On Sunday, July 7, 2013 1:28:31 AM UTC-7, mkarwan wrote:
> Ciekawy dodatek do artyku�u "Czterdziesta rocznica - Marzec 1968 "
>
>
>
> Wlecze si� za Poloni� wszystkich kraj�w wywiadowczy i kontrwywiadowczy
>
> "Ogon" �ydowskich funkcjonariuszy UB, wywiadu, kontrwywiadu, wszystkich
>
> ogniw wojskowych, partyjnych i administracyjnych, z kt�rych wi�kszo��
>
> wybra�a wolno�� na zachodzie.
>
> Wszyscy potem w��czyli si� do akcji szkalowania Polak�w, polsko�ci, dmi�c ze
>
> szczeg�lnym wigorem w surmy antysemityzmu Polak�w.
>
> Przygn�biaj�cy jest w tej materii spacer Stanis�awa Wysokiego w przywo�anej
>
> ju� kilkakro� ksi��ce �ydzi w dziejach Polski, po tych �cie�kach w�adzy,
>
> kt�re by�y i pozostan� nieznane og�owi polskich "antysemit�w".
>
> Warto od�a�owa� troch� miejsca na obszerne fragmenty ksi��ki, odwo�uj�ce
>
> si� do tego w�tku:
>
>
>
> "W akcji szkalowania Polak�w wzi�li aktywny udzia� uciekinierzy z Polski,
>
> tacy zajadli syjoni�ci jak: M. Muszkat - by�y profesor prawa UW; I.
>
> Iserles - by�y s�dzia Sadu Najwy�szego PRL; Jozef Swiatlo (I.
>
> Fleischfarb) - by�y wicedyrektor Ministerstwa Bezpiecze�stwa Publicznego;
>
> W. Tykocinski (E. Tikhotyner) - by�y szef polskiej misji wojskowej w
>
> Berlinie Zachodnim; S. Bialer - by�y pracownik naukowy Instytutu
>
> Kszta�cenia Kadr Naukowych przy KC PZPR i PAN oraz lektor KC PZPR;
>
> Stanis�aw Wygodzki - pisarz; J. Muszkat - Jotem - dziennikarz; A.Donat -
>
> autor ksi��ki pt. Kr�lestwo ca�opalenia, wydanej w USA w roku 1964; 0.
>
> Pinkus - autor ksi��ki Dom popio��w wydanej w Izraelu w 1964 roku; J.
>
> Kosi�ski [Lewikopf - przyp. aut.] - autor ksi��ki Malowany ptak wydanej w
>
> USA w 1965 r. oraz J. Grynberg - by�y aktor Teatru �ydowskiego i autor
>
> ksi��ki pt. Wojna �ydowska wydanej w USA w 1968 roku ( ... )"
>
> D��enia �yd�w do obejmowania kluczowych stanowisk z cala jaskrawo�ci�
>
> uwidoczni�y si� w ogniwach Wojska i Bezpiecze�stwa.
>
> W samym tylko Wydziale O�wiatowym I Dywizji Ko�ciuszkowskiej latem i
>
> jesienia 1943 roku pracowa�o 21 oficer�w pochodzenia �ydowskiego. Byli to:
>
> A. Bromberg, J. Burgin, A. Ford, J. Gawronski, P. Hoffman, St. Kalinowski,
>
> A. Klos, W. Konopka, B. Marczewski, J. Putrament, L. Szenwald, M.
>
> Mietkowski, H. Minc, K. Naszkowski, St. Okecki, L. Pasternak, M. Wagrowski,
>
> E. Werfel, H. Wemer, R. Zambrowski i St. Zawadzki.
>
>
>
> Natomiast w aparacie o�wiatowym oddzia��w i samodzielnych pododdzia��w tej
>
> dywizji w tym samym czasie by�o zatrudnionych 60 pracownik�w pochodzenia
>
> �ydowskiego.
>
> Do nich m.in. nale�eli: L. Andrzejewski, S. Arkuszewski, N. Bajtner, F.
>
> Debski, J. Bengom, L. Bibrowska, Z. Bibrowski, K. Biernacki, J. Burgin, M.
>
> Czarnota, A. Fejgin, B. Gabara, J. Gorecki, M. Gruda, T. Gutt, P. Hoffman,
>
> M. Jekiel, J. Kole, J. Komar, J. Kowalski, A. Kostasznik, J.Krakowski, J.
>
> Kratko, W. Kuber, W. Ley, M. Ludwikowski, St. Lukasik, R. Mandel, W.Matwin,
>
> M. Mazur, M. Minor, Fr. Mroz, E. Ochab, Z. Okret, A. Paczkowski, H. Palka,
>
> R. Razinski, J. Perkowski, J. Prusak, St. Rozanski, M. Rybicki, J.
>
> Siedlecki, J. Sigalin, St. Sobczak, Wl.Stapor, A. Stock, W. Strasser,R.
>
> Stypula, A. Suchanek, L. Szybek, F.Swietlik, K. Swietlik, St. Wancerz, K.
>
> Witaszewski, M. Wodnar, E.Zadrzynski i J. Ziolkowski.
>
>
>
> Obiektem szczeg�lnego zainteresowania i du�ej infiltracji �yd�w sta�y si�
>
> organa kadrowe rozrastaj�cego si� Wojska Polskiego.
>
> I tak: w lipcu 1946 r. Szefem Departamentu Personalnego WP byďż˝ gen. bryg.
>
> Stanis�aw Zawadzki �ci�le powi�zany przez �on� z tym narodem.
>
> Zast�pcami Szefa Departamentu Personalnego byli: p�k Jakub Wachtel i p�k
>
> Stefan Kuhl. Szefem Wydzia�u I tego Departamentu zajmuj�cego si� oficerami
>
> piechoty, sztab�w i instytucji by� pp�k Julian Rotnicki; szefem Wydzia�u
>
> Awans�w i Odznacze� by� pp�k Adam Brandel; szefem Wydzia�u VII zajmuj�cego
>
> si� powo�ywaniem oficer�w do s�u�by wojskowej i zwolnie� z tej s�u�by,
>
> administracj� rezerw oficerskich, obsad� kadrow� WKR i sprawami zwi�zanymi z
>
> przyznawaniem emerytur - by� pp�k Edward Pfeffer; szefem Wydzia�u Oficer�w
>
> Kwatermistrzostwa by� pp�k Mieczyslaw Wodnar. Po sierpniowo-wrze�niowym
>
> plenum KC Partii 1948 r. do Departamentu Personalnego WP przybyli nowi
>
> oficerowie pochodzenia �ydowskiego, a tak�e nast�pi�y pewne zmiany na
>
> kluczowych stanowiskach w tej instytucji umacniaj�ce pozycje i wp�ywy
>
> oficer�w narodowo�ci �ydowskiej. Po przeprowadzeniu wiosna 1950 r.
>
> reorganizacji Departamentu Kadr pomimo -istniej�cego szefa tego Departamentu
>
> p�k. Turskiego i jego zast�pcy oficera radzieckiego p�k. Kozucha,
>
> wy�oniono 3-osobowa kierownicza ekip� �ydowskiego pochodzenia w osobach:
>
> p�k. Ziemiana, p�k. Mazura i p�k. Wojnara. T�, tr�jk� cechowa�a
>
> wynios�o��, arogancja, a nawet brutalno��, przypisywanie sobie monopolu na
>
> madro�� i nieomylno��. W wyniku polityki personalnej realizowanej przez
>
> oficer�w pochodzenia �ydowskiego zajmuj�cych kierownicze stanowiska w
>
> Departamencie Kadr i terenowych organach kadrowych, powa�na cze�� wa�nych
>
> stanowisk w dow�dztwach okr�g�w wojskowych i rodzaj�w Sil Zbrojnych,
>
> instytucjach centralnych MON, szefostwach rodzaju wojsk i s�u�b, by�a
>
> obsadzona przez oficer�w �ydowskiego pochodzenia, w stosunku do kt�rych nie
>
> by�y w zasadzie stosowane kryteria polityczno-moralne, ani wymogi
>
> kwalifikacyjne.
>
>
>
> Je�li chodzi o obsad� szef�w Wydzia��w Personalnych okr�g�w wojskowych, to
>
> przedstawia�a si�, ona we wspomnianym okresie nast�puj�co: szefem Wydzia�u
>
> Personalnego DOWI (Warszawa) by� pp�k Jan Wi�niewski, p�niejszy
>
> kontradmira�, a po nim pp�k Rosi�ski (Rosenberg); szefem Wydzia�u
>
> Personalnego DOW2 (Bydgoszcz) byl pp�k Adolf Kolb; szefem Wydzia�u
>
> Personalnego DOW4 (Wroc�aw) by� pp�k Marian Mazur, a po nim mjr. Roman
>
> Doma�ski (Rosenband); szefem Wydzia�u Personalnego DOW5 (Krak�w) by� kpt.
>
> Bronis�aw Lampel, a po rozformowaniu tego okr�gu obj�� on w maju 1952 r.
>
> takie samo stanowisko w DOW4. Szefem Wydzia�u Personalnego DOW6 (��d�) by�
>
> pp�k Henryk Ziemian (Zysman), a po rozwi�zaniu tego okr�gu obj�� takie samo
>
> stanowisko w DOW3 (Pozna�); szefem Wydzia�u Personalnego DOW7 (Lublin) by�
>
> pp�k Jan Dolanowski (Dollinger);szefem Wydzia�u Personalnego w Dow�dztwie
>
> Wojsk Lotniczych by� pp�k Leon Turski (Tannenbaum), a w Wojskach Ochrony
>
> Pogranicza - pp�k Michal Rudawski.
>
>
>
> W aparacie politycznym WP przez wiele lat kluczowe stanowiska s�u�bowe
>
> obsadzone by�y przez oficer�w �ydowskiego pochodzenia. I tak: kolejno
>
> zmieniaj�cymi si� szefami G��wnego Zarz�du Politycznego WP byli: gen.
>
> Wiktor Grosz (Izaak Medres), gen. Mieczystaw Wagrowski (Izaak Pustelman),
>
> gen. Swietlik, gen. Edward Ochab, gen. Naszkowski, gen. Janusz Zarzycki
>
> (Neugebauer). Zast�pcami szefa GZP WP byli: gen. Malko i gen. Leszek
>
> Krzemien. Szefem Zarz�du Organizacyjnego GZP WP by� p�k Jekiel, kt�ry po
>
> zwolnieniu go do rezerwy obj�� stanowisko zast�pcy przewodnicz�cego G��wnego
>
> Komitetu Kultury Fizycznej. Szefem Zarz�du Propagandy GZP WP przez d�ugi
>
> okres by� p�k, a p�niej gen. Blum. Ponadto w GZP WP pracowali: p�k.
>
> Alster, p�k Friedman, p�k Szliferstejn, p�k Lider, p�k Brones, p�k Hubert,
>
> p�k Jegier, p�k Gradlewski (Goldberg), p�k Malczewski i inni. Analogiczna
>
> sytuacja istnia�a w Zarz�dach Politycznych okr�g�w wojskowych i rodzaj�w Sil
>
> Zbrojnych, Wojskowej Akademii Politycznej i Wojskowym Instytucie
>
> Historycznym. Interesuj�cym jest fakt, �e w celu zatarcia �lad�w �ydowskiego
>
> pochodzenia, na wniosek okre�lonej grupy oficer�w �wczesnego Departamentu
>
> Personalnego przeforsowano oko�o 1947 r. wydanie odpowiedniego aktu
>
> normatywnego upowa�niaj�cego Ministra Obrony Narodowej do przeprowadzania we
>
> w�asnym zakresie zmiany nazwisk oficer�w. Formalno�ci z tym zwi�zane
>
> za�atwia� Departament Personalny WP opracowuj�c odpowiednie rozkazy
>
> personalne. Sprawy takie by�y za�atwiane bardzo operatywnie. Z tej
>
> mo�liwo�ci skorzysta�o wielu oficer�w narodowo�ci �ydowskiej. Zesp�l autor�w
>
> organu teoretyczno-politycznego GZP WP "Nasza My�l" sk�ada� sie z oficer�w
>
> pochodzenia �ydowskiego. W sk�ad tego zespo�u wchodzili: gen. Janusz
>
> Zarzycki, p�k Leon Grosfeld, p�k Henryk Werner, pp�k Dorian Plonski, Roman
>
> Werfel, mjr W�odzimierz Brus, mjr W�odzimierz Baczko, mjr Julian Lider, pp�k
>
> Zenon Welfeld, pp�k Leon Sternik, mjr Zbigniew Safian, p�k Adam Bromberg i
>
> pp�k Ignacy Blum. Cze�� z nich posiada�a skompromitowana przesz�o�� jak np.
>
> mjr Safian, kt�ry w czasie okupacji hitlerowskiej by� policjantem �ydowskim
>
> w getcie.
>
> Ludzie ci w swej dzia�alno�ci publicystycznej tendencyjnie pomniejszali role
>
> ruchu oporu w kraju (AK, BCh, GL i AL), w spos�b niezwykle uproszczony
>
> oceniali kampanie wrze�niowa oraz wytwarzali sztucznie klimat podejrzliwo�ci
>
> wobec oficer�w polskich przebywaj�cych w kraju w czasie okupacji. Ich
>
> artyku�y sta�y si� wybitnie nihilistyczne wobec tradycji naszego narodu, a
>
> nawet jego wk�adu w drug� wojn� �wiatow�. Natomiast reporta�e St.
>
> Daleckiego z Bliskiego Wschodu po 1948 r. gloryfikowa�y walk� organizacji
>
> syjonistycznych w Palestynie. By�a nawet mowa o ich "misji cywilizacyjnej"
>
> w tej cz�ci �wiata. Walka za� kraj�w arabskich zdecydowanie okre�lana by�a
>
> jako niesprawiedliwa.
>
>
>
> Od 1950 roku czasopisma i prasa wojskowa opanowana w dalszym ci�gu przez
>
> ludzi �ydowskiego pochodzenia z wyj�tkow� pasj� podj�y problem tzw.
>
> "odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego", a ca�o�� wychowania politycznego
>
> kadry i �o�nierzy zosta�a sprowadzona do walki z owym odchyleniem.
>
> Pomini�to spraw� patriotycznego wychowania. W programach szkolenia
>
> ideowo-politycznego niebywale wyeksponowano historie WKPB, programy zaďż˝
>
> historii Polski wyprane z politycznego t�a wekslowa�y ja na tory historii
>
> gospodarczej. Historia polskiego ruchu robotniczego pozbawiona fakt�w, a
>
> zw�aszcza nazwisk, przerodzi�a si� w dociekania istoty b��d�w i wypacze�
>
> tego ruchu. W tego rodzaju programach prym wiodla Wojskowa Akademia
>
> Polityczna, dla ktorej starannie dobrano kadr� wyk�adowcz� w du�ej cz�ci
>
> �ydowskiego pochodzenia z gen. Uzieblo, p�k. Hoffmanem, P�k. Piaseckim,
>
> P�k. Haliczem, P�k. Paw�owskim, P�k. Pirko, P�k. Wachtlem, P�k. Ochockim,
>
> mjr. Lewandowskim, P�k. Malczewskim, P�k. Grotem, P�k. Soko�owskim i mjr.
>
> Zillbersteinem. Na szef�w katedr powo�ywano nawet ludzi nie posiadaj�cych
>
> �adnego przygotowania (m.in. kpt. Dworniaka), czy te� posiadaj�cych
>
> trudno�ci w pos�ugiwaniu si� j�zykiem polskim (m.in. mjr Zillberstein).
>
> Zasadniczym kryterium przydatno�ci nie by�a wiedza, ani umiej�tno�ci
>
> zawodowe lecz przynale�no�� do narodowo�ci �ydowskiej. Po wydarzeniach
>
> pa�dziernikowych 1956 r. grupa �ydowskich dzia�aczy zajmuj�ca eksponowane
>
> stanowiska w Wojsku i odpowiedzialna za wypaczenia i b��dy lat 1948-1956
>
> postanowi�a zrzuci� z siebie odpowiedzialno�� i przedstawi� si� jako ofiary
>
> kultu jednostki i g�owni rzecznicy odnowy. Wykorzystali do tego narad�
>
> wy�szych dow�dc�w i oficer�w politycznych, kt�ra odby�a si� 27.10.1956 r.
>
> przy udziale Gomulki, Spychalskiego, Zawadzkiego i Cyrankiewicza. Na tej
>
> naradzie specjalnie przygotowani przez Bluma i Malczewskiego polemi�ci
>
> przypu�cili ostry atak na wojsko pod p�aszczykiem troski o jego
>
> demokratyczne oblicze. Domagano si� odwo�ania ludzi skompromitowanych z
>
> wojska, ale o jakich ludzi chodzi, tego nie precyzowano. Chodzi�o im bowiem
>
> o tych dow�dc�w i oficer�w politycznych, kt�rzy zachowali rozwag� i nie dali
>
> si� ponie�� emocjom. Chodzi�o im tak�e o rozbicie zwartego kierownictwa
>
> wojskowego postuluj�c utworzenie Ministerstwa Spraw Wojskowych i odr�bnego
>
> stanowiska naczelnego dow�dcy (p�k Mojsiejewicz). Postulowano zast�pienie
>
> jednoosobowego dowodzenia dzia�alno�ci� rad wojskowych i rad wojennych na
>
> wz�r chi�ski (gen. Frey-Bielecki). Domagano si� tak�e otwartego pisania w
>
> prasie o sprawach wojskowych bez cenzury. Podobne postulaty zg�osili gen.
>
> Hubner i inni. Te rewizjonistyczne tendencje spotka�y si� z krytyka
>
> kierownictwa partii i rz�du. Objecie przez gen. Janusza Zarzyckiego
>
> (Neugebauera) stanowiska szefa GZP WP powa�nie wzmocni�o pozycje i wp�ywy
>
> �ydowsko-rewizjonistycznej grupy w tej instytucji. W sk�ad tej grupy
>
> wchodzili: Fryderyk Malczewski, Ignacy Blum, Zygmunt Hofman, Michaďż˝
>
> Friedman, Stanis�aw Nadzin, Miros�aw Nadelwicz, Jan Zamoyski, Bronis�aw
>
> Bednarz, Eugeniusz Kuszko i Piotr Borowy. Korzystajac z opieki
>
> Zambrowskiego, Morawskiego i Ochaba grupa ta zacz�a lansowa� wyra�nie
>
> tendencje rewizjonistyczne. Ukaza�y sie w pi�miennictwie wojskowym
>
> odpowiednie w tym duchu artyku�y p�k. J.Bluma, cykl artyku��w Z. Baumana.
>
> Publikowa� si� tez W. Gornicki - ju� znany w�wczas jako syjonista i
>
> rewizjonista.
>
> Organ teoretyczny GZP WP "Wojsko Ludowe" i prasa wojskowa podj�y tez nader
>
> szkodliwa dyskusje o "bohaterszczy�nie", kt�r� zapocz�tkowa� p�k Janusz
>
> Przymanowski pisz�c m.in.: ,Sko�czmy z gloryfikacja bohaterstwa pustych rak!
>
> " "Dosy� ju� wys�awiania bohaterstwa, kt�re by�o bezu�ytecznym szale�stwem
>
> lub nast�pstwem g�upoty czy ba�aganu". Podj�to tak�e walk� z urojonym przez
>
> �yd�w rzekomo pleni�cym si� w�r�d Polak�w antysemityzmem. Z inicjatywy
>
> szefa GZP WP gen. Zarzyckiego wydano w marcu 1957 r. broszur� po�wi�con�
>
> antysemityzmowi w Polsce, w kt�rej usi�owano wykaza�, �e Polska to kraj
>
> zagorza�ych antysemit�w. Dla uzasadnienia tego domniemania przedrukowano
>
> prace J. Marchlewskiego pt. Antysemityzm a robotnicy, szkic E. Orzeszkowej
>
> pt. O �ydach i kwestii �ydowskiej, esej J. Tuwima pt. My �ydzi polscy oraz
>
> paszkwilancki artyku� z "Po prostu" pt. Gdy budz� si� upiory pi�ra
>
> J.Ambroziewicza, E. Gonczarskiego I J. Olszewskiego. Na naradzie aktywu
>
> partyjnego 27.05.1957 r. �wczesny szef GZP WP gen. J. Zarzycki przestrzega�
>
> o�wiadczaj�c wprost: "poddaje si� w w�tpliwo�� nasz sojusz ze Zwi�zkiem
>
> Radzieckim... Ten antyradziecki nurt wi��e si� cz�sto z antysemityzmem,
>
> kt�ry jakkolwiek rzadko manifestuje si� otwarcie, wyst�puje jednak w
>
> ukryciu zazwyczaj pod postaci� fa�szywych hitlerowskich niemal plotek".
>
>
>
> W latach 1957-1958 na lamach "�o�nierza Wolno�ci" ukazywa� si� zacz�y
>
> alarmuj�ce artyku�y i reporta�e pi�tnuj�ce ostre przejawy rzekomego
>
> polskiego antysemityzmu. G1owny Zarz�d informacji WP od samego pocz�tku
>
> swego istnienia obsadzony by� przez oficer�w �ydowskiej narodowo�ci. I tak:
>
> szefami GZJ byli: p�k Jan Rutkowski, a po nim os�awiony ,,krwawy" Stefan
>
> Kuhl. Zast�pcami szefa GZL byli: p�k Adam Gajewski, plk Eugeniusz
>
> Zadrzy�ski, p�k Anatol Fejgin, p�k Antoni Skulbaczewski i p�k Jerzy
>
> Dobrowolski. Obsad� zarz�d�w i oddzia��w GZJ stanowili: P�k Ignacy
>
> Krzemien, p�k Jerzy Szersze�, p�k Wincenty Klupitiski, pp�k Eugeniusz
>
> Wyszkowski, pp�k Synaj, pp�k Aleksander Andruszewicz, p�k Neumian
>
> Lewandowski, pp�k Stefan Sarnowski, pp�k Stefan Lewkowicz, mjr Jerzy
>
> Fonkiewicz, mjr Mateusz Frydman, pp�k Wincenty Klupi�ski, pp�k Robert Knap,
>
> pp�k Jozef Wargin-Slomenski, pp�k Andrzej Szyd�owski, mjr Edward Umer, mjr
>
> Stanis�awa Sowi�ska, p�k W�adys�aw Halbersztadt, pp�k Anatol Leszczy�ski,
>
> p�k Isser Rabinowicz.
>
> Podobnie obsadzone by�y kierownicze stanowiska w Zarz�dach Informacji
>
> Okr�g�w Wojskowych.
>
> Po rozwi�zaniu G�owneg Zarz�du Informacji, zosta�a powo�ana w lutym 1957 r.
>
> Wojskowa S�u�ba Wewn�trzna. Zwolnieni z organ�w informacji oficerowie
>
> �ydowskiego pochodzenia odpowiedzialni za �amanie praworz�dno�ci, bezprawie
>
> i terror, otrzymali
>
> eksponowane stanowiska w administracji pa�stwowej dyplomacji itd. Do nich
>
> m.in. nale�li: p�k Stefan Kuhl, �w znany ,,krwawy" oprawca zosta� mianowany
>
> wiceministrem, p�k Ignacy Krzemien zosta� sekretarzem ambasady PRL w Sofii,
>
> p�k Boles�aw Jelen zosta� ambasadorem PRL w Meksyku, p�k Jerzy Dobro wolski
>
> zosta� szefem Departamentu Kadr MON, p�k J�zef Maruszewicz i pp�k Madyslaw
>
> Godlewski zostali kierowniczymi pracownikami w Orbisie, pp�k Leopold Cetkin
>
> zostaďż˝ pracownikiem misji handlowej PRL w Moskwie; mjr Aleksander Mirecki i
>
> mjr Jerzy �ukowski zostali zatrudnienie w dziennikarstwie. Natomiast wielu
>
> innych zwolnionych z informacji oficer�w narodowo�ci polskiej zosta�o
>
> pozostawionych w�asnemu losowi i z trudem uzyskiwali oni prace i
>
> �rodki do dalszej egzystencji. Szczeg�lne skoncentrowanie oficer�w
>
> �ydowskiego pochodzenia mia�o miejsce w instytucjach centralnych MON. I
>
> tak: w Sztabie Generalnym WP g��wnym Inspektorem Techniki i Planowania by�
>
> w latach 1956-1967 gen. Marian Graniewski, szefem Zarz�du Operacyjnego by�
>
> w latach 1954-1960 gen. Jan Drzewiecki (Holzer), szefem Zarz�du II by� w
>
> latach 1946-1950 gen. Wac�aw Komar, szefem Zarz�du Organizacyjnego by� w
>
> latach 1952-1954 p�k Cze-slaw Berman, szefem Zarz�du Planowania
>
> Materia�owego by� w latach 1952-1967 gen. Edward Pfeffer, szefem Oddzia�u
>
> Szyfrowego by� w latach 1946-1952 p�k Joachim Erlich, szefem Oddzia�u
>
> Cenzury by� w latach 1953-1963 p�k Tadeusz Polanowski. Piastuj�c stanowisko
>
> Szefa Zarz�du II Sztabu Generalnego WP ju� od 1946 r. gen. bryg. Wac�aw
>
> Komar rozpocz�� intensywne anga�owanie do pracy w tym Zarz�dzie os�b
>
> pochodzenia �ydowskiego, w�r�d nich i takich, kt�rzy nie posiadali
>
> odpowiedniego wykszta�cenia i niezb�dnych kwalifikacji, a nawet i takich,
>
> kt�rzy nie mieli polskiego obywatelstwa. Pracownicy ci byli bezpo�rednio
>
> �ci�gani z Palestyny, Francji, W�och i ro�nych instytucji krajowych. Tak
>
> zostali �ci�gni�ci z Palestyny m.in. Bryn Trojan (Adler), Gineberg,
>
> Botwi�ska i inni.
>
> Obok szefa Zarz�du II gen. W, Komara, �ydowskiej narodowo�ci byli dwaj
>
> zast�pcy szefa Zarzadu - p�k Stanis�aw Flato i p�k W�adys�aw Leder. Szefem
>
> Wydzia�u Operacyjnego by� p�k Stanis�aw Bielski, szefem Wydzia�u
>
> Informacyjnego - p�k Adam Brandel, szefem Wydzia�u I - p�k Micha� Bron
>
> (Bronstein), szefem Oddzia�u III - p�k Anatol Liberman, szefem Wydzia�u
>
> Finans�w kpt. Marcin Sochaczewski. Ponadto pracowali tam dalsi oficerowie
>
> tego samego pochodzenia jak p�k Leon Herzog, p�k Pawe� Monat, p�k Jan
>
> Rochwerger, p�k Maksymilian Sznapf, mjr Boles�aw Wlodynger, mjr Maksymilian
>
> Berezowski i inni. Wszystkie wa�niejsze stanowiska w podstawowych kom�rkach
>
> Zarz�du II by�y obsadzone przez pracownik�w tej narodowo�ci, a np. w sekcji
>
> agenturalnej ameryka�skiej na 9 pracownik�w kadrowych 8 z nich by�o
>
> �ydowskiego pochodzenia wraz z szefem tej sekcji p�k. Leonem Zag�rskim.
>
> Je�eli w latach 1945-1949 stanowiska w Misjach i Attachatach Wojskowych
>
> obsadzone by�y oficerami przedwojennymi (m.in. gen. Modelski, gen.
>
> Kuropieska, gen. Mossor, p�k Rozen-Zawadzki ' p�k Krajewski. plk Bukowski
>
> i inni), to po tym okresie stanowiska te obejmujďż˝ stopniowo oficerowie
>
> �ydowskiego pochodzenia w osobach: p�k Tykocinski (Tykotyner), p�k Herzog,
>
> p�k Monat, p�k Bron, p�k Hirszowicz, pp�k Kornecki, pp�k Kofler, pp�k Czarny
>
> i mjr Rochwerger. Aparat kadrowy pod przykryciem byl obsadzony przede
>
> wszystkim przez osoby narodowo�ci �ydowskiej. I tak np. w latach 1948-1953
>
> w USA na 8 pracownik�w pod przykryciem wszyscy byli �ydowskiego pochodzenia
>
> (Zagorski, Klon, Groniewicz, Krakowski, Maliszewski, Heliman, Welker,
>
> Hamerlak). Podobnie przedstawia�a sie sytuacja na terenie innych kraj�w.
>
> Jedynie do pracy pomocniczej anga�owano m�odych oficer�w narodowo�ci
>
> polskiej. Pocz�wszy od 1953 r. do pracy w attachatach wojskowych kierowani
>
> byli oficerowie polscy, a tylko nieliczni pochodzenia �ydowskiego jak np.
>
> Monat do Waszyngtonu, a Bron do Jugos�awii. Do organizowania siatek
>
> agenturalnych w ro�nych krajach pocz�wszy od 1948 r. wysy�ano pracownik�w
>
> wy��cznie �ydowskiego pochodzenia. m.in. zostali wystani: Trojan (Adler),
>
> Lubiejski (Zygielman), Rajski (Rajgrodzki), Kot (Szterenzys), Zagorski
>
> (Winter),Wolf, Hubner, Tykocinski (Tikotiner) i inni. Organizowali oni
>
> siatki wywiadowcze w oparciu o koneksje rodzinne i �rodowiska �ydowskie.
>
> Werbowali najcz�ciej osoby bezwarto�ciowe, skorumpowane, a w wielu
>
> wypadkach wykazywali fikcyjne werbunki w celu uzasadnienia nadmiernych
>
> wydatk�w finansowych.
>
> W Inspektoracie Szkolenia wa�ne stanowiska zajmowali tacy oficerowie
>
> �ydowskiego pochodzenia jak p�k Szulczynski - Redaktor naczelny Przegl�du
>
> Wojsk L�dowych; p�k Welfeld - p.o. szefa Zarz�du Szkolnictwa Wojskowego,
>
> kt�ry kierowa� ca�okszta�tem spraw organizacyjnych, programowych i
>
> personalnych w tym Inspektoracie i p�k Sadykiewicz z-ca szefa Zarz�du I. W
>
> Akademii Sztabu Generalnego czo�owe stanowisko zajmowali tacy oficerowie
>
> narodowo�ci �ydowskiej jak: p�k Broch, p�k Berman, p�k Demner, p�k
>
> Bielawski, p�k Makowski, p�k Szlifersztejn i inni. W Biurze Studiow MON -
>
> p�k Heistein i p�k Speizer.
>
> W aparacie kwatermistrzowskim dzi�ki G��wnemu Kwatermistrzowi WP
>
> gen.Komarowi i szefowi Wydzia�u Kadr G1ownego Kwatermistrzostwa pp�k.
>
> Tatarynowiczowi znaczna cze�� kierowniczych stanowisk zajmowali oficerowie
>
> narodowo�ci �ydowskiej m.in.: p�k Cukierman, pp�k Zawadzki, pp�k Pakier,
>
> pp�k Haliliski, pp�k Malachowski i pp�k Weis, kt�ry w 1956 r. zdradzi�
>
> Polsk�. Do os�b, kt�re by�y specjalnie wyr�niane i przewidywane do obj�cia
>
> eksponowanych stanowisk nale�eli: p�k Herc Antopolski, p�k Henryk
>
> Flikielski, p�k Henryk Ebensztejn, p�k Jozef Guterman i p�k Henryk
>
> Cukierman.
>
> W pionie technicznym wojsk pancernych wa�niejsze stanowiska by�y w latach
>
> 1950-1954 obsadzone przez oficer�w �ydowskiego pochodzenia takich m.in. jak
>
> p�k Rotowski (Rotholtz), p�k Szulc, p�k Bochniewicz, p�k Bergerson, p�k
>
> Sztuhl, p�k Krygier, p�k Wohlmuth, p�k Magler i pp�k Neuberg. Po odwo�aniu
>
> p�k Rotowskiego ze stanowiska szefa Zarz�du S�u�by Techniczno Czo�gowej,
>
> zgodnie z decyzja b. szefa Departamentu Kadr MON gen. Fonkowicza, na
>
> powy�sze stanowisko zosta wyznaczony p�k Ludwik Szulc, mimo zg�oszonych
>
> bardziej odpowiednich kandydat�w.
>
> W wielu przypadkach oficerowie narodowo�ci �ydowskiej zajmuj�cy
>
> odpowiedzialne stanowiska w pionie technicznym tych wojsk nie posiadali
>
> nawet �redniego wykszta�cenia, jednak zawsze oceniani byli przez
>
> kierownictwo sztuby jako wybitni fachowcy. W s�u�bie samochodowej MON jej
>
> kierownictwo w osobach: p�k Pawe� Solski (Pinkus) w latach 1948-1950 i gen.
>
> Nowicki od 1952 r. w spos�b �wiadomy i celowy obsadzali wa�ne stanowiska w
>
> tej s�u�bie oficerami narodowo�ci �ydowskiej, cz�sto o niskich warto�ciach
>
> fachowych i moralnych jak np. b. p�k Jozef Malagowski - zdegradowany za
>
> nadu�ycia i skazany na 6 lat wiezienia; p�k Ukrainski, zdegradowany,
>
> porzuci� �on� i dzieci, szczeg�lna opieka otacza� go szef s�u�by gen.
>
> Nowicki; p�k Bolestaw Badian pe�ni� s�u�b� do 1967 r. w pionie
>
> organizacyjno-mobilizacyjnym o przeci�tnych warto�ciach; pp�k Rafal Lekach
>
> nie posiada� w og�le wykszta�cenia i praktyki w s�u�bie samochodowej; pp�k
>
> Henryk Majsiak - wyrzucony z informacji w 1967 r. zosta� przyj�ty do s�u�by
>
> samochodowej bez jakichkolwiek kwalifikacji; pp�k Tadeusz Sarzycki -
>
> zwolniony z wojska za wroga dzialalno�� w czasie okupacji. Po zabiegach
>
> gen. Nowickiego powt�rnie powo�any do s�u�by wojskowej; pp�k Szymon
>
> Gladysz - posiada� zaledwie 7 klas szko�y powszechnej, wyjecha� do Izraela w
>
> 1956 r. oraz p�k Ignacy Rutkowski z wykszta�ceniem 6 klas szko�y
>
> powszechnej, by� naczelnym dyrektorem WZ Mot. Zaciek�y syjonista, wybiera�
>
> siďż˝ do Izraela, lecz zmarďż˝ na zawal serca na krotko przed planowanym
>
> wyjazdem.
>
>
>
> Szczeg�lnie du�e skupisko oficer�w narodowo�ci �ydowskiej by�o w s�u�bie
>
> zdrowia, a zw�aszcza w Departamencie S�u�by Zdrowia WP. Sta�o si� tak
>
> dzi�ki temu, �e przez wiele lat szefowa� temu Departamentowi p�k, a p�niej
>
> generaďż˝ Leo Samet, ktory do 1958 r. nie posiadaďż˝ Dyplomu lekarza, aczkolwiek
>
> przez ca�y czas swego szefowania tytu�owa� si� ,doktorem". Jego nast�pca
>
> gen. Kowalski z pochodzenia r�wnie� Zyd, wyznaczony na to stanowisko po
>
> pa�dzierniku 1956 r. nie zrobi� nic aby uzdrowi� sytuacj� kadrow� w
>
> podleg�ej mu s�u�bie.
>
>
>
> Powa�na koncentracja pracownik�w narodowo�ci �ydowskiej wyst�pi�a w
>
> Departamencie S�u�by Sprawiedliwo�ci, Najwy�szym S�dzie Wojskowym, Naczelnej
>
> Prokuraturze Wojskowej oraz w s�dach i prokuraturach terenowych. Nie by�o
>
> takiego s�du ani prokuratury w wojsku, w kt�rej oficerowie �ydowskiego
>
> pochodzenia nie piastowaliby kluczowych stanowisk. W Departamencie S�u�by
>
> Sprawiedliwo�ci stanowiska szefa Departamentu, szef�w Wydzia��w, Radc�w i
>
> Inspektor�w piastowali oficerowie tego� pochodzenia w osobach:
>
> Henryk Holder, Winawer, Mieczys�aw Halski, Jakub Lubowski (Chasze Smen),
>
> Helena Woli�ska, Borys Olomucki, Mieczyslaw Freudenhaym, Leopold Kielski,
>
> Marian Malinowski, Arnold Rak, Franciszek Szelinski, Jan Zaborowski i
>
> Ludwik Fals.
>
>
>
> W Najwy�szym S�dzie Wojskowym funkcje zast�pc�w Prezesa b�d� s�dzi�w NSW
>
> pe�nili: Marian Muszkat, Oskar Karliner, Marcin Dancyg, Leo Hohberg, Roman
>
> Rawicz (Vogel), Marian Rozenblit, Marian Berton, Jozef Warecki.
>
>
>
> W Naczelnej Prokuraturze Wojskowej stanowiska zast�pc�w Naczelnego
>
> Prokuratora, szef�w Wydzia��w i Prokurator�w pe�nili: Henryk Podlaski,
>
> Maksymilian Lityliski (Lifsches), Stanis�aw Lex-Majewski, Marian Frenkel,
>
> Mieczys�aw Bogucki, Feliks Aspis, Edward Gol, Witold Grodzinski, Adam Masz,
>
> Jerzy Modlinger, Tadeusz Miernik, Moj�esz Ponarski, Zenon Rychlik, Feliks
>
> Slonimski, Rubin Szweig, W�odzimierz Winawer, Emil Ziegler i Henryk Zelnik.
>
>
>
> W terenowych prokuraturach i sadach wojskowych funkcje szef�w b�d� zast�pc�w
>
> szef�w pe�nili oficerowie tej�e narodowo�ci m.in. tacy jak: Kazimierz Graf,
>
> Arnold Zaleski (Zalkind), Adolf Brunicki, Marek Szauber, Stanislaw Sliwa,
>
> Piotr Smolnicki, J�zef Fledman, Maks Auster, Jerzy Tranier, Jozef Rajch,
>
> Filip Berski (Badner), Mieczys�aw Fajnsztajn, Antoni Mamrot, Eugeniusz
>
> Landsberg, Jan Orlinski (Unterweiser), Jan Kant, Roman Bojko, Julian Wilf,
>
> Edward Milewski, Juliusz Surozki, Ryszard Wierciech, Jozef Rajch i
>
> Aleksander Warecki. Spo�r�d wymienionych wyemigrowali do Izraela: Marian
>
> Muszkat, Jan Kant (prokurator Marynarki Wojennej w Gdyni), Ludwik Fels,
>
> Marcin Dancyg, Edward Gol, Edward Milliblit, Eugeniusz Landsberg, Adolf
>
> Brunicki, Micha� Salpeter, Mieczys�aw Mirski i Andrzej Makowicz.
>
>
>
> Na prze�omie lat 40-50-tych oficerowie narodowo�ci �ydowskiej zajmowali tez
>
> sporo odpowiedzialnych stanowisk dow�dczych w tym: dow�dc�w pu�k�w i
>
> dywizji wprowadzanych w miejsce odkomenderowanych oficer�w Armii
>
> Radzieckiej. Do nich m.in. nale�eli: p�k Szulczynski (Szulcyger) - dow�dca
>
> pu�ku, p�k Izydor Helin - dow�dca pu�ku czo�g�w, wyj�tkowo nieudolny, o
>
> niskich warto�ciach etyczno-moralnych, kt�ry ju� w 1948 r. napisa� raport o
>
> wyjazd do lzraela, co wcale mu nie przeszkadza�o w dalszym sprawowaniu swego
>
> stanowiska; dow�dcy dywizji I korpus�w: p�k Sadykiewicz, p�k. Gross, p�k.
>
> Lech, p�k. Heistein (szef sztabu korpusu), p�k. Majtek, p�k. Peste i p�k.
>
> Garbowski (Caber).
>
>
>
> Dob�r na studia w radzieckich akademiach wojskowych dokonywa� si� u nas
>
> r�wnie� pod okre�lonym k�tem narodowo�ciowym. Spora cze�� oficer�w
>
> kierowanych na te studia by�a pochodzenia �ydowskiego. W�r�d absolwent�w
>
> tych uczelni znale�li si� m.in. tacy oficerowie tego pochodzenia jak: p�k.
>
> Wi�niewski (p�niejszy wiceadmira�), p�k. Spajzer, p�k. Drzewiecki (Holzer)
>
> p�niejszy genera�, p�k Frey-Bielecki (p�niejszy genera�), p�k. Lach, p�k.
>
> Lapinski (pozniejszy genera�), p�k. Grabowski i p�k. Oficerowie narodowo�ci
>
> �ydowskiej nie wykazuj�cy wystarczaj�cych warto�ci umys�owych lub nie
>
> widz�cy realnych mo�liwo�ci obj�cia odpowiednich eksponowanych stanowisk w
>
> dotychczasowych ich pionach pracy, kierowani byli na kluczowe stanowiska w
>
> departamentach I biurach wojskowych ministerstw i urz�d�w centralnych. W 39
>
> tego typu kom�rkach na kierowniczych stanowiskach by�o 40 oficer�w
>
> pochodzenia �ydowskiego, z tego 17 dyrektor�w biur i departament�w.
>
> Przez oko�o 10 lat procesem szkolenia i wychowania wojskowego w
>
> Ministerstwie Szkolnictwa Wy�szego jako Dyrektor Departamentu Wojskowego
>
> kierowa� p�k. Bartkiewicz nie reprezentuj�cy sob� �adnych warto�ci
>
> ideowo-moralnych. Dyrektorem Departamentu Wojskowego w Ministerstwie
>
> �eglugi by� p�k. Horoszewicz, a w b. Ministerstwie O�wiaty - nadz�r i opiek�
>
> nad realizacja programu przysposobienia obronnego m�odzie�y w szko�ach
>
> �rednich i technikach sprawowa� p Woch.
>
> W Ministerstwie Zdrowia i Opieki Spo�ecznej dyrektorem Departamentu
>
> Wojskowego przez ponad 10 lat byl p�k. Wadlewski (Waldman). Podobnie by�o z
>
> obsad� kierownik�w utworzonych na pocz�tku 1950 r. wojskowych studiach przy
>
> wy�szych uczelniach cywilnych. Kierownikiem takiego studium Uniwersytetu
>
> Jagiello�skiego by� p�k Cynkin skazany wyrokiem s�du za sprzeda� dyplomow, a
>
> po nim na tym�e Uniwersytecie p�k. J�zef Morzycki. Wieloletnim kierownikiem
>
> Studium na Uniwersytecie Warszawskim by� p�k Maksymilian Sznepf. Wielu z
>
> pracownik�w studium by�o skorumpowanych i skompromitowanych na uprzednio
>
> zajmowanych stanowiskach. I tak np. p�k Stanis�aw Garder przed obj�ciem
>
> funkcji kierownika Studium Wojskowego zamieszany by� w nadu�ycia
>
> gospodarcze; p�k Andrzej Liwocki obci��ony by� odpowiedzialno�ci� moraln� za
>
> fa�szowanie dokument�w w wyniku czego zosta� usuni�ty ze stanowiska Szefa
>
> Oddzia�u Kadr SOW. Skompromitowani byli te� p�k Helin, pp�k Namedynski i
>
> pp�k Szeremeta. Tolerowano na stanowiskach kierownik�w Studi�w Wojskowych
>
> ludzi, kt�rzy nie mieli �adnych predyspozycji fachowych b�d�
>
> ideowo-moralnych. Do takich m.in. nale�eli: p�k. Wiktor Szyszka z
>
> Politechniki Cz�stochowskiej, p�k. Adam Gloca z Uniwersytetu Wroc�awskiego,
>
> p�k. Piotr Pioro z Uniwersytetu Lubelskiego, pp�k Konrad Zywicki z Wyzszej
>
> Szkoly Wychowania Fizycznego w Poznaniu, p�k Klemens Nusbaum z Politechniki
>
> Warszawskiej m�� przewodnicz�cej Ligi Kobiet - Zawadeckiej. Do�� cz�sto
>
> przenoszono skompromitowanych oficer�w narodowo�ci �ydowskiej z jednej do
>
> drugiej uczelni jak mia�o to miejsce m.in. z p�k. Diduchem i pp�k.
>
> Jurkowskim.
>
> W m�odzie�owej organizacji "S�u�ba Polsce" powo�anej w 1948 r.
>
> skoncentrowa�a si� wi�kszo�� oficer�w i pracownik�w narodowo�ci �ydowskiej.
>
> Zajmowali oni w tej organizacji kluczowe stanowiska. I tak: Komendantem
>
> G�ownym tej organizacji byli po sobie: p�k. Edward Braniewski
>
> (Brandsteter) - pozniejszy general i p�k Aleksander Slaw. Szefem sztabu by�
>
> do maja 1949 r. Otto Finski (Finkenstein), a od maja 1949 r. p�k. Jerzy
>
> Siodmak. Kwatermistrzem - p�k Herc Antopolski, szefem Zarzedu Polityczno
>
> Wychowawczego - mjr Michal Gorski, szefem Oddzia�u Organizacyjnego sztabu -
>
> mjr Henryk Uminski (Keff), szefem Oddzia�u Propagandy Zarz�du Politycznego -
>
> mjr M. Sawicki, szefem Wydzia�u Wydawnictw - mjr Jozef Sliwinski
>
> (Flaumanbaum) i szefem Wydzialu Prawnego - dr Jerzy Lecki.
>
> Wielu z tych oficer�w nie mia�o nie tylko w�a�ciwego przygotowania
>
> zawodowego, ale i cz�sto warto�ci moralno-etycznych, co potwierdzaj�
>
> nast�puj�ce fakty: p�k Otto Finski, kosmopolita, wykszta�cony w Austrii i
>
> Niemczech, matka na sta�e mieszka�a w Wiedniu; p�k. Jerzy Siodmak - syn
>
> krakowskiego kamienicznika nale�a� do 1939 r. do syjonistycznej organizacji
>
> "EI-Al "; mjr Henryk Uminski fa�szywie podawa� w dokumentach, �e by� w KZMP.
>
> Rodzinnie powi�zany z konfidentem policji w polskim ruchu robotniczym, czego
>
> nie ujawni� w dokumentach personalnych. Mjr Micha� G�rski - aresztowany pod
>
> zarzutem wsp�pracy z okupantem (by� policjantem w getcie �ydowskim), pp�k
>
> Henryk Nachsatz - bez �adnego przygotowania fachowego, w 1957 r. wyjecha�
>
> do Izraela; pp�k Albert Galina - syn bogatego ku�nierza warszawskiego o
>
> bardzo niskim poziomie umys�owym, w 1958 r. wyjecha� do Francji; pp�k Leon
>
> Blacharski - wrogo ustosunkowany do Polak�w, w 1957 r. wyjecha� do Izraela;
>
> mjr Jozef Sliwinski - o niezwykle niskim, poziomie umys�owym, nie potrafi�
>
> poprawnie mowi� po polsku; pp�k Dawid Lerner - syn �ydowskiego kapitalisty,
>
> nieprzyja�nie ustosunkowany do Polak�w, kpt Samuel Lewin tyran swoich
>
> podw�adnych, zastrzeli� oficera, za co nie poni�s� �adnych konsekwencji.
>
>
>
> Korpus Bezpiecze�stwa Wewn�trznego (KBW) by� przez �rodowisko �ydowskie
>
> ca�kowicie opanowany. Dow�dc� KBW od 1946 r. by� gen. bryg. Konrad
>
> Swietlik, nast�pnie gen. bryg. Juliusz Hubner. Po 1956 r. przez okres
>
> pobytu gen. Musia w rosyjskiej Akademii Sztabu Generalnego, obowi�zki
>
> dow�dcy KBW pe�ni� gen. bryg. Waclaw Komar - dow�dca Wojsk Wewn�trznych.
>
> Na stanowisku zast�pcy dow�dcy KBW do spraw politycznych pozostawa� p�k
>
> Zdzis�aw Bibrowski (delegowany w 1954 r. do Komisji Kontroli i Nadzoru w
>
> Korei wraz z �on� Ann� powo�an� specjalnie do s�u�by czynnej, za nadu�ycia
>
> zwolnieni oboje z wojska w 1956 r; po nim p�k Puteczny przekazany po 1956
>
> r. do MON.
>
> Szefem sztabu KB by� p�k Edward Koninski - syn fabrykanta, rzekomy dzia�acz
>
> KZMP. Szefem Oddzia�u Mobilizacyjnego KBW by� p�k. Kocubej - zwolniony w
>
> 1958 r., wyjecha� do Izraela. Szefem Oddzia�u ��czno�ci by� p�k Oskar
>
> Weiss. Wieloletnim szefem Oddzia�u Personalnego KBW by� p�k. Niewiadomski.
>
> Stanowisko dow�dcy Artylerii i Broni Pancernej KBW piastowa� przez wiele lat
>
> (do 1964 r. ) p�k. Leon Helfer, dow�dc� brygady by� p�k Dymitr Pliskin
>
> nieudolny, nie umiejacy �y� z kolektywem. p�k. Stanislaw Konar jako dow�dca
>
> brygady bez �redniego wykszta�cenia i wojskowego wyszkolenia, dopu�ci� si�
>
> szeregu wykrocze�. P�k Karol Glajcher jako dow�dca pu�ku by� nieudolnym,
>
> s�abym organizatorem. Podobnymi cechami charakteryzowali sie: p�k. Hanski
>
> b. szef sztabu KBW, p�k. Wasilkowski i p�k. Dobrowolski - komendanci
>
> Oficerskiej Szko�y KBW. Pp�k Resiur jako szef sztabu 2 Brygady KBW wzi�� w
>
> 1957 r. udzia� w mundurze w zebraniu gminy �ydowskiej w Bia�ymstoku z okazji
>
> przyjazdu przedstawiciela �yd�w z Kanady. W 1958 r. zosta� zwolniony ze
>
> s�u�by.
>
>
>
> R�wnie� Dow�dztwo Wojsk Ochrony Pogranicza (WOP) sta�o si� powa�nym
>
> skupiskiem oficer�w i pracownik�w cywilnych �ydowskiego pochodzenia.
>
> Zajmowali w nim kierownicze stanowiska tacy oficerowie jak: p�k Roman
>
> Grabowski, p�k. Stefan Sobczak, p�k Adam Broda, p�k August Bernard, p�k.
>
> Aleksander Grylak, p�k Oberhard, p�k. Fuks, p�k Tubak, pp�k Jakub Margules,
>
> p�k Micha� Rajewski, pp�k Marek Tempel, pp�k Tadeusz Korobkow, p�k.
>
> Stanislaw Banski i p�k. Roman Wasilkowski.
>
>
>
> W Ministerstwie Bezpieczetistwa Publicznego i jego organach terenowych
>
> wszystkie kierownicze stanowiska obsadzone by�y przez oficer�w i pracownik�w
>
> cywilnych narodowo�ci �ydowskiej. Jak wiadomo g��wnym zarz�dca nad ca��
>
> bezpiek� w Polsce by� Jakub Berman, cz�onek Biura Politycznego Komitetu
>
> Centralnego PZPR. To on patronowa� okrutnym, wci�� udoskonalanym uzbeckim
>
> metodom zn�cania si� i mordowania polskich patriot�w z AK i innych ugrupowa�
>
> politycznych. To on ponosi za to, co wyrabiali ubowscy oprawcy z polskimi
>
> patriotami ca�kowit� i niezmazalna win�. Sekundowali mu w tej zbrodniczej
>
> dzia�alno�ci tacy wiceministrowie tego resortu jak: gen. Roman Romkowski
>
> (Natan Grunspan - Kikiel), gen. Alster, gen. Bukojemski, gen. Matejewski
>
> (Kugelschwanz) - gangster od przemytu z�ota i dukat�w w MBP (fikcyjnie
>
> skazany na 5 lat, wyroku nie odsiedzia�, z�oto za� zosta�o podzielone miedzy
>
> takimi jak on "kole�kami"); gen. Milewski- czo�owy mafioso od przemytu i
>
> pozaprawnych zbrodni, szef afery "�elazo", pozosta� bezkarny; Mieczys�aw
>
> Mietkowski (Moj�esz Bobrowicki) - by�y policjant �ydowski w gettcie; doradca
>
> Ministra Bezpieki - p�k Gajewski i dyrektor gabinetu Ministra BP -Leon
>
> Andrzejewski (Lajb Wof Ajzen). W niczym nie byli gorsi od nich dyrektorzy
>
> departament�w MBP: Jozef Rozanski (Josek Goldberg) - dyrektor departamentu
>
> �ledczego; p�k Czaplicki - dyrektor departamentu III nazywany ,,Akowerem"
>
> gdy� specjalizowa� si� w zn�caniu si� nad Akowcami; p�k. Galczewski -
>
> dyrektor departamentu IV; p�k. Julia Brustygier (Brustiger) - dyrektor
>
> departamentu V (politycznego) zwana , krwawa "Luna"; p�k. Duliasz - dyrektor
>
> departamentu VI; p�k. Zabawski dyrektor departamentu VIII, do 1939 r. by�
>
> agentem NKVM na Polsk�; p�k Gorecki (Goldberg) - dyrektor departamentu IX;
>
> p�k. Anatol Fejgin - dyrektor departamentu X; p�k. Orechwa - dyrektor
>
> departamentu Kadr MBP, p�k. Stuczek dyrektor departamentu ��czno�ci i
>
> Pods�uchu; p�k. Grzybowski dyrektor departamentu Ochrony rz�du MBP; p�k.
>
> Kisielew - dyrektor departamentu finansowego MBP; p�k. Jozef Kratko -
>
> dyrektor departamentu szkolenia; p�k. Jarczewski - dyrektor departamentu,
>
> adwokat od prawa moj�eszowego i PRL-owskiego; p�k. Modecki - dyrektor
>
> departamentu, specjalista od "z�otego Banku"; p�k Kowalik - dyrektor
>
> departamentu , specjalista od ,Z�otego Cielca" oraz grupa pozosta�ych
>
> dyrektor�w departament�w w osobach: p�k Sienkiewicz (Lewi), p�k Gangel, p�k.
>
> Kalecki, Rubinsztejn, Sajewski, Krupski, Drzewiecki, inz. Wolski, Siedlecki,
>
> Zabludowski, Burgin, Tyborski kt�ry by� policjantem �ydowskim w getcie oraz
>
> p�k. Jozef Switalo (Izaak Fleischfarb) - zast�pca dyrektora departamentu X.
>
> W Ministerstwie Bezpiecze�stwa Publicznego byli zatrudnieni i tacy
>
> pracownicy, kt�rzy byli w czasie hitlerowskiej okupacji policjantami
>
> �ydowskimi w gettach. Do nich m.in. nale�eli: mjr Fegman, mjr.
>
> Trochimowicz, kpt Branda, kpt Dabrowski, kpt Grunblat, por. Tronipor.
>
> Madalinska.
>
> Racj� ma Jerzy Robert Nowak, gdy w jednym ze swych artyku��w zamieszczanych
>
> na lamach "S�owa - Dziennik Katolicki stwierdza, �e obsadzanie ogromnej
>
> cz�ci kluczowych stanowisk w UB osobami �ydowskiego pochodzenia nie
>
> zwi�zanych uczuciowo z polsko�ci�, polskim tradycjami narodowymi i
>
> patriotyzmem, stawa�o si� dla steruj�cych w Polsce dygnitarzy sowieckich
>
> najlepsza gwarancja bezwzgl�dno�ci w walce z polskimi patriotami.
>
> To w�a�nie spo�r�d pracownik�w bezpieki, s�dzi�w i prokurator�w narodowo�ci
>
> �ydowskiej rekrutowa�a si� szczeg�lnie du�a liczba najbardziej zaciek�ych
>
> "pogromc�w" polskiego podziemia Akowskiego gotowych do konstruowania przeciw
>
> niemu najbardziej absurdalnych oskar�e�. Typowym pod tym wzgl�dem by�
>
> s�dzia Dawid Rozenfeld, kt�ry przy uzasadnieniu wyroku skazuj�cego agentk�
>
> gestapo odwa�y� si� bezczelnie stwierdzi� " oskar�ona jest ofiara
>
> zbrodniczej dzia�alno�ci kierownictwa AK, kt�re, jak wiemy obecnie,
>
> wsp�pracowa�o z gestapo, by�o na us�ugach gestapo i wraz z gestapo walczy�o
>
> przeciw wi�kszej cz�ci narodu polskiego w jego walce o narodowe i spo�eczne
>
> wyzwolenie".
>
> Istnieje wiele �wiadectw o wyj�tkowo okrutnym zachowywaniu si� niekt�rych
>
> czo�owych funkcjonariuszy bezpieki �ydowskiego pochodzenia pocz�wszy od
>
> znienawidzonego R�a�skiego, kt�rego specjalno�ci� by�o przypalanie
>
> papierosem cia�a swych ofiar w trakcie ich przes�uchiwania. Znany adwokat w
>
> sprawach politycznych Aniela Steinberg opisywa�a, �e pewien maltretowany
>
> m�ody rabin rzuci� w twarz R�a�skiemu, kt�ry go przes�uchiwa� w urz�dzie
>
> bezpiecze�stwa: "Przez takich jak ty, b�d� w Polsce pogromy." Dla czo�owych
>
> �ydowskich funkcjonariuszy w bezpiece niewiele liczy�y si� nawet konkretne
>
> zas�ugi polskich patriot�w w ratowaniu �yd�w, np. aktywny udzia� w
>
> AK-owskiej Radzie Pomocy �ydom (�egota). Jednego z najbardziej zas�u�onych
>
> dzia�aczy tej Rady Wladys�awa Bartoszewskiego, obecnego ministra spraw
>
> zagranicznych RP trzymano w ubeckich wiezieniach a� 7 lat. Niekt�rzy
>
> uratowani przez Polak�w �ydzi w szczeg�lny spos�b sp�acali wobec nich sw�j
>
> d�ug wdzi�czno�ci morduj�c ich z zimna krwi�. Tak post�pi� m.in. �yd
>
> Hirszek we wsi Mikody, kt�ry za przechowanie go u m�ynarza, uratowanie mu
>
> przeze� �ycia, po wej�ciu wojsk sowieckich w towarzystwie ubek�w "sp�aci�"
>
> sw�j d�ug wdzi�czno�ci zastrzeleniem 8 m�ynarzy.
>
> Mimo niezaprzeczalnych fakt�w zdominowania przez �yd�w polskiej bezpieki i
>
> ich zbrodniczego post�powania wobec polskich patriot�w, znale�li si�
>
> tendencyjni autorzy �ydowskiego pochodzenia, kt�rzy od lat usi�uj� podwa�a�
>
> fakt, ze polska bezpieka by�a zdominowana przez �yd�w, wybiela� ubeckich
>
> dr�czycieli i morderc�w oraz wzmaga� absurdalne oskar�enia przeciwko
>
> Polakom, usi�uj�c obci��y� ich wsp�odpowiedzialno�ci� za los �yd�w w
>
> okresie hitlerowskiej okupacji na terenie Polski, aby zmniejszyďż˝
>
> odpowiedzialno�� Niemc�w, kt�rzy za to sowicie Izraelowi zap�acili (ponad
>
> ~90 miliardow marek). Do grona tych autor�w m.in. nale��: Krystyna
>
> Kersten, Alina Grabowska, S. Blumsztajn, H. Grynberg i inni.
>
> Krystyna Kersten na lamach swej k�amliwej ksi��ki pt. Polacy �ydzi Komunizm
>
> wydanej w 1992 r. w Warszawie, usi�uje wykaza�, �e wcale nie by�o dominacji
>
> �yd�w w s�u�bie polskiej bezpieki gdy� stanowili oni w listopadzie 1945 r.
>
> tylko 438 spo�r�d 25,6 tysi�cy pracownik�w, co stanowi�o zaledwie 1,7% og�u
>
> zatrudnionych. Kersten dyskretnie pomija fakt, iďż˝ przytoczone przez niďż˝
>
> dane, gdyby by�y nawet prawdziwe, nie mog� s�u�y� do uog�lnie�, gdy� - jak
>
> s�usznie zauwa�a Jerzy Robert Nowak liczba Zydow w UB stale wzrasta�a w
>
> nast�pnych latach. Istotn� przy tym rzecz� jest to, �e nie chodzi tu o
>
> tysi�ce szeregowych pracownik�w UB, ale o "wierchuszk�" urz�d�w
>
> bezpiecze�stwa i samego Ministerstwa Bezpiecze�stwa Publicznego, a te
>
> stanowili w przygniataj�cej wi�kszo�ci pracownicy �ydowskiego pochodzenia.
>
>
>
> Fakt ten zmuszona by�a przyzna� nawet tak znana tropicielka polskiego
>
> "antysemityzmu" Alina Grabowska pisz�c na lamach paryskiej "Kultury" w
>
> grudniu 1969 r., i� "W pierwszych latach powojennych (a nawet i p�niej)
>
> znakomita - niestety - wi�kszo�� pracownik�w UB stanowili �ydzi". Andrzej
>
> Wroblewski krytyk teatralny �ydowskiego pochodzenia na lamach swej ksi��ki -
>
> Byc Zydem- z oburzeniem pisa� o tych �ydach "..kt�rzy s�u�yli w UB, byli
>
> s�dziami czy prokuratorami z r�kami umazanymi po �okcie we krwi."
>
> Znany z bezkompromisowo�ci w walce o prawdziwa demokratyzacje w Polsce
>
> pisarz Jerzy Narbutt na walnym zebraniu ZLP w grudniu 1980 r. m�wi� z
>
> goryczďż˝ o rzece "krwi polskiej wylanej w stalinowskim okresie na
>
> Rakowieckiej, w Rawiczu i Wronkach przez tych �yd�w, kt�rzy con amore
>
> w��czyli si� w struktury stalinizmu." Stanis�aw Krajewski (Abel Kainer) na
>
> lamach podziemnej KOR-owskiej "Krytyki"' z 1983 r. przyznawa�, �e "Istotnie
>
> powa�na cz�� kierowniczych stanowisk w MBP za czas�w Biureta zajmowali
>
> �ydzi, czy ludzie pochodzenia �ydowskiego. Jest to fakt, kt�rego nie wolno
>
> pomija�, fakt ma�o znany na Zachodzie niech�tnie wspominany przez �yd�w w
>
> Polsce."
>
> Znamienne jest i to, ze to on - Stanis�aw Krajewski na mi�dzynarodowej
>
> konferencji w 1994 r. jako wspo�przewodnicz�cy Polskiej Rady Chrze�cijan i
>
> �yd�w zdoby� si� na publiczne przyznanie: ,,Czuje si� zawstydzony z powodu
>
> przest�pstw pope�nionych przez �ydowskich komunist�w". Znany i ceniony
>
> katolicki intelektualista ojciec J�zef Maria Boche�ski z oburzeniem pisa� do
>
> paryskiej "Kultury" o antypolskiej nagonce prowadzonej przez licznych �yd�w
>
> zar�wno w kraju jak i poza jego granicami. Zdaniem ojca Boche�skiego
>
> "...je�li z r�ki pewnych Polak�w zgin�o w XX wieku par� tuzin�w �yd�w, to
>
> znacznie wi�cej Polak�w zosta�o po 1945 r. zamordowanych przez pewnych
>
> �yd�w. Jak wiadomo w�adza le�a�a w du�ej mierze w ich r�kach po zaj�ciu
>
> Polski przez wojska sowieckie, a w szczeg�lno�ci pewni �ydzi kierowali
>
> policj� bezpiecze�stwa. Ot� ta w�adza i ta policja jest odpowiedzialna za
>
> mord bardzo wielu spo�r�d najlepszych Polak�w.. Polacy maja, moim zdaniem,
>
> znacznie wi�ksze prawo m�wi� o pogromach Polak�w przez �yd�w ni� �ydzi o
>
> pogromach polskich."
>
> �r�d�o
http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/public/AppendixB.html
ALBO NIE CZYTASZ TEGO CO TU "PASTUJESZ" ALBO NIE MASZ ZUPELNIE POJECIA O POWOJENNEJ HISTORII POLSKI, MKARWANIE/ZIEMBO'
A OTO PRZYKLAD:
"W akcji szkalowania Polak�w wzi�li aktywny udzia� uciekinierzy z Polski,
tacy zajadli syjoni�ci jak:"
"Jozef Swiatlo (I.
Fleischfarb) - by�y wicedyrektor Ministerstwa Bezpiecze�stwa Publicznego;"
JOZEF SWIATLO UCUEKL NA ZACHOD W 1953 R.
"6 grudnia 1953 roku, czyli już następnego dnia, amerykańskie władze przewiozły Józefa Światło z Berlina do Frankfurtu, następnie 23 grudnia odleciał specjalnym samolotem do Stanów Zjednoczonych, do Waszyngtonu. Występował w audycjach Radia Wolna Europa w cyklu Za kulisami partii i bezpieki, a jego wystąpienia oraz zrzucane od lutego 1955 za pomocą balonów 40-stronicowe ulotki pod tym samym tytułem doprowadziły do głębokich zmian w bezpiece i likwidacji MBP. Sprawa emisji audycji Światły wzbudziła nie tylko w zespole Polskiej Sekcji RWE silne kontrowersje i sprzeciwy etyczne wobec osoby ocenianej jako kat. Audycje wprowadzono na antenę w wyniku osobistej decyzji Jana Nowaka-Jeziorańskiego."
UCIECZKA SWIATLO I AUDYCJE W RWE DOPROWADZILY DO REORGANIZACJI UBP, A TAKZE DO
STOPNIOWEGO ODEJSCIA OD TORTUR I INNYCH FORM "RZADZENIA", KTORE TY, PATRIOTO PRL-OWSKI TAK SOBIE CHWALISZ;