Chisholm "Wiedza o wiedzy" - streszczenia

113 views
Skip to first unread message

Leon Ciechanowski

unread,
Nov 20, 2012, 4:20:35 AM11/20/12
to tcepi...@googlegroups.com
Proszę tu umieszczać streszczenia. Przypominam, że omawiamy ten sam tekst Chisholma, więc proszę zrobić streszczenie z bardzo krótkiego (niecałe 3 strony) podrozdziału "Wiedza o wiedzy". Tekst dostępny jest w wątku z poprzedniego tygodnia: https://groups.google.com/group/tcepisteme/attach/a48a422f39ba9b84/Chisholm%20-%20Czym%20jest%20wiedza.pdf?part=4&authuser=0

Osoby, które nie zrobiły streszczenia w zeszłym tygodniu mogą zrobić je teraz i wstawić zaległe streszczenie tutaj: https://groups.google.com/forum/#!topic/tcepisteme/KCZ8Ns9ohdQ

tomas...@wp.pl

unread,
Nov 21, 2012, 1:22:13 PM11/21/12
to tcepi...@googlegroups.com

W rozdziale wiedza o wiedzy Chisholm podejmuje problem poznania samego poznania. Przedstawia kilka różnych podejść do sformułowanej przez Hintikka zasady KK. W odróżnieniu od Schopenhauera zauważa, że nie można mówić, iż wiedza o h, to to samo co wiedza o wiedzy że h. Według Schopenhauera nie da się powiedzieć o swoim poznaniu, bez posiadania samego poznania, jednak jeżeli do rozważania wprowadzi się termin oczywistości jako określający nasz stosunek do posiadanej wiedzy, to można już rozdzielić wiedzę i wiedzę o wiedzy, ponieważ może istnieć osoba posiadająca wiedzę i jednocześnie nie znająca pojęcia oczywistości. W takiej sytuacji można powiedzieć, że poznaniu niekoniecznie towarzyszy wiedza o poznaniu. Ponadto Chisholm przytacza zasadę obiektywności, oraz przedstawia 3 stopnie poznania. W ostatnim zdaniu podkreśla brak konieczności posiadania przekonań na temat wiedzy o podstawowych elementach świata zewnętrznego.

Krzysztof Tyszka

unread,
Nov 22, 2012, 9:19:49 AM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com

Chisholm dyskutuje „zasadę KK”. Mówi ona, że poznanie, iż h, zawiera w sobie poznanie, że ktoś poznaje, iż h. Pyta – czy jeżeli sąd jest oczywisty, to oczywiste jest to, że jest oczywisty?

Stawia zarzuty. Są osoby, które mogą nie posiadać pojęcia oczywistości. Sąd może być im znany, lecz to, że jest oczywisty wykraczałoby poza ich możliwości umysłowe. Poznanie nie implikuje poznania poznania.

Koniec końców, możesz wiedzieć, że h, nie mając żadnych poglądów co do jego oczywistości. Twój wgląd  w tę kwestię może się różnić stopniem – dzięki temu, że nie będziesz miał przekonania, iż to jakiś fałszywy sąd nadaje twemu przeświadczeniu oczywistość.

Piotr Dziadosz

unread,
Nov 22, 2012, 9:45:28 AM11/22/12
to Krzysztof Tyszka, tcepi...@googlegroups.com

Chisholm zauważa, że 3 warunki prawdziwości przekonań o wiedzy są niewystarczające. Tradycyjna definicja wiedzy jest niewyczerpująca. Próbuje sformułować warunek czwarty – uzupełniający. Posługuje się przy tym terminem “oczywistości” jako uzasadnienia przekonania S-a. Chisholm wymienia 4 rozwiązania problemu Gettiera:

1)    1) Sądy mogą cechować się jedynie indukcyjną lub demonstratywną oczywistością

2)    2) Podstawa sądu nie może nadawać oczywistości stwierdzeniu fałszywemu

3) 3) Prawdziwość sądu jest klauzalnie związana z naszym przekonaniem o jego prawdziwości (tj. Nasze przekonanie ma przyczynowy udział w prawdziwości sądu)

4   4) Definicja kontrfaktyczna Roberta Nozicka mówiąca, iż gdyby sąd był fałszywy, to S by go nie zaakceptował

Chisholm stara się ulepszyć tradycyjną definicję wiedzy zatykając defekty wskazane przez Gettiera. Tak też podkreśla, iż sądy mogą przekazywać sobie oczywistość w sposób indukcyjny i niedemonstratywny bez zachowania relacji logicznej. Zatem sąd prawdziwy może nadać oczywistość sądowi fałszywemu. Prowadzi to do przypadków tzw. “oczywistości zawodnej”. Sądy nie mogą także same sobie nadawać oczywistości. Zatem prawdziwość P musi wynikać z koniunkcji sądów, z których każdy jest dla S oczywisty, lecz nie zawodnie oczywisty. Taka definicja rozwiązuje platoński problem Teajtety uzupełniając braki, które wskazał Gettier.

Jakub Miziński

unread,
Nov 22, 2012, 10:09:39 AM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com

Chisholm "Wiedza o wiedzy"

"Zasada KK" głosi, że zdania "wiem, że P" i "wiem, że wiem, że P" są równoznaczne, gdyż niemożliwe jest oddzielenie w myślach stanu wiedzy od stanu wiedzy o wiedzy. Jednak nie jest ona słuszna, gdyż możliwa jest sytuacja taka, że nie mamy (nie rozumiemy) pojęcia "wiedzy", a mimo to wiemy coś, o czym w takim razie nie możemy powiedzieć, że wiemy. "Zasada obiektywności" głosi, że jeśli wiemy, że P jest prawdą, oraz mamy przekonanie, że wiemy, że P, to wiemy, że P. Dzięki tej zasadzie możliwe jest rozróżnienie czterech stopni poznania: (1) gdy wiemy, że P, ale nie wiemy, co czyni P oczywistym dla nas; (2) gdy wiemy, co czyni P oczywistym dla nas; (3) gdy nie uznajemy żadnego fałszywego sądu S mówiącego o tym, co czyni P dla nas oczywistymi; (4) gdy jesteśmy w stanie wskazać konkretną podstawę E, która czyni P dla nas oczywistym.

Monika Lenart

unread,
Nov 22, 2012, 12:52:57 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com
Przyjmowana niegdyś przez wielu filozofów ''zasada KK"- poznanie, że h zawiera poznanie, że ktoś poznaje,że h - zakwestionowana przez Chisolma, który twierdzi, że nie powinniśmy mówić, że poznanie implikuje poznanie poznania.
Sąd może być oczywsisty, a mimo to może nie być oczywiste, że jest on oczywisty. Dzieje się tak gdy pewien sąd jest znany,ale ktoś może nie posiadać jeszcze pojęcia oczywistości.
Możemy posiadać wiedzę, jednocześnie nie mając wglądu w jej status epistemiczny. Jeśli zaś mamy ten wgląd  to może on mieć zróżnicowany stopień.

Karolina Jesień

unread,
Nov 22, 2012, 2:05:57 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com

W rozdziale "Wiedza o wiedzy" Chisholm zastanawia się, czy wiedza czegoś zawiera wiedzę o wiedzy, innymi słowy czy jednoznacznie jeśli coś wiemy to jednocześnie wiemy, że to wiemy. Chisholm twierdzi, że tak nie jest - mówi, że możemy jednocześnie posiadać wiedzę na jakiś temat i nie uświadamiać sobie tego jako wiedzy. Wydawałoby się, że jeśli coś jest dla mnie oczywiste to nie mogę nie uznawać za oczywiste tego, że jest to dla mnie oczywiste. Sąd nie może być dla danej osoby oczywisty, o ile ona go nie rozumie. Jednak jest możliwe, że istnieje taka osoba, która nie posiada pojęcia oczywistości (lub wiedzy), a która mimo to ma pewną wiedzę o świecie. Można mieć jakiś stopień wglądu we własną wiedzę, nie zawsze pełny. Stopień ten jest tym większy im mniej mylimy się co do czynników powodujących naszą wiedzę. Najwyższy zaś stopień osiągnąć można wiedząc co dokładnie czyni dany sąd dla nas oczywistym (czyni z niego naszą wiedzę). Jest jednak pewien poziom wiedzy nieuświadomionej, którą posługujemy się na co dzień, i o której nie wiemy co sprawia, że ją uznajemy za oczywistą.

Piotr Sobczyński

unread,
Nov 22, 2012, 3:12:40 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com
Streszczenie w załączniku.
Przepraszam za poślizg czasowy.
Chisholm - Czym jest wiedza - Wiedza o wiedzy - streszczenie - Piotr Sobczyński.pdf

Szymon Rutkowski

unread,
Nov 22, 2012, 3:19:30 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com
W swoim tekście Chisholm polemizuje z poglądem, który nazywa "zasadą KK", który głosi, że jeżeli o czymś wiemy, to koniecznie również wiemy, że wiemy. Autor twierdzi, by świadomość własnej wiedzy może przybierać różne stopnie. Dopiero znając pojęcia oczywistości i wiedzy, można wiedzieć, że się coś wie. Wg proponowanej przez Chisholma "zasady obiektywności" wiemy, że coś wiemy pod warunkiem, że wiemy, że jest ono prawdziwe i mamy przekonanie, że to wiemy.

W dniu wtorek, 20 listopada 2012 10:20:35 UTC+1 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:

Zosia Gutowska

unread,
Nov 22, 2012, 4:59:46 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com

W rozdziale  „Wiedza o wiedzy” Chisholm zastanawia się czy poznanie zawiera poznanie tego, że ktoś ma wiedzę. Przywołuje przyjmowaną przez wielu filozofów „zasadę KK”: poznanie, że h zawiera poznanie, że ktoś poznaje, że h. ,,Wiem, że wiem”, oznaczałoby więc tyle, co „wiem”.
Chisholm nie zgadza się z tą zasadą. Twierdzi on, że dla osoby nieposiadającej pojęcia oczywistości lub wiedzy pewien sąd może być znany, ale może nie być znane, że jest on znany. Sąd może być dla tej osoby oczywisty, ale mimo to może nie być oczywiste, że jest on oczywisty. Zgodnie z wprowadzoną przez Chisholma ,,zasadą obiektywności” wiedzę o wiedzy ma dopiero osoba, która wie, że dany sąd prawdziwy, i jeżeli także ma przekonanie, że wie, iż ten sąd jest prawdziwy.
Według Chisholma można posiadać wiedzę, nie mając wglądu w jej epistemiczny status. Jeśli nawet ktoś ma taki wgląd, przyjmuje on różne stopnie.

Lukasz A. Gwarda

unread,
Nov 22, 2012, 5:38:51 PM11/22/12
to tcepi...@googlegroups.com

Chimshol w roździale „Wiedza o wiedzy” wskazuję wady „zasady KK”, która opiera się na tym, że jeżeli coś wiemy, to musimy wiedzieć, że to wiemy. Swoją tezę uzasadnia w następujący sposób: jeżeli pewna osoba nie rozumie sądu, to nie może on być dla niej oczywisty. Stąd nie powinno się mówić, że poznanie implikuje poznanie, poznania. Ta osoba może posiadać wiedzę nie mając wglądu w epistemiczny status tego co się wie. Stopień wglądu w wiedzę na pewien temat wzrasta wtedy gdy, prawadziwe przekonanie jest oczywiste, nie zawiera fałszywego przekonania oraz wiadomo co sprawia, że sąd ten można uznać za oczywisty. Jednakże, potoczna wiedza nie wymaga posiadania tego typu przekonań.



zyglewicz

unread,
Nov 23, 2012, 2:45:39 AM11/23/12
to tcepi...@googlegroups.com
Podrozdział „Wiedzy o wiedzy” stanowi próbę syntetycznego ujęcia poglądów Chisholma na temat wiedzy. Swoją refleksję Chisholm rozpoczyna od krytyki powszechnie akceptowanej „zasady KK”, w myśl której sam w akcie poznania zawarta jest wiedza o nim samym. Kwestię tę rozwiązuję w sposób nad wyraz prosty – nie ma wiedzy bez jakiegoś stopnia zrozumienia, dlatego też „zasada KK” nie jest prawdziwa. Chisholm kontynuuje wątek poziomu zrozumienia, wprowadzając, obok wiedzy, kategorię wglądu w nią, która to pozwala rozwiązuje problem nierówności wiedzy.


W dniu wtorek, 20 listopada 2012 10:20:35 UTC+1 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:

zyglewicz

unread,
Nov 23, 2012, 2:46:44 AM11/23/12
to tcepi...@googlegroups.com
Podrozdział „Wiedzy o wiedzy” stanowi próbę syntetycznego ujęcia poglądów Chisholma na temat wiedzy. Swoją refleksję Chisholm rozpoczyna od krytyki powszechnie akceptowanej „zasady KK”, w myśl której sam w akcie poznania zawarta jest wiedza o nim samym. Kwestię tę rozwiązuję w sposób nad wyraz prosty – nie ma wiedzy bez jakiegoś stopnia zrozumienia, dlatego też „zasada KK” nie jest prawdziwa. Chisholm kontynuuje wątek poziomu zrozumienia, wprowadzając, obok wiedzy, kategorię wglądu w nią, która to pozwala rozwiązuje problem nierówności wiedzy.

W dniu wtorek, 20 listopada 2012 10:20:35 UTC+1 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:

Aleksandra M. Wolny

unread,
Feb 25, 2013, 5:30:59 PM2/25/13
to tcepi...@googlegroups.com

"Zasada KK" głosi, że poznanie implikuje poznanie poznania. Chisholm polemizuje z tym poglądem zauważając, że do świadomości własnej wiedzy niezbędna jest znajomość pojęcia oczywistości. Dla osoby nie znającej pojęcia oczywistości jakiś sąd może być oczywisty, ale równocześnie jego oczywistość może nie być dla niej oczywista. 

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages