Firma liczyła na europejski sukces. Dostawała pierwsze zamówienia. Niestety raczej nie uda się ich zrealizować. Bo spółka właśnie złożyła wniosek o upadłość. Tak skończyły się marzenia o autobusach wodorowych z Lublina.
Historia firmy Arthur Bus od samego początku była skomplikowana. Europejska marka postanowiła być liderem w kwestii produkcji autobusów wodorowych. I na pomysł stworzenia takiej firmy wpadło dwóch Niemców. Jeden z nich stoi za Webasto.
Arthur Bus stworzył siedzibę pod Monachium, zbudował prototyp autobusu i zaczął się rozglądać za montownią. Tak trafił do Polski. Adres krajowej centrali został wskazany we Wrocławiu. Fabryka autobusów miała z kolei powstać w Lublinie. Inwestycja zakładała budowę hali o powierzchni 10 tys. m2. Była zatem potężna. Pewnie dlatego Arthur Bus został wybrany jako dostawca autobusu wodorowego do lublińskiej komunikacji miejskiej. Kontrakt zakładał dostawę 20 pojazdów. Opiewał na kwotę sięgającą 64 mln zł.
