Mimce nie mają przed sobą żadnej przyszłości, podobnie jak Francja a wczesniej Włochy, ktory upadl;y gospodarczo.
Fabryka świata znajduje się w Azji, Chinach i tam sa wysokie zarobki i jest praca w nowych technologiach i jest przyszłość.
Mimce, ze swoim egzotycznym językiem, nigdy sie nie wypromują w świecie, bo nauka mimieckiego to rok straty dla emigranta, a po co rok tracić.
Przyszłośc mają gospodarki miliardowe, a nie jakieś drobne, których świat nawet nie zauważa.
Po co cokolwiek produkowacc w Mimcach, gdy w Chinach produkuje się 100 rzazyu więcej, szybc iej, taniej i produkcja jest od razu wysyłana na caly świat.
Mimce byli przez 100 lat pośrednikami w handlu a od 50 lat kupoali w Azji, przepakowywali w kartony z mimieckimi nalepkami io zarabiali 300%
Ale to się juz skończyło, bo towary kupuje się bezpośrednio z Chinach, z bezplatna dostawą i
to jest przyczyna upadku Amazona i masowych zwolnień,
\bo zaczynal od handlu ksiązkami aby zdobyć doświadczenie i bazy danych,
ale po co ma ktoś kupowac towar chinski przez pośrednika znad Amazonii,
gdy kupi taniej bezpośrednio u Chinczyka i na lepszych warunkach, bo dostaje gwaran cję wymiany yowaru na nowy, gdy uszkodzony, bez zwrotu starego.
To dlatego Chinczyk kupil Hamburg, bo to on produkuje towary, przywozi towary i sprzedaje towary
to po co mu mimiecki pośrednik od przepakowywania w mimieckie kartony, aby na tym zatabiał 300%
Wszystkie towary w Europie i tak są chinskie, co nawet każdy Reksio wyszczeka
Chinczyk nie chce Europy kupić, nawet za frico,on traktuje Europę jak klienta na targu.
Ma kupić byle co, byle dużo i byle dużo zaplacił
Europa jest źle zarządzana od początku bo cala pracuje na interes Mimcow, ktorzy obstawili wszystkie instytucje, urzędy, swoimi ziomalami i wyrywaja z Brókselki setki miliardów wspólnego dobra na swój prywatny interes.
Jak jakaś prowincja Europy typu Belgia, Brokselka może zarządzać Europa jak kolonią ?
Wiadomo, że to Mimce zarządzaja Europą od 1945 roku i póxniej, z pomoca Hameryki
i dlatego takie zacofanie, recesja, bezrobocie, wysokie koszty utrzymania, drogie mieszkania, sakramencko droga żywność,
bo cala kasa idzie na wspieranie Mimiec aby nie upadly i nie zbankrutowało 100.000 mimieckich firm, ktore produkują byle co i byle jakiej jakości