NUR FÜR GEIMPFTE OD7.3.3.1 Na Koziołka fraszka von Stefan Kosiewski SSetKh ZR PANDEMIA PSYCHOZY ZECh NICHT FÜR POLEN
Towarzyszu Koziołek, rektorze Uniwersytetu Sląskiego
z którego wyrzucili mnie ubowcy w grudniu 1977 r. za
"postawę niegodną studenta PRL", czyli za naruszenie
nietykalności cielesnej funkcjonariusza KWMO w K-cach
a zarazem studenta o nazwisku Zbigniew Stupak, jeżeli
pamięć o proteście studenckim w akademiku przy ulicy
Suchej w Sosnowcu, na rzecz demokratyzacji stosunków
czasu PROPAGANDY SUKCESU PZPR na słupa Gierka
nie istniała dla studenta filologii polskiej Ryszarda
Koziołka, rocznik '66 na uczelni, na której obroniłem
w czasach Solidarności złożoną przed relegowaniem pracę
magisterską: "Henryk Elzenberg jako krytyk literacki"
to po 44-ech latach, Ironio! Boska Siostro Dziada części. III
od wygaszenia na czerwonym uniwersytecie demokratycznej
opozycji mamy oto w osobie rektora Koziołka protagonistę
apartheidu stosowanego przez światowe żydostwo Schwaba
w Davos, Bilderbergów, Billa i Melindy Gates, holocaust
industry, globalny przemysł farmaceutyczny w tzw. Polsce
po Magdalence '89 sprywatyzowany przez ludzi KGB, tajnych
służb żydoubeckich GRU na słupa Staraka, ojczyma topielca
pogrzebanego w nie poświęconej ziemi pod płotem w ogródku
przy udziale ks. Sowy, wykroczenia nie ukaranego sądownie
za czasów Ministra Sprawiedliwości Ziobro branego na dwa
baty przez mafię z Prokuraturą w Katowicach, tak zaliczam
anachronicznego hippisa lat mojej (!) młodości do TRIADY
PROFESORSKIEJ, do której kieruję przesłanie o opamiętanie
się ludzi mogących, w dniu szarży policji użytej w Paryżu
przez Macrona, podstarzałego uroczo o 30 lat przy Esterce
24 lipca, we Wigilie dnia św. Jakuba AD 2021
Szanowny Panie Profesorze Koziołek,
ażeby jasne było dla każdego: wzywam Pana do odstąpienia od podłego zamiaru popełnienia grzechu wołającego o pomstę do Nieba, grzechu podzielenia studentów polskiego i żydowskiego pochodzenia w Katowicach na zaszczepionych
i niezaszczepionych.
Wzywam do odstąpienia od zamiaru dokonywania selekcji nieludzkiej, zamiaru odsiewania młodych ludzi, kandydujących do możliwości wynajmu mieszkania w akademiku.
Od dzielenia na studentów na „lepszego i gorszego sortu”, po chorej myśli starego psychopaty w polityce, Jarosława Kaczyńskiego z pianą na ustach na Sali posiedzeń plenarnych Sejmu RP odwodzącego uwagę opinii publicznej od
prawdziwego sprawcy katastrofy powietrznej w okolicach Smoleńska 10 kwietnia 2010 r., zrzucającego perfidnie kamień z własnej piersi na Bogu ducha winnych posłów do Sejmu RP, przezwanych przezeń przestępczo „kanaliami” tylko dlatego, że Sędzia Sprawiedliwy
nie zdjął jeszcze z tego żyda i pedała, pozostałego przy życiu bliźniaka Kaczyńskiego, genetycznie nie obciążonego bynajmniej skłonnościami homoseksualnej cioty, albowiem brat Jarosława K., bliźniak zamordowany bezmyślnie, dał przecież dowód żywy heteroseksualnego
ukształtowania genetycznego własnej osobowości jednojajowej, w postaci dziecka płci żeńskiej, swoją drogą kilkakrotnie już nie skonsumowanego seksualnie, w rozumieniu orzeczenia posoborowego Sądu Kościelnego, zarzutu odpowiedzialności za spowodowanie śmierci
96 ludzi, pośród których znaleźli się, z woli osoby ustalającego listę uczestników tej fatalnej w skutkach wycieczki do Katynia ponownego kandydata na prezydenta RP urzędnicy, z którymi spotykałem się często wcześniej osobiście, jak z Kaczorowskim np. na Zamku
Królewskim w Warszawie, czy z ministrem Przewoźnikiem w Kolonii i w jego miejscu pracy, w gabinecie ministra, w budynku MSW, współpracowałem oficjalnie latami jako prezes organizacji polskich w Niemczech, współzałożyciel stowarzyszenia
europejskiego.
Wzywam do odstąpienia od zamulania antypolskiego rasizmu kryptosyjonistycznym, czy postsyjonistycznym apartheidem.
Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym konstytucyjnie a Naród Polski jest nowoczesnym narodem Europy XXI wieku, którego nie wolno nikomu i pod żadnym pozorem (PANDEMII PSYCHOZY) ogłupiać sztucznymi podziałami, czy to
na tle dostępu do noclegu na państwowej stancji, czy dofinansowania miliardowego w PLN tarczami premiera Morawieckiego. Polska potrzebuje powrotu do normalności moralnej, prawnej i materialnej. Nie bez przyczyny wspominamy od lat o egzekucji praw i dóbr w
Rzeczypospolitej Polskiej.
Tymczasem prezentując w zeszłym roku swoją kandydaturę na rektora Uniwersytetu, który wspominam na marginesie we własnym życiu z dużą przykrością, jako miejsce żydoubeckich represji, dokonanych w stosunku do mojej osoby także
na oczach i za wiedzą docenta Ireneusza Opackiego, TW „Irek” z innymi, w stosunku do którego nie stać jednak Pana jeszcze na zastąpienie estymy najmniejszą chociażby dozą obiektywizmu moralnego, ponieważ jest Pan niestety zauroczony m. in. legendą antypolskiego
żyda, fałszywego wychrzty i barona żydowskiego, Jakuba Franka, któremu jakoś nikt o zdrowych zmysłach nie wznosi wszak pomnika w Offenbach am Main, mieście graniczącym przez rzekę z Frankfurtem, za to tylko że przywiózł do tego naówczas miasteczka, z Polski
Króla Sasa, ogromną kasę zrabowaną na Polakach i żydach w Rzeczpospolitej przedrozbiorowej, państwie doprowadzonym do upadku przez żydomasonerię Pałacu Saskiego, którego to gmaszyska nieszczęsnego, ciężkiego do zgryzienia, jak Pałac Pruskich Wolnomularzy w
Berlinie, pozbawionego lekkości architektonicznej, urody i kształtu ludzkiego pałacu rodziny Bolongaro chociażby, w zamieszkiwanej przeze mnie dzielnicy, niesmaczny zamiar odbudowy po prawdzie: domu publicznego po trupie obecnego mauzoleum Grobu Nieznanego
Żołnierza, wywołał tymczasem już zdrowy odruch wymiotny u szeregu bardzo znanych osób pochodzenia żydowskiego,
vide:lista sygnatariuszy listu otwartego, opublikowanego w Newsweeku, w sprawie odejścia przez Grupę Windsor Kaczyńskiego, Glapińskiego, Dudy, Ujazdowskiego etc. od planowanej zbrodni wbicia klina dzielącego ludzi w Polsce, na żydostwo obżydliwe,
przynoszące swoim pecha na igrzyskach letniej olimpiady w Tokio (za pieniądze IOC żyda niemieckiego Bacha), zaś z drugiej strony: na Polaków i Katolików poddawanych terrorowi apartheidu szczepionkowego we własnej Ojczyźnie Polaków.
Chyba, że chciałby Pan Rektor w Polsce sprowokować studentów do wyjścia z protestami na ulice, jak miało to miejsce dzisiaj we Włoszech i Francji. Chyba, że mamy to z ukrytym przypisywaniem się do tej siły, która rzekomo pragnąc
dobra (NWO), czyni permanentnie zło po trockistowsku.
Zeszłego roku określił się Pan na stronie w Internecie nazwanej przez siebie:
uczelnia to dobre miejsce:
„…ujmuje mnie
śląska niechęć do bajzlu – materialnego i myślowego.
Na Górnym Śląsku dobra robota zjawiła mi się jako składnik ogólnej porządności. Bycie „porządnym” nie oznaczało wyższości moralnej ani tępej pedanterii, ale
wyznawany tu imperatyw ładu. Jest to rodzaj metafizycznej wręcz niechęci do bylejakości…“.
SPRAWDZAM, Drogi Panie,
zadając pytanie: czym jest właściwie we wspomnianym ujęciu pojęcie: „imperatyw ładu”? Po dokonanym wcześniej przez Pana oddzieleniu pojęcia ładu od pojęcia „porządku moralnego”? - Czy amoralność pragmatyka może podawać się
na dłuższym etapie za „metafizyczną niechęć do bylejakości”?
Słowo „bajzel myślowy” jest przecież synonimem burdelu w głowie, burdelu pomieszania dobrego i złego we łbie takiego np. agenta żydoubeckiego o pseudonimie TW „Dąbrowski”, używał go w kontaktach z oficerami Służby Bezpieczeństwa
ks. abp Wiktor Skworc, który pożegnał się już w ostatnich dniach ze zaszczytem honorowego obywatela Tarnowa i z funkcją pełnioną w Episkopacie Polski, jeszcze nie złożył chyba rezygnacji z urzędu Arcybiskupa Katowic.
Trzeba zatem Panu wiedzieć, iż przed wielu laty (2006) usiłowałem dotrzeć do serca tego fałszywego kapłana katolickiego, apelując zarazem do Wojewody Śląskiego, Tomasza Pietrzykowskiego o pomoc w utworzeniu Funduszu Zadośćuczynienia
w Katowicach, z myślą o nieotartych łzach ofiar żydomomuny na Śląsku. O rodzinach i sierotach po górnikach zastrzelonych na terenie kopalni Wujek, o spadkobiercach ofiar zamordowanych w obozie „Zgoda” w Świętochłowicach Śląskich, o pozbawionych majątku osobistego
ofiar stanu wojennego w Katowicach.
Byłem przed wielu świadkiem podpisania porozumienia międzynarodowego (przez Marszałka podpisanego, nie przez Wojewodę), o współpracy między Województwem Śląskim a rządem niemieckiego kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia,
zamieszczam fotkę ze zastępcą Ambasadora RP, z Dyrektorem Radia Plus w Katowicach, Dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego, z Radcą Handlowym Ambasady w Kolonii, z innymi osobami, z którymi dziś także wyszedłby niezgorzej na fotografii.
W Niemczech obecnie straszliwa powódź, jak niegdyś miało wylanie rzek na Dolnym Śląsku, wystąpiła z brzegów Odra nie tylko we Wrocławiu i na skutek niewłaściwej gospodarki wodnej, natychmiast społeczeństwo całej Republiki Federalnej
rzuciło się wtedy z pomocą dla Polaków: w takim Schwalbach am Taunus, np., pamiętam Herr Krasicki bodaj, zaczął organizować od ręki pomoc dla polskich ofiar powodzi, jeździły na zalane tereny w PL transporty z darami spod parafii ewangelickiej; nawiązał ze
mną żywy kontakt, gościłem w górach Taunus potem, po latach jeszcze na licznych imprezach kulturalnych, w Bad Soden także i w Oberursel. Zawiązała się owocna współpraca miast Schwalbach-Olkusz. Szukałem partnera dla Żyrardowa.
Z pewnością Prorektor ds. współpracy międzynarodowej i krajowej, prof. dr hab. Tomasz Pietrzykowski koordynuje już na Uniwersytecie Śląskim akcją współpracy międzynarodowej na rzecz udzielenia pomocy ofiarom powodzi w Niemczech.
Do połączenia, nie do podzielenia apelujemy. Do jedności cywilizacyjnej w Europie
Z Szacunkiem Z Panem Bogiem Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski
OD7.3.3.2
Jul22
Stefan Kosiewski do Krzysztofa Miszczaka o zmianę paradygmatu w stosunkach niemiecko-polskich AD 2021 SSetKh Niezależnie od problemów prawnych, pojawia się tutaj kwestia sprawiedliwości historycznej, Michael Wolffsohn OD7.3.3
FO Nachmann zdefraudował łącznie 29,4 mln marek ZECh „Chodzi o odsetki od 400 milionów marek w funduszu zadośćuczynienia ZR
OD7.3.3.3
Stefan Kosiewski do Piotra Madajczyka 23 lipca 2021
żydomason DUDA z Grupy Windsor PAŁAC SASKI przyniósł PECHA tenisistom Polski w Tokio na igrzyskach dla władzy; nie wpuszczać zarazy do przestrzeni kortu i sportu!