatywne ujęcie tgo zjawiska, które wykluczało projekcję obrazów w mózgu. Wg teorii zbieżności sensoryczno-motorycznej widzenie jest trybem eksplorowania świata. Modalności zmysłowe (słuch, węch, wzrok) posiadają różne właściwości, przez co struktura zasad determinujących percepcję jest różna w poszczególnych modlanościach. Zbieżności sensoryczno-motoryczne można podzielić na: niezależne od kategoryzacji obiektów, fundament wrażenia wzrokowego – jakości wizualne – oraz pozwalające odróżnić przedmioty od siebie, fundament percepcji wzrokowej – atrybuty wizualne. Noe i O’regan wyróżniają dwa warunki występowanie zbieżności sensoryczno-motorycznej. Po pierwsze, mózg powinien eksplorować środowisko zgodnie z rodzajem zbieżności determinowanej przez aparat wzrokowo oraz charakter przedmiotów. Po drugie, mózg powinien aktywnie ćwiczyć się w prawach zbiezności aby osiągnąć biegłość przez proces ciągłego uczenia się.
--
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „TCepisteme”.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać z niej wiadomości, wyślij e-maila do tcepisteme+...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/groups/opt_out
O’Regan, Noe – Sensomotoryczne ujęcie widzenia i świadomości wzrokowej
Mamy dwie teorie na temat przebiegu doświadczenia wzrokowego. Pierwsza, Mullera, stwierdza, że nasze odczucia wzrokowe przekazywane są poprzez siatkówkę, przez konkretne szlaki nerwowe do konkretnych obszarów w mózgu i dzięki temu powstaje wewnętrzna reprezentacja świata. Druga, autorów, traktuje widzenie jako aktywność eksploracyjną. Co to znaczy? Świat jest jeden, zmysłów mamy wiele (dokładnie 5). Każdy zmysł rządzi się inną strukturą zasad rządzących percepcją. Wzrok np. rządzi się swoimi prawami, m.in. w danej chwili widzimy przedmioty tylko pod jednym, określonym kątem, jednak możemy patrzeć na przedmiot z różnych perspektyw, gdy się poruszamy wprzód, przedmiot staje się większy, gdy w tył, mniejszy itp. W tej hipotezie nie ma miejsca na obraz świata rzeczywistego ‘w głowie’, widzenie polega jedynie na występowaniu zbieżności senso-motorycznych które winno iść w parze z dostrojeniem do praw zbieżności senso-motorycznej w mózgu osoby patrzącej. My wiemy jakie skutki wywoła oddalenie, jakie przybliżenie, obrót głowy, czy zamknięcie oczu itd., I dzięki tej naszej wiedzy tworzymy sobie pewną percepcję stałą. Chodzi tu o pewny sposób aktywności, eksplorowania rzeczywistości, który jest procesem, zachowaniem, które wymaga treningu. Warto zauważyc że odczuwalność rzeczywistości głównie przy zmianach w ciele obserwatora, tzn aby widzieć nasze gałki oczne muszą niezauważalnie lecz nieustannie drgać, by dobrze poczuć trzymany przedmiot poruszamy dłonią. W procesie widzenia ważna jest przytomność wzrokowa, czyli świadome bycie skierowanym na dany bodziec.
--
12. J.K. O'Regan, Alva Noe - "Sensomotoryczne ujęcie widzenia i świadomości wzrokowej"
Autorzy wychodzą z propozycją by czynność widzenia interpretować jako aktywność eksploracyjną. Zatem widzenie jest trybem odkrywania świata z uwzględnieniem wiedzy na temat mechanizmu działania aktywności eksploracyjnej. Znajomość tego mechanizmu to znajomość następujących aspektów widzenia:
1. Zniekształcenie linni na siatkówce podczas poruszania oczyma.
2. Zmiana rozmiarów wzorca przepływu podczas ruchu w kierunku do i od przedmiotu.
3. Ujednolicenie obrazu podczas mrugnięcia.
4. Widzenie wyłącznie frontowej strony przedmiotów.
5. Widzenie uzależnione od perspektywy.
Występują dwa rodzaje zbieżności sensomotorycznych: zdeterminowane właściwościami aparatu wzrokowej (a przy tym niezależne od przedmiotów obserwowanych) - aspekt wrażeń wzrokowych - jakości wizualne, oraz zależne od atrybutów wizualnych - aspekt percepcji wzrokowej - atrybuty wizualne.
Widzenie, według autorów koncepcji sensomotorycznej wymaga spełnienia dwóch warunków:
1. Eksploracja środowiska w sposób zgodny z dwoma powyższymi rodzajami zbieżności.
2. Biegłość w opanowaniu praw zbieżności senomotorycznych (wymagająca treningu).
Występuje też trzeci aspekt widzenia: przytomność wzrokowa, (widzenie obejmuje stopień przytomności i nieświadomości).
Świadomość wzrokowa dzieli się na dwa rodzaje: przejściową (stosowanie praw zbieżności oraz poświęcanie uwagi) a także ogólną (zatem gotowość do uświadamiania sobie pewnych cech).
Doświadczenia rozpatrywane jako sposoby działania pozwalają ominąć problem qualiów, traktując je jako złudzenie, bowiem "doświadczenie jest czymś, co robimy, zaś jego jakościowe cechy są aspektami tej aktywności".