>>der „Wahnsinn mit Methode” verbinde und Juden mit Insekten vergleiche<<; vide akapit 3. na indexie: ernst-nolte.de/index.html.
Obżydliwe pomówienia nie miały oczywiście nigdy w życiu nic z prawdą wspólnego, zaś dokonuje się tu streszczenia niejako wspomnianej nikczemności dla potrzeb nekrologu
pisanego w internecie na blogu, jak leci, bez żadnego zamiaru poprawiania w przyszłości, bez wycofywania się asekuranckiego pod wpływem wszelakich, pożydecznych
idiotów, zdolnych do przekonywania, w ograniczoności umysłu swego, do korzyści płynących dla cichego a pokornego, które dwie matki ssie, uznania pragmatyki koszerności tzw. politycznego poprawnie zachowania się przy korycie, przy dotacjach z kasy publicznej.
https://vk.com/photo467751157_457243993
ubowcy wciskają w Biedronce kit na sztuczną inteligencję Polakom i Katolikom
https://yandex.ru/collections/card/5db585d151aa9040bc4b583b/604bcb4739996c0f1a30cd31/
obce w rodzie: kochanki Esterki, żydokomunistycznych teściów Dziadzia, ks. Sawicza, gen. Milewskiego-Duda od afery
żelazo, marszałka Spychalskiego z LWP w Kancelarii Prezydenta RP, Morawieckiego z majątkiem przepisanym na żonę Obajtka, szambo Rydzyka wali na dwa baty z Kotecką, jeśli Minister Ziobro nie poprawi się w zakresie poprawki do Ustawki o uwolnieniu Mafii od posiadania
przystawki mądrości bezwzględnej po Myśli Arystotelesa audio:
https://gloria.tv/post/ndxcov2X7wwS3pYTnrzF9mhA4https://www.fakt.pl/pieniadze/biedronka-test-na-przeciwciala-covid-19-sprawdzilismy-test-primacovid/hbvyzbl
Nie korzystając z takowych powiedzmy, że Kanclerz Angela Merkel, o której za życia nie może być w nekrologu, umiała np. nie raz tak właśnie wcisnąć się, bżydko zachować
(dla rozluźnienia mówi się o tego typu zachowaniach w mowie grobowej: nie mów właśnie, bo cię piorun znowu trzaśnie w bazylikę w dniu wyboru, powiada ludowa mądrość żydoska przechrztów na Węgrodzie w Czeladzi, a tu wspomina się Małopolskę Zachodnią nie prawem
cadyka, czy kaduka, ale prawem kontrapunktu w stosunku do Kaszub, o których będzie musiała być mowa za chwilę, ale to tylko tak na marginesie, Vergilu; umiała bowiem Angela odmówić 2000 r. przeczytania
laudatio na cześć Prof. Nolte, przy okazji doceniania za życia dzieła jego życia przez środowisko partyjnych z CDU, partyjną Nagrodą Konrada Adenauera.
Największemu Myślicielowi Niemiec odmówiła kanclerz Merkel oddania honoru, nie jako niesławna, była szefowa propagandy FDJ, żydokomunistycznego związku młodzieży w NRD,
córka czerwonego pastora, jak mówiło się o jej ojcu nie bez kozery, z Kazimierczaków żydoskich na Pomorzu, skumana ponoć z Listą Volksdeutscha w rodzinie Tuska, całuje rączki, z Dawidowskich. Połączona więzami krwi, z pokrewieństwa mleka wyssanego,
po matce z ochotnikami w nazistowskim Wehrmachcie (patrz: książka obecnego szefa TVP przy Kaczyńskim Jacka Kurskiego, byłego członka tzw. zakonu w PC (Porozumienie Centrum braci Kaczyńskich Kalksztajna i pijanego raz w Sejmie marszałka Sejmu Dorna Dornbauma;
tu kliknij, obejrzyj film ze zatrzymania przez dziennikarzy, będącego wyraźnie pod wpływem alkoholu byłego posła, chronionego ponoć skutecznie po dzień dzisiejszy immunitetem po znajomości z prezesem, zatem filmik ze zatrzymania nieskutecznego i nie skutkującego
niczym, poza klikaniem, niczym takim, jak np. paraliżowanie ze skutkiem śmiertelnym Igora Stachowiaka we Wrocławiu na komisariacie Policji). Siedzi policjant z Czeladzi, ze zarzutem zamordowania własnej żony dla kochanki, chociaż ciała nie znaleziono to i
komendant z posterunku we Wrocławiu może mieć sankcje z innymi do sprawy – zwłaszcza, że w tym wypadku ciało ujawniono.
Prof. Ernst Nolte należał w RFN do ludzi prawdziwie odważnych, umiał wystąpić publicznie w obronie pokrzywdzonych, prześladowanych przez kryptosyjonistów ludzi nauki.
Zapisał Panu Bogu a Prawdzie w Bramie, w której dzisiaj staje, po stronie: MA w bilansie swojego życia, heroiczną zaprawdę cnotę odwagi, wymaganą od naukowca mającego na utrzymaniu własną rodzinę katolicką, aby mógł publicznie wystąpić, Prof. Ernest Nolte
w obronie wyrzucanego z partii CDU, za rzekomy antysemityzm w jednej z wypowiedzi z lat 2003/4, Martina Hohmanna, posła do Bundestagu; Prof. Nolte uznał wtedy Hohmanna za bohaterskiego i godnego respektu protagonistę w sporze o wolność myślenia, głoszenia
poglądów („erklärte Nolte Hohmann zum tapferen und respektablen Streiter für Meinungs- und Gewissensfreiheit” Der „Fall Hohmann“ im Kontext. Berlin, 31.08.2004 ernst-nolte.de/vortraege.html
Prof. Erich Nolte pośród wielu wyróżnień ze strony świata ludzi wolnej myśli otrzymał np. w listopadzie 2011 r. Nagrodę Fundacji Popierającej Konserwatywne Nauczanie
i Badania (Oświatę, bo słowo: Bildung w tytule stowarzyszenia) oraz nagrodę tygodnika
Junge Freiheit a także w tym samym roku jeszcze Nagrodę Honorową Gerharda Löwensteina w publicystyce.
Kilkadziesiąt pozycji książowych zmarłego Autora pomoże z pewnością jeszcze nie jednemu człowiekowi w odważnym budowaniu samodzielnego myślenia.
Odsądzany od najwyższej czci, za prawdę i mądrą a rzeczową krytykę Jürgena Habermasa Prof. na historycznej uczelni w heskim Marburgu a potem aż do emerytury na Wolnym
Uniwersytecie w Berlinie, Ernst Nolte w artykule opublikowanym 6 czerwca 1986 r. przez
Frankfurter Allgemeine Zeitung, opartym nota bene na ogłoszonych przezeń wcześniej przemyśleniach (FAZ 24.06.1980) pomówiony został o rzeczy niebywałe, m.in. przez Miszę Brumlika (Micha w pisowni niem.), żydoskiego publicystę nie związanego zawodowo
z żadną uczelnią niemiecką, czy polską, udzielającego się publicznie w trockistowskim środowisku frankfurckiego przywódcy lewackiej rewolty ’68 r., Daniela Kohn-Bendita z partii Zielonych, który prowadził w tym czasie miejscowy Urząd ds. Wielokulturowości,
z którym to urzędem nawiasem mówiąc, toczyłem istotne, historyczne spory o Polskie Mogiły Wojenne 526 Poległych, wywiezionych do Rzeszy po Powstaniu Warszawskim 1944, nie zakończone niestety pozytywnie dla Polskości i Dobrego Obrazu Polaka w świecie, z winy
stronniczości antypolskiej szitwe, tzw. korporacji Gieremka w MSZ, żydoskiego pochodzenia etnicznego ambasadorów RP (Byrt, Prawda, obecnie Margański umoczony z Byrtem nie tylko w aferę o tzw. budowę wirtualnej ambasady, natomiast o związkach Margańskiego z
adwokatem Morgasińskim z Czeladzi, który z nadania Kiszczaka SB robił za nieudacznego obrońcę rodzin Polskich Górników, zamordowanych w stanie wojennym na terenie kop. Wujek, napomyka się też nie tylko ze względu na ten sam pień słowotwórczy w nazwisku, przeniesiony
z żargonu jidysz do języka polskiego, zanieczyszczający Polszczyznę neologizmami obnażającymi prawdę neogolizmem widocznym dla każdego na pierwszy rzut oka, albowiem prawda nie myśli ukrywać się dla wygody takiego.
Brumlika wysłuchałem z obowiązku niejako raz, przed wielu laty, w dzielnicy Bockenheim, wtedy jeszcze studenckiej, tętniącej życiem, jako tendencyjnego prelegenta, którego
występów publicznych nie miałem z pewnością potem w zwyczaju nikomu polecać ze względu chociażby na dominujący u wspomnianego element antypedagogiczny, krótko mówiąc: narzucający tzw. poprawność polityczną, urabiający normalnych ludzi, niczym politruk marksistowski,
orwellowski cenzor, który narzuca to, co wolno, a czego nie powinien człowiek i obywatel mieć na myśli mówiąc to, czy tamto.
Albowiem działające w Praxis antykatolickie lewactwo żydoskie, między nami: bardzo dobrze zorganizowane, przejęło z autorytarnego katolicyzmu całe zło biblijne, przeciwko
któremu wierzący od wieków protestowali i protestować będą nieustająco z intelektualistami aktywnymi z Bożej Łaski, wolnomyślicielami, ludzmi zaiste światłymi, wolnego, nie skrępowanego ducha. Do takich ludzi zaliczamy Zmarłego Profesora Nolte dzisiaj.
Do terrorystycznej izolacji społecznej Prof. Nolte przyczynił się w RFN takoż mruganiem swoim (tu pogrzebion wspominany wcześniej pień słowotwórczy dla kumatych w Polsce)
Micha Brumlik w adresowanej do socjaldemokratycznego czytelnika Frankfurter Rundschau
7 maja 1994 r. jako tzw. publicysta jeszcze, nazywany dzisiaj także profesorem (specjalistą od antysemityzacji) za to także m.in., że o Prof. Nolte wyrazić
się śmiał z nieukrywaną pogardą słowami: „der erste deutsche, einigermaßen renommierte Gelehrte, der sowohl den Antisemitismus als auch den Holocaust nicht nur ‚versteht‘, sondern offen rechtfertigt“; przekładając na język polski upierdliwą niewątpliwie w
stosunku do Zasłużonego Myśliciela
nachalniacką wypowiedź Brumlika, który nie tyle chciał powiedzieć coś mądrego, co raczej dowalić (mówiąc mową Michnika) każdemu Niemcowi, który chciałby pomyśleć
jeszcze o żydokomunistycznym bolszewizmie w Rosji tak samo uczciwie, jak poważył się Prof. Nolte nazwać prawdę po imieniu, jako historycznie wcześniejsze Zło od zbrodni Hitlera, a działania skutkujące hitlerowców: gadaniem i działaniem w czasie wojny i okupacji,
spowodowanym w dużej mierze reakcją władz państwowych na działania takie, jak znana Polakom działalność antypolska Bandy Braci Bielskich na wschodnich terenach II. Rzeczypospolitej, czy zbrodnie żydoskich banderowców na Polakach na Wołyniu; Brumlik olał Prof
Nolte słowami: „ten, pierwszy niemiecki, w pewnym stopniu renomowany uczony, który zarówno antysemityzm jak i holocaust nie tylko ‚rozumie’ (w cudzysłowie), co uzasadnia”.
Przytoczonym za wikipedią pomówieniem Brumlik zakreślił czerwoną linię antysemityzmu, uzasadnił bazę potrzeby karania w Niemczech przez nadbudowane dla potrzeby prawo
każdego, kto zostanie przez takich, jak Brumlik specjalistów, nazwany antysemitą, dla potrzeb sądów lokalnych, powszechnych, dla których paragrafu na tę okoliczność naówczas nie było, więc Bundestag uchwalił nie zwracając najmniejszej uwagi na Obronę Rozumu,
dokonaną przez Prof. Nolte, w stosunku do posła wyrzuconego za niewinność z partii CDU Angeli Merkel, tzn za nic.
Z pomówienia dosłownie, za niewinność. Jak mnie bandy żydoskie ukryte w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP skazały w Polsce zaocznie 1 sierpnia 2008 r., o rzekomą
kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną, a kolejny Minister, obecnie Zbigniew Ziobro i prokurator Renata Kosior z Prokuratury Krajowej udają nie kumatych, że trzeba wystąpić z urzędu o kasację antypolskiego wyroku Sądu Rejonowego w Tomaszowie
Mazowieckim, z pomówienia przez bandy żydoskie zamelinowane w strukturach Policji, która w tym samym, naszym Tomaszowie miała już posła do wyrzucenia po linii partyjnej Millera, o nazwisku Sobotka, Zbigniew także, po słowiańsku, który krył na sposób szatański
handel bronią Policji z Mafią. I za to poleciał przywódca Policji Kowalczyk, a przecież tu nikt nikomu źle chyba nie życzy, a jeno kłania się myślącemu swego czasu jak również posiadającemu odwagę osobistą Prof. Nolte nisko do ziemi, futrzaną czapką po polsku
i po katolicku.
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski