Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Historia Lesia

370 views
Skip to first unread message

brat_olin

unread,
Jan 6, 2003, 8:04:09 AM1/6/03
to
Z Kulisow:

Historia Lesia
Bohater powiesci Joanny Chmielewskiej postanowil sie ujawnic

- Czy chcialem otruc personalna lodami? Chyba nie. Chociaz nie jestem
pewien. Nie bylem punktualny. Zawsze mialem pecha. Obsesyjnie tepiono mnie
nawet za trzy minuty spóznienia. To sie z premedytacja spóznialem jeszcze
15 minut wiecej z podpisywaniem listy obecnosci. Moglem chciec ja otruc -
mówi Lech Jakubiak, artysta malarz. Lesio - postac znana z ksiazki Joanny
Chmielewskiej.

BEATA KAMINSKA 2002-10-21

Jesienne Dni Ksiazki. Wystawa Lecha Jakubiaka. W srodku Hali Warszawianki
zaciszna galeria. Na scianach obrazy.

- Genialne. Szalone. Niezwykle - mówia ludzie. Na pobliskim stoisku stosy
ksiazek Joanny Chmielewskiej. - "Lesia" juz nie ma. Wykupili. Zawsze idzie
jak swieze buleczki. Teraz jest w ksiegarniach, ale szybko znika. Ten
dodruk na dlugo nie wystarczy - mówi sprzedawca.

Na jednej ze scian galerii wisi wstep do powiesci "Lesio": "Na mojej
scianie wisi wielka, melancholijna morda, namalowana wlasnorecznie przez
Lesia na miekkiej plycie pilsniowej. Niektórzy uwazaja, ze jest to
autoportret, przy czym Lesio na zmiane to potwierdza owo mniemanie, to mu
zaprzecza. Lesio wciaz jeszcze zyje cicha nadzieja, ze powiesc sie nie
ukaze, jesli zas sie ukaze, to on nie zostanie rozpoznany. Tylko wyjatkowy
takt otoczenia moze pozostawic mu to zludzenie. Kazdy kto zna Lesia, bez
zadnych watpliwosci bedzie wiedzial, ze to on".

Niezreczny bohater

W galerii przy stoliku Lech Jakubiak pije kawe. Dwie kobiety ogladaja jego
obrazy. Chichocza. Cytuja z pamieci fragmenty ksiazki.

- Lesio z garbem i plonaca noga biegnacy przed pociagiem. Przemawiajacy do
stodoly. Utozsamil ja z Barbara. - Wiem, ze spiew innych butów bylby ci
milszy.

Przez chwile sie czaja. Podchodza.

- To pan istnieje naprawde? Dlaczego zdecydowal sie pan ujawnic? Dlaczego
dopiero teraz?

- Starzeje sie. Poza tym po latach juz nie wstydze sie tego, ze jestem
niezrecznym bohaterem Joanny Chmielewskiej. Tak naprawde to ujawniam sie
po raz drugi w zyciu - odpowiada. - Pierwszy raz uczynilem to jako harcerz
Szarych Szeregów. Jestem odznaczony krzyzem AK. Jako czternastolatek bylem
lacznikiem w Puszczy Kampinoskiej.

- Jest pan cudownym mezczyzna. Marzylam, zeby pana poznac - wyznania
milosci sprawiaja wyrazna przyjemnosc artyscie. Usmiecha sie.

- Wsciekly bylem z powodu ksiazki. A teraz. Boze! Jak ja bym chcial wrócic
do tych czasów. Z Joanna Chmielewska pracowalismy przez dwa lata w jednym
biurze projektowym. Nasze stoly do kreslenia staly dwa metry od siebie. To
byl rok 1964. Wtedy rozpoczyna sie akcja ksiazki. To takze poczatek jej
twórczosci literackiej i mojej kariery plastycznej. Joanna mnie tepila.
Dyskryminowala. Zrobila konkurs w pracowni na mezczyzn, którzy sa
najbardziej interesujacy. Ostatnie miejsce zajalem ja. Sama tendencyjnie
wybierala. Ten uroczy, tamten piekny, a najgorszy bylem ja.

- Jak to bylo uzasadnione?

- Najmniej przystojny, najmniej atrakcyjny. Bylem zly. Teraz miedzy nami
jest przyjazn szczera i absolutna.

Niepowazny firtyfluszek

Pewnego dnia przyszedl na przyjecie do Joanny Chmielewskiej. Wtedy
dowiedzial sie o ksiazce.

- Byl tam stos ksiazek. Patrze - "Lesio". Mysle sobie: Co jest? Ona wtedy
dopiero mówi: - To jest o tobie. Obrazilem sie. Nie przeczytalem "Lesia"
ani razu. Wyrywki czasami. Wiele w tej ksiazce jest prawdy.

- Dlaczego pan sie obrazil, skoro nie znal ksiazki?

- Zostalem u niej takim niepowaznym firtyfluszkiem. Teraz jak patrze na
filmy, to co i raz ktos takiego udaje. Wtedy, trzydziesci pare lat temu to
bylo ewenementem. Ludzie potrzebowali firtyfluszka, bo wszystko za bardzo
bylo ustawione. Dlatego ta ksiazka wygrala. W tamtych czasach ktos
smieszny byl fajny. Bo ludzie byli za bardzo zasadniczy i powazni, a tu
naraz w literaturze pojawil sie bohater, który troszeczke Szwejka
przypomina.

- Lesio jest cudowna postacia.

- Dziekuje. To mile.

- Wtedy pan tak nie myslal.

- Bylem jeszcze za mlody na to, zeby uwazac, ze smiesznosc moze byc
wspaniala. Dzis wiem, ze lepiej byc smiesznym niz zlym. Bo smiesznosc
nikomu nie sprawia bólu. Widzialem wielu ludzi, którzy zasmiewali sie w
tramwajach i autobusach czytajac Lesia. Pomyslalem, ze choc jestem
smieszny, to dobrze, ze komus sprawiam radosc.

Zycie jest sprawiedliwe

Niektóre z ksiazkowych przygód wydarzyly sie naprawde.

- Autentyczna jest historia o wyscigach. Kiedys Joanna mnie tam zabrala.
Przyznam sie zupelnie szczerze i bez bicia, ze mialem wtedy kaca, bo
tesknilem za rodzina. Joanna mówi tak: tam jest piwo, to sie napij. Bedzie
ci lzej. Ide i mania cyfr mnie ogarnela 5-3. 3-5. I wygralem jakas nieduza
sume. Za chwile znowu. Piec pod rzad wyscigów. Wszyscy mówili: graj pan
grubo. Ostatnie dwa wyscigi zamiast po 20 to zagralem po 200 zl. Obydwa
przegralem. Bo zycie jest sprawiedliwe. Jesli sie bawisz, to jest szansa,
ale jesli podlegasz nalogom - przegrasz.

- A Kasia z "Lesia"? Ta, co robila mu karczemna awanture. Stlukla waze i
poszla spac. Co Kasia teraz robi?

- To moja zona. Mój wielki przyjaciel. I finansowo i duchowo przez cale
zycie zawsze mi ogromnie pomaga. Mamy córke i wnuka.


Mgr inz. Lech Jakubiak urodzil sie w 1932 roku w Krosniewicach. W latach
1951-57 studiowal na Politechnice Gdanskiej na wydziale Architektury
Wnetrz. Od 1964 roku czlonek Zarzadu Zwiazku Polskich Artystów Plastyków.
Bral udzial w wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce, Londynie,
Barcelonie i Düsseldorfie.


Wrazliwy na kobiety

Lesia fascynuje uroda kobiet. Ciagle wpada w tarapaty z powodu jakiejs
blondynki. A piekna Barbara, kolezanka z pracowni, która bez powodzenia
próbowal zdobyc. Czy ona istniala?

- Podejrzewam, ze to mogla byc Joanna Chmielewska. Jestem wrazliwy na
kobiety. Do konca swojego zycia chcialbym sie z nimi przyjaznic.

Wkrótce po czasach opisanych w ksiazce, Lesio porzucil zawód architekta.
Pracowal jeszcze w Biurze Przemyslowym przy Marszalkowskiej. Tam szedl
bardzo mocno w góre.

- Mialem nawet dostac nagrode ministra budownictwa. Nagle dostalem
wymówienie. Przez rok nie moglem dostac pracy jako architekt. Od tej pory
wylacznie malowalem - wspomina.

Wyzwolony

Do Lecha Jakubiaka podchodzi dziewcze z mocno zaczytanym egzemplarzem
ksiazki. - Czy moge prosic o autograf? Moja mama mówi, ze sie tak szybko
urodzilam, bo czytala w szpitalu Lesia i umierala ze smiechu. Ja
calkowicie sie z Lesiem utozsamialam. Bliskie mi byly jego stany
emocjonalne. Czesto tylko dzieki niemu moglam spojrzec na swoje problemy z
dystansem - wyznaje.

Do galerii wchodzi coraz wiecej osób.

- Podoba mi sie ten obraz, tylko dlaczego ona taka napuszona - kobieta w
dlugiej sukni wskazuje na obraz zatytulowany "Dziewczyna w kapeluszu"

- Dla mnie juz teraz wszystkie kobiety sa napuszone - ripostuje Lesio. - W
malarstwie jak w poezji: mozna wymarzyc sobie i stworzyc wszystko. W
twórczosci trzeba byc calkowicie wyzwolonym.

---
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie spacje po kropce

0 new messages