W. S. Sellars w swoim tekście “Empiryzm,
a filozofia umysłu” zajmuje się kwestią danych zmysłowych i stara się znaleźć
odpowiedź na pytanie czy mogą one być źródłem wiedzy. Zaczyna od rozkładu
wyrażenia “dane”, które odnosi się zasadniczo do naszych wniosów z obserwacji. Czy
można jednak oprzeć fundament naszego rozumowania na partykularnych
obserwacjach zmysłowych? Teorie danych zmysłowych odróźniają akt świadomości od
ich przedmiotu.
Kolejną kością niezgody była
kwestia czy doznanie może być analizowalne, czy należy je przyjąć poniekąd “z
góry” jako fakt. Ważne jest też stwierdzenie, że przedmiot doznawalny móglby
istnieć poza aktem doznania, dlatego najadekwatniejszym pojęciem naszcyh
rozważań wydaje się “treść zmysłowa”. Rozgraniczamy
ją na poszczególne zmysły: widzenie, słyszenie, czucie itp. Dlasze rozważania
dotykają epistemicznej istoty zmysłowego doznania. Musimy odpowiedzieć sobie na
pytanie, czy poznajemy indywidua (partykularne przypadki przedmiotu), czy fakty
(uogólnienia zjawisk). Gdy są to indywidua, cała nasza wiedza opiera się na indukcji,
zatem jest inferencyjna. Doznania będące faktami rzeczywistości ten problem
rozwiązują , gdyż doświadczalibyśmy czystej wiedzy poprzez obserwacje. Kolejny
zatem raz dylematy epistemiczne sprowadzają się do problemu indukcji.
Autor zwraca też uwagę na powszechne rozumienie słów “znać” oraz “wiedzieć”, które sprowadzają się do technicznego rozumienia wiedzy. W filozofii wykształcilo się pogląd o równoznaczności doznawania treści zmysłowych oraz bycia świadomym. Prowadziło to do kwestii czy zdolność doznawania treści zmysłowych oraz znanie faktów są nabyte czy pierwotne. Jest kolejny nierozwiązany temat rozdarty pomiędzy doktryną nieinferencyjnej wiedzy, a logicznym rozmumowaniem pojęcia doznania.
Tomasz Zyglewicz - Streszczenie
Sellars zaczyna swój obszerny i precyzyjny tekst od zarysowania problematyki związanej ze związkiem między doznawaniem danych zmysłowych oraz poznaniem. Ich źródłem jest triada sprzecznych dogmatów powszechnie przyjmowanych przez wyznawców tzw. „klasycznego” podejścia do danych zmysłowych. Jedną z bardziej znamiennych, a przez to najintensywniej roztrząsanych przez Sellarsa, konsekwencją tej sprzeczności jest uczynienie z wrażenia paradygmatu wiedzy empirycznej.
W drugiej części autor prezentuje postulat kodu, innego języka, który pozwalałby opisywać treść zmysłową obiektów w sposób na tyle prosty, by złożoność zdań opisujących doświadczenie zmysłowe nie kwestionowała samą swoją formą idei nieinferentnego charakteru tychże. Jest to jeden ze sposobów zniesienia wszelkich pośredników między zmysłami i doświadczeniami jakie generują, a przetwarzającym je potem umysłem. Jednakowoż koncepcja Sellarsa wymaga od nas uznania doznań zmysłowych za byty teoretyczne, co powoduje czysto intuicyjny sprzeciw licznych badaczy optujących za istnieniem wiedzy bezpośredniej.
Postulują oni ujmowanie wszystkich podmiotów i przedmiotów w ramach jednego systemu logicznego traktującego wszystkie byty jako wyglądy i przedstawienia. Jednakowoż koncepcja logiczne ujęcie wyglądu generuje logiczne trudności, które Sellars punktuje w trzeciej części: wyglądanie nie jest relacją podmiotu, przedmiotu i treści w formie:
X dla Y wygląda Z
Co więcej, odrzuca w ogóle spoglądanie na wyglądanie per se, jako na relację. Wyglądanie na każdą jakość jest osobnym, atomowym wyrażeniem, ściśle związanym z sądem, że coś takim jest. Sellars proponuje następujący schemat:
X jest Y X wyglądałoby Y dla typowych obserwatorów w
typowych warunkach
Należy zwrócić uwagę, że właśnie ze względu na konieczność, było nie było, intuicyjnego poznania wspomnianych warunkach, nie należy rozpatrywać terminu „wyglądanie” w kategoriach czysto logicznych.
Czwarta część przytacza problem rozróżnienia na sądy jakościowe i egzystencjalne generowane nawet przez proste postrzeżenia. Sellars posługuje się zestawieniem trzech sposobów wypowiedzenia tego samego sądu, z których pierwszy implikuje oba sądy, drugi tylko egzystencjalny, a trzeci żadnego z nich. Mimo to, wspólną płaszczyznę dla nich stanowi jakość – czerwień, pozornie nieoderwalna od obiektów fizycznych. Sellars proponuje konstrukt teoretyczny pozwalający sprowadzić 3 zdania właśnie do czerwieni, a mianowicie postrzeganie jakości zmysłowych jako dwuwymiarowe indywidua. Jednakowoż zastrzega, że ma to swoje zastosowanie tylko w idealnym naukowym obrazie świata, natomiast nie w potocznym dyskursie, w którym jakości postrzegane są przez pryzmat powierzchni i czasu.
W części piątej autor wysuwa tezę o podobieństwie doznań do wierzeń i sądów w kwestii stosunku do ontologicznego statusu ich przedmiotu, jednakowoż podkreśla, iż nie można, jak to się w historii filozofii zdarzało, doznań jednoznacznie klasyfikować do tej samej kategorii, co myśli. Podsumowuje również wywód twierdzeniem, iż poszukiwanie definicji bezpośredniego doświadczenia zapędziło nas w ślepą uliczkę.
1. Bycie daną zmysłową to własność relacyjna danego obiektu.
2. Teoretyk danych zmysłowych ma do wyboru: albo indywidua są tym, co doznawane, lecz doznawanie nie jest poznawaniem, albo doznawanie jest sposobem poznania, wtedy to fakty, nie zaś indywidua, są poznawane.
3. Teoretyk danych zmysłowych będzie jednak twierdzić najczęściej, że doznawanie jest poznawaniem i to indywidua są właśnie poznawane.
4. Jeżeli treść zmysłowa jest doznawana, to jest doznawana jako pewnego rodzaju.
5. Wszyscy, którzy do tej pory zajmowali się teoria danych zmysłowych, używali terminów nieepistemicznych.
6. Tym filozofom narzuca się myśl, że nie można mówić sensownie o niezgodnych z rzeczywistością wrażeniach – nie zauważają jednak, że jeśli sens ma mowa o zgodnym, to musi go mieć też wypowiedź o zachodzącej między nimi nieodpowiedniości.
7. Język obserwacyjny i język teoretyczny kolidują ze sobą – język danych zmysłowych rodzi problemy
8. Status logiczny zwrotów odnoszących się do danych zmysłowych – „wygląda” wraz z opisem faktu relacji powinno być traktowane jako relacja wobec doznania. Trudność ze stosowaniem zwrotu „wygląda” w oderwaniu od innych zwrotów.
9. Sellars wykazuje szereg błędów w twierdzeniach o przedmiotach i krytykuje doznania zmysłowe jako powierzchowne.
10. Jak rozumieć słowa opisujące doznania – różne rodzaje rozumienia statusu rzeczy doświadczanych