... tytul gambitu brzmi niezle, choc nie slyszalem o takowym gambicie
jeszcze ...-;)
http://niepoprawni.pl/blog/3732/gambit-cypryjski-ruskich-szachistow-zbawcze-uwalenie-euro-przez-niemcy
Gambit cypryjski "ruskich szachistów" a zbawcze uwalenie EURO przez Niemcy
Obserwator, 25 maj, 2013 - 19:40 bieriezowski Cypr euro GRU KGB Merkel
Niemcy Putin Rosja system bankowy Świat
Gambit cypryjski "ruskich szachistów" a zbawcze uwalenie EURO przez Niemcy.
Trochę to może wyglądać skomplikowanie, ale w dzisiejszych czasach
proste ścieżki są zbyt czytelne dla zainteresowanych i pułapki należy
zastawiać znacznie subtelniej.
Cóż może łączyć dramatyczną decyzję byłego oligarchy o pozbawieniu się
życia z powodu jego ogólnego bezsensu, z twardymi działaniami Niemiec,
chcących ratować strefę Euro? Gdzie Rzym, gdzie Krym? A gdzie w tym
wszystkim "trojka" i co może mieć do tego Putin?
Ano, po kolei, spróbujmy rozsupłać ten "węzeł cypryjski". Wprzódy
uprzytomnijmy sobie pewne fakty i dopiero przez ich pryzmat spróbujmy
przyjrzeć się sprawie.
1. Od początku lat 70-tych toczy się w świecie finansów bezpardonowa
wojna o zerwanie jakichkolwiek związków pomiędzy walutą a obiektywną
wartością - zarówno dla "władców dolara" (niby szeroko pojęty prywatny
FED, choć tak naprawdę jest to tylko front-up dla prawdziwych „władców
dolara”) jak i dla funta (również prywatny Bank Anglii i również tylko
front-up dla prawdziwych „władców pieniądza”), wczesnoniemiecka
koncepcja strefy EURO była realnym zagrożeniem zerwania się Europy z
krótkiej smyczy kontrolowanego pieniądza międzynarodowego, a przede
wszystkim groziła uwolnieniem się Niemiec z matni wewnętrznego długu. W
dodatku powstanie strefy uniemożliwiło już trwale "atak na walutę"
konkretnego kraju, a sama strefa jako taka była na to zbyt duża.
Reasumując, "władcy dolara" i funta grają na osłabienie strefy EURO
wobec ich walut, aby to ich waluty mogły pełnić rolę punktu odniesienia
przy ocenie wartości (krótko mówiąc: aby dolar dominował na świecie jako
uniwersalny miernik wartości).
W książce prof. Song Hongbinga „Wojna o pieniądz” przy okazji omawiania
mechanizmów sterowania przez „władców pieniądza” strukturami władzy, w
tym USA, umiarkowanie ciepło przybliżona jest postać Zbiga
Brzezińskiego, który – jak się z tej książki możemy domyślać – nie tyle
był Cartera doradcą ile prowadzącym.
2. Należy rozróżnić dwie epoki Unii Europejskiej – epoka pierwsza,
nazwijmy ją „schumanowską”, to epoka wspólnoty państw, dla której to
wspólnoty utworzenie własnej platformy rozliczeniowej pozwalającej na
wzajemne wartościowanie walut lokalnych, było warunkiem koniecznym do
zerwania z dominacją dolara jako uniwersalnego miernika wartości, a co
za tym idzie – na uniezależnienie się od manipulacji dolarem.
Epoka druga, nazwijmy ją „kohlowską”, jest epoką tworzenia struktury
biurokratycznej o charakterze nadrzędnego, niezależnego państwa, której
realnym celem jest zdominowanie gospodarcze i w konsekwencji faktyczne
przejęcie kontroli również politycznej nad państwami Wspólnoty
Europejskiej. Stosowany jest tu mechanizm opracowany jeszcze przez
Bismarcka z okresu jednoczenia Niemiec („Zollferein”), kiedy metodą
stopniowej akceptacji wspólnych rozwiązań gospodarczych, począwszy od
unii celnej, doprowadzono do unifikacji rozwiązań politycznych.
3. MFW jest zdominowany przez osoby gruntownie zakorzenione w FED - tak
naprawdę to po prostu MFW realizuje politykę FED (a poprawnie: „władców
dolara”), której celem jest przejmowanie realnych wartości w różnych
krajach w drodze (de facto) konwersji bilansu zadłużeniowego: wystarczy
wspomnieć losy krajów które dały się namówić na pomoc MFW.
W przypadku EURO jako waluty MFW gra na doprowadzenie do utraty jego
wiarygodności;
4. W skład "trojki" wchodzi EBC (czyli de facto Niemcy), przedstawiciele
Komisji Europejskiej (czyli de facto Niemcy) oraz MFW (czyli śmiertelni
wrogowie EURO). Zdawałoby się więc, że interesy członków "trojki" są
sprzeczne wzajemnie, ale tak właśnie naiwnym ma się zdawać;
5. Putin nie życzy sobie, aby oligarchowie którzy odmówili mu hołdu,
mogli dysponować realną siłą. A w realiach Rosji siła to realna władza,
a droga do niej wymaga potężnych zasobów finansowych. Wniosek? Należy
pozbawić oligarchów zaplecza finansowego, przy czym powstaje problem jak
to uczynić poza granicami matuszki Rosji;
6. Zezwolenie Rosji na zjednoczenie Niemiec wynikało bezpośrednio z
przeprowadzonej przez jej służby specjalne dogłębnej analizy sytuacji
wewnętrznej i zewnętrznej, a szczególnie ze znajomości specyfiki sposobu
funkcjonowania obydwu państw niemieckich. Łatwość z jaką administracja
faszystowskich Niemiec przepoczwarzyła się w okupowanej przez ZSRS
części w administrację komunistyczną, była niewątpliwie ciekawą i
pouczającą lekcją dla obydwu sowieckich służb specjalnych.
Uwzględniając życiorys anioła stróża naszego trampkarzyny (złośliwi
twierdzą, że TW "Erica"), ze szczególnym uwzględnieniem koneksji
rodzinnych „po mieczu” i bujnej, studenckiej młodości, oraz fakt, że to
kanclerz Kohl wciągnął ją do polityki (a sprawa tajemniczego
finansowania jego partii dziwnym trafem nie miała dalszego ciągu, pomimo
tego, że o ile mnie pamięć nie myli, były jakieś ruchy parlamentarne
wokół niej - na pewno bez związku z tym jest informacja o porażającym
stopniu infiltracji kół rządowych, parlamentarnych i administracji nie
tylko wyższych szczebli przez STASI - ostatnio wypłynęła sprawa agenta z
podstawionym życiorysem posadzonego za komuny Niemca z Polski, gładko
wpasowanego w struktury partyjne w Hamburgu) – koncepcja niezauważonej
przez nikogo podmiany kierowcy w niemieckim czołgu nie wydaje się już
taka szalona;
7. Śp. Prezydent Lech Kaczyński miał w 2009 ciekawą koncepcję
finansowania przez NBP w bankach komercyjnych niskooprocentowanych
kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw pod zastaw weksli
własnych zabezpieczanych na hipotekach nieruchomości. Tak naprawdę
sprowadzało się to do upłynnienia kapitału zamrożonego w
nieruchomościach emisją pieniądza de facto prywatnego (na zlecenie).
Propozycja ta była przedmiotem obrad prezydenckiej rady ekonomicznej, w
skład której wchodzili ludzie z różnych kierunków politycznych, od
Bugaja do leseferowców.
Śp. Prezes NBP Andrzej Skrzypek skierował sprawę do pionu analiz swojej
instytucji, gdzie trafiła w ręce p. X (nazwisko i stanowisko znam, ale w
tym miejscu nie jest akurat ono do niczego potrzebne), który przerobił
koncepcję na jej karykaturę i weszła w życie chyba w lutym 2010 – o
sprawie cisza zapadła, chyba nikt o tym nawet nie słyszał.
Problem polega na tym, że dla „władców dolara” takie koncepcje są
śmiertelnie niebezpieczne. A wszystko co jest dobre dla nich, jest
traktowane przez administrację jako dobre dla USA. Niestety, odwrotnie
też to działa.
8. Zbig Brzeziński na okoliczność wyrażania poglądów nt. przyczyn
katastrofy smoleńskiej, dostał objawów porównywalnych z tymi, które do
tej pory mogły być obserwowane w chwilach wyjątkowego pobudzenia u
naszego najwybitniejszego entomologa wśród parlamentarzystów.
Najwyraźniej był zdecydowany dać znać wszystkim zainteresowanym jakie
jest stanowisko „władców pieniądza” w przedmiotowej sprawie, co brzmiało
pewnym dysonansem jeżeli się zważy, że jako specjalista ds. Rosji u
Cartera powinien doskonale wiedzieć, że argumentacja z rozsądku, gdy w
grę wchodzi szeroko pojęta konieczność ukarania „buntowszczika”, jest co
najmniej nie na miejscu.
A ponieważ rosyjska armia dała w Gruzji plamę od strony technicznej,
organizacyjnej, logistycznej i w zasadzie każdej innej, trzeba było
skorzystać z nadarzającej się sposobności pt. „zdecydowany opór
przywódców zbuntowanych państw postsowieckich, niepomnych dobrodziejstw
matuszki Rosiji” i fiasko operacji przypisać ich kreciej i wrażej
robocie. Jakby się ruskie czołgi nie psuły na potęgę, a żołnierze
cokolwiek potrafili poza piciem i ćpaniem, to żadne protesty by nic nie
pomogły, szczególnie że „władcom dolara” zależy na sile Rosji w celu
skompensowania rosnącego znaczenia Chin – które w dodatku w żadnym razie
nie chcą skorzystać z dobrodziejstw ich pomysłów nt. pieniądza dłużnego.
Tak więc z jednej strony jest żądna pokazowej zemsty Rosja (a
przynajmniej jej część zbliżona do tzw. kręgów wojskowych, bo fakty
faktami, ale raz puszczona legenda żyje własnym życiem, szczególnie że w
generalicji raczej nie ma chętnych do wzięcia na własny kark
odpowiedzialności za efekty operacji w Gruzji). Z drugiej strony mamy
niebezpieczne pomysły otoczenia Śp. Prezydenta, mogące nasunąć komuś
koncepcję, że bez sensu jest zadłużanie się rządów w prywatnych bankach
po to tylko, żeby te łaskawie zechciały wyemitować trochę gotówki na
pokrycie rosnących potrzeb związanych z gwałtownym rozwojem realnej
gospodarki i pożyczając ją na solidny procent mogły w każdej chwili
ściągnąć pieniądze z rynku po prostu wypowiadając kredyty, skoro każdy
właściciel realnego majątku może sam sobie wygenerować gotówkę przy
pomocy znanej instytucji weksla własnego i pod jego zastaw odebrać ją
sobie z banku emisyjnego za niewielką opłatą bez żadnych pośredników. Na
takie bezeceństwa nie ma zgody, a skoro potencjalny partner w trzymaniu
Chin w kleszczach odczuwa potrzebę przykładnego zademonstrowania swoim
wasalom, czym grożą niestosowne pomysły, to przecież wystarczy
zasugerować, że nie zamierza się przeszkadzać, do czego zresztą Obama
pięknie wykorzystał 70 rocznicę wybuchu II Wojny Światowej. Co prawda
spora część aparatu średniego szczebla administracji amerykańskiej i ich
służb specjalnych odczuwa jeszcze jakieś ludzkie odruchy, ale od czego
jest osłona medialna, no i wojna z terrorystami.
Z kolei Niemcy bardzo chcą odzyskać „należne im znaczenie” zarówno w
Europie jak i na świecie, a jeżeli subtelnym sterowaniem odpowiednio
obsadzonego aparatu władzy zmienimy paradygmaty konstytucyjne z
demokratycznych na wyglądające na demokratyczne, przecież nikomu się
żadna krzywda nie stanie, najwyżej od czasu do czasu spędzi się ludzi do
urn, skoro i tak wiadomo jak zagłosują.
Metoda „na EURO” jest – co zresztą widać po przykładzie południa Europy
– bardzo zręcznym manewrem przejmowania najważniejszej rzeczy czyli
realnej własności (no bo po co komu przejmowanie władzy nad stadem
gołodupców, skoro wiadomo że i tak nic mądrego nie będą już w stanie
zrobić), a ponieważ już powoli czas EURO dobiega końca, po wycofaniu się
Niemiec z utrzymywania stałego kursu EURO do ciągle będącej w oficjalnym
obiegu „dojczmarki” i wprowadzeniu na rynku wewnętrznym rozliczeń w
tychże, EURO zejdzie do dna w tempie budzącym żywą zazdrość dowódców
okrętów podwodnych i konstruktorów wind kopalnianych, co rzuci całą
EUROpę na łopatki i pozwoli wreszcie reprezentantom Herrenvolku cieszyć
się niemal darmowymi wczasami nad Morzem Egejskim, Śródziemnym, no i na
Kanarach, zapewniając im jednocześnie mnogie rzesze tanich pracowników
najemnych. Oczywiście z tych dobrodziejstw będą mogli korzystać również
ich realni twórcy, z czym nie powinno być żadnego większego problemu,
jako że od Finlandii przez Szwajcarię po Helladę znajomość języka
Puszkina w wersji poleninowskiej w Biurach Obsługi Klienta staje się
standardem. Zresztą często w związku z językiem rodowym właścicieli firm.
A co z tym ma wspólnego samobójcza śmierć wspomnianego na wstępie oligarchy?
Ano sporo, wystarczy sobie uświadomić, że „de facto” Putin przy pomocy
Niemiec dał nieposłusznym po łapach uderzeniem w ich cypryjskie
skarbczyki. A to dla każdego może być cenną informacją o długości rąk
Kremla. Nic więc dziwnego, że taka wiadomość może stać się przyczyną
rozważań o sensie życia i jego dalszym przebiegu, zważywszy że Trocki w
Meksyku też już tylko sobie chciał dociągnąć do śmierci.
No i dociągnął…
--
Istnieją trzy etapy ujawniania prawdy :
najpierw jest ona wyszydzana,
potem spotyka się z gwałtownym oporem,
a na końcu jest traktowana jak oczywistość.
http://telewizjarepublika.pl/
http://www.tv-trwam.pl/index.php?section=live