Russell, "O indukcji" - streszczenia

335 views
Skip to first unread message

Leon Ciechanowski

unread,
Oct 9, 2012, 7:08:54 AM10/9/12
to tcepi...@googlegroups.com
Proszę o wpisywanie swoich streszczeń w tym wątku, bo inaczej zrobi się niezły bałagan :)

TCepisteme

unread,
Oct 10, 2012, 2:45:58 PM10/10/12
to tcepi...@googlegroups.com
Tomasz Suder streszczenie:
Autor tekstu w rozdziale „O indukcji” podejmuje problem przewidywania zdarzeń na podstawie własnych lub cudzych doświadczeń. Zwraca uwagę, że zarówno ludzie jak i zwierzęta mają skłonność do poszukiwania pewnej stałości elementów otoczenia. Na podstawie owej stałości prognozują wystąpienie niektórych zdarzeń w przyszłości. Russell przypatruje się zasadności takiego rozumowania. Stwierdza, że w przyszłości sytuacja może się zmienić i wpływać na to, co wydawałoby się niezmienne jak wschód słońca. Jedynie wnioskowanie na podstawie niezmiennych praw (np. fizycznych) pozwala uznawać zasadność wnioskowania z przeszłości na temat przyszłości i przeszłości. Ale i w takiej sytuacji zdarzają się wyjątki. Działanie jakiejś zasady w choćby największej, ale skończonej liczbie przypadków nie gwarantuje zadziałania w kolejnej próbie. „Tak więc powinniśmy szukać jedynie prawdopodobieństwa”. Można nawet stwierdzić, że każda udana próba zwiększa prawdopodobieństwo powodzenia następnej, a w nieskończenie wielkiej Ilości prób uzyskamy pewność. Ponadto próby nieudane nie dyskwalifikują założonego prawa, ponieważ prawdopodobieństwo sukcesu było przewidywane bez posiadania wiedzy o przyszłym niepowodzeniu. Niestety z tego samego powodu nie ma możliwości zapewnienia zadziałania przewidywania opartego o zasady indukcji. Jeżeli odrzucimy stosowanie indukcji, to musimy wyrzec się całej naszej wiedzy opartej na swoich i cudzych doświadczeniach, a informacje o świecie posiadać tylko w chwili ich uzyskiwania poprzez zmysły.

TCepisteme

unread,
Oct 11, 2012, 5:58:33 AM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com

Streszczenie autorstwa p.Macieja Szumowskiego

Rozdział Problemów filozoficznych poświęcony zagadnieniu indukcji Bertrand Russell otwiera pytaniem o ogólne zasady, dzięki którym możemy wyprowadzić pewne wnioski o świecie z ograniczonego zakresu danych, które dostarczają nam zmysły, oraz pamięci, która te dane przechowuje.  Główną oś pytania stanowi dylemat, czy na podstawie wielokrotnych obserwacji wspólnie zachodzących dwóch faktów można formułować prawa, które pozwalają nam w sposób pewny sądzić o zdarzeniach przyszłych i przeszłych, czy też można tylko stwierdzać prawdopodobieństwo wystąpienia określonych stanów rzeczy. Pierwszą możliwość Russell odrzuca. Istota jednego z kontrargumentów jest następująca: obok stanu A występują też B oraz – czego możemy być nieświadomi – C. Obserwujemy A oraz B i na tej podstawie formułujemy prawo, że wraz ze stanem A wystąpi B. W rzeczywistości nie możemy jednak być pewni, że o B decyduje A; o B może decydować inny stan C, a od zależności A-B mogą istnieć wyjątki. Drugie zastrzeżenie mówi nam, że nic nie przesądza o wiecznej mocy praw jako takich.

W podejrzeniu o ich słuszności umacnia nas tylko zasada indukcji, która mówi nam, że 1) prawdopodobieństwo współwystąpienia dwóch faktów rośnie wraz z ilością zbadanych przypadków, które je potwierdzają, i 2) prawdopodobieństwo może dzięki temu zbliżać się do pewności, jednak zawsze w sposób asymptotyczny. Russell zwraca uwagę, że choć na zasadzie indukcji opiera się zarówno cały nasz codzienny sposób postępowania (spodziewamy się, że nasz przyjaciel jest tym, kim był do tej pory, etc.), jak i podstawy wszelkiej nauki, to samej zasady indukcji nie jesteśmy w stanie ani obalić poprzez doświadczenie, ani poprzez doświadczenie udowodnić. Nie możemy jej sfalsyfikować w tej mierze, w jakiej ograniczamy się do mówienia o prawdopodobieństwie współwystępowania zjawisk, które pozostawia miejsce na wyjątki. Nie możemy zaś jej udowodnić, ponieważ próba dowodzenia prawa indukcji na podstawie doświadczenia i jej dotychczasowej sprawdzalności – a zatem na podstawie indukcji – uwikłałaby nas w błędne koło.

zyglewicz

unread,
Oct 11, 2012, 2:57:17 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com
Tomasz Zyglewicz - streszczenie

W omawianym tekście Bertrand Russell porusza temat, jego zdaniem głęboko zakorzenionej w naturze ludzkiej, tendencji do wnioskowania indukcyjnego. Celem wywodu jest uświadomienie czytelnika w kwestii zasad działania takiego rozumowania, poprawnego korzystania z niego i ostatecznie – przestrzeżenia go przed wadami tej metody oraz zagrożeniami, do jakich prowadzić może nadmierna ufność jej względem. Autor opisuje wyżej wymienione zjawiska, jako próbę przewidywania doświadczeń przyszłości na podstawie doświadczeń przeszłości. Kładzie jednak nacisk na fakt, że u podstaw takiego działania leży intuicyjna, a więc niczym niepotwierdzona, wiara w niezmienność praw rządzących zjawiskiem, na temat którego wnioskujemy. Aby uniknąć przekłamań i rozczarowań związanych z niepowodzeniem, należy uświadomić sobie, iż za pomocą rozumowania indukcyjnego przewidzieć możemy tylko i wyłącznie prawdopodobieństwo. Jest ono tym wyższe, im więcej razy doświadczyliśmy w przeszłości zależności, co do której przewidujemy, że będzie miała miejsce w przyszłości.

Piotr Sobczyński

unread,
Oct 11, 2012, 3:08:51 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com
Streszczenie znajduje się w załączniku.
Publikuję z pewnym poślizgiem czasowym związanym z problemami technicznymi.

Pozdrawiam,

Piotr Sobczyński
Russel - Problemy Filozofii - O Indukcji - streszczenie - Piotr Sobczyński.pdf

Zosia Gutowska

unread,
Oct 11, 2012, 3:15:30 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com


Zofia Gutowska

W rozdziale O indukcji Russel pyta, w jaki sposób możemy wnioskować o tym, czego sami nie doświadczyliśmy. Wiedza nabyta poprzez doznawanie wrażeń zmysłowych i zapamiętywanie ich jest bardzo ograniczona. Można więc próbować formułować wnioski dotyczące przeszłości wcześniejszej niż ta, do której sięga nasza indywidualna pamięć lub o przyszłości. Aby wnioski te były poprawne, musielibyśmy założyć, że przyszłość podlegać będzie tym samym prawom, co przeszłość – co do tego natomiast nie możemy mieć pewności.

Zasada indukcji wskazuje, że należy szukać racji świadczących o tym, że pewne zdarzenia prawdopodobnie się spełnią. Im częściej dane zjawisko występuje, tym bardziej prawdopodobne staje się, że zaobserwujemy je znowu. Jeśli obserwujemy je dostatecznie często, prawdopodobieństwo staje się niemal równe pewności. Tej pewności nigdy jednak nie osiągnie – w każdym przypadku istnieje możliwość odstępstwa od reguły.

 Zasady indukcji nie da się ani dowieść ani obalić odwołując się do doświadczenia. Russel wskazuje na wybór, którego musimy dokonać: albo przyjąć zasadę indukcji, albo też zaprzestać jakichkolwiek prób uzasadniania naszych oczekiwań co do przyszłości.

TCepisteme

unread,
Oct 11, 2012, 3:21:31 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com


Krzysztof Tyszka



Russell, choć ani razu nie wspomina go wprost, odnosi się do problemów oświetlonych dwieście lat wcześniej przez Hume’a.

Ten ostatni wskazuje w swej analizie pojęcia przyczynowości, że nie mamy żadnej pewnej wiedzy, czy to, co do tej pory obserwowaliśmy w nienaruszonej powtarzalności, zjawi się przed nami po raz kolejny. To, że do tej pory tak się działo, nie jest żadnym argumentem za tym, iż następować to będzie i później. Przykład wschodzącego słońca, użyty zarówno przez jednego, jak i drugiego, ilustruje rozważaną wątpliwość.

Hume twierdzi, że cykliczne spostrzeżenie wschodu wyrabia w nas nawyk myślowy, który każe nam zakładać niekwestionowalnie, iż słońce wschodzić będzie każdego świtu, tak jak zawsze, podczas gdy nic nie wskazuje na to, by ta obserwacja miała obowiązywać wszechczasowo. To samo ze współwystępowaniem dwóch zjawisk. Fakt, że pojawia się jedno wraz z drugim nie musi być podbudowany jakąś niepodważalną koniecznością, której doświadczenie któregoś razu nie miałoby zburzyć. Pogląd Russella jest tu zbieżny z Hume’owskim.

Angielski logik akceptuje te zastrzeżenia Hume, lecz by nie popaść w skrajny sceptycyzm, który uniemożliwiałby wszelką ludzką działalność, tą codzienną i tą naukową, postuluje pewną formę indukcjonizmu rozpiętego w niezupełności. Każde kolejne doświadczenie potwierdzające uprzednio doświadczoną relację czy fakt zasilają prawdopodobieństwo jego powtórzenia, zbliżając je do pewności, która jednak nigdy nie zostanie osiągnięta. Doświadczenie, w myśl zasady indukcji, naszych przekonań wobec świata nie jest w stanie ani obalić, ani potwierdzić, lecz tylko nieustannie uprawdopodobniać.

Karolina Jesień

unread,
Oct 11, 2012, 3:23:03 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com

Dopiero teraz z jakichś przyczyn pojawiła mi się opcja publikacji, więc publikuję! (starałam się też wysłać na maila, ale chyba się nie udało)

"O indukcji" Bertrand Russell

Bertrand Russel uznał za podstawowy problem dotychczasowej filozofii pytanie o źródła wiedzy. Odpowiedzią zwykle było, że wiedza bierze się z doświadczenia, z danych zmysłowych. Jednak, żeby z danych zmysłowych wyciągnąć wiedzę o świecie należy znać ogólne zasady wyprowadzania wniosków. Russel zadaje więc pytanie o zasady, i w ogóle możliwość, myślenia indukcyjnego - czy przekonania z indukcji płynące można uznać za racjonalne? To, co charakteryzuje naszą wiedzę to prawdopodobieństwo, wiemy, możemy jedynie zakładać, że to, co do tej pory, na podstawie naszych doświadczeń, zawsze się sprawdzało będzie się sprawdzało w przyszłości jednak nigdy nie możemy mieć pewności, ponieważ dostępna nam liczba danych jest ograniczona. O naszym zachowaniu decyduje przyzwyczajenie i związane z nim oczekiwanie pewnych określonych następstw danych wydarzeń. Przyczynę (choć w kontekście poddawania w wątpliwość indukcji pojęcie to zdaje się być nieco nie na miejscu, jego istnienie jest bowiem wynikiem naszego założenia o przyczynowoskutkowości świata, a więc podstawowego uogólnienia, które Russel podważa) takiej tendencji do generalizacji naszych obserwacji Russel widzi w naszych instynktach. Ważniejsza jednak od prawdziwości tego rodzaju przekonań jest zasadność tworzenia ogólnych praw i wiary w nie. Prawdopodobieństwo zdarzeń jednostkowych jest większe niż prawdopodobieństwo praw ogólnych. Im więcej takich przypadków potwierdzających to prawo tym bardziej prawdopodobieństwo zbliża się do pewności, nigdy jednak nie może się w nią zamienić. Zasady indukcji nie da udowodnić, nie da się też jej obalić ponieważ, według Russela, odnosilibyśmy się wtedy do naszego doświadczenia, a więc posługiwalibyśmy się wtedy jej metodami. (założeniem jest tu empiryzm). Okazuje się więc, że większość  przekonań, które kształtują nasze życie jest pewnym założeniem opartym na prawie wywiedzionym z doświadczenia innych ludzi, które jednak nie może zostać przez nasze własne doświadczenie, ani potwierdzone, ani obalone.



W dniu wtorek, 9 października 2012 13:08:54 UTC+2 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:

Szymon Rutkowski

unread,
Oct 11, 2012, 4:59:32 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com
Niestety mocno po czasie. Mam nadzieję, że ten jeden raz zostanie mi wybaczone, zwłaszcza, że dopiero dziś mam po dłuższym czasie normalny dostęp do sieci w domu.

Szymon Rutkowski:

Tekst Bertranda Russella przedstawia zasadę poznawczą indukcji, która opiera się na twierdzeniu, że zaobserwowane współwystępowanie zjawiska A i B (w taki sposób, że nigdy nie występują osobno) pozwala nam przewidywać takie współwystępowanie we wszystkich innych przypadkach - przy czym prawdopodobieństwo jest tym większe, im więcej przypadków takiego współwystępowania stwierdziliśmy. Indukcja jest więc często po prostu przewidywaniem przyszłości na wzór przeszłości albo formułowaniem zasad na podstawie doświadczenia.

Jednak nawet największa liczba obserwacji potwierdzających jakieś przekonanie nie daje nam całkowitej pewności co do uniwersalnej prawdziwości tego przekonania. Sprawia to, że indukcja jest raczej praktyczną metodą, niż środkiem poznania wiedzy pozbawionej wątpliwości. Co więcej, prawdziwości prawa ogólnego możemy przypisać mniejsze prawdopodobieństwo niż prognozie dotyczącej pojedynczego przypadku. Można sobie wyobrazić sytuację, w której przekonanie wynikające z indukcji raz okaże się prawdziwe, a ogólne prawo w świetle dalszych obserwacji okaże się fałszywe - ale nie odwrotnie.

Indukcja jest jednak podstawą zarówno przekonań potocznych (np., że słońce jutro wzejdzie), jak i naukowych. Teorie, które na podstawie obserwacji wyprowadzają zasady i prawa, opierają się na założeniu istnienia stałych zasad natury.

Russell odpiera potencjalny zarzut, jaki można postawić rozumowaniu indukcyjnemu, często okazującemu się zawodnym. Z punktu widzenia sformułowanej przez filozofa zasady indukcji, gdyby ją zastosować do niej samej, mogłoby to ją podważyć. Russell stwierdza, że poszczególne "klęski" indukcji nie likwidują prawdopodobieństwa jej "sukcesów" w innych przypadkach. Zwraca też uwagę, że nie można udowodnić zasady indukcji za pomocą doświadczenia, ponieważ wymagałoby to wcześniejszego założenia jej prawdziwości.


W dniu wtorek, 9 października 2012 13:08:54 UTC+2 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:
Message has been deleted

Adam Tuszyński

unread,
Oct 11, 2012, 5:37:37 PM10/11/12
to tcepi...@googlegroups.com
Streszczenie p. Jakuba Mizińskiego:

Istnieje wiele poglądów i teorii, których prawdziwość opiera się na tym, że nigdy jeszcze nie zawiodły. Takie rozumowanie ma źródło w instynktach, wspólnych ludziom i innym zwierzętom, jednak jest obarczone pewnym założeniem - że od danej reguły (poglądu, teorii) nie ma wyjątków, a więc jest regułą ogólną, co jest często postulowane np. przez naukę i pozwala wierzyć w tzw. "jednostajność przyrody". Wtedy, dostrzegając współistnienie lub następstwo pewnych zjawisk A i B możemy twierdzić, że im więcej takich przypadków zarejestrujemy, tym większe będzie prawdopodobieństwo wystąpienia tejże relacji w przyszłości. Nie można jednak mieć co do tego całkowitej pewności, i choć przytaczano wiele argumentów (pragmatyczny, o doświadczaniu przyszłości i inne), to wiarygodność każdy z nich można podważyć. Niemniej przy dostatecznie dużej liczbie zaobserwowanego współwystępowania zjawisk A i B (i nieobserwowaniu żadnego ze zjawisk z osobna tylko) można wnosić, że prawdopodobieństwo tego współwystąpienia będzie bliskie pewności, tym bliższe im więcej obserwacji potwierdza nasze przypuszczenie. Ta zasada zwie się "zasadą indukcji" i ma oczywistą wartość użytkową. Nie można jej jednak w sposób dostateczny dowieść ani obalić przez odwołanie do doświadczenia, gdyż ani nie możemy wykluczyć istnienia wyjątków od przyjmowanych przez nas zasad ogólnych, ani nie możemy, z zestawem danych na podstawie których wnioskujemy i bez jego poszerzania, jednoznacznie uznać przeprowadzone wnioskowanie za błędne. Zasada indukcji jest jednym z fundamentów naszej wiedzy, zarówno naukowej, jak i potocznej, i jako taka jest przyjmowana jako pewien aksjomat teorii poznania.


W dniu wtorek, 9 października 2012 13:08:54 UTC+2 użytkownik Leon Ciechanowski napisał:

Lukasz A. Gwarda

unread,
Jan 9, 2013, 3:15:36 PM1/9/13
to tcepi...@googlegroups.com

W tym rozdziale zasada indukcji stanowi fundament dla rozważań, jakie podejmuje Bertrand Russell nad pojęciem i możliwością wiedzy pewnej. Autor stwierdza, że źródłem wiedzy o tym, co istnieje są dla nas dane zmysłowe, wspomnienia i przypuszczalnie ludzka interakcja. Niemniej jednak, jeśli mamy być zdolni do wyciągania wniosków, to należy poznać pewnego rodzaju zasady ogólne, które stanowią mechanizm ich wyprowadzania. Russell zaznacza, iż jesteśmy przekonani o tym, że przyszłość ugruntowana jest w przeszłości. Następnie stawia on, pod wątpliwość naszą niezachwianą wiarę w to, że skoro dane prawo działało w przeszłości to będzie ono niewątpliwie działało w przyszłości. Wobec tego autor będzie starał się nam pokazać, że takie oczekiwania mogą być jedynie prawdopodobne a nie pewne, tak samo jak prawdopodobne muszą być racje, które stoją za ich spełnieniem. Należy odróżnić, fakt, że nasza instynktowna wiara w przeszłą jednostajność jest bezpośrednią przyczyną naszych oczekiwań, od problemu czy należy przywiązywać do nich jakąkolwiek wagę. Wszystkie rozważane przez Russell’a proste codzienne oczekiwania podlegają wyjątkom. Zadaniem nauki jest odnajdywanie, tych stałych zależności, od których nie ma wyjątków, o ile rzecz jasna pozwala na to nasze doświadczenie. Brytyjski filozof uświadamia nam, że wszelka wiedza, która oparta jest na doświadczeniu; a mówi nam o faktach, których nie doświadczyliśmy, oparta jest na przekonaniu, którego nie da się ani doświadczalnie potwierdzić ani obalić.  




Monika Lenart

unread,
Feb 25, 2013, 6:37:45 AM2/25/13
to tcepi...@googlegroups.com

Russell w swoim tekście podejmuje problem indukcji.  Stawia pytanie  czy rozszerzenie wiedzy poza zakres naszych prywatnych doznań jest możliwe, a jeśli tak, to w jaki sposób się go dokonuje. Posiłkując się  przykładami z życia codziennego, jak choćby  tym dotyczącym  wschodu słońca i naszych co do niego oczekiwań zauważa, iż dotychczasowa jednostajność staje się przyczyną oczekiwań na przyszłość.  Podkreśla jednak, że wystąpienie oczekiwanych zdarzeń jest jedynie prawdopodobne, zaś większa powtarzalność zdarzeń w przeszłości  mówi nam tylko o większym prawdopodobieństwie ich wystąpienia w przyszłości, nigdy jednak nie możemy być pewni co do tego,że wystąpią. Na co również uwagę zwraca Russell to to, że zasady indukcji nie da się ani obalić, ani też jej dowiesć odwołując się do doświadczenia. Zatem jedyne co nam pozostaje to albo przyjąć ową zasadę za oczywistość albo, albo zawiesić próby uzasadniania naszyc h oczekiwań co do przyszłości.

Aleksandra M. Wolny

unread,
Feb 25, 2013, 5:23:20 PM2/25/13
to tcepi...@googlegroups.com

W omawianym rozdziale O indukcji Russell rozważa problem wnioskowania indukcyjnego. Rozumowanie indukcyjne zasadza się na tym, że im częściej możliwe jest zaobserwowanie współwystępowania zjawisk A i B, tym prawdopodobniejsze będzie zaistnienie tej samej relacji w przyszłości. Indukcję można więc określić tworzeniem przewidywań na temat przyszłości, opierających się na zjawiskach z przeszłości. Zjawiskami z przeszłości mogą być wszelkiego rodzaju dane zmysłowe i wspomnienia. Jednak, choć z każdym współwystąpieniem A z B prawdopodobieństwo powtórzenia się tego zjawiska wzrasta, zawsze będzie ono zaledwie podobieństwem. Niemożliwe jest obalenie bądź udowodnienie zasady indukcji w sposób inny, niż odnosząc się do naszego doświadczenia, co z kolei oznaczałoby konieczność wcześniejszego założenia jej prawdziwości.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages