Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Iwiński ma rację: Tybet nie jest okupowany!

0 views
Skip to first unread message

boukun

unread,
Mar 29, 2008, 4:18:21 PM3/29/08
to
Tybet nie jest okupowany. To część Chin, tak jak Dolny Śląsk jest częścią
Polski. Tak twierdzi poseł Tadeusz Iwiński, spec lewicy od spraw
międzynarodowych. Co Wy na to?
Do tej pory z Tybetem było tak: idealiści - jak Parakalein czy Igor Janke -
pisali protesty i odsyłali koszulki do Chin; realiści - jak moja skromna
osoba - z żalem stwierdzali, że wolnego Tybetu i tak nie będzie, bo to
nikomu się nie opłaca. Wszystkich nas łączyło przekonanie, że Tybet nie jest
częścią Chińskiej Republiki Ludowej, tak jak Polska nigdy nie była częścią
Niemiec czy Rosji.

Poseł lewicy, Tadeusz Iwiński, jest innego zdania. W rozmowie z
"Dziennikiem" ostro próbuje przełamać tabu ws. Tybetu. Według niego, nie
należy bojkotować igrzysk. Chiny się demokratyzują, a olimpiada w Pekinie są
ma im w tym procesie pomóc:

Dziennik: Okupacja Tybetu nie kłóci się z tą demokratyzacją?

Tadeusz Iwiński: Jaka okupacja! Przecież żadne państwo na świecie nie jest
przeciwko oczywistości, że Tybet jest częścią Chin. Jestem posłem z Warmii i
Mazur. Gdy słyszę o okupacji Tybetu przez Chiny, to jak bym słuchał
skrajnych środowisk niemieckich mówiących, że Polska okupuje Mazury i Dolny
Śląsk!

Gdy Niemcy zajęli Polskę nikt nie miał wątpliwości, że to okupacja.

Ale Panie, nawet Dalajlama nie opowiada się za niepodległością! Ci, którzy
się najbardziej zdecydowanie w tej sprawie wypowiadają, mają dość
ograniczoną wiedzę. Przez trzysta lat w Tybecie była struktura teokratyczna.
600 tysięcy mnichów sprawowało bardzo antydemokratyczną władzę nad pozostałą
częścią społeczeństwa. Była to feudalna struktura. Ja nie popieram metod,
które stosują Chińczycy.

Czyli jakiś problem jest...

Nieźle znam te problemy. W ciągu ostatnich 28 lat byłem wielokrotnie w
Chinach, znam Tybet, spotykałem się dwukrotnie z Dalajlamą. Na temat relacji
tybetańsko-chińskich zaszło u nas pełne nieporozumienie.

I kto Pana zdaniem ma rację?

Obie strony użyły siły.

Tak nas oducza naiwności ws. Tybetu poseł Tadeusz Iwiński, doktor
habilitowany w zakresie stosunków międzynarodowych, władający 15 językami
świata. Ostro, zdecydowanie i bez cienia wątpliwości. A my i tak wiemy
swoje?

Marta Wawrzyn

http://www.pardon.pl/artykul/4404/iwinski_tybet_nie_jest_okupowany

boukun


Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 29, 2008, 4:58:27 PM3/29/08
to
sobota, 29 marca 2008 21:18. carbon entity 'boukun' <bou...@neostrada.pl>
contaminated soc.culture.polish with the following letter:

> Tak nas oducza naiwności ws. Tybetu poseł Tadeusz Iwiński, doktor
> habilitowany w zakresie stosunków międzynarodowych, władający 15 językami
> świata. Ostro, zdecydowanie i bez cienia wątpliwości. A my i tak wiemy
> swoje?
>
> Marta Wawrzyn
>
> http://www.pardon.pl/artykul/4404/iwinski_tybet_nie_jest_okupowany
>
>
>
> boukun

Nie leć boukun na konfrontację z całymi środowiskami buddyjskimi Europy,
przecież wiesz, że to jest skrajnie niepopularne. Np. ja między innymi tych
ludzi mam zamiar skaptować.

--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai

boukun

unread,
Mar 29, 2008, 5:02:43 PM3/29/08
to

Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <ebr...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:fsmaco$846$2...@news.onet.pl...

> sobota, 29 marca 2008 21:18. carbon entity 'boukun' <bou...@neostrada.pl>
> contaminated soc.culture.polish with the following letter:
>
>> Tak nas oducza naiwności ws. Tybetu poseł Tadeusz Iwiński, doktor
>> habilitowany w zakresie stosunków międzynarodowych, władający 15 językami
>> świata. Ostro, zdecydowanie i bez cienia wątpliwości. A my i tak wiemy
>> swoje?
>>
>> Marta Wawrzyn
>>
>> http://www.pardon.pl/artykul/4404/iwinski_tybet_nie_jest_okupowany
>>
>>
>>
>> boukun
>
> Nie leć boukun na konfrontację z całymi środowiskami buddyjskimi Europy,
> przecież wiesz, że to jest skrajnie niepopularne. Np. ja między innymi
> tych
> ludzi mam zamiar skaptować.
>
> --

Mi bardziej leżą na sercu Arabowie, Irańczycy, Libańczycy, Palestyńczycy.

boukun


Jakub A. Krzewicki

unread,
Mar 29, 2008, 5:18:18 PM3/29/08
to
sobota, 29 marca 2008 22:02. carbon entity 'boukun' <bou...@neostrada.pl>

contaminated soc.culture.polish with the following letter:

> Mi bardziej leżą na sercu Arabowie, Irańczycy, Libańczycy, Palestyńczycy.
>
> boukun

Ja osobiście mam z nimi równo jak z syjonistami na pieńku. Można ich poprzeć
dopóty, dopóki nie zbudują nam tutaj kalifatu Eurabii. Z dwojga złego wolę
Eurazję niż Eurabię, w której nadal ten element
kapitalistyczno-syjonistyczny będzie się posługiwał siłą roboczą, płacąc
tylko 2.5% jizyah, as nie jak dotychczas 30-40% podatku dochodowego. Z tego
od razu wnioskuję "cui bono".

Tymczasem buddyści szczególnie Kagyud w kalifacie będa musieli zapłacić
szczególną cenę karmiczną jeszcze za bitwę pod Bagdadem, tj. własne głowy.
Znajdź w kierownictwie Dżihadu choć jednego, kto tak nie sądzi. Mój lama
dlatego osobiście poświęcił rosyjskich żołnierzy idących stłumić bunt
Czeczenii.

boukun

unread,
Mar 29, 2008, 5:20:12 PM3/29/08
to

Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <ebr...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:fsmbhu$cue$1...@news.onet.pl...

Turki na razie walą tylko do Zgorzelca i przygranicznych mieścin na łowy,
wyrwać jakieś zbłąkane wieśniaczki. Póki co, zalew islamistów nam nie grozi.
Za PRLukroiłem arabusów jako kelner w Łazach, a panienki mi ich nakrecały.
To były dobre czasy z tymi studenciakami.

boukun


0 new messages