Streszczenie autorstwa p.Macieja Szumowskiego
Rozdział
Problemów filozoficznych poświęcony
zagadnieniu indukcji Bertrand Russell otwiera pytaniem o ogólne zasady, dzięki
którym możemy wyprowadzić pewne wnioski o świecie z ograniczonego zakresu
danych, które dostarczają nam zmysły, oraz pamięci, która te dane przechowuje. Główną oś pytania stanowi dylemat, czy na
podstawie wielokrotnych obserwacji wspólnie zachodzących dwóch faktów można
formułować prawa, które pozwalają nam
w sposób pewny sądzić o zdarzeniach
przyszłych i przeszłych, czy też można tylko stwierdzać prawdopodobieństwo wystąpienia określonych stanów rzeczy. Pierwszą
możliwość Russell odrzuca. Istota jednego z kontrargumentów jest następująca:
obok stanu A występują też B oraz – czego możemy być nieświadomi – C.
Obserwujemy A oraz B i na tej podstawie formułujemy prawo, że wraz ze stanem A
wystąpi B. W rzeczywistości nie możemy jednak być pewni, że o B decyduje A; o B
może decydować inny stan C, a od zależności A-B mogą istnieć wyjątki. Drugie
zastrzeżenie mówi nam, że nic nie przesądza o wiecznej mocy praw jako takich.
W podejrzeniu o ich słuszności umacnia nas tylko zasada indukcji, która mówi nam, że 1) prawdopodobieństwo współwystąpienia dwóch faktów rośnie wraz z ilością zbadanych przypadków, które je potwierdzają, i 2) prawdopodobieństwo może dzięki temu zbliżać się do pewności, jednak zawsze w sposób asymptotyczny. Russell zwraca uwagę, że choć na zasadzie indukcji opiera się zarówno cały nasz codzienny sposób postępowania (spodziewamy się, że nasz przyjaciel jest tym, kim był do tej pory, etc.), jak i podstawy wszelkiej nauki, to samej zasady indukcji nie jesteśmy w stanie ani obalić poprzez doświadczenie, ani poprzez doświadczenie udowodnić. Nie możemy jej sfalsyfikować w tej mierze, w jakiej ograniczamy się do mówienia o prawdopodobieństwie współwystępowania zjawisk, które pozostawia miejsce na wyjątki. Nie możemy zaś jej udowodnić, ponieważ próba dowodzenia prawa indukcji na podstawie doświadczenia i jej dotychczasowej sprawdzalności – a zatem na podstawie indukcji – uwikłałaby nas w błędne koło.
W omawianym tekście Bertrand Russell porusza temat, jego zdaniem głęboko zakorzenionej w naturze ludzkiej, tendencji do wnioskowania indukcyjnego. Celem wywodu jest uświadomienie czytelnika w kwestii zasad działania takiego rozumowania, poprawnego korzystania z niego i ostatecznie – przestrzeżenia go przed wadami tej metody oraz zagrożeniami, do jakich prowadzić może nadmierna ufność jej względem. Autor opisuje wyżej wymienione zjawiska, jako próbę przewidywania doświadczeń przyszłości na podstawie doświadczeń przeszłości. Kładzie jednak nacisk na fakt, że u podstaw takiego działania leży intuicyjna, a więc niczym niepotwierdzona, wiara w niezmienność praw rządzących zjawiskiem, na temat którego wnioskujemy. Aby uniknąć przekłamań i rozczarowań związanych z niepowodzeniem, należy uświadomić sobie, iż za pomocą rozumowania indukcyjnego przewidzieć możemy tylko i wyłącznie prawdopodobieństwo. Jest ono tym wyższe, im więcej razy doświadczyliśmy w przeszłości zależności, co do której przewidujemy, że będzie miała miejsce w przyszłości.
Zofia Gutowska
W rozdziale O indukcji Russel pyta, w jaki sposób możemy wnioskować o tym, czego sami nie doświadczyliśmy. Wiedza nabyta poprzez doznawanie wrażeń zmysłowych i zapamiętywanie ich jest bardzo ograniczona. Można więc próbować formułować wnioski dotyczące przeszłości wcześniejszej niż ta, do której sięga nasza indywidualna pamięć lub o przyszłości. Aby wnioski te były poprawne, musielibyśmy założyć, że przyszłość podlegać będzie tym samym prawom, co przeszłość – co do tego natomiast nie możemy mieć pewności.
Zasada indukcji wskazuje, że należy szukać racji świadczących o tym, że pewne zdarzenia prawdopodobnie się spełnią. Im częściej dane zjawisko występuje, tym bardziej prawdopodobne staje się, że zaobserwujemy je znowu. Jeśli obserwujemy je dostatecznie często, prawdopodobieństwo staje się niemal równe pewności. Tej pewności nigdy jednak nie osiągnie – w każdym przypadku istnieje możliwość odstępstwa od reguły.
Zasady indukcji nie da się ani dowieść ani obalić odwołując się do doświadczenia. Russel wskazuje na wybór, którego musimy dokonać: albo przyjąć zasadę indukcji, albo też zaprzestać jakichkolwiek prób uzasadniania naszych oczekiwań co do przyszłości.
Dopiero teraz z jakichś przyczyn pojawiła mi się opcja publikacji, więc publikuję! (starałam się też wysłać na maila, ale chyba się nie udało)
"O indukcji" Bertrand Russell
Bertrand Russel uznał za podstawowy problem dotychczasowej filozofii pytanie o źródła wiedzy. Odpowiedzią zwykle było, że wiedza bierze się z doświadczenia, z danych zmysłowych. Jednak, żeby z danych zmysłowych wyciągnąć wiedzę o świecie należy znać ogólne zasady wyprowadzania wniosków. Russel zadaje więc pytanie o zasady, i w ogóle możliwość, myślenia indukcyjnego - czy przekonania z indukcji płynące można uznać za racjonalne? To, co charakteryzuje naszą wiedzę to prawdopodobieństwo, wiemy, możemy jedynie zakładać, że to, co do tej pory, na podstawie naszych doświadczeń, zawsze się sprawdzało będzie się sprawdzało w przyszłości jednak nigdy nie możemy mieć pewności, ponieważ dostępna nam liczba danych jest ograniczona. O naszym zachowaniu decyduje przyzwyczajenie i związane z nim oczekiwanie pewnych określonych następstw danych wydarzeń. Przyczynę (choć w kontekście poddawania w wątpliwość indukcji pojęcie to zdaje się być nieco nie na miejscu, jego istnienie jest bowiem wynikiem naszego założenia o przyczynowoskutkowości świata, a więc podstawowego uogólnienia, które Russel podważa) takiej tendencji do generalizacji naszych obserwacji Russel widzi w naszych instynktach. Ważniejsza jednak od prawdziwości tego rodzaju przekonań jest zasadność tworzenia ogólnych praw i wiary w nie. Prawdopodobieństwo zdarzeń jednostkowych jest większe niż prawdopodobieństwo praw ogólnych. Im więcej takich przypadków potwierdzających to prawo tym bardziej prawdopodobieństwo zbliża się do pewności, nigdy jednak nie może się w nią zamienić. Zasady indukcji nie da udowodnić, nie da się też jej obalić ponieważ, według Russela, odnosilibyśmy się wtedy do naszego doświadczenia, a więc posługiwalibyśmy się wtedy jej metodami. (założeniem jest tu empiryzm). Okazuje się więc, że większość przekonań, które kształtują nasze życie jest pewnym założeniem opartym na prawie wywiedzionym z doświadczenia innych ludzi, które jednak nie może zostać przez nasze własne doświadczenie, ani potwierdzone, ani obalone.
W tym rozdziale zasada indukcji stanowi fundament dla rozważań, jakie podejmuje Bertrand Russell nad pojęciem i możliwością wiedzy pewnej. Autor stwierdza, że źródłem wiedzy o tym, co istnieje są dla nas dane zmysłowe, wspomnienia i przypuszczalnie ludzka interakcja. Niemniej jednak, jeśli mamy być zdolni do wyciągania wniosków, to należy poznać pewnego rodzaju zasady ogólne, które stanowią mechanizm ich wyprowadzania. Russell zaznacza, iż jesteśmy przekonani o tym, że przyszłość ugruntowana jest w przeszłości. Następnie stawia on, pod wątpliwość naszą niezachwianą wiarę w to, że skoro dane prawo działało w przeszłości to będzie ono niewątpliwie działało w przyszłości. Wobec tego autor będzie starał się nam pokazać, że takie oczekiwania mogą być jedynie prawdopodobne a nie pewne, tak samo jak prawdopodobne muszą być racje, które stoją za ich spełnieniem. Należy odróżnić, fakt, że nasza instynktowna wiara w przeszłą jednostajność jest bezpośrednią przyczyną naszych oczekiwań, od problemu czy należy przywiązywać do nich jakąkolwiek wagę. Wszystkie rozważane przez Russell’a proste codzienne oczekiwania podlegają wyjątkom. Zadaniem nauki jest odnajdywanie, tych stałych zależności, od których nie ma wyjątków, o ile rzecz jasna pozwala na to nasze doświadczenie. Brytyjski filozof uświadamia nam, że wszelka wiedza, która oparta jest na doświadczeniu; a mówi nam o faktach, których nie doświadczyliśmy, oparta jest na przekonaniu, którego nie da się ani doświadczalnie potwierdzić ani obalić.
Russell w swoim tekście podejmuje problem indukcji. Stawia pytanie czy rozszerzenie wiedzy poza zakres naszych prywatnych doznań jest możliwe, a jeśli tak, to w jaki sposób się go dokonuje. Posiłkując się przykładami z życia codziennego, jak choćby tym dotyczącym wschodu słońca i naszych co do niego oczekiwań zauważa, iż dotychczasowa jednostajność staje się przyczyną oczekiwań na przyszłość. Podkreśla jednak, że wystąpienie oczekiwanych zdarzeń jest jedynie prawdopodobne, zaś większa powtarzalność zdarzeń w przeszłości mówi nam tylko o większym prawdopodobieństwie ich wystąpienia w przyszłości, nigdy jednak nie możemy być pewni co do tego,że wystąpią. Na co również uwagę zwraca Russell to to, że zasady indukcji nie da się ani obalić, ani też jej dowiesć odwołując się do doświadczenia. Zatem jedyne co nam pozostaje to albo przyjąć ową zasadę za oczywistość albo, albo zawiesić próby uzasadniania naszyc h oczekiwań co do przyszłości.
W omawianym rozdziale O indukcji Russell rozważa problem wnioskowania indukcyjnego. Rozumowanie indukcyjne zasadza się na tym, że im częściej możliwe jest zaobserwowanie współwystępowania zjawisk A i B, tym prawdopodobniejsze będzie zaistnienie tej samej relacji w przyszłości. Indukcję można więc określić tworzeniem przewidywań na temat przyszłości, opierających się na zjawiskach z przeszłości. Zjawiskami z przeszłości mogą być wszelkiego rodzaju dane zmysłowe i wspomnienia. Jednak, choć z każdym współwystąpieniem A z B prawdopodobieństwo powtórzenia się tego zjawiska wzrasta, zawsze będzie ono zaledwie podobieństwem. Niemożliwe jest obalenie bądź udowodnienie zasady indukcji w sposób inny, niż odnosząc się do naszego doświadczenia, co z kolei oznaczałoby konieczność wcześniejszego założenia jej prawdziwości.