A tutaj ciekawa charakterystyka panskiego uniwersytetu z ktorego migrowal pan do Kanady. Latwo tj bez rycia osiagalne na Internecie. Jak rozumiem, mial on opinie "czerwonego uniwersytetu" za okres panskiego tam pobytu. Li tylko z tej przyczyny moglby pan dostarczyc interesujacego swiadectwa stosunkow tam panujacych. Wszak nie wszyscy byli tam czerwoni, a czesc - wrecz odwrotnie:
Nawiązując do wcześniej przywołanej wypowiedzi rektora Tadeusza
Wierzbickiego „o podwójnej misji” Uniwersytetu Szczecińskiego
przed 1989 rokiem, zachęcam czytelników artykułu do zapoznania się
z obszerną wypowiedzią wybitnego socjologa, jednego z fi larów intelektualnych
Uniwersytetu Szczecińskiego, profesora Ludwika Janiszewskiego
(1927–1998), który w 1997 roku w rozmowie z Teresą Rzepą mówił mię-
dzy innymi o aktywności politycznej części środowiska naukowego Szczecina
z połowy lat 80.:
Według mnie, tutaj, na prowincji, do głosów wśród członków PZPR
dochodziła ariergarda, która uważała, że jest awangardą. Nie mając
dorobku naukowego i większych szans na rozwój naukowy, formowali
oni wizję uniwersytetu, w którym władzę sprawują nie ludzie nauki,
lecz ludzie partii.
Cytowany socjolog dalej mówi jednak, że:
Wiele podmiotów biorących udział w tworzeniu Uniwersytetu
Szczecińskiego to ludzie wybitni, o wspaniałych osiągnięciach
naukowych. Oni mieli inną wizję tej uczelni od wspomnianych
aparatczyków, przedstawicieli nauk społecznych, czyli tzw. frontu
ideologicznego.
I dalej o ludziach tego „frontu ideologicznego”:
w tym środowisku spotykałem ludzi wręcz w pełni przekonanych
o słuszności komunistycznej wizji kształcenia człowieka w US. Wśród
nich byli też tacy, którym tylko wydawało się, iż są przekonani,
21 D. Dąbrowska, Jubileusz prof. Tadeusza Wierzbickiego, „Kronika Szczecina” 2009,
s. 171–175.
34 Kazimierz Kozłowski
że ten cel uformowania na uniwersytecie kompetentnego komunisty
jest możliwy22.
Ludwik Janiszewski w udzielonym wywiadzie nie wymienia z nazwiska
Kazimierza Jaskota (ani innych osób, o których pisze), lecz mówi
o kręgu, z którym pierwszy rektor Uniwersytetu Szczecińskiego był zwią-
zany. Należy dodać, że Ludwik Janiszewski z Kazimierzem Jaskotem konstruktywnie
współpracował w okresie sprawowania przez niego funkcji
rektora. Godna uwagi jest sentencja Ludwika Janiszewskiego:
Szkoda, że nikt [do 1997 roku – przyp. K.K.] nie podjął pracy
badawczej, aby opisać i wyjaśnić, co zaszło i zachodzi w ludzkiej
świadomości wskutek zmian systemowych. To kapitalne zadanie
dla psychologów i socjologów, zbadanie tak skomplikowanego
i dramatycznego procesu.
Gdyby tego typu badania zostały przeprowadzone, mogłyby wyjaśnić
konstatacje Tadeusza Wierzbickiego o podwójnej opcji realizowanej lub
nie w pierwszym okresie funkcjonowania Uniwersytetu Szczecińskiego.