W nowoczesnym laboratorium galaktycznym

1 view
Skip to first unread message

Eana Sardin

unread,
Dec 17, 2007, 1:46:16 PM12/17/07
to Star Trek PBEM
ON:

======= kwatera Eany 24042379, godzina 5.35 ======

- Co jest?! - Eane zbudził zimny, mory nosek, który jeździł jej po
twarzy. Gdy otworzyła oczy, ujrzała przed sobą futrzaną kulkę.
Komandor Derin uniosła się na łokciach - Jak żeś się ty... - rzut
okiem na klatkę sprawił, że nie dokończyła zdania. Nie było sensu tego
robić. Klatka była szeroko otwarta. Najwyraźniej zapomniała ją zamknąć
kładąc się spać.
=/\= Komputer! Która jest godzina?
=/\= 5.35
Nie było sensu pogrążać się znowu we śnie. Zresztą i tak by to już nic
nie dało. Fibi bowiem w coraz bardziej nachalny sposób zaczynała
domagać się jedzenia. Chcąc nie chcąc musiała jednak wstać. A było to
jednak bardziej nie chcąc.
=/\= Światło!
Gdy pomieszczenie zalał blask światła, zgasiła lampkę nocną.
=/\= Komputer! Przyciemnij światło o 20%.
Co prawda obudziła się, ale jeszcze nie na tyle by pozwolić sobie na
pełnię jakże ostrego światła.

20 minut później Eana rozglądała się po swej kwaterze w poszukiwaniu
porozrzucanych rzeczy, które umknęły podczas sprzątania. Zauważyła
jeszcze jedna swoja bluzkę. Zanim jednak do niej podeszła, spojrzała w
kierunku swojego zwierzątka. Fretka najedzona teraz smacznie sobie
spała. Eana nie wątpiła, że po tak pracowitej nocy to futrzate
maleństwo będzie teraz spało dość długo.

Sygnał nadchodzącej videorozmowy zwrócił jej uwagę na stół. Złożywszy
uprzednio podniesiona bluzkę i położywszy ją na oparciu sofy, usiadła
na niej i odebrała połączenie. Na jej twarzy zagościł uśmiech, gdy
tylko zobaczyła swego rozmówce.
=/\= Aidan, nie spodziewałam się wieści od ciebie - powitała
ciemnowłosą dziewczynę z ekranu.
=/\= Tak sie ciesze, że udało mi się z tobą połączyć. Wreszcie. Mam
nadzieje, że nie przeszkadzam?
=/\= Nie nie przeszkadzasz. Do rozpoczęcia mojej wachty mam jeszcze
ponad godzinę.
=/\= Czyli w sam raz na „mała" pogawędkę.
=/\= Dokładnie tak. Co tam u was słychać? Gdzie teraz jesteście?
=/\= Długo by opowiadać. Jestem w Bazie 144. Odwiedzam rodzinkę w
ramach urlopu. A Shreddar miał jakiegoś dygnitarza przewieźć w
międzyczasie. A co u ciebie?
=/\= A mamy lot testowy.... A okręt wydaje się w porządku.
=/\= No właśnie. Gdzieś ty się dziewczyno wpakowała? Źle ci było z
nami?
=/\= Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi - Eana nawet nie kryła
zaskoczenia.
=/\= Na prawdę nie wiesz jak nazywany jest Inari i jak określa się
waszą misje?
Betazoidka pokręciła głową.
=/\= Robicie za króliki doświadczalne, za szczury laboratoryjne. Ot
co! A ten artykuł w ostatnim numerze „Galaktyki" wcale nie przyczynił
sie do uspokojenia sytuacji, tylko dolał oliwy do ognia. Zresztą
zaraz ci go wyślę, to sama sobie poczytasz. Na Shredderze tęsknimy za
tobą. Wiele osób tam ma wciąż nadzieję, że wrócisz do nas.
=/\= To miłe. Dzięki. Pozdrów załogę. Jednak jak na razie mam co
robić. A jak tam Ken?
=/\= Jest tu razem ze mną. Okazało sie, że też ma tu krewnego.
Zresztą szykuje się na spotkanie z nim. Właśnie. Może mi doradzisz w
co mam się ubrać? Poczekaj chwilę! - i nie czekając na odpowiedź Eany
zniknęła z ekranu. Eana widziała tylko puste krzesło i fragment jej
tymczasowej, jak sie domyślała, kwatery.

Betazoidka ten czas postanowiła wykorzystać na przejrzenie nadesłanego
artykułu, który co prawda nie był długi, ale skoro Aidan na niego
zwróciła uwage, musiało w nim coś być znaczącego.

„W nowoczesnym laboratorium galaktycznym"

Wiele miesięcy upłynęło od decyzji, żeby Akademia miała swój okręt
badawczo-szkoleniowy. Do niedawna wielu z nas zadawało sobie pytanie
po co. Teraz, w świetle minionych dni, staje sie to oczywiste w
związku z tajemniczą misja USS Inari. Naszej redakcji udało dotrzeć
sie do wielu informacji wyraźnie mówiących, że rejon Czerwonego
Niedźwiedzia jest rejonem szczególnie niebezpiecznym i bynajmniej nie
chodzi tu o działalność piratów. Nasze źródło było naocznym świadkiem
zaginięcia tam przed 30-toma laty transportowca USS Svesten. Oficjalne
dane dotyczące tej jednostki głoszą, że statek ten na skutek jakiegoś
wirusa rozbił się o jedną z asteroid w pobliżu wspomnianej mgławicy.
Cała sprawę usilnie wyciszono. Od tamtego czasu wiele jednostek
zaginęło w tamtym rejonie. Tymczasem rzecznik Floty unika odpowiedzi
na pytania co się tam [w mgławicy dop. red.] dzieje.

Wraz z wysłaniem tam okrętu Akademii - USS Inari pojawiają się kolejne
pytania. Czyżby Flota miała dość już start o wiele bardziej
doświadczonych załóg i samych potężniejszych jednostek, że wysyła
załogę w większości świeżo po akademii? A ta zbieranina oficerów z
dowódca na czele? Przecież jeśli oni popełnia błąd, to będzie można
zawsze powiedzieć, że to przez brak doświadczenia. Czyżby to był zatem
nowy rodzaj królików doświadczalnych, tylko takich XXIV wiecznych?
Nowy trend badań? Jeśli tak, to powinniśmy się obawiać, aby kiedyś nie
postanowiono bezpośrednio na nas eksperymentować.

Klaudia Scholar"

=/\= No juz jestem. Co powiesz na tę kreację?
=/\= E... - Eana na dźwięk słów oderwała się od tekstu i spojrzała na
ekran. - Zbyt agresywana.
=/\= Przeczytałaś artykuł?
=/\= Tak.
=/\= I co myślisz?
=/\= Wiesz... to nie jest cała prawda. A sama Klaudia słynie ze swego
negatywnego nastawiania do Floty.
=/\= Tak, z tego co słyszałam jest nawet członkiem ugrupowania
antyfederacyjnego, ale nie wychylają się zbytnio.
=/\= Więc sama widzisz, ze na poważnie nie można tego brać.
=/\= Ja to wiem, ty to wiesz, wie pewnie i wiele innych osób, ale..
nie wiesz tego, że po tym artykule jedna ze stacji TV zaoferowała jej
własny program.
=/\= I sądzisz, że ktoś go będzie oglądać?
=/\= Nie wiem. Ale sam artykuł wzbudził mieszane uczucia w wielu.
=/\= Ale to się nazywa przeinaczanie faktów!
=/\= A co poradzisz? Media. Te od wieków sa góra. Wszak to one kierują
ludźmi i ich odpowiednio nastawiają. Tak było, jest i zapewne będzie.
=/\= Dlatego ciesze się, ze tam skąd pochodzę ani tu, gdzie pracuje
nie ma ich. A przynajmniej nie maja tak silnego oddziaływania na
społeczeństwo.
=/\= Poczekaj... mam pomysł na coś innego - to powiedziawszy ponownie
zniknęła z ekranu.

Ta przerwę w rozmowie pierwsza oficer wykorzystała na przejrzenie i
skopiowania aktualnych danych. A były one niezwykle ciekawe. Oto jedna
z jednostek federacyjnych USS Kadyceusz przelatując w pobliżu
Czerwonego Niedźwiedzia zarejestrował ciekawe dane. Sugerowałyby one,
że wewnątrz jest przynajmniej jedna planeta i kilka gwiazd. Ale było
tez coś, co bardziej pasowałoby do wzrostu promieniowania.
Promieniowania tylko z czego? Naturalnego pochodzenia? Jak była
planeta i gwiazdy, to może udałoby sie wytyczyć ich orbitę. Może nawet
schemat układu. Chociaż w to ostatnie wątpiła.

=/\= A teraz? - Aidan ponownie pojawiła sie po drugiej stronie.
=/\= Ten dekolt.... jest zbyt śmiały. Nie chcesz chyba, aby Ken
pomyślał, że chcesz go zaciągnąć do łóżka?
=/\= oczywiście, że nie! - oburzyła się Aidan - To co mam według
ciebie założyć?
=/\= Pamiętasz te szafirowe sukienki?
=/\= Co kopiłyśmy od Talaxianskiego handlarza?
=/\= Dokładnie. Moim zdaniem będzie to najodpowiedniejsza kreacja.
=/\= Może i masz racje, Założę zatem szafirową. Ojej!Nie wiedziałam,
że jest tak późno! Musze kończyć. Miło się z tobą gadało.
=/\= Na mnie też już czas - odpowiedziała jej komandor porucznik.
=/\= Do następnego.
=/\= Do następnego. Bez odbioru.

Po zakończeniu połączenia Eana miała dokładnie tyle czasu ile potrzeba
na zjedzenie szybkiego posiłku i przyszykowania się do wyjścia.

Była 7.50, gdy Eana opuściła swa kwaterę udając sie na mostek.
- O, pani komandor! Cóż za niespodzianka!
Eana odwróciła sie spoglądając komu to zrobiła aż taką niespodziankę.
- Witamy panią komandor. Jak dzisiejszy ranek? Wypoczęła pani?
- Witam panów także. Dziękuję. Nawet nieźle - odpowiedziała Radomirowi
i Etinowi.
Obydwaj szybko zrównali sie z Betazoidka.
- A jak się miewa fretka? Bardzo psoci? - zapytał Radomir.
- Troche. A skąd pan...
- Skąd wiem o tym? Moja siostra miała kiedyś fretkę. W domu zawsze był
bałagan. Ale proszę się nie martwić. Czasami trafiają sie takie, która
sa spokojne i tak nie psocą. - dodał na pocieszenie.
Co prawda marna to była dla Eany pociecha, ale jednak coś. Ważne, że
sie starał i mówił to szczerze.
- Mamy nowe dane. Z USS Kadyceusz. Tycza się naszej docelowej
mgławicy. - to mówiąc podała padda z danymi naukowemu. - Dobrze by
było, gdyby kartografia popracowała nad tym, może uda się na ich
podstawie coś odtworzyć. Wiem, że są skąpe i wskazują tylko na jedna
planetę klasy M lub L, ale może coś kartografia zrobi. Chorąży
Norrington jest w tym dobry - kontynuowała, podczas gdy porucznik
Garak przeglądał informacje od Eany.
- Zaraz się tym zajmę. - odpowiedział krótko.
- Jest jeszcze coś - powiedziała Betazoidka po chwili wahania.
Obydwaj mężczyźni spojrzeli na nią uważnie. Eana podała im w
odpowiedzi skopiowany artykuł z „Nowej Galaktyki"
- Przecież to są kłamstwa i dopasowywanie faktów do własnych potrzeb,
jeśli chodzi o nasza misję! - zawołał z oburzeniem Etin po
przeczytaniu artykułu.
- Tylko ile jest osobo które nie wiedza jak wygląda prawda i uwierzą w
ten chłam? - Radomir był podobnie do porucznika Volondo oburzony. I
wcale tego nie krył. Zresztą obydwaj wiedzieli, że Eana i tak sie
zorientuje, więc sama jej obecność na pokładzie była wystarczającym
bodźcem do trzymania się prawdy.
- Mimo wszystko, żeby nie podłamywać nowych, lepiej by absolwenci
akademii i inni młodzi nie widzieli tego artykułu - zauważył Etin
oddając Eanie padda z tekstem.
- Zgadzam się z tym w pełni - odpowiedziała Eana wchodząc już na
mostek.

OFF:

kom. por. Eana Sardin
PO, USS Inari
&
por. Etin Volondo
oficer oper., USS Inari
&
por. Radomir Garak
oficer naukowy, USS Inari
&
Aidan
oficer, USS Shreddar
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages