Bylem przekonany do pewnego czasu, ze nazwa powinna brzmiec Ostrow Mzowiecki
tak jak to jest w przypadku Makow(a) Mazowiecki(ego). Skad to dziwne
polaczenie Ostrowa (rodzaju meskiego) z Mazowiecka (rodzaju zenskiego)?
Prawa miejskie byla osada ksiazeca Ostro'w (ponoc powstala w koncu XIV w,
pierwsza zas pisana wzmianka pochodzi z 1410 roku kiedy erygowano tu
parfie), otrzymala w 1434 roku od ksiecia Boleslawa IV pod nazwa Ostrowia.
Obecna nazwa Ostrow Mazowiecka pochodzi z roku 1926. Skad wiec ta
niescislosc gramatyczna?
Dziekuje z gory za wytlumaczenie.
--
Alexander Sharon
mailto: a.sh...@home.com
Niemniej jednak zycze Panu powodzenia na polu... itd.
Jerzy WK
Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.
> Obecna nazwa Ostrow Mazowiecka pochodzi z roku 1926. Skad
wiec ta
> niescislosc gramatyczna?
>
> Dziekuje z gory za wytlumaczenie.
Wytłumaczyc tak naprawde nie umiem,ale przypuszczam,ze
chodzi o zakorzenione etymologicznie rozumienie "tego"
gramatycznie meskiego "ostrowu" jako "tej" gramatycznie
zenskiej "wyspy" - nazwy czesto przechowuja nie stan
gramatyczny,a swiadomosc mieszkancow. Sprawdze Ci wkrotce w
Lindem, z jakim rodzajem notowal ten wyraz.
g.
"Ostrow" jest takim ciekawym wyrazem, który nie wiadomo, czy jest
gramatycznie męski, czy żeński. Podobnie zresztą jak "żołądź".
Otóż żołędzie leśne są rodzaju męskiego, natomiast taka żołądź
u meżczyzny jest zwykle rodzaju żeńskiego...
Z ostrowami jest podobnie, ale troche inaczej. Tu różnica występuje
w zależności od tego w której części Polski się znajdują. W Wielkopolsce
jest inaczej i na Mazowszu inaczej, ale jak to już nie wiem... Może jakiś
dobry słownik wyjaśniłby to dokładniej. A może był to kiedyś wyraz męski,
ale go upodobniono do wyrazu "wyspa" - bardziej teraz popularnego,
metodą kastracji gramatycznej?
Przypomniala mi sie scenka z Laurie & Fry, gdzie Steven Fry wyjasnial
publice, ze jak kazdy ssak ma on co najmniej dwa sutki, Ten po prawej -
Johnnie, i ten po lewej - Alfred.
Leszek
--
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie spacje po kropce
S.B.
-----------------------------------------------
Subject: Ostrow Mazowiecka
From: "Alexander Sharon" a.sh...@home.com
Date: 8/30/00 9:37 PM Pacific Daylight Time
Message-id: <wilr5.32825$T5.5...@news1.rdc1.ab.home.com>
>"Ostrow" jest takim ciekawym wyrazem, który nie wiadomo, czy jest
>gramatycznie męski, czy żeński. Podobnie zresztą jak "żołądź".
>Otóż żołędzie leśne są rodzaju męskiego, natomiast taka żołądź
>u meżczyzny jest zwykle rodzaju żeńskiego...
No dobrze, to to jakos jeszcze rozumiem (prawie).
Ale dlaczego taka łądź^%$ jest rodzaju zenskiego,
a znowu taki &*óż@# jest nieodmiennie meskiego?
Ze niby koncowki "%$" i "@#" mowia same za siebie?
A dlaczego?
GJC
To chyba troche tak jak z Goldapia, Lodzia, Pakoscia. albo przepascia.
Spolgloska na koncu wyrazu nie musi oznaczac, ze jest on rodzaju meskiego.
Podobno przez jakis czas probowano te niezgodnosc uzunac,
uzywajac nazwy "Ostrowia".
Rosyjski wyraz "step'" jest rodzaju zenskiego a polski "step" meskiego.
Moze dawniej na koncu wyrazu "ostrow" mogl byc t.zw. miekki jer i wyraz
byl rodzaju zenskiego tak jak "step'" po rosyjsku.
Alexander Sharon wrote:
>
> Czy ktos z Panstwa potrafi wytlumaczyc gramatyczna wydawaloby sie
> niescislosc w nazewnictwie miata Ostrow Mazowiecka.
>
> Bylem przekonany do pewnego czasu, ze nazwa powinna brzmiec Ostrow Mzowiecki
> tak jak to jest w przypadku Makow(a) Mazowiecki(ego). Skad to dziwne
> polaczenie Ostrowa (rodzaju meskiego) z Mazowiecka (rodzaju zenskiego)?
>
> Prawa miejskie byla osada ksiazeca Ostro'w (ponoc powstala w koncu XIV w,
> pierwsza zas pisana wzmianka pochodzi z 1410 roku kiedy erygowano tu
> parfie), otrzymala w 1434 roku od ksiecia Boleslawa IV pod nazwa Ostrowia.
Ale na reprodukcjach map z XVI w. mozna zobaczyc nazwe "Ostrow"
(nie wiadomo jakiego rodzaju gramatycznego)
SBobrow940 wrote:
>
> A czy "ostrow" nie mial(a) kiedys formy zenskiej, jak np. "pomarancz" mial(a)
> forme meska ?
To slowo jest pochodzenia perskiego (narang)>arabski(naranj)
Forma meska jest do dzisiaj zachowana np. w dialekcie weneckim
(naranz) i byc moze polskie zapozyczenie mialo dawniej prawidlowy
i sensowny rodzaj. Dlaczego uparto sie, zeby pozniej dostosowywac je
do standardowego wloskiego (arancia), ktory dawniej, gdy slowo trafilo
do Polski, nie byl w oficjalnym (ia pewnie i potocznym) uzyciu?
Na dodatek slownik podaje, ze w rownowazne slowo w Sanskrycie brzmialo
naran'ga (rodz. zenski?).
Pozdrawiam
e
Ps. letko siem martwilem pana nieobecnosciom na scp'ie, tlumaczylem sobie
tym - ze bawi pan gdzies na Bermudach.
"GJC" <gci...@iihr.uiowa.edu> wrote in message
news:8on1im$cac$1...@flood.weeg.uiowa.edu...
elokwentna koncowka (a konkretnie - mowiacy &*óż@#) to rzeczywiscie zagadka
natury. W grupie co rusz jakis &*óż@# glos zabiera, choc na ogol z &*óż@#-ym
skutkiem.
J.M.
Cieze sie ze rozmowa zainteresowala rowniez Grazyne i Grzesia, ktorzy
rowniez tak jaki ja nie odezywali sie na scp od dluzszego czasu. Jerzy WK
mnie objechal serdecznie za nieobecnosc, a rozmowa zeszla w koncu na rodzaje
meskie i zenskie %$#@*& .
Nie ma to jak polska etymologia. Bez %$#@& nie razbierioszsja.
Pozdrawiam
--
Alexander Sharon
mailto: a.sh...@home.com
"Alexander Sharon" <a.sh...@home.com> wrote in message
news:wilr5.32825$T5.5...@news1.rdc1.ab.home.com...
A nie bedzie od moczarowcow wyzywal?
W.K.
Alexander Sharon wrote:
>
> Chcialbym panstwu serdecznie podziekowac za glosy w sprawie nazewnictwa
> Ostrow Mazowiecka. Podsumowujac, nazwa jest historyczna slowianska
> pozostaloscia prwdopodobnie po 'wyspie'. Ostrowami zas w Polsce okreslano
> osady obronne polozone na wyspach rzecznych lub jeziernych.
>
Niekoniecznie, jak sugeruja informacja podana pod tym linkiem
(na dole strony)
http://www.ostrowmaz.pl/historia/historia.html
> Cieze sie ze rozmowa zainteresowala rowniez Grazyne i Grzesia, ktorzy
> rowniez tak jaki ja nie odezywali sie na scp od dluzszego czasu. Jerzy WK
> mnie objechal serdecznie za nieobecnosc, a rozmowa zeszla w koncu na rodzaje
> meskie i zenskie %$#@*& .
> Nie ma to jak polska etymologia. Bez %$#@& nie razbierioszsja.
>
> "Alexander Sharon" <a.sh...@home.com> wrote in message
> > Bylem przekonany do pewnego czasu, ze nazwa powinna brzmiec Ostrow
Jestem zdziwiona ze Pan Sharon przeoczyli trzy niezwykle wazne martytologiczne
sprawy zwiazane z Ostrowia Mazowiecka polozona okolo 70km na wschod od Warszawy
i okolo 30 km na poludnie od Lomzy i 40 km od Jedwabnego a okolo 15 km na
poludniowy zachod od Zrebow Koscielnych i polnocny wschod od Treblinki.
Rowniez nikt ze sciepowiczow i sciepowerow nie wzial pod uwage szokujacej
toponomomastyki tych "rdzennie" polskich, podwarszawskich miejscowosci.
Oczywiscie ja zartuje uzywajac tego okropnego naukowego slowa toponomomastyka
dlatego ze moi poprzednicy a szczegolnie Pan Sharon uzywaja piekne polskie
proste slowo "nazewnictwo."
Ja jestem jak najbardziej przeciwna uzywania cudzych slow a jak juz trzeba to
zawsze je pisze tak jak sie mowi np holokost i kompjuter a nie holocaust lub
komputer czy computer.
Wracajac do sedna:
1) Relacje Zydow przechowywane w ZIH-u opisuja jak w Ostrowi Mazowieckiej
zamordowalismy w dniu wkroczenia Niemcow w 1941 roku 600 obywateli wyznania
mojzeszowego lub narodowosci zydowskiej. Tak jak w Jedwabnym. Jednakze do tej
pory nie odnaleziono zadneje relacji ktoraby opisywala spalenie Zydow w
Ostrowskiej synagodze tak jak to zrobilismy (rzekomo) w Jedwabnym.
2) Zgodnie z doniesieniem The Daily Bulletin of the Jewish Telegraphic Agency
from New York, from September 1941 w Zarebach Koscielnych pod Lomza w rowach
zamordowalismy i zakopalismy 6,000 zydowskich dzieci w dniu wkroczenia Niemcow
na te tereny a Niemcy ubijali ziemie na tych masowych grobach zydowskich dzieci
swoimi czolgami.
To zachowanie bylo zupelnie podobne do zachowania Ukraincow w Kijowie, ktorzy
rzekomo 29 wrzesnia w Babim Jarze zamordowali palkami 6,000 zydowskich dzieci a
Niemcy zastrzelili 30,000 Zydow. Donioslo o tym do Londynu iskrowka poprzez
Instambul polskie podziemie ze Lowowa 15 pazdziernika 1941 roku. PHS odnalal
tresc tej iskrowki bedacej pierwsza wiadomoscia na zachodzie o tym wydarzeniu w
Archiwum Polski Podziemnej w Londynie.
W Zrebach Koscielnych mord Zydziat przez polskich wiesniakow odbyl sie w
szczerym polu. Biedne dzieci nie mogly wiec uciekac. Ale prosze sobie
wyobrazic jacy ci kijowscy Ukraincy musieli byc zreczni i skoczni ktorzy
uwiajali sie w Babim Jarze za zydowskimi dziecmi: Babi Jar skladal sie z
kilkudziesieciu rozgalezien poroslych drzewami i krzakami i zaroslami ze
stromymi skarpami w niektorych miejscach glebokich nawet na 30 trzydziesci
metrow. W tym zarosnietym jarze i jarczakach zydowskie dzieci mogly uciekac
jak zajace. Ukraincy z palkami w rekach musieli sie za nimi uganiac jak jakies
syberyjskie charty. A my zawsze myslelismy ze Ukraincy to sa leniwi i
niedorozwinieci bandziorzy.
3) Zgodnie z urzedowym oswiadczeniem Polish Government in Exile in London z
czerwca 1943 roku na temat niemieckich obozow w pobliskim Czerwonym Borze 10km
na pln zachod byl oboz smieci Treblinka III (trzy). Zaden z historykow tej
kaczki wiecej nie powtarza. Robia to tylko historycy z Polish Historical
Society
4) Musze jeszcze raz wrocic do sprawy Ostrowi Mazowieckiej. W Ostrowi
Mazowieckiej mieszkal przez caly czas istnienia Komendant Obozu Treblinka II SS
Hauptfurher (kapitan) Franz Stangle. Do pracy w obozie codziennie dojezdzal 15
kilometrow betonowa szosa ktora przea siedem kilometrow wiodla przez szczery
las. Do pracy jezdzi bez obstawy bo hitlerowska zaloga w tym obozie byla bardzo
mala okolo 30 Niemcow i okolo 120 tzw "Ukrainskich" straznikow.
Razem z F. Stanglem w Ostrowi Mazowieckiej poprzez okres niemieckiej okupacji
miala kwatere glowna lub siedzibe odzial Okreg Armii Krajowej "Bialowierza."
Okolo 40-50 merow od kolczastego drutu obozu Treblinka II dla Zydow przechodzila
linia kolejowa Ostrow- Malkinia-Siedlce i rownolegle polozona szosa. Treblinka
I dla Polakow byla odlegla od szosy i kolei i Treblinki II okolo dwa kilometry
"wglab ladu".
Bylo wrecz niemozliwym nie wiedziec co sie dzialo szczegolnie w Treblinka II. A
mimo to Okreg AK Bialowieza systematycznie, scinal telefoniczne slupy, napadal
na okoliczne urzedy gminne niszczac akta kontytgentowe i robijal tysiace jaj w
okolicznych mleczarniach, wylewajac na ziemie smietane i zabierajac ze soba
maslo.
Dziwne ze nie przyszlo im na mysl zrobienie napadu na Stangla!
Ziemia lomzynska i podlaska sa ciekawe ze wzgledu na nazewnictwo wsi miast i
rzek ktore jest czysto ukrainskie na wschodnich rubiezach Warszawy. Jest to
szokujacy fakt dla wiekszosci Polakow ktorzy nie zdaja sobie z tego sprawy
szczegolnie tych jak ja pochodzacych z zachodnich ziem mazurskich czy leczyckiej
czy kieleckiej.
Ostrow to protoukrainska, staroslowianska nazwa na wyspe
Treblinka, trebowla to miejsce skladania ofiar staroslowianskim pra-ukrainskim
bozkom.
Rzeka Bug to praukrainska nazwa zle przetransliterowana z rzeki Boh czyli
rzeki-Boga.
Kiedy cztery tysiace lat temu na Ukrainie uprawiano pierwsze zboza zapewne zyto
bo bylo jeszcze za zimno na pszenice dorzecze rzeki Bug kolo Ostrowi Malkini i
Treblinki to byla zabagniona tundra ktora zamieszkiwaly prapolskie plemiona
ktore z ociepleniem klimatu przeniesli sie za swoimi reniferami dalej na zachod
az do Laby.
Okolo dwa tysiace lat temu Germanie zaczeli wypierac pra-polskie slowianskie
plemiona na wschod a nasi przodkowie z kolei zaczeli wypierac Ukraincow dalej
na wschod po drodze uczac sie od nich rolnictwa.
Na tym koncze moje historyczne babskie gledzenie bo musze sie brac do pracy.