>Istnieje dziewięć rodzajów srebra: 1. Srebro czyste — pierwiastek chemiczny (o liczbie atomowej 47, masie atomowej 107,87, ciężarze właściwym 10,492) będący srebrzystobiałym metalem, bardzo ciągliwym i topniejącym w temperaturze 960,5 stopnia C. 2. Srebro twarde — stop czystego srebra z żelazem (3,3), kobaltem (1,9) i niklem (0,5). 3. Srebro miedziane — stop czystego srebra z miedzią (20-50%), najpowszechniej używany, głównie do wyrobu monet i przedmiotów ozdobnych. 4. Srebro miedziano-kadmowe — stop czystego srebra (80-93,5%) z miedzią i kadmem, stosowany głównie do wyrobów artystycznych tłoczonych z blach. 5. Srebro miedziano-cynkowe — stop czystego srebra z miedzią (19,5-41 %) i cynkiem (3-53,3%), na luty srebrne do lutowania i spawania stopów srebra z miedzią. 6. Srebro miedziano-niklowe (tiers-argent) — stop czystego srebra z miedzią i niklem, używany do wyrobu ozdobnych naczyń stołowych. 7. Srebro kadmowo-magnezowe — stop czystego srebra z kadmem i dodatkiem magnezu (do 10%), używany w przemyśle jubilerskim. 8. Srebro tzw. standardowe — stop zawierający 0,959 czystego srebra. 9. Srebro purpurowe (tzw. „Srebro Judasza”) — stop czystego srebra z domieszką nieznanej substancji (do 29%), nadającej metalowi różowawy połysk. Służy ono do wyrobu monet i przedmiotów rytualnych (krzyżyki, gwiazdy i in.), potrzebnych na przekupstwo wyższego rzędu — na korupcję duszy.
Purpurowe srebro, które jest przedmiotem naszego zainteresowania, zyskało w otchłani dziejów jeszcze inne nazwy: „szatańskie srebro” (vel „srebro szatana”), „srebro cyrografowe”, „srebro różane”, „srebro milczących psów”, „srebro Uburtisa” i „srebro czerwonego komtura” (tylko te nazwy zdołałem ustalić; być może były i inne). Nazwa „srebro cyrografowe” wzięła się zapewne stąd, że w przeciwieństwie do złota, za pomocą którego można kupić człowieka i skłonić go tym do jakiejś zdrady — za pomocą purpurowego srebra można kupić jego d u s z ę, to jest sprawić, iż stanie się on niezawodnym sługą, a sprzedając własną ojczyznę będzie przekonany, że czyn ten jest słuszny i moralny, zgodny z prawami Boga, natury i ludzi. Człowiek, którego wola została skorumpowana purpurowym srebrem, nie zna konfliktu sumienia z niegodziwością, albowiem sumienie jego wyświęca podłość na słuszność czy dobroczynność, pozostawiając go spokojnym; Apoloniusz z Tiany, w liście będącym suplementem do jego „Księgi przepowiedni”, pisał: „I będą bezgrzeszni w mniemaniu ich, którzy wzięli różane argentum od strażników ziemi swojej, szkaradniejsi od tych, co się za złoto oddali, przekupnie swoje w nienawiści mając. (...)
Zacytowane wyżej słowa poganina Apoloniusza (który wszakże czcił i starał się poznać jedynego Boga, stwórcę wszechświata) są pierwszym z dwóch najstarszych przekazów historycznych dotyczących purpurowego srebra, jakie udało mi się odnaleźć — pochodzą z drugiej połowy pierwszego stulecia naszej ery.
Ten drugi przekaz to teoria czarownika z Samarii, osławionego Szymona Maga (Simona Magusa), o którym wspominają z przekąsem „Dzieje Apostolskie”. Zaprezentował ją w III wieku Hipolit (Refutatio omnium haeresium). Według tej teorii, głoszonej przez Szymona, który purpurowego srebra szukał (od jego imienia bierze się „symonia” — osiąganie stanowisk przekupstwem) — w metalu owym istnieje nieograniczona siła (dynamis); posiada ona dwoistą naturę, tajną i jawną, tajna jednakowoż wywodzi swoje istnienie z jawnej i „ma świadomość oraz udział w myśleniu”.
W tym samym czasie funkcjonowało już przekonanie, że purpurowe srebro powstało dzięki zmieszaniu krwi Judasza ze srebrnikami. Zgodnie z niezatytułowanym apokryfem, uważanym przez długi czas błędnie za jedno z pism Orygenesa (III wiek), ale pochodzącym niewątpliwie z kręgu kierowanej przezeń aleksyndryjskiej szkoły 8 katechetycznej — kapłani cisnęli odniesione im przez Judasza srebrniki na pawiment pod jego wiszącym ciałem, a kiedy rano przybyli słudzy, by go zdjąć, ujrzeli, że ze źrenic trupa skapują krwawe łzy i że srebrniki zabarwiły się tym rodzajem purpury, jaki wówczas uzyskiwano z soku pewnego gatunku ślimaków morskich. Srebrniki próbowano umyć. Bezskutecznie, wciąż pozostawały intensywnie purpurowe. Kupiono za nie rolę garncarzową, nazwaną Halcedama — Rola Krwi (co potwierdza św. Mateusz), płacąc 27 sztuk. Trzy wrzucono do skarbca świątyni jako osobliwość. Następnego dnia okazało się, że nie można ich rozpoznać, gdyż owe trzy zakaziły barwą inne monety skarbca. Oddając swą purpurę wielu siostrom przybladły i teraz wszystkie srebrniki lśniły jednakowym odcieniem różu.<
https://docer.pl/doc/8s18e8