Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bajka o Kapturkowym Czerwonku

659 views
Skip to first unread message

Alexander Sharon

unread,
Jun 2, 2008, 2:12:24 AM6/2/08
to
Kulturalna Bajka o Kapturkowym Czerwonku

 W gęstwej laświnie, na polanej ogromce, słowiczyły świergoty, sarniały
 biegeńki i dzikowały żery.

 Kapturkowy Czerwonek szedł z koszykowym wiklinem do swojej Babcinej
 Kochanki, ażeby zanieść jej przesmaki różnołyki, dżemówkę z drożdżem, pleśń
 serowy, ogórkowe kiszonki, chlebowy raz oraz margarynną roślinę.

 Babcia miała laskę za chatą, w której mieszkała samotnie jak niedzwiedzi
 polar.
Gdy Kapturkowy Czerwonek był w drodze połowy, zza sośniastej igły wyskoczył
 wyględnie wilkujący obleś.

 Sposobnym chytrem dowiedział się od Kapturkowego Czerwonka, gdzie mieszka
 jego Babcina Kochanka i sobie tylko znanymi drogimi krętami pobiegł do
 chatkowej babci.

 Zapukał bez wchodzenia i od razu zaatakował zababciowaną skocznię.
Połknął ją w całości, wyserwetkował tarło paszczami, ubrał babciną koszulną
 nockę, włożył nos na okulary i czekał na Kapturkowego Czerwonka w
 baldachimie z łóżkiem.


 Po chwilnej krótce, do chatkowej babci zziajał wchodzący Kapturkowy
 Czerwonek. Wyględnie dziwniejąca babcia wydała się czerwonkowi takaś jaka
 inna.


 -Dlaczego Babciu masz takie oczne wielki? - Zapytał czerwonek.


 -Żeby cię lepiej widzieć. - Odpowiedział ubabciowany na charakter wilk.


 -A dlaczego masz takie uszane ogromki? - Znów spytał Czerwonek, a
 ubabciowany na wilka charakter odpowiedział:


 -Żeby cie słyszowiej lepić.


 -A czemu masz takie zębne ostry?


 -Żeby cię zjeść.


 I zjadł Czerwonka, który we wilku żołądka spotakł Babciną Kochankę.


 Gdy wilk brzuchował się po klepie, nadszedł karabin z myśliwym, który
 zobaczył jakie popełnienie wilk zbrodnił. Zastrzelbował nabój lufami,
 zawilkowił strzałę, rozbrzuszył prucie i uwolnił Kapturkowego Czerwonka
oraz
 jego Babciną Kochankę.


 Wilk skończył jako komin przed dywankiem, a Kapturkowy Czerwonek dał masła
z
 chlebem szwarnemu, bo był myśliwy ha ha ha i poszli razem do lasowego
 zielniczka ha ha ha i tam łonowali sobie na przyrodzie dziękowania.

 Wersja audio:
http://pl.youtube.com/watch?v=TmAD1d06Ay4

Panslavista

unread,
Jun 2, 2008, 2:29:51 AM6/2/08
to
On 2 Cze, 08:12, "Alexander Sharon" <a.sha...@shaw.ca> wrote:
> Kulturalna Bajka o Kapturkowym Czerwonku
>
>  W gestwej laswinie, na polanej ogromce, slowiczyly swiergoty, sarnialy
>  biegenki i dzikowaly zery.
>
>  Kapturkowy Czerwonek szedl z koszykowym wiklinem do swojej Babcinej
>  Kochanki, azeby zaniesc jej przesmaki róznolyki, dzemówke z drozdzem, plesn
>  serowy, ogórkowe kiszonki, chlebowy raz oraz margarynna rosline.
>
>  Babcia miala laske za chata, w której mieszkala samotnie jak niedzwiedzi
>  polar.
> Gdy Kapturkowy Czerwonek byl w drodze polowy, zza sosniastej igly wyskoczyl
>  wyglednie wilkujacy obles.
>
>  Sposobnym chytrem dowiedzial sie od Kapturkowego Czerwonka, gdzie mieszka
>  jego Babcina Kochanka i sobie tylko znanymi drogimi kretami pobiegl do
>  chatkowej babci.
>
>  Zapukal bez wchodzenia i od razu zaatakowal zababciowana skocznie.
> Polknal ja w calosci, wyserwetkowal tarlo paszczami, ubral babcina koszulna
>  nocke, wlozyl nos na okulary i czekal na Kapturkowego Czerwonka w
>  baldachimie z lózkiem.
>
>  Po chwilnej krótce, do chatkowej babci zziajal wchodzacy Kapturkowy
>  Czerwonek. Wyglednie dziwniejaca babcia wydala sie czerwonkowi takas jaka
>  inna.
>
>  -Dlaczego Babciu masz takie oczne wielki? - Zapytal czerwonek.
>
>  -Zeby cie lepiej widziec. - Odpowiedzial ubabciowany na charakter wilk.
>
>  -A dlaczego masz takie uszane ogromki? - Znów spytal Czerwonek, a
>  ubabciowany na wilka charakter odpowiedzial:
>
>  -Zeby cie slyszowiej lepic.
>
>  -A czemu masz takie zebne ostry?
>
>  -Zeby cie zjesc.
>
>  I zjadl Czerwonka, który we wilku zoladka spotakl Babcina Kochanke.
>
>  Gdy wilk brzuchowal sie po klepie, nadszedl karabin z mysliwym, który
>  zobaczyl jakie popelnienie wilk zbrodnil. Zastrzelbowal nabój lufami,
>  zawilkowil strzale, rozbrzuszyl prucie i uwolnil Kapturkowego Czerwonka
> oraz
>  jego Babcina Kochanke.
>
>  Wilk skonczyl jako komin przed dywankiem, a Kapturkowy Czerwonek dal masla
> z
>  chlebem szwarnemu, bo byl mysliwy ha ha ha i poszli razem do lasowego
>  zielniczka ha ha ha i tam lonowali sobie na przyrodzie dziekowania.
>
>  Wersja audio:http://pl.youtube.com/watch?v=TmAD1d06Ay4

Szydowskie erudytowanie owczynek.

0 new messages