Troską Poppera jest rozwiązanie problemu indukcji. Formuła tego rozstrzygnięcia staje się konieczna w obliczu Hume’owskiej odpowiedzi – jej konsekwencją jest, jak mówi Russell, „bankructwo osiemnastowiecznej racjonalności”, a dalej kryzys całego gmachu nauk, gdyż jego fundamenty – argumenty i racje – uległy rozchwianiu. Intencją Poppera jest więc danie takiej odpowiedzi, która uniknie ruiny, w jaką popaść może nauka, kwestionując swoje żywotne założenia.
Stanowisko Poppera opiera się na pewnej korekcji poglądów Hume’a. Wyświetla filozof nauki dwa problemy logiczne, które wyłaniają się z rozważań nad indukcją. W sercu pierwszego znajduje się pytanie, czy twierdzenie, że uniwersalna teoria wyjaśniająca jest prawdziwa można uzasadnić za pomocą „racji empirycznych” (czy też zdań obserwacyjnych, jak proponuje przekładać „wrażenia” Popper)? Popper podtrzymuje odpowiedź Hume’a – nie, nie można. Żadna liczba zdań obserwacyjnych nie doprowadzi do potwierdzenie uniwersalnej teorii wyjaśniającej.
Czy racje doświadczenia pozwalają stwierdzić, że dana uniwersalna teoria wyjaśniająca jest fałszywa lub prawdziwa, pyta w drugim ruchu Popper. Tak, można stwierdzić, że jest fałszywa. I tak samo w porównaniu rywalizujących ze sobą teorii – możemy mieć szczęście, że zdanie doświadczenia podważy którąś z nich, co zawęzi zakres wyboru. Indukcja więc przewodzi selekcji przydatnych teorii, wykluczając te, które doświadczenie ujawniło jako fałszywe. Całkowite jednak potwierdzenie jednej z nich na drodze doświadczenia wydaje się niemożliwe. Wszystkie teorie musimy uważać więc za domysły bądź hipotezy.
Fakt ten zasila jednak pewien rodzaj postępowania. Odnosząc te zasady do preferencji wobec teorii, ustalamy priorytety ich oceny. Szukać należy więc zdań obserwacyjnych, które obalają teorię. Szuka się teorii, które nie zawodzą tam, gdzie teorie porzucone. I wszędzie, gdzie powstają załamania, gdzie koncepcje okazują się niewystarczające, wyrastają nowe problemy, orientujące kierunek rozwoju następnych teorii. Warunkiem uznania więc jednej teorii za przewyższającą drugą jest sprawdzenie, czy wytrzymuje ona tam, gdzie zawiodła konkurentka i czy rozwiązuje ponadto problemy, których tamta nie rozwiązywała. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że posuwać się będziemy ku lepszym teoriom.
Tym, co odróżnia, jak deklaruje filozof, jego podejście od postępowania zwykłych indukcjonistów, jest nastawienie negatywne. Tamci szukają potwierdzenia teorii. On natomiast skupia się na kontrprzykładach, faktach, które mogą sprawdzaną koncepcję podważyć.
Proszę tu umieszczać streszczenia.
Karl Popper koncentruje się w swoim tekście na kwestii prawomocności indukcji w udowadnianiu wiedzy naukowej. Zaczyna od polemiki z rozważaniami Davida Hume’a. Początkową cechą dowodzenia słuszności indukcji była jej zdroworozsądkowość: ludzie oczekiwali wschodu słońca, skoro przez 30 lat regularnie byli świadkami tego zjawiska. Słuszność indukcji leżała w regularności pewnych zjawisk. Hume rozróżnił problem logiczny i psychologiczny. Z logicznego punktu widzenia, ludzie nie miali prawa stawiać ostatecznych tez na podstawie dowolnie licznych obserwacji, gdyż byłyby one jedynie wysoce prawdopodobne, a nie pewne. Sfera psychologiczna, z koleji, sugeruje, że powtórzenia warunkują pewien mechanizm i ludzie powinni wyciągać z nich jednoznaczne wnioski, aby nie popaść w szaleństwo – o czym pisze Russel w “Historii Filozofii Zachodu”. Jest to powodem pewnego rozdźwięku między racjonalnością, empiryzmem oraz metodami naukowego dowodzenia. Popper zajmuje wobec tematu bardzo sceptyczną pozycję oraz usiłuje sprowadzić indukcję logiczną i psychologiczną pod wspólny mianownik obiektywnymi określeniami. Wywodzi, że obserwacje mogą jedynie podważać słuszność pewnych teorii, a nigdy nie są w stanie ich udowodnić. Prowadzi to do wniosku, że cała wiedza jest hipotetyczna. Teorie konkurują ze sobą pod kątem prawdopodobieństwa. W miejsce teorii ogólnych wchodzą teorie aproksymatyczne, oferujące bardziej szczegółowy, a tym samym lepszy opis zjawisk. Optymalne środowisko konkurencji teorii zapewnia metoda krytyczna, która zakłada wytężone testy w celu sfalsyfkowania teorii. Pomagają one wyłonić tą najbardziej prawdopodobną w danej chwili i zbliżyć się ciut bliżej w kierunku prawdy.
K. Popper "Wiedza hipotetyczna: moje rozwiązanie problemu indukcji"
Tradycyjnie sformułowany problem indukcji znalazł u Hume'a rozwiązanie tak pesymistyczne, że aby rzucić na niego trochę przychylnego światła, pomocne okazuje się jego przeformułowanie i rozwinięcie. Od strony logicznej daje się udowodnić, że drogą indukcji co prawda nie da się potwierdzić teorii, ale można ją niezawodnie sfalsyfikować i preferować teorie, które póki co nie uległy falsyfikacji. Wszystkie teorie naukowe (i nie tylko) są niczym więcej jak powszechnie akceptowanymi hipotezami, choć było wielu, którzy się z tym nie zgadzali (np. Gilbert Ryle).
Prawdziwość danej teorii jest uzależniona od czasu, w którym dana teoria obowiązuje - coś, co wydaje nam się prawdziwe teraz może okazać się fałszywe w przyszłości, i na odwrót. Zamiast jednak o teorii "prawdziwej" (a istnienia takiej nie dowiedziemy metodą indukcji) lepiej jest mówić o "najlepszej" spośród aktualnie dostępnych, tzn. wyjaśniającej możliwie dużo i niesfalsyfikowanej pomimo wielu testów, a ponadto tworzonej metodą krytyczną, tzn. tak, że starą teorię traktuje się jako przybliżenie nowej w pewnym ograniczonym zakresie.
Dla każdej teorii można określić jej stopień koroboracji, rozumiany jako ilość badań wykonanych na niej w celu jej potencjalnego obalenia, zarówno na gruncie logicznym, jak i empirycznym. Tym samym teorie mniej prawdopodobne (w sensie rachunku prawdopodobieństwa) mogą być bardziej preferowane lub bardziej prawdziwe. Z pragmatycznego punku widzenia uznanie jakiejś teorii za "bezpieczną" jest jednak nieracjonalne, choć już racjonalnym wydaje się podejmowanie działań na podstawie teorii w danym momencie najlepszej. Ogółem można powiedzieć, że nie należy tworzyć teorii wiedzy, które wykraczałyby poza swój zakres badań, lub nie miałyby tego zakresu jasno sprecyzowanego.
A skąd się w takim razie bierze indukcja? Nie jak mówił Hume z uogólniania poszczególnych przypadków, lecz raczej z naturalnej skłonności człowieka do szukania prawidłowości w świecie. Ponadto, póki są to prawidłowości natury subiektywnej są one odporne na krytykę - krytykować można tylko wiedzę zobiektywizowaną.
Wiele z problemów tzw. "teorii indukcji" jest zupełnie źle postawionych, i je także należałoby przeformułować aby wydobyć z nich prawdziwy sens i choćby namiastkę odpowiedzi. W szczególności dotyczy to poszukiwania uzasadnień i racji dostatecznej. W świetle tak rozumianego problemu indukcji wielkiej wartości nabiera także problem demarkacji nauki, który z kolei nadaje wartość zarówno postawie krytycznej, jak i dogmatycznej (jako dwóm stronom dyskusji nad teorią, warunkującej jej dalszy rozwój).
Proszę tu umieszczać streszczenia.
Karl Popper stwierdza, że dopiero właściwe sformułowanie problemu indukcji pozwala na jego rozwiązanie. Poddaje krytyce tradycyjne rozumienie tego zagadnienia, które wymaga przyjęcia pewnych założeń: przyszłość będzie taka jak przeszłość, istnieją wnioski indukcyjne i reguły ich wyprowadzania. Przedstawia zdroworozsądkowy oraz hume’owski sposób rozumienia problemu indukcji, a następnie prezentuje swoje rozwiązanie.
Zdroworozsądkowy problem indukcji opiera się na szukaniu źródeł ludzkich oczekiwań i przekonań dotyczących przyszłości. Źródeł tych upatruje się w powtarzających się obserwacjach, które miałyby uzasadniać naszą wiarę w prawidłowości.
Według Hume'a niezależnie od liczby powtórzeń przypadków, które znamy z doświadczenia nie mamy prawa rozumować o innych przypadkach, których nie znamy z doświadczenia. Silne oczekiwanie, że takie rozumowanie doprowadzi do słusznych wniosków jest uwarunkowane pewnym mechanizmem, wedle którego działa każdy człowiek.
Popper proponuje zastąpienie terminów subiektywnych (np. ,,przekonanie”) terminami obiektywnymi (,,twierdzenie”, ,,teoria wyjaśniająca”). Formułuje następujący problem: Czy twierdzenie, że uniwersalna teoria wyjaśniająca jest prawdziwa, można uzasadnić przez uznanie za prawdziwe zdań doświadczenia lub zdań obserwacyjnych? Podobnie jak Hume, udziela odpowiedzi przeczącej. Wszystkie prawa lub teorie musimy uważać za hipotetyczne. Pojawia się zatem pytanie, czy niektóre z nich (a jeśli tak, to które?) należałoby preferować. Popper zauważa, że uznanie prawdziwości zdań empirycznych czasami pozwala na obalenie uniwersalnej teorii wyjaśniającej. Proponuje więc, aby skupić się na eliminacji (nie zaś na szukaniu potwierdzenia) niektórych spośród sformułowanych teorii, poprzez poddawanie ich eksperymentom krzyżowym.
Popper w rozdziale pt. „Wiedza Hipotetyczna” przedstawia swoje rozwiązanie problemu indukcji, a zarazem odpowiada na krytykę swoich poglądów. Wskazuje on, wady problemu filozoficznego, który zakłada, że przyszłość będzie taka jak przeszłość oraz że istnieją wnioski indukyjne i reguły ich wyprowadzania. Popper objaśnia trzy poglady na wiedzę: zdroworosądkowy, Hume’a oraz własną. W pierwszym, chodzi o to, że ludzie wierzą w prawa wynikające z pojedyńczego doświadczenia. Wiara wynika z obserwacji poczynionych w przeszłości, które uznaje się za oczywistość. W drugim, mamy dwa problemy: logiczny i psychologiczny. Popper sugeruje, że odpowiedzi na pytania Hume’a są sprzeczne i wobec tego wiedza staje się mniemamiem. Natomiast autor tekstu proponuję możliwą metodę rozwiązania problemu logicznego Hume’a, która polega na przełożeniu zdań subiektywnych na obiektywne. Można również w ten spsób rozwiązać problem psychologiczny przyjmując, że to co jest prawdą w logice jest prawdą w psychologii. Zgodnie z tym, można przełożyć logiczny problem Hume’a na obiektywny lub logiczny sposób mówienia. Po zastąpieniu humeowskich stwierdzeń, przeformułowuje problem indukcjii. Pyta on, czy można uznać za prawdziwe twierdzenie, że uniwersalna teoria wyjaśniająca jest uprawomocniona poprzez uznanie za prawdziwe zdań bazowych. Tak samo jak Hume odpowiada, że nie i należy uznać je za hipotezy. Pojawia się drugi problem, który jest uogólnieniem pierwszego. Można uznać, że teoria jest prawdziwa lub fałszywa. Stąd można stwierdzić jej fałszywość. W trzecim przeformułowaniu pyta, czy można uzasadnić preferowanie niektórych teorii ze względu na zdania bazowe. Tak, preferowana teoria to taka której fałszywości nie udało się wykazać, mimo testów. W kolejnym punkcie Popper przedstawia zasady preferencji teorii oraz zasadę falsyfikacji. Sugeruje, że sprawdzalność teorii rośnie wraz z zawartością informacyjną czemu towarzyszy wzrost nieprawdopodobieństwa. Wprowadza pojęcie korraboracji czyli sprawozdania oceniającego dotychczasowe zachowanie teorii. Ocena może wykazać wyższy lub niższy stopień korraboracji. Dalej pisze, że powinniśmy polegać na teorii najlepiej sprawdzonej.
streszczenie - Tomasz Zyglewicz
Celem tekstu Popper’a jest syntetyczne ujęcie jego poglądów na problem indukcji, wyeliminowanie nieporozumień z nimi związanych oraz odparcie krytyki wobec nich. Aby uzyskać zamierzony efekt, autor kładzie duży nacisk na strukturę. W pierwszej części odwołuje się on do problemów, logicznego oraz psychologicznego, postawionych przez Hume’a. Sugeruje on później, że Russellowska krytyka powyższych, zasadzająca się na przeświadczeniu, jakoby zupełne zarzucenie indukcji prowadzi do niemożliwości jakiegokolwiek poznania naukowego, może być odparta poprzez odpowiednie ich przeformułowanie. Pierwszym krokiem, według Popper’a, winno być przeformułowanie zdań języka potocznego (subiektywnego) na zdania formalne. Rozwiązanie problemu logicznego jest, zdaniem autora, tożsame z rozwiązaniem problemu psychologicznego na mocy zasady przeniesienia. Ta modyfikacja kładzie grunt pod właściwy przełom zaproponowany przez Popper’a, a mianowicie falsyfikacji: ponieważ niemożliwym jest empiryczne stwierdzenie prawdziwości twierdzeń, powinniśmy skupić się raczej na badaniu ich pod kątem fałszywości. Naturalną konsekwencją takiego podejścia jest akceptacja faktu, że wszystkie teorie naukowe są hipotezami. Jakkolwiek niesatysfakcjonujące mogłoby się takie podejście wydawać, ma ono zasadniczą zaletę – pozwala eliminować oraz racjonalnie hierarchizować teorie naukowe. Istotnym jest rozróżnienie między tym poglądem, a podejściem propabilistyczne: o ile to drugie kładzie nacisk na ilość pozytywnych prób, o tyle Popper właśnie w negatywnych badaniach widzi esencję postępu teorii naukowej i sugeruje je również pragmatykom, jako najbardziej niezawodne. Pozostała część tekstu poświęcona jest genezie i ewolucji teorii Poppera oraz wyjaśnieniu szczegółowych wątpliwości z nią związanych.
W swoim tekście Popper wykłada swoje poglądy na temat klasycznego problemu indukcji w filozofii. Według niego pytania o indukcję stawiane były w zły sposób, zakładały bowiem od razu prawomocność samej indukcji lub w ogóle reguł wyprowadzania takich wniosków.
Popper formułuje najpierw dotychczasowo panujące poglądy na temat indukcji. Pierwszy pogląd przedstawiony przez niego to zdroworozsądkowe ujęcie indukcji - nie ma niczego w umyśle, czego nie byłoby wcześniej w zmysłach; wierzymy w to, że światem rządzą pewne ogólne reguły przez wzgląd na powtarzalność obserwowalnych faktów. wiara jest uzasadniona przez obserwację, która jest odpowiedzialna za jej powstanie. Drugi pogląd, pogląd Hume'a, rozdziela Popper na dwa problemy: problem logiczny i psychologiczny. Pierwszy jest pytaniem o zasadność wnioskowania z powtarzalnych przypadków. Natomiast drugi problem jest pytaniem o to skąd bierze się nasza tendencja do wnioskowań ogólnych. Według Poppera problemem koncepcji Hume'a jest to, że rozwiązania problemu logicznego i psychologicznego wzajemnie się wykluczają. Proponuje rozwiązanie, które by myślenie logiczne o indukcji przeniosło na grunt praktyczny, psychologiczny, formułuje więc własną koncepcję - falsyfikacjonizmu. Aby dokonać przeniesienia prawdy logicznej na grunt psychologiczny Popper przekłada Humowską teorię z języka doświadczenia na język teorii naukowych, język bardziej obiektywny.
Według niego nie można stwierdzić prawdziwości żadnej teorii, można stwierdzić tylko jej fałszywość. Takie rozwiązanie problemu indukcji sprawia, że tym, czego szukają teoretycy nie jest już jedyna prawdziwa teoria o świecie, a teoria, której fałszywość nie została wykazana. Żeby to zrobić należy szukać wszelkich możliwości falsyfikacji, dlatego w definicji teorii wg. Poppera zawiera się potencjalna jej falsyfikacja. Priorytetem staje się szukanie fałszu, a nie prawdy, bo fałszywość teorii jest odkryciem prawdy na temat jej zaprzeczenia.
Jednak Popper nie twierdzi, że tym, do czego dążymy, czy docieramy jest wykazanie ostatecznej fałszywości wszystkich teorii. Według niego naukowy opis świata jest z grubsza prawdziwy, postęp polega zaś na uszczegóławianiu tego opisu, które nie ma jednak celu w postaci osiągnięcia ostatecznej prawdy o świecie, jest nieskończony i nieukierunkowany na prawdę obiektywną. Jest jednak użyteczny, bo pozwala nam odróżnić teorie lepsze od gorszych, bardziej przydatne od mniej.
Najlepszą teorią wg, Poppera jest ta, która jest najlepiej sprawdzona, a więc i najlepiej sprawdzalna. Nie ma tu mowy o mniejszym lub większym prawdopodobieństwie teorii, kryterium wyboru lepszej teorii jakiego używa Popper jest stopień korroboracji (korroborację definiuje jako środek wyrażania preferencji ze względu na prawdziwość). Korroboracja w przeciwieństwie do prawdopodobieństwa nie sugeruje nic o przyszłości teorii i jej dalszym przetrwaniu.
W falsyfikacjonizmie Popper dopatruje się istoty człowieczeństwa. Jego zdaniem to właśnie krytyczność wobec własnych oczekiwań jest znamienna dla świadomości. Jednak taka krytyczność możliwa jest jedynie na gruncie wiedzy obiektywnej, którą zdobywamy w procesie wnioskowania indukcyjnego, a więc to właśnie zdolność do myślenia indukcyjnego okazuje się być warunkiem jego krytyki, czy refleksji w ogóle.
W rozdziale pt. „Wiedza Hipotetyczna” Karl Popper przedstawia swoje rozważania na temat klasycznego problemu indukcji. Według Poppera rozwiązanie problemu indukcji możliwe jest tylko przy jego właściwym sformułowaniu. Popper opisuje trzy poglądy na wiedzę: zdroworozsądkowy, Hume’owski oraz własny.
Zgodnie z poglądem zdroworozsądkowym by coś mogło zaistnieć w umyśle, musiało wcześniej zaistnieć w zmysłach. powtarzalność niektórych faktów pozwala nam wierzyć w istnienie pewnych reguł rządzących światem.
Pogląd Hume'a zakłada, że niezależnie od ilości zaistniałych powtórzeń zjawisk, nie powinno się snuć rozważań na temat przypadków, których nie znamy. Takie podejście jest jednak sprzeczne z ludzką naturą, która sprawia, że człowiek intuicyjnie oczekuje, że ten sposób rozumowania może doprowadzić do słusznych wniosków.
Wszystkie prawa lub teorie musimy uważać za hipotetyczne. Według Poppera możliwość obalenia twierdzenia świadczy o jego naukowości. Postęp w nauce powinien dokonywać się przez odrzucenie hipotez, które zostały obalone, a także równoczesne tworzenie nowych, mających jakąś przewagę nad poprzednimi, odrzuconymi hipotezami.
Teoriami preferowanymi powinny być te, które – pomimo testów – nie okazały się fałszywe: im lepiej sprawdzona jest teoria, tym bardziej powinniśmy móc na niej polegać.