> ...
Demokratyczne wybory, w demokratycznym państwie.
Tak to się robi w Platformie Obywatelskiej:
Robert G. o swoim zaangażowaniu w pracę na rzecz kandydata
Platformy Obywatelskiej i o zajściu przed TVP.
19 maja 2015 roku, pięć dni przed drugą turą wyborów:
"Wiesz… jestem zajęty teraz w tym… sztabie wyborczym… w tej
kampanii, czy oglądasz telewizję, to chyba coś widziałeś. (…)
Ale jak oni się dali sprowokować słuchaj… co ten Duda zrobił
(…) tam przy końcu… zszedł ten cały pierdolony Duda… do niego
podszedł… rozumiesz… Hadacz obrońca krzyża… który czeka jakiś
czas… czeka, czeka, czeka… tak go nagrywali… i oni czekają,
tam jakaś idiotka rozmawia… i ten mówi… a gdzie jest Kaczyński?
… jak go słuchaj, na kopach go wynieśli, cały sztab, a tam rozumiesz,
radny miasta z PiSu, szef młodzieżówki… jak oni pojechali po nim…
zaczęli go okładać… PiS… PiS odkrył się, słuchaj to jest gwóźdź
programu że ty tego nie widziałeś, to się strasznie Tobie dziwię.
To jest szaleństwo, to na Internecie… wiesz… wpiszesz Hadacz,
zobaczysz te wszystkie rzeczy"
To miała być operacja, która odwróci losy kampanii prezydenckiej
i pozwoli wygrać Bronisławowi Komorowskiemu. Ludzie związani
ze sztabem kandydata PO chcieli, by Andrzej Hadacz, prowokator
znany z udziału w operacji dyskredytacji smoleńskiej żałoby pod
krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, wywołał awanturę w otoczeniu
Andrzeja Dudy. Zaplanowane było także to, że prowokator da się
nawet pobić, tak by pokazały to kamery telewizyjne, a materiał miał
być wykorzystany do nakręcenia spotu uderzającego w kandydata
PiS. Znamy treść rozmów, podczas których cała akcja była planowana.
17 maja 2015 roku, o godzinie 16:57
Andrzej Hadacz: Tak?
Robert G.: No witam, wie pan co, w gazetach piszą, że o 19:15
powinien pojawić się w siedzibie powinien się pojawić w siedzibie
TVP
AH: A tak, tak to, no ale oni będą wcześniej na, o które. o której?
RG: Piszą o 19:15. ja myślę, że będą o 19 albo, albo w pół do 19
w pół do w pół do
AH: Acha, w ten sposób.
RG: Tak, tam byli już o 18
AH: Czyli o 18 trzeba, tak?
RG: Tak, żeby ich nie przegapić, wie pan.
AH: Dobra, dobra, nie przegapimy, dobra. Dobra.
RG: Tak żeby kamery to widziały, żeby to nagrały.
17 maja, o godz. 23:28, po zajściu przed gmachem TVP
Andrzej Hadacz dzwoni do Roberta G., aby zdać mu relację
Robert G.: Halo
Andrzej Hadacz: No, jest pan tam?
RG: Polsat, Polsat pokazał e te…
AH: No
RG: Polsat pokazał tą chryję jak… co zrobili z panem przy
wyjściu iiii…
AH: Yhm
RG: …ten atak. Tylko niepotrzebnie pan ten palec pokazywał
im. ale poszło to i dosyć duży materiał. Znaczy dosyć długo to
pokazywali. Także mamy, mamy, mamy jutro działamy. Ja będę
rozmawiał w sprawie tego, tego wywiadu. Natomiast wywiad
można puścić na razie prywatnie go zrobimy puścimy go w
You Tube natomiast później będziemy szukali wywiadu z nimi.
Dobra?
AH: No dobrze, no.
RG: No widziałem. Polsat pokazał TVP nie pokazuje tego. TVP.
AH: Yhm.
RG: Polsat pokazał.
AH: No tak tylko, że im się należał ten palec bo… bo przecież
mnie zaatakowali, no.
RG: Ja wiem. Ja wiem. Ale to trzeba…
AH: Ale ja panu coś powiem. To było wzburzenie. No jak można
było atakować…
RG: Ale było świetnie pokazane jak pana wyrywają z stamtąd.
To to i… To również Dawid ma to nagrane. Pana wyrywają.
Szkoda, żeśmy nie nagrali tego jak ale tam to ma drugi nagrane
jak pana tam pobili yyyy przy tym studiu
Nagrodą dla Hadacza za przeprowadzenie prowokacji wobec
Dudy miało być załatwienie mieszkania komunalnego w Warszawie.
Robert G.: Dobra, dzwonie do pana kolo dziesiątej rano dobra?
Andrzej Hadacz: Dobra, dobra, dobra.
RG: I się zobaczymy, no. Wie pan ja mam przygotowane dla pana
tam były takie różne rzeczy, jeśli chodzi o ten to lokum pańskie,
dobra?
AH: Acha, dobra, ślicznie dziękuję, dobra.
<
http://wpolityce.pl/polityka/263677-wsieci-ujawniamy-tasmy-brudnej-kampanii-poznaj-kulisy-prowokacji-przeciwko-andrzejowi-dudzie>
--
cdn