Eana miała jak zwykle mnóstwo zajęcie dzięki zwierzątku. Toteż minęła
19-ta, gdy ostatecznie doprowadziła kwaterę do porządku i mogła zająć
się czymś innym. W pewnej chwili usłyszała dobiegający z komunikatora
leżącego nieopodal głos chorążego K'Ragh.
=/\= Sardin. Słucham chorąży=/\= odpowiedziała nie przerywając
przeglądać trzymanego w ręku padda i popijać herbatki.
=/\= Pani komandor, chciałbym pokazać pani pewne obliczenia, myślę ze
mam sposób, dzięki któremu będziemy mogli zwiększyć moc fazerów =/\=
Eana milczała przez chwilę szybko rozważając za i przeciw. W sumie, jako
że była niezmiernie ciekawa pomysłów młodego człowieka, szybko podjęła
decyzję.
=/\= Zapraszam do siebie panie K'Ragh.
Inżynier zabrał swoje paddy, poprawił mundur i wyszedł z kwatery. Chwilę
zajęło mu dojście do kwatery oficerskiej zajmowanej przez pierwszą
oficer, ale w końcu odnalazł ją. W końcu nie był to duży okręt, nawet
sprawdzanie wszystkich możliwości, nie zajęło by długo ... a od czego
były komputery. Nacisnął dzwonek przy drzwiach.
- Proszę wejść - odpowiedziała mu Eana spoglądając w stronę drzwi, w
których spodziewała się za chwilę zobaczyć inżyniera.
K'Ragh gdy tylko usłyszał pozwolenie przestąpił próg
-Pani komandor - powiedział stając w postawie zasadniczej
- Słucham chorąży. - odpowiedziała jednocześnie wskazując mu miejsce
obok siebie na sofie.
Chorąży zajął wskazane miejsce -Cóż pani komandor, przeglądając dane i
specyfikacje okrętów federacyjnych znalazłem bardzo ciekawą rzecz. - po
tych słowach podał jej padda ze specyfikacjami USS Defianta. Było na nim
wiele liczb i technicznych szczegółów, ale niektóre fragmenty zostały
zaznaczone na czerwono
-Ten okręt przeszedł dość ciekawe modyfikacje, otóż zdaje się, że jego
załoga przebudowała system dostarczania energii do fazerów.
Zastanawiałem się czy możliwe jest zrobienie czegoś podobnego na okręcie
klasy Intrepid -
Chorąży przerwał na chwile pozwalając Betazoidce spojrzeć w dokumenty
-Otóż byłyby z tym pewne problemy i dokładne powtórzenie modyfikacji
nie jest możliwe, jednak dałoby się zrobić coś podobnego -
- Jak by to według pana miało wyglądać na Inari? - zapytała nie
odrywając wzroku od otrzymanych danych.
-Cóż musielibyśmy podłączyć induktory mocy bezpośrednio do emiterów
fazerów, to zrobiła właśnie załoga Defianta. Jednak ponieważ Inari jest
większym okrętem musimy wziąć pod uwagę występujące fluktuacje mocy.
Dlatego powinniśmy wybudować stacje przepięciowe w kluczowych miejscach
okrętu - po tych słowach Klingon podał jej padda z zaznaczonymi 4 takimi
miejscami na okręcie -Według komputera 3 powinny wystarczyć, dodałem
jedną dla bezpieczeństwa. Modyfikacje zajmą trochę czasu, ale nie
spowodują spadku ogólnego poziomu mocy-
- Nie jestem do końca przekonana, czy technika stosowana na Defiancie
zda egzamin tutaj... - odparła z wahaniem po przejrzeniu danych.
-Stacje przepięciowe zabezpieczą przed wszystkimi niespodziankami, a
ponieważ Intrepid korzysta z nowocześniejszych induktorów i przekaźników
powinno się udać, tak samo twierdzi komputer -
- Czy przeprowadzał już pan symulacje? Jaki będzie to wzrost? - zapytała
po chwili rozważań.
-Około 20-30%, zmieniało się to w poszczególnych symulacjach -
- Czy ma pan może zapisy symulacji? Jaka wartość najczęściej sie powtarzała?
Klingon chwilę pomacał się po kieszeni po czym wyciągnął kolejnego padda
-Najczęściej było to 23,75% -
-W tym padzie są wyniki poszczególnych symulacji - powiedział podając go jej
Eana wzięła podawany przedmiot, spojrzała pobieżnie na zapisy na nim po
czym odłożyła na bok wraz z paddami ze specyfikacjami.
- Dobrze, dziękuję chorąży. Musze to przejrzeć dokładnie -
odpowiedziała. I jeszcze jedno. Rozumiem, że rozmawiał już pan z
głównymi mechanikami.... Co oni na to powiedzieli?
-Nie miałem jeszcze okazji - odpowiedział Klingon co było po części prawdą
Eana skinęła ze zrozumieniem głową. Zatem będzie musiała nie tylko
przejrzeć dane i zapisy symulacji, ale i porozmawiać o tym z mechanikami.
- Bardzo cenię inicjatywę załogantów. Młode umysły czasami mają dobre i
trafne pomysły, które warto wprowadzić w życie. Czy coś jeszcze pan
chciał dodać?
-Nie, właściwie to wszystko pani komandor - powiedział chorąży spokojnie
- Lecimy już razem kilka dni. Zapewne zdążył pan już poznać nieco
załogę, jak i współpracowników. jak pan ich i współprace ocenia? Czy
tego sie pan spodziewał wraz z przydziałem czy też czegoś innego? -
zapytała po chwili przypominając sobie nastawienie swoich dowódców, że
ważne jest wiedzieć, jak całość postrzegają nowi. Wszak to pierwsze
przydziały pozwalają im odczuć wiatr w skrzydłach albo.. skutecznie
zniechęcić. A niekiedy, jak sie nie zapyta wprost, to nie można wyłapać
potencjalnego problemu i w porę jemu zapobiec.
Klingon zastanowił się chwilę nad tym pytaniem -Cóż szczerze
powiedziawszy nie jest to czego się dokładnie spodziewałem. Zdaje się,
że załoga jest bardziej otwarta niż pamiętam z moich wcześniejszych
doświadczeń ze współpracy z ludźmi, to jest jednak ... "miłe" -
powiedział Klingon akcentując ostatnie słowo -Chociaż spodziewałem się
również bardziej ambitnych zadań -
- Na przykład jakich?
-Cóż jak do tej pory w inżynierii zajmowaliśmy się głównie małymi
dostrojeniami i utrzymywaniem wszystkiego w dobrym stanie. Kiedy okręt
nie walczy, nie ma bardzo trudnych zadań, a wtedy dopiero można się
sprawdzić ... w sytuacjach zagrożenia, można się czegoś nauczyć-
- Co prawda walki nie spodziewam sie, gdy dolecimy do celu, ale na pewno
odczujemy silnie wpływ mgławicy na nasze systemy. I sprawne ich
działanie w takich warunkach z pewnością będzie dla pana większym
wyzwaniem. Gdy będzie pan miał jakieś kolejne pomysły czy propozycje,
dobrze by było, gdyby pan omówił te sprawy z głównymi mechanikami.
Klingon skinął głową -Dobrze-
Betazoidka uśmiechnęła się do niego przyjaźnie. A Klingon podniósł się
ze swojego miejsca -Dziękuje pani za poświęcenie mi swojego czasu-
- Proszę - odparła Eana.
-Do widzenia - powiedział wychodząc z jej kwatery
- Do widzenia.
OFF:
kom. por. Eana Sardin
PO, USS Inari
&
Chorąży K'Ragh
Inżynier, USS Inari
----------------------------------------------------------------------
Lezac w wannie skorzystala z ...
Kliknij >>> http://link.interia.pl/f1ce9