Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Do ambasadora

78 views
Skip to first unread message

Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 15, 1996, 3:00:00 AM3/15/96
to
>> I z innej (tej samej) beczki: mam znajomego, ktory jest
>>najogledniej mowiac Murzynem, ale obywatelem francuskim. Kiedy jedzie
>>do Francji z Niemiec zawsze jest kontrolwany. Ktoregos dnia nie
>>wytrzymal i zaczal krzyczec, "ze jest Francuzem, a wy nawet Ruskich nie
>>sprawdzacie!" Na co otrzymal odpowiedz: "Oni sa biali, a pan nie...".
>>
>> I co Wy na to?

Rasizm, szowinizm, narodowy socjalizm, segregacja czy poprostu inne
traktowanie z powodu odmiennych pogladow. Moim zdaniem ponizanie innych
z powodu ich roznicy jest zbrodnia mymiezona ludzkosci. Na pewno
odpowiedz nie lezy tyklo w karaniu. W podobniej sytuacji nalezy sobie
zadac pytanie co "ja" w takiej sytuacji czuje i co z tymi uczuciami
robie? Np. "Jak to dobrze ze jestem bialy", "Wiekszosc czarnych to i
tak bandyci", "Ja mam wieksze prawo do mieszkania w np. Dani poniewaz
pochodze z "Europy" lub wewnetrzny bunt z powodu glebokiego
przekonania, ze wszyscy ludzie sa sobie rowni. Nastepnie nalezy sie
zastanowic co robie w wyniku tych uczuc. "Bije czarnego", "Pomagam go
wyzucic z pociagu" czy protestuje wskazujac winnemu jego niedoprzyjecia
postawe.

Ja jestem wyznawca tej drugiej tezy. W wypadku pierwszej, jezeli ktos
probowalby potraktowac mnie odmiennie z powodu np. moich pogladow,
natychmiast sprawe skierowalbym w odpowiednim kierunku. Kanada jest
pod tym wzgledem w czolowce swiatowej, aczkolwiek duzo jest tu jeszcze
do zrobienia. Bez ukarania delikwent bedzie bez konca traktowal
"oddmiennie" tych innych, a czesto bardziej wartosciowych od niego
samego. Zjawisko raczkowania w demokracji jest widoczne w odniesieniu
do primitywnych "busienesmenow" (czesto polonijnych) kierujacymi sie
uczuciami narodowosciowymi w interesach.
Cos jak "Nie bede na tobie zarabial poniewaz masz odmienne
poglady odnosie tam czegos". Inaczej mowiac brak profesji,
przygotowania, oszacowania wlasnego nadawania sie do zawodu i zdrowego
rozsadku. Pewnie, ze nie mozna nikogo zmusic do zmainy pogladow i nie
w tym lazy rozwiazanie. Ale przynajmniej jezeli pracuje sie w miejscu
publicznym delikwent musi pozostawic swoje poglady i "dume narodowa" w
"domu". Jezeli nie, to narobi sobie klopotow (jezeli na mnie trafi) i
poza tym nie zarobi, a po to chyba sie pracuje.

>Nie do pomyslenia w "politically correct" Kanadzie. Urzednik i rzad
>oberwalby za swoje. Murzyni zaraz by strasznie protestowali. Tutaj to
>poznaje sie, czy Murzyn popelnil przestepstwo po tym, ze nie pisza o
>nim: "immigrant z Polski,... lub z rodziny Irlandckiej, ... lub cos w
>tym stylu". Wtedy wiadomo, ze Murzyn.

Jakos tego nie zauwazylem. Acz kolwiek zaobserwowalwm, ze przestepstwa
popelnione przez czrnych sa czesto komentowane w lokalnej TV rowniez
przez czarnych. (Ja osobiscie nie mam z tym problemu). Decydujac sie
na zycie w spoleczenstwie wielokulturowym nalezy byc ostroznym odnosnie
tego co i w jaki sposob sie mowi. Rozne narody posiadaja rozne
wartosci i pojecie kary za podobne przestepstwo. Np. Za handel
narkotykami w USA idzie sie do wiezienia ale dostaje kare smierci w
Iranie. W Polsce mozna zachlewac sie na ulicy bez umiaru, a w Arabi
Saudyjskiej jest to karane kryminalem. itd.

Nawet w "Politically correct" Kanadzie zdazaja sie anomalia dotyczace
odmiennego traktowania obywateli. Stwierdzono, ze czarny dostaje
znacznie wyzszy wyrok od bialego za popelnienie tego samego
przestepstwa. Czyzby waga przestepstwea byla odmienna w zaleznosci od
popelniajacego? Czesto czarny idzie do wiezienia za przekroczenie za
ktore bialy nie jest wiezieniem karany. To tlumaczy stosunek czarnych
do bialych w wiezieniach. Spewnoscia w nie ktorych narodach jest
wiekszy procent przestepczosci ale sama zasada demokracji wyklucza
zbiorowe karanie za wine jednostki.

Osobiscie w tej debacie nie stoje po niczyjej stronie. Uwazam, ze
kazdy jest sobie rowny, a odmienne twierdzenie swiadczy o problemach w
dowartosciowanu odnosnie samego siebie. Ci ktorzy uwazaja inaczej lub
czuja inaczej maja problemy z okresleniem wlasnej wartosci. Probuja
usprawiedliwiac swoje slabosci wskazujac na kogos innego. (Zjawisko
powszechni stosowane przez Polakow czego odbiciem jest scp. Tyle, ze
nie wiem czy to ma charakter narodowy, czy to jest inna metoda
przekazywania mysli. Chetnie uslyszal bym LOGICZNE wytlumaczenie
poniewaz zagadnienie jest bardzo interesujace). Zawsze znajdzie sie
ktos inny kto stwierdzi, ze pochodzi z "lepszego" kraju. Pytanie
pozostaje do zadania jezeli z lepszego to co on tutaj w Kanadzie robi?
Aby zapobiec temu nonsensowi nalezy rozpoczac ciezka prace odnosnie
tolerancji od samego siebie. Przez wiele lat wierzylem, ze to jest
prawidlowa droga jednak ciagle mialem wewnwtrzne opory zwiazane z
brakiem doswiadczenia i wiedzy "co robic w takiej sytuacji". Odpowiedz
przyszla w momencie glebszego poznania i zrozumienia odmiennego.
Dzisiaj nie wyobrazam sobie zycia w kraju jednokulturowym w ktorym
wyraznie brakuje wplywu bogactwa odmiennych kultur, innych wartosci,
sposobow na robienbie tych samych rzeczy, filozofi, wiary, odmiennego
osiagania celow, itd. Rowniez obecnie Polacy naleza do mniejszosci w
moim gronie. Przewaznie to Hindusi, emigranci z Lacinskiej Ameryki,
jest kilku Chinczykow i sa tez murzyni. W ten sposob podejscie do
problemu jest znacznie rozszezone i latwiej podejmuje sie decyzje z
powodu szerszego horyzontu spojrzenia na zagadnienie. Jest latwo
dostrzec, ze jest w nas wiecej podobienstwa aniezeli roznic.
Oczewiscie to nie ma nic wspolnego z polityka czy opinii odnosnie kraju
pochodzenia. Po rozgraniczeniu tych kilku nieistotnych zagadnien typu
kolor skory, kraj pochodzenia, wiara, itp. okazuje sie, ze mamy podobne
problemy lecz sposob na ich rozwiazywanie odmienny, podobne cele ale
odmienne metody ich osiagania, odmienna wiare ale te same wartosci, te
samo pojecie winy ale odmienne kary, te same interesy ale inaczej
prowadzone, czesto te same tematy ale inaczej przekazywane, itp. Jest
nie porozumieniem narzucanie wlasnej struktury podejscia do tematow.
Raczej konsolidacja wysilku i doswiadczen doprowadzi do lepszych
skutkow. Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na
Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki
mieszkaniowe, bezpieczenstwo, opieka spoleczna i lecznictwo, itd. W
miescie w ktorym rozmawia sie ponad 100 jezykami i mieszkancy pochodza
ze 120 krajow wedlug zalozen rasistow wydaje sie, ze powinno byc
odwrotnie.

>A za powiedzonko, ze "bo oni sa biali...", to pewnie Murzyn chcialby
>ze 2 mln dolcow.

Moze kolega powie co na ten temat mysli, a nie sugeruje co "oni by tam
chcieli". A jak juz to najlepiej ich spytac i wtedy o tym pisac.

>Cz.P.

Bogdan Piotrowski
--

Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 15, 1996, 3:00:00 AM3/15/96
to

Leszek Andrzej Kleczkowski (lakl...@bioslave.uio.no) writes:
> Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:
> : Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na

> : Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
> : towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki
> ???????????????????????????????????
>
> Panie Bogdanie, to podkreslone to chyba pomylka? Czyz nie ma Pan wsrod
> znajomych takich, ktorzy jezdza do pobliskiego USA dla takich
> pierdol jak benzyna, papierosy, czy o alkoholu nie wspomne. Gdyby te
> pieniadze wydane w USA brano pod uwage, to by wskaznik importu z USA
> podskoczyl pare razy:-). Czy w ogole sa jakies artykuly w Kanadzie,
> ktore sa tansze od tych w USA? Co do zarobkow naukowcow (bo tu mnie boli),
> to widzialem oferty pracy Assistant Professor w Toronto za 33,000 C$,
> a dwupokojowe mieszkanie to przynajmniej 1000 C$ miesiecznie. Ciezko...
>
> Leszek
>

Nie znam sytuacji naukowcow ale nie mysle, ze ta grupa ma wplyw na
przecietna. Natomiast jadac do USA odrazu odczuwam ze wszystko jest
drozsze. Osobiscie nie pale i nie pije wiec te produkty nie
maja wplywu na moja opinie. Chociaz mysle ze cena papierosow
firmowych jest taka sama lub czesto ninzsza. Mieszkanie dwupokojowe za
1000 w Nowym Yorku czy L.A.? Kupno domu za 200.000 w duzym
amerykanskim miescie?
To chyba w dzielnicy gdzie po 7 pm nie wychodzi sie na ulice.

Rowniez po przekalkulowaniu dodatkowych oplat za mosty, tunele i
autostrady ogolny rachunek przedstawia sie odmiennie. Czest mowi sie,
ze podatki sa znacznie nizsze w Ameryce ale pomija sie okreslenie
serwisow za jakie sa oplata. Np. podatek od nieruchomosci w Kanadzie
pokrywa rowniez wywoz smieci, a przynajmniej w L.A. jest za to osobna
oplata. Rowniez do tej pory w Toronto bylo 12 morderstw w 1996. Jaka
cyfra jest do tej pory w N.Y? Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system
opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm
ubespieczeniem. Wiele cen w zwiasku z wartoscia CDN jest znacznie
nizszych w stosunku do USD czego dowodem jest wyjatkowo wysoki balans
w wymianie handlowej pomiedzy obydwoma krajami. To sa niektore przyklady.

BP

Leszek Andrzej Kleczkowski

unread,
Mar 15, 1996, 3:00:00 AM3/15/96
to
Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:
: Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na

: Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
: towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki

Czeslaw Piasta

unread,
Mar 15, 1996, 3:00:00 AM3/15/96
to
Bogdan Piotrowski wrote:
> Np. podatek od nieruchomosci w Kanadzie
> pokrywa rowniez wywoz smieci, a przynajmniej w L.A. jest za to osobna
> oplata.

No, Bogdan niedlugo przyjdzie i Tobie w Toronto placic za smieci
oddzielnie iles tam od sztuki (worka, kubla, itp.). Nam sie udalo
o wlos tego uniknac w Kanata k/Ottawy. W niektorych innych miastach
Kanady placie sie oddzielnie.

> Rowniez do tej pory w Toronto bylo 12 morderstw w 1996. Jaka
> cyfra jest do tej pory w N.Y?

Nie wiem o N.Y., ale u nas w okolicach Ottawy chyba pobilismy juz Toronto
tego roku, jesli u Was tylko 12 zabitych! Chyba trzeba sie powoli
pakowac i w strone Toronto...

> Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
> opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm ^^^^^^^^^^^^^^^^^
> ubespieczeniem.

Ze najlepszy na swiecie, to tylko propaganda rzadowa. Pewnie rozsadniejsza
i lepsza opieka ogolna zdrowotna w wiekszosci lepiej scywilizowanych krajow
Europy. Podstawowa opieka lekarska i traktowanie pacjenta fatalna.
Do niektorych specjalistycznych zabiegow kolejki do 2 lat. A czy oplacony
tylko podatkami? Nie powiedzialbym. Coraz wiecej place z wlasnej kieszeni,
szczegolnie w tym roku musze sporo doplacac, zeby miec troche lepsze
swiadczenia i troche wiecej procentowo zwrotu za leki na recepty.

A jesli chodzi o podatki, to masz racje - Kanada pewnie w czolowce swiatowej.
A z tych podatkow coraz mniej swiadczen kazdego roku.

Czesiek Piasta

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 15, 1996, 3:00:00 AM3/15/96
to
Bogdan Piotrowski wrote:
>
> >> I z innej (tej samej) beczki: mam znajomego, ktory jest
> >>najogledniej mowiac Murzynem, ale obywatelem francuskim. Kiedy jedzie
> >>do Francji z Niemiec zawsze jest kontrolwany. Ktoregos dnia nie
> >>wytrzymal i zaczal krzyczec, "ze jest Francuzem, a wy nawet Ruskich nie
> >>sprawdzacie!" Na co otrzymal odpowiedz: "Oni sa biali, a pan nie...".
> >>
> >> I co Wy na to?
>
> Rasizm, szowinizm, narodowy socjalizm, segregacja czy poprostu inne
> traktowanie z powodu odmiennych pogladow. Moim zdaniem ponizanie innych
> z powodu ich roznicy jest zbrodnia mymiezona ludzkosci. Na pewno
> odpowiedz nie lezy tyklo w karaniu. W podobniej sytuacji nalezy sobie
> zadac pytanie co "ja" w takiej sytuacji czuje i co z tymi uczuciami
> robie? Np. "Jak to dobrze ze jestem bialy", "Wiekszosc czarnych to i
> tak bandyci", "Ja mam wieksze prawo do mieszkania w np. Dani poniewaz
> pochodze z "Europy" lub wewnetrzny bunt z powodu glebokiego
> przekonania, ze wszyscy ludzie sa sobie rowni. Nastepnie nalezy sie
> zastanowic co robie w wyniku tych uczuc. "Bije czarnego", "Pomagam go
> wyzucic z pociagu" czy protestuje wskazujac winnemu jego niedoprzyjecia
> postawe.

Nalezy tutaj odroznic dwa pojecia. Propagacja rasizmu i samo ponizanie
Murzyna lub Polaka lub Zyda nie jest przestepstwem i jest dozwolone. Podobnie
nigdzie nie jest wymagane aby Murzyn lubial Polaka, Zyd Murzyna lub Polak
Zyda z powodu jakiejkolwiek roznicy. Co jest niedozwolone i surowo karane, to
czyny, czyli odmienne traktowanie, bicie, lub wyrzucanie z pociagu tego
Czarnego, Zyda, Polaka lub kogokolwiek.

> Ja jestem wyznawca tej drugiej tezy. W wypadku pierwszej, jezeli ktos
> probowalby potraktowac mnie odmiennie z powodu np. moich pogladow,
> natychmiast sprawe skierowalbym w odpowiednim kierunku. Kanada jest
> pod tym wzgledem w czolowce swiatowej, aczkolwiek duzo jest tu jeszcze
> do zrobienia. Bez ukarania delikwent bedzie bez konca traktowal
> "oddmiennie" tych innych, a czesto bardziej wartosciowych od niego
> samego. Zjawisko raczkowania w demokracji jest widoczne w odniesieniu
> do primitywnych "busienesmenow" (czesto polonijnych) kierujacymi sie
> uczuciami narodowosciowymi w interesach.

"Sensitivity training" w odniesieniu do innych kultur, i odmienne ich
traktowanie, to nie zjawisko wymyslone przez "prymitywnych polonijnych
businessmenow" lecz bardzo popularne wszedzie w USA sporo lat temu.

> Cos jak "Nie bede na tobie zarabial poniewaz masz odmienne
> poglady odnosie tam czegos". Inaczej mowiac brak profesji,
> przygotowania, oszacowania wlasnego nadawania sie do zawodu i zdrowego
> rozsadku. Pewnie, ze nie mozna nikogo zmusic do zmainy pogladow i nie
> w tym lazy rozwiazanie. Ale przynajmniej jezeli pracuje sie w miejscu
> publicznym delikwent musi pozostawic swoje poglady i "dume narodowa" w
> "domu". Jezeli nie, to narobi sobie klopotow (jezeli na mnie trafi) i
> poza tym nie zarobi, a po to chyba sie pracuje.
>
> >Nie do pomyslenia w "politically correct" Kanadzie. Urzednik i rzad
> >oberwalby za swoje. Murzyni zaraz by strasznie protestowali. Tutaj to
> >poznaje sie, czy Murzyn popelnil przestepstwo po tym, ze nie pisza o
> >nim: "immigrant z Polski,... lub z rodziny Irlandckiej, ... lub cos w
> >tym stylu". Wtedy wiadomo, ze Murzyn.
>
> Jakos tego nie zauwazylem. Acz kolwiek zaobserwowalwm, ze przestepstwa
> popelnione przez czrnych sa czesto komentowane w lokalnej TV rowniez
> przez czarnych. (Ja osobiscie nie mam z tym problemu). Decydujac sie
> na zycie w spoleczenstwie wielokulturowym nalezy byc ostroznym odnosnie
> tego co i w jaki sposob sie mowi.

Co do tej ostroznosci mowy to wyglada mi to na definicje wolnosci slowa w
Moskwie w 1952 roku

> Rozne narody posiadaja rozne
> wartosci i pojecie kary za podobne przestepstwo. Np. Za handel
> narkotykami w USA idzie sie do wiezienia ale dostaje kare smierci w
> Iranie. W Polsce mozna zachlewac sie na ulicy bez umiaru, a w Arabi
> Saudyjskiej jest to karane kryminalem. itd.
>
> Nawet w "Politically correct" Kanadzie zdazaja sie anomalia dotyczace
> odmiennego traktowania obywateli. Stwierdzono, ze czarny dostaje
> znacznie wyzszy wyrok od bialego za popelnienie tego samego
> przestepstwa. Czyzby waga przestepstwea byla odmienna w zaleznosci od
> popelniajacego? Czesto czarny idzie do wiezienia za przekroczenie za
> ktore bialy nie jest wiezieniem karany. To tlumaczy stosunek czarnych
> do bialych w wiezieniach.

Poniewaz go nie ma, tego stosunku. Ostatnio jest moda na samosegregowanie sie
wiezniow i trzymaja sie oni sami oddzielnie.

> Spewnoscia w nie ktorych narodach jest
> wiekszy procent przestepczosci ale sama zasada demokracji wyklucza
> zbiorowe karanie za wine jednostki.
>
> Osobiscie w tej debacie nie stoje po niczyjej stronie. Uwazam, ze
> kazdy jest sobie rowny, a odmienne twierdzenie swiadczy o problemach w
> dowartosciowanu odnosnie samego siebie. Ci ktorzy uwazaja inaczej lub
> czuja inaczej maja problemy z okresleniem wlasnej wartosci. Probuja
> usprawiedliwiac swoje slabosci wskazujac na kogos innego. (Zjawisko
> powszechni stosowane przez Polakow czego odbiciem jest scp. Tyle, ze
> nie wiem czy to ma charakter narodowy, czy to jest inna metoda
> przekazywania mysli. Chetnie uslyszal bym LOGICZNE wytlumaczenie
> poniewaz zagadnienie jest bardzo interesujace). Zawsze znajdzie sie
> ktos inny kto stwierdzi, ze pochodzi z "lepszego" kraju.

Kazdy ma do tego takie same prawo.

> Pytanie
> pozostaje do zadania jezeli z lepszego to co on tutaj w Kanadzie robi?

A dlaczego ktos z "lepszego" kraju nie moze robic cokolwiek w Kanadzie?

> >ze 2 mln dolcow . . .

Tak samo kto inny kto jest odmiennie traktowany, i to szczegolnie przez
urzednikow panstwowej biurokracji, i jezeli tak to znacznie wiecej niz 2 mln.
--
Mark Kaliczynski
mailto:ma...@bc.cybernex.net

jupiter

unread,
Mar 16, 1996, 3:00:00 AM3/16/96
to
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:


>Leszek Andrzej Kleczkowski (lakl...@bioslave.uio.no) writes:
>> Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:

>> : Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na


>> : Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
>> : towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki

>> ???????????????????????????????????
>>
>> Panie Bogdanie, to podkreslone to chyba pomylka? Czyz nie ma Pan wsrod
>> znajomych takich, ktorzy jezdza do pobliskiego USA dla takich
>> pierdol jak benzyna, papierosy, czy o alkoholu nie wspomne. Gdyby te
>> pieniadze wydane w USA brano pod uwage, to by wskaznik importu z USA
>> podskoczyl pare razy:-). Czy w ogole sa jakies artykuly w Kanadzie,
>> ktore sa tansze od tych w USA? Co do zarobkow naukowcow (bo tu mnie boli),
>> to widzialem oferty pracy Assistant Professor w Toronto za 33,000 C$,
>> a dwupokojowe mieszkanie to przynajmniej 1000 C$ miesiecznie. Ciezko...
>>
>> Leszek
>>

>Nie znam sytuacji naukowcow ale nie mysle, ze ta grupa ma wplyw na


>przecietna. Natomiast jadac do USA odrazu odczuwam ze wszystko jest
>drozsze. Osobiscie nie pale i nie pije wiec te produkty nie
>maja wplywu na moja opinie. Chociaz mysle ze cena papierosow
>firmowych jest taka sama lub czesto ninzsza. Mieszkanie dwupokojowe za
>1000 w Nowym Yorku czy L.A.? Kupno domu za 200.000 w duzym
>amerykanskim miescie?
>To chyba w dzielnicy gdzie po 7 pm nie wychodzi sie na ulice.

>Rowniez po przekalkulowaniu dodatkowych oplat za mosty, tunele i
>autostrady ogolny rachunek przedstawia sie odmiennie. Czest mowi sie,
>ze podatki sa znacznie nizsze w Ameryce ale pomija sie okreslenie

>serwisow za jakie sa oplata. Np. podatek od nieruchomosci w Kanadzie


>pokrywa rowniez wywoz smieci, a przynajmniej w L.A. jest za to osobna

>oplata. Rowniez do tej pory w Toronto bylo 12 morderstw w 1996. Jaka
>cyfra jest do tej pory w N.Y? Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system


>opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm

>ubespieczeniem. Wiele cen w zwiasku z wartoscia CDN jest znacznie
>nizszych w stosunku do USD czego dowodem jest wyjatkowo wysoki balans
>w wymianie handlowej pomiedzy obydwoma krajami. To sa niektore przyklady.

>BP

Jesli chodzi o papierosy to musze przyznac, ze w USA sa o wiele tansze
(sam jestem palaczem i czesto kupuje w Stanach). Roznica ceny jest
istotna i waha sie w granicach 50%. Za paczke (20 szt. pap.) Marlboro Light
w USA place ok. 2,50 dolara (dlaczego nie ma w sprzedazy w Kanadzie tych "fajek"?)
a za paczke Export "A" Light w granicach od 4,75 do 6,10 (na stacji benzynowej).
Co do reszty to moge sie zgodzic z Panem Piotrowskim (a myslalem juz , ze to nie mozliwe),
tylko czy ten dobrobyt jeszcze dlugo sie utrzyma. W tej chwili co niektore rzady
prowincjonalne zaczynaja ciecia budzetowe (oswiata, lecznictwo, welfare).

Galaxy


Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 16, 1996, 3:00:00 AM3/16/96
to

jupiter (jup...@direct.ca) writes:
> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>
>
>>Leszek Andrzej Kleczkowski (lakl...@bioslave.uio.no) writes:
>>> Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:
>>> : Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na

>>> : Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
>>> : towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki
A ja wychodze z zalozenia, ze jezeli ludzie nie zgadzaja sie w jakies
kwesti to wcale nie oznacza, ze musza sie koniecznie nie zgadzac w innych.

Co do papierosow to nie pale od prawie 3 lat. Ale wydawalo mi sie ze
przynajmniej w Toronto mozna kupic 20 sztuk za mniej aniezeli USD 2.50
czyli 3.50 CDN. Rowniez papierosy importowane sa drozsze od lokalnych.
To samo chyba dotyczy USA i kanadyjskich papierosow na tamtym rynku.

Generalnie mowiac kurs kanadyjskiego dolara stwarza bardzo pozytywna
sytuacje cenowa dla towarow kanadyjskich w Kanadzie i poza granicami czego
wynikiem jest rosnacy eksport (najwyzszy na mieszkanca na swiecie).

BP


Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 16, 1996, 3:00:00 AM3/16/96
to

Czeslaw Piasta (cze...@compmore.net) writes:

> Bogdan Piotrowski wrote:
>> Np. podatek od nieruchomosci w Kanadzie
>> pokrywa rowniez wywoz smieci, a przynajmniej w L.A. jest za to osobna
>> oplata.
>
> No, Bogdan niedlugo przyjdzie i Tobie w Toronto placic za smieci
> oddzielnie iles tam od sztuki (worka, kubla, itp.). Nam sie udalo
> o wlos tego uniknac w Kanata k/Ottawy. W niektorych innych miastach
> Kanady placie sie oddzielnie.
>
>> Rowniez do tej pory w Toronto bylo 12 morderstw w 1996. Jaka
>> cyfra jest do tej pory w N.Y?
>
> Nie wiem o N.Y., ale u nas w okolicach Ottawy chyba pobilismy juz Toronto
> tego roku, jesli u Was tylko 12 zabitych! Chyba trzeba sie powoli
> pakowac i w strone Toronto...
>
>> Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm ^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> ubespieczeniem.
>
> Ze najlepszy na swiecie, to tylko propaganda rzadowa. Pewnie rozsadniejsza
> i lepsza opieka ogolna zdrowotna w wiekszosci lepiej scywilizowanych krajow
> Europy. Podstawowa opieka lekarska i traktowanie pacjenta fatalna.
> Do niektorych specjalistycznych zabiegow kolejki do 2 lat. A czy oplacony
> tylko podatkami? Nie powiedzialbym. Coraz wiecej place z wlasnej kieszeni,
> szczegolnie w tym roku musze sporo doplacac, zeby miec troche lepsze
> swiadczenia i troche wiecej procentowo zwrotu za leki na recepty.
>
> A jesli chodzi o podatki, to masz racje - Kanada pewnie w czolowce swiatowej.
> A z tych podatkow coraz mniej swiadczen kazdego roku.
>
> Czesiek Piasta

No jezeli tu tak fatalnie to trzeba sie pakowac. Chyba wiekszosc z nas
nie miala by z tym problemu jezeli sytuacja byla by fatalna?
Ja mysle, ze wielu szybko zapomnialo syfilis jaki we wlasnym kraju
panuje i panowal.

BP

jupiter

unread,
Mar 16, 1996, 3:00:00 AM3/16/96
to
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:


>jupiter (jup...@direct.ca) writes:
>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>>
>>
>>>Leszek Andrzej Kleczkowski (lakl...@bioslave.uio.no) writes:
>>>> Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:

>>>> : Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na


>>>> : Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
>>>> : towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki

>>>> ???????????????????????????????????
>>>>
>>>> Panie Bogdanie, to podkreslone to chyba pomylka? Czyz nie ma Pan wsrod
>>>> znajomych takich, ktorzy jezdza do pobliskiego USA dla takich
>>>> pierdol jak benzyna, papierosy, czy o alkoholu nie wspomne. Gdyby te
>>>> pieniadze wydane w USA brano pod uwage, to by wskaznik importu z USA
>>>> podskoczyl pare razy:-). Czy w ogole sa jakies artykuly w Kanadzie,
>>>> ktore sa tansze od tych w USA? Co do zarobkow naukowcow (bo tu mnie boli),
>>>> to widzialem oferty pracy Assistant Professor w Toronto za 33,000 C$,
>>>> a dwupokojowe mieszkanie to przynajmniej 1000 C$ miesiecznie. Ciezko...
>>>>
>>>> Leszek
>>>>
>>
>>>Nie znam sytuacji naukowcow ale nie mysle, ze ta grupa ma wplyw na
>>>przecietna. Natomiast jadac do USA odrazu odczuwam ze wszystko jest
>>>drozsze. Osobiscie nie pale i nie pije wiec te produkty nie
>>>maja wplywu na moja opinie. Chociaz mysle ze cena papierosow
>>>firmowych jest taka sama lub czesto ninzsza. Mieszkanie dwupokojowe za
>>>1000 w Nowym Yorku czy L.A.? Kupno domu za 200.000 w duzym
>>>amerykanskim miescie?
>>>To chyba w dzielnicy gdzie po 7 pm nie wychodzi sie na ulice.
>>
>>>Rowniez po przekalkulowaniu dodatkowych oplat za mosty, tunele i
>>>autostrady ogolny rachunek przedstawia sie odmiennie. Czest mowi sie,
>>>ze podatki sa znacznie nizsze w Ameryce ale pomija sie okreslenie

>>>serwisow za jakie sa oplata. Np. podatek od nieruchomosci w Kanadzie


>>>pokrywa rowniez wywoz smieci, a przynajmniej w L.A. jest za to osobna

>>>oplata. Rowniez do tej pory w Toronto bylo 12 morderstw w 1996. Jaka
>>>cyfra jest do tej pory w N.Y? Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system


>>>opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm

>>>ubespieczeniem. Wiele cen w zwiasku z wartoscia CDN jest znacznie
>>>nizszych w stosunku do USD czego dowodem jest wyjatkowo wysoki balans
>>>w wymianie handlowej pomiedzy obydwoma krajami. To sa niektore przyklady.
>>
>>>BP
>>
>> Jesli chodzi o papierosy to musze przyznac, ze w USA sa o wiele tansze
>> (sam jestem palaczem i czesto kupuje w Stanach). Roznica ceny jest
>> istotna i waha sie w granicach 50%. Za paczke (20 szt. pap.) Marlboro Light
>> w USA place ok. 2,50 dolara (dlaczego nie ma w sprzedazy w Kanadzie tych "fajek"?)
>> a za paczke Export "A" Light w granicach od 4,75 do 6,10 (na stacji benzynowej).
>> Co do reszty to moge sie zgodzic z Panem Piotrowskim (a myslalem juz , ze to nie mozliwe),
>> tylko czy ten dobrobyt jeszcze dlugo sie utrzyma. W tej chwili co niektore rzady
>> prowincjonalne zaczynaja ciecia budzetowe (oswiata, lecznictwo, welfare).
>>
>> Galaxy
>>
>A ja wychodze z zalozenia, ze jezeli ludzie nie zgadzaja sie w jakies
>kwesti to wcale nie oznacza, ze musza sie koniecznie nie zgadzac w innych.

>Co do papierosow to nie pale od prawie 3 lat. Ale wydawalo mi sie ze
>przynajmniej w Toronto mozna kupic 20 sztuk za mniej aniezeli USD 2.50
>czyli 3.50 CDN. Rowniez papierosy importowane sa drozsze od lokalnych.
>To samo chyba dotyczy USA i kanadyjskich papierosow na tamtym rynku.

>Generalnie mowiac kurs kanadyjskiego dolara stwarza bardzo pozytywna
>sytuacje cenowa dla towarow kanadyjskich w Kanadzie i poza granicami czego
>wynikiem jest rosnacy eksport (najwyzszy na mieszkanca na swiecie).

>BP

Ja nie mam tego zaszczytu mieszkania w Ontario i musze placic
bardzo duzo. Dlatego oplaca mi sie i to z nawiazka kupowac w USA.

Galaxy


Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 17, 1996, 3:00:00 AM3/17/96
to

jupiter (jup...@direct.ca) writes:
> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>
>
>>jupiter (jup...@direct.ca) writes:
>>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>>>
>>>
>>>>Leszek Andrzej Kleczkowski (lakl...@bioslave.uio.no) writes:
>>>>> Bogdan Piotrowski (bl...@torfree.net) wrote:
>>>>> : Kanada jest dowodem tej teori. Najlepsze miejsce do zycia na

>>>>> : Ziemi, najwiekszy eksporter na glowe mieszkanca, najwiekszy importer
>>>>> : towaru z USA, najlepsze zarobki w stosunku do cen, warunki

Dzisiaj widzialem 20 za 2.35 CDN czyli okolo 1.65 USD. Ale mysle, ze
mozna kupic taniej. A najlepiej rzucic i wtedy nie trzeba bedzie sie
zamartwiac z powodu wyrzuconych pieniedzy i marnowania zdrowia.

BP


Wojtek Rypniewski

unread,
Mar 18, 1996, 3:00:00 AM3/18/96
to
In article <314bd6e3...@news.superlink.net>, sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) writes:
|> On Sat, 16 Mar 1996 00:53:09 GMT, jup...@direct.ca (jupiter) wrote:
|>
|> Dowicp polega na tym ze to godpodraka utrzymuje panstow placac
|> podatki. Majac wyskie podatki panstwo stac na wiele ale zarzyna
|> gospodarke tez wiec spada ilicznba poieniedzy jakie ta gospodark placi
|> w podatkach wiec tzreba obciac swiadczenie aby odciazyc gospodarke.
|> Gospodrak odzywa (najczesciej) wiec mozna znow ja mordowac podatkami.
|> To wyjasnie te "bujanie dobrobytu" w wielu krajach z nadmiernie
|> rozbudowanym systemem socjalnym.
|>

Slawek,

Czy ty celowo piszesz 'gospodraka' zamiast 'gospodarka'?
Sadzac po reszcie artykulu to chyba jest typo, ale tak czy inaczej,
gratuluje trafnego neologizmu! :)

Wojtek
--
------------------------------------------------------------------------
Wojciech R. Rypniewski tel: +49-40-89902142
EMBL c/o DESY fax: +49-40-89902149
Notkestrasse 85 E-mail: woj...@embl-hamburg.de
D-22603 Hamburg, Germany WWW: http://www.embl-hamburg.de/~Wojtek/
------------------------------------------------------------------------

S. Duchnowski

unread,
Mar 19, 1996, 3:00:00 AM3/19/96
to
On 18 Mar 1996 10:44:00 GMT, Woj...@EMBL-Hamburg.DE (Wojtek
Rypniewski) wrote:

>In article <314bd6e3...@news.superlink.net>, sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) writes:
>|> On Sat, 16 Mar 1996 00:53:09 GMT, jup...@direct.ca (jupiter) wrote:
>|>
>|> Dowicp polega na tym ze to godpodraka utrzymuje panstow placac
>|> podatki. Majac wyskie podatki panstwo stac na wiele ale zarzyna
>|> gospodarke tez wiec spada ilicznba poieniedzy jakie ta gospodark placi
>|> w podatkach wiec tzreba obciac swiadczenie aby odciazyc gospodarke.
>|> Gospodrak odzywa (najczesciej) wiec mozna znow ja mordowac podatkami.
>|> To wyjasnie te "bujanie dobrobytu" w wielu krajach z nadmiernie
>|> rozbudowanym systemem socjalnym.
>|>
>
>Slawek,
>
>Czy ty celowo piszesz 'gospodraka' zamiast 'gospodarka'?
>Sadzac po reszcie artykulu to chyba jest typo, ale tak czy inaczej,
>gratuluje trafnego neologizmu! :)
>
>Wojtek
>--

Woytek rzeczywiscei musze nad psianiem popracowac a ze zawsze robie
Usenet w przelocie stad ten pospiech. Gospodraka jest dobra ale nie
moja widzialem to kiedys juz w Polsce,
Pozdrowienia.

__Slawek Duchnowski


___("`-''-/").___..--''"`-._
___`6_ 6 ) `-. ( ).`-.__.`)
___(_Y_.)' ._ ) `._ `. ``-..-'
____`--'_..-_/ /--'_.' ,'
__(!!).-' ((().' ((((.-'
-------------------------------------------

S. Duchnowski

unread,
Mar 21, 1996, 3:00:00 AM3/21/96
to
On Fri, 15 Mar 1996 20:30:47 -0800, Czeslaw Piasta
<cze...@compmore.net> wrote:

>> Lecznictwo, uwazam ze najlepszy system ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> opieki na swiecie jest rowniez pokryty podatakami a nie indiwidualnm ^^^^^^^^^^^^^^^^^
>> ubespieczeniem.
>
>Ze najlepszy na swiecie, to tylko propaganda rzadowa. Pewnie rozsadniejsza
>i lepsza opieka ogolna zdrowotna w wiekszosci lepiej scywilizowanych krajow
>Europy. Podstawowa opieka lekarska i traktowanie pacjenta fatalna.
>Do niektorych specjalistycznych zabiegow kolejki do 2 lat. A czy oplacony
>tylko podatkami? Nie powiedzialbym. Coraz wiecej place z wlasnej kieszeni,
>szczegolnie w tym roku musze sporo doplacac, zeby miec troche lepsze
>swiadczenia i troche wiecej procentowo zwrotu za leki na recepty.
>

U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
Dziekuje

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 22, 1996, 3:00:00 AM3/22/96
to
sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) wrote:

>U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
>Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
>czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
>mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??

Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . . USA.
--
Mark W. Kaliczynski
mailto:ma...@bc.cybernex.net


Stanislaw Kahl

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to
Mark Kaliczynski (ma...@bc.cybernex.net) wrote:
: sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) wrote:

Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy
zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej wora)
pieniedzy.

_______________________________________________________________________
Dr. Stanislaw Kahl | voice: 301-504-8406 | Today, if you are not
Univ. of Maryland | FAX: 301-504-8162 | confused, you are just
College Park, MD | sk...@wam.umd.edu | not thinking clearly.
20742, USA | sk...@ggpl.arsusda.gov | - Irene Peter

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to
sk...@wam.umd.edu (Stanislaw Kahl) wrote:

>: >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
>: >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
>: >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
>: >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??

>: Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
>: system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
>: nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . . USA.

>Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy

>zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej wora)
>pieniedzy.

Tak, to prawda Kanadyjskie i inne ubezpieczenia nie sa zbyt chetne w
placeniu.

wieslaw kujda

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to ma...@bc.cybernex.net
Panie Kaliczynski,
A moze by tak Pan sprobowal zamienic ilosc na jakosc.
Pana wczesniejsze wypowiedzi byly dosc ciekawe, a
czasami wrecz wesole. Ostatnio jednak opuscil Pan
poziom i wali na oslep bez dbalosci o CePowa publike.
Troche samokrytyki i policz Pan do dziesieciu....

WWK

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to wieslaw kujda
Next time read the subject line. Your answers are off topic and off the
subject.

Peter Bernat

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to
In <4ivj7s$f...@cville-srv.wam.umd.edu> sk...@wam.umd.edu (Stanislaw

Kahl) writes:
>
>Mark Kaliczynski (ma...@bc.cybernex.net) wrote:
>: sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) wrote:
>
>: >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo
mowiono o
>: >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac
badanie
>: >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy
moglbys
>: >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
>
>: Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
>: system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
>: nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . .
USA.
>: --

>: Mark W. Kaliczynski
>: mailto:ma...@bc.cybernex.net
>
>Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy
>zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej
wora)
>pieniedzy.
>
>______________________________________________________________________

>Dr. Stanislaw Kahl | voice: 301-504-8406 | Today, if you are not
>Univ. of Maryland | FAX: 301-504-8162 | confused, you are
just
>College Park, MD | sk...@wam.umd.edu | not thinking clearly.
>20742, USA | sk...@ggpl.arsusda.gov | - Irene
Peter

Panie Stachu

zaden wor nie pomoze... Wczoraj kolezanke malzonke rozbolal zab. Dzialo
sie to w okolicach stolicy najpotezniejszego, podobno, panstwa.
Po 2-godzinnym dzwonieniu tu i tam poddalem sie. Powiedzialem
ostatniemu konowalowi, ktory cos metnie tlumaczyl o weekendzie (kazdy z
nich mial w reklamie "24 h emergencies welcome!"): "forget it, asshole,
we just bought a ticket to Mexico City.. it'll be faster and cheaper."
Malzonka wlasnie zaczyna chodzic po scianach a jej dentysta ma byc w
domu dopiero we wtorek. Ma ktos znajomego kowala w okolicach pentagonu?

Pete

Bogdan Piotrowski

unread,
Mar 23, 1996, 3:00:00 AM3/23/96
to

Stanislaw Kahl (sk...@wam.umd.edu) writes:
> Mark Kaliczynski (ma...@bc.cybernex.net) wrote:
> : sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) wrote:
>
> : >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
> : >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
> : >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
> : >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
>

Wydaje mi sie, ze zsalnego ubespieczenia.
Moim zdaniem aby ocenic sytuacje nalezy wziac pod uwage koszty i co za
nie jest pokryte. Przez pokrycie mam na mysli rodzaje zabiegow i
maksymalny czas przebywania w szpitalu.

BP

P.S. Osobiscie znam kilka osob z USA ktore regularnie odwiedzaja
kanadyjskich lekarzy.

Jaroslaw Kania

unread,
Mar 24, 1996, 3:00:00 AM3/24/96
to

>Tak, to prawda Kanadyjskie i inne ubezpieczenia nie sa zbyt chetne w
>placeniu.

A już napewno nie polskie!


S. Duchnowski

unread,
Mar 24, 1996, 3:00:00 AM3/24/96
to
On 23 Mar 1996 01:13:32 GMT, sk...@wam.umd.edu (Stanislaw Kahl) wrote:

>Mark Kaliczynski (ma...@bc.cybernex.net) wrote:
>: sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) wrote:
>
>: >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
>: >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
>: >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
>: >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
>

>: Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
>: system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
>: nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . . USA.
>: --
>: Mark W. Kaliczynski
>: mailto:ma...@bc.cybernex.net
>
>Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy
>zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej wora)
>pieniedzy.
>

Pan ajko pracownik Uniwersytetu jest chyba ubezoeiczony wiec chyba nie
musai Pan zabierac woreczka. Natomiast rozumiem ze za leczeniw w
Kanadzie albo Polsce nikt nie palci, robia to krasnoludki i moze
garstka podatnikow.

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 24, 1996, 3:00:00 AM3/24/96
to
ZAWI...@QUCDN.QueensU.CA (Wojtek Z.) wrote:
[ . . . ]

>>: Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
>>: system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
>>: nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . . USA.

>Pozwalam sobie miec NIECO 8-) inne zdanie. Zgoda, ze na wizyte u specjalisty
>(w/s alergii) wyznaczono mi termin w czerwcu na... luty (nastepnego roku),
>zgoda, ze na wizyte u okulisty czeka sie tutaj 3 miesiace, zgoda, ze
>znana mi osoba rowniez 3 miesiace czekala na (jak to sie po polsku nazywa:
>przeswietlenie glowy wielowarstwowo, rezonans magnetyczny?), ale kiedy
>tylko, po takim przeswietleniu okazalo sie, ze sa watpliwosci, ze moze byc nie
>tak, zostala natychmiast skierowana (z terminem za 2 dni), na ponowne
>badanie lepsza aparatura w Ottawie. Po prostu przestawiono ja na linie
>ekspresowa. W Stanach pewnie bylyby w podobnym miescie 2-3 takie maszyny
>i za kazde przeswietlenie trzeba by zaplacic 1500 $... I zachodzilaby powazna
>obawa, ze skierowanie na takie badanie wynikaloby z funkcji wykorzystania
>mocy przerobowych maszyny w polaczeniu z ukladami osobowymi miedzy lekarzami,
>specjalistami i ich ewentualnymi udzialami w prywatnej klinice, ktora
>posiadalaby taka maszyne. Poki co, wole system kanadyjski, mimo jego
>niedoskonalosci. Tez mnie wscieka termin 3 miesiecy czekania na okuliste,
>ktory jest w miescie chyba 1 (moze przesadzam 8-), u ktorego wizyta wyglada
>w ten sposob, ze rejestruje jedna z 2-3 panienek w recepcji, uaktualnie dane
>w komputerze, potem inna panienka dokonuje wstepnego badania oraz wprowadza do
>jednego z 3-4 gabinetow miedzy ktorymi krazy okulista. Ten rzuca okiem na
>przygotowane dane pacjenta, bada go, dyktuje wyniki badan do podrecznego dykta-
>fonu i idzie do nastepnego gabinetu, z nastepnym pacjentem. Ani minuty straco-
>nej. Moje pytania n/t braku lekarzy specjalistow pozwolily ustalic, ze
>na ogol ksztalca sie oni w Kanadzie (czesciowo za pieniadze podatnikow), poczym
>uciekaja na poludnie, do Stanow, gdzie lepiej placa. Tutaj maja marne 120 K +
>(tak do 400 K $ rocznie) wiec wiecej od premiera. Koniakami nie sa zaintereso-
>wani. Gdy sobie wspomne, ze w Polsce zarabialem tyle co lekarz (+-), ale
>bez koniakow 8-(, to lza sie w oku kreci 8-))))

Mniej wiecej to powyzsze sie zgadza z rzeczywistoscia i, to tez
prawda, w wielu wypadkach Kanadyjskie ubezpieczenie nie pokryje
roznych kosztow leczenia w USA wiec trzeba za to placic, jest to
bolesne co prawda, z wlasnej kieszeni.

>>Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy
>>zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej wora)
>>pieniedzy.
>>

>Z tegoz powodow Amerykanie przyjezdzaja leczyc sie do Kanady...

Moze dawniej, kiedy wiecej ubezpieczen Amerykanskich pokrywalo wydatki
poza granicami USA, i wiec w Kanadzie tez. Teraz niewielki procent
ubezpieczen pokrywa takie wydatki wiec nawet Amerykanin w kryzysie w
Kanadzie czestoi musialby siegnac do wlasnej kieszeni aby zaplacic za
uslugi medyczne.

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 25, 1996, 3:00:00 AM3/25/96
to
S. Duchnowski wrote:

> >: Zawsze tak samo. Do momentu jak ktos jest zdrowy to ma najlepszy
> >: system na swiecie. Jak zachoruje, i to nieco powazniej, to niestety
> >: nalezy wybrac sie do nalepszego szpitala lub specjalisty w . . . USA.
> >

> >Zapomnial Pan tylko dodac zupelnie malego szczegoliku, ktory nalezy
> >zabrac ze soba udajac sie do lekarza do USA....woreczka (a raczej wora)
> >pieniedzy.
> >

> Pan ajko pracownik Uniwersytetu jest chyba ubezoeiczony wiec chyba nie
> musai Pan zabierac woreczka. Natomiast rozumiem ze za leczeniw w
> Kanadzie albo Polsce nikt nie palci, robia to krasnoludki i moze
> garstka podatnikow.

Tam byla zupelna racja, poniewaz oryginalne pytanie bylo o Kandayjczykach
udajacych sie do USA aby uzyskac uslug medycznych z takich czy innych
przyczyn. Taki Kanadyjczyk musi siegnac do kieszeni i w wielu przypadkach
placic sam poniewaz ubezpieczenie, z raczej malymi wyjatkami, nie zawsze
pokrywa uslugi w USA.

Podobnie odwrotnie, nie wiem po co ktos udawalby sie do Kanady skoro tam
uslugi sa czesto niedostepne lub racjonowane, coraz wiecej ubezpieczen w
stanach USA nie pokrywa, lub znacznie ogranicza pokrycie uslug poza granicami
USA.

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 25, 1996, 3:00:00 AM3/25/96
to
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:

>> : >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
>> : >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
>> : >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
>> : >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
>>

>Wydaje mi sie, ze zsalnego ubespieczenia.


>Moim zdaniem aby ocenic sytuacje nalezy wziac pod uwage koszty i co za
>nie jest pokryte. Przez pokrycie mam na mysli rodzaje zabiegow i
>maksymalny czas przebywania w szpitalu.

>BP

>P.S. Osobiscie znam kilka osob z USA ktore regularnie odwiedzaja
>kanadyjskich lekarzy.

To znaczy ze tylko Kanadyjczycy maja racjonowana medycyne i musza w
kolejkach czekac na proste diagnozy a Amerykanie bez kolejki?

S. Duchnowski

unread,
Mar 25, 1996, 3:00:00 AM3/25/96
to
On Mon, 25 Mar 1996 19:11:34 GMT, ma...@bc.cybernex.net (Mark
Kaliczynski) wrote:

>cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>
>>> : >U nas przy okazji debaty nad systemem opieki zdrowotnej duzo mowiono o
>>> : >Kanadzie. Cytowno ludzi ktorzy przyjezdzali do USA aby uzyskac badanie
>>> : >czy procedury na ktore kazano im w Kanadzie dlugo czekac. Czy moglbys
>>> : >mniej wiecej napsiac jak to wynika z Twoich obserwacji ??
>>>
>
>>Wydaje mi sie, ze zsalnego ubespieczenia.
>>Moim zdaniem aby ocenic sytuacje nalezy wziac pod uwage koszty i co za
>>nie jest pokryte. Przez pokrycie mam na mysli rodzaje zabiegow i
>>maksymalny czas przebywania w szpitalu.
>
>>BP
>
>>P.S. Osobiscie znam kilka osob z USA ktore regularnie odwiedzaja
>>kanadyjskich lekarzy.
>

Jakbym dobrz poszukal to bym znalazl "kilka osob z USA" ktore
regularni odwiedzaja chnskich lekarzy na Tajwanie albo lecza zeby
podczas pobytu w Polsce. To duzy kraj i duzo ludzi w nim mieszka. Nie
napisales co to za ludzie moze kanadyjczycy ktory sie przeprowadzili
albo frankopphoni ktory chca chodzic do francuza bo im tak wygodniej.
Rozumiem tez ze jako obywatele USA nie sa objeci ta wspaniala opieka
lekarska w Kanadzie wiec placa gotowka. Moze chodzi tu o osczednosc
bo w Kanadzie lekarze sa tansi, trudno powiedziec. Ja natomist wiem o
wielu przypadkach keidy aby uzyskac skomplikowane leczenie pacjencji z
calego swiata sciagaja do USA bo USA jest w stanie sciagnac
najlepszych lekarzy na swiecie obietnica najlepszych zarobkow na
swiecie.

S. Duchnowski

unread,
Mar 25, 1996, 3:00:00 AM3/25/96
to

ZAWI...@QUCDN.QueensU.CA (Wojtek Z.) wrote:
>[ . . . ]

>


>>Pozwalam sobie miec NIECO 8-) inne zdanie. Zgoda, ze na wizyte u specjalisty
>>(w/s alergii) wyznaczono mi termin w czerwcu na... luty (nastepnego roku),
>>zgoda, ze na wizyte u okulisty czeka sie tutaj 3 miesiace, zgoda, ze
>>znana mi osoba rowniez 3 miesiace czekala na (jak to sie po polsku nazywa:
>>przeswietlenie glowy wielowarstwowo, rezonans magnetyczny?),

To juz jest dla mnie nie do przyjecia: czekac na alergologa prawie
rok??? To ja nie chce Klintonowskich reform jak ma byc takie
usprawnienie!! Co w ciagu tego roku? Meczysz sie po prostu z
alergia???
Trzy miesiace czekania na badanie glowy?? A co w przypadku raka keidy
trzy miesiace to wielka roznica?? A co w przyzpadku innych chorob?


>>tylko, po takim przeswietleniu okazalo sie, ze sa watpliwosci, ze moze byc nie
>>tak, zostala natychmiast skierowana (z terminem za 2 dni), na ponowne
>>badanie lepsza aparatura w Ottawie. Po prostu przestawiono ja na linie
>>ekspresowa. W Stanach pewnie bylyby w podobnym miescie 2-3 takie maszyny
>>i za kazde przeswietlenie trzeba by zaplacic 1500 $...

Jesli mialbys ubezpeiczenie a wiekszosc ludzi je ma (najbiedniejsi
maja pewne programy pomagajace w zaplceniu - bezrobotni maja
ubezpieczenie panstwowe) nie zpalcilbys nic albo bardzo malo.


>I zachodzilaby powazna
>>obawa, ze skierowanie na takie badanie wynikaloby z funkcji wykorzystania
>>mocy przerobowych maszyny w polaczeniu z ukladami osobowymi miedzy lekarzami,
>>specjalistami i ich ewentualnymi udzialami w prywatnej klinice, ktora
>>posiadalaby taka maszyne.

Zawsze jestes ofiara ukladu. W Twoim przypadku ukladu "ograniczonych
mocy przeorbowych maszyny" w zwaizku z czym lekarze staraj sie wysylac
na badania jak najmniej. Skad wiesz jakby to b ylo w USA?? Nie ma
"odsypek" kliniki dla lekarza bo placi ubepieczenie a oni tez nie chca
bulic nie potzrebnie wiec nie ma kierowania na niepotrzebne badania.


>Poki co, wole system kanadyjski, mimo jego
>>niedoskonalosci. Tez mnie wscieka termin 3 miesiecy czekania na okuliste,

Na podstawie tego co napisles swtieordzam ze ten system jest
absolutnie NIE DO PRZYJECIA!
Roczne oczekiwanie na badanie i wizyte u lekarza, brrr!
Raj na ziemi. A stzrykawek nie trzeba przynosic wlasnych ??

>. Moje pytania n/t braku lekarzy specjalistow pozwolily ustalic, ze
>>na ogol ksztalca sie oni w Kanadzie (czesciowo za pieniadze podatnikow), poczym
>>uciekaja na poludnie, do Stanow, gdzie lepiej placa. Tutaj maja marne 120 K +
>>(tak do 400 K $ rocznie) wiec wiecej od premiera. Koniakami nie sa zaintereso-
>>wani. Gdy sobie wspomne, ze w Polsce zarabialem tyle co lekarz (+-), ale
>>bez koniakow 8-(, to lza sie w oku kreci 8-))))

Na dodatek jescze lekarze uciekaja do USA, to kto tam leczy w tej
Kanadzie??

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 26, 1996, 3:00:00 AM3/26/96
to
ZAWI...@QUCDN.QueensU.CA (Wojtek) wrote:
[ . . . ]

>>>>P.S. Osobiscie znam kilka osob z USA ktore regularnie odwiedzaja
>>>>kanadyjskich lekarzy.
>>>
>>Jakbym dobrz poszukal to bym znalazl "kilka osob z USA" ktore
>>regularni odwiedzaja chnskich lekarzy na Tajwanie albo lecza zeby
> """""""""""
>To nie to samo: dla wielu Kanada jest "za miedza", 1/2 jazdy samochodem...

>>podczas pobytu w Polsce. To duzy kraj i duzo ludzi w nim mieszka. Nie

>Zgadza sie, sam znam takie przypadki. Po prostu wychodzi taniej - to samo co
>z Amerykanami jezdzacymi na zabiegi do Kanady...
[ . . . ]

To zapewne tylko dla osob nie majacych ubezpieczenia i nawet te z
ubezpieczeniem to zapewne w jakims specjalnym szpitalu tylko dla
Amerykanow. Ktos tutaj pisal wlasnie ze sa takie, czy buduja sie
takie, szpitale specyficznie w BC gdzie wstep dla Kanadyjczykow jest
niedozwolony.

Jan Lis

unread,
Mar 29, 1996, 3:00:00 AM3/29/96
to
Tutaj mozna dodac ze system USA tez staje sie gorszy niz dawniej i
jezeliby nie zastopowano Klintona to napewno tez Amerykanie teraz tez
czekaliby w takich samych kolejkach jak w Kanadzie lub w Polsce.


Jan Lis

Jan Lis

unread,
Mar 29, 1996, 3:00:00 AM3/29/96
to
Cale szczescie ze nie wprowadzono planu Klintona w USA bo bysmy teraz tak
samo tygodniami lub miesiacami czekali na drobne zabiegi jak to jest w

Krzysztof Zmudzinski

unread,
Mar 30, 1996, 3:00:00 AM3/30/96
to
Ale przynajmniej wszyscy mieliby szanse poczekac w takich kolejkach.
Teraz, tylko pewna czesc spoleczenstwa moze sobie na niestanie w kolejakch
pozwolic; reszta siedzi w domu, albo co gorsza pracuje mimo choroby bo ich
nie stac na niestanie w kolejkach do lekarza. Zrozumiano?

Krzysztof Zmudzinski

P.S. Nie moge sie do listopada juz doczekac.

In article <4jho7e$d...@newsbf02.news.aol.com>, Jan Lis <jan...@aol.com> wrote:
>Tutaj mozna dodac ze system USA tez staje sie gorszy niz dawniej i
>jezeliby nie zastopowano Klintona to napewno tez Amerykanie teraz tez

>czekaliby w takich samych kolejkach jak w Kanadzie lub w Polsce.
>
>
> Jan Lis

Joan Mazur

unread,
Mar 30, 1996, 3:00:00 AM3/30/96
to
In article <4jho7e$d...@newsbf02.news.aol.com>, jan...@aol.com (Jan Lis)
writes:

>Tutaj mozna dodac ze system USA tez staje sie gorszy niz dawniej i
>jezeliby nie zastopowano Klintona to napewno tez Amerykanie teraz tez
>czekaliby w takich samych kolejkach jak w Kanadzie lub w Polsce.

Do tego nie dojdzie poniewaz klimat polityczny zmienil sie zbytnio i teraz
przez kilka lat bedzie moda likwidowania takich programow rzadowych.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Mar 30, 1996, 3:00:00 AM3/30/96
to
In article <4jioom$1...@spool.cs.wisc.edu>, zmudzin@.cs.wisc.edu (Krzysztof
Zmudzinski) writes:

>Ale przynajmniej wszyscy mieliby szanse poczekac w takich kolejkach.
>Teraz, tylko pewna czesc spoleczenstwa moze sobie na niestanie w
kolejakch
>pozwolic; reszta siedzi w domu, albo co gorsza pracuje mimo choroby bo
ich
>nie stac na niestanie w kolejkach do lekarza. Zrozumiano?

Teraz jeszcze nikt nie musi w kolejkach czekac ale te zasady zmienia sie
wkrotce dla najwiekszej grupy pasozytow co za darmo i bez oporu okradaja
Amerykanskich podatnikow wlasnie w medycynie. Wkrotce nowe prawa zrobia
takie leczenie dla milionow nielegalnych imigrantow nielegalne i bardzo
dobrze. Ceny ubezpieczen zwiekszaja sie ciagle wlasnie przez te
naduzywania.


Z powazaniem,
Joan Mazur

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 31, 1996, 3:00:00 AM3/31/96
to
Bogdan Piotrowski wrote:
>
> Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.

8% ludzi w USA (imigranci) zuzywa 14% zasilkow wiec tutaj nawet ci co placa
te podatki nie wystarczaja aby oplacic tych co tylko doja podatnikow.

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 31, 1996, 3:00:00 AM3/31/96
to
Joan Mazur wrote:
>
> >Tutaj mozna dodac ze system USA tez staje sie gorszy niz dawniej i
> >jezeliby nie zastopowano Klintona to napewno tez Amerykanie teraz tez
> >czekaliby w takich samych kolejkach jak w Kanadzie lub w Polsce.
>
> Do tego nie dojdzie poniewaz klimat polityczny zmienil sie zbytnio i teraz
> przez kilka lat bedzie moda likwidowania takich programow rzadowych.

Wlasnie ten klimat sie tak zmienil ze sam Clinton zmienil swoje poglady.
Teraz Clinton to bardziej podobny do Reagan'a i Republikanow niz niektorzy
Republikanie.

Mark Kaliczynski

unread,
Mar 31, 1996, 3:00:00 AM3/31/96
to
Bogdan Piotrowski wrote:
>
> >>Tutaj mozna dodac ze system USA tez staje sie gorszy niz dawniej i
> >>jezeliby nie zastopowano Klintona to napewno tez Amerykanie teraz tez
> >>czekaliby w takich samych kolejkach jak w Kanadzie lub w Polsce.
> >
> > Do tego nie dojdzie poniewaz klimat polityczny zmienil sie zbytnio i teraz
> > przez kilka lat bedzie moda likwidowania takich programow rzadowych.

> Przyznam, ze nie rozumie o jakie kolejki tu chodzi. Bylem kilku
> krotnie u roznych lekarzy. Nie ma zadnych rejonow, pytan o
> rodzaj ubespieczenia i co pokrywa. Nie bylo kolejek, apojtmentow i
> czekania. Kiedy zaszla potrzeba porady specjalisty zostalem przyjety
> od reki. To samo dotyczylo szpitala. Rowniez ludzie przebywaja w
> szpitalach do momentu wyleczenia, a nie na ile czasu ubespieczenie pokrywa.

O tych kolejkach to ktos z Kanady pisal tu kilka dni temu, ja sie nie
orientuje zbytnio na tym lecz wlasnie w czasie debaty nad fiaskiem Clintona
reformy zdrowia to glownym punktem ktory zawalil te reformy to byly te
przyklady Kanadyjczykow zmuszonych do wyjazdow do USA aby uzyskac zabiegi
niemozliwe lub trudne do otrzymania w Kanadzie. I wlasnie mowiono ze po
wprowadzeniu planu Clintonow to bedzie z tymi kolejkami i racjonowaniem tak
jak to jest w Kanadzie.

> Rowniez, jezeli zabiegi specjalistyczne sa niewykonywalne w
> Kanadzie tak jak nie sa wykonalne w wiekszosci miast Amerykanskich czy
> gdzie kolwiek na swiecie jest i na to rozwiazanie. Pacjent jest
> przewozony i operowany na koszt uniwersalnego ubespieczenia w USA w
> klinice ktora sie w tym specjalizuje.

To uniwersalne ubezpieczenie tez sie skonczy dla duzej grupy tych
naduzywajacych. Wiele osob przyjezdza do USA nielegalnie wylacznie po to aby
uzyskac darmowych uslug medycznych i wlasnie kongres w tej chwili pracuje nad
tym aby te naduzycia powaznie ograniczyc.

> Mysle, ze te cuda Amerykanskiej medycyny sa bardziej dostepne dla
> przecietnego smiertelnika z Kanady aniezeli dla podobnego mu Amerykanina.
> Drogie i czasochlonne zabiegi, specjalistyczne opracje i przeszczepy to
> jest w USA przywilej dla bogatych.

W tej chwili jest zapewne zbyt duzo tego rodzaju specjalistycznych operacji i
przeszczepow i doprowadzaja one do najwyzszych wydatkow na medycyne na
swiecie. Byc moze wlasnie powinno ograniczyc sie dostep tego rodzaju
specjalistycznych operacji i przeszczepow dla ludzi bogatych i zmusic ich do
placenia z wlasnej kieszeni a nie z ubezpieczen jak dotad, tak jak to kiedys
bylo. Teraz to prawo czesto bezmyslnie wymaga aby ubezpieczenia pokrywaly te
najanowsze i najdrozsze zabiegi wiec dlatego tak wysokie wydatki.

Z czym ja sie nie zgadzam to z udostepnianiem tego rodzaju uslug dla
nielegalnych imigrantow bez zupelnego ubezpieczenia i byc moze jezeli te
ustawy nad ktorymi kongres pracuje wejda w zycie to sie ograniczy to nieco.

Leszek Mazur

unread,
Mar 31, 1996, 3:00:00 AM3/31/96
to
Bardzo bylbym ciekawy zrodla tej informacji.
Z uszanowaniem,
--Leszek Mazur

Mark Kaliczynski (ma...@bc.cybernex.net) wrote:


: Bogdan Piotrowski wrote:
: >
: > Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.

: 8% ludzi w USA (imigranci) zuzywa 14% zasilkow wiec tutaj nawet ci co placa
: te podatki nie wystarczaja aby oplacic tych co tylko doja podatnikow.

: --
: Mark Kaliczynski
: mailto:ma...@bc.cybernex.net

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
Cyfra ta byla ujawniona podczas kampanii republikanskiej i ich atakow
na emigrantow (nielegalnych). "Nielegalni" pracuja nielegalnie,
zazwyczaj w pracach ktorych i tak kto inny nie chce wykonywac.
Jak wszyscy inni palca podatki wydajac zarobione pieniadze i suma ta
podobno przekracza 3 miliardy. Wielu z nich nosi sie z zamiarem
pozostania w USA na stale wiec rozliczaja coroczny "income tax".

Bardzo dziwi mnie stanowisko tej Pani z Hameryki rozmawiajacej po
Polsku, obrazonej na emigrantow, ktorym nie udalo sie jeszcze otrzymac
stalego pozwolenia "na zycie". Chyba zapomniala jak to bylo. DROGA
PANI. I DLA PANI WYSTARCZY JEZELI WEZNIESZ SIE DO PRACY, A NIE
MIELENIA JEZYKIEM.
Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
skorze.

BP


S. Duchnowski

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
On 31 Mar 1996 05:36:23 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski)
wrote:


>
>Przyznam, ze nie rozumie o jakie kolejki tu chodzi. Bylem kilku
>krotnie u roznych lekarzy. Nie ma zadnych rejonow, pytan o
>rodzaj ubespieczenia i co pokrywa. Nie bylo kolejek, apojtmentow i
>czekania. Kiedy zaszla potrzeba porady specjalisty zostalem przyjety
>od reki. To samo dotyczylo szpitala. Rowniez ludzie przebywaja w
>szpitalach do momentu wyleczenia, a nie na ile czasu ubespieczenie pokrywa.
>

Pisza ludzie z kanday ze musieli czekac a BP ze nie. To gdzie Ty Bogdan
mieszkasz ? I nie bylo "apojtmentow" znaczy przychodzisz jak chcesz a
specjalista Cie zobaczy? To tak to u nas nie ma do fryzjera nawet.:((
A skad wiesz ze gdy lekarz Cie wypisuje to dlatego ze tak trzeba z punktu
widzenia medycyny czy kosztow, aha nie powiedzieli cie tego?

>Rowniez, jezeli zabiegi specjalistyczne sa niewykonywalne w
>Kanadzie tak jak nie sa wykonalne w wiekszosci miast Amerykanskich czy
>gdzie kolwiek na swiecie jest i na to rozwiazanie. Pacjent jest
>przewozony i operowany na koszt uniwersalnego ubespieczenia w USA w
>klinice ktora sie w tym specjalizuje.

Srutu tutu peczek drutu. Ja wiem o ludziach ktory na swoj koszt pryjezdzali do
USA po leczenie. Nic nie wiem o tych za ktorych palci to ubezpieczenie.

>Mysle, ze te cuda Amerykanskiej medycyny sa bardziej dostepne dla
>przecietnego smiertelnika z Kanady aniezeli dla podobnego mu Amerykanina.
>Drogie i czasochlonne zabiegi, specjalistyczne opracje i przeszczepy to
>jest w USA przywilej dla bogatych.

Co ty piep......... Wiekszosc ludzi ma ubepiezenie i ma takie przywileje. Co
ktorzy sa biedni i bezrobotni maja Medicare.
PS I do diabla z tym kanadyjskim socjalizmem nawet w hockeya nie umiecie grac a
jak przegracie to robicie burdy jak swinie.
>BP

Jan Lis

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
In article <4jn20d$7...@cnn.Princeton.EDU>, lma...@tucson.princeton.edu
(Leszek Mazur) writes:

>Bardzo bylbym ciekawy zrodla tej informacji.
>Z uszanowaniem,
>--Leszek Mazur

To dane zapewne z ostatniego cenzusu. CNN niedawno mowila glosno o tym,
przy okazji Buchanana.

Jan Lis

Jan Lis

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
In article <4jne5h$j...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
>duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
>innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
>skorze.

Pomagac nielegalnym mozna przez organizacje charytatywne lub osobiscie.
Rzad nie powinien w rzadnym wypadku placic na zasilki lub opieke lekarska
dla nielegalnie przebywajacych w USA ludzi.

Jan Lis

Joan Mazur

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
In article <4jl4la$r...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.

Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych to
nikt by sie nie sprzeciwial.


Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
In article <4jl5kn$r...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Przyznam, ze nie rozumie o jakie kolejki tu chodzi. Bylem kilku
>krotnie u roznych lekarzy. Nie ma zadnych rejonow, pytan o
>rodzaj ubespieczenia i co pokrywa. Nie bylo kolejek, apojtmentow i
>czekania. Kiedy zaszla potrzeba porady specjalisty zostalem przyjety
>od reki. To samo dotyczylo szpitala. Rowniez ludzie przebywaja w
>szpitalach do momentu wyleczenia, a nie na ile czasu ubespieczenie
pokrywa.

To moze nie o tej Kanadzie ktora reszta z nas zna rozmawiasz.

>Rowniez, jezeli zabiegi specjalistyczne sa niewykonywalne w
>Kanadzie tak jak nie sa wykonalne w wiekszosci miast Amerykanskich czy
>gdzie kolwiek na swiecie jest i na to rozwiazanie. Pacjent jest
>przewozony i operowany na koszt uniwersalnego ubespieczenia w USA w
>klinice ktora sie w tym specjalizuje.

Prawda jest taka ze jezeli pacjent w Republice Dominikany lub gdzie
indziej nie ma zabiegu to wsiada na najblizszy samolot i udaje sie do
jednego z miast amerykanskich takich jak Nowy Jork i tutaj, po
wypelnieniu mniej formulazy niz legalny obywatel dostaje te same
specjalistyczne zabiegi. Oczywiscie dla niego za darmo lecz ktos to musi
ewentualnie zaplacic czyli podatnicy.

>Mysle, ze te cuda Amerykanskiej medycyny sa bardziej dostepne dla
>przecietnego smiertelnika z Kanady aniezeli dla podobnego mu Amerykanina.
>Drogie i czasochlonne zabiegi, specjalistyczne opracje i przeszczepy to
>jest w USA przywilej dla bogatych.

A dlaczego dla bogatych. Bogaci maja te same ubezpieczenia co inni, nie ma
innych ubezpieczen dla bogatych. Poza tym wiele tych experemyntalnych
najdrozszych zabiegow robi sie na tych zupelnie najbiedniejszych co maja w
USA Medicaid, to pozwala im na pokrycie wszystkich kosztow nieograniczenie
wielkich bez zadnej odpowiedzialnosci.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 1, 1996, 3:00:00 AM4/1/96
to
In article <4jne5h$j...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Cyfra ta byla ujawniona podczas kampanii republikanskiej i ich atakow
>na emigrantow (nielegalnych). "Nielegalni" pracuja nielegalnie,
>zazwyczaj w pracach ktorych i tak kto inny nie chce wykonywac.
>Jak wszyscy inni palca podatki wydajac zarobione pieniadze i suma ta
>podobno przekracza 3 miliardy. Wielu z nich nosi sie z zamiarem
>pozostania w USA na stale wiec rozliczaja coroczny "income tax".
>
>Bardzo dziwi mnie stanowisko tej Pani z Hameryki rozmawiajacej po
>Polsku, obrazonej na emigrantow, ktorym nie udalo sie jeszcze otrzymac
>stalego pozwolenia "na zycie". Chyba zapomniala jak to bylo. DROGA
>PANI. I DLA PANI WYSTARCZY JEZELI WEZNIESZ SIE DO PRACY, A NIE
>MIELENIA JEZYKIEM.

>Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
>duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
>innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
>skorze.

Ja niestety musze placic podatki na tych nielegalnych wiec nie zgodze sie
aby rzad sciagal ze mnie podatki na ludzi ktorzy bedac tu nielegalnie
lamia prawo juz wtedy.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to


Kiedys Pani tez byla nielegalna i ktos na Pania placil podatki.
W moim wypadku emigrowalem jako legalny ale od pierwszego dnia po
wyladowaniu bylem za to nieprzydatny. Z dwojga zlego z punktu widzenia
ekonomicznego bylem wiekszym obciazeniem dla systemu. Pozniej
odpacilem to z nawiaska. Przynajmniej ja to tak oceniam.

Przyjdzie czas ze oni sie ulegalnia i zaplaca za siebie i za tych co
wtedy beda nielegalni.

BP

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to

Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
> In article <4jl4la$r...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>
> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych to
> nikt by sie nie sprzeciwial.
>
>
> Z powazaniem,
> Joan Mazur

O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.

Bogdan Piotrowski

Krzysztof Zmudzinski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jpf09$r...@newsbf02.news.aol.com>,
Joan Mazur <joan...@aol.com> wrote:
[...]
> Z powazaniem,
> Joan Mazur

Cos jest nie tak z twoim podpisem; brakuje paru liter "na" (?).


Krzysztof Zmudzinski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jpf0b$r...@newsbf02.news.aol.com>,

Joan Mazur <joan...@aol.com> wrote:
>Ja niestety musze placic podatki na tych nielegalnych wiec nie zgodze sie
>aby rzad sciagal ze mnie podatki na ludzi ktorzy bedac tu nielegalnie
>lamia prawo juz wtedy.
>
> Z powazaniem,
> Joan Mazur
Moze sie Pani nie zgadzac, nogami tupac, wlosy sobie z glowy rwac
a placic trzeba bo jak nie to do pierdla. Prosze tylko nie zapomniec,
ze warzywa i owoce so takie tanie bo kupa nielegalnych je za pare
dolarow na godzine zrywa. Od czasu do czasu sie jeden z drugim rozchoruja
albo sie jednemu czy drugiemu dziecko urodzi i ktos musi zaplacic. Prosze
sobie wyobrazic, ze doplaca Pani to wyzej wymienionych produktow, prawie
tak jakby je rodowici Amerykanie zbierali za 15 na godzine z pelnym
ubezpieczeniem.

Krzysztof Zmudzinski


Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to

Jan Lis (jan...@aol.com) writes:
> In article <4jne5h$j...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
>>duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
>>innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
>>skorze.
>
> Pomagac nielegalnym mozna przez organizacje charytatywne lub osobiscie.
> Rzad nie powinien w rzadnym wypadku placic na zasilki lub opieke lekarska
> dla nielegalnie przebywajacych w USA ludzi.
>
> Jan Lis


Mysle, ze prawie wszyscy bylismy kiedys nielegalni. Poza tym oni
ciezko pracuja. Rowniez duzo z nich przyjechalo z krajow w porownaniu
do ktorych komunistyczna Polska byla rajem.
No ale kolega juz sie ulegalnil wiec teraz w odroznieniu od nich
zasluguje na zasilki.

Prosze mi powiedziec jaka jest roznica miedzy nimi, a nami?

Bogdan Piotrowski


Joan Mazur

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jpudv$e...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Kiedys Pani tez byla nielegalna i ktos na Pania placil podatki.

Tutaj prosze Pana to Pan sie myli bardzo. Kiedy ja przyjechalam do USA to
nie bylo wielkiego problemu imigrantow nielegalnych. Nawet w moim
przypadku kiedy to byla legalne imigracja to ktos musial prywatnie
zagwarantowac moje potrzeby wlaczajac ubezpieczenie. I bedac legalnym
imigrantem nie mozna bylo korzystac z zasilkow i innych form pomocy ktore
ostatnio w wielu miejscach sa dostepne dla kazdego kto wyladuje na
lotnisku prosto z obojetnie jakiego kraju trzeciego swiata.



>W moim wypadku emigrowalem jako legalny ale od pierwszego dnia po
>wyladowaniu bylem za to nieprzydatny. Z dwojga zlego z punktu widzenia
>ekonomicznego bylem wiekszym obciazeniem dla systemu. Pozniej
>odpacilem to z nawiaska. Przynajmniej ja to tak oceniam.
>
>Przyjdzie czas ze oni sie ulegalnia i zaplaca za siebie i za tych co
>wtedy beda nielegalni.

Tutaj nie byloby problemu kiedy imigracja bylaby utrzymywana na jednakowym
kontrolowanym poziomie. Kiedy jednak to wyszlo zupelnie spod kontroli
naszego rzadu to teraz jest to zbyt wielki problem w wielu stanach aby
mozna bylo to kontynuowac. W Kaliforni wiecej ludzi, czesto nielegalnych,
utrzymuje sie z zasilkow ktore placi mniejszosc podatnikow. Jezeli 80%
placi na 20% to mozna wytrzymac lecz kiedy zbliza sie to do odwrotnej
sytuacji to po prostu ekonomiczne realia sa takie ze tego nie mozna
kontynuowac.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jpujl$e...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>>
>> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
>> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
>> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych
to
>> nikt by sie nie sprzeciwial.

>O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.

Ci zawsze znajduja sie w spoleczenstwie lecz przez ponad 200 lat nie
zastopowali imigracji. W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy
podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie znajdujacych
sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
rasisci, faszysci i inni powiedza.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jq2bd$f...@spool.cs.wisc.edu>, zmudzin@.cs.wisc.edu (Krzysztof
Zmudzinski) writes:

>Cos jest nie tak z twoim podpisem; brakuje paru liter "na" (?).

Co do podpisu to wszystko jest w porzadku.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
In article <4jq2pe$f...@spool.cs.wisc.edu>, zmudzin@.cs.wisc.edu (Krzysztof
Zmudzinski) writes:

>Moze sie Pani nie zgadzac, nogami tupac, wlosy sobie z glowy rwac
>a placic trzeba bo jak nie to do pierdla. Prosze tylko nie zapomniec,
>ze warzywa i owoce so takie tanie bo kupa nielegalnych je za pare
>dolarow na godzine zrywa.

Nielegalni nie powinni tego robic tym bardziej ze sa potezne programy
ktore gwarantuja zaspokojenie na tego rodzaju prace poprzez legalna
sesonowa imigracje szczegolnie z Meksyku. Skoro rzad gwarantuje sezonowych
legalnych migrantow to przy warzywach i owocach nie potrzeba calkowicie
nielegalnych pracownikow i dlatego wiekszosc z nich znajduje sobie prace w
innych dziedzinach.

> Od czasu do czasu sie jeden z drugim rozchoruja
>albo sie jednemu czy drugiemu dziecko urodzi i ktos musi zaplacic.
Prosze
>sobie wyobrazic, ze doplaca Pani to wyzej wymienionych produktow, prawie
>tak jakby je rodowici Amerykanie zbierali za 15 na godzine z pelnym
>ubezpieczeniem.

Te powyzej wymienione produkty to przewaznie sesonowa legalna imigracja
wiec nikt tutaj nic nie doplaca i poza tym kobiety w osmym lub dziewiatym
miesiacu ciazy nie bardzo gonia za pracami w zbieraniu warzyw lub owocow i
poza tym zatrudnianie takich pracownikow to raczej nieoplacalna inwestycja
dla kazdego pracodawcy.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Mark Kaliczynski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
lma...@tucson.princeton.edu (Leszek Mazur) wrote:

>Bardzo bylbym ciekawy zrodla tej informacji.
>Z uszanowaniem,

>: 8% ludzi w USA (imigranci) zuzywa 14% zasilkow wiec tutaj nawet ci co placa


>: te podatki nie wystarczaja aby oplacic tych co tylko doja podatnikow.

To sa najnowsze oficjalne dane z Census Bureau. W rzeczywistosci to
napewno jest znacznie gorzej poniewaz miliony nielegalnych,
poslugujacych sie falszywymi dokumentami, jest czesto wliczane w
legalne grupy skad wlasnie tysiace tych nieistniejacych wyborcow w
duzych miastach takich jak Los Angeles lub Nowy York.

To powyzsze to oficjalnie w skali kraju. W rzeczywistosci to w stanach
gdzie imigracja jest duza to problem jest krytyczny. Te same oficjalne
dane (takze prawdopodobnie bardzo zanizone) ukazuja ze na przyklad w
Californi oficjalnie 21% imigrantow korzysta oficjalnie z 40%
zasilkow.

Te dane sa z ostatniego cenzusu i mowiono o nich w CNN i innych
miejscach niedawno. Takze wiecej informacji mozna znalezc w CNN
Interactive tutaj:

http://www-cgi.cnn.com/US/9603/immigrants/index.html

I oto fascynujacy cytat wlasnie stamtad:

"A new Census Bureau study shows immigrants are more likely to receive
assistance -- and for a longer period -- than native- born Americans.
The two groups receiving the most aid were immigrants from the
Dominican Republic and Vietnam.

Disproportionate share of benefits

The nation's immigrant population is at its highest level since World
War II: 23 million people from other countries; 8 million in
California alone. Immigration researcher George Borjas of Harvard
University expects that "in the near future, the welfare problem in
California really will be predominantly an immigrant problem."

While California's immigrants comprise 21 percent of the state's total
population, they receive almost 40 percent of the welfare benefits,
Borjas says.

Nationwide, his figures show immigrants are 8 percent of the
population and receive 14 percent of the benefits."
--
Mark W. Kaliczynski
mailto:ma...@bc.cybernex.net


S. Duchnowski

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to
On 1 Apr 1996 02:14:09 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:


>> : 8% ludzi w USA (imigranci) zuzywa 14% zasilkow wiec tutaj nawet ci co placa
>> : te podatki nie wystarczaja aby oplacic tych co tylko doja podatnikow.

>> : --
****************************************************************************************************


>>
>Cyfra ta byla ujawniona podczas kampanii republikanskiej i ich atakow
>na emigrantow (nielegalnych). "Nielegalni" pracuja nielegalnie,
>zazwyczaj w pracach ktorych i tak kto inny nie chce wykonywac.
>Jak wszyscy inni palca podatki wydajac zarobione pieniadze i suma ta
>podobno przekracza 3 miliardy. Wielu z nich nosi sie z zamiarem
>pozostania w USA na stale wiec rozliczaja coroczny "income tax".
>

Nie ma takich prac ktorych nie chce wykonywac to takie samo pojecie jakim zyje
90% filozofow z Jackowa czy Greenpointu. Oznaczaloby to ze przed nieleglanymi
nikt tej pracy nie robil? Popatrz sie na wywoz smieci w USA prace jakby sie
wydawalo imigrancka - nigdy w zyciu bo praca miejska zwiazki sawodowe itp.
prosty wniosek nie ma prace nie dobrych czy nie przyjemnych - sa tylko zle
oplacane bez ubezpieczen medycznych i urlopow i legalnych kontraktow.
gdyby nie bylo nieleglanych prace ktore oni wykonywali wykonywal by kto inny -
pewnie za goziwe pieniadze i z ubezpieczeniem medycznym.
I prosze mi nie pisac ze dzieki temu jem tanie pomidory bo rynek pracy w danym
kraju to naczynia polaczone taniej palce znieracza pomidorowa to mniej zarobi
dentysta w Nowym Yorku. Talk jest prosze sie nad tym zastanowic, wiec nie jest
korzystne dla nikogo te tanie pomodorki czy co innego.
Wyjasnilismy co nieco juz?

>Bardzo dziwi mnie stanowisko tej Pani z Hameryki rozmawiajacej po
>Polsku, obrazonej na emigrantow, ktorym nie udalo sie jeszcze otrzymac
>stalego pozwolenia "na zycie". Chyba zapomniala jak to bylo. DROGA
>PANI. I DLA PANI WYSTARCZY JEZELI WEZNIESZ SIE DO PRACY, A NIE
>MIELENIA JEZYKIEM.

>Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
>duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
>innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
>skorze.

Pani z Hameryki byc moze nigdy nie musiala sie starac o takie pozwolenie bo
przyjechala do USA legalnie jako immigrantka. Pani ta byc moze wziela sie do
pracy juz kilkanascie lat tamu i szlag ja trafia kiedy placi takie podatki ktore
ida na wszytko tylko nie na lepsze drogi szkoly i bezpieczenstwo na ulicach
Nielegalnym nie tzreba pomagac, jest legalna imigracja i im sie to nalezy,
nielegalni lamia prawo przebywajac i pracujac w USA - czy za to sie nalezy pomoc
i wspolczucie?
Wyejechales Pan przez Austrie jako uchodzca polityczny, najwiekszy bull w
historii imigracji do USA czy innej Kanady! Byles represjonowany, ponizany w
Polsce? Co? Ale papiery podpisales, nie? Jaki procent azylantow mial podstawy do
azylu? 5% moze? Wiec nie chwal sie tak ta Austria bo nie ma czym i moze ktos
sie kiedys przyczepi do Ciebie za skladanie falszywych oswiadczen przed
urzednikiem imigrcacyjnym. (wprawdzie ja tego nie widzialem ale to co znajomi
opowiadali o obozie we Wloszech to by sie nadawalo na ksiazke)
PS wszyscy ktorzy tak latwo pisza o immigracji niech pomysla jak by sie czuli
gdyby chodzilo o Rumunow czy Ukraincow w Polsce. Co oni tez robia to czego nikt
inny nie chce? A przeciez nie maja polowy uprawnien nieleglanych imigrantow w
USA.

Andrew Strak

unread,
Apr 2, 1996, 3:00:00 AM4/2/96
to

Czego nie bardzo nie moge zrozumiec, to jak sie to dzieje, ze USA wydajac
14% dochodu narodowego na medycyne posiadaja jeden z najkrotszych, o ile
nie najkrotszy "life expectancy at birth" w swiecie zachodnim. To samo z
umieralnoscia niemowlat, ktora nalezy do jednych z najwyzszych na
zachodzie. Albo ten oslawiony GNP nie jest taki wielki, jak podaja, albo
i tez cos nie tak z efektywnoscia tego calego systemu mierzana dlugoscia
ludzkiego zycia, przynajmniej tego przecietnego. To, ze sie nie czeka w
kolejce do lekarza, to nie dowodzi jeszcze, ze sie ma do niego dostep w
potrzebie. Tak samo nie czeka sie w kolejce na Mercedesa, czy Cadillac'a.
Mam znajomych w USA, ktorzy li tylko nie ida do lekarza, poniewaz musza
placic jakies tam "deductible", o ktorym ja w Kanadzie nie mam pojecia.
Inny znajomy zdecydowal sie na przeprowadzenie jakiegos tam zabiegu bez
anastezji, bo taniej. No a moj byly boss, rodowity WASP, juz lata temu,
zdecydowal sie przeniesc ze Stanow do Kanady wylacznie z uwagi na stan
zdrowia swojego syna, ktory by doprowadzil go do materialnej ruiny w USA.

Andrzej Strak

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to

Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
> In article <4jpujl$e...@freenet-news.carleton.ca>,
> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>>>
>>> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
>>> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
>>> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych
> to
>>> nikt by sie nie sprzeciwial.
>
>>O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.
>
> Ci zawsze znajduja sie w spoleczenstwie lecz przez ponad 200 lat nie
> zastopowali imigracji.

Kto mialby stopowac? Emigranci zawsze byli motorem ekonomi. Dowodem sa
znacznie wieksze osiagniecia ekonomiczne przecietnego emigranta nad
urodzonymi. Oczewiscie na to sie skalada wiele elementow.

>W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy
> podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie znajdujacych
> sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
> rasisci, faszysci i inni powiedza.
>

Co maja powiedziec jezeli sami sa emigrantami?

BP
>
>
> Z powazaniem,
> Joan Mazur

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to

Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
> In article <4jpudv$e...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>Kiedys Pani tez byla nielegalna i ktos na Pania placil podatki.
>
> Tutaj prosze Pana to Pan sie myli bardzo. Kiedy ja przyjechalam do USA to
> nie bylo wielkiego problemu imigrantow nielegalnych. Nawet w moim
> przypadku kiedy to byla legalne imigracja to ktos musial prywatnie
> zagwarantowac moje potrzeby wlaczajac ubezpieczenie. I bedac legalnym
> imigrantem nie mozna bylo korzystac z zasilkow i innych form pomocy ktore
> ostatnio w wielu miejscach sa dostepne dla kazdego kto wyladuje na
> lotnisku prosto z obojetnie jakiego kraju trzeciego swiata.
>
Tak, ktos zagwarantowal placac ubespieczenie czyli drobna czesc ogulnych
kosztow. Legalni podatnicy doplacili reszte.

Czym sie Pani zdanie rozni emigrant z 3go swiata, a np. z Polski?
Moim zdaniem, zarobki te same ale za to kapitalizm kwitnie tam od dawna
(od pokolen) cala para. Ludzie ci sa znaczie lepiej dostosowani do
funkcjonowania w spoleczenstwie kapitalistycznym. Prawde mowiac w
latach kiedy ja emigrowalem przecietna wyplata w Dominikanskiej
Republice byla 3trzy krotnie wyzsza aniezeli w Polsce. Czy nie mysli
Pani ze ktos moglby powiedziec ci "z lewymi rekami z Polski"?
A przeciez tu nie o to chodzi. Wszyscy zwialismy z wlasnych krajow z
podobnych powodow. Jedni wyjechali do obozow, inni wykorzystali
rodziny, inni znalezli sobie zony, itd. Jak to sie mowi cel uswieca
srodki.

>>W moim wypadku emigrowalem jako legalny ale od pierwszego dnia po
>>wyladowaniu bylem za to nieprzydatny. Z dwojga zlego z punktu widzenia
>>ekonomicznego bylem wiekszym obciazeniem dla systemu. Pozniej
>>odpacilem to z nawiaska. Przynajmniej ja to tak oceniam.
>>
>>Przyjdzie czas ze oni sie ulegalnia i zaplaca za siebie i za tych co
>>wtedy beda nielegalni.
>
> Tutaj nie byloby problemu kiedy imigracja bylaby utrzymywana na jednakowym
> kontrolowanym poziomie. Kiedy jednak to wyszlo zupelnie spod kontroli
> naszego rzadu to teraz jest to zbyt wielki problem w wielu stanach aby
> mozna bylo to kontynuowac. W Kaliforni wiecej ludzi, czesto nielegalnych,
> utrzymuje sie z zasilkow ktore placi mniejszosc podatnikow. Jezeli 80%
> placi na 20% to mozna wytrzymac lecz kiedy zbliza sie to do odwrotnej
> sytuacji to po prostu ekonomiczne realia sa takie ze tego nie mozna
> kontynuowac.
>

Moim zdanie Kalifornia jest bardziej domem dla Meksykanow aniezeli dla
nas czy tam innych. Jak by nie bylo jedynie oni tam sa tak naprawde u
siebie.

Rowniez powodem na wzmagajaca sie nielegalna emigracje jest desperacja
narodow do tej pory wykozystywanych, eksploatowanych i wyniszczanych
(ludzie i przyroda) poprzez kraje rozwiniete.

> Z powazaniem,
> Joan Mazur


BP

S. Duchnowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to
On 2 Apr 1996 00:55:43 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:

>
>Jan Lis (jan...@aol.com) writes:
>> In article <4jne5h$j...@freenet-news.carleton.ca>,


>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>>
>>>Moim zdaniem nalezy "nielegalnym" pomagac, chocby podnoszac ich na
>>>duchu. Jak by nie bylo sa w fatalnej sytuacji ktorej skutaki moze w
>>>innym stopniu bo przyjechalem przez Austrie sam odczulem na wlasnej
>>>skorze.
>>

>> Pomagac nielegalnym mozna przez organizacje charytatywne lub osobiscie.
>> Rzad nie powinien w rzadnym wypadku placic na zasilki lub opieke lekarska
>> dla nielegalnie przebywajacych w USA ludzi.
>>
>> Jan Lis
>
>
>Mysle, ze prawie wszyscy bylismy kiedys nielegalni. Poza tym oni
>ciezko pracuja. Rowniez duzo z nich przyjechalo z krajow w porownaniu
>do ktorych komunistyczna Polska byla rajem.
>No ale kolega juz sie ulegalnil wiec teraz w odroznieniu od nich
>zasluguje na zasilki.
>
>Prosze mi powiedziec jaka jest roznica miedzy nimi, a nami?
>

Popierwsze to moze nie wszyscy bylismy kiedy nielegalni ale zadam inne pytanie a
jaka roznica jest pomiedzy ludzmi urodzonymi w USA i Kanadzie a tymi co zeszli z
samolotu czy przekroczyli granice i pozostali, tez zadna? Bo chyba podstawowa.
Bogdan zapominasz ze niektorzy sie tu urodzili, ba zyja od pokolen, to my
jestsmy goscmi i mamy inne spojrzenie.

S. Duchnowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to
On 2 Apr 1996 01:03:59 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:


>Kiedys Pani tez byla nielegalna i ktos na Pania placil podatki.

>W moim wypadku emigrowalem jako legalny ale od pierwszego dnia po
>wyladowaniu bylem za to nieprzydatny.

I tak Ci zostalo.......

S. Duchnowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to
On 2 Apr 1996 02:18:22 GMT, zmudzin@.cs.wisc.edu (Krzysztof Zmudzinski) wrote:

>In article <4jpf0b$r...@newsbf02.news.aol.com>,
>Joan Mazur <joan...@aol.com> wrote:
>>Ja niestety musze placic podatki na tych nielegalnych wiec nie zgodze sie
>>aby rzad sciagal ze mnie podatki na ludzi ktorzy bedac tu nielegalnie
>>lamia prawo juz wtedy.
>>
>> Z powazaniem,
>> Joan Mazur

>Moze sie Pani nie zgadzac, nogami tupac, wlosy sobie z glowy rwac
>a placic trzeba bo jak nie to do pierdla. Prosze tylko nie zapomniec,
>ze warzywa i owoce so takie tanie bo kupa nielegalnych je za pare

>dolarow na godzine zrywa. Od czasu do czasu sie jeden z drugim rozchoruja


>albo sie jednemu czy drugiemu dziecko urodzi i ktos musi zaplacic. Prosze
>sobie wyobrazic, ze doplaca Pani to wyzej wymienionych produktow, prawie
>tak jakby je rodowici Amerykanie zbierali za 15 na godzine z pelnym
>ubezpieczeniem.
>

>Krzysztof Zmudzinski
>
Krzysiu ta pani moze pojsc do wyborow i glosowac na kandydatow ktorzy imigracje
ukruca to moze zrobic. Gdyby ktos pomidorow nie zbieral za $5/h to zbieral by za
$10/h ale dziek,i temu dalby zarobic i dentyscie i sklepikarzowi i inzynierowi z
Forda. Rozumiesz?
PS Moze tez chce miec nadzieje ze jak bedzie bardzo zle to pojade zbierac te
pomidory i dostane uczciwe pieniadze? I wole miec mozliwosc doplacania do
pomidorow niz fundowania opeiki zdrowotnej i edukacji nielegalnym. jakby nie
bylo w kraju odpowiedniejszych metod wydania pieniedzy.

S. Duchnowski

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to
On 2 Apr 1996 01:07:01 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:

>
>Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
>> In article <4jl4la$r...@freenet-news.carleton.ca>,


>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>>
>>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>>
>> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
>> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
>> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych to
>> nikt by sie nie sprzeciwial.
>>
>>

>> Z powazaniem,
>> Joan Mazur


>
>O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.
>

>Bogdan Piotrowski
>
Nie prawda. Moze i rasisci (znaczy meksykanin inna rasa??) i faszysci
(faszysci?) tak ale Ty bys sie nie sprzeciwial.

Joan Mazur

unread,
Apr 3, 1996, 3:00:00 AM4/3/96
to
In article <4jsd8k$n...@apollo.isisnet.com>, ac...@ccn.cs.dal.ca (Andrew
Strak) writes:

>Czego nie bardzo nie moge zrozumiec, to jak sie to dzieje, ze USA wydajac

>14% dochodu narodowego na medycyne posiadaja jeden z najkrotszych, o ile
>nie najkrotszy "life expectancy at birth" w swiecie zachodnim. To samo z
>umieralnoscia niemowlat, ktora nalezy do jednych z najwyzszych na
>zachodzie. Albo ten oslawiony GNP nie jest taki wielki, jak podaja, albo
>i tez cos nie tak z efektywnoscia tego calego systemu mierzana dlugoscia
>ludzkiego zycia, przynajmniej tego przecietnego.

Ze statystykami to powinienes uwazac. Tak jak zarobki w USA per capita
wynosza oficjalnie $22,000 rocznie i w to wliczone jest duza czesc ludzi
ktora nie pracuje, w tym takze miliony nielegalnych imigrantow ktorzy
pobieraja zasilki bedac w USA nielegalnie, podobnie ma sie z tymi
wydatkami na zdrowie etc. Wydatki na zdrowie sa rzeczywiscie jedne z
najwiekszych, jezeli nie najwieksze, na swiecie i tutaj reforma imigracji
i ograniczenie placenia na ludzi nielegalnie tutaj przebywajacych powinno
to zmniejszyc znacznie.

Takze co do "life expectancy at birth" i smiertelnosci niemowlat to musisz
uwazac na oficjalne statystyki i tutaj USA posiada przewaznie znacznie
surowsze standarty niz w rescie swiata. Dla przykladu niedawno w czasie
dyskusji na jednym z programow telewizyjnych podawano statystyki
umieralnosci niemowlat w Japonii i w USA.

Patrzac na oficjalne statystyki z kazdego kraju, na perwszy rzut oka to w
Japonii znacznie mniej niemowlat umiera i srednia zycia jest tez dluzsza
statystycznie. Co sie jednak okazuje to jest za to odpowiedzialny jeden
zasadniczy fakt kulturalny. W Japonii dziecko zmarle krotko po porodzie,
lub nawet dniami po porodzie, nie jest uwazane za zywe czyli innymi slowy
nigdy nie znajdzie sie ono w statystyce i taka jedna roznica potrafi
zmienic, i to bardzo radykalnie, statystyki smiertelnosci niemowlat i
jednoczesnie "life expectancy at birth". Po uwzglednieniu tych roznic z
oficjalnych statystyk okazuje sie ze prawda jest zupelnie inna.

>To, ze sie nie czeka w
>kolejce do lekarza, to nie dowodzi jeszcze, ze sie ma do niego dostep w
>potrzebie. Tak samo nie czeka sie w kolejce na Mercedesa, czy Cadillac'a.

Zgadza sie, tylko ze w USA wiecej ludzi ma dostep do lepszej opieki
lekarskiej i tez latwiejszy dostep do Mercedesa czy Cadillaca niz gdzie
indziej.



>Mam znajomych w USA, ktorzy li tylko nie ida do lekarza, poniewaz musza
>placic jakies tam "deductible", o ktorym ja w Kanadzie nie mam pojecia.

To zalezy od ubezpieczenia. Sa rozne ubezpieczenia w roznych stanach i
jedno moze byc zupelnie placone przez pracodawce, inne czesciow przez
pracodawce i czesciowo przez pracownika. W tym wypadku pracownik czesto
aby zaoszczedzic na koscie ubezpieczenia wybiera wieksze "deductible" co
po prostu znaczy ze ubezpieczenie pokrywa dopiero po przekroczeniu sumy
powiedzmy $500 na rok. Ubezpieczenie takie jest znacznie tansze niz te
ktore placi od pierwszego dolara lub powiedzmy ktore ma $100 na rok
deductible. Sa inne podobne warianty tez i wymaga sie $5 lub $10 lub cos
podobnego od wizyty do lekarza, niezaleznie co jest przyczyna wizyty.
Oczywiscie, jezeli ktos placi czesc ubezpieczenia z wlasnej kieszeni to
czesto wybiera wieksze deductibie aby oszczedzic na tygodniowych czy
miesiecznych skladkach na to ubezpieczenie.



>Inny znajomy zdecydowal sie na przeprowadzenie jakiegos tam zabiegu bez
>anastezji, bo taniej. No a moj byly boss, rodowity WASP, juz lata temu,
>zdecydowal sie przeniesc ze Stanow do Kanady wylacznie z uwagi na stan
>zdrowia swojego syna, ktory by doprowadzil go do materialnej ruiny w USA.

Na kazdego kto wyjezdza z USA kilka tysiecy legalnych i nielegalnych
przyjezdza, podobnie z Kanada, na jednego tam sie udajacego, setki
Kanadyjczykow udaje sie do USA aby uzyskac rutynowe tutaj zabiegi
niedostepne lub dostepne po dlugim czekaniu w Kanadzie.

Do ruiny materialnej aby doprowadzic ze wzgledu na zdrowie to potrzebne sa
dwa skladniki. Potrzeba posiadac znaczna sume pieniedzy i oszczedzac na
ubezpieczeniu albo zrezygnowac z ubezpieczenia. Majac jakikolwiek majatek
bez ubezpieczenia w USA jest legalnie bardzo ryzykowne i raczej glupie
poniewaz w razie choroby to szpital, lekarze etc., jezeli nie zostana
zaplaceni przez ubezpieczenie to potrzebuja miec zaplacone z kieszenie
delikwenta, co jest calkowicie logiczne.

Co jest nielogiczne to wprowadzono szereg praw ktore pozwalaja nielegalnym
imigrantom obejsc te wymogi wiec automatycznie wszystkie koszty sa
pokrywane przez podatnikow. Wlasnie teraz kongres pracuje nad tym aby
wymagac ubezpieczenia od imigrantow, a jezeli nie posiadaja to placenia
gotowka tak samo jak od Amerykanow. Oczywiscie do tej pory to duza czesc
nawet nielegalnych imigrantow miala inna droge do uzyskania darmowego
leczenia w USA, po prostu starali sie oni, czesto na podstawie falszywych
dokumentow, o tak zwana Medicaid karte, czyli ubezpieczenie rzadowe ktore
placi za wszystko w 100%.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Michal Misiurewicz

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to
In article <4jrbpi$i...@newsbf02.news.aol.com>,
joan...@aol.com (Joan Mazur) writes:
> In article <4jpujl$e...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>>>
>>> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
>>> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
>>> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych
> to
>>> nikt by sie nie sprzeciwial.
>
>>O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.
>
> Ci zawsze znajduja sie w spoleczenstwie lecz przez ponad 200 lat nie
> zastopowali imigracji. W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy

> podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie znajdujacych
> sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
> rasisci, faszysci i inni powiedza.

Walka z nielegalna imigracja doprowadzi do zwiekszenia inflacji.
W tej chwili wielu nielegalnych imigrantow pracuje za znacznie
mniejsze pieniadze, niz robiliby to Amerykanie. Jesli podatnicy
chca wyzszych cen, maja racje, ze walcza z nielegalnymi.

Michal Misiurewicz


>
>
>
> Z powazaniem,
> Joan Mazur

Jan Lis

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to
In article <3162575c...@news.superlink.net>,
sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) writes:

>Popierwsze to moze nie wszyscy bylismy kiedy nielegalni ale zadam inne
>pytanie a
>jaka roznica jest pomiedzy ludzmi urodzonymi w USA i Kanadzie a tymi co
>zeszli z
>samolotu czy przekroczyli granice i pozostali, tez zadna? Bo chyba
>podstawowa.
>Bogdan zapominasz ze niektorzy sie tu urodzili, ba zyja od pokolen, to my
>jestsmy goscmi i mamy inne spojrzenie.

Kiedys, nie tak dawno temu, nawet ludzie ktorzy imigrowali do USA
nielegalnie to z nadzieja na uzyskanie dobrze platnej pracy i nielegalny
nie mogl starac sie o zadne zasilki tak jak to teraz sie robi rytynowo i
dlatego ta nowa imigracja ludzi ktorzy chca po prostu dostac zasilki
niedostepne w ich kraju to nie jest wina tych imigrantow tak bardzo jak
rzadu USA ktory doprowadzil do takiej sytuacji. Jezeli istnieja zasilki i
darmowa opieka zdrowotna to zadne nawet mury ktore buduje sie ostatnio z
granica z Meksykiem nie pomoga. Tutaj nalezy obciac lub ograniczyc te
zasilki najpierw i problem w duzej mierze sam sie rozwiaze. A miliony
Meksykanek ma dodatkowa incentywe na przekraczanie granicy w czasie ciazy
aby uzyskac nie tylko darmowa opieke niedostepna w Meksyku lecz tez
automatyczne obywatelstwo dla nowonarodzonego ktore, jezeli nie rodzicow,
to jego upowaznia do wszystkich legalnych zasilkow, Social Security i
innych swiadczen tak jak kazdemu innemu obywatelowi USA.

Jan Lis

Joan Mazur

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to
In article <4jt23r$f...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>> Ci zawsze znajduja sie w spoleczenstwie lecz przez ponad 200 lat nie
>> zastopowali imigracji.
>

>Kto mialby stopowac? Emigranci zawsze byli motorem ekonomi. Dowodem sa
>znacznie wieksze osiagniecia ekonomiczne przecietnego emigranta nad
>urodzonymi. Oczewiscie na to sie skalada wiele elementow.

Tych imigrantow ktorzy byli i sa motorem ekonomii nikt nie zatrzymuje. Mow
jest tylko o tych co przyjezdzaja, teraz juz milionami, jedynie dlatego ze
maja zapewnione zasilki i opieke lekarska za darmo. Tutaj krzywda nie jest
tylko wyrzadzana dla podatnikow ktorych pieniadze moglyby byc przeznaczane
na nieco lepsze cele lecz takze tworzy sie subklase ludzi ktorzy nie maja
zadnej incentywy aby przylaczyc sie do systemu Amerykanskiego lub
korzystac z niego inaczej od pijawki. Do tej pory stworzono subklasy
rasowe lub etniczne z obywateli USA pozwalajac ludziom siedziec wylacznie
na zasilkach przez pokolenia. Bardzo trudno bedzie takie cos przelamac w
ciagu kilku lat pomimo ze wlasnie w ostatnich latach nawet politycy
dochodza do prawidlowych wnioskow i zaczynaja widziec jakie krzywdy
zostaly wyrzadzone przez utrzymywanie ludzi pokoleniami na zasilkach. Byc
moze to byloby kontynuowane przez dalsze kilkadziesiat lat lecz te
wlaczenie nowych imigrantow i nawet nielegalnych w tego rodzaju zasilki i
darmowe leczenie w ostanich kilkunastu latach otworzylo oczy podatnikom w
wielu stanach i nie jest prawdopodobne aby ta sytuacja byla tolerowana
przez podatnikow.

>>W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy
>> podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie
znajdujacych
>> sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
>> rasisci, faszysci i inni powiedza.
>>

>Co maja powiedziec jezeli sami sa emigrantami?

Jak do tej pory to USA bylo zawsze tolerancyjnym krajem gdzie mozna bylo
byc rasista, faszysta i innymi tez i tacy czesto imigrowali do USA co nie
ma nic wspolnego z okradaniem podatnikow. Jezeli ktos chce glosic swoje
rasistowskie lub faszystowskie pogladay to moze to robic zawsze i to nie
odbija sie na kieszeni podatnikow chyba ze ktos zamierza to robic kosztem
podatnikow co jest w ostatnich latach robione szczegolnie w szkolach i
innych urzedach publicznych gdzie oficjalnie sankcjonuje sie wydawanie
pieniedzy podatnikow na podobne sprawy.

Ale to jest wylacznie zla interpretacja praw rzadu lub publicznych
instytucji do kontrolowania tego co pracownicy w tych instytucjach mowia
lub popieraja. W prywatnym sektorze pracodawca ma absolutne prawo do
wymagania popierania jakichkolwiek pogladow etc. w czasie godzin pracy.
Identyczne prawa powinny byc zastosowane dla wszystkich publicznych
instytucji tez i tylko liberalni sedziowie w ostatnich kilkudziesiecu
latach rowodnili tego rodzaju prawa pracodawcy w publicznym sektorze ze
czesto jest bardzo trudno lub prawie niemozliwe aby zwolnic kogos za
gloszenie w czasie pracy pogladow zupelnie sprzecznych z pogladami
pracodawcy.

Dlatego tylko wylacznie na tej podstawie w ostanich kilkunastu lub
kilkudziesiecu latach panuje epidemia i tyle roznego rodzaju rasistow i
innych sadzi uniwersytety lub instytucje rzadowe kiedy ktokolwiek zwroci
takiemu uwage. Tutaj prawa powinny byc ujednolicone i pracownik w
organizacji publicznej powinien byc zmuszony do propagowania pogladow
takich jakie wymaga jego pracodawca tak jak w prywatnym sektorze.
Oczywiscie, tak jak zawsze, po pracy moze propagowac co kolwiek chce
wlaczajac rasizm lub faszyzm.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to
In article <1996Apr4.0...@indyvax.iupui.edu>,
mmis...@indyvax.iupui.edu (Michal Misiurewicz) writes:

>Walka z nielegalna imigracja doprowadzi do zwiekszenia inflacji.
>W tej chwili wielu nielegalnych imigrantow pracuje za znacznie
>mniejsze pieniadze, niz robiliby to Amerykanie. Jesli podatnicy
>chca wyzszych cen, maja racje, ze walcza z nielegalnymi.

Kary za zatrudnianie nielegalnych pracownikow zostaly podniesione
dramatycznie w ostatnich latach wiec nie jest to oplacalne dla zadnego
szanujacego sie pracodawcy. Dlatego znalezienie nielegalnego pracownika w
AT&T jest prawie niemozliwe i takie duze firmy maja najwiekszy wplyw na
inflacje. Oczywiscie podobne konsekwencje jak dla AT&T za zatrudnianie
nielegalnych powinny byc stosowane dla malych firm to bardzo szybko
wyeliminowano by ten problem bez zwiekszania inflacji.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Slawomir

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to sduc...@mars.superlink.net
Panie Duchnowski,nie wiem na ile czuje sie pan Amerykaninem,ale prosze nie
zapominac,ze Ameryka to emigracja,ze emigracja stworzyla jej historie i
kulture i ze jezeli ktos urodzil sie w Ameryce(szczescie?),to przewaznie
jego ojciec lub dziadek lub pradziadek przyplynal tu na beczce cz tez
innej tratwie,obojetne czy z Polski czy z Wloch,czy Niemiec.Prosze nie
zapominac ze Amerykanami sa jedynie Indianie,a my wszyscy to
emigranci,ktorzy byli bardziej lub mniej sczesliwi w uzyskaniu prawa
"stalego pobytu".Dziekuje.
Slawek Kurza


Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to
> Joan Maur


Duze korporacje zatrudniaja jedynie 20% pracownikow.

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 4, 1996, 3:00:00 AM4/4/96
to

Po pierwsze nie wierze, co zreszta statystyka wskazuje, ze emigranci
przyjechali do USA ze wzgledu na zasilki. Przyjechali pracowac i w tym
pobijaja tutaj urodzonych. Dlaczego? Chca za wszelka cene osiagnac to
samo co maja tu urodzeni. I zazwyczaj to osiagaja.
Rowniez jezeli wybierali by jakis kraj na emigracje z powodow przez
Pania wymienionych to USA nie mialoby powodu aby znalesc sie na liscie..
Jest zadziwiajace dla wielu z poza stanow, ze Amerykanie dali sie tak
przekabacic wielkiemu businessowi ubespieczeniowemu, ze niektorzy nawet
uwierzyli w jego swietnosc. Moim zdaniem to co wy tam tak chwalicie
jest najgorsza opieka socjalna w wysoko rozwinietym swiecie.
To samo dotyczy braku informacji na temat systemow Europejskich i
przede wszystkim odnosnie systemu kanadyjskiego, ktorej to wspomniane
spolki boja sie jak ognia.
Na 10 milionow mieszkancow Ontario wydano okolo 30% wiecej Health
Cards. Podobno w wiekszosci nielegalnym Amerykanom. Dzisiaj tutejszy
rzad przebakuje aby rozpoczac sprzedaz ubespieczen medycznych dla
Amerykanow ze wzgledu na nizsza cene, koszty utrzymania i wiekszy
dostep za te popieniadze do szpitali czy zabiegow. Generalnie jest
wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.

Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.

BP.

Andrew Strak

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
Joan Mazur (joan...@aol.com) wrote:

: Ze statystykami to powinienes uwazac. Tak jak zarobki w USA per capita


: wynosza oficjalnie $22,000 rocznie i w to wliczone jest duza czesc ludzi
: ktora nie pracuje, w tym takze miliony nielegalnych imigrantow ktorzy
: pobieraja zasilki bedac w USA nielegalnie, podobnie ma sie z tymi
: wydatkami na zdrowie etc. Wydatki na zdrowie sa rzeczywiscie jedne z
: najwiekszych, jezeli nie najwieksze, na swiecie i tutaj reforma imigracji
: i ograniczenie placenia na ludzi nielegalnie tutaj przebywajacych powinno
: to zmniejszyc znacznie.

Zdaje sobie sprawe z wartosci danych statystycznych rozpatrywanych w
oderwaniu od innych zrodel informacji, czy obserwacji. Jaka naprawde
czesc tych 14% GNP idzie na uslugi medyczne a jaka na administracje
ubezpieczen ponad rutynowa administracje szpitalna? Czy nie ma tu zadnych
"overlap" za ktore podatnik musi placic?

: Takze co do "life expectancy at birth" i smiertelnosci niemowlat to musisz


: uwazac na oficjalne statystyki i tutaj USA posiada przewaznie znacznie
: surowsze standarty niz w rescie swiata. Dla przykladu niedawno w czasie
: dyskusji na jednym z programow telewizyjnych podawano statystyki
: umieralnosci niemowlat w Japonii i w USA.

: Patrzac na oficjalne statystyki z kazdego kraju, na perwszy rzut oka to w
: Japonii znacznie mniej niemowlat umiera i srednia zycia jest tez dluzsza
: statystycznie. Co sie jednak okazuje to jest za to odpowiedzialny jeden
: zasadniczy fakt kulturalny. W Japonii dziecko zmarle krotko po porodzie,
: lub nawet dniami po porodzie, nie jest uwazane za zywe czyli innymi slowy
: nigdy nie znajdzie sie ono w statystyce i taka jedna roznica potrafi
: zmienic, i to bardzo radykalnie, statystyki smiertelnosci niemowlat i
: jednoczesnie "life expectancy at birth". Po uwzglednieniu tych roznic z
: oficjalnych statystyk okazuje sie ze prawda jest zupelnie inna.

Zgadzam sie, co do roznic w interpretacji. Tym niemniej, trudno mi
wierzyc, aby znaczne rozwarstwienie materialne spoleczenstwa
amerykanskiego nie mialo wplywu na srednia dlugosc zycia czy umieralnosc
niemowlat. Aby miec podobne GNP na glowe do innych krajow Zachodu przy
znacznie bardziej rozwarstwionym spoleczenstwie ktos musi nie miec aby
drugi mial. Wydaje mi sie, ze w przypadku USA jest to oczywiste i to dla
kazdego, poza samymi Amerykanami operujacymi w ramach amerykanskiego
"paradigm" pojmowania rzeczywistosci. Margines biedy w USA jest chyba
wiecej, niz tylko marginesem. To samo ze zdrowiem ludzi. Miliony
osobnikow zapadajacychw sie pod ciezarem wlasnej wagi w scenerii
rozpadajacych sie domow, smieci i chwastow rosnacych na chodnikach.
Oczywiscie ten fenomem totalnie rozregulowanego metabolizmu wynika nie z
braku pozywienia, lecz fatalnej, najtanszej zdrowie rujnujacej diety opartej
niemal ze wylacznie na przetworzonej zywnosci.
Jest to widoczne i uderzajace zjawisko nie tylko dla zachodniego
europejczyka, czy Kanadyjczyka ale rowniez dla przybysza z Polski.
Wydaje sie byc powszechne i wszechobecne, niezaleznie od stanu.

: >To, ze sie nie czeka w

: >kolejce do lekarza, to nie dowodzi jeszcze, ze sie ma do niego dostep w
: >potrzebie. Tak samo nie czeka sie w kolejce na Mercedesa, czy Cadillac'a.

: Zgadza sie, tylko ze w USA wiecej ludzi ma dostep do lepszej opieki
: lekarskiej i tez latwiejszy dostep do Mercedesa czy Cadillaca niz gdzie
: indziej.

Z uwagi na wielkosc populacji, byc moze. Ale w sensie powszechnosci, to
trudno mi uwierzyc. Nawet w kwestii Mercedesow, to raczej wydaje mi sie,
ze Niemcy jezdza znacznie lepszymi i drozszymi samochodami, niz
Amerykanie.
:
: >Mam znajomych w USA, ktorzy li tylko nie ida do lekarza, poniewaz musza

: >placic jakies tam "deductible", o ktorym ja w Kanadzie nie mam pojecia.

: To zalezy od ubezpieczenia. Sa rozne ubezpieczenia w roznych stanach i
: jedno moze byc zupelnie placone przez pracodawce, inne czesciow przez
: pracodawce i czesciowo przez pracownika. W tym wypadku pracownik czesto
: aby zaoszczedzic na koscie ubezpieczenia wybiera wieksze "deductible" co
: po prostu znaczy ze ubezpieczenie pokrywa dopiero po przekroczeniu sumy
: powiedzmy $500 na rok. Ubezpieczenie takie jest znacznie tansze niz te
: ktore placi od pierwszego dolara lub powiedzmy ktore ma $100 na rok
: deductible. Sa inne podobne warianty tez i wymaga sie $5 lub $10 lub cos
: podobnego od wizyty do lekarza, niezaleznie co jest przyczyna wizyty.
: Oczywiscie, jezeli ktos placi czesc ubezpieczenia z wlasnej kieszeni to
: czesto wybiera wieksze deductibie aby oszczedzic na tygodniowych czy
: miesiecznych skladkach na to ubezpieczenie.

:

Te "deductible" sa istotne. Dzialaja jako deterrent fee, uniemozliwiaja
profilaktyke i dlatego m. in. tak sa w Kanadzie tepione.

: >Inny znajomy zdecydowal sie na przeprowadzenie jakiegos tam zabiegu bez

: >anastezji, bo taniej. No a moj byly boss, rodowity WASP, juz lata temu,
: >zdecydowal sie przeniesc ze Stanow do Kanady wylacznie z uwagi na stan
: >zdrowia swojego syna, ktory by doprowadzil go do materialnej ruiny w USA.

: Na kazdego kto wyjezdza z USA kilka tysiecy legalnych i nielegalnych
: przyjezdza, podobnie z Kanada, na jednego tam sie udajacego, setki
: Kanadyjczykow udaje sie do USA aby uzyskac rutynowe tutaj zabiegi
: niedostepne lub dostepne po dlugim czekaniu w Kanadzie.

W Kanadzie nie ma generalnie prywatnej praktyki
lekarskiej operujacej na zasadzie mechanizmu rynkowego. Czy te "rutynowe"
praktyki sa znow tak niedostepne i jak to mierzyc, to nie wiem. Jak do
tej pory nikt nigdy z mojego otoczenia nie mial zadnych problemow.
Prawdziwe "horror' stories na temat medycyny kanadyjskiej mozna bylo
natomiast wyczytac z
prasy amerykanskiej i mediow podczas kampanii w sprawie medicare. Nosily
wszelkie slady celowego wypaczania rzeczywistosci opieki zdrowotnej w
Kanadzie w imie ochrony grupowych interesow lekarzy i firm
ubezpieczeniowych USA.

Pozdrowienia,

Andrzej Strak

Joan Mazur

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k0t7n$i...@newsbf02.news.aol.com>, jan...@aol.com (Jan Lis)
writes:

>Tutaj nalezy obciac lub ograniczyc te
>zasilki najpierw i problem w duzej mierze sam sie rozwiaze. A miliony
>Meksykanek ma dodatkowa incentywe na przekraczanie granicy w czasie ciazy
>aby uzyskac nie tylko darmowa opieke niedostepna w Meksyku lecz tez
>automatyczne obywatelstwo dla nowonarodzonego ktore, jezeli nie rodzicow,
>to jego upowaznia do wszystkich legalnych zasilkow, Social Security i
>innych swiadczen tak jak kazdemu innemu obywatelowi USA.

Wszyscy udzepili sie tego Meksyku lecz w rzeczywistosci jest tak samo. lub
nawet gorzej z nielegalnymi z innych krajow.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k1a2q$7...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Generalnie jest
>wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
>ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
>standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
>specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.

To nie jest wyjatek lecz generalnie tysiace Kanadyjczykow udaje sie
poprzez poludniowa granice aby uzyskac nie tylko wielkie niewykonywalne
operacji w Kanadzie lecz ostatnio takze wiele malych rutynowych zabiegow
niedostepnych w Kanadzie.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k1a6d$7...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>> Kary za zatrudnianie nielegalnych pracownikow zostaly podniesione
>> dramatycznie w ostatnich latach wiec nie jest to oplacalne dla zadnego
>> szanujacego sie pracodawcy. Dlatego znalezienie nielegalnego pracownika
w
>> AT&T jest prawie niemozliwe i takie duze firmy maja najwiekszy wplyw na
>> inflacje. Oczywiscie podobne konsekwencje jak dla AT&T za zatrudnianie
>> nielegalnych powinny byc stosowane dla malych firm to bardzo szybko
>> wyeliminowano by ten problem bez zwiekszania inflacji.
>
>

>Duze korporacje zatrudniaja jedynie 20% pracownikow.

To nie znaczy ze nie nalezy ekzekwowac tego samego prawa od reszty
mniejszych korporacji. Jezeli cokolwiek to powinno sie tam skierowac
wiekszosc srodkow i pieniedzy na wytepienie tego zjawiska poniewaz te
firmy co przyjmuja nielegalnych imigrantow to czesto sa prowadzone przez
profesjonalnych kryminalistow zajmujacych sie kryminalnymi zajeciami gdzie
nielegalni pracownicy to najmniejsze przestepstwo w takiej organizacji.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k1mb9$3...@nntp.interaccess.com>, Slawomir
<slaw...@interaccess.com> writes:

Indianie tez tutaj przybyli z Azji wiec tez sa imigrantami. Indianie tak
jak ci inni za nimi udali sie tutaj w poszukiwaniu lepszego zycia
mozliwego do uzyskania wlasna praca. W ostatnich kilkudziesieciu latach
zmieniono imigracje na socjalna pomoc dla reszty calego swiata. To nie
jest zgodne z tradycjami Amerykanskimi i nalezy przywrocic dawniejsze
wymogi co do przydatnosci potencjalnego imigranta dla USA i nalezy
zabronic uzywania pieniedzy podatnikow na placenie zasilkow poprzez kilka
pierwszych lat w USA co powinno znacznie ograniczyc ilosc nielegalnych
imigrantow ladujacych na brzegach USA corocznie.

Z powazaniem,
Joan Mazur

S. Duchnowski

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
On 3 Apr 1996 05:25:15 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:

>
>>W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy
>> podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie znajdujacych
>> sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
>> rasisci, faszysci i inni powiedza.
>>
>Co maja powiedziec jezeli sami sa emigrantami?

Czy chcesz Bogdan powiedziec ze w Kanadzie czy USA wszyscy sa emigrantami? A ile
to pokolen do tylu trzeba przemieszkac aby przestac byc imigrantem?

S. Duchnowski

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
On 4 Apr 96 08:03:03 -0500, mmis...@indyvax.iupui.edu (Michal Misiurewicz)
wrote:

>In article <4jrbpi$i...@newsbf02.news.aol.com>,
>joan...@aol.com (Joan Mazur) writes:

>> In article <4jpujl$e...@freenet-news.carleton.ca>,


>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>>
>>>>>Podobno nielegalni emigranci placa kilka miliardow rocznie w podatkach.
>>>>
>>>> Tylko co te kilka miliardow da jezeli kilkadziesiat miliardow podatnicy
>>>> USA narazie placa na tych nielegalnych. Jakby przynajmniej z podatkow
>>>> przychodzilo tyle samo co wydaje sie na zasilki dal tych nielegalnych
>> to
>>>> nikt by sie nie sprzeciwial.
>>
>>>O nie prawda. Sprzeciwiali by sie rasisci, faszysci i prostaki.
>>

>> Ci zawsze znajduja sie w spoleczenstwie lecz przez ponad 200 lat nie

>> zastopowali imigracji. W tej chwili zwykli podatnicy chca obnizenia stopy


>> podatkowej i jezeli obciecie zasilkow dla ludzi nielegalnie znajdujacych
>> sie w USA do tego doprowadzi to wiekszosc jest za tym bez wzgledu co
>> rasisci, faszysci i inni powiedza.
>

>Walka z nielegalna imigracja doprowadzi do zwiekszenia inflacji.
>W tej chwili wielu nielegalnych imigrantow pracuje za znacznie
>mniejsze pieniadze, niz robiliby to Amerykanie. Jesli podatnicy
>chca wyzszych cen, maja racje, ze walcza z nielegalnymi.
>

>Michal Misiurewicz
>
ze jak??????

Jan Lis

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k1a2q$7...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Po pierwsze nie wierze, co zreszta statystyka wskazuje, ze emigranci
>przyjechali do USA ze wzgledu na zasilki. Przyjechali pracowac i w tym
>pobijaja tutaj urodzonych. Dlaczego? Chca za wszelka cene osiagnac to
>samo co maja tu urodzeni. I zazwyczaj to osiagaja.

Statystyka nawet oficjalna wskazuje ze imigranci pobieraja zasilki nie 5,
10, lub 15% wiecej niz Amerykanie tutaj urodzeni lecz jest to
kilkadziesiat procent wiecej. W duzych stanach takich jak Kalifornia to
jest to 100% i wiecej. I te oficjalne statystyki maja tendencje zanizania,
niektore prywatne zrodla wskazuja na znacznie wiekszy procent.

>Rowniez jezeli wybierali by jakis kraj na emigracje z powodow przez
>Pania wymienionych to USA nie mialoby powodu aby znalesc sie na liscie..
>Jest zadziwiajace dla wielu z poza stanow, ze Amerykanie dali sie tak
>przekabacic wielkiemu businessowi ubespieczeniowemu, ze niektorzy nawet
>uwierzyli w jego swietnosc. Moim zdaniem to co wy tam tak chwalicie
>jest najgorsza opieka socjalna w wysoko rozwinietym swiecie.

Byc moze trzeba to mniemanie nieco upowszechnic to wtedy nie bylo by tych
milionow tutaj przyjezdzajacych aby, czesto nielegalnie, korzystac z tej
opieki. Z Kanady tez tysiace ludzi udaje sie na poludnie aby dostac
rutynowe zabiegi niedostepne w Kanadzie lecz przynajmniej wiele z nich to
placi za te uslugi albo tez w niektorych wypadkach ubezpieczenie placi za
nich.

>To samo dotyczy braku informacji na temat systemow Europejskich i
>przede wszystkim odnosnie systemu kanadyjskiego, ktorej to wspomniane
>spolki boja sie jak ognia.
>Na 10 milionow mieszkancow Ontario wydano okolo 30% wiecej Health
>Cards. Podobno w wiekszosci nielegalnym Amerykanom. Dzisiaj tutejszy
>rzad przebakuje aby rozpoczac sprzedaz ubespieczen medycznych dla
>Amerykanow ze wzgledu na nizsza cene, koszty utrzymania i wiekszy
>dostep za te popieniadze do szpitali czy zabiegow.

Sa ludzie ktorzy uwarzaja systemy zdrowia w niektorych krajach trzeciego
swiata za najlepsze, nawet takiej jak w bylym Zwiazku Radzieckim. Tak samo
ludzie w Europie Zachodniej uwazaja czesto ze w kazdym z ich krajow to
jest najlepszy system na swiecie lecz jezeli zachoruja na cos to rutynowe
zabiegi w USA sa tam racjonowane lub zupelnie niedostepne. I nawet w wielu
z tych najbardziej zaawansowanych krajow ludzi trzyma sie w ich szpitalach
zbiorowych salach jak bydlo na co wiekszosc ludzi w USA niestety nie chce
sie zgodzic. Inna sprawa to skoro duza czesc ludzi uwaza ze ich system
zdrowia jest najlepszy i oczywiscie Amerykanski najgorszy to dlaczego jak
tylko jakas choroba to ludzie udaja sie do USA na leczenie i duza czesc
stara sie to robic na koszt podatnikow w USA? Oczywiscie to nie jest wina
tych imigrantow glownie lecz naszych politykow ktorzy stworzyli ten system
pozwalajacy na darmowe leczenie i zasilki. Cale szczescie sentyment
podatnikow zmienia sie zupelnie wiec jest prawdopodobne ze to naduzywanie
sie skonczy i imigranci beda zmuszeni do wykupienia sobie ubezpieczenie
przed wyjazdem do USA lub cos podobnego.

>Generalnie jest
>wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
>ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
>standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
>specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.

System zdrowia w Kanadzie nie jest zapewnic opieki dla swoich obywateli i
generalnie to powoli zaczyna wygladac podobnie jak te zbankrutowane
systemy w Europie gdzie nie tylko powazne operacje lecz drobne rutynowe
zabiegi staja sie niedostepne lub racjonowane lub chorzy musza czekac w
kolejkach. Jeszcze jak zaczna budowac szpitale ze zbiorowymi salami to
nawet atmosfera i bedzie podobna do Europejskiej.

>Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
>jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
>share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
>gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
>przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.

Tutaj nalezy ta propagande zmienic i w jakis sposob wbic w glowe,
szczegolnie tym nielegalnym imigrantowm ktorzy przyjezdzaja wylacznie aby
naduzywac tutejszego systemu, ze czas na takie naduzywanie sie konczy i
podatnicy USA nie beda tego tolerowac zbyt dlugo. Tutaj nalezy zaznaczyc
ze nikt nie ma nic przeciwko komukolwiek przejezdzajacemu z Kanady lub
innego kraju aby uzyskac zabiegu trudno lub wcale niedostepnego tam jezeli
ta osoba posiada ubezpieczenie lub sama placi za uslugi.


Jan Lis

Jan Lis

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k1mb9$3...@nntp.interaccess.com>, Slawomir
<slaw...@interaccess.com> writes:

>Panie Duchnowski,nie wiem na ile czuje sie pan Amerykaninem,ale prosze
nie
>zapominac,ze Ameryka to emigracja,ze emigracja stworzyla jej historie i
>kulture i ze jezeli ktos urodzil sie w Ameryce(szczescie?),to przewaznie

>jego ojciec lub dziadek lub pradziadek przyplynal tu na beczce cz tez
>innej tratwie,obojetne czy z Polski czy z Wloch,czy Niemiec.Prosze nie
>zapominac ze Amerykanami sa jedynie Indianie,a my wszyscy to
>emigranci,ktorzy byli bardziej lub mniej sczesliwi w uzyskaniu prawa
>"stalego pobytu".Dziekuje.
> Slawek Kurza

Z tym ze w tamtych czasach imigranci z Polski, Wloch, lub Niemiec nie
zadali darmowej opieki lekarskiej i zasilkow od Indian. Teraz to ludzie
czesto przylatuja z krajow trzeciego swiata takich jak np Indie na
lotnisko JFK w Nowym Jorku i biora taksowke prosto do szpitala, oczywiscie
bez zadnego ubezpieczenia lub pieniedzy do zaplacenia za te uslugi co
oczywiscie lokalni "Indianie" musza placic sami swoimi podatkami.


Jan Lis

Michal Misiurewicz

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <4k3h18$f...@newsbf02.news.aol.com>,
joan...@aol.com (Joan Mazur) writes:
> In article <4k1a6d$7...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>> Kary za zatrudnianie nielegalnych pracownikow zostaly podniesione
>>> dramatycznie w ostatnich latach wiec nie jest to oplacalne dla zadnego
>>> szanujacego sie pracodawcy. Dlatego znalezienie nielegalnego pracownika
> w
>>> AT&T jest prawie niemozliwe i takie duze firmy maja najwiekszy wplyw na
>>> inflacje. Oczywiscie podobne konsekwencje jak dla AT&T za zatrudnianie
>>> nielegalnych powinny byc stosowane dla malych firm to bardzo szybko
>>> wyeliminowano by ten problem bez zwiekszania inflacji.
>>
>>
>>Duze korporacje zatrudniaja jedynie 20% pracownikow.
>
> To nie znaczy ze nie nalezy ekzekwowac tego samego prawa od reszty
> mniejszych korporacji. Jezeli cokolwiek to powinno sie tam skierowac
> wiekszosc srodkow i pieniedzy na wytepienie tego zjawiska poniewaz te
> firmy co przyjmuja nielegalnych imigrantow to czesto sa prowadzone przez
> profesjonalnych kryminalistow zajmujacych sie kryminalnymi zajeciami gdzie
> nielegalni pracownicy to najmniejsze przestepstwo w takiej organizacji.

Coz za bzdury wierutne! wFirmy ktore przyjmuja nielegalnych
to po prostu firmy, ktore chca konkurowac z innymi cena
wykonywanych uslug.

Michal Misiurewicz

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to
In article <316550cd...@news.superlink.net>,

sduc...@mars.superlink.net (S. Duchnowski) writes:
> On 4 Apr 96 08:03:03 -0500, mmis...@indyvax.iupui.edu (Michal Misiurewicz)
> wrote:
> [...]

>>Walka z nielegalna imigracja doprowadzi do zwiekszenia inflacji.
>>W tej chwili wielu nielegalnych imigrantow pracuje za znacznie
>>mniejsze pieniadze, niz robiliby to Amerykanie. Jesli podatnicy
>>chca wyzszych cen, maja racje, ze walcza z nielegalnymi.
>>
>>Michal Misiurewicz
>>
> ze jak??????
>
> __Slawek Duchnowski

Rozumiem, ze "ze jak??????" to prosba o wyjasnienie. Z przyjemnoscia.

Wiele roznorakich firm zatrudnia nielegalnych i przez to swiadczone
przez nie uslugi lub produkowane przez nie wyroby sa stasunkowo
tanie. Znaczne ograniczenie nielegalnej imigracji lub mozliwosci
zatrudnienia nielegalnych imigrantow spowoduje zwiekszenie cen
tychze uslug i wyrobow. To jak wiadomo powoduje zwykle zwiekszenie
zarobkow (dla rekompensaty). Zwiekszenie cen i plac nosi nazwe
inflacjwi.

Nie jest zreszta jasne, czy podwyzka plac dogoni podwyzke cen.
Niewatpliwie zyskaja na tym ci, ktorzy beda wykonywac prace,
ktore teraz wykonuja nielegalni (jesli sie tacy znajda w odpowiedniej
ilosci). Pozostali raczej straca.

Z drugiej strony zyskaja ci, ktorym sie oplaca wysoka inflacja,
na przyklad wlasciciele jeszcze nie splaconych domow.

Tak wiec z punktu widzenia poszczegolnych ludzi moze to
wygladac roznie. Niemniej, jesli popatrzec z punktu widzenia
calego spoleczenstwa amerykanskiego, to straci ono. Dzisiejsza
sytuacja z nielegalnymi do pewnego stopnia przypomina niewolnictwo.
Sila robocza wprawdzie nie darmowa, ale tania.w

A w bajki o mozliwosci obnizenia podatkow na skutek
ograniczenia nielegalnej imigracji nie wierze.

Michal Misiurewicz


Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to

Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
> In article <4k1a2q$7...@freenet-news.carleton.ca>,

> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>
>>Generalnie jest
>>wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
>>ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
>>standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
>>specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.
>
> To nie jest wyjatek lecz generalnie tysiace Kanadyjczykow udaje sie
> poprzez poludniowa granice aby uzyskac nie tylko wielkie niewykonywalne
> operacji w Kanadzie lecz ostatnio takze wiele malych rutynowych zabiegow
> niedostepnych w Kanadzie.
>
> Z powazaniem,
> Joan Mazur


Nie wiem skad Pani posiada takie informacje ale wydaje mi sie ze jest
odwrotnie. Czy kiedy kolwiek Pani byla w Kanadzie? Po pierwszej
wizycie jestem pewien, ze zmieni Pani zdanie.

BP

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 5, 1996, 3:00:00 AM4/5/96
to


Co to znaczy gorzej? Mysle, ze emigranci nie zaleznie od miejsca
urodzenia sa znacznie bardziej produktywni, odporni i zaradni.
Sa tez tacy ktorzy sie z tym nie zgadzaja, np. pewne elementy policji w
Tezxasie zfilmowane przypadkowo i dla nich nie fortunnie przez CBS.

A jakie Pani Mazur ma zdanie na temat wspomnianego palowania?

Osobiscie jestem pewien, ze wspomiani policjanci nie mieli by skrupulow
co do palowania nie zaleznie od narodowosci, np. Polakow. Jakos wielu
ludzi z naszego spoleczenstwa uwaza, ze jestesmy lepsi z jakiegos tam
powodu. Nigdy nie bylem w stanie ustalic tej roznicy i moze Pani Mazur
to wyjasni. Ma przeciez wiecej prawa z niewyjasnionego powodu
aby mieszkac w kraju aniezeli ludzie, ktorym te tereny sila
zabrano, np. Meksykanie w Kaliforni. Moim zdaniem Meksykanie maja
wiecej podstaw do rzadania prawa do zamieszkiwania USA aniezeli Pani
Mazur i generalnie np. Polacy.
Niestety jest wielu ludzi, ktorzy aby ocenic swoja wartosc
porownuja sie jedynie z tymi w gorszej sytuacji. Sa to
jednostki slabe i czujace z tego powodu ciagle zagrozenie.
Utwierdzily sie one w przekonaniu, ze nalezy zwalczac wszystkich mniej
uprzewilejowanych, a wtedy na pewno starczy dla nich. Rowniez uwazaja
ze nam sie wiecej nalezy bo np. my z Europy, bo my jestesmy biali i
inne rasistowskie farmazony. W rzeczewistosci w wielu aspektach
Latynosi bija nas "o glowe".

Adios

BP

Mark Kaliczynski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
[ . . . ]

>Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
>jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
>share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
>gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
>przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.

Zawsze jest tak ze robotnicy pracuja dla tych co posiadaja kapital,
nawet w komunizmie tak bylo, pomimo ze starano sie to zmienic. W USA
natomiast istnieje nowe zjawisko gdzie kapitalisci i robotnicy sa
obskubywanie poprzez nielegalnych imigrantow i co najgorsze to do
niedawna nic nie mozna bylo zrobic przeciwko temu tylko placic
corocznie wieksze podatki poslusznie.
--
Mark W. Kaliczynski
mailto:ma...@bc.cybernex.net


Mark Kaliczynski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
Slawomir <slaw...@interaccess.com> wrote:

>[ . . . ]Ameryka to emigracja,ze emigracja stworzyla jej historie i

>kulture i ze jezeli ktos urodzil sie w Ameryce(szczescie?),to przewaznie
>jego ojciec lub dziadek lub pradziadek przyplynal tu na beczce cz tez
>innej tratwie,obojetne czy z Polski czy z Wloch,czy Niemiec.Prosze nie
>zapominac ze Amerykanami sa jedynie Indianie,a my wszyscy to
>emigranci,ktorzy byli bardziej lub mniej sczesliwi w uzyskaniu prawa
>"stalego pobytu".

Co prawda wielu nawet z tych ze "stalym pobytem" nalezaloby zrobic
emigrantami i wyslac ich spowrotem tam gdzie powinni sie znajdowac nie
mowiac o tej reszcie zupelnie nielegalnie znajdujacych sie ludzi w
USA.

Co prawda niewielu ludzi sprzeciwia sie imigracji lecz czemu kazdy
powinien sie sprzeciwiac to wlasnie prawom dajacym nieograniczone
zasilki i dziesiatki innych uslug darmowych dla nielegalnych ludzi za
ktore placa podatnicy w USA.

Imigracja powinna byc na nowo ograniczona wylacznie do zapotrzebowania
potrzeb ekonomii USA i politykow nalezy usunac z tego procesu jak
najbardziej--oni wlasnie stworzyli ten terazniejszy system ktory
doprowadza do bankructwa szereg stanow.

S. Duchnowski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
On 4 Apr 1996 11:26:31 -0500, jan...@aol.com (Jan Lis) wrote:


>
>Kiedys, nie tak dawno temu, nawet ludzie ktorzy imigrowali do USA
>nielegalnie to z nadzieja na uzyskanie dobrze platnej pracy i nielegalny
>nie mogl starac sie o zadne zasilki tak jak to teraz sie robi rytynowo i
>dlatego ta nowa imigracja ludzi ktorzy chca po prostu dostac zasilki
>niedostepne w ich kraju to nie jest wina tych imigrantow tak bardzo jak
>rzadu USA ktory doprowadzil do takiej sytuacji. Jezeli istnieja zasilki i

>darmowa opieka zdrowotna to zadne nawet mury ktore buduje sie ostatnio z
>granica z Meksykiem nie pomoga. Tutaj nalezy obciac lub ograniczyc te


>zasilki najpierw i problem w duzej mierze sam sie rozwiaze. A miliony
>Meksykanek ma dodatkowa incentywe na przekraczanie granicy w czasie ciazy
>aby uzyskac nie tylko darmowa opieke niedostepna w Meksyku lecz tez
>automatyczne obywatelstwo dla nowonarodzonego ktore, jezeli nie rodzicow,
>to jego upowaznia do wszystkich legalnych zasilkow, Social Security i
>innych swiadczen tak jak kazdemu innemu obywatelowi USA.
>

> Jan Lis
I tyle na ten temat. Zgadzam sie.

Andrew Strak

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
Joan Mazur (joan...@aol.com) wrote:

: Indianie tez tutaj przybyli z Azji wiec tez sa imigrantami. Indianie tak


: jak ci inni za nimi udali sie tutaj w poszukiwaniu lepszego zycia
: mozliwego do uzyskania wlasna praca. W ostatnich kilkudziesieciu latach
: zmieniono imigracje na socjalna pomoc dla reszty calego swiata. To nie
: jest zgodne z tradycjami Amerykanskimi i nalezy przywrocic dawniejsze
: wymogi co do przydatnosci potencjalnego imigranta dla USA i nalezy
: zabronic uzywania pieniedzy podatnikow na placenie zasilkow poprzez kilka
: pierwszych lat w USA co powinno znacznie ograniczyc ilosc nielegalnych
: imigrantow ladujacych na brzegach USA corocznie.

: Z powazaniem,
: Joan Mazur


Dlaczego sadzisz, ze przyczyna wszelkich dolegliwosci USA lezy w
nielegalnych imigrantach? Czy miliony wlasnych obywateli nie nosza
wszelkich cech "disfunctional" i to czesto od stuleci. Jaka jest w sumie
historia "white trash", ludzi w koncu nie uposledzonych z uwagi na ich
kolor skory? Jak sadze, ucieczka przemyslu z USA ma wiecej do czynienia z
dolegliwosciami socjalnymi kraju niz naplyw imigrantow. A ktoz ten wolny
handel i przeplyw kapitalow mocniej nie popieral niz USA? W imie czego?
Wyzszego ROI w commerce niz przemysle? Tak wiec zginely dobrze platne
idustrial jobs a powstaly permanent part time'y w uslugach. No ale czyz do
tego nie trzeba tanich imigrantow aby podawali hamburgery?

Andrzej Strak


S. Duchnowski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
On 4 Apr 1996 20:05:46 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:


>Po pierwsze nie wierze, co zreszta statystyka wskazuje, ze emigranci
>przyjechali do USA ze wzgledu na zasilki. Przyjechali pracowac i w tym
>pobijaja tutaj urodzonych. Dlaczego? Chca za wszelka cene osiagnac to
>samo co maja tu urodzeni. I zazwyczaj to osiagaja.

W samym USA ludzie emigruja po zasilki do NYC bo tu najwiecje i najlatwiej
pozatym 3 okoliczen stany do obrabiania czyli NJ i CT wiec mozna brac zapomoge w
trzech stanach. A po co tu ciagna rodziny z Sojuza czy, z Indii do pracy? w
wieku 60-70 lat?

>Rowniez jezeli wybierali by jakis kraj na emigracje z powodow przez
>Pania wymienionych to USA nie mialoby powodu aby znalesc sie na liscie..
>Jest zadziwiajace dla wielu z poza stanow, ze Amerykanie dali sie tak
>przekabacic wielkiemu businessowi ubespieczeniowemu, ze niektorzy nawet
>uwierzyli w jego swietnosc. Moim zdaniem to co wy tam tak chwalicie
>jest najgorsza opieka socjalna w wysoko rozwinietym swiecie.

A gdzie ten wysoko rozwiniety swiat i te kanadyjskie fabryki komputerow. gdzie
jest ten wielki biznes tego kolosa gospodarczego. Gdyby nie USA to by handel
zagraniczny Kanady padl w miesiac!
Ubezpieczenia dla emigrantow sa panstwowe co do tego ma biznes nie wiem, moze
poza tym ze go w Kanadzie nie ma.


>To samo dotyczy braku informacji na temat systemow Europejskich i
>przede wszystkim odnosnie systemu kanadyjskiego, ktorej to wspomniane
>spolki boja sie jak ognia.

Ubezpieczenia panie Piotrowski dla biednych sa prywatne ile razy mam to napisac?
kto ubezpieczy biednych za darmo??


>Na 10 milionow mieszkancow Ontario wydano okolo 30% wiecej Health
>Cards. Podobno w wiekszosci nielegalnym Amerykanom.

Po co takie glupoty opowiadasz panie Piotrowski, najwiecej macie nielegalnych z
USA (najlepsze jest to ze ty nie widziales nielegalnego amerykanina a ja
widzielem kanadyjczyka pracujacego nielegalnie.)


> Dzisiaj tutejszy
>rzad przebakuje aby rozpoczac sprzedaz ubespieczen medycznych dla
>Amerykanow ze wzgledu na nizsza cene, koszty utrzymania i wiekszy

>dostep za te popieniadze do szpitali czy zabiegow. Generalnie jest


>wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
>ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
>standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
>specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.
>

To jest dobre, najwieksi specjalisci dostana 20 razy wiecej pieniedzy w USA ale
wola leczyc w szpitalu dzieciecym w Toronto. I jaki prestiz, Toronto!


>Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
>jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
>share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
>gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
>przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.
>

Panie Piotrowski czy pan jest jakis retarded czy plain stupid?
Kanada na ktorej system opieki lekarskiej wszyscy wieszaja psy za jej jakosc
jest dla ciebie wzorem. OK.
Czysta spokojna Kanada jest OK ale prosze z niej robic jakiegos tygrysa
gospodarczego czy wzorca czegokolwiek.

S. Duchnowski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to

cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>>To samo dotyczy braku informacji na temat systemow Europejskich i
>>przede wszystkim odnosnie systemu kanadyjskiego, ktorej to wspomniane
>>spolki boja sie jak ognia.
>>Na 10 milionow mieszkancow Ontario wydano okolo 30% wiecej Health
>>Cards. Podobno w wiekszosci nielegalnym Amerykanom. Dzisiaj tutejszy
>>rzad przebakuje aby rozpoczac sprzedaz ubespieczen medycznych dla
>>Amerykanow ze wzgledu na nizsza cene, koszty utrzymania i wiekszy
>>dostep za te popieniadze do szpitali czy zabiegow.
>

Swietny pomysl: moze by tak rozsylac potencjalnym imigrantom jakies broszurki,
jak sie w tym widzisz Bogdan? Dalo by sie w to wlaczyc przemysl Bogoty?
Imigranci maja najpelsze informacje na swiecie tzn. od swoich ziomkow i rodzin
ktore wczesniej wyjechaly.
Ci glupi Kanadole ktorym sei wsytko sypie musz znalez kozla ofiarnego wiec
tlumacza swoim obywatelom: to przez tech Hamerykanow! Ja to skads znam.
A stonki te Hamerykany nie rozrzucaja?

>
>>Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
>>jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
>>share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
>>gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
>>przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.

Hosanna! ten pan zuwazyl ze biznes jest dobry dla inwestora!!!
Ba dobry dla biznesu i przynosi jescze dochody!!!
Gratuluje spostrzegawczosci. Coz sluzba zdrowia w USA to prywatny biznes ktory
musi przynosic dochod. Brzmi nie ludzko? Ale owocuje wspanialymi osiagnieciami
farmacji w tych krwiozerczych kapitalistycznych firmach no i ta najlepsza
najbardziej zaawansowana sluzba zdrowia na swiecie. (ja to kiedys pisalem: moja
zona czekala na CT scan do nastepnego dnia po wizycie u lekarza, nie nie byla po
zadnym wypadku miala uciazliwe bole glowy, calosc 24 godziny, ubezpieczenie
takie sobie US healthcare (HMO) ($5/wizyte to jest sluzba zdrowia) w tym roku
mam juz lepsze BC+BS Of NY )
jak Kandayjczcy chocby i imigranci maja taki pojecie to ja sie nie dziwie ze
zadne Microsofty albo inne IBM nic nie chca tam robic . Jeszcze by sie ktos do
nich przyczepil ze robia zysk:))
Co byscie bez tego drewna zrobili ?

S. Duchnowski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
On 3 Apr 1996 05:40:21 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:

>
>Joan Mazur (joan...@aol.com) writes:
>> In article <4jpudv$e...@freenet-news.carleton.ca>,
>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:
>>
>>>Kiedys Pani tez byla nielegalna i ktos na Pania placil podatki.
>>
>> Tutaj prosze Pana to Pan sie myli bardzo. Kiedy ja przyjechalam do USA to
>> nie bylo wielkiego problemu imigrantow nielegalnych. Nawet w moim
>> przypadku kiedy to byla legalne imigracja to ktos musial prywatnie
>> zagwarantowac moje potrzeby wlaczajac ubezpieczenie. I bedac legalnym
>> imigrantem nie mozna bylo korzystac z zasilkow i innych form pomocy ktore
>> ostatnio w wielu miejscach sa dostepne dla kazdego kto wyladuje na
>> lotnisku prosto z obojetnie jakiego kraju trzeciego swiata.
>>
>Tak, ktos zagwarantowal placac ubespieczenie czyli drobna czesc ogulnych
>kosztow. Legalni podatnicy doplacili reszte.
>
Czy Ty jestes jakis ograniczony Piotrowski? Nie wchodzi ci do czaszki ze Kanada
i socjalizm sie konczy na Jeziorach? jesli ubezpieczenia sa prywatne to jak
doplaca podatnik??


>Czym sie Pani zdanie rozni emigrant z 3go swiata, a np. z Polski?
>Moim zdaniem, zarobki te same ale za to kapitalizm kwitnie tam od dawna
>(od pokolen) cala para. Ludzie ci sa znaczie lepiej dostosowani do
>funkcjonowania w spoleczenstwie kapitalistycznym. Prawde mowiac w
>latach kiedy ja emigrowalem przecietna wyplata w Dominikanskiej
>Republice byla 3trzy krotnie wyzsza aniezeli w Polsce. Czy nie mysli
>Pani ze ktos moglby powiedziec ci "z lewymi rekami z Polski"?
>A przeciez tu nie o to chodzi. Wszyscy zwialismy z wlasnych krajow z
>podobnych powodow. Jedni wyjechali do obozow, inni wykorzystali
>rodziny, inni znalezli sobie zony, itd. Jak to sie mowi cel uswieca
>srodki.
W jakich to krajach 3 swiata jest rozwiniety kapitalizm od pokolen?
Rozwiniety kapitalizm i 3 swiat, nie tak to nie ma. Korea to juz nie tzreci
swiat od kilkudziesieciu lat.

>Moim zdanie Kalifornia jest bardziej domem dla Meksykanow aniezeli dla
>nas czy tam innych. Jak by nie bylo jedynie oni tam sa tak naprawde u
>siebie.
A co ma obywatel kanadyjski to Californii, czy ja sie rzadze Alberta?

S. Duchnowski

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
On 5 Apr 96 21:05:39 -0500, mmis...@indyvax.iupui.edu (Michal Misiurewicz)
wrote:

>In article <4k3h18$f...@newsbf02.news.aol.com>,
>joan...@aol.com (Joan Mazur) writes:
>> In article <4k1a6d$7...@freenet-news.carleton.ca>,
>> cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>> To nie znaczy ze nie nalezy ekzekwowac tego samego prawa od reszty
>> mniejszych korporacji. Jezeli cokolwiek to powinno sie tam skierowac
>> wiekszosc srodkow i pieniedzy na wytepienie tego zjawiska poniewaz te
>> firmy co przyjmuja nielegalnych imigrantow to czesto sa prowadzone przez
>> profesjonalnych kryminalistow zajmujacych sie kryminalnymi zajeciami gdzie
>> nielegalni pracownicy to najmniejsze przestepstwo w takiej organizacji.
>
>Coz za bzdury wierutne! wFirmy ktore przyjmuja nielegalnych
>to po prostu firmy, ktore chca konkurowac z innymi cena
>wykonywanych uslug.
>
>Michal Misiurewicz
>

Jaka szanujaca sie firma rozmyslnie zatrudnia nielegalnych? I jaka tu
osczednosc? A poza tym masz unie ktora sie patrzy pracodawcy na rece.

Joan Mazur

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
In article <4k3ikj$n...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Nie wiem skad Pani posiada takie informacje ale wydaje mi sie ze jest
>odwrotnie. Czy kiedy kolwiek Pani byla w Kanadzie? Po pierwszej
>wizycie jestem pewien, ze zmieni Pani zdanie.

Kanada to jest wspanialy kraj lecz system zdrowia ma fatalny. Czekanie w
kolejkach na rutynowe, przynajmniej w USA, zabiegi lub racjonowanie uslug
to nie sa w moim stylu, podobnie jak nie zgadza sie to z potrzebami
wiekszosci Amerykanow.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Andrew Strak

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
S. Duchnowski (sduc...@mars.superlink.net) wrote:


: Imigranci maja najpelsze informacje na swiecie tzn. od swoich ziomkow i rodzin
: ktore wczesniej wyjechaly.

Musze sie nie zgodzic. W wiekszosci tyle wiedza, co i Polacy z filmow
hollywood'skich i takie sa ich oczekiwania. Ta "czysta" O.K. Kanada jest
juz szokiem dla wielu Polakow a Stany czesto-gesto szokiem kompletnym. Na
niekorzysc, oczywiscie.


: Ci glupi Kanadole ktorym sei wsytko sypie musz znalez kozla ofiarnego wiec


: tlumacza swoim obywatelom: to przez tech Hamerykanow! Ja to skads znam.
: A stonki te Hamerykany nie rozrzucaja?

Kanadyjczycy przecietnie wiedza o niebo wiecej o Stanach niz odwrotnie i
jezeli jada na poludnie, to glownie po pieniadze. My tez w tej mojej
biednej prowincji nie narzekamy na niedobor pracujacych Amerykanow. Sa
wszedzie, i z roznych wzgledow. Co do tych glupich Kanadoli, co coz moj
Boze, czesto wygladaja na tytanow intelektu w porownaniu ze zwyklym
Amerykaninem. "When the American public walks, its knuckles graze the
ground" i ja tego nie wymyslilem. Jest to oryginalnie z poludnia.
Stryjaszek obecnego - vice prezydenta USA autorem.


: Co byscie bez tego drewna zrobili ?

Odnosze wrazenie, ze Kanada jest nieustanna sola w oku wielu Amerykanow.
Tak jak Kuba i chyba z podobnych wzgledow: nie uwaza systemu
amerykanskiego za najlepszy na swiecie ani nie chce byc taka sama jak
USA. Spoleczenstwo z tej strony granicy dalo juz tego dowod w wojnie
1812-1814, niby nie rozstrzygnietej ale tak naprawde to wygranej przez
Brytanie i jej kolonie. Rozumiem, ze ciezko zapomniec spalenie Bialego
Domu i Kapitolu przez takich nieudacznikow z polnocy :-).

Andrzej Strak


Joan Mazur

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
In article <4k3k8m$q...@freenet-news.carleton.ca>,
cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) writes:

>Co to znaczy gorzej? Mysle, ze emigranci nie zaleznie od miejsca
>urodzenia sa znacznie bardziej produktywni, odporni i zaradni.

Niestety tak nie jest. Prosze sobie poczytac dane z ostatniego cenzusu.
Imigranci sa mniej produktywni i znacznie wiecej uzywaja zasilkow.

>Sa tez tacy ktorzy sie z tym nie zgadzaja, np. pewne elementy policji w
>Tezxasie zfilmowane przypadkowo i dla nich nie fortunnie przez CBS.
>
>A jakie Pani Mazur ma zdanie na temat wspomnianego palowania?

Policja naduzywa swojego autorytetu czesto i w takich wypadkach powinna
placic rekompensaty dla poszkodowanych a winni powinni byc ukarani.
Podobne zasady powinny obowiazywac dla nielegalnych. Nielegalny pobyt w
USA, falszowanie dokumentow, lub kradzieze czegokolwiek, a szczegolnie
uslog medycznych etc. powinny byc surowo karane.



>Osobiscie jestem pewien, ze wspomiani policjanci nie mieli by skrupulow
>co do palowania nie zaleznie od narodowosci, np. Polakow. Jakos wielu
>ludzi z naszego spoleczenstwa uwaza, ze jestesmy lepsi z jakiegos tam
>powodu. Nigdy nie bylem w stanie ustalic tej roznicy i moze Pani Mazur
>to wyjasni. Ma przeciez wiecej prawa z niewyjasnionego powodu
>aby mieszkac w kraju aniezeli ludzie, ktorym te tereny sila
>zabrano, np. Meksykanie w Kaliforni.

Rzad USA uregulowal wszystkie sprawy legalne wiele lat temu. Zapewne zna
Pan historie Kaliforni wiec powinien Pan wiedziec ze Meksyk podpisal
traktat (Guadalupe-Hidalgo) w 1848 roku gdzie Meksyk zostal wynagrodzony
pienieznie za tereny wlacznie z Kalifornia i wszystkie prawnie uzasadnione
pretensje tez zostaly zadosuczynione pienieznie. W rzeczywistosci jezeli
Pan sobie przypomni historie tego okresu to sytuacja Meksyku byla bardzo
podobna do Iraku kilka lat wstecz. Meksyk przegral wojne, Amerykanie
dotarli do Mexico City i duza czesc wyborcow domagala sie calkowitej
aneksacji Meksyku lecz Prezydent Polk, podobnie jak Bush, nie widzial
sensu w aneksowaniu calego Meksyku. Podobnie jak z Bush'em Polk byl
krytykowany za ta rekompensate pieniezna przez oponentow ktorzy chcieli
caly Meksyk. Wiec Pana wywody co do Meksykanow lub Meksyku posiadajacym
jakies legalne roszczenia sa idiotyczne i zapewne tego rodzaju historie to
uczono jeszcze za zelazna kurtyna. Z punktu legalnego Niemcy moga miec
roszczenia tak samo jak Polska do Rosji poniewaz nie bylo tam legalizacji
i rekompensaty za ostatnia wojne. W Meksyku wszystko zostalo legalnie
zalatwione i nie ma jakichs pozostalych niedomowien.

> Moim zdaniem Meksykanie maja
>wiecej podstaw do rzadania prawa do zamieszkiwania USA aniezeli Pani
>Mazur i generalnie np. Polacy.

Pan sie kompromituje swoimi idiotycznymi wywodami. Moze wzialby Pan sobie
ksiazke historii z high school to dyskusja mialaby nieco sensu. Tutaj
wyglada ze Pan studiowal historie wylacznie zapewne w Zwiazku Radzieckim
lub jakims panstwie podleglym Zwiazkowi Radzieckiemu. Skoro USA zaplacilo
Meksykowi za tereny Kaliforni i wszystkie roszczenia zostaly zalatwione w
1848 roku to jakie dodatkowe prawo ma Meksykanin od Chinczyka czy Polaka?
Jezeli cokolwiek to ma mniejsze poniewaz Meksykanczycy w 1848 roku dostali
gotowke wiec jezeli mieliby lepszy rzad to zamiast to zmarnowac mobliby to
zainwestowac w swoich ludzi wiec byc moze teraz imigracja miala by inny
kierunek. Polacy lub Chinczycy nie dostali ani centa wiec dlatego maja
nieco wieksze prawa niz wlasnie Meksykanie.



>Niestety jest wielu ludzi, ktorzy aby ocenic swoja wartosc
>porownuja sie jedynie z tymi w gorszej sytuacji. Sa to
>jednostki slabe i czujace z tego powodu ciagle zagrozenie.
>Utwierdzily sie one w przekonaniu, ze nalezy zwalczac wszystkich mniej
>uprzewilejowanych, a wtedy na pewno starczy dla nich. Rowniez uwazaja
>ze nam sie wiecej nalezy bo np. my z Europy, bo my jestesmy biali i
>inne rasistowskie farmazony. W rzeczewistosci w wielu aspektach
>Latynosi bija nas "o glowe".

Ja nie czuje sie zagrozona aby ktokolwiek bilby mie "o glowe", takze
Latynosi wiec nie bede rozwijac tego watka o przewadze jednej rasy lub
grupy etnicznej nad inna.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
In article <1996Apr5.2...@indyvax.iupui.edu>,
mmis...@indyvax.iupui.edu (Michal Misiurewicz) writes:

>Coz za bzdury wierutne! wFirmy ktore przyjmuja nielegalnych
>to po prostu firmy, ktore chca konkurowac z innymi cena
>wykonywanych uslug.

Czyzby Pan tez wiedze o ekonomii pobieral ze zrodel gdzies tam poza
zelazna kurtyna? Ceny uslug mozna obnizyc przez zwiekszenie
produktywnosci. W praktyce, jezeli otworzy Pan swoja firme z pracownikami
to bardzo szybko sie Pan przekona, to zarobki maja jeden z najmniejszych
wplywow na produktywnosc.

Z powazaniem,
Joan Mazur

Joan Mazur

unread,
Apr 6, 1996, 3:00:00 AM4/6/96
to
In article <4k4k4b$6...@apollo.isisnet.com>, ac...@ccn.cs.dal.ca (Andrew
Strak) writes:

>Dlaczego sadzisz, ze przyczyna wszelkich dolegliwosci USA lezy w
>nielegalnych imigrantach?

A skad takie wiadomosci ty posiadasz. Ja nie twierdze ze nielegalni
imigranci sa przyczyna wszelkich dolegliwosci tylko dane statystyczne z
cenzusu i innych potwierdzaja ze sa oni przyczyna wielu dolegliwosci.

>[...] Jak sadze, ucieczka przemyslu z USA ma wiecej do czynienia z

>dolegliwosciami socjalnymi kraju niz naplyw imigrantow.

Ja nie wiem skad ty czerpiesz swoje wiadomosci lecz o jakiej ucieczce
przemyslu mowa? USA stalo sie magnetem przyciagajacym wszelkiego rodzaju
producentow czoluwki czegokolwiek. Cokolwiek jest wazne to USA nie ma
konkurencji, czy to komputery, czy uklady scalone, czy software to USA
przewodzi bez konkurencji. W ostatnich latach nawet "stare" przemysly tego
typu jak wyrob stali lub produkcja samochodow zostaly postawione na
pierwszy plan i Amerykanskie firmy przewodza nawet w tych dziedzinach. I
to sa dziedziny gdzie Amerykanskie firmy bez subsydiow wygraly z
subsydiowanymi Japonskimi czy innymi.

>A ktoz ten wolny
>handel i przeplyw kapitalow mocniej nie popieral niz USA? W imie czego?
>Wyzszego ROI w commerce niz przemysle? Tak wiec zginely dobrze platne
>idustrial jobs a powstaly permanent part time'y w uslugach. No ale czyz
do
>tego nie trzeba tanich imigrantow aby podawali hamburgery?

Wolny rynek jest potrzebny do utrzymania przewagi USA nad reszta swiata. W
wolnorynkowej kompetycji nie zalezy na wysokosciach zarobkow lecz na
produktywnosci. Tak dlugo jak Amerykanie beda najproduktywniejsi to nie ma
problemu. Jedna z cech Amerykanow to jest bardzo szybkie przestawianie sie
z jednego zawodu na inny. Tak samo jak uzycie koni do transportu pozbawilo
pracy milionow kowali i idiotyczne byloby sztuczne zatrudnianie kowali
kiedy nie ma juz popytu na te uslugi tymbardziej ze miliony tych kowali
przekwalifikowaloi sie na bardziej potrzebne zawody, podobnie teraz
niektore "stare" industrialne miejsca pracy powinny byc wyeliminowane i
jakiekolwiek sztuczne podtrzymywanie ich jest bledne i szkodliwe dla
firmy, i jezeli robione na szeroka skale to kraju tez.


Z powazaniem,
Joan Mazur

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 7, 1996, 4:00:00 AM4/7/96
to

Jan Lis (jan...@aol.com) writes:
> In article <4k1mb9$3...@nntp.interaccess.com>, Slawomir
> <slaw...@interaccess.com> writes:
>
>>Panie Duchnowski,nie wiem na ile czuje sie pan Amerykaninem,ale prosze
> nie
>>zapominac,ze Ameryka to emigracja,ze emigracja stworzyla jej historie i
>>kulture i ze jezeli ktos urodzil sie w Ameryce(szczescie?),to przewaznie
>
>>jego ojciec lub dziadek lub pradziadek przyplynal tu na beczce cz tez
>>innej tratwie,obojetne czy z Polski czy z Wloch,czy Niemiec.Prosze nie
>>zapominac ze Amerykanami sa jedynie Indianie,a my wszyscy to
>>emigranci,ktorzy byli bardziej lub mniej sczesliwi w uzyskaniu prawa
>>"stalego pobytu".Dziekuje.
>> Slawek Kurza
>
> Z tym ze w tamtych czasach imigranci z Polski, Wloch, lub Niemiec nie
> zadali darmowej opieki lekarskiej i zasilkow od Indian. Teraz to ludzie
> czesto przylatuja z krajow trzeciego swiata takich jak np Indie na
> lotnisko JFK w Nowym Jorku i biora taksowke prosto do szpitala, oczywiscie
> bez zadnego ubezpieczenia lub pieniedzy do zaplacenia za te uslugi co
> oczywiscie lokalni "Indianie" musza placic sami swoimi podatkami.
>
>
> Jan Lis


Wydaje mi sie ze emigranci z Indi sa o wiele lepiej postawieni od nas.
Dlaczego? Jezyk Angileski jest w Indiach obowiazkowy i otrzymuja w tym
jezyku wyksztalcenie. W Toronto znam bardzo wielu emigrantow z Indi i
muszwe przyznac ze radza sobie znakomicie.
Wystyarczy pojechac do jednj z nowych dzielnic Toronto, Brampton czy
Mississaugi i zobaczyc kto i jak tam mieszka (w jednorodzinnych domach
z podwojnymi garazami). Pozniej przejechac
sie na polska dzielnice i wyciagnac wnioski. Moj dobry znajomy Ravi
uzyskal swoj dyplom w Londynie. Tam wielu z nich konczylo szkoly i
pozniej wyemigrowalo do Kanady czy USA.

Indie moze sa krajem "3go swiata" ale od pokolen o ustroju
kapitalistycznym co powoduje ze ich stosunek do Polnocno-amerykanskich
reali jest bardziej prawidlowy. No oczewiscie jest wielka roznica
kulturowa ale to juz jest odmienna sprawa.
Rowniez nie wszyscy w krajach 3go swiata sa biedni i to akurat nie oni
emigruja.

Swoja droga na 950 milionow mieszkancow jest tam pewnie o wiele wiecej
milionerow aniezeli w Ameryce.

BP

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 7, 1996, 4:00:00 AM4/7/96
to


Panie Janie.

Jedyny system ktory nie zabespiecza wszystkich obywateli to
Amerykanski. To ze poziom medycyny jest na wysokim poziomie (dla tych
co maja czym zaplacic) jest jedynie wynikiem ilosci ludzi mieszkajacej w
USA czyli rozmiaru rynku.
Z punktu widzenia systemu kanadyjskiego i europejskich kazdy ma prawo
do leczenia. Jezeli zabieg nie jest osiagalny robi sie go na koszt
ubezpieczenia za granica (zazwyczaj to wyjatki). Czy wszyscy Amerykanie
maja dostep do tych samych przywilejow? Watpie? Ile kolega placi za
ubespieczenie i co ono pokrywa? Jakie zabiegi, ile dni w szpitalu,
jakie operacje i ile razy w roku? A jak zachoruje to ile zaplaci za
ubezpieczenie w nastepnym roku? Rowniez prosze powiedziec czego nie
pokrywa i po jakim czasie pobytu w szpitalu nalezy sprzedac np. dom i
placic z wlasnej kieszeni?

Bogdan Piotrowski

unread,
Apr 7, 1996, 4:00:00 AM4/7/96
to

S. Duchnowski (sduc...@mars.superlink.net) writes:

> On 4 Apr 1996 20:05:46 GMT, cp...@FreeNet.Carleton.CA (Bogdan Piotrowski) wrote:
>
>
>>Po pierwsze nie wierze, co zreszta statystyka wskazuje, ze emigranci
>>przyjechali do USA ze wzgledu na zasilki. Przyjechali pracowac i w tym
>>pobijaja tutaj urodzonych. Dlaczego? Chca za wszelka cene osiagnac to
>>samo co maja tu urodzeni. I zazwyczaj to osiagaja.
> W samym USA ludzie emigruja po zasilki do NYC bo tu najwiecje i najlatwiej
> pozatym 3 okoliczen stany do obrabiania czyli NJ i CT wiec mozna brac zapomoge w
> trzech stanach. A po co tu ciagna rodziny z Sojuza czy, z Indii do pracy? w
> wieku 60-70 lat?
>
>>Rowniez jezeli wybierali by jakis kraj na emigracje z powodow przez
>>Pania wymienionych to USA nie mialoby powodu aby znalesc sie na liscie..
>>Jest zadziwiajace dla wielu z poza stanow, ze Amerykanie dali sie tak
>>przekabacic wielkiemu businessowi ubespieczeniowemu, ze niektorzy nawet
>>uwierzyli w jego swietnosc. Moim zdaniem to co wy tam tak chwalicie
>>jest najgorsza opieka socjalna w wysoko rozwinietym swiecie.
> A gdzie ten wysoko rozwiniety swiat i te kanadyjskie fabryki komputerow. gdzie
> jest ten wielki biznes tego kolosa gospodarczego. Gdyby nie USA to by handel
> zagraniczny Kanady padl w miesiac!
> Ubezpieczenia dla emigrantow sa panstwowe co do tego ma biznes nie wiem, moze
> poza tym ze go w Kanadzie nie ma.
>>To samo dotyczy braku informacji na temat systemow Europejskich i
>>przede wszystkim odnosnie systemu kanadyjskiego, ktorej to wspomniane
>>spolki boja sie jak ognia.
> Ubezpieczenia panie Piotrowski dla biednych sa prywatne ile razy mam to napisac?
> kto ubezpieczy biednych za darmo??
>>Na 10 milionow mieszkancow Ontario wydano okolo 30% wiecej Health
>>Cards. Podobno w wiekszosci nielegalnym Amerykanom.
> Po co takie glupoty opowiadasz panie Piotrowski, najwiecej macie nielegalnych z
> USA (najlepsze jest to ze ty nie widziales nielegalnego amerykanina a ja
> widzielem kanadyjczyka pracujacego nielegalnie.)
>> Dzisiaj tutejszy
>>rzad przebakuje aby rozpoczac sprzedaz ubespieczen medycznych dla
>>Amerykanow ze wzgledu na nizsza cene, koszty utrzymania i wiekszy
>>dostep za te popieniadze do szpitali czy zabiegow. Generalnie jest

>>wyjatkiem, ze jakas operacja jest niewykonalna w tutejszych szpitalach
>>ale wtedy wykonuje sie ja za granica.Wiele szpitali jest o najwyzszym
>>standarcie swiatowym, w ktorych zatrudnieni sa jedni z najlepszych
>>specjalistow np. Szpital dla chorych dzieci w Toronto.
>>
> To jest dobre, najwieksi specjalisci dostana 20 razy wiecej pieniedzy w USA ale
> wola leczyc w szpitalu dzieciecym w Toronto. I jaki prestiz, Toronto!
>>Moim zdaniem system amerykanski ktory poparty jest silna propaganda
>>jest dobry ale dla kieszeni lekarzy, korporacji ubespieczeniowych i
>>share holders szpitali. Jest i strona pozytywna. Pomniewaz ta elita
>>gromadzi tak wielkie zasoby pieniezne w procesie oskubywania robotnikow
>>przynajmniej czesc kapitalu inwestuje w badania.
>>
> Panie Piotrowski czy pan jest jakis retarded czy plain stupid?
> Kanada na ktorej system opieki lekarskiej wszyscy wieszaja psy za jej jakosc
> jest dla ciebie wzorem. OK.
> Czysta spokojna Kanada jest OK ale prosze z niej robic jakiegos tygrysa
> gospodarczego czy wzorca czegokolwiek.
>
> __Slawek Duchnowski
>
>
> ___("`-''-/").___..--''"`-._
> ___`6_ 6 ) `-. ( ).`-.__.`)
> ___(_Y_.)' ._ ) `._ `. ``-..-'
> ____`--'_..-_/ /--'_.' ,'
> __(!!).-' ((().' ((((.-'
> -------------------------------------------


Czy to sie Panu, Panie Dmuchowski podoba czy nie podoba, Kanada ma
znacznie wyzszy wskaznik exportu na mieszkanca aniezeli ktokolwiek na
swiecie. Glownym przemyslem jest samochodowy, a na drugim komputerowy.
Poza tym dzieki takiemu nagromadzeniu przemyslu w kraju o malym
zaludnieniu jest stac aby utrzymac na wysokim poziomie
opieke socjalna gdzie medyczna z powodu nie rozbudowania prywatnej
biurokracji charakteryzuje sie mniejszymi kosztami. Czyli za mniejsze
pieniadze lepszy serwis. Dam Panu przyklad. W 1989 zlamalem noge w
Wenezueli. Zaplacilem tam (w bardzo nowoczesnym szpitalu) 150 USD, w
Kanadzie za to sie (jest juz zaplacone poprzez ogulnie kolektowane
podatki) nieplaci aczkolwiek koszt wynosil 400 USD ale
np na Florydzie zaplacilbym 1,200 USD za ta sama usluge. Te informacje
otrzymalem od lekarza w szpitalu podzczas zmiany gipsu. Poprostu ten
system nie byl zaprojektowany aby robic pieniadze najtanszym kosztem
ale po to aby zeby za jak najmniejsze pieniadze dobrze leczyc. "Horror
stories" i wieszanie psow odnosnie systemu? Panie Dmuchowski, Zastosuj
pan te swoje dziecinne insynuacje do siebie. Czesto podrozuje po
Ameryce i mam duzo tam znajomych. Jeden z nich w 1990 placil w
Kaliforni 500 USD na miesiac za podstawowe ubespieczenie rodziny. To co
to ubezpieczenie pokrywalo bylo niczym w stosunku do mojego, pomijajac
fakt, ze nikt besposrednio nie wystawia rachunku.

Tutejsze spoleczenstwo ma trudnosci z realnym oszacowaniem tego co posiada.
Czesto mowi sie o biednych ale nie wspomina do czego sie ich biede
porownuje. Np. biedny to taki, ktory zarabia 12,000 na rok ale w
Polsce bylby on bogaty. To samo dotyczy opieki spolecznej. Ludzie
choruja ile chca, naduzywaja, do tego pare milionow Amerykanow mamy na
naszym grzbiecie. Czy Pan mysli, ze szpitale w Kanadzie wygladaja
inaczej. Te same sale jedno i dwu osobowe, telewizory, telefony,
wiekszy dostep do zabiegow nie zaleznie od pozycji spolecznej czyli
majatku.


BP

P.S. Jezeli chce Pan ze mna porozmawiac to prosze wyeliminowac te nie
na miejscu insynuacje odnosnie mojego "mental capacity". A raczej
zastanowic sie co stosowanie tego typu sformulowan o mowiacym swiadczy.
Oczekuje wyjasnienia i radze mowic tylko o sobie.


Krzysztof Zmudzinski

unread,
Apr 7, 1996, 4:00:00 AM4/7/96
to
In article <4k6tpq$h...@newsbf02.news.aol.com>,


W pewnym momencie chcialem sie wycofac z dyskusji bo zadnego
sensu nie mialo przekonywanie Pani i Pana Lisa (spokrewnieni
jestescie Panstwo czy co?). Wyrobiliscie sobie Panstwo opinie
i my zwykli smiertelnicy nic na to nie poradzimy. Ale prosze
mi powiedziec dlaczego wiele wielkich firm amerykanskich przenosi
swoje fabryki do Meksyku i innych krajow gdzie sila robocza jest
duzo tansza. W pewnym momencie trudno jest podniesc produktywnosc
i zeby moc konkurowac trzeba znalezc tania sile robocza. Tutaj
jest ja trudno znalezc bo juz nikt nielegalnym nie chce placic
ich rachunkow lekarskich wiec wiele firm buduje nowe fabryki tam
gdzie o nich latwiej.

Krzysztof Zmudzinski

P.S. Z dyskusji wycofac sie jednak musze bo jest mi sie ciezko
powstrzymac od atakow osobistych. Jedna uwaga na koniec. Dochodze
czesto do wniosku, ze najbardziej liberalni demokraci zachowuja sie
bardziej po chrzescijansku niz wiekszosc konserwatystow. Ja osobiscie
uwazam ich za banrutow moralnych ale musze glosowac na Clintona w
listopadzie bo ludzie jak Pani mnie po prostu przerazaja.


It is loading more messages.
0 new messages