Dzięki
Zbieżność to zbieżność
Mój wujek mieszkał na Brooklynie, miał kamienicę na Nassau Avenue
Tam wszyscy się dorobili po wojnie kamienic, taka była koniunktura.
Bo ich uczyli, że masz kamienicę, zachorujesz i musisz iśc do szpitala na operację,
to sprzedajesz kamienicę , opłacasz operację i wychodzisz nogami do tyłu, a nie do przodu.
W Nowym Jorku były czynsze regulowane, jak w Polsce, 40$ od mieszkania i wujek miał same straty