Przekonania empiryczne możemy wyrażać w trzech ujęciach:
1) - bazowym – w kontekście przedmiotów samoprezentujących się;
2) - prawdopodobnym – jeżeli oczywista nie wydaje się fałszywość sądu;
3) - relacyjnym – w przypadku gdy zgadza się z innymi przekonaniami określającymi przedmiot.
Nasza teoria poznania bazuje w znacznej mierze na pojęciach
bazowych, przez co jest nazywana tworią fundamentalistyczną, a także koherencyjną,
jako że wiele przekonań wzajemnie się uzasadnia. Problem tkwi jednak w tym, czy
mamy prawo zakładać bezwzględną prawdziwość fundamentalistycznych stwierdzeń i
czy teorie koherencyjne mogą nie być, w gruncie rzeczy, fundamentalistyczne.
Laurence Bonjour próbowił zanegować koncepcję ujęć bazowych.
Wnioskował on, iż każde przekonanie bazowe musi opierać się na racji uzasadnionej
przez emiryczne przesłanki, o których prawdziwości musimy być w sposób uzasadniony
przekonani. Jest to zatem sprzeczne z
ideą ujęcia bazowego. Kolejny problem naptykamy ze słowami “prawdopodobnie”
lub “przypuszczalnie”. Rozumując zarówno eksternalnie (w liczbowych
proporcjach) jak i internalnie (wg
uzasadnienia epistemicznego) nie jesteśmy w stanie zapewnić prawdziwości
wszystkim warunkom prawomocności przekonania bazowego.
Rozważania toczą się kolejno na temat niefundamentalistycznej teorii koherencyjnej. Dotyczy ona stwierdzeń, które wzajenie się potwierdzają, lecz nie możemy stwierdzić prawdziwości żadnego z nich. “Paczce” takich stwierdzeń również nie jesteśmy w stanie przypisać wartości logicznej. Dodają one tylko prawdopodobieństwa sobie nawzajem poprzez współwystępowanie. Relacje koherencyjne zapewniają konfirmację sądów, czyli uprawdopodobnienie, aczkolwiek nie są przechodnie oraz nie są wcale pewne. W konsekwencji tego każda teoria poznania musi opierać się na teoriach bazowych wespół z przekonaniami, które się wzajemnie uprawomocniają.
Chisholm w roździale „Fundamentalizm i Teoria Koherencyjna” stwierdza, że fundamentalistyczne i koherencyjne teorie uzasadnienia epistemicznego muszą być ze sobą zgodne. Jednakże, pojawiły się dwa twierdzenia, iż żadna fundamentalistyczna teoria jest niemożliwa, a teoria koherencyjna nie musi być fundamentalistyczna.
Chisholm piszę, że jeśli udałoby się dowieść niemożliwości ujęć bazowych, to można by dowieść niemożliwości fundamentalizmu. Aby udowodnić, że ujęcia bazowe są nie możliwe, przytacza on skonstrułowany agrument przez Laurenca Bonjour’a. Z przedstawionego argumentu wniosek wynika z przesłanek, a więc jeśli chcemy odrzucić ten wniosek, to wystarczy zanegować jedną z przesłanek. Autor tekstu zwraca uwagę na rozumienie eksternalne (informujące o statystycznych częstotliwościach lub proporcjach liczbowych) oraz internalne (dotyczące uzasadnienia epistemicznego) słowa „prawdopodobny”, które używane jest wymiennie ze słowem „przypuszczalny”. Potem stawia on, pytanie jak należy traktować to ostatnie słowo w przytoczonym argumencie. Jeżeli będziemy rozumieć je eksternalnie, to wtedy przekonanie może być epistemicznie uzasadnione dla danej osoby, nawet pomimo braku sądu o statystycznej częstotliwości. Z koleji rozumiejąc je internalnie to samo reprezentujące się przekonanie będzie uzasadnione nawet, jeśli inne przekonania nie stanowią racji uznania. Następnie autor rozpatruje trudności z budową niefundamentalistyczną rozważając naturę sądów, które wzajemnie się popierają. Każdy z trzech przedstawionych sądów jest prawdopodobny na podstawie dwóch pozostałych. Jednakże ze względu na fakty związane z konfirmacją (uprawdopodobnieniem) jest trudno przewidzieć relację koherencyjną.
W niniejszym tekście Chisholm prezentuje swoje poglądy na teorię uzasadnień niejako poprzez wykreowanie myślowej mapy obecnie panujących przekonań w tej materii, by na koniec umiejscowić tam swoje poglądy, uzasadniając to swoimi rozwiązaniami dwóch najbardziej kontrowersyjnych kwestii tej problematyki.
Zaczyna od prezentacji trzech najpopularniejszych źródeł uzasadnienia, a mianowicie ujęcia bazowego, prawdopodobieństwa prima facie oraz kryterium zgodności danego przekonania z pozostałymi. Można wysunąć tezę, jakoby stanowiły one gradient przejścia od fundamentalizmu do koherencjonizmu. Nasuwa się również skojarzenie z koncepcją poziomów wglądu epistemicznego Chisholma.
Autor przytacza 2 znane poglądy, z których jeden kwestionuje istnienie fundamentalizmu, drugi natomiast sugeruje możliwość wyabstrahowania koherencji od fundamentalizmu.
Pierwszy zarzut opiera się na konieczności posiadania przez osobę (a) uzasadnionej racji (b), dla której owo przypuszczenie jest prawdziwe. Chisholm paruje oba argumenty, sugerując, że zależnie czy wyjdziemy ze stanowiska internalizmu czy eksternalizmu, jeden z przytoczonych przez Bonjour’a warunków okaże się z założenia nieprawdziwy.
Drugą kwestię Chisholm rozwiązuje elegancko (choć, moim zdaniem, popełniając błąd matematyczny, bowiem 9 wcale nie stanowi większości 25), zwracając uwagę na fakt nietranzytywności relacji wzajemnego uzasadniania się przesłanek.
Zważywszy na rozwiązania obu wyżej wymienionych kwestii, Chisholm deklaruje swój pogląd na teorię poznania, jako konieczność uwzględniania cech zarówno fundamentalizmu, jak i koherencjonizmu.
Źródła uzasadniania - Chisholm
Chisholm wymienia trzy różne rzeczy, które wpływają na epistemiczny status przekonania empirycznego. są to następujące czynniki:
1. przedmiot przekonania może być samoprezentujący się. przekonanie może być wtedy nazwane ujęciem bazowym
2. prawdopodobieństwo prima facie - jeżeli akceptuję sąd, któremu nie przeczy coś dla mnie całkowicie oczywistego to ten sąd jest dla mnie prawdopodobny.
3. epistemiczny status przekonania wypływać może ze sposobu, w jaki logicznie zgadza się ono z innymi przekonaniami podmiotu żywiącego to przekonanie. - tu może nastąpić przeniesienie ze statusu prawdopodobieństwa do oczywistości.
Chisholm twierdzi, że fakt zaliczania do źródeł epistemicznego uzasadniania ujęć bazowych sprawia, że teoria poznania staje się fundamentalistyczna, natomiast zaliczanie punktu trzeciego (wzajemnego poparcia przekonań) sprawia, że jest w dodatku teorią koherencyjną. A więc jedna i druga teoria mogą współistnieć.
Chisholm rozpatruje jednak inne możliwości dla teorii poznania przypatrując się dwóm twierdzeniom:
1. żadna teoria fundamentalistyczna teoria nie jest możliwa - tylko w wypadku dowiedzenia, że niemożliwe są ujęcia bazowe, mówi Chisholm. Przywołuje on argument Bonjour'a, który ma następującą konstrukcję:
ujęcia bazowe (czyli bazowe przekonania empiryczne w nomenklaturze Bonjour'a) to przekonania empiryczne, które są uzasadnione empirycznie, i których uzasadnienie nie uzasadnia jednocześnie innych przekonań empirycznych.
Bonjour mówi:
1)przypuśćmy, że takie przekonania istnieją.
2)Aby takie przekonanie było epistemicznie uzasadnione musi istnieć przyczyna, dla której jest ono przypuszczalnie prawdziwe
3)w dodatku osoba posiadająca takie przekonanie musi zdawać sobie sprawę z istnienia takiej przyczyny i jej charakteru.
4)jedynym sposobem, by to osiągnąć jest posiadanie uzasadnionego przekonania co do przesłanek, z których wynika, że przekonanie to jest przypuszczalnie prawdziwe
5)Takie przesłanki uzasadniającego rozumowania nie mogą być wyłącznie a priori, co najmniej jedna musi odwoływać się do doświadczenia.
Mówiąc krótko, Bonjour wykazuje, że uzasadnianie przekonań empirycznych nigdy nie znajdzie swojej stałej i niezależnej podstawy, zawsze będzie cofaniem się do kolejnych, wcześniejszych, przekonań empirycznych.
Chisholm twierdzi, że nie trzeba zgodzić się na rozumowanie Bonjoura, bo znaczenie zwrotu"przypuszczalnie prawdziwe" (zamienionego przez Ch na "prawdopodobne") jest niejasne. Można je bowiem rozpatrywać na dwa sposoby: albo coś jest prawdopodobne esternalnie, czyli dotyczy pewnego prawdopodobieństwa obliczalnego, dotyczącego wydarzeń zewnętrznych, albo jest prawdopodobne internalnie, czyli bardziej lub mniej uzasadnione przez inne przekonania podmiotu posiadającego dane przekonanie.
Chisholm mówi, że w wypadku, gdy prawdopodobieństwo traktowane jest eksternalnie w rozumowaniu Bonjoura to sprzeczne jest z trzecią przesłanką mówiącą w sposób szczególny o prawdopodobieństwie w znaczeniu internalnym właśnie. Nawet jeśli jednak przyjmiemy znaczenie internalne słowa "prawdopodobny" okazuje się, że przekonanie o tym, co oczywiste samo przez się nie musi mieć uzasadnienia w innych przekonaniach.
Drugim twierdzeniem, które rozpatruje Chisholm w związku z przytoczonymi na początku powszechnie akceptowanymi źródłami statusu epistemicznego przekonania jest twierdzenie, że możliwa jest niefundamentalistyczna teoria koherencyjna.
Według Chisholma kluczowa dla rozważenia takiego zagadnienia jest natura wzajemnego poparcia przekonań (koherencyjność)
Polega ona na tym, że w obrębie np. trzech sądów każdy z nich jest prawdopodobny ze względu na koniunkcję dwóch pozostałych.
Według koherencjonistów jeśli jakaś osoba akceptuje trzy sądy, które łączy taka zależność to dla tej osoby te sądy wzajemnie się popierają. Nie jest do końca jasne, co z tego wynika. Po pierwsze relacja konfirmacji ma być stosowana do epistemicznej sytuacji konkretnego podmiotu, a więc potwierdzający sąd musi być dla tego podmiotu oczywisty. Po drugie stosowanie relacji konfirmacji pozwala nam powiedzieć o potwierdzonym sądzie tylko tyle, że jest on prawdopodobny dla podmiotu. Chisholm widzi więc trudność koherencjonisty w próbie nie odwołania się do ujęć bazowych.
Przypuszczając, że niektóre z potwierdzonych sądów, które są dla podmiotu prawdopodobne mogą uczynić inne sądy prawdopodobnymi. Jednak koherencjonista nie może powiedzieć, że i te sądy mogą uczynić kolejne prawdopodobnymi. Relacja konfirmacji nie jest bowiem tranzytywna - nie mówi nic o żadnych innych sądach, oprócz tych, o których relacji się wypowiada.
Według Chisholma więc w każdej adekwatnej teorii poznania i uzasadniania epistemicznego należy uwzględnienić zarówno ujęcia bazowe jak i zasadę wzajemnego poparcia.
Chisholm dzieli przekonania na trzy grupy: ujęcia bazowe, prawdopodobne i uprawdopodabniające (zgodne). Wykazuje, analizując dowód Laurence'a Bonjoura, że ścisły fundamentalizm jest niemożliwy, gdyż przyjęcie fundamentalistycznego rozumienia "ujęcia bazowego" prowadzi do sprzeczności. Następnie rozpatruje dwie relacje: konfirmacji i koherencji, szczególnie w aspekcie ich przechodniości. Przez analogię do teorii zbiorów i relacji większości/mniejszości stwierdza, że nie są one tranzytywne, a co za tym idzie niefundamentalistyczna koherencyjna teoria jest niemożliwa, choć zaznacza też, że być może warto w tej sprawie zawiesić sąd.
Chisholm wymienia trzy wyznaczniki epistemicznego
uzasadnienia:
1. ujęcie bazowe – samoprezentujący się przedmiot przekonania
2. prawdopodobieństwo prima facie – zyskanie prawdopodobieństwa poprzez wydawanie się przekonaniem prawdziwym
3. ujęcie relacyjne – przedmiot przekonania przez swoją zgodność z innymi przekonaniami
Z racji opierania się na przekonaniach bazowych teoria poznania nazywana jest fundamentalistyczną, a ze względu na wzajemną zgodność przekonań koherencyjną.
Autor prezentuje jednak 2 stanowiska negujące takie spojrzenie na epistemologię. Pierwsze z nich podaje w wątpliwość sam fundamentalizm, drugie zakłada możliwość istnienia niefundamentalistycznych teorii koherencyjnych.
Negacja fundamentalizmu możliwa jest przez zanegowanie pojęć bazowych. Bonjour twierdzi, że pojęcia bazowe mogą wynikać tylko z przesłanek, co byłoby sprzeczne z istotą tych pierwszych. W ramach uzasadniania Bonjoura zostaje jednak użyte słowo „przypuszczalnie”, co według Chisholma pozwala na zanegowanie samych przesłanek i tym samym obalenie dowodu Bonjoura.
Przekonania zgodne ze sobą, choć konfirmują się wzajemnie nie mogą jednak zostać zweryfikowane, teza o niefundamentalistycznych teoriach koherencyjnych zostaje więc również zanegowana.
Według Chisholma każda rozsądna teoria poznania musi brać pod uwagę zarówno ujęcia bazowe, jak i wzajemną zgodność przekonań.