To jest co najmniej dziwne zjawisko. Zdaje sie, ze owa techniczka jest
chora psychicznie. Nie zmmienia to faktu, ze SK Beecham pewnie zaplaci
pareset milionow na settlements. Zysk z mycia igiel dla SK? :-))) Tu
sie nawet telewizorow nie reperuje, bo sie nie oplaca.
We wszystkich przypadkach kiedy mi pobierano krew (Scripps Clinic)
igla byla wyjmowana z opakowania przy mnie a po uzyciu wrzucana do
takiego specjalnego dyspozera, z ktorego nie mozna nic wyjac. Jest to
wiec niedopatrzenie obslugi kliniki.
Nie nalezy robic z jednostkowego przypadku afery na caly kraj. W
dalszym ciagu poziom medycyny w USA jest klase wyzszy, niz
gdziekolwiek w naszej czesci Galaktyki.
-mariusz
I didn't lose my mind! I have a back-up
on tape somewhere....
>igla byla wyjmowana z opakowania przy mnie a po uzyciu wrzucana do
>takiego specjalnego dyspozera, z ktorego nie mozna nic wyjac. Jest to
>wiec niedopatrzenie obslugi kliniki.
>
Niedopatrzenie obslugi kliniki? Sporadyczny wypadek uznal bym na niedopatrzenie
ale procedura trwala prawie przez dwa lata i kto kazal laborantce myc
igly.?Sama wykazala sie incjatywa?
>
>Nie nalezy robic z jednostkowego przypadku afery na caly kraj. W
>dalszym ciagu poziom medycyny w USA jest klase wyzszy, niz
>gdziekolwiek w naszej czesci Galaktyki.
Panu dobrze sie smiac i nazywac to jednostkowym przypadkiem.To byl okres ok. 2
lat i co NAJMNIEJ 3600 moglo byc zakazonych. To jest skadnal. Odnosnie poziomu
medycyn to jest rzeczywiscie wyzszy dla tych tzw. "have" a pare klas nizszy dla
tych "not have" i nalezacych do tzw. HMO.
>-mariusz
>
>I didn't lose my mind! I have a back-up
>on tape somewhere....
></PRE></HTML>
beachboy~~~~~califusa
www.waxmuseum.com/sfwinbig.htm
www.polotowers.com/Web-cam.htm www.dziennik.krakow.pl/start.shtml
> Nie nalezy robic z jednostkowego przypadku afery na caly kraj.
Nalezy prosze pana Mariusza, nalezy...
Jezeli to prawda...
Im wieksza afera z tego bedzie tym mniej zarazonych przez
myjace igly pielegniarki... a i wyrok oprocz odszkodowan
powinien byc publiczny i pouczajacy.
To jest kolejny pozytywny aspekt demokracji.
A pan tu takie dziwne podejscie ma jak ci z PZPR, co mowili,
ze "jak tam jednego Michnika pobili, lub tez jednego ksiedza
zamordowali" policjanci z UB, to "po co zaraz robic z tego
afere na caly kraj lub na caly swiat"...
Co gdyby tak Jej Wysokosci K.E. II wstrzykneli HIV przez moze
przypadek zarazona igla ? Tez sugerowalby pan nie robic afery ?
No bo po co...to tylko jedna osoba...ale za to jak wazna
dla Anglii. Widzi pan...sa inni ludzie wazni niekoniecznie dla
Anglii. Sa oni czasami wazni dla swoich matek, zon i dzieci...
Dla rodzin badz przyjaciol...
Do dzisiaj panie szanowny jezdzili by po nas czolgami
polscy zolnierze, a polscy policjanci bili by nas palami
na rozkaz z Moskwy. Gdybysmy umarli.... bili by dalej
nasze dzieci, a potem wnuki....
Polacy zrobili w koncu z tego afere i na krotki czas
zrobila sie demokracja.... Nawet gliniarz stal sie
uprzejmy.
> W
> dalszym ciagu poziom medycyny w USA jest klase wyzszy, niz
> gdziekolwiek w naszej czesci Galaktyki.
Zgaduje tylko ze nie byl pan nigdzie poza nasza planeta,
ani nawet poza naszym ukladem Slonecznym, a co dopiero
mowic o Galaktyce...
Cieszy mnie panski amerykanski patriotyzm, ale niech
nie przerodzi sie on w komunistyczny nacjonalizm jak za PZPR
= obecnej SLD
>
> -mariusz
>
> I didn't lose my mind! I have a back-up
> on tape somewhere....
keep it always and don't let those from KGB change your
back-up tapes....cheers...:)
-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/ Search, Read, Discuss, or Start Your Own
Moze tez byc premedytacja. Duzo bylo wypadkow znecania sie na mieszkancach
domow starcow lacznie z morderstwami
Zlosci ludzkiej nie ma granic.
jakub
>>From: a_k...@hotmail.com (Mariusz Milik)
>>Date: Mon, Apr 19, 1999 15:29 EDT
>>Message-id: <371b8062.175030700@news-server>
>>
>>
>
>>igla byla wyjmowana z opakowania przy mnie a po uzyciu wrzucana do
>>takiego specjalnego dyspozera, z ktorego nie mozna nic wyjac. Jest to
>>wiec niedopatrzenie obslugi kliniki.
>>
>Niedopatrzenie obslugi kliniki? Sporadyczny wypadek uznal bym na niedopatrzenie
>ale procedura trwala prawie przez dwa lata i kto kazal laborantce myc
>igly.?Sama wykazala sie incjatywa?
>
Myli pan pojecia. Procedura jest taka jaka ja opisalem. Igla
jednorazowa z "sealed" opakowania -> uzyc -> wyrzucic do specjalnego
pojemnika. Opisany jest przypadek 50 letniej laborantki, ktora
przejela sie propaganda, ze Ameryka produkuje zbyt duzo smieci i przez
to dziura w ozonie sie powieksza. Stad postanowila recyklowac na
wlasne konto, dla polepszenia bytu naszych dzieci.
Zostala nakryta przez pracownika tejze kliniki i wyrzucona natychmiast
za ZLAMANIE procedury. Teraz jest badana psychiatrycznie aby okreslic
jej odpowiedzialnosc.
>>
>>Nie nalezy robic z jednostkowego przypadku afery na caly kraj. W
>>dalszym ciagu poziom medycyny w USA jest klase wyzszy, niz
>>gdziekolwiek w naszej czesci Galaktyki.
>
>Panu dobrze sie smiac i nazywac to jednostkowym przypadkiem.To byl okres ok. 2
>lat i co NAJMNIEJ 3600 moglo byc zakazonych. To jest skadnal. Odnosnie poziomu
>medycyn to jest rzeczywiscie wyzszy dla tych tzw. "have" a pare klas nizszy dla
>tych "not have" i nalezacych do tzw. HMO.
Po pierwsze sie nie smieje. Serio dbam o jednorazowki i patrze co ktos
mi wtyka pod skore. Przyzwyczajenie z PRL. W Polsce w takich
przypadkach przynosilem do pielegniarki WLASNE jednorazoki kupione za
ciezkie (wtedy) dewizy.
Fakt, ze bylo tylko 3600 przypadkow w 2 lata swiadczy, ze to byl
przypadek jednostkowy. Prosze mi wierzyc, SK Beechem przyjmuje w 2
lata wiecej pacjentow niz 3600. I nie jest to takze klinika dla
murzynskiej biedoty.
>Mariusz Milik wrote:
>
>> Nie nalezy robic z jednostkowego przypadku afery na caly kraj.
>
>Nalezy prosze pana Mariusza, nalezy...
>Jezeli to prawda...
>Im wieksza afera z tego bedzie tym mniej zarazonych przez
>myjace igly pielegniarki... a i wyrok oprocz odszkodowan
>powinien byc publiczny i pouczajacy.
>To jest kolejny pozytywny aspekt demokracji.
Wyrok bedzie publiczny i pouczajacy, bowiem takie jest prawo w
Stanach, a Stany Zjednoczone sa panstwem prawa.
Stany Zjednoczone zgodnie z Konstytucja nie sa tez demokracja a
republika. Jest roznica jak sie przyjrzec.
>
>A pan tu takie dziwne podejscie ma jak ci z PZPR, co mowili,
>ze "jak tam jednego Michnika pobili, lub tez jednego ksiedza
>zamordowali" policjanci z UB, to "po co zaraz robic z tego
>afere na caly kraj lub na caly swiat"...
>
Oczywista, jestem komunista. Dowod jasny, bronie firmy S.K. Beechem.
Wszyscy komunisci tak robia. Brawo dla logiki, panie dr. Kruk.
>Co gdyby tak Jej Wysokosci K.E. II wstrzykneli HIV przez moze
>przypadek zarazona igla ? Tez sugerowalby pan nie robic afery ?
>No bo po co...to tylko jedna osoba...ale za to jak wazna
>dla Anglii. Widzi pan...sa inni ludzie wazni niekoniecznie dla
>Anglii. Sa oni czasami wazni dla swoich matek, zon i dzieci...
>Dla rodzin badz przyjaciol...
Gdyby krolowa angielska miala wasy to by byla krolem. Albo Cesarzem
Francem Jozefem.
>
>Do dzisiaj panie szanowny jezdzili by po nas czolgami
>polscy zolnierze, a polscy policjanci bili by nas palami
>na rozkaz z Moskwy. Gdybysmy umarli.... bili by dalej
>nasze dzieci, a potem wnuki....
>Polacy zrobili w koncu z tego afere i na krotki czas
>zrobila sie demokracja.... Nawet gliniarz stal sie
>uprzejmy.
Demokracja sie zrobila, bo Ruscy przegrali zimna wojne z niejakim
aktorzyna, Ronem R. do czego przyczynil sie rowniez inny aktorzyna
Karol W. Gdyby nie to to, to mogl by pan robic afere do us... smierci
a nikt by palcem nie kiwnal.
>
>> W
>> dalszym ciagu poziom medycyny w USA jest klase wyzszy, niz
>> gdziekolwiek w naszej czesci Galaktyki.
>
>Zgaduje tylko ze nie byl pan nigdzie poza nasza planeta,
>ani nawet poza naszym ukladem Slonecznym, a co dopiero
>mowic o Galaktyce...
>
Poza uklad sloneczny wyprawiam sie rzadko, bo nie lubie dlugich
podrozy. Nawet zwykly 10000 letni skok do Alfa Centaurii mnie nuzy. A
i jedzenie daja w astrolotach takie, ze pies nie zje. Jana chroni (co
prawda) pancerz dialektyki - mnie - leciutki oblok poezji.
>Cieszy mnie panski amerykanski patriotyzm, ale niech
>nie przerodzi sie on w komunistyczny nacjonalizm jak za PZPR
>= obecnej SLD
>
Ano, niech sie nie przerodzi. Jesli pan twierdzi, ze PZPR bylo
nacjonalistyczne, to ma pan wspolne poglady z wujkiem Jozefem S.
Wybitnym jezykoznawca.
zdroweczko
Podejrzewam ze do tragedii doszlo za sprawa maniakalnego
wrecz azjatyckiego skapstwa; szalenczej oszczednosci
charakterystycznej dla wiekszosci Azjatow w calym USA,
nie tylko w samym San Francisko!!!
Znalem kiedys goscia, dobrze zarabiajacego Amerykanina
polskiego pochodzenia, ktoremu dobrze zarabiajaca
azjatycka zona z Taiwanu, zrobila niesamowita awanture za
wyrzucanie na smietnik plastikowych toreb ze sklepu!!!
Tak, tych tandetnych 'grocery shopping bags.' Azjatka sama
nie bardzo miala pojecie do czego mogly by sie przydac, jednak
przekonana byla ze sa zbyt wartosciowe by moc sie ich ot tak,
pozbywac!
Podobnie bezmyslnym motywem mogla kierowac sie Azjatka
ktora w San Francisko zdecydowala sie na wielokrotne uzywanie
igiel- z tego co slyszalem pracownica robiaca zastrzyki byla
Azjatka.
Czesc,
Stanislaw Zwolan
ps. Pragne zaznaczyc ze nie jestem przeciwny Azjatom, jako
takim, jestem tylko swiadomy odmiennosci ich systemu
wartosci. Czy tez jakiegokolwiek systemu wartosci
wyksztaltowanego przez inne kultury np. meksykanska,
zydowska, wlacznie z rodzima polska. Bardzo czestto
wlasnie ten odmienny system wartosci jest przyczyna
tragicznych nieporozumien.
Multi-kulturowa propaganda USA zazwyczaj unika szacowania
kosztow zwiazanych z utrzymywaniem spoleczenstwa
wielokulturowego! O pracownicy z San Francisko zapewnie
dowiemy sie tylko ze byla umyslowo uposledzona!!!
> Przyzwyczajenie z PRL. W Polsce w takich
>przypadkach przynosilem do pielegniarki WLASNE jednorazoki kupione za
>ciezkie (wtedy) dewizy.
Przyznam szczerze, ze wiecej mialem zaufania do pielegniarek czy lekarza w
Polsce niz tutaj. Pamietam czasy kiedy jeszcze nie bylo "jednorazowek" i trzeba
bylo czekac az igly sie "wygotuja" a potem przestygna. Ginekolog wyjmowal
narzedzia ze sterilizatora a nie z szuflady biurka jak to robi tutaj
ciezkie (wtedy) dewizy.
>Fakt, ze bylo tylko 3600 przypadkow w 2 lata swiadczy, ze to byl
>przypadek jednostkowy. Prosze mi wierzyc, SK Beechem przyjmuje w 2
>lata wiecej pacjentow niz 3600. I nie jest to takze klinika dla
>murzynskiej biedoty
To jest przypadek ktory wydostal sie na swiatlo dzienne, ile takich moze byc
jeszcze o ktorych nie wiemy? Nie znam kliniki wiem tylko, ze jest polozona w
sasiedztwie Universtytetu Stanford a to pozwala sadzic,ze nie jest to tzw. poor
neighbourhood.
>
>
> Podejrzewam ze do tragedii doszlo za sprawa maniakalnego
> wrecz azjatyckiego skapstwa; szalenczej oszczednosci
> charakterystycznej dla wiekszosci Azjatow w calym USA,
> nie tylko w samym San Francisko!!!
>
>
Jezeli to mialoby byc prawda to niech szlag trafi ich oszczednosc a Bog niech
pozwoli im (Azjatom) wydobyc sie z ciemnoty. Przeciez ta osoba musiala przejsc
jakiesz przeszkolenie w tym zakresie, wszedzie sie trabi o absolutnym
przestrzeganiu przepisow sanitarnych a w sluzbie zdrowia to powinna byc
absolutnym rezimem.
Natomiast wiele z Azjatami pracowalam i choc pan sie zastrzega, ze "nic do
Azjatow" nie ma - generalizuje pan. W Winnipeg jest silna emigracja
filipinska - oczywiscie i wsrod niej zdarzaja sie "czarne owce" ale - g e n
e r a l i z u j a c -Filipinczycy sa znakomitymi pracownikami, szczerze
wpowiedziawszy az mnie czasem ta swoja pracowitoscia wkurzaja:):):). W ich
etos pracy silnie wpisane jest wykonywanie polecen przelozonych.
Zbyt wiele mamy przykladow niechlujstwa tzw. "bialych ludzi" aby w takim jak
opisany przypadku czepiac sie koloru skory - do "nas" tez i owszem mozna sie
poprzyczepiac. Tylko - po co?
W USA i Kanadzie, czlowiek jest traktowany jako indywidualnosc i jako taka -
tez ponosi konsekwencje swego postepowania. Ja np. sobie nie zycze aby Mnie
( ze uzyje stylu autora, jakiego mam na mysli), oceniano na podstawie
postingow Odrzanskiego, czy Warra, a takze - niejakiego dr Kruka z Japonii.
Czy kogokolwiek innego.
Co mi sie zdecydowanie NIE podoba w tutejszych obyczajach to drukowanie
nazwisk ( a czasami nawet adresow) ludzi p o d e j r z a n y ch, a jeszcze
nie skazanych. W lokalnych gazetach co i raz to drukuje sie rozne lokalne
awantury np. o m o l e s t o w a n i e przez nauczycieli. Po paru latach i
procesach okazuje sie, ze dziewcze zemscilo sie za dwojke na klasowce, ale
tego wyroku to juz nikt nie czyta a nawet jesli - ilu trzyma sie
porzekadla, ze "nie ma dymu bez ognia"? A nieslusznie oskarzony czlowiek ma
zycie zlamane, czesto jest zrujnowany bo musi sie bronic, rodzina podlega
spolecznemu ostracyzmowi ( [przypominam, ze chodzi o sprawy lokalne, gdzie
niemal wszyscy sie znaja).
BYWA "dym bez ognia".
Najbardziej przykre, ze przy takich okazjach dewaluacji ulega sam problem
molestowania.
Katarzyna Makowska
1. Naked
2. Asian
3. Mexican
4. Swedish
5. Jewish
6. Arab
7. French
8. Eskimo
9. Uh, huuuuh...
10. Lesbians
Nie byl bym soba, gdybym w tym momencie nie przypomnial tej opowiesci
o....oczywiscie!, oczywiscie!! - rabinie i poduszkach, ktora juz kiedys tu
podawalem. Ale jestem pewien, ze p. Zwolan chetnie tez jeszcze raz
poslucha..:))
Jakis czlowiek strasznie rabina obgadywal, a potem mu sie zrobilo glupio i
przyszedl prosic o przbaczenie.
A rabin odpowiedzial: - oczywiscie! przebacze ale...wez pare poduszek, idz na
wzgorze, przetnij je i wypusc pierze z nich...niech je wiatr rozniesie...
Oszczerca-plotkarz zlapal pare poduszek, pobiegl na wzgorze i rozcial je
nozem...
Wraca do rabina i mowi: - zrobilem, co kazales..Czy przebaczasz mi teraz?
- Jeszcze nie. Idz i zbierz z powrotem te pierze, ktore uniosl wiatr....
Moral: nie mozna naprawic krzywdy wyrzadzonej przez oszczerstwa, plotki,
pomowienia...Nie mozna cofnac wypowiedzianych slow, ktore powtarzaja inni
nastepnym, a ci nastepni - nastepnym...
A jezeli chodzi o sama opowiesc, to rabina mozna zupelnie swobodnie zastapic
katolickim ksiedzem, jezeli ktos woli...:)))
Tylko jedno pytanie powstaje: moze ksiadz przebaczylby bez poduszek..?? i wtedy
nie byloby moralu...:)
Pozdrawiam.
Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
To prawda. Krzywdy nie mozna w doslownym sensie 'odczynic'.
>
>A jezeli chodzi o sama opowiesc, to rabina mozna zupelnie swobodnie
zastapic
>katolickim ksiedzem, jezeli ktos woli...:)))
Z uwagi na powyzsze, iz krzywdy nie da sie w literalnym sensie 'odczynic',
tj nie ma mozliwosci powrotu do stanu pierwotnego, stad i funkcja
przebaczenia, pod warunkiem 'poprawy'. Rabin mial racje w sensie, iz nie da
sie pewnych czynow odwrocic, lecz byl calkowicie bez niej w odmowie
udzielenia przebaczenia, tj stawiajac absolutnie nierealny warunek do
wypelnienia, celem 'odkupienia' winy. W tym wzgledzie jest chyba pewna
roznica miedzy chrzescijanstwem a judaizmem i nie jestem taki pewien, czy
daloby sie tak swobodnie zastapic rabina ksiedzem. Obawiam sie, ze odpowiedz
i moral bylyby diametralnie rozne.
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
>
>Wyrok bedzie publiczny i pouczajacy, bowiem takie jest prawo w
>Stanach, a Stany Zjednoczone sa panstwem prawa.
Naprawde?????????? Panstwo prawa to brzmi jak dowcip, z ktorego swiat by sie
usmial. Zazdroszcze Panu takiej milosci do tego kraju.
No to panstwo prawnikow. Czy musi byc Pan az tak drobiazgowy?
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
> To jest przypadek ktory wydostal sie na swiatlo dzienne,
> ile takich moze byc jeszcze o ktorych nie wiemy? Nie znam
> kliniki wiem tylko, ze jest polozona w sasiedztwie Universtytetu
> Stanford a to pozwala sadzic,ze nie jest to tzw. poor
> neighbourhood.
Przypadkow takich jest pewnie o wiele wiecej, nawet ta sama kobieta
pracowala na przestrzeni 15 lat w 10 innych laboratoriach
patrz fragment tekstu ponizej:
"The technician, who was trained as a phlebotomist in 1984 and
certified to draw blood by SmithKline after a company training
program, also worked at 10 other laboratories in the San Francisco
Bay area".
http://dailynews.yahoo.com/headlines/ap/ap_headlines/story.html?s=
v/ap/19990416/ts/reused_needles_2.html
Czesc,
Stanislaw Zwolan
Prosze sie nie martwic, w tym wypadku, ani nazwisko, ani
tym bardziej zdjecie delikwentki (podobno Azjatki) nie ujrzy
swiatla dziennego, jeszcze bardzo dlugo!!!
Gdyby powtornego uzywania igiel doposcil sie 'czlowiek bialy'
Oooo!!! Wtedy zdjecie jego twarzy obiegloby caly US'ej, i swiat.
No i oczywiscie ludzie podobni pani Makowska, pisaliby
o 'zbyt wielu przykladach niechlujstwa bialych ludzi."
Czesc,
Stanislaw Zwolan
Ebublefrog wrote:
======================
Cos w tym nie "gra" - by pielegniarka pobierala krew ta sama
igla i myla strzykawki w zlewie? (stalo sie to w USA???)
Pielegniarka nie jest tak latwo zostac w USA - nawet tym, gdzie kraj ich jest na
koncu swiata. Zawod pielegniarki w USA to nie jest kwestia zrobienia prawa jazdy,
- to jest dluga nauka lub nostryfikacja swych dokumentow - a wiec daleki jestem od
podejrzenia ze kobieta ktora umie pobierac krew nie wyrzuca strzykawki i igly
jednorazowej (koszt ok. 1 dolara) - gdyz wie doskonale ze ktos moze sie zarazic
HIV-em lub jakim innym dziadostwem bakteryjnym.
W tej niejasnej sprawie zachodza tylko dwa podejrzenia:
1 - pielegniarka wykonywala swoj zawod poprawnie - lecz "przylapujacy" zle
zobaczyl
co robi i w jaki sposob. (wlacznie z rzekomym przyznaniem sie do winy)
2 - Swiadomie i pelna premedytacja mogla byc czescia planu zarazania pacjentow.
Natomiast trzecie podejrzenie ze pielegniarka jest glupia, niewyszkolona, czy
nieswiadoma - to takie domniemywanie wyglada na bardziej "blisko-wschodnie".
Aby posiadac dyplom (licencje) pielegniarki w USA czy Kanadzie - trzeba skonczyc
College (w tym praktyki w szpitalu) i roczny okres pracy w jakiej placowce
zdrowia. Dopiero wtedy moze (choc jest to rowniez uwarunkowane) wykonywac zawod
pielegniarki.
Opisuje historie naszej-Polskiej pielegniarki z Polski ktora przez 2 lata sie
uczyla, majac dyplom pielegniarki z Polski i 6 lat praktyki w szpitalu w ....
Wnioski sobie sami wyciagnijcie - bo widze ze z Walesy moznaby tez zrobic
profesora a z profesora Walese...
===============
jasiek z toronto
"pragniesz oszustwa-pakuj walizki Mosze Zilbersztajn i won z POlskiej Ziemi..."
http://www.connection.com/~jasiek
http://www.connection.com/~rysio
http://www.randolf.com
Co za kraj ta USA! Nie trzeba "Wesela" analizowac, ani Wstapilem
na dzialo recytowac, by krew pobrac - i bardzo dobrze! Niepokoi mnie
troche to slowo phlebotomist. Przywoluje analogie z flegma i lobotomia.
Flegma, czyli spokoj pielegniarce potrzebna, ale to -botomist to od
czego??
Pozdrawiam
Leszek
---
Smart questions to stupid answers
Skad Pan swoje dane czerpie o tej wysokiej zdrowotnosci, jezeli mozna
wiedziec? Niewatpliwie, spoleczenstwo USA wydaje najwiecej pieniedzy na
medycyne na swiecie nie tylko globalnie, ale i na glowe mieszkanca. Przy
tym, jest srednio jednym z najkrocej zyjacych spoleczenstw w krajach
rozwinietych i o jednej z najwyzszych umieralnosci wsrod niemowlat. Czyli
srednio, jest to spoleczenstwo gdzie zwrot na zainwestowanych funduszach w
Medicare jest jednym z najgorszych w swiecie. Jakie sa przyczyny?
Prawdopodobnie wiele, m.in. takie jak nierownomierny dostep do medycyny dla
wszystkich grup spolecznych, czy struktura wydatkow, gdzie ogromne kwoty ida
na umieranie lecz niewiele na profilaktyke, na przyklad. Lecz jest jeszcze
jeden wazny czynnik, taki jak pozim stresu w spoleczenstwie, miedzy innymi
ujawniajacy sie aktami gwaltu, jak ten ostatni. Z pewnych modelowych badan
wynika, iz przy obecnej strukturze ekonomicznej, spolecznej i klulturalnej,
nawet podwojenie, czy potrojenie wydatkow na medicare nie doprowadzilo by do
istotnego wzrostu w poziomie zdrowotnosci jak i obnizonej smiertelnosci, na
poziomie powiedzmy isladzkim. Mozna natomiast by to osiagnac przy obnizonych
nawet wydatkach na medicare lucz innej ich strukturze jak i zmianach
socjalnych i kulturalnych, ktore z wielu wzgledow, przynajmniej w krotkim
okresie czasu, nie sa po prostu mozliwe.
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
>
>Leszek Andrzej Kleczkowski wrote in message <7fk66s$qlk$1...@readme.uio.no>...
>>Edward Zwolan (zwo...@worldnet.att.net) wrote:
>>: Krew pobiera nie pielegniarka-'nurse' a 'phlebotomist.'
>>: By pracowac w zawodzie phlebotomist, w wielu stanach nie
>>: wymagana jest zadna formalna edukacja. W niektorych stanach
>>: chyba nawet nie potrzebna jest zadna forma certyfikacji/licencji-
>>: wystarczy (chyba) tylko doswiadczenie, zdobyte np. w armii etc. (?)
>>: Jest to troche przerazajace, ale jak dotychczas problemow
>>: z tego powodu w USA nie bylo, i spoleczenstwo tego kraju
>>: nalezalo do jednego ze zdrowszych w swiecie.
>
>Skad Pan swoje dane czerpie o tej wysokiej zdrowotnosci, jezeli mozna
>wiedziec? Niewatpliwie, spoleczenstwo USA wydaje najwiecej pieniedzy na
>medycyne na swiecie nie tylko globalnie, ale i na glowe mieszkanca. Przy
>tym, jest srednio jednym z najkrocej zyjacych spoleczenstw w krajach
>rozwinietych i o jednej z najwyzszych umieralnosci wsrod niemowlat.
BUUUUHAHAHAHAHAHA, Buuuuuhahahahahh!!!!
dobre,
pan to jak walnie to jak golab na parapet...
bravo, biiiiis!!!!
Czy to uznanie, czy krytyka? Jak widac rzeczywistosc wprawia Pana w
ekstatyczne nastroje. Milo mi, iz sprawilem przyjemnosc :-).
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
Ponizej dane:
>
?The Wall
Street
Journal
Almanac
1998
Umieralnosc Niemowlat:
Country GDP Infant Mortality Avg. Life
Expectancy
Iceland 18800 4.3 80.08
Japan 21300 4.4 79.55
Sweden 20100 4.5 78.06
Singapore 22900 4.7 78.13
Denmark 21700 4.8 77.3
Norway 24500 4.9 77.53
Finland 18200 4.9 75.47
Netherlands 19500 4.9 77.73
France 20200 5.3 77.93
Switzerland 22400 5.4 77.62
Australia 22100 5.5 79.39
Germany 17900 6 75.95
Canada 24400 6.1 79.07
Austria 19000 6.2 76.53
Spain 14300 6.3 78.26
Belgium 19500 6.4 77.09
Ireland 15400 6.4 75.58
United Kingdom 19500 6.4 76.41
New Zealand 18300 6.7 77.01
Italy 18700 6.9 78.06
Taiwan 13510 7 76.02
United States 27500 7.2 76.1
Slovenia 11000 7.3 75.09
Greece 9500 7.4 78.1
Portugal 11000 7.6 75.31
South Korea 13000 8.2 73.26
Czech Republic 10200 8.4 73.76
Israel 15500 8.5 78.01
Croatia 4300 10.2 72.81
Hungary 7000 12.3 69.02
Poland 5800 12.4 72.1
Costa Rica 5400 13.5 75.72
Chile 8000 13.6 74.49
Uruguay 7600 15.4 74.94
Bulgaria 4920 15.7 1 67
Bahrain 12000 17.1 74.27
Russia 5300 24.7 63.24
Mexico 7700 25 73.67
Argentina 8100 28.3 71.66
China 2900 39.6 69.62
Algeria 3800 48.7 68.31
Brazil 6100 55.3 61.62
Srednia Dlugosc Zycia:
?The Wall
Street
Journal
Almanac
1998
Country GDP Infant Mortality Avg. Life
Expectancy
Iceland 18800 4.3 80.08
Japan 21300 4.4 79.55
Australia 22100 5.5 79.39
Canada 24400 6.1 79.07
Spain 14300 6.3 78.26
Singapore 22900 4.7 78.13
Greece 9500 7.4 78.1
Sweden 20100 4.5 78.06
Italy 18700 6.9 78.06
Israel 15500 8.5 78.01
France 20200 5.3 77.93
Netherlands 19500 4.9 77.73
Switzerland 22400 5.4 77.62
Norway 24500 4.9 77.53
Denmark 21700 4.8 77.3
Belgium 19500 6.4 77.09
New Zealand 18300 6.7 77.01
Austria 19000 6.2 76.53
United Kingdom 19500 6.4 76.41
United States 27500 7.2 76.1
Taiwan 13510 7 76.02
Germany 17900 6 75.95
Costa Rica 5400 13.5 75.72
Ireland 15400 6.4 75.58
Finland 18200 4.9 75.47
Portugal 11000 7.6 75.31
Slovenia 11000 7.3 75.09
Uruguay 7600 15.4 74.94
Chile 8000 13.6 74.49
Bahrain 12000 17.1 74.27
Czech Republic 10200 8.4 73.76
Mexico 7700 25 73.67
South Korea 13000 8.2 73.26
Croatia 4300 10.2 72.8 1
Poland 5800 12.4 72.1
Argentina 8100 28.3 71.66
Bulgaria 4920 15.7 71
China 2900 39.6 69.62
Hungary 7000 12.3 69.02
Algeria 3800 48.7 68.31
Russia 5300 24.7 63.24
Brazil 6100 55.3 61.62
A wiec USA jest na 1 miejscu w wydatkach na medicare per caput
lecz na 22 miejscu w smiertelnosci noworodkow oraz 20 miejscu
w przecietnej dlugosci zycia. Dochod narodowy w U$ PPP (purchase power
parity).
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
>Medicare jest jednym z najgorszych w swiecie. Jakie sa przyczyny?
Podejrzewam, ze przyczyna tak fatalnej opieki medycznej jest wprowadzenie tzw.
wolnego rynku. Wolny rynek to maja instutucje ubezpieczeniowe ktore zadaja
pieniedzy za skladki tyle ile chca i racjonuja opieke medyczna jak im sie
podoba. Pacjet nie ma nic do powiedzienia nie moze sadzic takiego HMO za
odmawianie opieki, nie moze zmienic na inne ubezpieczenie bo na prywatne go
nie stac a inne HMO robi to samo. Po za tym trudno jest latac z kliniki do
kliniki shopujac za chirurgiem kiedy noga jest zlamana czy trzeba usunac
wyrostek robaczkowy. Opieka medyczna to nie sklep drogeryjny gdzie mozna
popatrzec, poszukac i kupic albo nie kupic. Na ludzkie zycie nie ma ceny dla
tego zycie nie powinna byc na "rynku".
>
>Dodam jeszcze ze wiekszosc tych grubych pieniedzy na sluzbe
>zdrowia w USA, wydawanych jest w ostatnich dniach zycia
>Amerykanina, przynoszac mu niewiele pozytku- co tylko
>swiadczy o tym ze i bez tych wydatkow dociagnalby wieku
Dr. Kaworkin chcial przeciez pomoc kompaniom ubezpieczeniowym.
A skad Pan wzial te dane. Uwazam, zw Ameryka nalezy do tych nielicznych
panstw, gdzie utrzymuje sie przedwczesnie urodzonych noworodkow. Znam to z
przykladu mojej siostrzenicy, ktora rodzila coreczke w szostym miesiacy
ciazy i teraz jest (coreczka) dorosla zdrowa pana.
Czesc,
jakub
>
>Pozdrowienia,
>
>Andrzej Strak
Z uznanych statystyk, Panie Jakubie, i znajdzie je Pan w jednych z moich
poprzednich postingow na tym samym watku. USA jest na poczatku 3-ciej
dziesiatki odnosnie smiertelnosci nowowrodkow, chociaz mozna analizowac
dlaczego tak jest. Nie kwestionuje, iz wydaje sie mase pieniedzy ani tego,
ze sa na miejscu najnowoczesniejsze srodki medyczne. Lecz sprawa moze
rowniez lezec w powszechnej dostepnosci, lub jej braku. Jezeli nawet 20 czy
30 mln ludzi jest efektywnie poza zasiegiem opieki, to juz moze to znalezc
swoje silne odbicie w statystykach. Zwlaszcza w przypadku smierttelnosci
noworodkow jest to krytyczne. Ponadto, dochodza jeszcze aspekty
cywilizacyjne, higieny, edukacji i ogolnego dobrobytu.
Pozdrowienia,
Andrzej Strak
>
Krew pobiera nie pielegniarka-'nurse' a 'phlebotomist.'
By pracowac w zawodzie phlebotomist, w wielu stanach nie
wymagana jest zadna formalna edukacja. W niektorych stanach
chyba nawet nie potrzebna jest zadna forma certyfikacji/licencji-
wystarczy (chyba) tylko doswiadczenie, zdobyte np. w armii etc. (?)
Jest to troche przerazajace, ale jak dotychczas problemow
z tego powodu w USA nie bylo, i spoleczenstwo tego kraju
nalezalo do jednego ze zdrowszych w swiecie.
By moc wykonywac prosta badz co badz czynnosc pobierania krwi
nie potrzebna jest chyba wieloletnia szkola (???), czy tez studia
pielegniarskie. No ale jak sami panstwo slysza kobiecie
z Palo Alto (podobno Azjatce) ani certyfikacja, ani przeszkolenie
przez jedna z najbardziej renomowanych firm farmaceutycznych
Smith-Kline-Beecham niewiele co pomogly!!!
Z FLorydy, info o przyszkoleniu do zawodu phlebotomist:
http://www.medinfo.ufl.edu/other/fhc/cls/Phleboto.html
________________________________________________________________
Length of Training/Requirements
The training takes 150 to 230 hours and may be obtained in health
facilities, vocational schools, and community colleges.
The curriculum may include instructions in venous blood specimen
collection and handling, skin puncture collection techniques,
and safety in blood collection.
Licensure/Certification
Although there is no state licensure for phlebotomists, those who obtain
certification from national credentialing agencies such as the National
Certification Agency for Laboratory Personnel, American Society of
Clinical Pathologists, and the American Society of Phlebotomy
Technicians will have a better chance for employment.
_____________________________________________________________________
W Arkansas naprzyklad wymagana jest aby dobra zdolnosc
czytania i pisania- do zawodu przeszkola na miejscu w klinice.
http://www.nationjob.com:8080/news/progs/jobcat-jemc83.html
Przeslal,
Stanislaw Zwolan
Cholera go wie; ja biologii w USA nie konczylem.
Moze to z laciny, albo z francuskiego???
Na wszelki wypadek radze sie panu pytac rodakow
Pasteur'a, najlepiej z francuskiego Ministerstwa Zdrowia.
Oni z doktoratami, septyke maja w paluszku, w sprawach
krwi infekowanej obeznani, pewnie i beda wiedziec
co znaczy jakies tam amerykanskie phlebotomist.
Czesc,
Stanislaw Zwolan
> Niewatpliwie, spoleczenstwo USA wydaje najwiecej pieniedzy na
> medycyne na swiecie nie tylko globalnie, ale i na glowe mieszkanca. Przy
> tym, jest srednio jednym z najkrocej zyjacych spoleczenstw w krajach
> rozwinietych i o jednej z najwyzszych umieralnosci wsrod niemowlat.
Byc moze, ale z pewnoscia nie z przyczyny niezmiernie
niklych formalnych wymagan dla wykonywania zawodu
'phlebotomist' tzn. pobierania krwi- pisalem w
tym kontekscie!
Zreszta srednia zycia w USA- 76.5 lat jest wyzsza nizeli
w wielu krajach UE: http://www.doh.ie/stats/b02.htm
Prosze tez uwzglednic jak bardzo zabojcze potrafi byc
zycie w USA -przestepczosc, wypadki samochodowe -srednio z
10,000 mil na rok w samochodzie na mieszkanca, duze
zanieczyszczenie powietrza etc.
Pomimo tego Amerykanie wyciagaja srednio 76.5 lat!!!
Gdyby sie nie zazerali, z wlasnej woli, na smierc hamburgerami-
to pewnie byliby populacja najdluzej zyjaca w swiecie.
Dodam jeszcze ze wiekszosc tych grubych pieniedzy na sluzbe
zdrowia w USA, wydawanych jest w ostatnich dniach zycia
Amerykanina, przynoszac mu niewiele pozytku- co tylko
swiadczy o tym ze i bez tych wydatkow dociagnalby wieku
starczego.
Czesc,
Stanislaw Zwolan
Edward Zwolan wrote:
>
> > Pielegniarka nie jest tak latwo zostac w USA - nawet tym,
> > gdzie kraj ich jest na koncu swiata.
Ostatnio robi sie latwo zrobic to mezczyzna, ktorzy gdzies tam wypadli z
obiegu. Najszybsza droga do zarabiania 60-90000, wspinajac sie po szczeblach
przez kilka lat. Bardzo ciezka praca, obardzona liability, ktora kiedys
nalezala tylko do lekarzy.
> Zawod pielegniarki w USA
> > to nie jest kwestia zrobienia prawa jazdy,- to jest dluga nauka
> > lub nostryfikacja swych dokumentow -
Examin jest bariera a nie dyplomy czy szkoly. Jest bardzo trudny.
Jest skomputeryzowany ,ale nie standaryzowany z udzialem obcokrajowcow,
w torym dostosowuje poziom pytan do "odkrytego przez komputer poziomu
kandydata, zmieniajac poziom trudnosci pytan od jednego do drugiego, co sie
konczy tak, ze i ci ktorym komputer przerwal po 80 pytaniach i ci ktorzy
wytrwali do 320 pytania nie maja najmniejszego pojecia czy komputer im
podziekowal ( czy trzymal do samego konca), bo zdali lub zawalili.
Problem dla obcokrajowcow w braku tej standaryzacji - komputer od razu
uwaza, ze taki delikwent moze tylko odpowiadac na latwe pytania w wiec
musi zdobyc swoja pule punktow przy uzyciu ilosci a nie jakosci odpowiedzi
a tu inny problem - jest rowniez trudno usatysfakcjonowac program
komputerowy przy pomocy 320 odpowiedzi.
To naprawde jest trudne! Ale Rosjanki wciaz je zdaja po 2 latach tu, ale sa
sluchy ze maja swoje wtyki, albo wszytkie ich dokumenty sa sfalszowane.
Zapewne nie jest mozliwe zdanie egzaminu po 2 latach.
Polskie pielegniartki liczy sie na palcach w ok. NY. Osoby, ktore byly
pielegniarkami w Polsce to robia "health aid", czasami przy pomocy 72 godz
nauki i zarabiaja wiecej niz phlebotomis-ci ( do czego nie otrzeba byc zadna
pielegniarka)
> Krew pobiera nie pielegniarka-'nurse' a 'phlebotomist.'
Alez to nieprawda!. To nie zalezy od national regulations czy national
licence bo takich nie ma, a jesli ktos wydaje takie to robi pieniadze na
wydawaniu. Trzeba usatysfakcjonowac stanowe wymagania., a nie national.
Jeden szpital w NY zyczy sobie ze tylko lekarze pobieraja krew - moze to
czasowo aby zdobyli doswiadczenie, a moze chodzi o liability z powodu
mieszania probowek i form. W praktyce nikt
na niedorobionego interna nie bedzie czekal bo w szpitalu pelno wymagajacych
sytuacji i potreba szbkiej reakcji.
Tu rozne wymagania od stanu do stanu, od urzedu do urzedu
od szpitala do szpitala; nic ale nic nie "national" w tej dziedzinie.
Phlebotomistow zatrudniaja labolatoria, aby placic te 17 000 za prace, ktora
kto inny gdzie indziej wykonuje za $45-60000. A w ogole to wymysl HMO, ktore
upadaja szybko.
Prawda ze sa to roznice:
Phlebotomist - $ 7-8 /godz; health aid $ 8-15/godzpractical nurse $15-25/
godz; registered nurse$25-45 / godz a nurse practitioner $40-60/ godz.
To chyba jasne, co odpowieda za popularnosci pobieraczu krwi
Pan wyszukal sobie reklamy w internecie, a w praktyce to troche inaczej.
> Przeslal,
> Stanislaw Zwolan