List od nie znanego mi p. H. z Londynu.
Zapytuje: czy zdaniem moim, nie jest antysemita godnym napietnowania pewien
dyplomata polski, ktory w swoim dzienniku wyrazil sie o pewnym Zydzie
"parszywiec".
Zaluje, ze nie zachowalem kopii mojej odpowiedzi, ktora byla mniej wiecej taka:
"Myli sie Pan najzupelniej. Wyzwiskiem, ktore okresla Zyda jest 'parch'.
Slowo 'parszywiec' uzywane jest w jezyku potocznym rownie czesto w stosunku do
Aryjczykow wiec, choc oba te wyrazy maja wspolny zrodloslow, nic nie upowaznia
do przypuszczenia ze zostalo ono uzyte ze wzgledu na zydowskie pochodzenie
danej osoby. Czytalem tekst, o ktory Panu chodzi, kilka dni temu i do glowy mi
nie przyszlo podejrzenie o antysemityzm pod adresem autora. Zreszta musze sie
Panu przyznac, ze i mnie - choc latwo wywnioskowac z mojej literatury, ze
niewiele mam wspolnego z antysemityzmem - czasem wymknie sie slowko 'parch' gdy
jakis poszczegolny Semita da mi sie we znaki. Dzieje sie tak poniewaz nie
jestem filosemita sztywnym, wysilonym, ale filosemita w stanie luznym, ze
wszystkimi atawizmami szlachcica, panie swiety, ze wsi"
Przypuszczam, ze ta odpowiedz nie zadowoli mojego korespondenta. Trudno.
Zreszta pewna wstydliwosc nie pozwala mi pisac tego, czego sie po mnie
oczekuje. Bezmiary zbrodni, dokonanej na Zydach, i mnie przeszyly na wskros i
na zawsze.
Wolalem jednak nie zamieszczac tego w liscie. Napisalbym - ale w liscie do
antysemity.
Lecz musze takze zaznaczyc, ze owo lapanie za slowka niezbyt mi trafia do
przekonania. W tym jest uraz - wlasnie ze wzgledu na powage tragedii -
niepowazny.
A nawet posune sie dalej i powiem, ze Zyd zbyt uporczywie domagajacy sie aby go
traktowano "jak czlowieka", to jest, jakby niczym sie nie roznil od innych,
wydaje mi sie Zydem nie dosc swiadomym swego zydostwa.
Zadajac tej rownosci, oni maja racje - to sluszne, to zrozumiale - ale nie na
miare ich rzeczywistosci.
Zbyt proste, zbyt latwe....
Nie podoba mi sie w Zydach, gdy nie sa na wysokosci swego powolania.
Ilez razy zdumiewalo mnie, gdym w rozmowach, i to z rozumnymi Zydami, natrafial
na taka malostkowosc w ocenie wlasnego losu. Dlaczego swiat nie lubi Zydow?
Alez dlatego, ze sa zdolniejsi, maja pieniadze, stwarzaja konkurencje.
Dlaczego swiat nie chce uznac, ze Zyd to taki sam czlowiek, jak inni? Alez to
kwestia propagandy, przesadow, braku oswiecenia...
Gdy slysze z ust tych ludzi, ze narod zydowski jest jak inne, odczuwam to mniej
wiecej jak gdybym slyszal Michala Aniola twierdzacego, ze niczym sie od nikogo
nie rozni, Szopena, domagajacego sie "normalnego" zycia, Beethovena,
zapewniajacego, ze i on ma prawo do rownosci..
Niestety!!!
Ci, ktorym dano prawo do wyzszosci, nie maja prawa do rownosci.
Nie ma narodu bardziej oczywiscie genialnego - i mowie to nie tylko dlatego, ze
oni zawarli w sobie najwazniejsze inspiracje swiata, ze co chwila wybuchaja
jakims wiekopomnym nazwiskiem, ze wycisneli swoja pieczec na dziejach.
Geniusz zydowski jest oczywisty w samej swojej strukturze, to jest w tym, ze
podobnie jak genialnosc indywidualna, jest najscislej polaczony z choroba,
upadkiem, ponizeniem.
Genialny, dlatego ze chory. Wyzszy, gdyz ponizony. Tworczy, bo anormalny.
Ten narod, jak Michal Aniol, Szopen i Beethoven jest dekadencja, ktora
przetwarza sie w tworczosc i postep.
Ten narod nie ma latwego dostepu do zycia, jest w niezgodzie z zyciem -
dlatego staje sie kultura.
#############################
Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
Swietne to o rodzajach filosemitow! Przypomina mi sie dyskusja na scp,
kiedy Pawel J. dzielil Zydow na Zydow zydowskich i Zydow niezydowskich
(mam nadzieje, ze nic nie pokrecilem?) :-))
Pozdrawiam
Leszek
---
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie spacje po kropce
>RU8xx (ru...@aol.com) wrote cytujac Gombrowicza
> musze sie Panu przyznac, ze i mnie - choc latwo wywnioskowac z mojej
>: literatury, ze niewiele mam wspolnego z antysemityzmem - czasem wymknie
>: sie slowko 'parch' gdy jakis poszczegolny Semita da mi sie we znaki.
>: Dzieje sie tak poniewaz nie jestem filosemita sztywnym, wysilonym, ale
>: filosemita w stanie luznym, ze wszystkimi atawizmami szlachcica, panie
>: swiety, ze wsi"
>
>Swietne to o rodzajach filosemitow! Przypomina mi sie dyskusja na scp,
>kiedy Pawel J. dzielil Zydow na Zydow zydowskich i Zydow niezydowskich
>(mam nadzieje, ze nic nie pokrecilem?) :-))
>
>Pozdrawiam
>Leszek
Nic Pan nie "pokrecil", Panie Leszku.
Przypomnial Pan moj podzial bezblednie... /Notabene: Gombrowicz pewnie by sie z
nim zgodzil!/
Dziekuje:)
Pozdrawiam.
Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
"All the world suffers from the usury of the Jews, their
monopolies and deceit. They have brought many unfortunate people
into a state of poverty, especially the farmers, working class
people and the very poor.
Then as now Jews have to be reminded intermittently anew that
they were enjoying rights in any country since they left
Palestine and the Arabian desert, and subsequently their ethical
and moral doctrines as well as their deeds rightly deserve to be
exposed to criticism in whatever country they happen to live."
"The Jews were behind all the persecutions of the Christians.
They wandered through the country everywhere hating and
undermining the Christian faith."
"The Jewish conception of the Jews as the Chosen People who must
eventually rule the world forms indeed the basis of Rabbinical
Judaism... The Jewish religion now takes its stand on the Talmud
rather than on the Bible."
"And you, angry and brutish people, vile and vulgar men, slaves
worthy of the yoke [Talmudism] which you bear ... Go, take back
your books and remove yourselves from me. (LA MOISADE)
[The Talmud] taught the Jews to steal the goods of Christians, to
regard them as savage beasts, to push them over the precipice ...
to kill them with impunity and to utter every morning the most
horrible imprecations against them. (JUIFS)
"Henceforth no Jew, no matter under what name, will be allowed to
remain here without my written permission. I know of no other
troublesome pest within the state than this race, which
impoverished the people by their fraud, usury and money-lending
and commits all deeds which an honorable man despises.
Subsequently they have to be removed and excluded from here as
much as possible."
"The day will come when all nations amidst which the Jews are
dwelling will have to raise the question of their wholesale
expulsion, a question which will be one of life or death, good
health or chronic disease, peaceful existence or perpetual social
fever."
"The Jews should not be allowed to keep what they have obtained
from others by usury; it were best that they were compelled to
worked so that they could earn their living instead of doing
nothing but becoming avaricious."
"Usury" is the practice of lending money at excessive interest
rates. This has for centuries caused great misery and poverty for
Gentiles. It has brought strong condemnation of the Jews!
"Since the earliest times it is as the exploiter that the Jew has
been known amongst his fellow men of all races and creeds.
Moreover, he has persistently shown himself ungrateful... The
Jews have always formed a rebellious element in every state."
"The Boer War occurred 37 years ago. Boer means farmer. Many
criticized a great power like Britain for trying to wipe out the
Boers. Upon making inquiry, I found all the gold and diamond
mines of South Africa were owned by Jews; that Rothschild
controlled gold; Samuels controlled silver, Baum controlled other
mining, and Moses controlled base metals. Anything these people
touch they inevitably pollute."
"There is already something like a Jewish monopoly in high
finance ... There is the same element of Jewish monopoly in the
silver trade, and in the control of various other metals, notably
lead, nickel, quicksilver. What is most disquieting of all, this
tendency to monopoly is spreading like a disease."
"Jewish usurers bleed the poor to death and grow fat on their
substance, and I who live on alms, who feed on the bread of the
poor, shall I then be mute before outraged charity? Dogs bark to
protect those who feed them, and I, who am feed by the poor,
shall I see them robbed of what belongs to them and keep silent?"
(E. Flornoy, Le Bienbeureux Bernardin the Feltre)
"The Jews were destroying both Greeks and Romans. They ate the
flesh of their victims, made belts for themselves out of their
entrails, and daubed themselves with their blood... In all,
220,000 men perished in Cyrene and 240,000 in Cyprus, and for
this reason no Jew may set foot in Cyprus today." (Roman History)
"The customs of that most criminal nation (Jewish) have gained such
strength that they have now been received in all lands. The
conquered have given laws to the conquerors." (De Superstitione)
> I
> Pranie mózgów
> Jest bardzo pilna potrzeba aby uswiadomic polskiemu spoleczenstwu,
zwlaszcza
> mlodemu pokoleniu,oszukanstwa praktykowanego na wielka skale w
tysiacach
> artykulów publicystycznych, ksiazek oraz filmów zarówno amerykanskich
jak i
> polskich, gdzie przedstawia sie Zydów jako osoby wylacznie
> szlachetne i tragiczne. Natomiast Polaków przedstawia sie jako ich
> nieprzejednanych wrogów,nikczemnych zawistników, którzy za okazane im
dobro
> (ciekawe jakie?) odplacaja sie zoologiczna wprost nienawiscia.
>
> Nierzadko przedstawia sie tez Polaków („Malowany ptak") jako
zwyrodnialych
> zbrodniarzy,gorszych nawet od niemieckich oprawców. Poza tym Polacy to
wobec
> Zydów holota,biedota, nedza,która potrafi tylko reagowac nienawiscia,
zamiast
> zdobyc sie na szacunek dla lepszych od siebie,bardziej wyksztalconych,
> inteligentniejszych.
>
> Niedawno nawet „Gazeta Wyborcza" wystapila z teza („dowody"
zaczerpnieto ze
> zbiorów Zydowskiego Instytutu Historycznego), jakoby powstancy
warszawscy
> mordowali w celach rabunkowych Zydów, którzy zdolali przetrwac
okupacje.
> Odzew w prasie, na te jawne kalumnie, byl zdumiewajaco niesmialy.
Czemu
> dziwic sie nie mozna, gdyz niemal wszystkie polskojezyczne mass-media
> znajdujace sie pod przemoznym wplywem Zydów. Podobnie, a wlasciwie
> identyczne tendencje reprezentuje ponad wszelki rozsadek naglasniany
film
> „Lista Schindlera", który krecono w Polsce, przy wspóludziale polskich
> (tanich) aktorów, a który ma wyrazna antypolska wymowe. Mimo to przez
niby
> polska krytyke filmowa zostal okrzyczany arcydzielem, jeszcze zanim go
> ktokolwiek obejrzal.
>
> Taki stosunek do Polaków jest wynikiem jednolitego frontu zydowskiego
> przeciwko Polakom i Polsce, który zostal ustalony przez Zydów w
Stanach
> Zjednoczonych i jest narzucany calemu swiatu, w tym równiez i naszemu
> spoleczenstwu. Polacy to pokornie i niemal bezkrytycznie przyjmuja,
ledwie tu
> i ówdzie pojawiaja sie jakies anemiczne slowa sprzeciwu i wolanie o
> sprawiedliwa ocene i prawde. Ten slaby glos protestu jest dla opinii
> urabianej przez Zydów jeszcze jednym argumentem na to, ze sami Polacy
tak
> uwazaja, skoro nie protestuja. Jest to hucpiarskie klamstwo. Wiecej -
jest to
> plucie w twarz zakneblowanemu narodowi, gdyz, jak wspominalem,
wszystkie
> wielkie mass-media w Polsce, gazety, telewizja, rozglosnie radiowe,
zostaly
> wypuszczone w pacht, lub po prostu sprzedane obcemu, najczesciej
zydowskiemu
> kapitalowi.
>
> Co ciekawe: krytyka polska (czy rzeczywiscie polska?) juz dawno
oglosila
> temat wojenny za zuzyty. Tymczasem temat ten w odniesieniu do Zydów
jest w
> coraz wiekszym rozkwicie. Pojawia sie coraz wiecej dziel literackich i
> filmowych na ten temat. Pisarze i rezyserzy innych narodowosci, w tym
takze
> i Polscy, zapominajac o historii wlasnego narodu, w sposób sluzalczy
> podejmuja go zgodnie z narzuconymi schematami: tragiczni, piekni i
> szlachetni, oczywiscie, niczemu nie winni Zydzi i podli, chciwi polscy
> antysemici. Przy czym Niemcy, wlasciwi autorzy i wykonawcy zbrodni
> holocaustu, nikna gdzies w rozmywajacym sie tle, zastepuje sie ich
> enigmatycznymi „nazistami", SS-manami, „hitlerowcami", którzy
nierzadko - jak
> u Spielberga w „Liscie Schindlera" mówia po polsku. Celowe, lajdackie
> niedopatrzenie.
>
> Wymaga to korekty samo pojecie antysemityzmu. Zydzi stanowia 8%
narodów
> semickich, które na ogól nie budza takich emocji jak Zydzi. Zydzi to
pojecie
> zawlaszczyli do okreslenia antyzydowskosci i ono funkcjonuje pod
pojeciem
> antysemityzmu. Antysemityzm jest zupelnie inaczej rozumiany przez
Zydów i
> nie-Zydów. Na ogól uwazamy zgodnie z zasadami logiki, ze antysemita
jest ten,
> kto nienawidzi Zyda tylko dlatego, ze jest Zydem, dopuszcza sie lzenia
i
> wysmiewania narodu zydowskiego, jego kultury i tradycji, tylko
dlatego, ze
> jest inna i obca mu.
>
> Natomiast Zydzi za antysemitów uwazaja juz tych, którzy krytykuja
> postepowanie Zydów, potepiaja ich wystepki a zwlaszcza gdy opowiadaja
sie za
> tym, aby naród byl w swoim panstwie gospodarzem: Rosjanin w Rosji,
Polak w
> Polsce, Niemiec w Niemczech. Cyceron byl uwazany za antysemite tylko
dlatego,
> ze bronil w sadzie kogos, kogo Zydzi oskarzali. Na poczatku Polski
Ludowej
> wystarczylo rozpoznawac Zyda, aby byc antysemita, a to oznaczalo
powazne
> przykrosci, nierzadko utrate wolnosci a czasem i zycia. Jak sie
zdaje, wiele
> racji miala Maria Dabrowska - autorka skadinad bardzo przychylnie
nastawiona
> do Zydów - która stwierdzila, ze „trzeba zycie oddac za Zyda, aby nie
narazic
> sie na zarzut antysemityzmu".
>
> W amerykanskich mass-mediach Zydzi zamieszkujacy Polske przed wojna
> pokazywani sa jako prawdziwi dobroczyncy panstwa, zasobni, szlachetni
i
> madrzy. Oczywiscie, jest to bzdura. Zaden film, zadna powiesc nie
pokazuje
> Zyda takim, jakim go np., pokazal Szekspir w „Kupcu weneckim", czy
J.I.
> Kraszewski w powiesci „Zyd". Pomija sie tez milczeniem zdecydowanie
> antypanstwowa dzialalnosc Zydów-komunistów. Nikt nigdy i nigdzie nie
pokazuje
> Zyda przestepcy, kryminalisty. Czyzby takich nie bylo? A moze
stanowili tak
> nikly procent, ze w ogóle nie warto o tym wspominac? Oddajmy glos
faktom. II
> NIEKONCZACY SIE POTOK AFER I NADUZYC Polska miedzywojenna jest krajem
> demokratycznym, panstwem lagodnego prawa, a co gorsza prawa, które
odwolujac
> sie do patriotyzmu, wysokiej moralnosci i poczucia obowiazku
obywatelskiego,
> nie precyzuje wszystkich mozliwych przypadków i odmian przestepstwa.
Dzisiaj
> o takim systemie panstwowym mówi sie, ze ma „luki prawne". Jest to
panstwo na
> dorobku, powstale w wyniku wojny i przemian jakie dokonaly sie w
Europie,
> panstwo to jest wstrzasniete swiatowym kryzysem, toczone przez liczne
afery.
> Slowem, wiele analogii do czasów dzisiejszych narzuca sie niemal
wprost.
>
> Wtedy równiez, podobnie jak dzisiaj, Polska wstrzasa afera za afera.
Sa
> afery male i wielkie, prymitywne i wyrafinowane. Zdumiewa mistrzowska
wrecz
> wynalazczosc aferalna mniejszosci zydowskiej. Powszechnosc procederu
> przestepczego wsród Zydów zaczyna ksztaltowac o nich zasluzenie zla
opinie,
> wzbudza potrzebe zorganizowanej walki o los panstwa. Ale kazdy
przejaw
> takiego sprzeciwu wzbudza krzyk na caly swiat o polskim
antysemityzmie.
> Oczywiscie, nikt nie zdaje sobie sprawy z tego - moze prawie nikt - ze
zbliza
> sie czas straszliwej próby dla stosunków polsko-zydowskich, czas
zaglady,
> zarówno dla jednego jak i drugiego narodu, kiedy to najmniejszy odruch
> ludzkiej zyczliwosci mógl decydowac o przezyciu lub smierci. Po
stronie
> zydowskiej zginie przede wszystkim warstwa najbiedniejsza, caly
> lumpenproletariat i drobni przedsiebiorcy, geszefciarze bez pieniedzy
i bez
> widoków na pieniadze.
>
> Z okresu holocaustu - brzmi to paradoksalnie, ale jest to prawda -
naród
> zydowski wyjdzie oczyszczony, uwolniony od obciazajacej go warstwy
biedoty
> wyjdzie wzmocniony, uzbrojony w potezny argument roszczen pod adresem
niemal
> wszystkich narodów swiata, jako wspólwinnych wymordowania milionów
swoich
> wspólbraci, w obronie których sam nie za bardzo sie kwapil! Zyska
wlasne,
> niezalezne panstwo, które w pól wieku pózniej zacznie odgrywac role
> swiatowego destabilizatora. Pól wieku pózniej nie bedzie w zasadzie
Zyda
> biednego, Zyda bezrobotnego. Zupelnie inaczej beda sie mialy sprawy z
> narodem polskim. Po stronie polskiej zgina przede wszystkim nalepsi,
co
> powaznie obnizy ogólny poziom polskiego spoleczenstwa. Zginie
wiekszosc ludzi
> wyksztalconych, inteligencji, duchowienstwa, artystów i kadry
przywódczej
> narodu. Z pozogi wojennej Polska wyjdzie krancowo oslabiona,
pozbawiona
> najbardziej patriotycznej kierowniczej elity, ze szczatkowa warstwa
> inteligencka, zreszta natychmiast odsunieta od mozliwosci dzialania.
Bo na
> domiar wszystkich nieszczesc, Polska „odrodzona" to panstwo wasalskie,
> zdominowane przez Moskwe. Jednakze na tym nie koniec nieszczesc -
wladze w
> niej sprawowac beda z moskiewskiego nadania zydowscy komunisci a
wlasciwie
> pseudo-komunisci, którzy wykorzystujac uprzywilejowana pozycje, beda
> konsekwentnie budowali swoja wlasna elite polityczna, naukowa i
kulturalna,
> spychajac wszedzie polski element na margines. Niszczac w zarodku
kazde,
> nawet najdrobniejsze ziarnko jakiejkolwiek mysli narodowej. Niszczac
nawet
> tradycje polska.
>
> Pól wieku pózniej, po upadku ZSRR, Polska bynajmniej nie odzyskuje
pelnej
> wolnosci, jak to glosza wszystkie tuby propagandowe, ale spod jednej
> hegemonii przechodzi pod inna. A trzon tzw., elity wladzy pozostanie
ten
> sam, zydowski. Jednoczesnie w tym samym czasie Polska szybko staje
sie
> krajem pelnym nedzy, 62% ludzi zyje w ubóstwie, 25% w nedzy, a blisko
trzy
> miliony ludzi w wieku produkcyjnym ze straszliwa szkoda dla gospodarki
> panstwa, pozostanie bez pracy. Jednoczesnie najaktywniejszy,
najbardziej
> przedsiebiorczy element narodu, znów po raz kolejny, ruszy na
emigracje i
> tulaczke. Ale powracajacy do Polski Zydzi z tzw., emigracji marcowej i
> pózniejszej, zaczna obsadzac prominentne stanowiska w panstwie.
>
> Pól wieku pózniej okres eksterminacji Zydów zyska miano holocaustu,
okresu
> zaglady - zdumiewajaco dlugo szukano nazwy - i nadal utrzymywane beda
(jak
> sie zdaje wiecznie), pretensje i roszczenia do innych narodów za to,
co sie
> stalo. Zupelnie inaczej wygladaja sprawy od strony polskiej, wobec
jednego i
> drugiego okupanta i ich spadkobierców. Pól wieku pózniej juz nikt w
> jednoczacej sie pod niemiecka hegemonia Europie nie bedzie pamietal,
prócz
> nas samych, jakie ponieslismy wtedy szkody i straty, a o jakichkolwiek
> roszczeniach wobec innych narodów, nikt nie bedzie nawet smial
wspomniec.
> Zreszta, nawet nalezace Polsce reparacje wojenne, zostaly pod
naciskiem
> Kremla wspanialomyslnie Niemcom darowane... Powrócmy jednakze do
> interesujacych nas tutaj przedwojennych czasów. III Szkola biznesu -
Szkola
> oszustwa W „Malym Przegladzie" prowadzonym przed wojna przez Janusza
Korczaka
> (Goldschmita), zydowski chlopiec opisuje swoja pierwsza prace, jest
> „naganiaczem" jednego z licznych, zydowskich ulicznych
graczy-oszustów.
>
> Aparat do gry, skrzynka, w której biega kulka, jest tak urzadzony, ze
nigdy
> nikt wygrac nie moze, gdy mu wlasciciel na to nie pozwoli. Ale raz po
raz
> ktos wygrywa czekolade - to dzialaja naganiacze. Wygrana czekolade
odnosza
> przecznice dalej do innego chlopca, który zbiera od pozostalych
naganiaczy, a
> nazbierawszy wieksza ilosc, odnosi oszustowi oznajmiajac glosno:
„-Zamówiona
> dostawa, prosze pokwitowac!!!"
>
> I tak trwa calymi dniami polowanie na glupich i naiwnych.
> Maly biznes, podejmowany juz w dziecinstwie, zawiera wszelkie elementy
> skladajace sie na „dobry
> biznes". Jego jednym filarem jest brak zasad, co owocuje oszustwem,
drugim -
> organizacja.
>
> W kraju jest bieda i bezrobocie. W roku 1931 jest 322 tys., osób bez
> zajecia, corocznie przybywa ich 100 tys. Znalezienie gotowego na
wszystko
> wykonawcy, nawet niebezpiecznych zlecen, nie jest trudne. Sa ludzie,
którzy
> potrafia to wykorzystac. Na wszystkich granicach, poza sowiecka,
kwitnie
> przemyt. Nie ma dnia by na granicy nie doszlo do strzelaniny. Nie ma
> tygodnia aby ktos nie zginal. Wbrew pozorom, wlasciwie nie istnieje
przemyt
> lokalny, „chalupniczy", dorazny - wszystko jest ujete w scisle ramy
> organizacyjne. Wszystko jest dzielem kilkunastu wielkich syndykatów
> przestepczych, które obok legalnej, najczesciej pozornej dzialalnosci,
> zajmuja sie przede wszystkim przemytem. Ich bosowie sa wysoko,
najczesciej w
> Warszawie. A tych, których sie lapie, którzy padaja od kul strazy
> granicznej, nalezy zaliczyc do szarych, dolowych wykonawców, ci nawet
nie
> znaja tych, których pieniadze pomnazaja. Na „chalupniczy" przemyt
> bezrobotnego czy chlopa z pasa przygranicznego nie stac. Jednorazowo
> pojedynczy przemytnik przenosi towar wartosci od 500 do 1500 zlotych.
Za taki
> pieniadz mozna zyc spokojnie od roku do dwóch lat. Majac taki fundusz
zaklada
> sie wlasny interes, a nie idzie szukac kuli na granicy. Takie
pieniadze
> inwestowal oczywiscie sponsor, odbiorca towaru i organizator calego
> przedsiewziecia, który potrafil równiez i dosiegnac tego, kto by sie
smial
> sprzeniewierzyc. Mozna mówic wiec o mafii przestepczej.
>
> Tak sie sklada, i mówienie o tym glosno, to zaden antysemityzm, ze na
czele
> wielkich syndykatów przemytniczych stoja z reguly Zydzi, przy tym
ludzie
> bardzo majetni, nie z biedy imajacy sie tego procederu. To oni
przejmuja
> towar od przemytników i kurierów, do dalszej bardzo korzystnej
odsprzedazy.
> Warszawskie sklepiki zydowskie pelne sa w taki sposób sprowadzonego
towaru.
> Przemyca sie kosmetyki, narzedzia, modne dlugie jedwabne szale meskie,
> przybory chirurgiczne i dentystyczne, zapalniczki, kamienie do
zapalniczek,
> konserwy, leki, skóry, tyton i wyroby tytoniowe, zegarki, aparature
kinowa
> (na zamówienie). Przemyca sie równiez ludzi, przede wszystkim
nieswiadome
> niczego dziewczeta do domów publicznych, zloto, waluty, papiery
wartosciowe.
> Wszystko, na czym mozna dobrze zarobic. IV POLSKA NEDZA - ZYDOWSKIE
> ELDORADO W Gdyni i Gdansku funkcjonuja zydowskie szajki przemytu
dewiz.
> Zlikwidowano je po czterech latach dzialalnosci, ale szkody jakie
wyrzadzily
> Skarbowi Panstwa ida w miliony dolarów. Szefem gangu gdynskiego byl
Majer
> Urbach, jego pomocnikami bracia Morgenfeldowie, a takze kuzyni Chaja
> Morgenfeld i Jakub Lerner. W Gdansku funkcjonuje ich „równolegla"
> organizacyjnie komórka zlozona równiez z Zydów.
>
> We Lwowie i Wilnie funkcjonuja duze szajki zlozone z Zydów
specjalizujacych
> sie w przemycie zlota za granice. Przez Turmonty do Rygi wyplywa z
Polski
> ogromny majatek. Nikt chyba nie powie, ze nie mialo to wplywu na stan
> gospodarki panstwa, na poziom zycia materialnego jego obywateli. W
Warszawie
> przez cale lata funkcjonuje dobrze zorganizowana banda przemytu
narkotyków -
> kokainy, morfiny, eteru. Eter, jako srodek odurzajacy jest juz
> rozpowszechniany we wsiach nadgranicznych. Organizatorami szajki sa
> warszawscy milionerzy zydowscy. Siec sprzedazy detalicznej
zorganizowano we
> wszystkich wiekszych miastach. Funkcjonuja tez stale punkty sprzedazy.
> Narkomania w Polsce juz wtedy byla szerzona przez zydowskich
„pionierów".
> Towar jest organizowany na terenie Niemiec, przerzut przez granice
nastepuje
> w okolicy Sosnowca, gdzie tez miesci sie glówny sklad. W Warszawie
natomiast
> jest rozdzielnia detaliczna.
>
> Organizatorem bandy a zarazem jej szefem jest Henoch Marymitz juz
karany za
> narko-biznes. Jego wspólnikiem jest Szyja Grynberg, tez byly
pensjonariusz
> zakladów penitencjarnych. Ponadto w przestepczej spólce czynni sa
stryjeczni
> bracia: Mojzesz i Abraham Martymizowie oraz firma motocyklowa
niejakiego
> Mojzesza Nowomiasta, Królewska 27, tez oczywiscie starozakonna. Jest
to
> zreszta firma-atrapa, doskonala przykrywka tego, na czym robiono
rzeczywiscie
> duze pieniadze. To kurierzy Nowomiasta na motocyklach, nie tylko
odbieraja
> towar z Sosnowca, ale dostarczaja go do wszystkich miast w Polsce. Na
pewno
> ta przestepcza organizacja ma swoje punkty odbioru w Wilnie,
Katowicach,
> Lublinie, Krakowie, Kielcach, Poznaniu i Lwowie. W firmie motocyklowej
tez
> prowadzi sie rachunki i nawet ksiegowosc handlu narkotykami. Oprócz
kurierów
> towar dostarcza tez i poczta w paczkach i listach. Nadawca zawsze jest
> nieistniejacy Wladyslaw Milewski. Mojzesz Nowomiast nie dziala tylko
w
> Polsce, jest aferzysta miedzynarodowym sprzezonym z handlarzami
narkotyków w
> Gdansku, Prusach Wschodnich, w Niemczech i we Francji. Jest to wiec
juz
> przestepca grubego kalibru. Nowomiastowie Mojzesz i Abraham to
> multimilionerzy, w samej Warszawie maja po kilka kamienic. Szyja
Nowomiast,
> równiez z tego samego interesu, jest posiadaczem olbrzymiej fortuny,
uchodzi
> za najbogatszego Zyda w Warszawie. Majatek Nowomiastów szacuje sie na
6
> mln., zlotych. V GRAND RABBI Z BROOKLINU W Peczyniznie kolo Kolomyi,
w
> rodzinie Leiferów, rabinów-cudotwórców, urodzil sie syn Izaak. W
Polsce
> ukonczyl instytut talmudyczny. Ale jego umysl, bardziej niz swiete
ksiegi
> zaprzatal pieniadz. Juz w czasie wojny (pierwszej swiatowej), uprawia
na
> szeroka skale przemyt zywnosci, z zaboru austriackiego do Kongresówki.
Ze
> znacznym majatkiem wyjechal do USA, osiadl na Brooklinie. Kazal sobie
> wydrukowac wizytówke nastepujacej tresci: Izaak Leifer, grand rabbi,
chief of
> the Union of Grand Rabbis of USA nad Canada inc. 135 So Gth Street,
Brooklin
> NY.
>
> Jego pierwszym wielkim sukcesem handlowym, byla koncesja na sprzedaz
wina
> rytualnego, a byl to okres prohibicji! Zrobil na tym olbrzymie
pieniadze.
> Przypomina to sprawe koszernych wódek, która obecnie w Polsce zajmuje
sie
> wielce szlachetna w swych statutowych deklaracjach Fundacja
Nissenbaumów. Od
> kazdej butelki idzie odpowiedni haracz do kieszeni Nissenbauma.
>
> Wielki rabin, szef wielkich rabinów USA i Kanady pokazal sie na jakis
czas
> znowu w Kolomyi, gdzie staral sie o reke córki miejscowego rabina,
równiez
> Leifera, krewniaka. Niestety, nic z tego nie wyszlo, dostal kosza.
Wobec
> czego ozenil sie z majetna wdowa, która przekonal do wyjazdu za ocean.
> Malzonkowie zostali zatrzymani na granicy przez wladze polskie. Za
przemyt
> walut róznych krajów Leiferowa musiala odsiedziec pare miesiecy w
wiezieniu.
> Leifer natomiast zwolniony natychmiast zmienil zamiar i zamiast do
USA, udal
> sie do Palestyny. W Palestynie rabin Leifer równiez nie zajmowal sie
> dzialaloscia religijna. Wkrótce widzimy go juz w Paryzu skad rozsylal
> „przesladowanym" Zydom na calym swiecie, swiety piasek z Jerozolimy.
Do
> Jerozolimy, dla odmiany, wysylal swiete ksiegi.
>
> Niestety, zbytnia i nieprzyjemna ciekawosc ta dzialalnoscia religijna
> wykazala policja paryska. W swietych ksiegach wykryto torebki kokainy.
Tylko
> w jednym transporcie znaleziono 18 kilogramów tego specyfiku. Wobec
czego
> zainteresowano sie i „swietym piaskiem", który równiez okazal sie
> narkotykiem. W tym samym czasie, w Bejrucie zatrzymano jego kuriera z
> dziesiecioma kilogramami opium. Co gorsza, przy blizszym zbadaniu
dokumentów okazalo sie, ze Leifer nie jest rabinem i tytulu tego uzywa
najzupelniej bezprawnie.
Konsulat polski jakis czas czekal na protest miejscowego adresata, a kiedy to
nastapilo, zlecil
zbadanie sprawy w kraju. Tak wyszedl na jaw wielki kant, nie na Borneo, ale
wlasnie w Polsce.
Schemat afery, wypisz wymaluj, jak wspólczesne nam afery alkoholowe.
Warszawska firma nalezaca do Icka Haskielberga, Aleksego Szrajbera i Mendla
Futerko, pod
patriotycznie brzmiaca nazwa ,Polskie Towarzystwo Eksportu Morskiego", a i
nastepnie jeszcze
patriotyczniejsza ,Polska Flaga" (nazwe najbezczelniej sciagnieto z ówczesnej
bardzo popularnej
piesni), eksportowala cukierki na Malaje, do Brazylii i innych egzotycznych
krajów. Dzieki czemu
firma otrzymywala olbrzymie limity cukru po obnizonych cenach, potrzebnego do
rzekomej produkcji
cukierkow.
W rzeczywistosci ,eksportowala" zwir, a cukier korzystnie, juz po cenach
ustalonych dla rynku
krajowego, sprzedawala w Polsce zarabiajac na tym krocie. Nie dosc tego, jako
eksporter
otrzymywala pozwolenie na lukratywny import herbaty i kawy.
Organizator tego aferowego przedsiewziecia, Icek Haskielberg, mial juz
wczesniej na swoim koncie
oszustwa podatkowe i podobna afere eksportowa. Od jednej z wielkich firm w Rio
de Jenerio mial
rzekomo otrzymac zamówienie na olbrzymi transport korundu i karborundu,
materialów uzywanych
w szlifierstwie. Zamówil 125 ton tych materialów w jednej z fabryk na Slasku.
Zamówienia jednak nie wykonano, bo zamawiajacy nie zaplacil nawet
przyslowiowego grosza
zaliczki. Mimo to w porcie gdynskim pojawily sie skrzynie z napisem ,korund" i
,karborund"
przesylane do Rio.
Wewnatrz zamiast karborundu i korundu bylo mielone wapno, piasek i zwir. Jako
wartosc przesylki
podano milion zlotych.
Na zasadzie kompensaty - chroniono wtedy ustawowo rynek wewnetrzny tak, aby
import równal sie
eksportowi - Haskielberg otrzymal zezwolenie na import, za taka sama kwote,
bananów, towaru
bardzo taniego przy zakupie i drogiego przy sprzedazy, a poza tym chodliwego.
W zwiazku z innymi podobnymi przestepstwami, aby bronic dobrego imienia
polskich firm
eksportowych, zaczeto kontrolowac jakosc wysylanych na eksport towarów. W wielu
zydowskich
firmach wykryto bezwstydne, ordynarne kanty: siano i piasek w ziolach
leczniczych aby podniesc ich
ogólny ciezar, ziemie w kieszeniach tanich ubran sprzedawanych na wage i wrecz
juz kuriozalne -
wciskanie starych lusek karabinowych w korzenie grzybów-prawdziwków zeby
,przybraly" na
wadze.
VII
LICHWA I OSZUSTWA BANKOWE
Majer Abram Ciuk ma niespelna 50 lat i dwudziestoletni staz w lichwiarskim
interesie. Juz karany
sadownie za machinacje podatkowe. Pochodzi w Wloclawka, z ubogiej rodziny
zydowskiej. Przy
Marszalkowskiej 113 zalozyl w sublokatorskim pokoiku, biuro komisowe i
posrednictwo sprzedazy
nieruchomosci. Byla to jednak tylko przykrywka dla prawdziwego procederu:
nachalnej i
bezwzglednej lichwy.
W czasie swojej dwudziestoletniej dzialalnosci puscil z torbami pare wybitnych
rodów polskich.
Dzieki manipulacjom lichwiarskim stal sie posiadaczem dwóch wielkich majatków
ziemskich:
Goclawic kolo Nieszawy i Witkowa kolo Lipna. Posiada takze liczne
nieruchomosci na terenie
Warszawy i innych miast polskich. Wszystko przepisane na zone Ruhle i synów.
Sam, by nie placic podatków udaje nedzarza. Jedynie co ma na swoje nazwisko,
to wielka luksusowa
limuzyna stojaca przed domem. Olbrzymi jego majatek powstal zaledwie w ciagu
dwudziestu lat
,ciulaczego" zycia, pozyczania na wysoki procent i przejmowania majatku
dluznika, kiedy ten nie
wywiazywal sie w terminie z niewykonalnych zobowiazan, w które najczesciej
wciagal go sam
zainteresowany Ciuk przez naganiaczy. Ilez takich fortun powstalo na lzach i
krzywdzie naiwnych,
honorowych ziemian?
Przy Milej 51 mieszka Cwikler, zajmuje sie innym przestepczym procederem -
paserstwem. Ale
Cwikler umiera i jego ogromny majatek, od którego bedzie trzeba zaplacic
podatek spadkowy
przejmuje rodzina. Syn Hersz Cwikler zglasza kradziez z mieszkania ojca,
bizuterii wartosci cwierc
miliona zlotych, jako podejrzanego wskazuje najmlodszego brata zamieszkalego w
Lodzi.
Hersz Cwikler, wzorem ojca, równiez byl paserem, nie tylko kupowal od zlodziei
ich lupy, ale przede
wszystkim finansowal z góry planowane wyprawy zlodziejskie. Jego majatek, bez
spadku po ojcu,
szacuje sie na milion zlotych. Posiada sejf w banku, gdzie przechowuje papiery
wartosciowe,
brylanty, bizuterie. W innym banku ma konto ze stanem 400 tysiecy zlotych, no i
jeszcze wysoki
rachunek oszczednosciowy. Stac go bylo na zaplacenie podatku spadkowego.
Doniesienie o kradziezy bylo, oczywiscie, fikcja. Wyrodny brat zlodziej,
zostal ukryty w jednym z
domów uzdrowiskowych na poludniu Polski, gdzie go aresztowala Policja. Przy
okazji wyszly na jaw
inne brudne sprawki tej ,rodzinki".
Lichwa byla procederem nieslychanie chetnie uprawianym przez Zydów. Tysiac jej
odmian notuja
kroniki przestepcze. Zwykle z jednej strony jest naiwny, zeby nie powiedziec
glupi, uczciwy, polski
dziedzic, honorowy do patologii, z drugiej strony jakis Cwikler czy Goldman,
który z malego dlugu
robi szybko duzy, z duzego wielki i wkrótce staje sie wlascicielem wszystkiego,
co jego klient
posiadal. Wykryto tysiace afer tego typu, a ile nie wykryto, moze dziesiatki
tysiecy? Zrujnowani nigdy
nie byli zainteresowani w rozpowszechnianiu wiadomosci o swoim upadku.
VIII
BRANDYS I KOMPANIA
Jednym z najbezwzgledniejszych a jednoczesnie najbardziej zachlannych
lichwiarzy Warszawy byl
Israel vel Henryk Brandys, syn pachciarza spod Lodzi, urodzony w majatku
Ordegów. Juz jako
chlopiec paral sie lichwa pozyczajac otrzymane od ojca pieniadze chlopcom, na
wysoki procent i
krótki termin. (skad my to znamy dzisiaj... Balcerowicz i chlopcy z URSUSA)
Z Lodzi zostal wypedzony za wyjatkowa pazernosc przez konkurencyjny lichwiarski
syndykat
zydowski.
Zajmuje w Warszawie luksusowe mieszkanie wraz z dwoma synami: aplikantem
sadowym i
studentem prawa. Rozporzadza wlasna siecia posredników na prowincji. Zajmuje
sie skupem i
przemytem walut oraz przestepczym handlem papierami wartosciowymi. Organizuje i
finansuje
przemyt do Polski.
Jest nieoficjalnym wlascicielem jednego z banków. Pieniadze wozi wielkimi
walizami, które kaze
ostentacyjnie nosic przed soba. Zawsze ma pod kamizelka szeroki pas z naszytymi
kieszeniami
wypelnionymi róznymi walutami. Jest rekinem pierwszej gildii, niemal oficjalnym
królem czarnej
gieldy, rozgalezionego pasozytniczego podziemia finansowego.
Jego wspólnik, drugi tuz czarnej gieldy, Moszek Wajcman króluje na Placu
Bankowym. Obydwaj
trzesa finansami Warszawy...To wszystko, jak zywo, istnieje w nieco zmienionej
formie i dzisiaj.
Swiadcza o tym bezsensowne, niewyjasnione hossy i bessy na naszej gieldzie.
Istnieje poza tym cala
czarna gielda i caly dzial przestepczych transakcji zwanych enigmatycznie
,szara strefa". Skad te
doswiadczenia, tak od razu po mistrzowsku wykorzystywane?
Brandys jest takze hersztem bandy, w sklad której wchodza miedzy innymi: Chaim
Halpern
,Grubasek", Abraham Frondzist ,Parch" i Mojzesz Kirszblum ,Kutas", kaleka o
jednej nodze, druga
stracil pod tramwajem w czasie ucieczki przed policja. Banda zajmuje sie
równiez skupywaniem od
wlamywaczy i kasiarzy skradzionych akcji. Placi za nie symboliczna cene. Akcje
te nastepnie
sprzedaje w zaprzyjaznionych bankach, sprzedajacy legitymuja sie kradzionymi
przez kieszonkowców
lub sfalszowanymi dokumentami osobistymi, których dostarcza na zawolanie znany
falszerz
dokumentów Leipziger. Znany, bo fasowal juz nieraz krótsze lub dluzsze
odsiadki.
Z Brandysem wspólpracuje inna szajka, na czele której stoja Abraham Glikson i
Herman Majorek,
obydwaj starozakonni, specjalizuja sie w nielegalnym handlu zlotem. Oni to sa
dyktatorami czarnego
rynku zlota w Polsce. Potrafia wywolac, i wywoluja, wahania cen zlota dla
swoich celów.
Jednym z wielu wyjatkowo chciwych lichwiarzy zydowskich jest Henryk
Tannenbaum. Pozyczal na
15% miesiecznie, ale chetniej zajmowal sie, tak jak i wszyscy tu wymienieni,
dyskontem weksli.
Wszyscy dzialaja i scislej koordynacji i wedlug z góry ustalonej tajnej
strategii.
Przez platnych informatorów i wywiadowców ,namierzaja" wieksze
przedsiebiorstwa, którym moga
zorganizowac trudnosci, albo trudnosci takie te przedsiebiorstwa juz maja.
,Spiesza z pomoca" proponujac dyskonto weksla, na który wystawiajacy nie ma
pokrycia.
Nastepnym krokiem jest weksel w ogóle sfalszowany, nastepnym - szantaz.
Jesli szantazowany nie wykonuje tego, co sie mu kaze, ujawnia sie jego
przestepstwo, co zwykle
konczy sie sadem i kompromitacja. Szajka ta, a scislej biorac szajki, maja na
swym koncie dziesiatki
samobójczych ofiar. Ludzie na ogól uczciwi wciagnieci w brudne interesy, w
których tracili
wszystko, woleli strzal w skron, niz zycie z poczuciem utraty czci.
Ten syndykat zydowskich szajek zajmowal sie równiez przemytem zlota do
Czechoslowacji. Centrala
byla Bratyslawa, gdzie rezydowali wyslannicy Brandysa i Abrahama Gliksona.
Tamtejsze male banki
byly niemal wszystkie na uslugach zydowskich rekinów czarnej gieldy z Warszawy.
Za wiekszosc
sznurków pociagal Israel vel Henryk Brandys. Zawsze usmiechniety, zawsze
zadowolony, z
monoklem w oku, zgrywal Francuza, mówil francuszczyzna fatalna. Czesto
podrózowal do Rumunii i
Wegier, gdzie równiez prowadzil swoje tajemne interesy.
Najwieksza, i bodaj najbardziej szkodliwa dla gospodarki polskiej afera, jaka
zorganizowal Brandys
byla ,repatriacja" obligacji 7% pozyczki stabilizacyjnej. Obligacje pozyczki
byly obliczone na firmy i
kontrahentów zagranicznych, i tam tez zostaly glównie rozsprzedane. Wyslannicy
Brandysa wykupuja
duze ilosci obligacji w USA po niskiej cenie i przemycaja je przez Rumunie,
Czechoslowacje i Wegry
do Polski. Tutaj obligacje podlegaja wykupowi przez bank panstwowy po wysokich
cenach, plus
premia. W ten sposób powraca do kraju duza ilosc obligacji z ogromna szkoda dla
panstwa, kurczac
gwarancje platnicze Polski za granica.
,W zamian" Brandys wyprowadza z Polski za granice ogromne sumy w obcych
walutach
skupowanych tu nader korzystnie. Aferzysta wykorzystuje w swych machinacjach
walutowych
równiez i polityczne przypadki, swiadczy to o skali w jakiej dziala...Gdy
zaostrzyly sie stosunki z
Litwa (ultimatum), Brandys rzuca pod banki wieluset ludzi pozostajacych w jego
dyspozycji. Udalo
sie wówczas, nie jest powiedziane, ze po raz pierwszy, wywolac niepokój na
gieldzie i w rezultacie
sztuczna besse. Kupil wtedy za bezcen dziesiatki tysiecy akcji, polujac przede
wszystkim na akcje
premiowe.
Jakie byly dalsze losy Israela vel Henryka Brandysa? - nie wiadomo, wiedza to
zapewne jego dwaj
zyjacy synowie. Na pewno siedzial czas pewien w kryminale a potem trafil do
Berezy Kartuskiej.
IX
ZYDOWSKIE HIENY LICYTACYJNE.
Obraz dzialalnosci zydowskiego podziemia gospodarczego bylby niepelny, gdybysmy
nie wspomnieli
choc pokrótce o dzialalnosci tzw., hien licytacyjnych, zerujacych na cudzym
nieszczesciu.
W samej Warszawie funkcjonowalo pare takich szajek. Ich przedstawiciele
pelnili stale dyzury w
sadach, snuli sie za komornikami, podplacali urzedników sadowych byle
dowiedziec sie szczególów
licytacji wczesniej niz inni. Szajki licytacyjne dysponowaly niemal
nieograniczona gotówka, co
swiadczy, ze stal za nimi jakis wiekszy i dyspozycyjny kapital. Szajki nie
konkurowaly ze soba, kiedy
któras wlaczala sie do licytacji, pozostale juz nie wchodzily jej w droge, co
oczywiscie przekreslalo
wszelki sens sprzedazy droga licytacji, prawdopodobnie bylo to uzgadniane w
gminie zydowskiej
(chazaka). Natomiast cma wynajetych naganiaczy-licytatorów, dzialala
bezwzglednie wobec innych,
chrzescijanskich konkurentów. Bywaly nieraz przypadki ciezkiego pobicia i
okalecznia w czasie prób
przedarcia sie na licytacje kogos nieprzewidzianego.
Swego czasu wstrzasnal Warszawa proces bylego komornika Barylskiego, skazanego
za zmowe z
,zawodowymi licytantami" Herszem Wolfrydem i Moszkiem Kenigsweinem. Bandzie
udowodniono
inscenizacje jednej licytacji, a ile im uszlo na sucho? Wejscie do posesji,
gdzie odbywala sie licytacja
ruchomosci zablokowal tlum zlozony ze stu wynajetych naganiaczy. Przepuszczono
tylko komornika
Barylskiego i nieszczesna wlascicielke ruchomosci. Licytacja miala przebieg
blyskawiczny, za sume
133 zlotych Hersz Wolfryd kupil zbiór cennej porcelany, platery, perskie dywany
i inne drogie
tkaniny, meble, kolekcje starych sreber i zbiór zlotych monet wartosci stu
tysiecy zlotych.
Natychmiast po licytacji, na tym samym podwórku posesji wyplacono wszystkim
stu podnajetym
licytatorom honorarium za ,rajwoch" i zawiazano spólke do sprzedazy
zlicytowanych rzeczy.
X
DOBRA Hrabiego POTOCKIEGO
ZA DZIESIATA CZESC WARTOSCI
Kogo jak kogo, ale Ksawerego Pruszynskiego publicysty znanego z filosemickich
sentymentów,
doprawdy trudno posadzic nie tylko o antysemityzm, ale nawet o jakas chocby
sladowa niechec do
Zydów. Tymczasem w wilenskim ,Slowie" (nr. 202 z 1934r), znajdujemy publikacje
jego pióra, która
dzisiaj zakwalifikowanoby jako objaw antysemityzmu. Czytajac te publikacje,
wprost wierzyc sie nie
chce, ze nie zostala napisana na przyklad wczoraj, po jakims kolejnym przetargu
prywatyzacyjnym
urzadzonym przez Ministra Lewandowskiego i jego nastepców. Przytaczamy obszerne
jej fragmenty:
DOBRA MAGNACKIE KUPILI OBCY ZA DARMO
Jutro w Lidzie odbywa sie w sadzie znamienna dla obecnych stosunków rozprawa.
Mianowicie
przejdzie przed forum sadowym historia ,transakcji licytacyjnej" z czerwca br.,
kiedy to jeden z
wiekszych majatków magnackich w tych stronach przeszedl za bezcen w rece obce.
Dobra te to lwie hr. Tomasza Zamojskiego, skladajace sie z majetnosci
polozonych w gminach
iwiejskiej i sobotnickiej powiatu lidzkiego oraz lugomowieckiej i baksztanskiej
powiatu wolozynskiego.
Poszly one na zaspokojenie pretensji firmy ,Fides Treuhand Vereinigung" w
Zurychu (Szwajcaria)
CHAIM NACHIMOWSKI
i DAWID SZERESZEWSKI
Do licytacji stanely dwie firmy, mianowicie ,Heller Horacy Tow. Przem. Handl.
Sp. Akc.," w
Warszawie, Mazowiecka 7, pelnomocnik Chaim Nachimowski, i ,Dom Bankowy D.M
Szereszewski"
w Warszawie, Zelazna Brama 1. Po bardzo krótkim przetargu dobra ziemskie lwie
nabyla firma
,Heller Horacy Tow. Przem. Handl.," w Warszawie, Mazowiecka 7 za sume
425 000 zlotych, czyli po cenie 56,6 za hektar (...) Nalezy zaznaczyc, ze
wedlug oficjalnego szacunku
dobra te, sprzedane za 425 000 zlotych, posiadaja wartosc 4 milionów zlotych.
W dzisiejszych ciezkich czasach licytacja pozwolila wlascicielom firmy Heller
na wcale niezly
business.(...)
Na licytacje wystawiono obszar 7.493 ha, przewaznie przestrzeni zalesionych,
ze 160 budynkami
gospodarczymi i mieszkalnymi, i gospodarstwem przemyslowym, skladajacym sie z
mlyna
walcowego, elektrowni dostarczajacej energie do oswietlenia i sily w
gospodarstwie rolnym i
przemysle, i dla oswietlenia przyleglego miasteczka lwie i dwugatrowego
tartaku.
Slowem jeden z najkulturalniejszych, najbardziej postepowych majatków w tych
stronach (...)
Przyczyny zadluzenia tego wielkiego warsztatu rolnego sa tez symptomatyczne.
Wszystkie dlugi
majatku, to byly dlugi zaciagniete badz na jego odbudowanie po wojnie, badz na
jego
uprzemyslowienie - po reformie rolnej. (...)
Kto na tym stracil, kto zyskal?
Dawny wlasciciel - to jedno. Liczni drobni wierzyciele hipoteczni, którzy
dzieki licytacji grosza nie
zobacza - to drugie. Kto zyskal? Anonimowe ,Heller Horacy, Towarzystwo
Przemyslowo Handlowe,
Warszawa".
Heller Horacy nie bedzie oral. Heller Horacy - to aferzysci. Kupia i
sprzedadza. Przyszli, odeszli. (...)
Tyle Pruszynski o tej jawnie zlodziejskiej transakcji. Jaki rzad pozwalal na
takie niszczenie gospodarki
rolnej i to w tak wysokiej kulturze. Gdzie jest prawo panstwa, które ma bronic
swoich obywateli i
stac na strazy przynajmniej wlasnych interesów, jesli juz nie interesów swoich
obywateli? - Chcialoby
sie wolac czytajac ten tekst.
A czy nam wspólczesnym czegos to nie przypomina?
Jeszcze wieksze majatki przechodza w obce rece za jeszcze mniejsze sumy. Jaka
jest przyszlosc
przed narodem, który na to pozwala?
XI
Seria najbardziej niezwyklych AFER
Z pewnoscia autorem serii najbardziej niezwyklych afer i to nie tylko w
polskiej skali, bo dzialal w
Polsce, we Francji, Monako, USA - byl Hersz Wiesenfield, znany pod nazwiskiem
hrabiego
Mieczyslawa Henryka Lakopolanskiego.
Lakopolanski, to oczywiscie doslowne tlumaczenie poprzedniego nazwiska:
Wiesenfeld (Wiese-laka,
Feld-pole).
O pochodzeniu tego czlowieka trudno cokolwiek powiedziec pewnego. Musial sie
urodzic okolo roku
1900, bo w roku 1920 dlugo i umiejetnie uchylal sie od sluzby wojskowej, az
nagle zorientowal sie, ze
wojna moze byc swietna platforma startowa do powojennych geszeftów. Nagle wiec
pojawila sie -
nie - gdzies pod Wyszkowem czy Radzyminem - ale na salonach warszawskich, jako
przystojny
kapral zandarmerii, w nienagannie skrojonym mundurze, który zdobi jakies
nieznaczace odznaczenie
bojowe.
Po wojnie bryluje juz jako hrabia Lakopolanski pieczetujac sie herbem
Polanskich, jako ze nie sposób
bylo znalezc herbu rodziny Lakopolanskich. Poza tym przybylo mu i orderów ,za
wojne z
bolszewikami".
Jego kariere wielkiego aferzysty rozpoczal premier Prystor, który opublikowal
po powrocie z Wilna,
pelen zachwytu artykul o doskonale prosperujacej fabryce wlókien drzewnych (!)
To zwrócilo uwage
aferzysty na ten zaklad.
Wkrótce Lakopolanski spotyka (przypadkiem?) w Krynicy dyrektora tej fabryki a
zarazem jednego z
glównych jej wlascicieli. Zwraca sie don ,ty", jak do starego znajomego.
Wyskoczyl wlasnie z
szesciodrzwiowego luksusowego ,hudsona", jest w towarzystwie nieslychanie
interesujacej kobiety o
tak zwanej niepokojacej urodzie, której uroku a i tajemniczosci dodaje szerokie
pasmo siwych wlosów
w kruczo-czarnej fryzurze...
Zaczepiony jest zaintrygowany, ale jeszcze nie kojarzy Lakopolanskiego.
-Jak to, nie pamietasz kaprala zandarmerii, który dal twojej kompanii worek
cukru. Chlopaki nie mieli
co do kotla wlozyc, sam mnie prosiles...!
Prawdopodobnie oszust doskonale sie przygotowal do odegrania tej sceny
umieszczajac sie w jakiejs
autentycznej sytuacji, jaka dyrektorowi, wówczas w czasie wojny kapitanowi sie
zdarzyla. Mogly sie
nie zgadzac jakies tam drobiazgi tylko. Czy to jednak wazne, gdy byly frontowy
ofiarodawca teraz,
jak widac dzentelmen dobrze sytuowany zaprasza do luksusowej restauracji ,na
jednego"?
W czasie pogawedki przy kieliszku Lakopolanski od razu proponuje wejscie do
wilenskiego interesu z
duzym kapitalem. Malo kto by odmówil majac perspektywe zwiekszenia produkcji, a
co za tym idzie
równiez zysków.
Taki byl poczatek, wkrótce swietnie prosperujaca fabryka popadla w ruine, ale
aferzysta wyplynal z
ogromna forsa juz gdzie indziej. Zmienia piekne kobiety i drogie samochody jak
inni zmieniaja - no,
powiedzmy - marynarki.
Czego sie nie tknie, rujnuje ale wychodzi z coraz wiekszymi pieniedzmi.
Wkrótce za ciasno mu w Polsce. Ocenia sie, ze polski skarb panstwa na skutek
jego dzialalnosci
aferowej poniósl okolo póltora miliona dolarów strat. Wielokrotnie wiecej
musieli stracic prywatni
przedsiebiorcy, którzy weszli z Lakopolanskim w jakiejkolwiek spólki czy
interesy. Zawsze w
luksusowym samochodzie, zawsze z piekna kobieta. To jakby wyposazenie sluzbowe,
to dziala na
facetów naiwnych i marzacych o pieniadzach i ,luzie". Poza tym we fraku
Lakopolanskiego, to tez
strój sluzbowy, blyszcza miniaturki wysokich i licznych orderów. Ten
hochsztapler jest uosobnieniem
uroku, sukcesu, bogactwa. To tez dziala i pomaga w oszustwach.
I rzeczywiscie musi dysponowac duzymi pieniedzmi. Ksiestwu Monaco udzielil
pozyczki w
wysokosci dwóch milionów dolarów, za co wreszcie otrzymuje upragniony tytul
hrabiowski. Odtad
jest juz ,regularnym" hrabia.
W sumie utalentowany oszust, hrabia Mieczyslaw Henryk Lakopolanski vel Hersze
Wiesenfeld, nigdy
za swoje wyczyny nie stanal przed zadnym sadem... Ale musiala go dosiegnac
jakas zemsta, nie pisze
sprawiedliwosc, bo to byloby naduzycie tego terminu. Kolejny zrujnowany siegnal
prawdopodobnie
po inne srodki. Hersze Wiesenfeld zginal pod Nowym Jorkiem w dziwnym wypadku
samochodowym. Pisano o nim, ze kierowca byl marnym, ale uwielbial szybkosc.
Historia biznesu
usiana jest dziwnymi i tajemniczymi wypadkami samochodowymi. To byl, byc moze
jeden z takich.
Oto zaledwie kilka przykladów z tysiecy przestepstw, jakie w Polsce
przedwojennej popelnili Zydzi.
Brak miejsca na opis procederu handlu dziewczetami, jaki prowadzilo malzenstwo
Helena Paula
Berman false Streich i jej maz Hersze Berman false Siemienowicz. Obydwoje
podawali sie za
wlascicieli modnego, dobrze prosperujacego zakladu fryzjerskiego w Zakopanem,
który potrzebuje
dobrze prezentujacych sie panienek jako fryzjerek. Penetrowali krakowskie
sierocince. Ofiary byly
wywozone nie do Zakopanego, ale do domów publicznych w Argentynie.
Moze przy innej okazji wypadnie opisac dzialalnosc Feldsteina, pasera, który
organizowal, finansowal
i zagarnial caly lup z wlaman na zamówienie. Chodzil po muzeach wybierajac
dziela sztuki do
kradziezy. To on byl autorem glosnej kradziezy obrazów z Muzeum Krasinskich.
Wyjatkowo ponuro
ten Zyd zasluzyl sie polskiej kulturze.
Brak tez miejsca na opis dziejów slynnego warszawskiego ,bochniarza" (pasera),
Szlomy Kocha, jak
równiez sutenera, nieslychanej kreatury, Wolfa Tifenfelda oraz slynnych
kasiarzy Lejzora Flokstrumpfa, Moszka Taxira vel Abrahama Wassermana - i setek
innych tego rodzaju postaci warszawskiego swiata przestepczego.
XII
STO PROCENT PRZESTEPSTW POLITYCZNYCH
Przestepstwa - oczywiscie - popelniali inni: Polacy, Ukraincy, Niemcy. Ale
cokolwiek by sie nie
powiedzialo 77% przestepstw gospodarczych dokonywali Zydzi stanowiacy okolo 10%
ludnosci
kraju. A w przestepstwach politycznych statystyka ta wygladala jeszcze gorzej.
Prawie 100%
przestepstw politycznych w przedwojennej Polsce bylo dzielem Zydów. To, prawde
powiedziawszy,
wprost wolalo o podjecie szczególnych kroków prewencyjnych wobec mniejszosci
zydowskiej.
Kroków takich nie podjeto, niech to swiadczy o liberalizmie i demokracji II
Rzeczypospolitej.
Gdzie jest taki film polski czy amerykanski - obojetnie - gdzie Zyd bylby
wlamywaczem, oszustem,
aferzysta? Nie znamy takiego filmu, jeszcze go nie nakrecono. Gdyby ktokolwiek
zechcial taki film,
czy serial telewizyjny nakrecic, zostalby okrzyczany nie tylko antysemita, ale
zapewne rasista i
faszysta. A krytyka - nawet gdyby byl arcydzielem - dobitnie ukazalaby jego
nicosc i marnosc
artystyczna. O losie rezysera juz nawet nie wspomne.
Gdzie jest taka ksiazka mówiaca prawde o tym, jak setki tysiecy Zydów - nie
mówie wszyscy, ale
naprawde bardzo, bardzo wielu, wielokrotnie wiecej niz inne nacje - codziennie,
wytrwale, z
mrówczym uporem i zdecydowaniem podkopywalo podstawy sprawiedliwosci,
praworzadnosci i
pomyslnosci gospodarczej Polski? Nie znam takiej ksiazki, jakze bylaby barwna i
czytaloby sie ja
doprawdy z zapartym tchem. Ale takiej ksiazki nie ma - szkoda wielka. Dlaczego
nie powstala? Bo
marny doprawdy los czekalby jej autora. ,Polska" krytyka literacka stanelaby na
glowie aby pokazac
mu jaka jest plugawa wywloka.
Ta prawda wiec, która moglaby rzucic swiatlo na epoke poprzedzajaca holocaust,
zostala celowo
skazana na zapomnienie. Niestety, nie wszyscy Zydzi polscy byli tak szlachetni,
jak to nam sie dzisiaj
pokazuje w amerykanskich filmach i serialach. Owszem, byc moze tacy gdzies
byli, ale musialy to
byc wyjatki skoro ludzka pamiec i kroniki nie przechowuja az takiego bogactwa
zydowskiej
szlachetnosci, altruizmu, poswiecenia - tylko niekonczace sie opowiesci o
szwindlach, aferach,
podejrzanych transakcjach, ordynarnych oszustwach itd, itp. Sami Zydzi ostro
pracowali na swoja zla
opinie, na niechec spoleczenstwa, a nawet na uzasadniona wrogosc.
A mimo to w czasach holocaustu Polacy ratowali Zydów ryzykujac wlasne zycie. A
Polska - o czym
sie w licznych filmach, ksiazkach i publikacjach nie wspomina - byla jedynym
krajem podbitym przez
Niemcy, gdzie wprowadzono od razu, na poczatku eksterminacji natychmiastowa
kare smierci za
pomoc i ratunek okazywany Zydom.
W czasie II Wojny Swiatowej Niemcy rozstrzelali 30 tys. Polaków - najczesciej
byly to cale polskie
rodziny - za ukrywanie Zydów. Mimo to Polacy uratowali zycie 140 tysiacom
Zydów. Niektórzy
robili za pieniadze, niektórzy za ,dziekuje", niektórym nawet ,dziekuje" nie
powiedziano uwazajac, ze
ratowanie Zyda jest ,psim" obowiazkiem Polaka.
Dzisiaj w Zachodnich, zwlaszcza amerykanskich mass-mediach, Zydzi przedstawiaja
nas jak holote i
zoologicznych antysemitów niebaczni tego, ze na niechec do siebie dlugo i
wytrwale pracowali od
pokolen... A mimo to w Polsce nie bylo pogromów typu kiszyniowskiego. W Polsce
byly dwa
pogromy Zydów. Jeden w Siedlcach pod koniec zaborów, urzadzony przez zolnierzy
rosyjskich.
Miejscowa ludnosc polska stanela w obronie mordowanych; po czym w ,dobrze"
pojetej
wdziecznosci, Zydzi-bolszewicy w roku 1920 rozstrzelali w tym miescie kilkuset
Polaków. Drugi
pogrom byl w Kielcach, juz po wojne, gdzie zydowskie UB urzadzilo prowokacje,
(pochowano
jedynie trumny z...piaskiem) majaca na celu spowodowanie wyjazdu rosyjskich
Zydów do Palestyny,
którzy zatrzymali sie w Polsce i nie kwapili sie z dalsza podróza.
W politycznym rozumieniu, w czasie rozbiorów Zydzi byli czwartym zaborca
Polski,
najgrozniejszym, bo wewnetrznym. Byli absolutnie przeciwni powolaniu
niezaleznego panstwa
polskiego, a kiedy powstawalo na arenie miedzynarodowej szkodzili mu jak mogli.
W czasie wojny polsko-bolszewickiej, staneli po stronie bolszewików, a w
okresie miedzywojennym
szkodzili jak mogli rozwijajac na szeroka skale antypolski, prosowiecki ruch
komunistyczny.
Dzisiaj pojawil sie problem jakby zupelnie nowy: calkowite zafalszowanie
stosunków
polsko-zydowskich przed holocaustem. Niczego nie wspominajac o wyrzadzanych
szkodach i
krzywdach, lansuje sie teze o nieslychanie wprost dobroczynnym wplywie zydostwa
na panstwo i
kulture polska. Lansuje sie teze, ze Zydzi jako naród szczególnie uzdolniony, w
szczególnie
dobroczynny sposób zasluzyli sie spoleczenstwu polskiemu, a niewdzieczni i
zawistni Polacy, w
smiertelnej potrzebie odwrócili sie od nich. Otóz nie odwrócili sie, mimo
wszystko, zrobili co mogli.
O czym swiadczy wspomniane 140 tysiecy uratowanych.
Juz od konca XIX wieku rzeczywisty obraz wspólzycia Polaków i Zydów daleki byl
od idylii. Powiedzielismy juz sobie jak to wygladalo w sferze gospodarczej.
Przyjrzyjmy sie teraz kwestiom stricte politycznym.
ZA ANTYSEMITYZM ROZSTRZELAC BEZ SADU
Dramat polityczny polsko-zydowski dal o sobie ostro znac w roku 1920, w czasie
wojny polsko-sowieckiej.Katyn, po dwudziestu latach, byl tylko kontynuacja
wczesniej rozpoczetych
procesów. Po stronie wroga elite polityczna Armii Czerwonej stanowili
bynajmniej
nie Rosjanie, lecz Zydzi, z przyczyn, które warto byloby przeanalizowac,
bardzo wrogo nastawieni do Polaków. Otóz tak sie skladalo, i dzisiaj jest
podobnie, ze nie mielismy, i nie mamy za co kochac naszych zydowskich
wspólobywateli. W czasie wojny bolszewickiej, kiedy wazyly sie losy panstwa
polskiego
i naszej wolnosci, wlasnie Zydzi jawnie popierajac bolszewików,
atakowali nas zacieklej niz otwarci wrogowie. Zydowskie gazety w Ameryce,
Niemczech,
Czechoslowacji rozpowszechniaja klamliwe informacje o pogromach
zydowskich urzadzanym rzekomo przez armie polska. Obciaza sie nawet
odpowiedzialnoscia za nie imiennie generala Hallera. Co bylo bzdura
zdementowana od razu
przez miedzynarodowa (czyli zlozona z Zydów) komisje. A mimo to, jeszcze
niedawno „Gazeta Wyborcza" pisala o generale Hallerze, jako pogromcy Zydów na
Ukrainie. Podobne zarzuty nie ominely i Pilsudskiego, a przeciez jego
zyczliwosc
dla Zydów musiala juz byc wtedy znana. Amerykanskie pismo zydowskie „The
big Stick" na przyklad zamieszcza karykature Pilsudskiego przedstawiajaca
marszalka siedzacego za kierownica samochodu z napisem „panstwo
polskie", zas polska dziewczyna w konfederatce wlewa do zbiornika paliwo z
konewki
opatrzonej napisem: „krew zydowska". Mamy w roku 1920 na pewno do czynienia ze
skoordynowanymi dzialaniami prasy Zachodniej przeciwko walczacej Polsce, i to
zawdzieczamy z cala pewnoscia
> Zydom. Zreszta, dzialania nie konczyly sie na pisaniu. W czasie gdy
> bolszewicy podchodzili do Warszawy, komunisci organizuja w porcie
gdanskim
> strajk dokerów, aby uniemozliwic rozladunek amunicji francuskiej
> przeznaczonej dla armi polskiej. Nie trzeba dodawac, ze komunisci
zarówno
> niemieccy, jak i gdanscy pozostawali pod przemoznym wplywem Zydów
> przewodzacych swiatowemu ruchowi komunistycznemu. Podobnie jak w
Niemczech i
> Rosji, cale kierownictwo komunistycznych jajeczek pozostawalo w rekach
> zydowskich. Przeniesmy sie na sowieckie zaplecze frontu, gdzie szaleje
> terror. Bez kwestii, wazniejsze decyzje represyjne, jakie podczas tej
wojny
> byly podejmowane, musialy byc podejmowane przez odpowiednio wysokie
sztaby i
> zatwierdzane przez odpowiednio wysoko postawionych komisarzy
politycznych,
> którymi byli w Czerwonej Armii niemal w stu procentach Zydzi.
>
> Do takich wazniejszych decyzji na pewno nalezy decyzja o wymordowaniu
przez
> „Czerezwyczajke" 3 tysiecy Polaków w Winnicy, zwlaszcza ziemianstwa i
> inteligencji. Toz to preludium Katynia. A moze nawet Katyn - Akt 1.
Nikt
> dzisiaj o tym nie mówi, nikt do tego nie siega, a moze nalezaloby po
> osiemdziesieciu paru latach doc chocby posmiertna satysfakcje tym
ludziom? A
> na marginesie: oto jak nas wypierano z kresów, po stu piecdziesieciu
niemal
> latach zaborów, jeszcze zywiol polski dla naszego wschodniego sasiada
byl
> zbyt silny i zbyt niebezpieczny, a jako taki w najwyzszym stopniu
> niepozadany. Zydzi, którzy wykazywali maksymalna sluzalczosc wobec
> rusyfikatorów i tutaj przylozyli swojej reki. Znana jest ogromna
gorliwosc
> czerwonych komisarzy z roku 1920 w tepieniu polskosci. Niech drobnym
tego
> dowodem beda slowa, zaczerpniete z rozkazu Rewolucyjno-Wojennej Rady
XII
> Armii, nr. 87, wydanym 30 kwietnia 1920 roku w Kijowie: (...) 5,
Wioski, w
> których zauwazono agitacje przeciwko Radom, a zwlaszcza antysemicka,
> niszczyc, a winowajców rozstrzeliwac bez sadu i sledztwa; 6. osoby
> narodowosci polskiej aresztowac, o ile padnie na nie choc cien
podejrzenia, i
> odprowadzic do osobnego oddzialu XII armii, gdyby to zas nie bylo
mozliwe -
> rozstrzeliwac. (...) 8. Zwazywszy, ze ludnosc zydowska wykazala
wyjatkowy
> zapal komunistyczny, a takze biorac pod uwage antysemityzm polskich
band,
> dopomagac nalezy towarzyszom Zydom, a zwlaszcza podczas odwrotu.
Komendant
> XII Armii - Miezeninow Czlonek Rew. Woj.Rady. XIII Armi - Muralow
Naczelnik
> Sztabu - Siedacz Naczelnik Wydzialu Politycznego - Zylinski
>
> Latem 1920 roku na dorocznej konferencji syjonistycznej w Londynie,
zapadly
> tajne uchwaly rzucajace swiatlo na postepowanie bolszewickich
komisarzy w tej
> wojnie, dysza one wprost nienawiscia do Polaków i tworzacego sie
panstwa
> polskiego. Oto piec znamiennych zdan z jednej z uchwal: „Akcja
przeciwko
> Polsce ma byc wszedzie przeprowadzana we wszystkich panstwach Europy,
Azji i
> Ameryki. Uzyc wszelkich wplywów - aby granice panstwa polskiego byly
jak
> najszczuplejsze. Utrudnic odbycie sie plebiscytu na Slasku i ujsciu
Wisly do
> morza. Wplywac na to, zeby Polske zlaczyc z Niemcami, a rozbic jej
przymierze
> z Francja. Popierac i szerzyc w Polsce komunizm."
>
> Tak wiec „szczególny zapal komunistyczny" ludnosc zydowska w Polsce
wykazala
> nie tylko podczas wojny, ale i po jej zakonczeniu. Niemal 100%
czlonków
> Komunistycznej Partii Polski stanowili Zydzi, którzy prowadzili przez
caly
> okres istnienia II Rzeczypospolitej intensywna robote wywrotowa, nie
tyle
> wsród Polaków, co wsród mniejszosci, zwlaszcza ukrainskiej. Na nich
tez
> opierala sie siec wywiadu sowieckiego, OGPU. Szczególny wprost nacisk
> kladziono na rozpalanie wasni polsko-ukrainskich na Podolu i Ukrainie.
Kazda
> okazje wykorzystywano w sposób najperfidniejszy z mozliwych.
Zaowocowalo to
> pózniej pól milionem pomordowanych ofiar w rzeziach ukrainskich. Zydzi
z KPP
> maja w tym swój znaczacy udzial. Prawda jest, ze wkrótce Stalin
wszystkich
> KPP-owców wymordowal, ale szkód jakie ich dzialalnosc wyrzadzila
Polsce i
> Polakom nie cofnie nic.
>
> XIV MISTRZOWIE PROWOKACJI Funkcjonuje ultrakomunistyczna
przybudówka KPP
> „Sielsko-Rabocze Jedinstwo", nieslychanie antypolska. I tu
ciekawostka:
> organizacja ta, miedzy innymi, najwyrazniej w celach propagandowych,
przemyca
> przez granice (wraz z czworgiem dzieci), Wasyla Franke, bratanka
slynnego
> poety ukrainskiego Iwana Franki. Tymczasem na Ukrainie wlasnie szaleje
glód,
> jedno z dzieci umiera, z reszta potomstwa ojciec uchodzi z powrotem do
> Polski, tak „straszliwie ciemiezacej" mniejszosci narodowe. Podobna
droge -
> to druga znamienna ciekawostka - odbywa w tym czasie Boleslaw Bierut,
jak sie
> pózniej okazalo, agent moskiewski, który skazany w Polsce za
dzialalnosc
> komunistyczna, zostal wymieniony przez Sowietów, ale wkrótce
potajemnie z
> powrotem przekroczyl granice, bo lepiej bylo w Polsce siedziec w
wiezieniu,
> niz w Sowieckiej Rosji zazywac wolnosci. W Warszawie i w innych
miastach
> uniwersyteckich inspiruje sie rozruchy studenckie, które w prasie
swiatowej
> przedstawia sie jako antysemickie. W rzeczywistosci slynna inicjatywa
numerus
> clausus (ograniczenie liczby Zydów dopuszczonych do studiów na
polskich
> uczelniach), miala swoje korzenie w KPP, i byla prawdopodobnie
prowokacja
> skoordynowana z innymi antypolskimi dzialaniami w Sowietach i na
swiecie. Jak
> wykazalo pózniejsze doswiadczenie w Polsce, albo wszystkie, albo wiele
> ruchawek o antyzydowskim zabarwieniu, mialo swe korzenie w KPP. Byly
to po
> prostu dzialania prowokatorskie, organizowane na polecenie wywiadu
> sowieckiego, mocno naglasniane przez swiatowe media celem
kompromitowania
> Polski. Motorem i inicjatorem tych dzialan byla prawie wylacznie
obsadzona
> przez Zydów polska sekcja OGPU.
>
> W sierpniu 1931 roku polski wywiad rozpracowywuje duza siec
organizacyjna
> KPP, nastepuja aresztowania, pod kluczem znalazlo sie sto osób,
wszyscy
> Zydzi-komunisci. Na ich czele stoi Jan Strzeszewski, Frajda
Edelsztajn, Idesa
> Kulc i inni. Ale nawet tak duza wpadka nie powstrzymala roboty
> komunistycznej, widac wiec, ze juz wtedy siec oplatajaca Polske byla
ogromna.
> A wiazalo sie to nie tylko z prowokatorskimi akcjami i agitacja, ale
przede
> wszystkim z wywiadem. W roku 1936 ks., kardynal August Hlond pisal:
„(...)
> Faktem jest, ze Zydzi walcza z Kosciolem katolickim, tkwia w
> wolnomyslicielstwie, stanowia awangarde bezboznictwa, ruchu
bolszewickiego i
> akcji wywrotowej. Faktem jest, ze wplyw zydowski na obyczajnosc jest
zgubny,
> a ich zaklady wydawnicze propaguja pornografie. Prawda jest, ze Zydzi
> dopuszczaja sie oszustw, lichwy i prowadza handel zywym towarem,
prawda jest,
> ze w szkolach wplyw mlodziezy zydowskiej na katolicka jest na ogól,
pod
> wzgledem religijnym i etycznym ujemny." A czyz dzisiaj tak wiele sie
> zmienilo?
>
> XV SYNOWIE JANKIELA NA SOWIECKICH CZOLGACH Kiedy 17 wrzesnia 1939
roku
> Armia Czerwona wkracza w granice Polski, w slad za nia posuwaja sie
> wyspecjalizowane oddzialy NKWD, które nie tylko doskonale orietuja sie
w
> sytuacji, ale dysponuja nawet listami „podejrzanych" Polaków, glównie
> podejrzanych o patriotyzm i przynaleznosc do inteligencji. Czego nie
dokonano
> w roku 1920, dokonczy sie teraz przy pomocy entuzjastycznie
nastawionej do
> komunizmu ludnosci zydowskiej. W takich miastach jak Wilno czy Grodno,
jako
> przewodnicy znajacy miejscowe drogi i przeprawy siedza w sowieckich
czolgach
> potomkowie Jankiela. W podlwowskich miasteczkach, wzietych do niewoli
jenców
> polskich, azjatycka metoda zakopuje sie po glowe do ziemi, a stare
Zydówki
> oddaja na nich mocz. „17 wrzesnia 1939 roku na ulicy Niemieckiej w
Wilnie -
> pisze gen. Zygmunt Berling - zamieszkalej wylacznie przez bur-zuazje
> zydowska, spotkalem o godzinie ósmej rano dwa czolgi radzieckie
oblezone
> przez tlum wiwatujacych. Sami Zydzi. Starzy i mlodzi, kobiety i dzieci
> spiewali i obrzucali czolgi kwiatami - widocznie juz wczesniej
przygotowanymi
> na te okazje. A ze te czolgi zdlawily ostatni dech wolnosci na tej
ziemi?
> Niech placza goje! Nu coo? Wasze przeszlo! Teraz my - powiedzial tam
do mnie
> stary, znajomy Zyd. Dzis rozumiem, ze byl to zwiastun. (...)" Tego co
> dopiero mialo nastapic. W tym samym wrzesniu 1939 roku po zlamaniu
> trzydniowej polskiej obrony Grodna - utworzona milicja zydowska
rozstrzelala
> bez sadu wielu Polaków, zolnierzy i cywili „podejrzanych" o udzial w
obronie
> miasta. Swiadkowie ocenili ilosc ofiar z rak tej milicji na okolo
3000 osób.
> Podobnie bylo w innych miejscowosciach na wschodzie. Zydzi tworzyli
milicje,
> która wspólpracowala z NKWD i stosowala terror wobec Polaków. Tak
powracal
> obecnie szczególny entuzjazm komunistyczny z roku 1920.
>
> „Gdy odbywal sie jakis wiec, manifestacja, czy inna radosna impreza,
efekt
> wzrokowy byl jeden - Zydzi. - Pisze Zyd, J.T. Gross we wstepie do
ksiazki „W
> czterdziestym nas Matko, na Sybir zeslali". - Lekarz, Zyd z miasteczka
> Wielkie Oczy wspomina mlodziez zydowska, która zalozyla, jak powiada
> „Komsomol", objezdzala pózniej caly swiat stracajac kapliczki
przydrozne i
> rozbijajac je." Do tej wypowiedzi Grossa nalezy dodac, ze zanim
Stalin
> zaczal wysylac na Sybir Zydów - Zydzi walnie przyczynili sie do tego,
aby juz
> wczesniej znalezli sie tam Polacy, przede wszystkim inteligencja,
ksieza,
> pisarze, dziennikarze, ziemianstwo, urzednicy. Caly, tak zwany
socjalno
> apastnyj elemient, (spolecznie niebezpieczny element). Oficerów i
policjantów
> czekal Katyn. Jeszcze w czterdziestym roku w podwarszawskim Otwocku,
stara
> Zydówka odrzucajac slowa wspólczucia swej polskiej znajomej
powiedziala
> butnie: „Nie potrzebujemy waszego litowania sie nad nami, jeszcze
przyjdzie
> czas, ze my Zydzi, bedziemy sprzedawali bilety do waszych kosciolów."
> Sprawdzily sie te prorocze slowa. W Wilnie osobiscie kupowalem bilet
do
> kosciola Swietego Kazimierza, zamienionego na muzeum ateizmu. XVI
>
> Najwieksi szowinisci pietnujacy nacjonalizm Fakty przytoczone tutaj
sa
> zapewne kropla w potoku zdarzen. Ale juz wystarcza na pokazanie
oblicza
> zydowskiej mniejszosci w Polsce przed wojna. Daja tez poglad na
stosunki
> polsko-zydowskie w owym czasie. Zachodzi pytanie: - gdzie to wszystko
ma
> odzwierciedlenie w tym, co sie dzisiaj pokazuje na ekranach milionów
> telewizorów w calym swiecie? A moze tym, którzy uwazaja, ze Zydzi w
> przedwojennej Polsce byli szczególnie uciskani nalezaloby przypomniec,
ze
> mniejszosc zydowska miala swoja reprezentacje w Sejmie, wcale nie
mala. W tym
> Sejmie, w którym wlasnie Zydzi zorganizowali i przewodzili wyjatkowo
> agresywnemu antypolskiemu blokowi mniejszosci narodowych (Zydów,
Ukrainców,
> Niemców). Mniejszosc zydowska miala swoja prase, wcale nie
niskonakladowa.
> Miala swych wprost nieprzeliczonych przedstawicieli w sadownictwie,
> adwokaturze, publicystyce. Lansowano rozwody, wolna milosc,
pornografie -
> oczywiscie dla Polaków, nie dla siebie. Poprzez liczne organizacje,
oficjalne
> i nieoficjalne mniejszosc ta wywierala wplyw na zycie panstwa. I byl
to wplyw
> - niestety - zgubny. Po przewrocie majowym sytuacja Zydów jeszcze sie
> poprawila. W wielu wypadkach Pilsudski, który znany byl z postawy
> filosemickiej, sam interweniowal na ich rzecz. A ogólnie biorac
sanacja im
> sprzyjala takze. Gdzie to ma jakiekolwiek odzwierciedlenie, w
zalewajacych
> swiat calymi setkami, serialach telewizyjnych, filmach i ksiazkach
> poswieconych zagadnieniom zydowskim?
>
> Byc moze, byli w przedwojennej Polsce równiez Zydzi, lojalni
obywatele, nawet
> patrioci polscy. Nie
> wykluczone, ze cierpieli oni z powodu niecheci wzniecanych
postepowaniem
> wiekszosci swoich
> pobratymców. Dzisiaj pokazuje sie tylko ich - i wylacznie ich. Jest
to
> klamstwo. Jest to falszerstwo i
> manipulacja wobec nowych, juz nieswiadomych prawdy pokolen.
> Zydzi w przedwojennej Polsce, podobnie jak dzisiaj w swiecie, starali
sie
> siebie przedstawic jako
> naród szczególnie utalentowany, uzdolniony, pracowity i wyksztalcony,
co mialo
> byc podstawa
> wszelkich niecheci i zawisci. Teodor Herzl pisal (18 sierpnia. 1902)
do
> Rotschilda: „Nasza rasa jest
> we wszystkich kwestiach bardziej zdolna, niz wiekszosc innych ludów,
to jest
> przyczyna nienawisci."
>
> Jeden z najwiekszych teoretyków i przywódcow syjonizmu dal tu
przyklad,
> wprost laboratoryjnie czystego szowinizmu. Z takimi pogladami, jak
wiadomo,
> nie ma juz dyskusji. W roku 1935 prof. Ludwik Jaxa Bykowski oglosil
wyniki
> swoich badan nad mlodzieza gimnazjalna, polska i zydowska. Doszedl do
> wniosku, ze Polacy sa zdolniejsi od Zydów, a robienie kariery przez
tych
> ostatnich zawdzieczaja oni przede wszystkim doskonalej organizacji,
> solidarnosci oraz przemoznym wplywom politycznym i finansowym.
Oddajmy
> jeszcze glos zydowskiemu poecie Antoniemu Slonimskiemu, jego chyba
nikt nie
> moze posadzic o antysemityzm. W roku 1924 tak pisal na lamach
filosemickiego
> pisma" Wiadomosci Literackie":
>
> „Prócz wstretu budzi jeszcze we mnie gniew, falszywy i nikczemy
stosunek
> Zydów do zagadnien narodowych. Naród ten, narzekajacy na szowinizm
innych
> ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem swiata. Zydzi,
którzy
> skarza sie na brak tolerancji u innych, sa najmniej tolerancyjni.
Naród,
> który krzyczy o nienawisci, jaka budzi, sam potrafi najsilniej
nienawidziec".
> Gdzie to wszystko jest w tym wszystkim poswieconym Zydom wielkim
potoku
> lakieru, miodu i lukru, jakim splywa cala publicystyka amerykanska (i
> „polska"), cala obecna pseudo literatura? Gdzie jest ta kardynalna
prawda o
> Zydzie, we wspomnianej juz tutaj, dzisiejszej odmianie
superpropagandy, z
> pomoca ktorej miesza sie ludziom w mózgach, a której powódz z
amerykanskich
> wytwórni splywa na ekrany telewizorów calego swiata - w serialach i
filmach
> stanowiacych nieustanny festiwal zydostwa, gdzie twórcy do obrzydzenia
> przescigaja sie w wynajdowaniu coraz szlachetniejszych cech narodu
wybranego?
> Czy nie najlepiej byloby od razu przyprawic wszystkim Zydom anielskie
> skrzydla? Niedawne, nachalne klamstwa propagandy bolszewickiej - tez
> przeciez robione przez Zydów - zastapiono dzisiaj jeszcze
nachalniejszymi
> klamstwami propagandowymi „wolnej" Ameryki? Czy to zreszta ma cos
wspólnego
> z Ameryka? Czy raczej z amerykanska zydowska oligarchia finansowa,
która
> zdominowala ten kraj, jego prawo, obyczaj i kulture? XVII Zamknijcie
> telewizory i otwórzcie OCZY!!! Nasuwa sie zasadnicze pytanie:
„dlaczego
> Zydzi tak bardzo nienawidza Polaków? Dlaczego swiadomie klamia
oczerniajac
> Polske?" Z pewnoscia nie sa to sezonowe emocje. Jest to od dawna
wytyczony
> kierunek prowadzonej konsekwentnie polityki zmierzajacej do scisle
> okreslonego celu. Aby uzmyslowic ten cel, chocby w najogólniejszym
zarysie,
> nalezy wrócic do potraconej juz tu kwestii niemieckiej. Kwestia
Niemiecka w
> polityce zydowskiej odgrywala w XIX i poczatkach XX wieku dosc
zasadnicza
> role, a i dzisiaj, po holocauscie jest nadal znaczaca. Zydzi zawsze
bardzo
> liczyli na Niemców. Ogólnie biorac, równiez dzisiaj zabiegaja o jak
najlepsze
> z nimi stosunki, celem jest zyskanie poteznego sojusznika
gospodarczego i
> politycznego w planach obezwladnienia Polski. Za konkretne korzysci
Zydzi
> gotowi sa dac Niemcom, jako narodowi, absolucje za holocaust
obciazajac wina
> „nazistów", „hitlerowców" a nawet Polaków. Ta korzyscia jest sojusz z
> Niemcami dla podporzadkowania sobie calego zycia gospodarczego i
spolecznego
> w Polsce, czyli konkretnie, sprowadzenie suwerennosci Polski do
fikcji,
> uczynienie z niej panstwa wasalskiego i wygodnych terenów
osiedlenczych.
> Zydzi wiec nie sa wcale zainteresowani ulozeniem dobrych stosunków z
> Polakami. Posluszenstwo Polaków wymusza za pomoca swojej potegi
finansowej
> dominujacej nad miedzynarodowymi instytucjammi monetarnymi i w
politycznym
> sojuszu z Niemcami.
>
> Dopiero takie postawienie sprawy rzuca swiatlo na stosunek Zydów do
Polaków
> i Polski. Bo to Polska ma poniesc glówny ciezar zadoscuczynienia,
jakie swiat
> „winien" jest Zydom za zbrodnie holocaustu. Potezne Niemcy z latwoscia
sie na
> to zgodza, inne narody takze uwierza w wygodne dla nich klamstwo o
polskim
> wspóludziale. Prawda holocaustu szybko zapada w przeszlosc, propaganda
tworzy
> nowa, blizsza obecnie zyjacym „prawde". Caloksztalt swiatowej
polityki
> prowadzonej przez wszystkie miedzynarodowe organizacje zydowskie
wyraznie
> wskazuje na tak wlasnie wytyczony cel. Jest to kierunek dla Polski
> nieslychanie dramatyczny. Swiadomosci tego w polskim spoleczenstwie
nie ma. I
> jak moglo by byc, kiedy dzisiaj Polska nie ma wlasnych srodków
masowego
> przekazu? Polska szybko zmierza do utraty suwerennosci, ale fakt ten
> uswiadamiaja sobie tylko nieliczni. Polskie spoleczenstwo powinno
wreszcie
> uzmyslowic sobie ten fakt, bo wkrótce bedzie na cokolwiek za pózno.
Nawet
> walka zbrojna moze byc niemozliwa, bo mamy liczne przyklady zbrojnej
obrony
> demokracji w rzekomo niezaleznych panstwach. Trwajaca od wielu lat
zydowska
> agresja propagandowa na Polske, nie jest wynikiem niecheci, czy nawet
> nienawisci do Polaków. Byloby to zbyt latwe i zbyt naiwne
wytlumaczenie calej
> tej powodzi oszczerstw i kalumnii. Tu gra idzie o panstwo, zasobne,
swietnie
> polozone do wielkich swiatowych interesów, o dobrym klimacie,
zamieszkalym
> przez ludzi dobrotliwych i naiwnych, nie skorych do glebszych
dociekan,
> doskonale nadajacych sie na potulna mase robocza. Tu idzie o nasza
wolnosc i nasze, POLSKIE PANSTWO. * * * * * * *
RU8xx wrote in message <19990902131039...@ngol07.aol.com>...
>POPE CLEMENT VIII
>
> "All the world suffers from the usury of the Jews, their
> monopolies and deceit.
Uwaga! Nie dajcie sie nabrac. Jest to nowy sfalszowany adres Pawla
Jedrzejewskiego przez falszerza.
Natychmiast umieszczam go w filtrze tak, jak inne adresy falszerza.
jaklub
>jakub
Dziekuje, Jakubie, ze zauwazyles...
Widac musial ten fragment z "Dziennikow" Gombrowicza niezle ukluc biednego
FALSZERZA, skoro zareagowal jak oszalaly na ich umieszczenie...:)
Dobrze mu tak!!
Na pewno Gombrowicz tez usmiecha sie z satysfakcja - widzac to z zaswiatow....
Pozdrawiam.
Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
RU8xx (Hesiek Grynberg) napisal, cytujac
Gombrowicza:
>
> Wyzwiskiem, ktore okresla Zyda jest 'parch'.
Nareszcie wiec wiemy jak poprawnie okreslac
te zydowska bande, ktora wyroila sie w naszej
grupie dyskusyjnej. 'Parchy'.
Pan Witold Gombrowicz, ktory tak
autorytatywnie uprawomocnil to okreslenie,
sam mial lojalnosci dosc podzielone. Z jednej
strony lubil grac role wynioslego polskiego
szlachcica, brzydzacego sie zydostwem i
pospolitoscia, do czego mial go jakoby
uprawniac rodowod ze strony ojca.
Rownolegle jednak bardzo sie staral by
wplywowi zydkowie nie zapominali, iz
mamusia jego z przechrztow - Kotkowskich
byla, ze on sam jest najwiekszym filosemita
na swiecie, a Polacy go smiesza. W rezultacie,
mimo szacunku dla jego pisarstwa, gardzili
nim jako czlowiekiem zarowno Polacy jak
zydzi.
Najlepszym kluczem do tej nijakiej tozsamosci
narodowej Gombrowicza jest jego
opowiadanie 'Pamietnik Stefana
Czarnieckiego'. Nie jest to utwor
autobiograficzny, ale swietnie oddaje jego
stosunek do jego wlasnych skundlonych
korzeni.
Oto kilka fragmentow tego opowiadania:
-------------------------------
"Urodzilem sie i wychowalem w domu
pelnym zacnosci. Ze wzruszeniem mysla
wybiegam ku tobie - dziecinstwo moje! Widze
ojca mego, pieknego mezczyzne, wynioslej
postawy, o twarzy, w ktorej wszystko,
spojrzenie, rysy i szpakowaty wlos, skladalo
sie na wyraz doskonalej szlachetnej rasy.
Widze i ciebie, matko, w nieposzlakowanej
czerni, jedynie z para starozytnych butonow w
uszach. (...)
Wpredce zauwazylem, ze ojciec unikal jak
ognia dotkniecia matki. Wiecej nawet - unikal
jej wzroku i mowiac patrzyl najczesciej w bok
lub ogladal paznokcie. Nic smutniejszego w
swoim rodzaju nad ten opuszczony wzrok
ojca. Niekiedy zas patrzyl na nia z ukosa z
wyrazem bezmiernego obrzydzenia. (...)
Jak jednak w tych warunkach wytlumaczyc
fakt mego istnienia, skad wzialem sie na
swiecie? Sadze, ze stworzony zostalem
niejako - przemoca, z zacisnietymi zebami,
wbrew naturalnym odruchom, slowem
przypuszcam, ze ojciec moj czas jakis w imie
malzenskiego obowiazku heroicznie zmagal
sie ze wstretem (honor bowiem swojej
meskosci stawial ponad wszystko) i ze
owocem tego heroizmu bylem ja - male
dziecie. (...)
Rozumialem juz, ze jesli ojciec moj byl
rasowy do szpiku kosci - matka tez byla
rasowa, ale w innym sensie, w sensie
semickim. Co sklonilo ojca, tego zubozalego
arystokrate, do poslubienia matki, corki
bogatego bankiera? Rozumialem juz trwozne
jego spojrzenia, sondujace moje rysy, i nocne
wycieczki tego czlowieka, ktory marnujac sie
w obrzydlej symbiozie z matka, dazyl z
wyzszych nakazow gatunku do przekazania
swej rasy innym, godniejszym ledzwiom.
(...)
I dzis nie pojmuje dobrze, nie znajac teorii, nie
wiem, jakiej masci jest szczur, zrodzony z
czarnego samca i bialej samicy, przypuszczam
tylko, iz u mnie zaszedl wyjatkowy casus,
niespotykany wypadek, ten mianowicie, ze
wrogie rasy rodzicow, bedac scisle
jednakowej sily, zneutralizowaly sie we mnie
tak doskonale, iz jestem szczurem bez masci i
koloru! Szczur neutralny! Oto los moj, oto
moja tajemnica, oto czemu zawsze mi sie nie
wiodlo i, biorac udzial we wszystkim, nie
moglem w niczym wziac udzialu. (...)"
------------------------------
Pozdrowienia,
Candide
Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Share what you know. Learn what you don't.
RU8xx (Hesiek Grynberg) napisal, cytujac
Gombrowicza:
>
> Wyzwiskiem, ktore okresla Zyda jest 'parch'.
Nareszcie wiec wiemy jak poprawnie okreslac
te zydowska bande, ktora wyroila sie w naszej
grupie dyskusyjnej. Po prostu, 'parchy'.
Pan Witold Gombrowicz, ktory tak
autorytatywnie uprawomocnil to okreslenie,
sam mial lojalnosci dosc podzielone. Z jednej
strony lubil grac role wynioslego polskiego
szlachcica, brzydzacego sie zydostwem i
pospolitoscia, do czego mial go jakoby
uprawniac rodowod ze strony ojca.
Rownolegle jednak bardzo staral sie by
Uczestnik Forum S.C.P. ,
Candide napisał i zacytował:
> RU8xx (Hesiek Grynberg) napisal, cytujac
> Gombrowicza:
> >
> > Wyzwiskiem, ktore okresla Zyda jest 'parch'.
>
> Nareszcie wiec wiemy jak poprawnie okreslac
> te zydowska bande, ktora wyroila sie w naszej
> grupie dyskusyjnej. 'Parchy'.
>
> Pan Witold Gombrowicz, ktory tak
> autorytatywnie uprawomocnil to okreslenie,
> sam mial lojalnosci dosc podzielone. Z jednej
> strony lubil grac role wynioslego polskiego
> szlachcica, brzydzacego sie zydostwem i
> pospolitoscia, do czego mial go jakoby
> uprawniac rodowod ze strony ojca.
> Rownolegle jednak bardzo sie staral by
Candide musze przyznac, ze nie ma lepszego
oreza dla kazdego rasisty, jak wlasnie zacytowane
przez Ciebie slowa Witolda Gombrowicza.
Sa one o wiele bardziej przemawiajace do
wyobrazni czytelnika, nawet od najbardziej
wyszukanych slow, na ktore mozna sie natknac
u takich autorow jak Reymont, czy Dmowski.
Slow zacytowanych przez Ciebie nie znalem,
podobnie zreszta, jak nie znam tworczosci ich
autora, bowiem jedyna bodajze ksiazka Gombrowicza,
ktora przeczytalem do konca, byla "Ferdydyrke",
moja lektura obowiazkowa w 4-tej klasie liceeum
(12-tej). Owszem zakupilem na fali wznowien, konca
lat 80-tych znaczaca liczbe pozycji autorstwa Gombrowicza,
lecz po przeczytaniu paru stron zawsze odkladalem
je na pólke, bo to co one zawieraly bylo mi takie obce
z ducha, ze nigdy nie potrafilem sie zdobyc na dokonczenie.
Niemniej teraz, kiedy przytoczyles slowa Gombrowicza,
wskazujace na to, ze ow mieszaniec przezywal
straszliwe chwile w swojej mlodosci -- swoista traume,
jego obcosc wydaje sie, jak najbardziej zrozumiala.
Moglbym jeszcze napisac cos wiecej w swoim
komentarzu.
Odkladam to na inna okazje, zas
milczenie, ktore spowilo cytate przez
Ciebie przytoczona jest wielce wymowne.
--
//
O<<<<M I E C Z>>>>>>>>>>>>
\\
T.N.Roman
mailto:polr...@ix.netcom.com
http://www.netcom.com/~polradko/
Brings back bad memories, Panie Mieczu? :-))
"Miecz - S3awomir" wrote:
>
> Candide musze przyznac, ze nie ma lepszego
> oreza dla kazdego rasisty, jak wlasnie zacytowane
> przez Ciebie slowa Witolda Gombrowicza.
> Sa one o wiele bardziej przemawiajace do
> wyobrazni czytelnika, nawet od najbardziej
> wyszukanych slow, na ktore mozna sie natknac
> u takich autorow jak Reymont, czy Dmowski.
> Slow zacytowanych przez Ciebie nie znalem,
> podobnie zreszta, jak nie znam tworczosci ich
> autora, bowiem jedyna bodajze ksiazka Gombrowicza,
> ktora przeczytalem do konca, byla "Ferdydyrke",
> moja lektura obowiazkowa w 4-tej klasie liceeum
> (12-tej). Owszem zakupilem na fali wznowien, konca
> lat 80-tych znaczaca liczbe pozycji autorstwa Gombrowicza,
> lecz po przeczytaniu paru stron zawsze odkladalem
> je na pólke, bo to co one zawieraly bylo mi takie obce
> z ducha, ze nigdy nie potrafilem sie zdobyc na dokonczenie.
> Niemniej teraz, kiedy przytoczyles slowa Gombrowicza,
> wskazujace na to, ze ow mieszaniec przezywal
> straszliwe chwile w swojej mlodosci -- swoista traume,
> jego obcosc wydaje sie, jak najbardziej zrozumiala.
Tak, to krotkie opowiadanie dostarcza
lepszego wgladu w psychike mlodego
Gombrowicza niz tomy opracowan
krytycznych. Moze wlasnie dlatego zydkowie
(albo jak woli pan Witold - parchy) nie lubia
cytowac tego utworku kiedy pisza o niecheci
Gombrowicza do afirmowania swojej
polskosci. Mozna w nim bowiem przeczytac
nie tylko o antynarodowej postawie autora (co
parchow bardzo cieszy) ale i o tej postawy
zrodlach (co ich cieszy duzo mniej).
> Moglbym jeszcze napisac cos wiecej w swoim
> komentarzu.
> Odkladam to na inna okazje, zas
> milczenie, ktore spowilo cytate przez
> Ciebie przytoczona jest wielce wymowne.
Jeszcze wymowniejszy jest fakt, iz jeden z
nordyckich parchow, natychmiast to milczenie
przerwal, kiedy nadarzyla sie okazja do
porzucenia tematu i przejscia na chamstewka
osobiste :-)
Zyda dosc latwo jest wyciagnac ze sztetla i
zatrudnic chocby na norweskim
uniwersytecie, ale sztetla z zyda usunac sie nie
da.
Istotnie,Panie Candide,
parchatosc jakkolwiek latwa do identyfikacji,
pozostaje jednak nieusuwalna,
niezaleznie od postepow inzynierii genetycznej
Uklony
AnDaL
Panu Popielowi (oraz innym uczestnikom s.c.p.) zycze nieustajacego powodzenia w
swietej sprawie Walki z Antypolonizmem. Jak wiadomo, Dobrze Okreslone Kola
rozpowszechniaja oszczercze klamstwa o istniejacym jakoby wsrod Polakow
"antysemityzmie". O tym ze w/w oszczercze klamstwa sa calkowicie bezpodstawne
swiadczy najlepiej dyskurs miedzy uzytkownikami pseudonimow "Candide" i "AnDal".
Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp "Candide" i
"AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym forum.
J.M.
Panie Jerzy, powyzszy dyskurs pp. Andala z Candide dotyczyl mnie
jako tego, ktory skomentowal wywody Pana Miecza nt. smutnego
losu "mieszanca" Gombrowicza slowami "Brings back bad memories,
Panie Mieczu?". Odzew obu panow swiadczy, ze czulego punktu
dotknalem. :-). A czy oni sa moi i Pana Popiela rodacy? -
Pan sie ich spyta.
A inzynieria genetyczna naprawde ciekawa jest, nawet jesli
tylko o teorie chodzi.
> Istotnie,Panie Candide,
> parchatosc jakkolwiek latwa do identyfikacji,
> pozostaje jednak nieusuwalna,
> niezaleznie od postepow inzynierii genetycznej
Zapomniales dodac . he..he..
W.
> Uklony
>
> AnDaL
(...)
>Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp
"Candide" i
>"AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym
forum.
Nie jestem. Zaskakujace?
Za to fascynuja mnie przyczyny Panskiej nadziei.
Grazyna
>In article <37d3c4e...@news.dlcwest.com>, ma...@here.please says...
>>
>>Istotnie,Panie Candide,
>>parchatosc jakkolwiek latwa do identyfikacji,
>>pozostaje jednak nieusuwalna,
>>niezaleznie od postepow inzynierii genetycznej
>>
>... a zwlaszcza do pana Popiela, odbijam powyzszy cytat jak ping-pongowa
>pileczke. Za siatke z tym, na wasza strone.
Panie Jerzy,
w tej 'grze' jest tutaj dokladnie tyle "stron", ilu jest uczestnikow
soc.culture.polish i tylko niektorym wydaje sie, ze graja tylko dwie
druzyny.
Nie wiem, dlaczego stosuje sie Pan do regul wprowadzajacych ten
uproszczony, nienaturalny, wrecz bzdurny podzial. Zdawalo mi sie, ze
one Panu nie odpowiadaja...
Owszem, sa tu 'zawodnicy', z wlasnej woli odziani w koszulki, ktorych
obskurny, brudny kolor rzuca sie w oczy. Do nich - i tylko do nich -
powinien Pan 'odbic te pileczke'.
>
>Panu Popielowi (oraz innym uczestnikom s.c.p.) zycze nieustajacego powodzenia w
>swietej sprawie Walki z Antypolonizmem. Jak wiadomo, Dobrze Okreslone Kola
>rozpowszechniaja oszczercze klamstwa o istniejacym jakoby wsrod Polakow
>"antysemityzmie". O tym ze w/w oszczercze klamstwa sa calkowicie bezpodstawne
>swiadczy najlepiej dyskurs miedzy uzytkownikami pseudonimow "Candide" i "AnDal".
>Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp "Candide" i
=======================================================
>"AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym forum.
==========================================================
Na tym forum jest Pan dosc dlugo i dawno powinno dotrzec do Panskiej
swiadomosci, ze to plonna "nadzieja".
Pozdrawiam
Anna
ann...@torun.pdi.net
>In article <37d3c4e...@news.dlcwest.com>, ma...@here.please says...
>>
>>Istotnie,Panie Candide,
>>parchatosc jakkolwiek latwa do identyfikacji,
>>pozostaje jednak nieusuwalna,
>>niezaleznie od postepow inzynierii genetycznej
>>
>... a zwlaszcza do pana Popiela, odbijam powyzszy cytat jak ping-pongowa
>pileczke. Za siatke z tym, na wasza strone.
>
>Panu Popielowi (oraz innym uczestnikom s.c.p.) zycze nieustajacego powodzenia w
>swietej sprawie Walki z Antypolonizmem. Jak wiadomo, Dobrze Okreslone Kola
>rozpowszechniaja oszczercze klamstwa o istniejacym jakoby wsrod Polakow
>"antysemityzmie". O tym ze w/w oszczercze klamstwa sa calkowicie bezpodstawne
>swiadczy najlepiej dyskurs miedzy uzytkownikami pseudonimow "Candide" i "AnDal".
>Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp "Candide" i
>"AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym forum.
>
>J.M.
Nie za bardzo rozumiem co p. Popiel ma wspolnego z p. Candide.
Przeciez genetycznie moze sie okazac ze p. Candide jest bardziej
zydowski niz Pan lub ja (napisalem juz jak rozczarowal sie pogromca
Zydow, Wojciech Wasiutynski, gdy zbadal swoj rodowod) - a wiec byc
moze ze wlasnie p. Candide jest "nasz" a nie "ich" (tzn rodakow p.
Papiela). Zreszta jego ataki na wszystko co zydowskie moze miec latwe
wytlumaczenie psychologiczne - watpliwosci w swoja "czystosc rasowa".
Mnie osobiscie bardzo cieszy ze nawet Gombrowicza usuneli z
"Prawdziwych Polakow" i "nam" oddali.
Proponuje zrobic sajt w ktorym znajda sie dowody "Prawdziwych Polakow"
na niepolskosc znanych polskich artystow.
O ile pamietam p. Odrzanski udowodnil ze Zydami sa Mickiewicz, Chopen
i Slowacki. P. Candide ma dowod na zydowskosc Gombrowicza. Pan Miecz
stwierdzil ze Zbigniew Brzezinski jest "nasz". Panietam ze zaliczano
do "naszych" rowniez Walese. No. zrobi Pan taki sajt? Nawet p. Kaluze
bedzie Pan mogl wlozyc do tego sajtu (dzieki uprzejmosci p. Candide).
Zalek
:>Panu Popielowi (oraz innym uczestnikom s.c.p.) zycze nieustajacego powodzenia w
:>swietej sprawie Walki z Antypolonizmem.
:>J.M.
:>
Poparzony znowu wrocil i pojekuje jak dawniej ze go glowa strasznie
boli.
Janusz R.
Smutne. A zdrugiej strony,tym typom bardzo zalezy, aby swoje anysemickie
wyskoki rozpowszechniac po calym swiecie i przy tym obnosic sie ze swoja
polskoscia. Ciekawe dlaczego? I za ile?
>AnDaL wrote:
>>
>
>> Istotnie,Panie Candide,
>> parchatosc jakkolwiek latwa do identyfikacji,
>> pozostaje jednak nieusuwalna,
>> niezaleznie od postepow inzynierii genetycznej
>
>Zapomniales dodac . he..he..
>
he..he izynierze
>W.
>> Uklony
>>
>> AnDaL
>
>jerz...@yahoo.com
>
>(...)
>>Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp
>"Candide" i
>>"AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym
>forum.
>
>
>Nie jestem. Zaskakujace?
>Za to fascynuja mnie przyczyny Panskiej nadziei.
>
>Grazyna
>
wspaniale, dowcipne... w poprzek
Salcie moja rodaczka sie mieni ......
ha ha ha
Tyle samo co ja z Panem - obaj legitymuja sie tym samym "pochodzeniem" i ta sama
"narodowoscia". A poza tym - obaj bohatersko walcza z antypolonizmem, kazdy na
swoj sposob.
>Przeciez genetycznie moze sie okazac ze p. Candide jest bardziej
>zydowski niz Pan lub ja (napisalem juz jak rozczarowal sie pogromca
>Zydow, Wojciech Wasiutynski, gdy zbadal swoj rodowod)
Genetycznie to i tak wszyscy pochodzimy od Adama i Ewy badz tez od malpy
krotkonosej - w zaleznosci od pogladow.
>- a wiec byc
>moze ze wlasnie p. Candide jest "nasz" a nie "ich" (tzn rodakow p.
>Papiela).
Everything is possible.
J.M.
jerz...@yahoo.com wrote:
>
> Panu Popielowi (oraz innym uczestnikom s.c.p.) zycze nieustajacego powodzenia w
> swietej sprawie Walki z Antypolonizmem. Jak wiadomo, Dobrze Okreslone Kola
> rozpowszechniaja oszczercze klamstwa o istniejacym jakoby wsrod Polakow
> "antysemityzmie". O tym ze w/w oszczercze klamstwa sa calkowicie bezpodstawne
> swiadczy najlepiej dyskurs miedzy uzytkownikami pseudonimow "Candide" i "AnDal".
> Mam nadzieje ze obecni na s.c.p. rodacy obu panow (tj rodacy pp "Candide" i
> "AnDala") sa dumni z zachowania i wypowiedzi tych panow na publicznym forum.
then some G.. wrote:
>
and Anna Isbrandt wrote:
>
Zalek Bloom wrote:
>
Jozef Figa wrote:
>
Leszek Andrzej Kleczkowski wrote:
>
even Wieslaw 'Stefek K.' Kochanski wrote:
>
Ha. Wszystko wskazuje na to, ze wy jestecie
bardziej chora rasa niz sie przypuszcza.
Najpierw Hesiek Grynberg przepisuje
obszerny ustep z Gombrowicza, w ktorym
autor wychwala zydostwo oraz uprzejmie acz
autorytatywnie przypomina, iz wlasciwym
przezwiskiem zyda jest 'parch'.
Nastepnie pan AnDaL czyni drobna uwage o
usuwalnosci parchow w kontekscie inzynierii
genetycznej.
To wystarcza, by siedmioro gudlajow
odebralo to jako obelge i dowod na
antysemityzm Polakow. Czy wam to
kaleczenie penisow w niemowlectwie nie
rzuca sie przypadkiem na mozg? A jesli tak, to
co rzuca sie na mozg zydowkom?
Panie Jerzy.. na powaznie i zaclym szacunkiem.
Nie bardzo rozumiem polaczenia Pana Popiela, z przedstawicielami
grupy zaawansowanego kretynizmu jak Candide i AnDahl.
Candide ma jako partnera do konwersacji Miecza. AnDahl, jak podworkowy
burek na krotkim lancuhcu szczeka dla samego szczekania. Wszyscy obchodza
go na bezpieczna odleglosc - moze wsciekly.
Rozumiem ze Pana (byc moze) szlag trafia czytajac ich brednie.
Mnie nie. Jest Pan wlasciwie jedynym ktory podejmuje z nimi
polemike - pytanie po co ? i o czym ?
Sciepa to "dreptak".
Nikt nikogo nie zmusza zatrzymywac sie i rozmawiac z kazdym
spacerujacym. (na pewno nie z ich pieskami - ratlerek -AnDahl)
Ponosi Pana dosc czesto i sam Pan wlazi w niemozliwe sytuacje
stawiajace Pana w konflikcie z reszta rozsadnych ludzi na scp.
Dostarcza wiec Pan sam powodow do szczekania dla AnDahl.
Nawet jezeli jest Pan zdecydowany - kto antysemita, a kto nie,
to nie nalezy rozmawiac z AnDahl czy Candide czy Mieczem.
Dla tej grupy najwiekszymi i jedynymi antysemitami sa sami Zydzi.
Nalezy im przytaknac.. i wzruszyc ramionami. Jest to dokladnie
to samo gdy piszaze : - Kuron jest najwiekszym antypolakiem ..
duza czesc polskich wyborcow to antypolacy .. wybrali Kwasniewskiego.
Zwykle zastanowienie sie pomoze Panu w rozwiazaniu wielu zagadek.
Wiekszosc idiotycznych listow na scp, pochodzi z tej samej klawiatury.
Nawet osoba Candide nie przyspozy Panu klopotu jezeli cofnie sie Pan
wstecz i poczyta sciepowe listy.
Radze sie rozprezyc, i rozmawiac tylko z tymi z ktorzy zasluguja na
rozmowe. ( ratlerkom nalezy rzucic od czasu do czasu jakis patyk)
Wieslaw
>... a zwlaszcza do pana Popiela, odbijam powyzszy cytat jak ping-pongowa
>pileczke. Za siatke z tym, na wasza strone.
__ __
/ \/ \
| Wiesio |
| kocha |
| sciepe |
\ /
\__/
wypowiedz waszego znamienitego rodaka, podpisujacego sie pseudonimem
"Candide", odbijam do was jak pilke podczas gry w siatkowke. Z waszej strony
przylecialo, wiec za siatke z tym! Z waszej strony przylecialo, wiec wy
badzcie dumni z wypowiedi swego znamienitego rodaka.
No i zycze Sz Panom wielu dalszych sukcesow na niwie walki z antypolonizmem.
J.M.
w moim wieku jest naprawde trudno przestawic sie i nauczyc sie udawac ze
deszcz pana kiedy w twarz pluja. Czy to na jakies specjalne kursy trzeba
uczeszczac zeby sie tej sztuki nauczyc?
>Szanowni Panowie,
>
>wypowiedz waszego znamienitego rodaka,
Wedle zydowskiego prawa dziecko matki Zydowki jest Zydem,
a do takich Gombrowicz wlasnie sie zaliczal. Wroc sobie
klapoluchu do poczatku tego watku i poczytaj co twoj narzeczony
RU8xx wypocil z dzienniczka Zyda Gombrowicza o parchach.
Subject: Z "Dziennikow" Witolda Gombrowicza...
From: ru...@aol.com (RU8xx)
Newsgroups: soc.culture.polish
Date: 02 Sep 1999 15:53:11 GMT
Message-ID: <19990902115311...@ng-fs1.aol.com>
Piatek
List od nie znanego mi p. H. z Londynu.
Zapytuje: czy zdaniem moim, nie jest antysemita godnym napietnowania pewien
dyplomata polski, ktory w swoim dzienniku wyrazil sie o pewnym Zydzie
"parszywiec".
Zaluje, ze nie zachowalem kopii mojej odpowiedzi, ktora byla mniej wiecej taka:
"Myli sie Pan najzupelniej. Wyzwiskiem, ktore okresla Zyda jest 'parch'.
Slowo 'parszywiec' uzywane jest w jezyku potocznym rownie czesto w stosunku do
Aryjczykow wiec, choc oba te wyrazy maja wspolny zrodloslow, nic nie upowaznia
do przypuszczenia ze zostalo ono uzyte ze wzgledu na zydowskie pochodzenie
danej osoby. Czytalem tekst, o ktory Panu chodzi, kilka dni temu i do glowy mi
nie przyszlo podejrzenie o antysemityzm pod adresem autora. Zreszta musze sie
Panu przyznac, ze i mnie - choc latwo wywnioskowac z mojej literatury, ze
niewiele mam wspolnego z antysemityzmem - czasem wymknie sie slowko 'parch' gdy
jakis poszczegolny Semita da mi sie we znaki.
> (napisalem juz jak rozczarowal sie pogromca
>Zydow, Wojciech Wasiutynski, gdy zbadal swoj rodowod)
No i tylko pomyslec jak bardzo rozczarowalby sie Zalek Bloom
pogromca wlasnego czlonka, kiedy badajac swoj rodowod
dowiedzialby sie ze pradziadek Bloom bardzo lubil po drzewach
skakac.
>Panie Jerzy.. na powaznie i zaclym szacunkiem.
Obsikanski Kochanski znowu wzial sie i machnal referat z cyklu
Mowa Trawa. To co Kalle-ko vel Stefek K. vel Kasownik, przestales
juz chodzic po scp kanalami ? Moze bys tak podraznil jakiegos
hacera zeby znowu ci kwarantanne zrobil.
.
>Rozumiem ze Pana (byc moze) szlag trafia czytajac ich brednie.
Uwazaj Obsikanski bo Joshe Shmalec moze nie zrozumiec
co to takiego te brednie i jak sie cos takiego pisze.
>Mnie nie. Jest Pan wlasciwie jedynym ktory podejmuje z nimi
>polemike - pytanie po co ? i o czym ?
Glupi zyd, to cos, co zawsze mozna w tej grupie niestety
spotkac. No i o czym bys ty Obsikanski razem ze Shmalcem
od tylu lat pisal ? Widzial was kto w jakims innym temacie ?
Na razie, wszystko wskazuje na przedbiegi do kolejnej tury
zydowskich rozmow o dupie Maryny, czyli Czego Zydom w zyciu
brakuje do szczescia.
>Nawet jezeli jest Pan zdecydowany - kto antysemita, a kto nie,
>to nie nalezy rozmawiac z AnDahl czy Candide czy Mieczem.
Uczyl Marcin Marcina a sam glupi jak swinia. Zobaczymy jak
to wam beda szly te rozmowy miedzy soba. Zapowiada sie
dosyc burzliwa i interesujaca rozmowa o zyciu seksualnym
koszernych krolikow w Szwecji. Shmalec juz listy rozsyla
do wszystkich potencjalnych dyskutantow, tylko czekac az
sie w goracej wodzie wykapie i wrocimy do punktu wyjscia
zydowskiej teorii rozmnazania w goracej wodzie.
>
>Wieslaw
Dedykuje Panu garsc dowcipow ktora znalazlem pod adresem
http://free.polbox.pl/p/pekalski/KAWALY.html
Jak widac dowcipy takie przeszkadzaja polskim prowajderom rownie malo jak Panu
zasada "numerus clausus" (no chyba zeby ktos mial jej uzyc w stosunku do Pana).
Milej lektury zycze, no i wielu sukcesow na niwie walki z antypolonizmem.
J.M.
P.S. Opublikowane przez panskiego rodaka dowcipy podaje ponizej.
______________________________________________________________________
Oto czesc kawalów z mojej kolekcji
1. Czym sië rouni maîy uyd o duuego.
- Wartoôciâ opaîowâ.
- Duuemu wystajâ nogi z pieca.
- Duuy dîuuej sië pali.
2. Najlepszy samochód dla uyda
- Gazik.
3. Czym sie róuni uyd od piasku?
- Piasku widîami nie mouna przerzucae.
4. Co to jest? 50 uydów zakopanych po pas w ziemi?
- Uydopîot.
5. A jeden zakopany w ziemi?
- Uydkiewka.
6. Gryps na kominie w oôwiëcimiu?
- Uydzi górâ.
7. Ile uydów mieôci sië w butelce?
- Full.
8. Czym sië róuni uyd od chleba?
- Chleb w piecu nie piszczy.
9. Ulubiona kapela uydowska?
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (uydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.
10. Najszybszy ôrodek transportu uydów?
- Gazociâg.
11. Co robiâ dwaj uydzi w piecu?
- Grajâ w dwa ognie.
12. Ulubiona gazeta uydów?
- Uydzie Warszawy.
13. Narodowy bohater Uydów?
- Rabin Hood.
- Uydhelm Tell.
14. Jak sië nazywa bagau uyda?
- Majdanek
15. Jak sië nazywa uyd z kosmosu?
- Ufo Judek
16. Dlaczego uyd pisze sië przez "u" z kropkâ?
- Bo sië wymienia na gaz.
17. Uyd do drugiego w Oôwiëcimiu:
- Co twoja babcia robi na drutach?
18. Uyd w starouytnym Rzymie?
- Uydwan
19. Co robi maîy uydek na kominie?
- Czeka na mamusië.
20. Dîugie, srebrzyste i lata miëdzy dziurami...
- Uydeîko
21. Ulubiony rajd uydów?
- Rajd Paryu-Dachau.
22. Uyd w drzwiach?
- Judasz.
23. Uyd do góry nogami na suficie?
- Uydrandol.
24. Ulubiona piosenka uydowska?
- Spalam sië.
25. Ulubione ksiâuki uydowskie?
- Popioîy.
- Popióî i Diament.
- Przeminëîo z wiatrem.
26. Ilu uydów mieôci sië w maluchu?
- 104. 4 siedzi a 100 w popielniczce.
27. Pies straunik uydów?
- Gazor.
28. Ulubione piwo uydów?
- Beerkenau.
29. Co robi naga Uydówka w piecu?
- Podnieca pîomied.
30. Czym sië róuni uyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze sië w glanach.
31. Jak sië nazywa uyd w lesie?
- Judeîka.
32. Ulubiony sport uydów?
- Judo.
- Uyd oszczepem.
- Szalom gigant.
33. Co mówi uyd gdy wsiada do taksówki?
- Panie szofer, gazu.
34. Ulubiony uydowski program telewizyjny?
- Ukryta komora.
- Sto strzaîów do...
35. Jak sië nazywa bardzo duuy uyd?
- Wielkojud.
36. Dlaczego Hitler sië zastrzeliî?
- Bo mu przysîali rachunek za gaz.
37. Jak najlepiej wytrue uydów?
- Miliard w ôrodë, miliard w sobotë.
38. A ilu przeuywa?
- 6 z 49.
39. Co stanie sië po zderzeniu wagonu uydów z wagonem jabîek?
- Mydîo zielone jabîuszko.
40. Czym sië róuni uyd od ciâgîej linii?
- Ciâgîej linii nie wolno przejeuduae.
41. Gdzie jest najwiëcej uydów?
- W atmosferze.
42. Co najczëôciej krzyczy sëdzia na meczu w Oôwiëcimiu?
- Spalony.
43. Czym sië róuni uyd od zapiekanki?
- Zapiekanka nie puka w szybkë.
44. Czym sië róuni przejechany uyd od przejechanego psa?
- Ôladami hamowania przed psem.
45. Czym sië goli uyd?
- Buydwâ i uydletkâ.
46. Ulubione ôwiëto uydowskie.
- Popielec.
47. Co robi uydówka na kominie?
- Puszcza sië z dymem.
48. Wzór na ucieczkë uyda?
- Dîugoôe komina razy prëdkoôe wiatru przez obwód w pasie.
49. Ulubiona gra uydów?
- W koôci.
50. Najlepsza linka dla uyda?
- Treblinka.
51. Ile wedîug Hansa wauy uydowskie dziecko?
- Dwa kilo bez koôci.
52. Czemu wampiry lubiâ krew uydów?
- Bo gazowana.
53. Co mówi rabin na kazaniu?
- Powiadam wam, uydzi powrócâ... Z pierwszym deszczem.
54. Sponsor uydów?
- Elgaz.
55. Co ôpiewa uyd w komorze gazowej?
- Nie domykajcie drzwi...
56. Ulubiony napój uyda?
- Uydnia 40%.
57. Co to jest Judojad?
- Rekin gustujâcy w uydach.
58. Dlaczego uyd opuôciî Oôwiëcim?
- Stwierdziî ue pierdoli takie wakacje.
59. Ulubiony zawód uyda?
- Komornik.
60. Ilu uydów mieôci sië w spray'u?
- 8x4.
61. Dlaczego Mojuesz przeprowadiî uydów przez morze?
- Bo wstydziî sië przez miasto.
62. Dlaczego mydeîko nazywa sië "FA"?
- "From Auschwitz".
63. Dlaczego Niemcy zakopujâ uydów gîowâ w dól do pasa?
- Ueby mieli gdzie parkowae rowery.
64. Co robia uydzi w obozie?
- Koncentrujâ sië.
65. Co robi uydówka w piecu?
- Kremuje sië.
- Sîucha Uara.
co robi zespul zydowski w piecu
graja na kosciach.
66. Hans na porannym apelu zbiera wszystkich Zydow zawiazuje sobie oczy i
strzela.
Zsciaga opaske podchodzi do padlych cos tam sprawdza i zapisuje.
Idzie po chwili do radiowezla podlancza mikrofon i mowi:
- Dzisiaj padly nastepujace numery...
67. Dlaczego Zydzi z oswiecimiu nie maja zebow?
- Hans pokazal im przezrocza z chlebem na scianie.
68. Co zucic Zydowi jak widac ze sie topi?
- Zucic mu kotwice.
69. Cyklon nie byl Be
- Cyklon byl cacy Zydzi byli be.
70. Siedzi Zyd na kominie is sie opala. Hans idzie i pyta sie go co on robi?
Na to Zyd ze lapie troche slonecznych promieni. Na to Hans wyciagnal
slpuwe i go machnal. Po chwili dodal. to teraz polap troche olowiu.
_____________________________________________________________________________
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Polscy chlopi na polach witali pociag (z Zydami wiezionymi do
Auschwitz - przyp. moj) radosnymi usmiechami. (...) Niektorzy z nich
wykonywali pod naszym adresem wrogie, agresywne gesty. Dzieci skakaly
i klaskaly w rece z radosci. (...) Wiedzialy, kim jestesmy i dokad
Niemcy nas wioza (s. 192).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* (...) wiekszosc Polakow byla zadowolona widzac zaglade Zydow. Wielu
z nich pomagalo Niemcom identyfikowac Zydow ukrywajacych sie poza
gettami. (...) Postepowanie polskich mas ulatwialo holocaust (s. 343).
* (...) zydowscy partyzanci byli bezlitosnie atakowani przez polska
armie podziemna uwazajaca, ze prawdziwa wojna toczy sie przeciw Zydom
(s. 344).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Polacy usiluja dzisiaj stworzyc mit o ich humanizmie, z jakim jako
narod ratowali Zydow, ale - zaluje - to nie jest prawda. (...) Z
narodu liczacego dobrze ponad trzydziesci milionow ludzi tylko cztery
tysiace Polakow uczestniczylo w ratowaniu zydowskiego zycia. Kazdemu
z nich uznanie wyrazil jerozolimski Yad Vashem i kazdy zostal
odznaczony Jako bohater (s. 344).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* (Po wojnie - przyp. moj) Zydzi byli codziennie mordowani przez
Polakow w miastach i wioskach calego kraju. Autobusy i pociagi
zatrzymywano w srodku ich podrozy i wszyscy Zydzi byli z nich
wyciagani, a nastepnie rozstrzeliwani. Nieliczni ocaleni, ktorzy
wyszli ledwie zywi z niemieckich obozow koncentracyjnych, podobnie
jak zalosne resztki zydowskich partyzantow, ktorzy wyszli z lasow,
wszyscy oni, kiedy powrocili do swoich miast i wiosek w nadzie
odnalezienia zywych czlonkow rodzin, zastali swoje domy zawlaszczone
przez Polakow. Powitano ich z wrogoscia, a ci, ktorzy nie zdolali > >
wystarczajaco szybko uciec,zostali wymordowani (s. 342).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* W 1945 roku kominy krematoriow przestaly dymic i w calej Europie
ustal holocaust. Jedynie w Polsce trwalo mordowanie Zydow, szalejace
przez ponad dwa lata (s. 342).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* (...) obawiam sie, ze jezeli Kosciol nie usunie antysemityzmu ze
swoich nauk, swiat bedzie swiadkiem dalszego rozlewu zydowskiej krwi
(s. XII).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Chrzescijanski motloch byl nieustannie karmiony trujaca nienawiscia
do wszystkiego, co zydowskie (s.3).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Mordowanie Zydow i palenie synagog bylo stara chrzescijanska
tradycja (s. 346).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Pamietam dokladnie chrzescijanskie swieta i niedziele po mszach.
Zydzi musieli zachowywac wowczas wszelkie srodki ostroznosci, aby
nie natknac sie na wiernych opuszczajacych koscioly, poniewaz kazania
religijne byly zawsze przeplatane podzeganiem do gwaltow przeciwko
Zydom. Antysemicka zlosc i wrogosc osiagala punkt zapalny szczegolnie
w okresie wielkanocnym. Zydzi znikali wowczas z ulic, zamykajac w
panice drzwi i okna. Ktokolwiek nie zniknal na czas, byl atakowany przez
wiernych.Nie oszczedzano zydowskich dzieci; mlodsze czy starsze - byly
bite.Dzganie nozami stanowilo codziennosc. Do dzis nie moge pozbyc sie
widoku zakrwawionych twarzy moich zydowskich sasiadow uciekajacych w
panice ulicami, sciganych i bitych przez rozwscieczonych Polakow.
Ksieza katoliccy prowadzili w tym czasie spokojnie i uroczyscie
procesje,jakby nie dzialo sie nic zlego (s. 95).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Zycie Zydow (w Lodzi - przyp. moj) nie bylo spokojne, szczegolnie po
roku 1933, kiedy Hitler objal wladze. Fala wrogiego i gwaltownego
antysemityzmu rozlala sie po polskich miastach i miasteczkach, a
pogromy staly sie codziennoscia. Codziennoscia bylo tez chodzenie po
szkle z okien wybitych w dzielnicach zydowskich (s. 94).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* (...) antysemicki terror rosl z dnia na dzien. Nazistowskie
przesladowania w Niemczech stanowily zachete dla antysemickich
sentymentow w Polsce, zachecaly Polakow do okrutniejszych gwaltow i
wiekszej liczby pogromow, ktore wybuchaly w calym kraju. Polscy
faszysci wyszli na ulice ubrani w identyczne stroje jak nazisci,
lacznie ze swastyka. Ci chuligani w brunatnych koszulach wloczyli sie
nie budzac zainteresowania policji, a wlasciwie nawet zachecani przez
nia do dzialan, poniewaz nigdy nie bylo jej, gdy atakowali zydowskie
dzielnice. W naszym sasiedztwie, przy ul. Zawiszy Czarnego 18,
znajdowala sie jedna z kwater nazistowskich. Powiewala przed nia
zawsze nazistowska flaga (s.94-95).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Jako polscy Zydzi bylismy skazani z jednej strony na zdrade Polakow,
z drugiej zas na konfrontacje z najpotezniejsza machina wojskowa
tamtych czasow (s. 91).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Polacy ze swoim szostym zmyslem w rozpoznawaniu Zydow, niezaleznie
od tego jak ci wygladali, nie wahaliby sie wydac nas Niemcom (s. 91).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Niemcy nie byli zbyt sprawni w rozpoznawaniu Zydow, dopoki nie
zobaczyli brody czy pejsow, ale Polacy mieli jakis szosty zmysl.
Potrafili rozpoznac Zyda nawet wowczas, gdy mial blekitne oczy i blond
wlosy. - Panie - wolali wtedy do Niemcow - Zyd!, Zyd! (s. 11).
* Polacy przygladali sie z przyjemnoscia tej okrutnej zabawie
(znecania sie Niemcow nad Zydami - przyp. moj) nie rozumiejac, albo
moze nie dbajac o to, ze byla ona pogrzebem ich wlasnej niepodleglosci
i wolnosci (s.11).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Polacy pomagali Niemcom w oblawach na Zydow (s. 11).
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Sytuacja partyzantow zydowskich w polskich lasach byla tragiczna.
Musieli walczyc na dwoch frontach tej wojny: przeciwko Niemcom i
przeciwko antysemickiemu podziemiu polskiemu - Narodowym Silom
Zbrojnym (NSZ) i Armii Krajowej (AK), ktore prowadzilo zdradziecka
wojne przeciwko zydowskim ziomkom, dopuszczajac sie owej zdrady, gdy
ci desperacko walczyli ze wspolnym wrogiem. Zydowscy partyzanci
ponosili wieksze straty z rak polskiego podziemia anizeli z
rak niemieckich (s. 112).
* Moglismy (Zydzi - przyp. moj) poradzic sobie z Niemcami, ale bylismy
bezsilni wobec polskich armii podziemnych. One znaly lasy tak dobrze
jak my i byly zdecydowane zabic kazdego w nich Zyda (s. 113).
* (...) on (Szmul Mordechaj Zygielbaum - przyp. moj) przedstawil
polskiej Radzie Narodowej na uchodzstwie szczegolowy raport i
zaapelowal do niej o zwrocenie uwagi swiata na tragedie polskich
Zydow. Jego apel zostal zignorowany (s. 114).
Zydowskie lajdackie klamstwa pod lupa:
Z ksiazki "The world of my past" 1996- autor - Abraham H. Biderman
urodzony i wychowany w Lodzi Zyd.
* Auschwitz jest oltarzem smierci w samym sercu chrzescijanstwa, jest
holdem i pomnikiem ku chwale dwoch tysiecy lat chrzescijanskiej
nietolerancji wobec Zydow (s. 5).
Z ksiazki Marka Verstandiga "I rest my case" (Zyda uratowanego
przez Polakow i powojennego oficera UB)
* Adieu Polska, adieu Niemcy - dwa kraje splamione krwia milionow
Zydow (s. 267).
>
> Dedykuje Panu garsc dowcipow ktora znalazlem pod adresem
>
> http://free.polbox.pl/p/pekalski/KAWALY.html
>
> Jak widac dowcipy takie przeszkadzaja polskim prowajderom rownie malo jak
Panu
> zasada "numerus clausus" (no chyba zeby ktos mial jej uzyc w stosunku do
Pana).
> Milej lektury zycze, no i wielu sukcesow na niwie walki z antypolonizmem.
>
> J.M.
>
> P.S. Opublikowane przez panskiego rodaka dowcipy podaje ponizej.
Kolejny raz z upodobaniem serwuje pan szanowny to g.... na s.c.p.
Mrowcza praca - zaiste.
Jednak problem jest inny zupelnie.
Znajomy hacker twierdzi,ze wypociny te umiescil na necie
wlasnie pan szanowny.
Ile w tym prawdy,to juz pan szanowny wie najlepiej.
Cos w tym jednak jest,bo jakie,jak nie swoje teksty, moze ktos
z upodobaniem,co kilka miesiecy, z duma zamieszczac na necie?
Swiadczy to stanowczo przykro o szanownym panu,udowadniajac,
ze cierpi pan na jakas dla mnie niezrozumiala chorobe psychiczna,
ktora (jestem tu laikiem) mozna okreslic jako:
-jestem krolikiem,jestem krolikiem,jestem krolikiem...
Wspolczujacy Wojciech K.
PS.Co by pan szanowny sie poczul dowartosciowany -
-wszystkiego najlepszego i PIF PAF!
Kto je umiescil "na necie", moglby Pan przypuszczalnie ustalic kontaktujac
sie z prowajderem. Nie sadze aby zechcial Pan to uczynic - wszak wszelkie
wysilki potrzebne sa dla dalszej bezpardonowej walki z antypolonizmem.
A ze w Polsce nadal jak widac klasyfikowanie Zydow pod wzgledem ich
"wartosci opalowej" oburzenia ani kotrowersji nie budzi - to ani Panu ani
innym Rycerzom Walki z Antypolonizmem rzecz jasna nie przeszkadza. Ani
wypowiedzi "AnDala" czy "Candide", ani ludobojcze dowcipy Panu nie
przeszkadzaja. Przeszkadza Panu wylacznie moja reakcja.
Proponuje uzupelnic wiedze w zakresie Zydowskich Zbrodni przeciwko Narodowi
Polskiemu, o ktorych tak wyczerpujaco pisze tygodnik "Nasza Polska", do
przeczytania pod adresem
http://www.medianet.com.pl/~naszapol/9929nowa.html
Zamieszczam probki:
______________________________________________________________________
"Andrzej Kiesz pochodzi z rodziny o bardzo patriotycznym rodowodzie.
Dostalem swiezo publikowane w tym roku wspomnienia jego ojca dr. Wadiusza
Kiesza Od Boremla do Chicago. Coz za kapitalny przyczynek do dziejow losow
polskich na Kresach na Wolyniu. Odkrylem tam tez sporo zapiskow z zakresu
tematyki stosunkow polsko-zydowskich na Kresach. Chocby bardzo typowa dla
atmosfery po 17 wrzesnia 1939 r. opowiesc, jak Zydzi z Boremla fetowali
wkraczajacych do miasta sowieckich najezdzcow na Polske. Wszystkich przebil
swym bezgranicznym entuzjazmem wysoki Zyd, dawniej arendarz, a pozniej
kamienicznik Lerner, o patriarchalnej posturze biblijnego Arona, starzec z
biala broda. Gdy maszerujacy sowiecki starszyna zawolal don: Ej starik,
skolbko tiebie liet? - Mnie czetyry dnia - brzmiala odpowiedz. - Kak tiebie
czetyry dnia? - zdziwil sie starszyzna. - No, ja radilsa takda, kakda k nam
pryszla Krasnaja Armia."
"Przy roznych okazjach prof. Pogonowski konsekwentnie demaskuje glowny cel
antypolskiej kampanii, rozpetanej przez czesc wplywowych Zydow -
doprowadzenie do takiego oszkalowania Polakow na arenie miedzynarodowej,
ktore wymusi na Polsce maksymalne wyplaty finansowe dla Zydow"
______________________________________________________________________
Milej lektury i laurow na niwie walki z antypolonizmem zyczy niezmiennie
J.M.
Jesli twierdzi Pan, ze w Szwecji panuje zasada na zatrudnianie
nie-Szweda, byleby byl lepszy od Szweda w tym co robi, to jest
Pan w bledzie. Tu trzeba byc duzo lepszym. Dyskryminacja...
A Szwedem, nie jestem, moze szwedzkim Polakiem?
: Dedykuje Panu garsc dowcipow ktora znalazlem pod adresem
: http://free.polbox.pl/p/pekalski/KAWALY.html
: Jak widac dowcipy takie przeszkadzaja polskim prowajderom rownie malo
: jak Panu zasada "numerus clausus" (no chyba zeby ktos mial jej uzyc w
: stosunku do Pana). Milej lektury zycze, no i wielu sukcesow na niwie
: walki z antypolonizmem.
Dzieki za adres. Ja Panu w rewanzu polecam przeczytanie dzisiejszych
dziennikow szwedzkich, gdzie na pierwszej stronie stoi wyznanie Bergmana
(tak, tego od filmow): "Kochalem Hitlera". Czy to nie w Sztokholmie
odbywa sie corocznie wielka parada neonazistow w Sztokholmie,
ze wszystkim utensyliami, golymi palami zamiast glow, swastykami i
brunatnymi koszulami. Co kraj to obyczaj.
Leszek
---
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie przerwy po periodzie
Zechce Pan link podac, bo jakos znalezc nie moge?
Panie Kochanski,
dowcipy rozwazajace roznice miedzy malym a duzym Zydem w kategoriach
"wartosci opalowej" znajdzie Pan na roznych polskich witrynach - tylko
dzisiaj zacytowalem przynajmniej ze trzy rozne.
Oczywiscie ze moze Pan uznac ze to wlasnie ja jestem "autorem" tych
wszystkich witryn i zapracowac w ten sposob na (chwilowe) poparcie ze strony
pana Krasuckiego. Panu zdaje sie tez usilowano zarzucac ze Pan sam sobie
wymalowal na drzwiach antysemickie hasla, prawda?
Czego Pan nie chce zrozumiec? Ano tego ze dla tych ludzi Pan rozni sie ode
mnie _wylacznie_ wartoscia opalowa.
I niczym, ale to zupelnie _niczym_ innym.
I nawet panskie karkolomne proby udawania ze deszcz pada kiedy w oczy pluja
tez tego faktu nie zmienia.
: Zechce Pan link podac, bo jakos znalezc nie moge?
Sluze uprzejmie: http://www.expressen.se/article.asp?id=22760
W dzisiejszym Expressen jest o tym cala pierwsza strona
plus pare stron w srodku.
Panie Krasucki, polecam Panu ciekawa witryne ktora znajdzie Pan pod adresem
http://www.geocities.com/CapitolHill/Senate/8844/ListaZydowPol.html
A oto probka:
___________________________________________________________________
Jednak Zydzi kontroluja 90% prasy a takze wydawnictwa, telewizję i radio i
urabiaja opinie wyborcow propagand’. Powoduja oni podwojnym standartem prawdy i
dezinformacja zamet w spoleczenstwie, demoralizacje, podwazaja katolicyzm, z
ktorego narod czerpie swoja sile, poprzez sprzeciwianie sie naukom Kosciola itd.
W Polsce, jak w USA, obowiazuje Political Correctness (poprawnosc polityczna).
"Gazeta Wyborcza" i "Nie" to gazety zydowskie. Zydostwo stworzylo panstwo w
panstwie.
Unia Wolnosci jest partia zydowska. Inne partie sa zinfiltratrowane przez
manipulatorow zydowskich.
2 tysiace agentow Mosadu spenetrowalo gospodarke i polityke.
Plany Zydow:
- wyniszczyc kraj finansowo;
- pozbawic 5 milionow pracownikow posad poprzez zrujnowanie zakladow pracy,
nawet tych które przetrwaly od 1918 roku;
- zrujnowac rolnictwo aby 3 miliony rolnikow emigrowalo "za chlebem";
- "oczyscic" kraj z inteligencji patriotycznej;
- wyludnic kraj innymi sposobami do liczby 15 milionow Polakow, ktorzy beda
sluzyc kolonizatorom zydowskim za wyrobnikow;
- zwiekszyc oplaty za uniwersyteckie studia i nauke w szkolach srednich, aby
Polacy mieli tylko podstawowe wyksztalcenie niezbedne do najemnej pracy w
resorcie uslug i pracy robotniczej wedlug schematu wypracowanego na
Palestynczykach.
________________________________________________________________
Milej lektury zyczy
J.M.
Znajomy hacker proszony jest o wyrazenie opinii, czy jestem tworca takze i tej
sympatycznej witryny:
http://student.man.radom.pl/scooter/Inne.htm
A oto probki poczucia humoru ktorym legitymuje sie panski rodak z Radomia:
______________________________________________________________________
3. Z ZYCIA ZYDOW
1. Wystapil Zyd z szeregu i cos mu do lba strzelilo.
2. Poszli Zydzi na lody. Jeden dostal kulke, drugi z automatu.
3. Zydzi prosili, aby Hans wybudowal im dom. Hans zrobil to, ale pod
jednym warunkiem: zastrzeli kazdego Zyda, ktorego zobaczy w oknie i
wybudowal im szklarnie.
4. Hans do Franka :
- Zimno tu, wrzuc jeszcze jednego Zyda do pieca!
5. Frank mowi do Zydow:
- Dzis jest dyskoteka.
- To fajnie. A kto bedzie gral?
- Hans na cekaemie.
6. Oto kartka z pamietnika Hansa:
"...Jest zima 1944r. Zydzi wesolo trzaskaja w kominku..."
7. Hans powiedzial, ze uwolni tego Zyda, ktory przeplynie basen z
kwasem solnym. Zydzi wskoczyli. Prawie wszyscy zgineli. Tylko
jednemu udalo sie przeplynac. Wyszedl na brzeg, a na to Hans:
- Falstart !
________________________________________________________________________
Konczac, mam nadzieje ze jest Pan dumny z literacko-humorystycznych osiagniec
swoich rodakow i ze ze zdwojona energia pospieszy Pan walczyc ze Zlowroga Hydra
Antypolonizmu. Jak bowiem wiadomo, rozpowszechiane sa Zydowskie Lajdackie
Klamstwa sugerujace iz wsrod Polakow zdarzaja sie wypadki tak zwanego
"antysemityzmu".
J.M.