KRAJOWY REJESTR UJAWNIONYCH KONFIDENTOW - MEDIA
Układ agentury będzie terytorialny i według organizacji opozycyjnych, a
w przyszłości wyszukiwarka na nazwisko i pseudonim jak w
http://www.cibulka.com z tym, że w odróżnieniu od wzorca czeskiego, będziemy
podawali jak najobszerniejsze biogramy i historię donosicielskiej
działalności. Na razie zaczynamy od kilku nazwisk ale wszystko musi mieć
swój początek. Nawet już istniejące noty będziemy stale uzupełniali.
Apelujemy do Czytelników o pomoc i nadsyłanie materiałów.
STAN ZAUBECZENIA MEDIÓW
Wziąwszy pod uwagę liczbę TAJNYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW bezpieczeństwa w
mniej liberalnej od Polski Czechosłowacji i bardziej liberalnej Jugosławii
(Chorwacja) oraz stosunek liczby ludności, należałoby szacować ilość TW w
polskich mediach na ok. tysiąc osób. Estymacja ta nie obejmuje oczywiście
politruków, którzy tajnym współpracownikami być nie musieli. Według danych
ujawnionych przez prasę w samym tylko Poznaniu dla SB pracowało ponad 20
dziennikarzy. W 1980 roku dla SB pracowało, według oficjalnych danych, 500
dziennikarzy, w następnych latach ta liczba znacznie wzrosła, skoro w tym
samym czasie stan agentury SB powiększył się z 30 do 79 tys. osób.
TW "KOWALSKI", "ZBIGNIEW" - ANDRZEJ DRAWICZ (1932-1997, kategoria
informator data rejestrowania: 10 września 1953, 30 grudnia 1971 i 23 lipca
1976 roku, nr arch. 7638/1, nr mikrofilmu - 7638/1. "Kowalski" był krytykiem
literackim, eseistą, historykiem lit. rosyjskiej, tłumaczem; związany z
STS-em, i "Tygodnikiem Powszechnym"; pracownik nauk UJ i UW, Inst. Sztuki
PAN; współpracownik KOR i KSS "KOR", wykładowca Tow. Kursów Naukowych, w
stanie wojennym internowany; posiadał liczne kontakty z dysydentami
rosyjskimi, w latach 1989-1991 był pierwszym po transformacji ustrojowej
prezes Telewizji Polskiej.
TOMASZA GOBAN-KLAS, TW, ur. 1938r., profesor socjologii, członek
Krajowej Rady RTV z nadania Senatu (maj 2003), gdy na wniosek RIP, 24
sierpnia 2004 roku wszczęto przeciwko niemu postępowanie lustracyjne o
uznanie go za kłamcę lustracyjnego, natychmiast zrezygnował ze swej funkcji
i 16 września 2004 r. Sąd umorzył sprawę. W myśl prawa osoba, która
rezygnuje z funkcji publicznej, nie podlega już dalszej lustracji. Dlatego
rozprawa wyznaczona na 26 października 2004 została odwołana.
RYSZARD PYCIAK, syn Edwarda, urodzony 5 listopada 1949 r. w Opolu,
zamieszkały w Poznaniu, b. Dyrektor w b. Polskiej Agencji Prasowej S.A.,
dyrektor centrum promocji gospodarczej Polskiej Agencji Informacji i
Inwestycji Zagranicznych S.A. (2003), oświadczył, że był świadomym i tajnym
współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa.
WŁODZIMIERZ SYTA, ur. 1952, członek Rady Nadzorczej Polskiego Radia S.A.
z nadania Unii Pracy i SLD (2002), przyznał się, że był świadomym, tajnym
współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL. Zapewnia, że nie donosił na
kolegów tylko pomagał wdowom i sierotom oraz Polsce jako wzorowy patriota.
Syta ukończył Politechnikę Warszawską oraz podyplomowe Studium
Dziennikarstwa i Edytorstwa na UW, pracował w Polskim Radio jako dziennikarz
(1974-1977), następnie zastępca dyrektora programu drugiego TVP, kierownik
redakcji Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego (lata 1980.), komentator
"Panoramy Dnia", w 1991 roku odszedł oczywiście do biznesu.
STANISŁAW RUSZKOWSKI, ur. 1953, były oficer i pracownik "Interpressu",
asystent w biurze posła Ryszarda Ulickiego, członek Rady Nadzorczej
Regionalnej Rozgłośni Polskiego Radia S.A. w Koszalinie z nadania SLD,
ponieważ sam przyznał się do tajnej i świadomej współpracy ze służbami
specjalnymi PRL, nie został odwołany ale sam odszedł.
RYSZARD ZALEWSKI, TW, b. prezesa Regionalnej Rozgłośni PR S.A. w
Koszalinie, uznany 25 października 2001 roku za kłamcę lustracyjnego przez
Sąd Apelacyjny w Warszawie, 20 marca 2002 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie
jako odwoławczy utrzymał w mocy orzeczenie i 5 września 2002 roku Sąd
Najwyższy oddalił kasację b. prezesa.
WŁODZIMIERZ KOTWAS, ur. 23 stycznia 1955, przewodniczący Rady Nadzorczej
Polskiego Radia Szczecin S.A. (od maja 2003) został uznany 21 października
2004 roku za kłamcę lustracyjnego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział
Lustracyjny, 5 kwietnia 2005 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie jako odwoławczy
utrzymał w mocy orzeczenie. W konsekwencji Kotwas został zwolniony z
zajmowanego stanowiska. Włodzimierz Kotwas jest absolwentem Wyższej Szkoły
Pedagogicznej w Szczecinie i Akademii Rolniczej w Poznaniu oraz studiów
doktoranckich na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu
Szczecińskiego, będąc studentem IV roku został dyrektorem Biura Podróży i
Turystyki "Almatur", prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "Młodość" (do
1984), zastępca dyrektora Przedsiębiorstwa Turystycznego "Pomerania"
(1986-1988), prowadził własną agencję ubezpieczeń i biuro nieruchomości PHU
"AID", dyrektor szczecińskiego oddziału Bankowego Towarzystwa Ubezpieczeń i
Reasekuracji "Heros" SA (1995), pierwszy dyrektor oddziału LG Petrobank SA
(2000), członek zarządu spółki Zarząd Morskich Portów Szczecin i Swinoujście
S.A. jako dyrektor ds. integracji portów z Unią Europejską, (od 2002), jako
dyrektor ds. rozwoju portów (od 17.04.2004).
JAN NOWACKI, TW, Prezes Zarządu Polskiego Radia Lublin SA., Redaktor
Naczelny Polskiego Radia Lublin (od 2002), poprzednio wiceprezes, został
uznany za kłamcę lustracyjnego 26 września 2003 przez Sąd Apelacyjny w
Warszawie, 7 października 2004 Sąd Apelacyjny V Wydział Lustracyjny w
Warszawie działając jako sąd drugiej instancji utrzymał w mocy orzeczenie,
14 kwietnia 2005 roku Sąd Najwyższy oddalił kasację i Nowacki został
odwołany ze stanowiska. Z SB współpracował w latach 1970-tych, zachowała się
jego teczka pracy.
CZESŁAW BERENDA, TW, b. dyrektor Telegazety, Dyrektor Agencji Telegazety
Telewizji Polskiej. 30 lipca 2001 Sąd Apelacyjny w Warszawie - ze względu na
brak dostatecznych dowodów pozwalających na ocenę prawdziwości
oświadczenia - umorzył postępowanie lustracyjne, ale 12 listopada 2001 Sąd
Apelacyjny w Warszawie jako sąd drugiej instancji uwzględnił odwołanie RIP i
uchylił to orzeczenie; zdaniem sądu drugiej instancji zachowany materiał
dowodowy dawał podstawy do odmiennej oceny. 17 czerwca 2003 roku Sąd
Apelacyjny w Warszawie jako sąd pierwszej instancji w ramach ponownego
rozpoznania sprawy uznał Berenda za kłamcę lustracyjnego. 27 listopada 2003
roku Sąd Apelacyjny w Warszawie Wydział V Lustracyjny w drugiej instancji
utrzymał w mocy to orzeczenie.
ANDRZEJ CZAPLIŃSKI, TW, dyrektor TVP3 i Warszawskiego Ośrodka
Telewizyjnego (maj 2004 - październik 2005), podał się do dymisji kiedy
Rzecznika Interesu Publicznego zakwestionował prawdziwość jego oświadczenia
lustracyjnego. Czapliński był współtwórcą programu Telewizji Wisła w
Krakowie, dyrektorem programowym "Naszej TV", sekretarzem programowym TVN
(1997 - 2000) i od 2000 r. z-cą dyrektora ds. programowych OTV Kraków,
następnie wygrał konkurs na stanowisko dyrektor TVP3.
MAREK MADEJ, TW, Dyrektor Oddziału TVP S.A. w Łodzi, pracownik SB. Były
szef łódzkiego oddziału TVP - Marek Madej przyznał się do pracy w
kontrwywiadzie PRL. Według innych informacji był funkcjonariuszem MO (lata
1970-te), przerzucony do TV, skąd wyrzucono go w 1981 roku i internowano za
działalność związkową (sic!), był więc "prześladowany", i jako taki powrócił
do TV po 1990 roku wraz z "naszym rządem". Madej (ur. 2.09.1941, Warszawa)
ukończył Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Łódzkiego. Od lipca 1971
pracował w łódzkiej rozgłośni Polskiego Radia, współpracując także od
października 1971 z Telewizją Polską w której otrzymał etat we wrześniu 1972
r. Od 12 II 1991 r. był redaktorem naczelnym Redakcji Sportowej.
Relacjonował wiele imprez sportowych m.in. Mundiale (1978, 1990), Wyścig
Pokoju (1977 - 1981), Igrzyska Olimpijskie w Moskwie (1980) i Albertville
(1992). Jego synem jest także znany komentator telewizyjny Mikołaj Madej.
Marek Madej w łódzkiej TV był prawą ręką człowieka Millera, Janusza
Pieńkowskiego szefa OTVP Łódź, następnie szefa TAI, należał razem z nim,
Henryką Rumowską, która "zasłużyła" się tym, że w stanie wojennym zwalniała
z pracy niewygodnych dziennikarzy i Władysławem Aftowiczem, niegdyś
działaczem PZPR, do kolegium programowego. Latem 2001 r. czterech łódzkich
biznesmenów przesłało do Biura Rzecznika Interesu Publicznego list dotyczący
powiązań Pieńkowskiego ze służbami specjalnymi PRL. W 2002 roku Madej był
kandydatem Samoobrony w wyborach samorządowych na prezydenta Łodzi.
TADEUSZ KAROLAK, b. Dyrektor - Redaktor Naczelny Redakcji "Magazynu
Polska" Polskiej Agencji Informacyjnej, uznany 20 grudnia 2001 roku za
kłamcę lustracyjnego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie V Wydział Lustracyjny,
wobec tego Karolak zrezygnował z pracy co natychmiast wstrzymało dalszą
procedurę lustracyjną i 31 lipca 2002 roku Sąd Apelacyjny w drugiej
instancji umorzył postępowanie uznając, że stało się ono bezprzedmiotowe
wobec wcześniejszego zrzeczenia się funkcji publicznej przez osobę
lustrowaną.
WŁODZIMIERZ KNAP, ukończył historię na UJ, w 1986 roku został członkiem
grupy ulotowej Małopolskiego Oddziału LDP"N" i swoimi donosami przyczynił
się do aresztowania kilku członków Oddziału (czytelnia IPN w Wieliczce IPN
Kr 07/5525, t. X str. 177 - 180). Agent tak uwierzył oficerowi prowadzącemu,
że teczki zostały zniszczone, iż obecnie walczy o lustrację jako dziennikarz
krakowskiego "Dziennika Polskiego".
TW "ADAMEK" - ROBERT ŻUREK, ur. 21.03.1966, syn Aleksego, dzięki
współpracy z bezpieką podjętą gdy był studentem nauk politycznych UJ (1986),
dzisiaj jest dziennikarzem TVP, prowadzony był przez kpt. Franciszka Waśkę z
Sekcji IIIa Wydz. III-1 WUSW w Krakowie.
TW "LESZEK" - WŁODZIMIERZ ZAPART, ur. 19.11.1962, syn Zygmunta, student
polonistyki UJ (1987), dzisiaj dziennikarz w "Gazecie Krakowskiej",
prowadzony przez chor. Mieczysława Maja z Sekcji IIIa Wydz. III-1 WUSW w
Krakowie. Donoszenie na bezpiekę za komuny jak widać jest warunkiem pracy w
dziennikarstwie III RP.
MAREK KRÓL TW "Rycerz", TW "Marek" (od 1993) red. naczelny tygodnika
"Wprost"", były sekretarz KC w epoce schyłkowej PZPR.
LESŁAW MALESZKA TW "Return", TW "Tomek", TW "Ketman", TW "Zbyszek", ur.
15 listopada 1952, imię ojca Edmund - redaktor "Gazety Wyborczej" . patrz:
"Ludzie Ubekistanu".
ERNEST SKALSKI - TW Departamentu III, w latach 1966-1979 jako
donosiciel - dziennikarz "Głosu Pracy" pomagał w zwalczaniu opozycji, w
latach 1980-tych znalazł się w opozycji (służbowo?), gdy ruszyła
pieriestrojka został jednym z założycieli drugoobiegowego "Przeglądu
Wiadomości Agencyjnych", w 1989 roku przeszedł do "Gazety Wyborczej", gdzie
stał się jednym z dyrygentów kampanii antylustracyjnej, szczególnie aktywny
w opluwaniu zwolenników lustracji i wyjątkowo aktywny w obronie agentury do
końca pracy w "Gazecie". Po przejściu na emeryturą rozpoczął współpracę z
"Rzeczpospolitą".
SŁAWOMIR JENERALSKI, ur. 28 lipca 1961 w Bydgoszczy,ukończył Wydział
Pedagogiki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy (1985),
współorganizował obchody 650-lecia Bydgoszczy (1994), następnie pełnił
funkcję rzecznika prezydenta miasta, później pracował w Telewizji Polskiej w
Bydgoszczy i Warszawie; do 1 kwietnia 2004 roku prezenter m.in. Wiadomości,
Monitora Wiadomości i Forum na 1 kanale telewizji publicznej kojarzony z
nachalną propagandą prokomunistyczną, poseł SLD z Bydgoszczy (2005),
przyznał się, iż po ukończeniu studiów służył w komunistycznych organach
bezpieczeństwa państwa. Jeneralski tłumaczył, że odbywał służbę wojskową w
jednostce WSW.
TW "BRZOZOWSKI", TW "MAGDA" - JERZY NOWACKI, dziennikarz prowadzący
programy publicystyczne w TV Poznań, zastępca redaktora naczelnego i
kierownik programu regionalnego )od 1990), współzałożycielem Studenckiego
Komitetu Solidarności (1977), rekomendowany przez Lecha Dymarskiego członek
KSS KOR, po zdekonspirowaniu przez Jana Józefa Lipskiego, 1 września 1980
wycofał się z KSS "KOR", następnie został członkiem prezydium Zarządu
Regionu i rzecznikiem prasowym Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ
"Solidarność", następnie "służbowo" internowany w Gebarzewie, gdzie
nieformalnie wszedl do tzw. rady obozowej, skutecznie dezintegrujac
spolecznosc internowanych. po wykonaniu zadania TW "Magdę" SB oddelegowało
do zadań za granicą, uzyskał pracę w paryskim ośrodku "Kontaktu", gdzie
Mirosław Chojecki, były członek KOR (a więc wiedział o zdekonspirowaniu
"Brzozowskiego" przez Lipskiego), powierzył mu kontakty z krajem. Po
powrocie do Polski kontynuował pracę agenturalną w mediach. W 2005 roku
został publicznie ujawniony przez Janusza Pałubickiego.
TW "SĄSIAD" - ANDRZEJ NIERYCHŁO, wydawca "Pulsu Biznesu", rozpracowywał
m.in. środowisko dziennikarzy ITD i "Kuriera Polskiego". Zwerbowany został w
1978 roku przez wojskowe służby specjalne.
TW "MARLENA" - IRENA DZIEDZIC, lubiła pobierać pieniądze za swoje
usługi, zwerbowana w latach 1950-tych zawdzięczała swoją późniejszą karierę
wiernej pracy dla organów.
JACEK PODGÓRSKI, oficer UOP na etacie dziennikarza, członek zespołu
Lesiaka pisał w "Kurierze Polskim" artykuły na temat rzekomej afery
"Telegrafu" mające kompromitować polityków Porozumienia Centrum, autor
trzech książek o służbach specjalnych, pierwszą napisał z Aleksandrą
Jakubowski (1992). Podgórski po oficjalnym odejściu z UOP nadal pozostawał
członkiem zespołu Lesiaka i na jego zamówienie pisał do "Życia Warszawy",
"Super Expressu" i tygodników "Cash" oraz "Fakty", następnie został doradcą
premiera Leszka Millera.
TVN
TW "MILAN" - MILAN SUBOTIĆ, sekretarz ds. programowych TVN (2006),
ukończył SGPIS (1981), po służbie wojskowej w Jednostkach Nadwiślańskich MSW
został skierowany na praktyki do redakcji wojskowej TVP (5.11 1982 roku do
28.04 1983), pozostał w telewizji jako redaktor działu ekonomicznego, po
czym przeniesiono go do "Dziennika Telewizyjnego" (1984), po 1989 r.
pracował w "Wiadomościach" TVP, następnie został szefem Teleekspressu (1992)
i otrzymał propozycję pokierowania "Faktami" w TVN (1997). Jako asystent
dyrektora TAI Roberta Terentiewa (od lutego do czerwca 1992), kiedy był
szefem Tomasza Lisa, orkiestrował atak na rząd Jana Olszewskiego i kampanię
antylustracyjną. Subotić jest synem serbskiego zwolennika Stalina, który w
okresie konfliktu z Titą wybrał azyl w Polsce Bieruta. Subotić współpracował
z wywiadem wojskowym (Zarząd II Sztabu Generalnego) od 28 marca 1984 roku i
z WSI od 1993 roku, chociaż pierwsze rozmowy z wywiadem zaczął jeszcze na
studiach (1980/1981), jego oficerem prowadzącym był Konstanty Malajczyk,
szef WSI (1994-1996) i doradca Andrzeja Leppera. TW "Milan" rozpracowywał
środowisko dziennikarskie i sterował opinią publiczną.
POLSAT
TW "ZEGAREK", TW "ZEG" - ZYGMUNT KROK - SOLORZ, główny udziałowiec
"Polsatu", podczas wyjazdu do Bułgarii (1977) dostał od ambasady paszport na
wszystkie kraje świata, co jak wiadomo było powszechną praktyką w
komunizmie. Po przyjeździe do Niemiec przez Austrię podawał się za Piotra
Podgórskiego, wysyłał do Polski różne produkty sprzedawane jednej z central
handlu zagranicznego, od ambasady w Austrii otrzymał paszport konsularny i
powrócił do kraju (1983). Założył firmę przewożącą paczki z Niemiec do
Polski. Z FOZZ dostał 100 mln zł pożyczki (1989), oczywiście każdy mógł
dostać tylko inni byli za leniwi i nie chciało im się brać. Od MWGzZ w
rządzie Mazowieckiego otrzymał zgodę na handel rublami transferowymi (1990).
Polsat założył w 1993 roku, a w następnym roku uzyskał koncesję po
interwencji TW "Bolka". W Polsat zainwestował "Universal (1994) - 300 mld zł
za 20 proc. akcji - główna spółka postkomunistyczna związana z
wyprowadzaniem pieniędzy z FOZZ. TW "Zegarek" został oficjalnie zwerbowany
18 października 1983 roku przez SB, o ile nie chodziło o przekazanie agenta
przez służby wojskowe cywilnym, był bardzo aktywny, donosił na ks.
Blachnickiego i na osoby przemycające farbę drukarską w paczkach z pomocą
dla Polski, wykreślony z ewidencji 26 czerwca 1985 roku, po 1989 Solorza
przejęły (o ile nie powrócił) WSI (formalnie od 1991).
"POLITYKA"
TW/KO "33" - KAZIMIERZ KOŹNIEWSKI (1919-2005), jeden z założycieli i
członek konspiracyjnego lewicowego PLANU (1939-1940), przedostał się na
Zachód i służył w wojsku we Francji i Szkocji, powrócił do kraju jako kurier
(1943), po drodze aresztowany w Budapeszcie (1941), pracownik Departamentu
Informacji Delegatury Rządu RP na Kraj (1943-1944), członek redakcji
"Przekroju" (od 1945), następnie "Polityki" (od 1957 do 2005), redaktor
naczelny "Tu i Teraz" (1982-1985), działacz harcerski, pracował całe życie
dla bezpieki. Oficjalnie poparł stan wojenny. Współpracę rozpoczął z
Departamentem III MBP i kontynuował do roku 1989.
Jako członek warszawskiego oddziału ZLP (od 1947) inwigilował, sterował
i donosił na środowisko literackie. TW "33" był przede wszystkim "źródłem
manewrowym" czyli agentem wpływu w środowisku harcerzy, pisarzy, kombatantów
AK i dziennikarzy, inwigilował też emigrację, w tym "Kulturę" i emigrację
pomarcową. W lipcu 1955 roku wezwał, razem z 50 innymi inteligentami
komunistycznymi, emigrantów do powrotu. TW "33" rozpracowywał Melchiora
Wańkowicza i zeznawał przeciwko niemu na procesie, zidentyfikował Stanisława
Cata-Mackiewicza jako autora "Kultury" (1964). TW "33" był niezwykle ceniony
w środowisku "Polityki", także w latach III RP. Do 1957 roku Koźniewski
należał do kategorii TW, następnie KO.
TW "JOHN", TW "DANIEL" - DANIEL PASSENT (1938), studiował ekonomię w
Leningradzie (1955 - 1956), UW (1956-1960) i Pricenton (1962-1963), jako
dziennikarz zadebiutował w "Sztandarze Młodych" (1956), od 1959 roku jest
członkiem redakcji "Polityki", wraz z Agnieszką Osiecką ma córkę Agatę. W
latach 1990-1994 pracował w Bostonie jako redaktor miesięcznika "El Diario
Mundial", który ukazywał się w 7 językach. Chodziło o usunięcie TW "Johna"
na pewien czas z widoku by zapomniano jego płomienne poparcie dla stanu
wojennego. Postkomuniści za wierność nagrodzili TW "Daniela" stanowiskiem
ambasadora w Chile (1996-2001). Najpopularniejszy autor "Polityki", autor
skeczy i monologów do STS, kabaretów Dudka i Pod Egidą oraz przedstawień
rewiowych w Teatrze Syrena. W telewizji prowadził program "Goście Daniela
Passenta". W czasie pracy dla STS (1954) został zwerbowany przez cywilny
kontrwywiad (późniejszy Departament II). TW "Daniel" jest ulubionym
dziennikarzem "niezależnym" Małgorzaty Łaszcz, która wyciągnęła go z
zapomnienia i lansuje w swoim programie "Loża prasowa" w TVN24. TW "Daniel"
bronił swego kolegi z "Polityki" Krzysztofa Mroziewicza (KRUK - Organy i
instytucje państwowe).
TW "SENATOR" - KRZYSZTOF TEODOR TOEPLITZ (1933), krytyk filmowy, autor
scenariusza "Czterdziestolatka", ukończył historię sztuki na UW (1955), jako
dziennikarz debiutował w "Nowej Kulturze" (1952-1959), następnie pisał w
"Przeglądzie kulturalnym" (1959-1960), członek redakcji "Kultury"
warszawskiej (1965-1969 i 1975-1981) i "Polityki" (od 1983 roku), redaktor
naczelny "Szpilek" (1969-1975) i dziennika "Nowa Europa" (1991-1992),
obecnie stały współpracownik "Przeglądu" i "Trybuny", członek komitetu
wyborczego w 2005 roku TW "Carexa". TW "Senator" został zwerbowany w latach
1970-tych. Jest ulubionym dziennikarzem "niezależnym" Małgorzaty Łaszcz,
która wyciągnęła go z zapomnienia i lansuje w swoim programie "Loża prasowa"
w TVN24.
TW "JERZY STEFAŃSKI" - WOJCIECH GIEŁŻYŃSKI (1930), znany reporter, po
ukończeniu studiów pracował w dziale sportowym "Dookoła Świata", następnie
we "Współczesności", "Panoramie" i "Kontynentach", do roku 1980
współpracował z "Polityką", w stanie wojennym redagował miesięcznik
drugoobiegowy "Vacat" i współredagował i innym TW (Ernest Skalski) "PWA", w
latach 1989-1992 był członkiem redakcji "Tygodnika Solidarność". TW "" brał
udział w reaktywacji PPS (1987), był członkiem Rady Programowej "Unii
Pracy", od 1995 roku jest rektorem Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów
Społecznych im. Jerzego Giedroycia w Warszawie. Przyznał się do współpracy z
Departamentem I SB w latach 1957-1964, podpisał się pod apelem o lustrację
dziennikarzy (1996). po Sierpniu 80' wszedł w skład redakcji tygodnika
"Solidarność".
usługi, zwerbowana w latach 1950-tych zawdzięczała swoją
późniejszą karierę
wiernej pracy dla organów. " --- Te opinie co i za co, to sa glupie
spekulacje.
Dziedzic wg wszelkich poprawnych plotek byla kochanka Cyrankiewicza.
Wiec co? Co naprawde zawazylo pozostaje pod znakiem zapytania -- ja
stawiam na Cyrankiewicza.
Format opinii natomiast jest tez w formie donosu.
s.b.
>> " TW "MARLENA" - IRENA DZIEDZIC, lubiła pobierać
>> pieniądze za swoje usługi, zwerbowana w latach 1950-tych
>> zawdzięczała swoją późniejszą karierę wiernej pracy dla organów. "
> Te opinie co i za co, to sa glupie spekulacje.
> Dziedzic wg wszelkich poprawnych plotek byla kochanka Cyrankiewicza.
> Wiec co? Co naprawde zawazylo pozostaje pod znakiem zapytania -- ja
> stawiam na Cyrankiewicza.
> Format opinii natomiast jest tez w formie donosu.
No nie wiem. Osobiscie z dwojga zlego bym wolal byc TW Marlena,
niz kochanka Cyrankiewicza. Moze UB chcialo miec Cyrankiewicza
na wodzy?
Leszek
--
Smart questions to stupid answers
Znow ta nieznajomosc realjow PRL.
To w koncu Partia kierowala UBP -- z Biura Politycznego (Jakub Berman
na poczatku, byl pelnym czlonkiem Biura)
Pozniej czesto szef bezpieki nawet nie byl pelnym czlonkiem ale
zastepca czlonka BP -- taka pozycje przez jakis czas mial M.Moczar --
czyli musial odbierac polecenia od pelnych czlonkow BP.
Kiedys mialem rozmowe z dobrym kumplem znanego nam Oleksego. Moj
znajomy jak i Oleksy byli obydwaj profesorami na SGPiS-ie.
Rozmowa zeszla na 'wiodaca' role MSW/SB, na co moj znajomy zaznaczyl te
prawidlowosc 'socjalistyczna' -- to Partia kieruje SB a nie odwrotnie.
Jeszcze raz dla nie znajacych ukladow w PRL:
PZPR miala swoj 'shadow government' w lokalnych Komitetach Partyjnych.
W takim Komitecie byly Referaty do kierowania wszystkimi isntytucjami
panstwowymi i gospodarczymi -- prowadzone za reke przez wlasciwego
Czlonka Komitetu d/s -- byl tam tez referat d/s Wewnetrznych, ktory
zajmowal sie MO i SB.
Jesli Cyrankiewicz mialby byc inwigilowany, to bylo to robione przez
specjalny Departament MBP (byl to zdaje sie Dept XIII), ktory byl
prowadzony za reke z Moskwy. Nadzorowal on (to znaczy Beria) najwyzsze
szczeble partyjne w demoludach.
s.b.
Fanciszek Szlachcic w książce Jerzego Sławomira Maca "Przesłuchanie
supergliny" (str 53.) mówił m.in.
(...)Do 1955 r. premier Cyrankiewicz był przedmiotem dość intensywnego
rozpracowywania, włacznie z założeniem mu podsłuchu w mieszkaniu i w biurze.
(...)ukształtowała sie w resorcie taka opinia, że minister spraw
wewnętrznych jest rangą równy premierowi, a wiceministrowie - wicepremierom,
a dyrektorzy - ministrom.