Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

hitlerowcy

10 views
Skip to first unread message

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film propagandowy.
Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie cierpien
ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi Rzesza.
Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna tresc.

Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie i belkoce; kontrastowe i
silne oswietlenie od dolu daje mu wyglad upiora. Kamera przejezdza na
innego chorego, lezy na lozku w drgawkach. Niemiecka pielegniarka tlumaczy,
ze sa to chorzy od urodzenia i jak wiele cierpien juz przeszli.
Odjazd kamery i glos spikera tlumaczy, ze utrzymanie tego chorego kosztuje
Rzesze tyle, ile nowy dom dla niemieckiej rodziny. Zmiana kadru i najazd na
idylliczna scene mlodej rodziny niemieckiej (czystej rasowo) w nowej,
zadbanej kuchni. Odjazd kamery ukazuje ten domek.

Zastanowilem sie, po co Goebbels robil te filmy? Jaki byl ich cel?
Moim zdaniem chodzilo o to, ze sila Hitlera nie opierala sie wylacznie na
psychopatycznych mordercach, jak to nieraz mozna slyszec. Sila Hitlera byly
miliony normalnych, porzadnych Niemcow. Piekarzy, slusarzy, szewcow,
gospodyn domowych... To oni na niego glosowali, to oni stanowili tryby i
sprezyny machiny wojennej jaka byla III Rzesza.
Bez nich Hitler nie osiagnal by nic. To ich trzeba bylo przekonac o
koniecznosci rozwiazania problemu nieuleczalnie chorych, a mozna to bylo
zrobic wmawiajac im, ze tak naprawde to nie sa ludzie i ze zabicie ich jest
wlasciwie czynem milosiernym. Konczy ich cierpienia i uwalnia zdrowych
Niemcow od niepotrzebnego balastu.

W kilka lat pozniej pojawily sie inne filmy o prawie identycznej tresci,
lecz "bohaterami" ich stali sie zydzi, cyganie a pozniej slowianie. Wyglada
jakby "ostateczne rozwiazanie" problemu chorych chronicznie stanowilo
poligon do tych zbrodni. Ale nie tylko, przygotowalo rowniez moralnie i
psychicznie spoleczenstwo niemieckie do holocaustu. Szewc, herr Shultz stal
sie niejako wspolnikiem Hitlera w tej zbrodni. Po tym jak "znikneli" chorzy
latwiej mu bylo isc na piwo do piwiarni na rogu, kiedy ciezarowkami wywozono
jego sasiadow. W koncu to nie byli ludzie.

Wspominajac to, powinnismy zobaczyc jak mozna ludziom wmowic, ze zabija sie
dla milosierdzia. Jak latwo takie "milosierne zabijanie" moze przerodzic
sie w zbrodnie na najwyzsza w historii skale. Ze otwiera ono furtki w
moralnosci prawie, ktore potem moga byc uzyte do najgorszych celow.
Uwazajcie na tych co glosza "milosierna smierc", zaslepia ich pycha. Wiedza
lepiej od Boga i probuje "poprawiac" Jego dzielo.

-mariusz


--
We are not human beings having a spiritual experience.
We are spiritual beings having a human experience.
Teilhard de Chardin

Pyzol

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com...

> Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film propagandowy.
> Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie
cierpien
> ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi Rzesza.
> Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna tresc.
>
> Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie (...)

Wie pan, w tym momencie praktycznie dalsza rozmowa z panem jest
bezprzedmiotowa.

Co sie z panem dzieje, panei Milik???
Katarzyna Makowska

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Pyzol <py...@home.com> wrote in message
news:Lqzc4.388$26....@news1.rdc1.mb.home.com...

>
> "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> news:rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com...
> > Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film
propagandowy.
> > Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie
> cierpien
> > ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi
Rzesza.
> > Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna
tresc.
> >
> > Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie (...)
>
> Wie pan, w tym momencie praktycznie dalsza rozmowa z panem jest
> bezprzedmiotowa.
>
> Co sie z panem dzieje, panei Milik???
> Katarzyna Makowska
>

Prosze spojrzec do slownika pani polonistko. Kretynizm to jest wrodzona
choroba zwiazana z niedoczynnoscia tarczycy. Powoduje charakterystyczne
zmiany w wygladzie chorego i niedorozwoj umyslowy. Na filmie pokazano
kretyna, tak twierdzila rowniez niemiecka pielegniarka. Rozmowa pani ze mna
staje sie rzeczywiscie coraz bardziej bezprzedmiotowa.

-mariusz


RU8xx

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Mariusz Milik napisal:

(...)

Tekst twoj napisales - jak przypuszczam - miedzy innymi w zwiazku z _wiadoma_
sprawa.

Czy mysmy na temat epitetow nie rozmawiali tutaj akurat dzis, albo wczoraj?

Ale jest roznica pomiedzy "strusiem", "indykiem", "hipopotamem" - uzywanymi w
dyskusji pomiedzy NAMI /sam dobor tych epitetow swiadczy, ze nie sa serio!/, a
nazywaniem kogos - kogokolwiek - tym slowem uzytym w tytule twojego postingu,
zwlaszcza, gdy sie pamieta, kim ten ktos konkretny jest + wszystko, co sie z
tym wiaze w przeszlosci.

Chyba juz powiedzialem wszystko, co chcialem powiedziec....




Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000105005526...@ng-co1.aol.com...

Czy masz jakies rzeczowe obiekcje co do mojego postingu? Wyrazilem w nim
moje zdanie na temat tego jakie szkody w moralnosci i zdrowiu spoleczenstwa
moga byc wywolane przez falszywe milosierdzie objawiajace sie zabijaniem
tych, ktorych ktos uznaje za niegodnych zycia. Nic tam nie bylo o strusiach
i hipopotamach. Nie widze powodow do zartow, tym razem pisalem serio.
Jesli cie to bawi - wesolej zabawy.

-mariusz


Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Mariusz Milik <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:PrBc4.1253$867....@newsr1.san.rr.com...

Ooops, zdaje sie, ze wiem o co ci chodzi z ta "wiadoma sprawa". Akurat tym
razem genialna intuicja cie zawiodla. Ma to jedynie taki zwiazek, ze
przypomnialem sobie te hitlerowska propagandowke i zaczalem sie
zastanawiac - czemu ja nakrecono. Przeciez, jesli teoretycznie niemcy
hitlerowskie byly panstwem policyjnym to Hitlerowi moglo zwisac co o nim
mysla. Potem znalazlem wytlumaczenie - ze Hitler chcial z Niemcow zrobic
wspolnikow - nie slepych wykonawcow.

To tyle. A myslec sobie mozesz co chcesz. Pewnie podswiadomosc dziala.

-mariusz


jacob

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Pyzol wrote in message ...

>
>"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
>news:rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com...
>> Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film
propagandowy.
>> Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie
>cierpien
>> ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi
Rzesza.
>> Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna tresc.
>>
>> Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie (...)
>
>Wie pan, w tym momencie praktycznie dalsza rozmowa z panem jest
>bezprzedmiotowa.
>
>Co sie z panem dzieje, panei Milik???

Kasiu,
tylko w chorej wyobrazni moze powstac rownanie aborcji do morderstwa
doroslych ludzi, wiec nie dziw sie.
Fanatyzm, jakikolwiek by nie byl, nigdynie nie kieruje sie zdrowym
rozsadkiem.

jakub

>Katarzyna Makowska

Pyzol

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
W slowniku jest wiele okreslen, ktorych sie juz dzis nie uzywa, poniewaz
nabraly zbyt silnego zabarwienia negatywnego, nie uzywa sie ich takze dzis w
medycynie. Pan nie pisze o tarczycy, ale niesympatycznym wygladzie ( "slini
sie").

Hipoteza, ze hitlerowcy mordowali niepelnosprawnych z litosci i
milosierdzia jest jeszcze bardziej fantystyczna jak ta, ze owe motywacje im
przyswiecaly w mordowaniu Zydow. Az nie ma sensu jej dyskutowac. Dokonuje
pan niebezpiecznego skoku myslowego - i to on zapedzil pana do uzycia
sformulowania, ktore Jakub calkiem slusznie moze uznac za obelzywe pod swoim
adresem.

Pan Kleczkowski wspomnial,ze w jakichs sytuacjach dopuszcza pan aborcje. Czy
mozna wiedziec - w jakich?

I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie cierpialy
nedzy i ponizenia? Pan, jak mialam okazje sie zorientowac, jest przeciwny
wysokim podatkom. A wie pan ile kosztuje panstwo utrzymanie jednego
"kretyna"?
A moze ma pan sposob aby sklonic do tego rodzicow? Kilka dni temu w Stanach,
tacy, b. zamozni ( CEO jakiejs wielkiej firmy chemicznej) podrzucili swego
takiego, bodajze juz 10letniego, syna do szpitala, z kartka, ze nie moga
sie juz dluzej nim zajmowac. Wyladowali w areszcie, to prawda, ale
natychmiast tez zostal wydany wyrok sadowy, ktory zabrania im kontaktow z
dzieckiem. KTO ma sie teraz nim zajmowac i kto ma za to placic?

Katarzyna Makowska


"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

news:9%zc4.1235$867....@newsr1.san.rr.com...


>
> Pyzol <py...@home.com> wrote in message
> news:Lqzc4.388$26....@news1.rdc1.mb.home.com...
> >

> > "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> > news:rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com...
> > > Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film
> propagandowy.
> > > Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie
> > cierpien
> > > ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi
> Rzesza.
> > > Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna
> tresc.
> > >
> > > Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie (...)
> >
> > Wie pan, w tym momencie praktycznie dalsza rozmowa z panem jest
> > bezprzedmiotowa.
> >
> > Co sie z panem dzieje, panei Milik???

Pyzol

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie broniacy
tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie nadaje
mu imienia i - nie chowa z calym ceremonialem pogrzebowym jezeli z jakichs
naturalnych powodow nie utrzyma sie do urodzenia. To bylaby dopiero powazna
konsekwencja a i na pewno wiele by zmienila k u l t u r o w o.
K.
"jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message
news:fuIc4.4931$r6.7...@news.flash.net...

>
> Pyzol wrote in message ...
> >
> >"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> >news:rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com...
> >> Nie tak dawno na "History Channel" nadawano hitlerowski film
> propagandowy.
> >> Tytul brzmial "Zycie niegodne zycia". Trescia filmu bylo ukazanie
> >cierpien
> >> ludzi chorych psychicznie i obciazen jakie w zwiazku z nimi ponosi
> Rzesza.
> >> Opowiem tylko jeden krotki fragment, wiekszosc filmu miala podobna
tresc.
> >>
> >> Duze zblizenie twarzy kretyna, kretyn slini sie (...)
> >
> >Wie pan, w tym momencie praktycznie dalsza rozmowa z panem jest
> >bezprzedmiotowa.
> >
> >Co sie z panem dzieje, panei Milik???
>

lev...@usa.net

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
In article <pGIc4.837$26....@news1.rdc1.mb.home.com>, "Pyzol" says...

>
>I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie cierpialy
>nedzy i ponizenia?

Jakos to przeciez zawsze zalatwiano. Istnialy na przyklad tzw fabrykantki
aniolkow. Szybsza ale skuteczna metoda opisana jest w powiesci "Dzieje grzechu".
Jesli taki dzieciak troche podrosnal to tez rozne sposoby byly, opisane chocby
przez Dickensa w przygodach Olivera Twista.

"Dal Pan Bog dzieci, da i na dzieci".

+++


Pyzol

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

<lev...@usa.net> wrote in message news:84vn2l$d...@edrn.newsguy.com...

> In article <pGIc4.837$26....@news1.rdc1.mb.home.com>, "Pyzol" says...
> >
> >I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie cierpialy
> >nedzy i ponizenia?
>
> Jakos to przeciez zawsze zalatwiano. Istnialy na przyklad tzw fabrykantki
> aniolkow.

-TKI!!!
Ot, samcza ignorancja.
(:
Katarzyna Makowska

RU8xx

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Katarzyna Makowska napisala:

>Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie broniacy
>tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie nadaje
>mu imienia

(...)


Znakomity argument!!

Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod, a
urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
organizmem matki czlowiek.

Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji juz
prawie dwu tysiecy lat.



Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000105124121...@ng-cq1.aol.com...

Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz wklada
lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia? Jesli cos jest fizycznie
niemozliwe to jest fizycznie niemozliwe. Jesli, dajmy na to, kosmonauta na
orbicie odczul by potrzebe konwersji i chrztu - to tez nie mozna by bylo na
to nic poradzic, dopoki nie wroci na Ziemie. A ten kosmonauta bylby
absolutnym i pelnym czlowiekiem.

-mariusz


RU8xx

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Mariusz Milik napisal:

>RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message

>> Katarzyna Makowska napisala:


>>
>> >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie broniacy
>> >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie
>nadaje
>> >mu imienia

>> (...)

>> Znakomity argument!!
>>
>> Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod, a
>> urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
>> organizmem matki czlowiek.

>> Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji juz
>> prawie dwu tysiecy lat.
>>
>> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

>Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz wklada
>lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
>dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?


Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.

Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".

Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego /vide:
nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(


To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze jednak
dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM w swym
fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i "osoba"
wlasnie.


Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Pyzol <py...@home.com> wrote in message
news:pGIc4.837$26....@news1.rdc1.mb.home.com...

> W slowniku jest wiele okreslen, ktorych sie juz dzis nie uzywa, poniewaz
> nabraly zbyt silnego zabarwienia negatywnego, nie uzywa sie ich takze dzis
w
> medycynie. Pan nie pisze o tarczycy, ale niesympatycznym wygladzie
"slini
> sie").

Zwracam uwage, ze opisywalem sceny z hitlerowskiego filmu propagandowego z
lat 30-tych. Nie potrafi pani zrozumiec roznicy pomiedzy tym co ktos
przekazuja a tym, jakie sa tego ktosia poglady? Sceny byly przygotowane
specjalnie aby dac wrazenie nieludzkosci osob pokazywanych.

>
> Hipoteza, ze hitlerowcy mordowali niepelnosprawnych z litosci i
> milosierdzia jest jeszcze bardziej fantystyczna jak ta, ze owe motywacje
im
> przyswiecaly w mordowaniu Zydow. Az nie ma sensu jej dyskutowac. Dokonuje
> pan niebezpiecznego skoku myslowego - i to on zapedzil pana do uzycia
> sformulowania, ktore Jakub calkiem slusznie moze uznac za obelzywe pod
swoim
> adresem.

Jeszcze raz tlumacze - opisywalem hitlerowski film propagandowy. Jesli jest
w stanie pani przeczytac nastepne paragrafy mojego postingu, to powinn pani
zrozumiec, ze jestem temu przeciwny, potepiam to a nawet ostrzegam przed
wszelkimi przejawami takiego rozumowania. Wyrazam tam rowniez
przypuszczenie, ze glownym powodem tej akcji nie bylo "milosierdzie" ale
potrzeba otwarcia furtki w moralnosci i prawie, przez ktora potem
przesliznela sie zbrodnicza idea "ostatecznego rozwiazania".


>
> Pan Kleczkowski wspomnial,ze w jakichs sytuacjach dopuszcza pan aborcje.
Czy
> mozna wiedziec - w jakich?

Pan Kleczkowski pisal, ze podobnie jak i on, ja uwazam ze aborcja jest
problemem moralnym a nie prawnym. Wymuszanie prawnego rozwiazania (poprzez
zamykanie zakladow i karanie) bez moralnych zmian w spoleczenstwie moze
przyniesc wiecej szkod niz pozytku. Podobnie jak to bylo z prohibicja w USA
w latach 20-tych.
Ja osobiscie nie dopuszczam zadnych aborcji, bo takie sa zasady mojej
religii. Wiem jednak, ze inni ludzie maja inne poglady na ten temat i ze
Sad Najwyzszy USA aborcje uznal za legalna. Uwazam ze nie mam prawa
pistoletem narzucac mojej wiary nikomu. Takie sa zasady konstytucyjne w
USA.

>
> I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie cierpialy

> nedzy i ponizenia? Pan, jak mialam okazje sie zorientowac, jest przeciwny
> wysokim podatkom. A wie pan ile kosztuje panstwo utrzymanie jednego
> "kretyna"?

O ile pani pamieta, sprzeciwiale sie wydawania pieniedzy na zbrojenia w
Izraelu. Nic nie wspominalem o pomocy spolecznej. Oczywiscie, ma pani
prawo mnie demonizowac, ale niezbyt to dobrze swiadczy o zdolnosciach
argumentowania.
"Niechciane" dzieci moga byc oddane do adopcji. Bezdzietne malzenstwa
amerykanskie latami czekaja na mozliwosc adopcji. Wystarczy usunac
biurokratyczne przeszkody.

> A moze ma pan sposob aby sklonic do tego rodzicow? Kilka dni temu w
Stanach,
> tacy, b. zamozni ( CEO jakiejs wielkiej firmy chemicznej) podrzucili swego
> takiego, bodajze juz 10letniego, syna do szpitala, z kartka, ze nie moga
> sie juz dluzej nim zajmowac. Wyladowali w areszcie, to prawda, ale
> natychmiast tez zostal wydany wyrok sadowy, ktory zabrania im kontaktow z
> dzieckiem. KTO ma sie teraz nim zajmowac i kto ma za to placic?

Opieka spoleczna w USA jest dosyc dobrze rozwinieta. Jesli oczekuje pani,
ze rozwiaze wszystkie problemy ludzkosci, to niestety musze pania zawiesc.
Jesli para niemoralnych ludzi porzuca swoje dziecko - to nie znaczy ze to
dziecko powinno byc zamordowane.
>
> Katarzyna Makowska

-mariusz

Mariusz Milik

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...

(snip...)


>
> >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
wklada
> >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
> >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
>
>
> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.

Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru symbolicznego.
Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy woda i
na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej. Sa to dwa niezbedne warunki
chrztu. Wiekszosc sakramentow ma zarowno element fizyczny jak i duchowy.
Dla przykladu: nie mozna udzielic komunii na odleglosc, bez udzialu
przemienionego chleba.

>
> Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
>
> Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego /vide:
> nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(
>

Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do hitlerowskich.
W przeciwienstwie do waszej grupy, staram sie unikac argumentow ad hominem.
Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej ocenic.
Jest mi obojetne, czy ktos podpisuje sie "wrobel", "McCornick" czy
"Piotrowski".


>
> To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze jednak
> dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM w swym
> fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i "osoba"
> wlasnie.
>
>
> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Swiadczy to o tym, ze chrzest jest fizycznie niemozliwy.

-mariusz


whatever

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Pyzol wrote:
>
> <lev...@usa.net> wrote in message news:84vn2l$d...@edrn.newsguy.com...
> > In article <pGIc4.837$26....@news1.rdc1.mb.home.com>,
> > >"Pyzol" says...
> > >

> > >I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie
> > >cierpialy nedzy i ponizenia?
> >

> > Jakos to przeciez zawsze zalatwiano. Istnialy na przyklad tzw fabrykantki
> > aniolkow.
>
> -TKI!!!
> Ot, samcza ignorancja.
> (:
>

Nie wiem na ile filmy sa wiernym odbiciem rzeczywistosci ale
objerzalem kiedys jeden o mlodej parze, ktor zrobila sobie
dziecko, niestety niechcacy, i skorzystala z uslug takiej
pobliskiej "fabrykantki aniolkow". Pozniej sie pobrali ale
dzieci miec nie mogli, nawet chcacy. Kobieta bardzo chciala
miec dziecko i posuwela sie nawet do kradziezy wozka
z czyims niemowlakiem. Byla wyjatkowa nieszczesliwa.
Regulowanie "na styk" przez ludzi czegos czego byc
moze nie rozumieja moze miec niewesole skutki
takie jak np. smierc jedynaka w wypadku.

ooo

whatever

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

RU8xx wrote:
>
> Katarzyna Makowska napisala:
>
> >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie broniacy
> >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie nadaje
> >mu imienia
>
> (...)
>
> Znakomity argument!!
>
> Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod, a
> urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
> organizmem matki czlowiek.

Tak? A jakby tak jakis udoskonalony inkubator, do czego pewnie
kiedys dojdzie? A jakby tak niemowleta _niezdolne do zycia poza
kolyska_ tak ta kolyska albo o kolyske...
Przeciez niektorzy co bardziej porywczy wcielaja to w praktyke
jak najbardziej. Dlaczego ich karac?
albo staruszkow niezdolnych do zycia poza "nursing home"
obsluga tego "nursing home", tak tego...?

ooo

RU8xx

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to
Mariusz Milik napisal:

>RU8xx <ru...@aol.com> wrote

>> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
>
>

>Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
>autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru symbolicznego.
>Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy woda i
>na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej


Czlowiek "dla" chrztu, czy chrzest dla czlowieka???!!...hmmmm??:))

Sacrament chrztu zostal wlasnie w swym przebiegu i formie DOSTOSOWANY do
urodzonego juz czlowieka.

Twoje slowa - opisujace chrzest - potwierdzaja moja teze, ze wlasnie dopiero
NARODZONY czlowiek jest UKONCZONYM - w sensie , o ktorym mowilem wczesniej -
czlowiekiem. Dlatego to on moze zostac ochrzczony, a nie embrion, ktory musi
jeszcze sie rozwijac w procesie przebiegu ciazy....!

>W przeciwienstwie do waszej grupy, staram sie unikac argumentow ad hominem.


Waszej??

Waszej w sensie "pluralis majestaticus"??!:))

"Waszej, Wasza Wielmoznosc, RU8xx"??:))

Nie najlepiej swiadczy o Tobie zaliczanie kogos do jakiejs niesprecyzowanej
grupy - jakiejs "WASZEJ GRUPY", ktorej w dodatku przypisuje sie "a priori"
jakies nieladne nawyki...

Ale coz... Nie dziwie sie juz za czesto na SCP...:)

>Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do hitlerowskich.


Ladne porownanie.
Tez niezle definiuje Twoje metody dyskusyjne...!:)

Czy ten ktos tez nalezal do jakiejs "waszej grupy"??

>Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej ocenic.

Ale mimo to - grupy klasyfikujesz bezblednie??!!:)



Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Slawomir Popiel

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000105171323...@ng-cc1.aol.com...
> Mariusz Milik napisal:
[...]


> Nie najlepiej swiadczy o Tobie zaliczanie kogos do jakiejs
niesprecyzowanej
> grupy - jakiejs "WASZEJ GRUPY", ktorej w dodatku przypisuje sie "a
priori"
> jakies nieladne nawyki...
>
> Ale coz... Nie dziwie sie juz za czesto na SCP...:)
>
> >Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
hitlerowskich.
>
>
> Ladne porownanie.
> Tez niezle definiuje Twoje metody dyskusyjne...!:)
>
> Czy ten ktos tez nalezal do jakiejs "waszej grupy"??
>
> >Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej
ocenic.
>
> Ale mimo to - grupy klasyfikujesz bezblednie??!!:)

Kto jest bez grzechu, niechaj pierwszy rzuci kamien, nieprawdaz, Panie
Jedrzejewski? Gdyby ktos Pana nie znal, pewnie by i kupil.
Uklony
sp

>
> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Slawomir Popiel

unread,
Jan 5, 2000, 3:00:00 AM1/5/00
to

Mariusz Milik <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:v9Nc4.1651$867....@newsr1.san.rr.com...

>
> RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
> news:20000105124121...@ng-cq1.aol.com...

> > Katarzyna Makowska napisala:
> >
> > >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie
broniacy
> > >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie
> nadaje
> > >mu imienia
> >
> > (...)
> >
> >
> > Znakomity argument!!
> >
> > Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod,
a
> > urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
> > organizmem matki czlowiek.
> >
> > Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji
juz
> > prawie dwu tysiecy lat.
> >
> > Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
>
> Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz wklada
> lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
> dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia? Jesli cos jest fizycznie
> niemozliwe to jest fizycznie niemozliwe. Jesli, dajmy na to, kosmonauta
na
> orbicie odczul by potrzebe konwersji i chrztu - to tez nie mozna by bylo
na
> to nic poradzic, dopoki nie wroci na Ziemie. A ten kosmonauta bylby
> absolutnym i pelnym czlowiekiem.
>
> -mariusz

No i dales sie wpuscic w maliny, sadzac ze chodzi o wymiane pogladow.
Temat jest wybrany pod konkretna osobe i sformulowany tak, aby te osobe
wyprowadzic z rownowagi, nie przebierajac w srodkach. Zreszta, sam to
napisales pare postingow wczesniej.
sp

jacob

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

RU8xx wrote in message <20000105150459...@ng-fd1.aol.com>...
>
>
>Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.

Pawle, czy niezywe dziecko nie wolno chrzcic?

jakub
>
> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Mariusz Milik

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000105171323...@ng-cc1.aol.com...

> Mariusz Milik napisal:
>
> >RU8xx <ru...@aol.com> wrote
>
> >> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
> >
> >
>
> >Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
> >autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru symbolicznego.
> >Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy woda
i
> >na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej
>
>
> Czlowiek "dla" chrztu, czy chrzest dla czlowieka???!!...hmmmm??:))
>
> Sacrament chrztu zostal wlasnie w swym przebiegu i formie DOSTOSOWANY do
> urodzonego juz czlowieka.

Tak to prawda, powiem wiecej, wszystkie sakramenty zostaly dane nam z mysla
o urodzonym czlowieku.
Powiem jeszcz wiecej, aby dostapic do komunii trzeba miec okolo 7 lat, do
bierzmowania nastepne pare lat a potem do malzenstwa to trzeba czekac do 18
roku zycia (nie mowiac o namaszczeniu chorych).
Jaki z tego wniosek? Ano, rozne sakramenty w katolicyzmie sa pomyslane dla
ludzi w roznym wieku.
Dla Ciebie to moze byc zaskoczeniem, ale katolicy jakos do tego przywykli.


>
> Twoje slowa - opisujace chrzest - potwierdzaja moja teze, ze wlasnie
dopiero
> NARODZONY czlowiek jest UKONCZONYM - w sensie , o ktorym mowilem
wczesniej -
> czlowiekiem. Dlatego to on moze zostac ochrzczony, a nie embrion, ktory
musi
> jeszcze sie rozwijac w procesie przebiegu ciazy....!

Podalem dwa NIEZBEDNE WARUNKI chrztu, to nie sa "moje slowa opisujace
chrzest", to jest to, co kazdy katolik musi wkuc na wyrywki przed
bierzmowaniem, bo inaczej nie dopuszcza. Chrzest w katolicyzmie moze byc
udzielony przez laika (w przymusowej sytuacji) i kazdy katolik powinien
znac te warunki.

W wielu wyznaniach chrzescijanskich chrzci sie dopiero doroslych. Tam bys
dopiero sobie pohulal, tylu "nieukonczonych"...


>
> >W przeciwienstwie do waszej grupy, staram sie unikac argumentow ad
hominem.
>
>
> Waszej??
>
> Waszej w sensie "pluralis majestaticus"??!:))
>
> "Waszej, Wasza Wielmoznosc, RU8xx"??:))
>

> Nie najlepiej swiadczy o Tobie zaliczanie kogos do jakiejs
niesprecyzowanej
> grupy - jakiejs "WASZEJ GRUPY", ktorej w dodatku przypisuje sie "a
priori"
> jakies nieladne nawyki...
>

Pozostawiam bez komentarza. Ty niebieski, ty wiesz...

>
> >Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej
ocenic.
>
> Ale mimo to - grupy klasyfikujesz bezblednie??!!:)
>

> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

A skad wiesz, ze bezblednie? Skadkolwiek wiesz wszakze, dzieki za uznanie.

-mariusz


jacob

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
>
>RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
>news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...
>
>(snip...)

>>
>> >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
>wklada
>> >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
>> >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
>>
>>
>> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.


Pawle,
podaje twoja i Mariusza wypowiedz:


>
> Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
>
> Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego /vide:
> nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(
>

Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do hitlerowskich.

A oto, jak to nienazwanie "kogos" hitlerowcem wygladalo.
Na moja wypowiedz:
"Uwazam, ze tylko taki ma prawo wypowiedziec sie przeciw aborcji,
ktory jest gotowy przyjac tego niechcianego dziecka i jest w stanie dac mu
minimalne warunki egzystencji."
Ten Wieki Humanista odpowiedzial:
"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."
I to bogobojny czlowiek nie waha sie uzywac klamstwa, ze nikogo nie nazwal
hitlerowcem tylko porownal do hitlerowcow.
Mimo, ze ta wypowiedz byla jednoznacznie skierowana do mnie, udawalem
naiwniaka, chcac mu dac mozliwosc ochlodzenia, bo jest znany z "goracej
glowy", on jednak z tego nie korzystal, tylko w liscie do Ciebie, zarzut ten
jeszcze usprawiedliwial.
Jest zrozumiale, ze w pierwszy rzedzie mnie nazwal hitlerowcem, ale to
tyczylo nie tylko mnie, bo ta obelga obejmuje wszystkich tych, ktorzy
uwazaja, ze w niektorych wypadkach mozna usinac ciaze. Oprocz Ciebie,
Grazyny, Katarzynyno i troche Leszka, nikt z tych, ktorzy uwazaja, ze w
wpewnych okolicznosciach mozna dopuscic do aborcji, nie reagowal, nie zdajac
sobie sprawy, ze wraz ze mna, oni wszyscy zostali nazwani hitlerowcami.
A teraz spotykamy sie z bezszczenym klamstem, ze nikogo nie nazwal
hitlerowcem.
Mysle ze taki ortodoksyjnt katolik powinien wiedziec, ze przykazanie "Nie
klam" jest jednym z przykazan dekalogu.

A moze, Pawle sie myle; moze dla ratowania swojej twarzy wolno klamac.

Pozdrawiam,
jakub


>>> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com>
>
>

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:dFTc4.1743$867....@newsr1.san.rr.com...

>
> RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
> news:20000105171323...@ng-cc1.aol.com...
> > Mariusz Milik napisal:
> >
> > >RU8xx <ru...@aol.com> wrote
> >
> > >> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
> > >
> > >
> >
> > >Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
> > >autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru
symbolicznego.
> > >Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy
woda
> i
> > >na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej
> >
> >
> > Czlowiek "dla" chrztu, czy chrzest dla czlowieka???!!...hmmmm??:))
> >
> > Sacrament chrztu zostal wlasnie w swym przebiegu i formie DOSTOSOWANY do
> > urodzonego juz czlowieka.
>
> Tak to prawda, powiem wiecej, wszystkie sakramenty zostaly dane nam z
mysla
> o urodzonym czlowieku.
> Powiem jeszcz wiecej, aby dostapic do komunii trzeba miec okolo 7 lat, do
> bierzmowania nastepne pare lat a potem do malzenstwa to trzeba czekac do
18

Jako wymog koscielny, to chyba sie zmienilo ....kiedys bylo inaczej, czyz
nie?
K.M.

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa" robic.
Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione kilkutygodniowe
plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?

K.M.


"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

news:%GNc4.1653$867....@newsr1.san.rr.com...


>
> RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message

> news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...
>
> (snip...)
> >
> > >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
> wklada
> > >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
> > >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
> >
> >

> > Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
>
> Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
> autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru symbolicznego.
> Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy woda
i

> na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej. Sa to dwa niezbedne warunki
> chrztu. Wiekszosc sakramentow ma zarowno element fizyczny jak i duchowy.
> Dla przykladu: nie mozna udzielic komunii na odleglosc, bez udzialu
> przemienionego chleba.
>
> >

> > Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
> >
> > Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego
/vide:
> > nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(
> >
> Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
hitlerowskich.

> W przeciwienstwie do waszej grupy, staram sie unikac argumentow ad
hominem.

> Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej ocenic.

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
No i jeszcze zapomnial pan dodac, ze oboje z Pawlem stoimi z pistoletami w
l a p a c h przy panu Miliku i k a z e m y mu w tej dyskusji brac udzial.
Jak prawda - to cala, panie Popiel!
Katarzyna Makowska
"Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message
news:850tjv$7ma$1...@nntp4.atl.mindspring.net...

>
> Mariusz Milik <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> news:v9Nc4.1651$867....@newsr1.san.rr.com...

> >
> > RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
> > news:20000105124121...@ng-cq1.aol.com...
> > > Katarzyna Makowska napisala:
> > >
> > > >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie
> broniacy
> > > >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie
> > nadaje
> > > >mu imienia
> > >
> > > (...)
> > >
> > >
> > > Znakomity argument!!
> > >
> > > Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to
plod,
> a
> > > urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia
poza
> > > organizmem matki czlowiek.
> > >
> > > Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji
> juz
> > > prawie dwu tysiecy lat.
> > >
> > > Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
> >
> > Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
wklada
> > lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci

Mariusz Milik

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

Pyzol <py...@home.com> wrote in message
news:RRUc4.1207$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...

> Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa"
robic.
> Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione
kilkutygodniowe
> plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?
>
> K.M.

Nastepny autorytet przylecial. "ostatniego namaszczenia" nie ma juz od
kilkunastu lat - jest namaszczenie chorych. Udziela sie go ciezko chorym
katolikom. Poronione dziecko nie jest chore - jest martwe. A do
namaszczenia krzyzmem uzyc trzeba "lapy", jak to raczyla pani ujac. Nie
sluchalo sie co siostrzyczki ucza na religii, oj nie sluchalo sie.

Czy zalezy wam tak bardzo aby mi dopiec, ze obrazacie religie co do ktorej
nie macie pojecia? Nie mozecie zmienic tematu na cos, co dotyczy mnie
osobiscie a nie katolicyzm? Mozecie zamiast tego powiedziec, ze mam krzywe
zeby i jestem lysym zapyzialym psychopata. Zmiencie temat i odczepcie sie
od ludzkiej wiary. Prosze.

-mariusz


Slawomir Popiel

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Ostatniego namaszczenia i jakichkolwiek innych sakramentow udziela sie tym,
ktorzy wczesniej dostapili sakramentu chrztu. W zwiazku z tym niechrzczone
mozna uznac za "niedokonczone", bez wzgledu na wiek, nieprawdaz? Tu
zaczynaja sie schody, poniewaz niektore koscioly chrzescijanskie chrzcza
dopiero doroslych. Oznacza to zapewne, ze katolicy moga wyrznac tych
niedokonczonych rowniez?
sp


Pyzol <py...@home.com> wrote in message
news:RRUc4.1207$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa"
robic.
> Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione
kilkutygodniowe
> plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?
>
> K.M.

> "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

> news:%GNc4.1653$867....@newsr1.san.rr.com...


> >
> > RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message

> > news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...
> >
> > (snip...)


> > >
> > > >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
> > wklada
> > > >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
> > > >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
> > >
> > >

RU8xx

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Jakub Bekker napisal:

>Ten Wieki Humanista odpowiedzial:
>"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."
>I to bogobojny czlowiek nie waha sie uzywac klamstwa, ze nikogo nie nazwal
>hitlerowcem tylko porownal do hitlerowcow.

(...)

Kosciol Katolicki na temat KLAMSTWA:

"Klamstwo polega na mowieniu nieprawdy z intencja oszukania.

Pan przypomina, ze klamstwo jest dzielem diabla.

Klamstwo jest najbardziej bezposrednim wykroczeniem przeciw prawdzie. Klamac
znaczy mowic i dzialac przeciw prawdzie, by wprowadzic w blad tego, kto ma
prawo ja znac. Raniac zwiazek czlowieka z prawda i bliznim, klamstwo narusza
podstawowy zwiazek czlowieka i jego slowa z Panem.

Ciezar klamstwa mierzy sie natura prawdy, ktora ono znieksztalca, zaleznie do
okolicznosci, intencji autora, krzywd doznanych przez tych, ktorzy sa jego
ofiarami. Klamstwo samow sobie stanowi jedynie grzech powszedni; staje sie ono
jednak grzechem smiertelnym, gdy powaznie narusza cnote sprawiedliwosci i
milosci.

Klamstwo jest ze swej natury godne potepienia. Jest profanacja slowa, ktore ma
za zadanie komunikowac innym poznana prawde. Dobrowolny zamiar wprowadzenia
blizniego w blad przez wypowiedzi sprzeczne z prawda narusza sprawiedliwosc i
milosc.
Wina jest jeszcze wieksza, gdy intencja oszukania moze miec zgubne skutki dla
tych, ktorych odwraca od prawdy.

Klamstwo /poniewaz jest wykroczeniem przeciwko cnocie prawdomownosci/ jest
prawdziwym wykroczeniem przeciw DRUGIEMU CZLOWIEKOWI.
Dotyka jego zdolnosci poznawania, ktora jest warunkiem kazdego sadu i kazdej
decyzji.
Zawiera ono w zarodku podzial ludzi i wszelkie zlo, jakie on powoduje.

Klamstwo jest zgubne dla kazdej spolecznosci; podwaza zaufanie miedzy ludzmi i
niszczy tkanke relacji spolecznych."


Na temat OBMOWY I OSZCZERSTWA:

" Obmowa i oszczerstwo niszcza DOBRE IMIE i CZESC BLIZNIEGO.
Czesc jest swiadectwem spolecznym skladanym godnosci czlowieka i kazdy ma
naturalne prawo do czci, dobrego imienia i do szacunku.

Tak wiec obmowa i oszczerstwo naruszaja cnoty sprawiedliwosci i milosci"

>A oto, jak to nienazwanie "kogos" hitlerowcem wygladalo.


>Na moja wypowiedz:
>"Uwazam, ze tylko taki ma prawo wypowiedziec sie przeciw aborcji,
>ktory jest gotowy przyjac tego niechcianego dziecka i jest w stanie dac mu
>minimalne warunki egzystencji."


>Ten Wieki Humanista odpowiedzial:
>"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."


...........

Pozdrawiam, Jakubie.


PS. Wszystkie cytaty z Katechizmu Kosciola Katolickiego



Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

RU8xx

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Jakub Bekker napisal:

>Pawle, czy niezywe dziecko nie wolno chrzcic?
>
>jakub

Nie.

"Jezeli chodzi o dzieci zmarle bez chrztu, Kosciol moze je tylko polecac
milosierdziu Bozemu, jak czyni to podczas przeznaczonego dla nich obrzedu
pogrzebu" /Katechizm Kosciola Katolickiego/


Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Mariusz Milik

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

Ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz. Ze tez
ci nie wstyd.

zegnam z obrzydzeniem.

Jest to moj ostatni posting na SCP. Mialem nadzieje jakis czas, ze mozna tu
po prostu rozmawiac. Ze wspolny jezyk znaczy wiecej niz plemienna
solidarnosc. Widze, ze nie jestescie nawet uszanowac cudzej wiary, kiedy ja
nie tykam waszej.

lev...@usa.net

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
In article <ruNc4.1652$867....@newsr1.san.rr.com>, "Mariusz says...

>
>O ile pani pamieta, sprzeciwiale sie wydawania pieniedzy na zbrojenia w
>Izraelu

Slyszalem ze z tego powodu premier Barak spac po nocach nie moze.

+++


lev...@usa.net

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
In article <DWUc4.1210$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com>, "Pyzol" says...

>
>No i jeszcze zapomnial pan dodac, ze oboje z Pawlem stoimi z pistoletami w
>l a p a c h przy panu Miliku i k a z e m y mu w tej dyskusji brac udzial.
>Jak prawda - to cala, panie Popiel!
>
Ze zdumieniem (ale i z zadowoleniem) obserwuje iz zauwazyla Pani wreszcie
relacje zachodzaca pomiedzy panem Popielem i jego postingami a prawda. Dla mnie
sprawa byla jasna juz od dluzszego czasu.

A swoja droga teologia damskiego podbrzusza to fascynujacy temat dla niektorych.
Odnosze wrazenie ze "niektorzy" lubia ten temat roztrzasac z prostego powodu -
ich mozliwosci umyslowe koncza sie gdzies wlasnie na wysokosci tego podbrzusza.

+++


Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
On 05 Jan 2000 20:04:59 GMT, ru...@aol.com (RU8xx) wrote:


>Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
>
......


>
>To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze jednak
>dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM w swym
>fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i "osoba"
>wlasnie.


Skoro jak pan twierdzi chcrzest (przynajmniej dla pana) ma charakter
wylacznie symboliczny to naprawde nie ma znaczenia kiedy sie on
odbedzie i zupelnie nie swiadczy o niczym. A juz najmniej o tym czy
czlowiek jest czlowiekiem dopiero po urodzeniu.

Krzysztof Wroblewski

Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
On Thu, 06 Jan 2000 01:36:33 GMT, "jacob" <jbe...@flash.net> wrote:


> czy niezywe dziecko nie wolno chrzcic?

Wolno. Wolno je rowniez obrzezac. Ma to zdaje sie dokladnie taki sam
sens.

Krzysztof Wroblewski

lev...@usa.net

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
In article <20000105150459...@ng-fd1.aol.com>, ru...@aol.com says...
>
>Mariusz Milik napisal:

>
>>RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
>
>>> Katarzyna Makowska napisala:
>>>
>>> >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie broniacy
>>> >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie
>>nadaje
>>> >mu imienia
>
>>> (...)
>
>>> Znakomity argument!!
>>>
>>> Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod, a
>>> urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
>>> organizmem matki czlowiek.
>
>>> Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji juz
>>> prawie dwu tysiecy lat.
>>>
>>> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com
>
>
>
>>Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz wklada
>>lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
>>dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
>
>
>Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
>
>Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
>
>Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego /vide:
>nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(
>
>
>To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze jednak
>dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM w swym
>fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i "osoba"
>wlasnie.
>
Chyba jednak jest takim czlowiekiem (tzn _na pewno_, a nie chyba). Wczesniak
szescio- czy siedmiomiesieczny to dziecko, czlowiek. Swiadomosc zaczyna sie na
dlugo przed porodem. Czlowiek staje sie czlowiekiem na dlugo zanim sie urodzi
(choc oczywiscie nie w chwili poczecia - to juz sa brednie fanatykow).

Dlatego wlasnie zabieg przerywania ciazy dopuszczalny jest do 12 czy 13
tygodnia. Ten sam zabieg dokonany np w osmym miesiacu bylby najzwyklejszym
morderstwem, jako ze stanowilby w dosc oczywisty sposob zabicie ludzkiej (choc
jeszcze nienarodzonej) istoty.

+++


RU8xx

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Levi 437 napisal:

>>To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze jednak


>>dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM w swym
>>fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i "osoba"
>>wlasnie.


>Chyba jednak jest takim czlowiekiem (tzn _na pewno_, a nie chyba). Wczesniak
>szescio- czy siedmiomiesieczny to dziecko, czlowiek.


Nieporozumienie.

Oczywiscie, ze nie chodzi o porod, ale zdolnosc do zycia poza organizmem matki,
w inkubatorze na przyklad i to w kontekscie CHRZTU, a nie aborcji.

Nie ma to nic wspolnego - w mojej opini - z dopuszczalnoscia poznych aborcji.

Jezeli juz, to tylko w najwczesniejszej fazie.
Jezeli juz koniecznie - to im wczesniej sie da.

>Dlatego wlasnie zabieg przerywania ciazy dopuszczalny jest do 12 czy 13
>tygodnia. Ten sam zabieg dokonany np w osmym miesiacu bylby najzwyklejszym
>morderstwem


Oczywiscie.

Chodzilo mi wylacznie o ilustracje faktu, ze ciaza to jest PROCES rozwoju, w
momencie zaplodnienia nie pojawia sie fizycznie czlowiek, a jedynie
POTENCJALNY czlowiek.

Pozdrawiam.


Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

jacob

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

RU8xx wrote in message <20000106021904...@ng-ba1.aol.com>...

>Jakub Bekker napisal:
>
>>Pawle, czy niezywe dziecko nie wolno chrzcic?
>>
>>jakub
>
>Nie.
>
>"Jezeli chodzi o dzieci zmarle bez chrztu, Kosciol moze je tylko polecac
>milosierdziu Bozemu, jak czyni to podczas przeznaczonego dla nich obrzedu
>pogrzebu" /Katechizm Kosciola Katolickiego/

Dziekuje za wyjasnienie.

jakub
>
>
> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

jacob

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

RU8xx wrote in message <20000106020802...@ng-ba1.aol.com>...

Pawle,
dziekuje za obszerne wyjasnienia. Zgadzam sie z kazdym slowem zawartym w
katechizmie.
Wiesz, nieraz sobie mysle, ze ja praktykuje w zyciu nauki Chrystusa predzej
niz niejeden chrzescijanin.

Serdecznie pozdrawiam,
jakub

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Czy cytowanie katechizmu, co wyzej zrobil Pawel jest "obrazaniem religii"?

Lubi sie tutaj mowic o starych metodach. Niewatpliwie panska stara metoda
jest - wobec braku argumentow - zaczac krzyczec o obrazaniu. Nowoscia jest
tylko,ze do tej pory mialo miec miejsce rzekome obrazanie pana, teraz juz
pan wali z grubej rury - obraza sie religie!

Drogi panie, religii NIE MOZNA obrazic. Pomyslal pan kiedys o tym? Pan
probowal kilka razy "obrazic moja religie" - sadzi pan,ze nie zauwazylam? I
co - nie , prosz e pana, religii nIE DA sieobrazic, dlatego nigdy nie
reagowalam. ( nie, nie bede szukac "cytatow", bylo minelo, a zreszta -
obrazaj pan sobie do woli, ani mnie ani "mojej religii" to nic nie robi, a
pan sie wywscieka i moze ochlonie. Good luck!)
Katarzyna Makowska
P.S. Pisze pan "kilkanascie lat temu"? Ano to ja ukonczylam szkole juz
"dziesiat" lat temu i oceny mojego sluchania lekcji religii moze pan sobie
odlozyc na polke.

P.S.P.S. To PAN podyktowal atmosfere rozmowy tak,z e z merytorycznej
przeksztalcila sie w kolejne polajanki. A szkoda, bom ciekawa tych zmian -
rzeczywiscie nie slyszalam o nich i ciekawia mnie przyczyny dla ktorych ich
dokonano. Nie, prosze mi nie odpowiadac. Za pozno.


"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

news:X3Wc4.1781$867....@newsr1.san.rr.com...


>
> Pyzol <py...@home.com> wrote in message
> news:RRUc4.1207$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> > Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa"
> robic.
> > Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione
> kilkutygodniowe
> > plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?
> >
> > K.M.
>

> Nastepny autorytet przylecial. "ostatniego namaszczenia" nie ma juz od
> kilkunastu lat - jest namaszczenie chorych. Udziela sie go ciezko chorym
> katolikom. Poronione dziecko nie jest chore - jest martwe. A do
> namaszczenia krzyzmem uzyc trzeba "lapy", jak to raczyla pani ujac. Nie
> sluchalo sie co siostrzyczki ucza na religii, oj nie sluchalo sie.
>
> Czy zalezy wam tak bardzo aby mi dopiec, ze obrazacie religie co do ktorej
> nie macie pojecia? Nie mozecie zmienic tematu na cos, co dotyczy mnie
> osobiscie a nie katolicyzm? Mozecie zamiast tego powiedziec, ze mam
krzywe

> zeby i jestem lysym zapyzialym psychopata. Zmiencie temat i odczepcie sie
> od ludzkiej wiary. Prosze.
>
> -mariusz
>
>
>

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Pamietam tez inne panskie uwagi na temat podatkow. A raczej - o tym wlasnie
pisalam, a nie o sprawie broni. Nie bede panu wyciagac tego z dejavu, bo ja
nigdy tego nie robie - pan chyba swoje wlasne poglady na temat podatkow zna
najlepiej.

Nie ma powodu, aby pan na mnie naskakiwal. Pan przenosi temat w opary
akademickiej dyskusji - na tym poziomie to i ja i na pewno Pawel z panem sie
calkowicie zgadzamy. Ja w kazdym razie, i d e o w o jestem zdecydowanie
przeciwna aborcji.

Ale chodze twardo po ziemi, zyje w realiach a w dodatku urodzilam sie pod
znakiem Byka - to sprzyja, podobno - praktycznosci w postrzeganiu swiata
:).

Nie u s p r a w i e d l i w i a m aborcji - nie ma na nia
usprawiedliwienia moralnego! Analizuje wszelkie okolicznosci i widze jak
bardzo wszyscy jestesmy bezradni wobec tego zjawiska. Pawel proponuje
uswiadamianie, ja - energiczne wlaczenie "ojcow" w kultutrowy proces ocen i
odpowiedzialnosci.
A co pan, oprocz przywolywania hitlerowskich propagandowek proponuje?
oszczedze panu komentowanie slabosci tamtego panskiego wywodu, jestem
pewna,ze za pan je widzi).

Katarzyna Makowska


"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

news:ruNc4.1652$867....@newsr1.san.rr.com...


>
> Pyzol <py...@home.com> wrote in message

> news:pGIc4.837$26....@news1.rdc1.mb.home.com...
> > W slowniku jest wiele okreslen, ktorych sie juz dzis nie uzywa, poniewaz
> > nabraly zbyt silnego zabarwienia negatywnego, nie uzywa sie ich takze
dzis
> w
> > medycynie. Pan nie pisze o tarczycy, ale niesympatycznym wygladzie
> "slini
> > sie").
>
> Zwracam uwage, ze opisywalem sceny z hitlerowskiego filmu propagandowego z
> lat 30-tych. Nie potrafi pani zrozumiec roznicy pomiedzy tym co ktos
> przekazuja a tym, jakie sa tego ktosia poglady? Sceny byly przygotowane
> specjalnie aby dac wrazenie nieludzkosci osob pokazywanych.
>
> >
> > Hipoteza, ze hitlerowcy mordowali niepelnosprawnych z litosci i
> > milosierdzia jest jeszcze bardziej fantystyczna jak ta, ze owe motywacje

> im
> > przyswiecaly w mordowaniu Zydow. Az nie ma sensu jej dyskutowac.
Dokonuje
> > pan niebezpiecznego skoku myslowego - i to on zapedzil pana do uzycia
> > sformulowania, ktore Jakub calkiem slusznie moze uznac za obelzywe pod
> swoim
> > adresem.
>
> Jeszcze raz tlumacze - opisywalem hitlerowski film propagandowy. Jesli
jest
> w stanie pani przeczytac nastepne paragrafy mojego postingu, to powinn
pani
> zrozumiec, ze jestem temu przeciwny, potepiam to a nawet ostrzegam przed
> wszelkimi przejawami takiego rozumowania. Wyrazam tam rowniez
> przypuszczenie, ze glownym powodem tej akcji nie bylo "milosierdzie" ale
> potrzeba otwarcia furtki w moralnosci i prawie, przez ktora potem
> przesliznela sie zbrodnicza idea "ostatecznego rozwiazania".
> >
> > Pan Kleczkowski wspomnial,ze w jakichs sytuacjach dopuszcza pan aborcje.
> Czy
> > mozna wiedziec - w jakich?
>
> Pan Kleczkowski pisal, ze podobnie jak i on, ja uwazam ze aborcja jest
> problemem moralnym a nie prawnym. Wymuszanie prawnego rozwiazania
(poprzez
> zamykanie zakladow i karanie) bez moralnych zmian w spoleczenstwie moze
> przyniesc wiecej szkod niz pozytku. Podobnie jak to bylo z prohibicja w
USA
> w latach 20-tych.
> Ja osobiscie nie dopuszczam zadnych aborcji, bo takie sa zasady mojej
> religii. Wiem jednak, ze inni ludzie maja inne poglady na ten temat i ze
> Sad Najwyzszy USA aborcje uznal za legalna. Uwazam ze nie mam prawa
> pistoletem narzucac mojej wiary nikomu. Takie sa zasady konstytucyjne w
> USA.
>
> >
> > I jeszcze jedno - k t o ma zadbac aby niechciane dzieci nie cierpialy
> > nedzy i ponizenia? Pan, jak mialam okazje sie zorientowac, jest
przeciwny
> > wysokim podatkom. A wie pan ile kosztuje panstwo utrzymanie jednego
> > "kretyna"?


>
> O ile pani pamieta, sprzeciwiale sie wydawania pieniedzy na zbrojenia w

> Izraelu. Nic nie wspominalem o pomocy spolecznej. Oczywiscie, ma pani
> prawo mnie demonizowac, ale niezbyt to dobrze swiadczy o zdolnosciach
> argumentowania.
> "Niechciane" dzieci moga byc oddane do adopcji. Bezdzietne malzenstwa
> amerykanskie latami czekaja na mozliwosc adopcji. Wystarczy usunac
> biurokratyczne przeszkody.
>
> > A moze ma pan sposob aby sklonic do tego rodzicow? Kilka dni temu w
> Stanach,
> > tacy, b. zamozni ( CEO jakiejs wielkiej firmy chemicznej) podrzucili
swego
> > takiego, bodajze juz 10letniego, syna do szpitala, z kartka, ze nie
moga
> > sie juz dluzej nim zajmowac. Wyladowali w areszcie, to prawda, ale
> > natychmiast tez zostal wydany wyrok sadowy, ktory zabrania im kontaktow
z
> > dzieckiem. KTO ma sie teraz nim zajmowac i kto ma za to placic?
>
> Opieka spoleczna w USA jest dosyc dobrze rozwinieta. Jesli oczekuje pani,
> ze rozwiaze wszystkie problemy ludzkosci, to niestety musze pania zawiesc.
> Jesli para niemoralnych ludzi porzuca swoje dziecko - to nie znaczy ze to
> dziecko powinno byc zamordowane.
> >
> > Katarzyna Makowska
>
> -mariusz
>
>
>
>

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
A bywalo, bywalo, wprawdzie w zamierzchej przeszlosci ale - nie da sie
ukryc.
Pamietajac,ze "inne koscioly chrzescijanskie" nie zostawaly im dluzne!

Tylel przynosi demagogiczne definiowanie czlowieka.
Dziekuje panu, panie Slawku!


Katarzyna Makowska
"Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message

news:851aj3$95f$1...@nntp2.atl.mindspring.net...


> Ostatniego namaszczenia i jakichkolwiek innych sakramentow udziela sie
tym,
> ktorzy wczesniej dostapili sakramentu chrztu. W zwiazku z tym niechrzczone
> mozna uznac za "niedokonczone", bez wzgledu na wiek, nieprawdaz? Tu
> zaczynaja sie schody, poniewaz niektore koscioly chrzescijanskie chrzcza
> dopiero doroslych. Oznacza to zapewne, ze katolicy moga wyrznac tych
> niedokonczonych rowniez?
> sp
>
>

> Pyzol <py...@home.com> wrote in message

> news:RRUc4.1207$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> > Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa"
> robic.
> > Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione
> kilkutygodniowe
> > plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?
> >
> > K.M.

> > "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

> > news:%GNc4.1653$867....@newsr1.san.rr.com...


> > >
> > > RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message

> > > news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...
> > >
> > > (snip...)


> > > >
> > > > >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
> > > wklada
> > > > >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady
przyzwoitosci
> > > > >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
> > > >
> > > >
> > > > Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
> > >

> > > Rozumiem, ze nie musisz znac katolicyzmu, ale przynajmniej nie udawaj
> > > autorytetu. Chrzest jest sakramentem i nie ma charakteru
symbolicznego.
> > > Polega na zanurzeniu w wodzie osoby chrzczonej lub polaniu jej glowy
> woda
> > i
> > > na wypowiedzeniu inwokacji do Trojcy Swietej. Sa to dwa niezbedne
> warunki
> > > chrztu. Wiekszosc sakramentow ma zarowno element fizyczny jak i
> duchowy.
> > > Dla przykladu: nie mozna udzielic komunii na odleglosc, bez udzialu
> > > przemienionego chleba.
> > >
> > > >

> > > > Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
> > > >
> > > > Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego
> > /vide:
> > > > nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej
dyskusji....:(
> > > >

> > > Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
> > hitlerowskich.
> > > W przeciwienstwie do waszej grupy, staram sie unikac argumentow ad
> > hominem.
> > > Dyskutowalem z pogladami, osoby nie znam i nie jestem w stanie jej
> ocenic.
> > > Jest mi obojetne, czy ktos podpisuje sie "wrobel", "McCornick" czy
> > > "Piotrowski".
> > > >

> > > > To, ze nie dokonuje sie chrztu przed urodzeniem, swiadczy o tym, ze
> > jednak
> > > > dopoki czlowiek sie nie urodzi, to nie jest czlowiekiem ZAKONCZONYM
w
> > swym
> > > > fizycznym ksztaltowaniu sie do zycia jako samodzielny organizm i
> "osoba"
> > > > wlasnie.
> > > >
> > > >

Pyzol

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
A co na temat pogrzebow?

K.M.
"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:X3Wc4.1781$867....@newsr1.san.rr.com...

>
> Pyzol <py...@home.com> wrote in message
> news:RRUc4.1207$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> > Ok. A sakrament ostatniego namaszczenia? tu juz nie trzeba nic "lapa"
> robic.
> > Mowie o dzieciach niedonoszonych. Czy te - chocby poronione
> kilkutygodniowe
> > plody, chowa sie ceremonialnie i z asysta ksiedza?
> >
> > K.M.
>

Piotr Trela

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Mariusz Milik (a_k...@hotmail.com) wrote:

: Ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz. Ze tez
: ci nie wstyd.

: zegnam z obrzydzeniem.

Nic nie rozumiem. To naprawde Pan, panie Mariuszu?

1. "plemienna solidarnosc"? Czy to ze p. Makowska, p. Jedrzejewski
i p. Bekker maja na ogol podobne poglady to jest to od razu plemienna
solidarnosc", a p. Popiel, p. Ciach i p. Cecylian ktorzy biora na ogol
Pana strone w podobnych dyskusjach to juz nie "plemienna solidarnosc"?

2. uwazam, ze p. Pawel przegial z cytatami o klamstwie z katechizmu
- mam wrazenie, ze chcial "rub it in", ale Panska reakcja:
"ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz" i
"obrzydzenie" to chyba nieco nieproporcjonalna,

3. pisal Pan:


" >> Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
>> hitlerowskich."

na to pan Jakub zacytowal Pana komentarz do swojego tekstu:


">>> Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."

Pan wybaczy, panie Mariuszu, ale mnie to wyglada wlasnie na
"nazwanie kogos hitlerowcem".


4. wyciagniecie argumentu "ortodoksyjnego katolicyzmu" wobec Pana
przez p. Jakuba odczulem jako nie na miejscu, nawet jesli od czasu do
czasu poruszal Pan sprawe zakotwiczenia swej etyki w katolicyzmie.

Ale to wrecz zupelnie inna liga niz Panskie nazwaniem go "hitlerowcem".
Biorac pod uwage cierpienia jego narodu doznane od hitlerowcow, nie wiem
czy moze byc bardziej raniace okreslenie dla p. Bekkera???

Jesli wiec Pan domaga sie Pan uszanowania czegos co jest
bliskie Panskiemu sercu (Panska wiara), to rowniez powinien Pan
uszanowac uczucia p. Jakuba.


5. Nie odpowiedzial Pan na dowod pana Jakuba bezposrednio zaprzeczajacy
Pana slowom, jak nakazywalaby odpowiedzialnosc za wlasne slowo,
lecz obrazil sie za ... ataki na swoja wiare na p. Jedrzejewskiego
(cytowanie katechizmu?) i ... napisal ze odchodzi z scp...

Panie Mariuszu, niechze Pan na chlodno to przemysli. Jest Pan jednym z
niewielu ludzi, ktorych obecnosc na scp czyni ja dla mnie warta czytania.
Cenie Pana humor, oczytanie i odpowiedzialnosc za slowo. I wlasnie dlatego
chcialbym aby Pan pozostal. (Nie bedzie to pierwsza osoba ktora powrocila
na scp po zapowiedzi wycofania sie ;->).

A jesli mimo to uzna Pan, ze chce Pan odejsc, to, prosze, nie w taki
sposob. Nie chce pamietac tego watku jako Panskie ostatnie slowo na scp.

Piotr Trela

Slawomir Popiel

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez pana
Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.
sp


Pyzol <py...@home.com> wrote in message

news:6V3d4.1270$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...


> Czy cytowanie katechizmu, co wyzej zrobil Pawel jest "obrazaniem religii"?
>
> Lubi sie tutaj mowic o starych metodach. Niewatpliwie panska stara metoda
> jest - wobec braku argumentow - zaczac krzyczec o obrazaniu. Nowoscia jest
> tylko,ze do tej pory mialo miec miejsce rzekome obrazanie pana, teraz juz
> pan wali z grubej rury - obraza sie religie!
>
> Drogi panie, religii NIE MOZNA obrazic. Pomyslal pan kiedys o tym? Pan
> probowal kilka razy "obrazic moja religie" - sadzi pan,ze nie zauwazylam?
I
> co - nie , prosz e pana, religii nIE DA sieobrazic, dlatego nigdy nie
> reagowalam. ( nie, nie bede szukac "cytatow", bylo minelo, a zreszta -
> obrazaj pan sobie do woli, ani mnie ani "mojej religii" to nic nie robi, a
> pan sie wywscieka i moze ochlonie. Good luck!)
> Katarzyna Makowska
> P.S. Pisze pan "kilkanascie lat temu"? Ano to ja ukonczylam szkole juz
> "dziesiat" lat temu i oceny mojego sluchania lekcji religii moze pan
sobie
> odlozyc na polke.
>
> P.S.P.S. To PAN podyktowal atmosfere rozmowy tak,z e z merytorycznej
> przeksztalcila sie w kolejne polajanki. A szkoda, bom ciekawa tych
zmian -
> rzeczywiscie nie slyszalam o nich i ciekawia mnie przyczyny dla ktorych
ich
> dokonano. Nie, prosze mi nie odpowiadac. Za pozno.

Wojciech K.

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
news:aKXc4.1809$867....@newsr1.san.rr.com...

>
> Ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz. Ze tez
> ci nie wstyd.
>
> zegnam z obrzydzeniem.
>
> Jest to moj ostatni posting na SCP. Mialem nadzieje jakis czas, ze mozna
tu
> po prostu rozmawiac. Ze wspolny jezyk znaczy wiecej niz plemienna
> solidarnosc. Widze, ze nie jestescie nawet uszanowac cudzej wiary, kiedy
ja
> nie tykam waszej.


Moze o to komus chodzilo?
Nie pomyslal Pan o tym?
Wojciech Krasucki

Slawomir Popiel

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Niech ze Pani poczyta sobie Deja i zobaczy PAni jak jej mistrz jest lubiany.
Nie chce wymieniac nazwisk, ale moze skojarzy PAni "everybody's darling"?
sp


Pyzol <py...@home.com> wrote in message

news:qQad4.1321$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> Czy moze ci "inni" ujawniliby sie. Bo ja moge powolac sie na "wielu
> innych", kotrzy bynajmniej nie sa tego zdania, ba! wrecz przeciwnie!
> ( jak na pana, panie Popiel, to argument niezwykle naciagany, az zal to
> czytac)


> Katarzyna Makowska
> "Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message

> news:8535r7$mv5$1...@nntp4.atl.mindspring.net...

> > > "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message

Wojciech K.

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"RU8xx" <ru...@aol.com>
..............
> Chcialem sie nie odzywac wiecej w tym watku i nie reagowac, ale juz
> konspiracyjne teorie, to za duzo ABSURDU!:)
>
> Mariusz nazywa Jakuba "hitlerowcem".
>
> Pozniej sie tego wypiera, choc fakty tym zabiegom przecza.
>
> Na cytaty z katechizmu, ktore byly odpowiedzia na pytanie Jakuba w sprawie
> pogladu katolicyzmu na problem klamstwa, reaguje co najmniej dziwnie -
> wycofujac sie ze SCP i w drzwiach jeszcze zarzucajac innym "solidarnosc
> plemienna".
>
> Czy to o jakies afrykanskie plemie chodzi, czy raczej z dzungli nad
> Amazonka??:)))
>
> A na koniec okazuje sie - zdaniem Wojtka - ze to byla wszystko koronkowa
robota
> dywersyjna, aby go pozbyc sie z SCP.
>
> Przeciez to - najdelikatniej mowiac - paranoja!:)
>
> Sprawa jest prostsza niz sie wydaje:
>
> Kogos, komu hitlerowcy wymordowali najblizszych nie nazywa sie
"hitlerowcem",
> a nawet nie robi takich porownan.
>
> A juz zwlaszcza publicznie i zwlaszcza bez najmniejszego, realnego powodu.
>
> To sie nazywa po prostu podle zachowanie.
>
> Ale - mimo wszystko - zawsze mozna poprosic o wybaczenie.
>
> Znajac Jakuba, przypuszczam, ze zrozumialby, ze w dyskusji popelnia sie
rzeczy,
> ktorych sie pozniej zaluje.
>
> Tylko trzeba zalowac.
>
> A nie obrazac sie i pozbawiac SCP Mariusza jakiego wszyscy znamy:
>
> - jednego z ludzi, ktorzy maja najwiecej i madrze do powiedzenia,
swietnie
> piszacego, z poczuciem humoru i dystansem do samego siebie.
>
> Niestety teraz tego dystansu mu zabraklo .
>
> A Wojtek dolewa oliwy do ognia piszac - no niestety - glupoty....
>
> Pan Popiel natomiast tez nie pozostaje bezczynny mowiac:

>
> "Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez
pana
> Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
> nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.
> sp"
>
> Prosze mi udowodnic, ze to ja zmusilem Mariusza sila, albo hipnoza do
> zabierania glosu w tej dyskusji i do obrazenia Jakuba, a poki sie to nie
> stanie, bedzie Pan, p. Slawomirze, laskaw zachowac raczej ....czcigodne
> milczenie...:)
>
> Pozdrawiam.
> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Panie Pawle.
Ma Pan prawo pisac o religiach.
Ma Pan prawo pisac o judaizmie.
Ma Pan prawo pisac o katolicyzmie.
Ma Pan prawo zajmowac w tych sprawach
wybitnie swoje - Pawla Jedrzejewskiego - zdanie.
NIE MA PAN PRAWA krytykowac katolicyzmu,
jezeli Pana dyskutantami sa wlasnie takze katolicy.
Nikt inny, jak wlasnie Pan, winien wiedziec jaka
role w zyciu czlowieka spelnia religia, jaka role
spelnial i spelnia katolicyzm dla Polakow.
Wszystko to po wczesniejszych, zupelnie niezrecznych,
stwarzajacych nieodparcie wrazenie celowosci,
wypowiedziach o odpowiedzialnosci KK za itd.
Jezeli jednak uwaza Pan, ze taki sposob prowadzenia
dyskusji jest na miejscu, to prosze sie nie dziwic
reakcjom niektorych osob.
Do kompletu, nigdy nie zareagowal Pan na klamstwa,
obelgi, chamstwa i obfite plucie na stworzona we
wlasnej chorej wyobrazni "druzyne", "polowe boiska"
i co tam jeszcze niejakiego J.M. alias levi iles tam.
Dowodzi to, ze wlasnie Panu zalezy na podziale grupy,
odpowiada to Panu, bawi Pana - "Klotnia to moja specjalnosc"
chcialoby sie powiedziec trawestujac troche Chandlera.
Wlasnie ten brak reakcji udowadnia, ze Pana zadaniem
tutaj jest osmieszyc,dokopac, wykazac glupote i ciemnote
tego wszystkiego, co przez wieki stanowilo o polskosci,
co pozwalalo przetrwac Polakom na przestrzeni wiekow.
Milosnik judaizmu? Prosze bardzo, ale nie poprzez
wykazywanie bledow drugiej religii.
Zwolennik kosmopolityzmu? Prosze bardzo, ale z zachowaniem
podstawowych zasad goscia na polskiej grupie dyskusyjnej.
Rozrabiaka? Prosze bardzo, ale niech sie nie dziwi, ze
oberwie czasami.
To - ze dostalo sie Jakubowi - to faktycznie glupio, ale to
Pan ponosi odpowiedzialnosc za to.
Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze faktycznie na scp istnieje
jakis drugi obieg, jakies konspiracyjki, jakie wspolne fronty.
Jezeli tak jest, to jest to zalosne, zenujace i osmieszajace tych,
ktorzy w to sie bawia (podobno grupa "zajecy"). Smiechu warte.
Teraz oczywiscie uda Pan swiete oburzenie, wybierze sobie
z tej mojej pisaniny kilka zdan i bedzie sie Pan plawic w swojej
niewinnosci, udowadniajac wszystkim, jaki to podly i glupi
ten Krasucki.
Powodzenia.
Wojciech Krasucki
PS.Jezeli Jakub tak tragicznie zostal doswiadczony przez
Niemcow, to dlaczego dowiaduje sie tego od Pana?
No i dlaczego pisze zawsze o Polakach?
Bardzo ciekawe.

Wojciech K.

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message
news:853hm1$40m$1...@nntp8.atl.mindspring.net...

> Niech ze Pani poczyta sobie Deja i zobaczy PAni jak jej mistrz jest
lubiany.
> Nie chce wymieniac nazwisk, ale moze skojarzy PAni "everybody's darling"?
> sp

Mistrz i Malgorzata?
Wojciech K.

Slawomir Popiel

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
news:20000106192702...@ng-cl1.aol.com...
> Wojciech Krasucki napisal:

>
> >Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> >news:aKXc4.1809$867....@newsr1.san.rr.com...
> >>
> >> Ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz. Ze
tez
> >> ci nie wstyd.
>
>
> >> zegnam z obrzydzeniem.
> >>
> >> Jest to moj ostatni posting na SCP. Mialem nadzieje jakis czas, ze
mozna
> >tu
> >> po prostu rozmawiac. Ze wspolny jezyk znaczy wiecej niz plemienna
> >> solidarnosc. Widze, ze nie jestescie nawet uszanowac cudzej wiary,
kiedy
> >ja
> >> nie tykam waszej.
> >
> >
> >Moze o to komus chodzilo?
> >Nie pomyslal Pan o tym?
> > Wojciech Krasucki
>
>

Mariusz nie nazwal Jakuba hitlerowcem. Porownal pewien sposob myslenia.
Sadze, ze prownanie nie bylo udane. Pan natomiast z ochota podjal temat,
jatrzac i podjudzajac, co jest zreszta Pana stalym zwyczajem. Jezeli
jestescie (byliscie) Panowie po imieniu, mozna by sadzic ze jest to wynikiem
sympatii, szacunku lub poczucia kolezenstwa. W kazdym z tych przypadkow
nalezalo by raczej napisac krociutki prywatny list, ktory zdzialal by
prawdopodobnie duzo wiecej, niz Pana dzikie ataki. I o to wlasnie chodzi.
Przeciez gdyby tak Mariusz ulegl takiej notce i wycofal sie, moze przeprosil
Jakuba, Pan stracil by grunt do judzenia, nikt by sie nie dowiedzial jakim
jest Pan wspanialym i bezkompromisowym obronca i ze to Pan przyczynil sie do
takowych (antycypowanych) przeprosin. Nalezy wiec na Mariusza wskoczyc i
dokopac mu. Nalezy to zrobic szybko, aby nie zdazyl odkrecic calej sprawy, a
calosc nalezy wyolbrzymic. Nie dosc ze Jakuba spotkala przykrosc z powodu
niefortunnego porownania pogladow, nalezy teraz Jakuba przekonac, ze tu
chodzilo o bezposrednie porownanie, poglebic Jakuba rozgoryczenie i skierowa
c swiatlo na siebie. Teraz Pan blyszczy. Zadowolony?

Nie mam zamiaru udowadniac Panu, czy zmusil Pan Mariusza i w jaki sposob.
Scp jest forum otwartym i zadaniem takiego jest wymiana pogladow. Pan ich
nie wymienia. Pan je ma i Pan je oglasza, a raczej uzywa ich Pan zamiast
siekiery, starajac sie przy okazji jak najmocniej zranic tych, ktorzy maja w
jakiej kolwiek sprawie zdanie przeciwne do Panskiego. Reaguje Pan wylacznie
na poklask audytorium, lub brak takowego.

Panem Slawomirem czy Slawkiem jestem dla tych, ktorych lubie i szanuje. Pana
ani nie lubie, ani nie szanuje. Mowiac szczerze, nie chcial bym byc Pana
sasiadem.

Na temat czy powinienem zachowac milczenie i kiedy, nie podejmuje dyskusji.
Nie chce Pana zatrzymywac w Pana pedzie. Moze zatrzyma sie Pan buzia na
murze.

sp

Slawomir Popiel

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

jacob <jbe...@flash.net> wrote in message
news:YIcd4.7105$r6.8...@news.flash.net...
>
> Slawomir Popiel wrote in message
<8535r7$mv5$1...@nntp4.atl.mindspring.net>...

> >Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez
pana
> >Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
> >nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.
>
> Czy aby tylko?
> Jesli juz ktos chce winic Pawla, to dlaczego nie winic takze mnie?
> Czy wina Pawla polega na tym, ze sie nie zgodzil z nazwaniem mnie (i nie
> tylko mnie) hitlerowcem.
> Musze powiedziec, ze sie rozczarowalem. Myslalem, ze duzo wiecej
rozsadnych
> osob bedzie protestowac przeciw takiemu bezpodstawnemu szkalowaniu.
>
> jakub
>
> >sp
>
>
>

Jakubie.
Nie pochwalam takiego porownania. Jest zbyt w stylu pana Malca, by moglo mi
sie podobac. Mariusz nie nazwal Cie hitlerowcem. Porownal Twoj sposob
myslenia o pewnych sprawach. Uwazam ze porownanie nie bylo wlasciwe, reszty
dokonal pan Jedrzejewski rozdmuchujac spawe, zamiast dolozyc chocby
minimalnych staran aby ja zalagodzic.
sp

Wojciech K.

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"Pyzol" <py...@home.com>

> A teraz pocalujcie mnie wszyscy w nos!
>
> Katarzyna Makowska

Nie wyglada mi to na kare.
OK!
Wojciech K.


Wojciech K.

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

"jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message
news:Ixdd4.7540$r6.8...@news.flash.net...
>
> Wojciech K. wrote in message ...
> (...)

> > Wojciech Krasucki
> >PS.Jezeli Jakub tak tragicznie zostal doswiadczony przez
> > Niemcow, to dlaczego dowiaduje sie tego od Pana?
> > No i dlaczego pisze zawsze o Polakach?
> > Bardzo ciekawe.
>
> Bardzo madrze, celnie i inteligentnie.
> Pisz Pan jak najwiecej. Obnaz Pan ten spisek! Szkoda by taki talent sie
> marnowal.
>
> jakub
>
> P.S. Pisze o Polakach, a nie o Zydach, bo tak chce Kaluza.
> Miej Pan pretensje do niego.:-)
> P.P.S. To, ze z Panem cos sie dzieje zauwazylem juz od pewnego czasu.
>
>

Zamiast podrzucac raz po raz splesniale rewelacje o zlych
Polakach, chcialbym sie dowiedziec od Ciebie cos o Niemcach.
Moze byc nawet o Nazi, bo tak wolisz.
Zapewniam, ze ze mna nic szczegolnego sie nie dzieje.
Do wyrazania mysli na pismie uzywam wlasnej glowy nie ogladajac
sie na gwiazdorow sciepy.
Sam pomysl.
W ostatnim poscie piszesz, ze jestes przeciwnikiem aborcji i jest to
na pewno Twoje zdanie. Po cholere pisales wczesniej, ze jestes?
Dales sie wpuscic w maliny i zostales hitlerowcem.
Jestem pewien, ze p.Mariusz M. przeprosi Cie za niefortunne
i pod zlym adresem skierowane pomowienie.
Przestan sie wkurzac i mysl wlasna glowa.
Wojciech K.

Jerzy Pawlowski

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
In article <rXyc4.1212$867....@newsr1.san.rr.com>, Mariusz Milik
<a_k...@hotmail.com> wrote:

> Wspominajac to, powinnismy zobaczyc jak mozna ludziom wmowic,
> ze zabija sie dla milosierdzia.

Doskonala uwaga.
Wystarczy tylko przypomniec jak to dla obrony praw
czlowieka NATO bombardowalo i zabijalo cywili w Serbii,
przy entuzjastycznym poparciu pacyfistow i autorytetow
moralnych.
A teraz Panstwa przepraszam, bo musze pojsc i zwymiotowac.

--
"Imbéciles réveillez vous!"

Jerzy Pawlowski (j...@panix.com)

Miecz - Sławomir

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to

Wojciech K. napisal:

> (...).


> Do kompletu, nigdy nie zareagowal Pan na klamstwa,
> obelgi, chamstwa i obfite plucie na stworzona we
> wlasnej chorej wyobrazni "druzyne", "polowe boiska"
> i co tam jeszcze niejakiego J.M. alias levi iles tam.

Ale to wlasnie ten p. J.M., a nie kto
inny, zreszta jako jedyny reprezentant
swojej "druzyny" zachowal sie
przyzwoicie, kiedy zostala obrzucona
blotem, po raz kolejny z rzedu pamiec
sw. Maksymiliana Kolbe.

To nie byl p. jakub, bodajze przez
Pana ogloszony sumieniem sciepy.

I co Pan na to powie ?
--


//
O<<<<M I E C Z>>>>>>>>
\\

ascii


``Real questions to X-answers &
Real answers to X-questions".
Š Ž


mailto:polr...@ix.netcom.com


Ed

unread,
Jan 6, 2000, 3:00:00 AM1/6/00
to
Byly to lata naszej ery, cirka 33, kiedy to dyskutowano{Zydzi z Zydami}, o
nowej religji _ Chrzescijanstwie. Jedyna kobieta _ Maryja Magdalena _
jednak, zmienila bieg istorji swiata, finansujac dzialania apostolow.

I co na to historycy religji?

"Pyzol" <py...@home.com> wrote in message

news:g4fd4.1397$26.1...@news1.rdc1.mb.home.com...
> Jakubie, pan Popiel w y g o d n ie naszej ery."nie zauwazyl" twojego
postingu, twojej
> reakcji i - prosby do scp o reakcje innych. Sam wszak nie zareagowal
tego,
> dopiero teraz wykreca sie eufemizmami.
>
> TO znowu sie zaczyna. Czy ci, w sumie inteligentni ludzie, oczytani i na
> poziomie, nie moga sobie znalezc innego zajecia jak dokopywanie Pawlowi?
>
> Proroczo zapowiadam: nie wyszlo im walic go po glowie "atakiem na
> chrzescijanstwo" to teraz bedzie ( a wlasciwie juz jest) "atak na
> katolicyzm". W ten sposob i mnie sie przyprawi gebe. Cwane? Bardzo.
>
> Cwany potrafi chodzic po linie. Madry - nie musi!
>
> W zyciu samej by mi nie przyszlo do glowy podejrzewac tu kogos o jakies
> "zorganizowane akcje" ale - ci panowie o takich wspominajac, zwrocili moja
> uwage, ze cos takiego j e s t mozliwego. Tyle, ze - moze z zupelnie
innej
> strony.
>
> To juz zakrawa na taka kpine, ze osobiscie wylaczam sie z tego watku. Nie
> wiem czego zyczyc panu Milikowi, Popielowi i Krasuckiemu ( tak tak,
panowie,
> wiem gdzi emacie moje zyczenia, mozecie darowac sobie komentarze!). Gdyby
> byli kobietami przyszloby mi do glowy, ze moze sa juz w "tym wieku" i
maja
> klopoty z hormonami, stad te hustawki nastrojow i zupelnie nieoczekiwane
> wybuchy tratujace wszystkich i wszystko dookola, ale to jednak chyba
samce.
>
> Jak mozna az tak nienawidziec czlowieka - za groma nie zrozumiem. Nigdy.
> Kaska


>
>
> "jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message

> news:YYdd4.7733$r6.8...@news.flash.net...


> >
> > Slawomir Popiel wrote in message

> <853mh7$8o9$1...@nntp8.atl.mindspring.net>...
> > (...)


> > >
> > >Mariusz nie nazwal Jakuba hitlerowcem.
> >

> > Nie nazwal?. W takim razie moze zrobisz rozbior logiczny ze zdania
> Mariusza,
> > ze nie nazwal mnie hitlerowcem tylko porownal.


> > "Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."

> > Nie tylko mnie wyraznie nazwal hitlerowcem (opowiedzial przeciez na moj
> > posting) ale wszstkich, ktorzymysla jak ja nazwal hitlerowcami.
> >
> > >Porownal pewien sposob myslenia.
> >
> > Oj Slawku, Slawku! Mimo to jestem gotow wysluchac Twoj logiczny rozbior
> > powyzszego zdania.
> > Co na to wieksi ode mnie znawcy jezyka polskiego?
> >
> > jakub


> >
> > >Sadze, ze prownanie nie bylo udane.
> >

> > (...)
> > >sp
> >
> >
>
>

RU8xx

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Wojciech Krasucki napisal:

Tylko trzeba zalowac.

"Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez pana


Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Czy moze ci "inni" ujawniliby sie. Bo ja moge powolac sie na "wielu
innych", kotrzy bynajmniej nie sa tego zdania, ba! wrecz przeciwnie!
( jak na pana, panie Popiel, to argument niezwykle naciagany, az zal to
czytac)
Katarzyna Makowska
"Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message
news:8535r7$mv5$1...@nntp4.atl.mindspring.net...

> Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez pana
> Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
> nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.
> sp
>
>
> Pyzol <py...@home.com> wrote in message
> > "Mariusz Milik" <a_k...@hotmail.com> wrote in message
> > news:X3Wc4.1781$867....@newsr1.san.rr.com...

> > >
> > > Pyzol <py...@home.com> wrote in message

jacob

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Piotr Trela wrote in message <852s2l$nar$5...@coranto.ucs.mun.ca>...
>Mariusz Milik (a_k...@hotmail.com) wrote:
>
>: Ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz. Ze

tez
>: ci nie wstyd.
>
>: zegnam z obrzydzeniem.
>
>: Jest to moj ostatni posting na SCP. Mialem nadzieje jakis czas, ze mozna
tu
>: po prostu rozmawiac. Ze wspolny jezyk znaczy wiecej niz plemienna
>: solidarnosc. Widze, ze nie jestescie nawet uszanowac cudzej wiary, kiedy
ja
>: nie tykam waszej.
>
>Nic nie rozumiem. To naprawde Pan, panie Mariuszu?
>
>1. "plemienna solidarnosc"? Czy to ze p. Makowska, p. Jedrzejewski
> i p. Bekker maja na ogol podobne poglady to jest to od razu plemienna
> solidarnosc", a p. Popiel, p. Ciach i p. Cecylian ktorzy biora na ogol
> Pana strone w podobnych dyskusjach to juz nie "plemienna solidarnosc"?
>
>2. uwazam, ze p. Pawel przegial z cytatami o klamstwie z katechizmu
> - mam wrazenie, ze chcial "rub it in", ale Panska reakcja:
> "ze tez ci nie wstyd Jedrzejewski, czy jakkolwiek sie tam nazywasz" i
> "obrzydzenie" to chyba nieco nieproporcjonalna,
>
>3. pisal Pan:
> " >> Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
> >> hitlerowskich."
> na to pan Jakub zacytowal Pana komentarz do swojego tekstu:
> ">>> Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."
> Pan wybaczy, panie Mariuszu, ale mnie to wyglada wlasnie na
> "nazwanie kogos hitlerowcem".
>
>
>4. wyciagniecie argumentu "ortodoksyjnego katolicyzmu" wobec Pana
> przez p. Jakuba odczulem jako nie na miejscu, nawet jesli od czasu do
> czasu poruszal Pan sprawe zakotwiczenia swej etyki w katolicyzmie.
>
> Ale to wrecz zupelnie inna liga niz Panskie nazwaniem go "hitlerowcem".
> Biorac pod uwage cierpienia jego narodu doznane od hitlerowcow, nie wiem
> czy moze byc bardziej raniace okreslenie dla p. Bekkera???
>
> Jesli wiec Pan domaga sie Pan uszanowania czegos co jest
> bliskie Panskiemu sercu (Panska wiara), to rowniez powinien Pan
> uszanowac uczucia p. Jakuba.
>
>
>5. Nie odpowiedzial Pan na dowod pana Jakuba bezposrednio zaprzeczajacy
> Pana slowom, jak nakazywalaby odpowiedzialnosc za wlasne slowo,
> lecz obrazil sie za ... ataki na swoja wiare na p. Jedrzejewskiego
> (cytowanie katechizmu?) i ... napisal ze odchodzi z scp...
>
>Panie Mariuszu, niechze Pan na chlodno to przemysli. Jest Pan jednym z
>niewielu ludzi, ktorych obecnosc na scp czyni ja dla mnie warta czytania.
>Cenie Pana humor, oczytanie i odpowiedzialnosc za slowo. I wlasnie dlatego
>chcialbym aby Pan pozostal. (Nie bedzie to pierwsza osoba ktora powrocila
>na scp po zapowiedzi wycofania sie ;->).
>
>A jesli mimo to uzna Pan, ze chce Pan odejsc, to, prosze, nie w taki
>sposob. Nie chce pamietac tego watku jako Panskie ostatnie slowo na scp.

Panie Piotrze,
i ja nie chcialbym by p. Mariusz opuscil scp, choc mam powazne powody by to
chcec. Nie jeden raz p. Maryusz dopuscil sie nieusprawiedliwionych napadow w
stounku do mnie.
Kiedy za pierwszym razem prosil o wybaczenie - wybaczylem Drugim razem
przyszlo mi to z wielkimi oporami, bo dotyczylo nie tylko mnie lecz
wszystkich zydow i tylko Pawel przekonal go o jego nieodpowiedzialnych
wypowiedziach i Jemu powinien on zawdziecic utrzymanie twarz.
Jak wspomialem, z wiekimi oporami udalo mi sie uporac z tym drugim napadem,
bo nie chodzilo o mnie tylko o szczerstwo wobec wszystkich Zydow.
Ale niedawno i to przemoglem i zaczelem z nim dyskutowac jak rowny z rownym.
Trwalo to bardzo krotko a z wyboch nowy skandal.
Nawet, kiedy mnie nazwal hitlerowcem (i nie tylko mnie, bo wszystkich na
sciepie majacych poglady jak ja), probowalem mu dac okazje do wyjasnienia,
ale trzymal sie on w swoim uporze i sam nawarzyl sobie piwa.
Wcale nie mam satysfakcji z moich ostrych wystapilem przeciw niemu, ale
sumienie mam spokojne - nie ja to powodowalem.
Panie Piotrze, czy naprawde uwaza Pan wyrazenie "ortodoksyjny katolik" za
obraze. W moim pojeciu jest to takie same wyrazenie jak "ortodoksyjny zyd",
co nie uwazam za zadna obraze.
Z punktu religijnego moze to nawet byc pochwala u wierzacego. Okresla to
czlowieka, ktory przestrzega slepo wszystkie nakazy religii bez szemrania, a
przeciez wlasnie takich ortodoksyni przywodcy wszystkich religi chca miec.
Ja ma sie rozumiec uzylem to jako negatywne wyrazenie sie
ktory nazwal ludzi hitlerowcami.
Jesli blednie rozumuje, prosze mnie przekonac.

Dziekuje Panu za obiektywna ocene tego niepotrzebnego konfliktu.

Pozdrawiam,
,jakub

jacob

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Slawomir Popiel wrote in message <8535r7$mv5$1...@nntp4.atl.mindspring.net>...

>Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez pana
>Jedrzejewskiego. Jest to nie tylko moja opinia, ale rowniez wielu innych,
>nawet tych co nieuczestniczyli w owych dyskusjach.

Czy aby tylko?

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Atmosfera tej dyskusji zaognila sie poniewaz pan Milik NIE POZWOLIL panu
Jedrzejewskiemu na posiadanie przez niego innych, niz pana Milika, pogladow
na aborcje ( a zeby bylo smieszniej, najprawdopodobniej ich poglady wcale
nie sa takie rozne!).
Pan Milik w swych argumentach podparl sie nauka KK, ktorego jest
czlonkiem - i okay! Ale - wobec tego dlaczego , kiedy Pawel c y t u j e
katechizm, pan Milik zaczyna trzaskac drzwiami? Czyzby pan Jedrzejewski
nie byl godny cytowania katechizmu? Czyzby byla to jakas tajna lektura, dla
wybranych?

Czy tutaj ktos zwariowal????
A do tego szemrane podpuchy pana Popiela sugerujace jakas kolejna "spiskowa
teorie dziejow"! I pan Krasucki na to tez idzie.

Szkoda,ze nie mam sposobu aby przekazac na scp c a l a moja prywatna
korespondencje, a chocby korespondencje moja z Pawlem tak, aby nie bylo
zadnych watpliwosci, ze zadnego "spisku" miedzy nami nie ma - czasami
uzupelniamy prywatnie dyskusje z scp, czasami plotkujemy o naszych
prywatnych sprawach. Zadnych kombinaji!!! Ja sobie niekiedy, to prawda,
pozwole na zlosliwa uwage pod adresem tego i owego, brzydkie obmawianie, ale
Pawel - n i g d y! Niejeden raz go podpuszczalam ( sorry, Pawel ale to
naprawde trudno jest uwierzyc,ze sie ma do czynienia z czlowiekiem niemal
swietym!), ale nic mi z tego nie wyszlo.

A teraz pocalujcie mnie wszyscy w nos!

Albo - przerzuccie sie na krytykowanie kalwinizmu. Chetnie sie przylacze!!!
Katarzyna Makowska


"jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message

news:YIcd4.7105$r6.8...@news.flash.net...

jacob

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

jacob

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Slawomir Popiel wrote in message <853mh7$8o9$1...@nntp8.atl.mindspring.net>...

(...)
>
>Mariusz nie nazwal Jakuba hitlerowcem.

Nie nazwal?. W takim razie moze zrobisz rozbior logiczny ze zdania Mariusza,
ze nie nazwal mnie hitlerowcem tylko porownal.

"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Jakubie, pan Popiel w y g o d n ie "nie zauwazyl" twojego postingu, twojej

reakcji i - prosby do scp o reakcje innych. Sam wszak nie zareagowal tego,
dopiero teraz wykreca sie eufemizmami.

TO znowu sie zaczyna. Czy ci, w sumie inteligentni ludzie, oczytani i na
poziomie, nie moga sobie znalezc innego zajecia jak dokopywanie Pawlowi?

Proroczo zapowiadam: nie wyszlo im walic go po glowie "atakiem na
chrzescijanstwo" to teraz bedzie ( a wlasciwie juz jest) "atak na
katolicyzm". W ten sposob i mnie sie przyprawi gebe. Cwane? Bardzo.

Cwany potrafi chodzic po linie. Madry - nie musi!

W zyciu samej by mi nie przyszlo do glowy podejrzewac tu kogos o jakies
"zorganizowane akcje" ale - ci panowie o takich wspominajac, zwrocili moja
uwage, ze cos takiego j e s t mozliwego. Tyle, ze - moze z zupelnie innej
strony.

To juz zakrawa na taka kpine, ze osobiscie wylaczam sie z tego watku. Nie
wiem czego zyczyc panu Milikowi, Popielowi i Krasuckiemu ( tak tak, panowie,
wiem gdzi emacie moje zyczenia, mozecie darowac sobie komentarze!). Gdyby
byli kobietami przyszloby mi do glowy, ze moze sa juz w "tym wieku" i maja
klopoty z hormonami, stad te hustawki nastrojow i zupelnie nieoczekiwane
wybuchy tratujace wszystkich i wszystko dookola, ale to jednak chyba samce.

Jak mozna az tak nienawidziec czlowieka - za groma nie zrozumiem. Nigdy.
Kaska

"jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message

news:YYdd4.7733$r6.8...@news.flash.net...

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Pan bedzie laskaw najpierw co najmniej Bulhakowa przeczytac, potem porywac
sie na porownania. Troche klasyki tez by nie zaszkodzilo.
Katarzyna Makowska
"Wojciech K." <kmi...@redconnect.net> wrote in message
news:s7aleb...@corp.supernews.com...

>
> "Slawomir Popiel" <mpo...@mindspring.com> wrote in message

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

"whatever" <what...@here.com> wrote in message
news:3873DE47...@here.com...
>
>
> RU8xx wrote:
> >
> > Katarzyna Makowska napisala:
> >
> > >Ja sie caly czas zastanawiem, dlaczego Kosciol, tak zdecydowanie
broniacy
> > >tezy, ze zarodek jest juz czlowiekiem, nie chrzci tego zarodka, nie
nadaje
> > >mu imienia
> >
> > (...)
> >
> > Znakomity argument!!
> >
> > Znakomity argument na to, ze jednak zarodek, to zarodek, plod - to plod,
a
> > urodzony czlowiek - to jest dopiero ZAKONCZONY, bo zdolny do zycia poza
> > organizmem matki czlowiek.
>
> Tak? A jakby tak jakis udoskonalony inkubator, do czego pewnie
> kiedys dojdzie?

Bingo!

Czy zarodki metoda in vitro chrzci sie? Nie da sie ukryc, ze tutaj nigdzie
ksiadz nie musi...ach, juz daruje sobie to niezwykle okreslenie, ktore padlo
z ust czlowieka gleboko wrazliwego na tematy religijne.

K.M.

A jakby tak niemowleta _niezdolne do zycia poza
> kolyska_ tak ta kolyska albo o kolyske...
> Przeciez niektorzy co bardziej porywczy wcielaja to w praktyke
> jak najbardziej. Dlaczego ich karac?
> albo staruszkow niezdolnych do zycia poza "nursing home"
> obsluga tego "nursing home", tak tego...?
>
> ooo
>
> >
> > Argument kulturowy...wynikajacy z tradycji chrzesijanstwa, z tradycji
juz
> > prawie dwu tysiecy lat.
> >
> >
> >
> > Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Szkoda,ze nie rozwinal pan swojej niewatpliwej blyskotliwosci kiedy padaly
tu pytania pod adresem judaizmu. Nie widzial pan w nich nic niezwyklego, w
koncu nie wszyscy znaja szczegoly, prawda?
K.M.
"Krzysztof Wroblewski" <krzy...@hotmail.com> wrote in message
news:38749710....@netnews.upenn.edu...
> On Thu, 06 Jan 2000 01:36:33 GMT, "jacob" <jbe...@flash.net> wrote:
>
>
> > czy niezywe dziecko nie wolno chrzcic?
>
> Wolno. Wolno je rowniez obrzezac. Ma to zdaje sie dokladnie taki sam
> sens.
>
> Krzysztof Wroblewski

Pyzol

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
"OK" - c o???? Z jakiej okazji mi pan tu okejuje?
Czy ja kiedys tu wspominalam,ze rodzina mojej matki tez kresowa, a
charakter mam po w y j a t k o w o kresowej babce?!

OK...do nastepnego razu, co?

Kiedy znowu Jedrzejewski vel Ru8... cos tam ( tak z nim spiskuje,ze za
cholere nie moge tego adresu zapamietac!), vel nie wiadomo kto - posting
umiesci????
O judaizmie pisze - zle! "Uprawia judaistyczna propagadne". Pisal z 10
razy,ze jest filosemita - az dziw,z e pisze o judaizmie w ogole ,a jeszcze
dziwniejsze, ze pisze d o b r z e! Nikt by sie tego nie mogl spodziewac -
bo skad?!!!

O katolicyzmie pisze - cytujac - i m e r y t o r y c z n i e nawiazujac
do argumentow oponenta - tez zle! "Atakuje katolicyzm". That's it!

O ptaszkach pisze - wychodza z tego hipopotamy. Znowu zle!

O kinie pisze - wylapie mu sie c i e n niescislosci - zle!

Poda przyklady, ktore po reakcji sprawdzi i o d w o l a - zle!!!

Po prostu - niech zniknie. Niech sie zapadnie pod ziemie.

Bo mozna przecie o czyms innym, np. o kacu, mozna pograc w szachy, mozna o
panienkach - och, jest tyyyyle niewymownie ciekawych tematow, a ten Ru..jak
mu tam, ciagle k r e c i i kreci. A to o zasadach, a to o religiach a
to o nagrobkach. Smutas jakis i tyle. Panie, a jak on o tym Holocaust
zacznie - no ilez to, panie, mozna! I na tych Polakow tak ciagle napada.
Wszystkich! Co dzien przynajmniej jeden posting, gdzie napada i napada.

Okay?
Co tutaj jest "okay", panie Krasucki, no co?

Katarzyna Makowska
( Malgorzata to imie mojej siostry, w Warszawie; z Jedrzejewskim vel
Bobrowskim vel Ru...etcetera vel Grynbergiem, sie nie znaja!)


"Wojciech K." <kmi...@redconnect.net> wrote in message

news:s7arkcf...@corp.supernews.com...
>
> "Pyzol" <py...@home.com>


>
> > A teraz pocalujcie mnie wszyscy w nos!
> >

Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
On Fri, 07 Jan 2000 04:29:44 GMT, "jacob" <jbe...@flash.net> wrote:

>
>Slawomir Popiel wrote in message <853mh7$8o9$1...@nntp8.atl.mindspring.net>...
>(...)
>>
>>Mariusz nie nazwal Jakuba hitlerowcem.
>
>Nie nazwal?. W takim razie moze zrobisz rozbior logiczny ze zdania Mariusza,
>ze nie nazwal mnie hitlerowcem tylko porownal.
>"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."

Nie ma co robic rozbioru tego zdania. To zdanie jest prawdziwe.

Krzysztof Wroblewski

Grazyna Lesniak

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Krzysztof Wroblewski :

>Nie ma co robic rozbioru tego zdania. To zdanie jest prawdziwe.
>
>Krzysztof Wroblewski

A do "jak widze" to jaki bys kwantyfikator fachowo zastosowal, he ?

G.


Grazyna Lesniak

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Wojciech K. :
>"Slawomir Popiel" :

>> Niech ze Pani poczyta sobie Deja i zobaczy PAni jak jej mistrz jest
>lubiany.
>> Nie chce wymieniac nazwisk, ale moze skojarzy PAni "everybody's
darling"?
>> sp
>
> Mistrz i Malgorzata?


???? AZ tak to chyba nawet ja Pawla nie cenie ....
Witaj Wojciechu w fanklubie ;)))

Grazyna


Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
On Thu, 6 Jan 2000 17:44:00 -0500, "Slawomir Popiel"
<mpo...@mindspring.com> wrote:

>Za pozwoleniem. Atmosfera tych dyskusji jest starannie tworzona przez pana
>Jedrzejewskiego.

Jest i chyba malo kto czytajacy s.c.p. ma watpliwosci.

Krzysztof Wroblewski

Piotr Trela

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
Slawomir Popiel (mpo...@mindspring.com) wrote:

: > Mariusz nazywa Jakuba "hitlerowcem".


: > Pozniej sie tego wypiera, choc fakty tym zabiegom przecza.

: >
: > Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com

: Mariusz nie nazwal Jakuba hitlerowcem. Porownal pewien sposob myslenia.

: sp

******************************************************************************
Author: Mariusz Milik
Subject: Re: Incomplete about Hitler...


> jacob <jbe...@flash.net> wrote in message

[...]
> > Uwazam, ze tylko taki ma prawo wypowiedziec sie przeciw aborcji, ktory
> > jest gotowy przyjac tego niechcianego dziecka i jest w stanie dac mu
> > minimalne warunki egzystencji.
> >
> > Z noworocznym pozdrowieniem,
> > jakub
> > >

Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze.

-mariusz
*****************************************************************

Jesli wg Pana powyzsze jest: "porownaniem pewnego sposobu myslenia, a nie
nazwaniem Jakuba hitlerowcem" to nie bardzo wiem CO trzebaby
napisac, aby nazwac p.Jakuba hitlerowcem ...

:sp

---
Piotr Trela

Piotr Trela

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
jacob (jbe...@flash.net) wrote:
: Piotr Trela wrote in message <852s2l$nar$5...@coranto.ucs.mun.ca>...
: > Panie Mariuszu, [...]
: >
: >4. wyciagniecie argumentu "ortodoksyjnego katolicyzmu" wobec Pana

: > przez p. Jakuba odczulem jako nie na miejscu, nawet jesli od czasu do
: > czasu poruszal Pan sprawe zakotwiczenia swej etyki w katolicyzmie.
: >
: > Ale to wrecz zupelnie inna liga niz Panskie nazwaniem go "hitlerowcem".
: > Biorac pod uwage cierpienia jego narodu doznane od hitlerowcow, nie wiem
: > czy moze byc bardziej raniace okreslenie dla p. Bekkera???
: >
: > Jesli wiec Pan domaga sie Pan uszanowania czegos co jest
: > bliskie Panskiemu sercu (Panska wiara), to rowniez powinien Pan
: > uszanowac uczucia p. Jakuba.

: Panie Piotrze,

: Panie Piotrze, czy naprawde uwaza Pan wyrazenie "ortodoksyjny katolik" za


: obraze. W moim pojeciu jest to takie same wyrazenie jak "ortodoksyjny zyd",
: co nie uwazam za zadna obraze.

Poniewaz Pan uwaza ortodoksa za:

: czlowieka, ktory przestrzega slepo wszystkie nakazy religii bez szemrania, a


: przeciez wlasnie takich ortodoksyni przywodcy wszystkich religi chca miec.

ja uwazam, ze Panska intencja bylo urazic p. Mariusz.

Choc rozumiem Pana wzburzenie po tym jak zostal Pan nazwany hitlerowcem,
uwazam, ze lepiej by bylo gdyby trzymal sie Pan konkretow:
podal Pan odpowiedni cytat: ("Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich
nacjach, jak widze") i spytal sie p. Mariusza czy nie widzi
logicznej sprzecznosci z pozniejszym twierdzeniem, ze nie nazywal
nikogo hilterowcem. Ale pytanie takie wystarczylo kierowac do p.
Mariusza osobiscie, bez potrzeby wciagania tutaj jego wiary.

Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".

: Pozdrawiam,
: jakub

Nawzajem

Piotr Trela

Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
On 7 Jan 2000 14:53:19 GMT, ptr...@morgan.ucs.mun.ca (Piotr Trela)
wrote:


>Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
>kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
>Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
>klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
>przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".
>

Szczegolnie w sytuacji kiedy owe cytaty z katechizmu podawane sa przez
kogos kto rownoczesnie interpretujac ow katechizm pisze ze chrzest ma
znaczenie wylacznie symboliczne..........

Krzysztof Wroblewski

whatever

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Pyzol wrote:

>
> Czy zarodki metoda in vitro chrzci sie?


A to ciekawe. Kiedy taki "zarodek" w udoskonalonym
inkubatorze (szucznej macicy?) zaczalby zachowywac
sie na tyle po ludzku/niemowlecemu, ze i ochrzcic by go
chciano i reki nie smiano na niego podniesc?

I argument "moj brzuch, moj wybor!" tez trzeba by bylo
odpowiednio zmodyfikowac: "Moj inkubator, moj wybor!"
Oj, przed ciekawymi dylematami stana przyszle pokolenia.

Na razie wiadomo tyle, ze z "usuwaniem" zarodkow in vitro
sa problemy etyczne, podobnie jak z dysponowaniem nimi.
Samo powolywanie ich do zycia, bez zgody wszystkich
zainteresowanych nastrecza problemy. Niedawno oddalono
pozew pewnej mamusi, ktora zaplodnila sie sztucznie
nasieniem bylego meza - bez pytania go o zgode.
W pozwie domagala sie od niego alimentow! Niezle.
Ciekawe czy juz zdarzylo sie by przymusowo zaplodniono
jakas pania, zabrano jej dziecko i zazadano od niej
alimentow.


ooo

jacob

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Piotr Trela wrote in message <854ukv$nvm$2...@coranto.ucs.mun.ca>...

>jacob (jbe...@flash.net) wrote:
>: Piotr Trela wrote in message <852s2l$nar$5...@coranto.ucs.mun.ca>...
>: > Panie Mariuszu, [...]
>: >
>: >4. wyciagniecie argumentu "ortodoksyjnego katolicyzmu" wobec Pana
>: > przez p. Jakuba odczulem jako nie na miejscu, nawet jesli od czasu do
>: > czasu poruszal Pan sprawe zakotwiczenia swej etyki w katolicyzmie.
>: >
>: > Ale to wrecz zupelnie inna liga niz Panskie nazwaniem go
"hitlerowcem".
>: > Biorac pod uwage cierpienia jego narodu doznane od hitlerowcow, nie
wiem
>: > czy moze byc bardziej raniace okreslenie dla p. Bekkera???
>: >
>: > Jesli wiec Pan domaga sie Pan uszanowania czegos co jest
>: > bliskie Panskiemu sercu (Panska wiara), to rowniez powinien Pan
>: > uszanowac uczucia p. Jakuba.
>
>: Panie Piotrze,
>: czy naprawde uwaza Pan wyrazenie "ortodoksyjny katolik" za

>: obraze. W moim pojeciu jest to takie same wyrazenie jak "ortodoksyjny
zyd",
>: co nie uwazam za zadna obraze.
>
>Poniewaz Pan uwaza ortodoksa za:
>
>: czlowieka, ktory przestrzega slepo wszystkie nakazy religii bez
szemrania, a
>: przeciez wlasnie takich ortodoksyni przywodcy wszystkich religi chca
miec.
>
>ja uwazam, ze Panska intencja bylo urazic p. Mariusz.

Nie wiem czy urazic ale napewno pisalem to w sensie negatywnym. Przeciez
pisalem to w odpowiedzi na Panski list.
Nie uwazam przymiotnika "ortodoksyjny" za cos obrazliwego; jednakze moj
stosunek do ortodoksow kazdej religii jest negatywny.
Czy wie Pan, ze ortodoksyjni Zydzi jeszcze za czasow terroru Arafata poparli
jego dazenie do zniszenia panstwo Izrael. Uwazali, ze to panstwo nie powinno
powstac wczesniej nim Mesjash przyjdzie.
Ot do czego sa zdolni ortodoksi!


>
>Choc rozumiem Pana wzburzenie po tym jak zostal Pan nazwany hitlerowcem,
>uwazam, ze lepiej by bylo gdyby trzymal sie Pan konkretow:
>podal Pan odpowiedni cytat: ("Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich
>nacjach, jak widze") i spytal sie p. Mariusza czy nie widzi
>logicznej sprzecznosci z pozniejszym twierdzeniem, ze nie nazywal
>nikogo hilterowcem. Ale pytanie takie wystarczylo kierowac do p.
>Mariusza osobiscie, bez potrzeby wciagania tutaj jego wiary.

Panie Piotrze, jesten pelen szacunku dla Pana za czeste zajecie stawiska
obiektywnego w sporach, ale nie zawsze moge sie zgodzic z niektorymi
panskimi twierdzeniami.
Sluszie Pan zrobil, zwracajac mi uwage na slowo "otodoks", jesli w Pana
pojeciu jest to obraza. Natomiast nie reagowal Pan na wypowiedz Mariusza,
ktora Pan sam uznaje, ze jest o wiele wieksza obraza? Mariusz nie tylko
mnie chcia pozbyc czlowieczenstwa, ale wszystkich tych, krotrzy sa podobnego
zdania jak ja
Chce zaznaczyc, ze nie uwazam siebie za aniola i mam wsztstkie wady, jaki
przecietny czlowiek posiada.
Nie jestem zwolennikiem nastawienia drugiego policzka, ani kiedy mi pluja w
oczy, uwazac to za deszcz.
Powiedz mi Pan szczerze, gdyby ktos pana obrazil trzy razy, za pierszym
razem nazwal Pana klamca, za drugim razem i klamca i szczegolna obraze,
ktora by dotyczyla nie tylko Pana, ale calego Pana narodu, trzeci raz, by
nazwal Pana nazista, czy raggowalby Pan w taki sposob, w jaki Pan powyzej mi
radzi. Jesli Pana odpowiedz bedzie "tak", to bede Pana uwazal za aniola.
Mariusz puscil oszczerstwo na scp. Ja udalem naiwniaka i sie jeszcze
zapytalem, co on tym mysli. Dalem mu furtke wyjsia z tego bagna do ktorego
sam siebie stoczyl. Zamiast korzystac z tej okazji, Mariusz w odpowiedzi na
posting Pawla, swoja teze jeszcze usprawiedliwil.
Dopiero po tym liscie Mariusza, ja napisalem moj ostry list na scp, ktory
wcale radosci mi nie sprawil.


>
>Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
>kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
>Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
>klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
>przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".

Nie mysle tak. Pawel odpowiedzial na moje pytanie i dobrze zrobil. Dlaczego
uwaza Pan, ze nie powinien byl odpowiedziac na moje pytanie?
Mysle, ze nie wszyscy nawet katolicy na scp nie znaja dokladnie Katechizm.
Czyzby Pan stal sie podejrzliwy w stosunku do Panwa i widzial zle intencje
tam, gdzie ich nie ma?

Wojciech K.

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

"Pyzol" <py...@home.com> .

>
> Okay?
> Co tutaj jest "okay", panie Krasucki, no co?
>
> Katarzyna Makowska

Nos Pani Kasi.
W.K.

Piotr Trela

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to
jacob (jbe...@flash.net) wrote:

: Panie Piotrze, jesten pelen szacunku dla Pana za czeste zajecie stawiska


: obiektywnego w sporach, ale nie zawsze moge sie zgodzic z niektorymi
: panskimi twierdzeniami.

: Sluszie Pan zrobil, zwracajac mi uwage na slowo "ortodoks", jesli w Pana


: pojeciu jest to obraza. Natomiast nie reagowal Pan na wypowiedz Mariusza,
: ktora Pan sam uznaje, ze jest o wiele wieksza obraza?

Nie reagowalem, bo jej nie widzialem. O tym, ze "hitlerowcy" odnosilo sie
do Pana dowiedzialem sie dopiero z wtornego watku, po tym jak Pan
zacytowal i swoja wypowiedz i odpowiedz p. Mariusza. Poszukalem wtedy
oryginalu i moja opinie wyrazilem otwierajc niniejszy watek.

: Powiedz mi Pan szczerze, gdyby ktos pana obrazil trzy razy, za pierszym


: razem nazwal Pana klamca, za drugim razem i klamca i szczegolna obraze,
: ktora by dotyczyla nie tylko Pana, ale calego Pana narodu, trzeci raz, by
: nazwal Pana nazista, czy raggowalby Pan w taki sposob, w jaki Pan powyzej mi
: radzi.

Nie wiem. Ale chcialbym.

: Jesli Pana odpowiedz bedzie "tak", to bede Pana uwazal za aniola.


: Mariusz puscil oszczerstwo na scp. Ja udalem naiwniaka i sie jeszcze
: zapytalem, co on tym mysli. Dalem mu furtke wyjsia z tego bagna do ktorego
: sam siebie stoczyl. Zamiast korzystac z tej okazji, Mariusz w odpowiedzi na
: posting Pawla, swoja teze jeszcze usprawiedliwil.
: Dopiero po tym liscie Mariusza, ja napisalem moj ostry list na scp, ktory
: wcale radosci mi nie sprawil.
: >
: >Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
: >kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
: >Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
: >klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
: >przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".

: Nie mysle tak. Pawel odpowiedzial na moje pytanie i dobrze zrobil.

Przypomne:

------------------------------------------------------------------
> jakub wrote:
>>Ten Wieki Humanista odpowiedzial: "Hitlerowcy pojawiaja sie we
>> wszystkich nacjach, jak widze." I to bogobojny czlowiek nie waha sie
>> uzywac klamstwa, ze nikogo nie nazwal hitlerowcem tylko porownal do
>> hitlerowcow.
>
>(...)
>
>Kosciol Katolicki na temat KLAMSTWA:
>
>"Klamstwo polega na mowieniu nieprawdy z intencja oszukania.
>
>Pan przypomina, ze klamstwo jest dzielem diabla.
[pare stron dalszych cytatow z katechizmu wyciete]
> Pawel Jedrzejewski
------------------------------------------------------------------

Gdzie w powyzszym jest to pytanie, ktore Pan zadaje, a na ktore p. Pawel
odpowiada?

: Dlaczego uwaza Pan, ze nie powinien byl odpowiedziac na moje pytanie?

Bo go Pan nie zadal? ;-)

: Mysle, ze nie wszyscy nawet katolicy na scp nie znaja dokladnie Katechizm.


: Czyzby Pan stal sie podejrzliwy w stosunku do Panwa i widzial zle intencje
: tam, gdzie ich nie ma?

Czemu od razu "zle intencje"? Jako czytelnik odebralem to jako pewien
zgrzyt i dlatego skomentowalem.

: Pozdrawiam,
: jakub

Piotr Trela

Miecz - Sławomir

unread,
Jan 7, 2000, 3:00:00 AM1/7/00
to

Krzysztof Wroblewski napisal:

> On Sat, 08 Jan 2000 02:46:12 GMT, "jacob" <jbe...@flash.net> wrote:
>
> > Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.
> >Ale jednak rozni sie Pan od Kaluzy. Panu przeskadza ze pisze o Polakach a
> >panu Kaluzy natomiast, ze pisze sie o Zydach.
> >Kaluza chce, by tylko on jedyny mial patent na pisanie o Zydach.
>
> I tu nasz milujacy prawde p. Bekker lze jak nie przymierzajac
> anonimowy prowokator......
>

Ciekawe, jaka narodowosc zadeklarowal
w papierach imigracyjnych, bo raczej
juz wtedy, kiedy emigrowal, skonczyly sie
definitywnie czasy, kiedy Zydzi byli zmuszeni
odkupowac miejscowki do Ameryki od Polakow,
pochodzace z puli imigracyjnej nam przyznanej....
A tak w ogole to szkoda slow...
I pozostaje tylko kupa smiechu...
--

//
O<<<<M I E C Z>>>>>>>>>>>>
\\

T.N.Roman


mailto:polr...@ix.netcom.com
http://www.netcom.com/~polradko/

jacob

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

Piotr Trela wrote in message <855kmr$fos$1...@coranto.ucs.mun.ca>...

>jacob (jbe...@flash.net) wrote:
>
>: Panie Piotrze, jesten pelen szacunku dla Pana za czeste zajecie stawiska
>: obiektywnego w sporach, ale nie zawsze moge sie zgodzic z niektorymi
>: panskimi twierdzeniami.
>: Sluszie Pan zrobil, zwracajac mi uwage na slowo "ortodoks", jesli w Pana
>: pojeciu jest to obraza. Natomiast nie reagowal Pan na wypowiedz Mariusza,
>: ktora Pan sam uznaje, ze jest o wiele wieksza obraza?
>
>Nie reagowalem, bo jej nie widzialem. O tym, ze "hitlerowcy" odnosilo sie
>do Pana dowiedzialem sie dopiero z wtornego watku, po tym jak Pan
>zacytowal i swoja wypowiedz i odpowiedz p. Mariusza. Poszukalem wtedy
>oryginalu i moja opinie wyrazilem otwierajc niniejszy watek.

Wierze Panu. Przyznaje, ze zle zredagowalrm ten watek.
Trzeba bylo mi postawic go w formie pytania "dlaczego Pan nie zareagowal",a
nie twierdzenia. Zazwyczaj gdy czegos nie jestem pewny (albo udaje, ze nie
jestem pewny - jak u Mariusza) pytam sie. W tym wypadku bylem chyba
zasugerowny tym, ze wszycy to czytali. Pan wybaczy.


>
>: Powiedz mi Pan szczerze, gdyby ktos pana obrazil trzy razy, za pierszym
>: razem nazwal Pana klamca, za drugim razem i klamca i szczegolna obraze,
>: ktora by dotyczyla nie tylko Pana, ale calego Pana narodu, trzeci raz, by
>: nazwal Pana nazista, czy raggowalby Pan w taki sposob, w jaki Pan powyzej
mi
>: radzi.
>
>Nie wiem. Ale chcialbym.

Panie Piotrze, i ja bym chcial byc aniolem, a niestety jestem zwyklym
smiertelnikem.:-)
Ale ciesze sie, ze i Pana do aniolow zaliczyc nie moge,
i zrobilo mi sie troche lzej na duszy.:-)


>
>: Jesli Pana odpowiedz bedzie "tak", to bede Pana uwazal za aniola.
>: Mariusz puscil oszczerstwo na scp. Ja udalem naiwniaka i sie jeszcze
>: zapytalem, co on tym mysli. Dalem mu furtke wyjsia z tego bagna do
ktorego
>: sam siebie stoczyl. Zamiast korzystac z tej okazji, Mariusz w odpowiedzi
na
>: posting Pawla, swoja teze jeszcze usprawiedliwil.
>: Dopiero po tym liscie Mariusza, ja napisalem moj ostry list na scp, ktory
>: wcale radosci mi nie sprawil.
>: >
>: >Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
>: >kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
>: >Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
>: >klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
>: >przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".
>
>: Nie mysle tak. Pawel odpowiedzial na moje pytanie i dobrze zrobil.
>
>Przypomne:

----------------------------------------------------------------------------
-----
Panie Piotrze, Pan podal posting Pawla a nie moj. W moim jest pytanie, ktore
Pawel wycial.
Widze, ze zaczyna mi Pan niedowierzac.:-)
Ale wlasnie dobrze Pan zrobil. Nie wymagam od nikogo, by mi wierzyli na
slowo. Prawdomownosc nalezy sprawdzac tak, jak Reagan przypomial Gorbaczowi
rosyjskie przyslowie: "Dowieraj - a prewieraj".
Staram sie byc odpowiedzalnym za swoje slowo. Jednym slowem: "Ja nie rzucam
slow na wiatr...". Zna Pan te piosenke?
Szkoda, ze Pawel wycial moje pytanie. Gdyby nie to bysmy sobie zaoszczedzili
troche czasu z tym pisaniem i czytaniem.:-)
A oto caly moj posting na ktory Pawel odpowiedzial.
Ujelem je na koncuw zamkniete dwie linie. Chociaz nie postawilem tam znaku
zapytania, to jednak jest ono pytaniem.
----------------------------------------------------------------------------
---------
-----Original Message-----
From: jacob <jbe...@flash.net>
Newsgroups: soc.culture.polish
Date: January 05, 2000 7:22 PM
Subject: Re: hitlerowcy
>>
>>RU8xx <ru...@aol.com> wrote in message
>>news:20000105150459...@ng-fd1.aol.com...
>>
>>(snip...)
>>>
Cytat Mariusza:
>>> >Rzeczywiscie, znakomity argument. Jak to sobie wyobrazasz? Ksiadz
>>wklada
>>> >lape i polewa glowe plodu woda? Czy podstawowe zasady przyzwoitosci
>>> >dyskusji nie maja dla ciebie zadnego znaczenia?
>>>
>>>
Pawel odpowiada:
>>> Chrzest ma charakter SYMBOLICZNY.
>
Ja pisze:
>Pawle,
>podaje twoja i Mariusza wypowiedz:
>>
>> Nie potrzeba nigdzie - uzywajac Twojego jezyka - "lapy wkladac".
>>
>> Niestety, nawet swoim jezykiem, z rozpedu chyba przedwczorajszego
/vide:
>> nazwanie tu kogos hitlerowcem/ obnizasz poprzeczke tej dyskusji....:(


>>
>Nie nazwalem "kogos" hitlerowcem. Porownalem jego poglady do
hitlerowskich.
>

>A oto, jak to nienazwanie "kogos" hitlerowcem wygladalo.
>Na moja wypowiedz:


>"Uwazam, ze tylko taki ma prawo wypowiedziec sie przeciw aborcji,
>ktory jest gotowy przyjac tego niechcianego dziecka i jest w stanie dac mu
>minimalne warunki egzystencji."

>Ten Wieki Humanista odpowiedzial:
>"Hitlerowcy pojawiaja sie we wszystkich nacjach, jak widze."
>I to bogobojny czlowiek nie waha sie uzywac klamstwa, ze nikogo nie nazwal
>hitlerowcem tylko porownal do hitlerowcow.

>Mimo, ze ta wypowiedz byla jednoznacznie skierowana do mnie, udawalem
>naiwniaka, chcac mu dac mozliwosc ochlodzenia, bo jest znany z "goracej
>glowy", on jednak z tego nie korzystal, tylko w liscie do Ciebie, zarzut
ten
>jeszcze usprawiedliwial.
>Jest zrozumiale, ze w pierwszym rzedzie mnie nazwal hitlerowcem, ale to
>tyczylo nie tylko mnie, bo ta obelga obejmuje wszystkich tych, ktorzy
>uwazaja, ze w niektorych wypadkach mozna usunac ciaze. Oprocz Ciebie,
>Grazyny, Katarzyny, no i troche Leszka, nikt z tych, ktorzy uwazaja, ze w
>w pewnych okolicznosciach mozna dopuscic do aborcji, nie reagowal, nie
zdajac
>sobie sprawy, ze wraz ze mna, oni wszyscy zostali nazwani hitlerowcami.
>A teraz spotykamy sie z bezszczenym klamstem, ze nikogo nie nazwal
>hitlerowcem.
>Mysle ze taki ortodoksyjny katolik powinien wiedziec, ze przykazanie "Nie
>klam" jest jednym z przykazan dekalogu.
----------------------------------------------------------------------------
--------->A moze, Pawle sie myle; moze dla ratowania swojej twarzy wolno
klamac.
----------------------------------------------------------------------------
---------I wlasnie na to otrzymalem odpowiedz Pawla o tym, co Katechizm mowi
o klamstwie.
>
>
>>>> Pawel Jedrzejewski RU...@aol.com>

>------------------------------------------------------------------
> > jakub wrote:
> >>Ten Wieki Humanista odpowiedzial: "Hitlerowcy pojawiaja sie we
> >> wszystkich nacjach, jak widze." I to bogobojny czlowiek nie waha sie
> >> uzywac klamstwa, ze nikogo nie nazwal hitlerowcem tylko porownal do
> >> hitlerowcow.
> >
> >(...)
> >
> >Kosciol Katolicki na temat KLAMSTWA:
> >
> >"Klamstwo polega na mowieniu nieprawdy z intencja oszukania.
> >
> >Pan przypomina, ze klamstwo jest dzielem diabla.
> [pare stron dalszych cytatow z katechizmu wyciete]
> > Pawel Jedrzejewski
>------------------------------------------------------------------
>
>Gdzie w powyzszym jest to pytanie, ktore Pan zadaje, a na ktore p. Pawel
>odpowiada?
>
>: Dlaczego uwaza Pan, ze nie powinien byl odpowiedziac na moje pytanie?
>
>Bo go Pan nie zadal? ;-)

Tu popelnil Pan duzy blad. Woekszy niz ja do ktorego sie wyzej prznalem.
Zaprzeczyl Pan mojemu orzeczeniu, czyli zrobil Pan mnie klamca. Widzi Pan
jak to laewo pouczac kogos, niz samemi wtstrzec sie tego samego.
Gdyby Pan naposal: "Ja tego pytania nie widzialem" albo "gdzie moglbym
znalezc to pytanie na ktore Pawel odpowiedzial", bylby Pan w porzadku.


>
>: Mysle, ze nie wszyscy nawet katolicy na scp nie znaja dokladnie
Katechizm.

>: Czyzby Pan stal sie podejrzliwy w stosunku do Pawla i widzial zle

jacob

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

Wojciech K. wrote in message ...
>
>"jacob" <jbe...@flash.net> wrote in message
>news:Ixdd4.7540$r6.8...@news.flash.net...

>>
>> Wojciech K. wrote in message ...
>> (...)
>> > Wojciech Krasucki
>> >PS.Jezeli Jakub tak tragicznie zostal doswiadczony przez
>> > Niemcow, to dlaczego dowiaduje sie tego od Pana?

Nie musial Pan sie w ogole dowiadywac. Ale stal sie Pan podobny do Malca,
ktorego Pan potepia; stara sie Pan doratrywac spiskow, jesli ktos nie jest
po Pana linii.
A moze istnieje spisek miedzy Panem i panem Malcem: staliscie sie tak
podobni, choc na przeciwstawnych gracie boiskach?:-)))

>> > No i dlaczego pisze zawsze o Polakach?

Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.


Ale jednak rozni sie Pan od Kaluzy. Panu przeskadza ze pisze o Polakach a
panu Kaluzy natomiast, ze pisze sie o Zydach.
Kaluza chce, by tylko on jedyny mial patent na pisanie o Zydach.

>> > Bardzo ciekawe.


>>
>> Bardzo madrze, celnie i inteligentnie.
>> Pisz Pan jak najwiecej. Obnaz Pan ten spisek! Szkoda by taki talent sie
>> marnowal.
>>
>> jakub
>>
>> P.S. Pisze o Polakach, a nie o Zydach, bo tak chce Kaluza.
>> Miej Pan pretensje do niego.:-)
>> P.P.S. To, ze z Panem cos sie dzieje zauwazylem juz od pewnego czasu.
>>
>>
>

>Zamiast podrzucac raz po raz splesniale rewelacje o zlych
>Polakach, chcialbym sie dowiedziec od Ciebie cos o Niemcach.
>Moze byc nawet o Nazi, bo tak wolisz.

Nie odpowiadam na te prowokacje, bo potrzebowalbym Pana gleboko urazic, a
narazie jeszcze tego nie chce zrobic.

>Zapewniam, ze ze mna nic szczegolnego sie nie dzieje.
>Do wyrazania mysli na pismie uzywam wlasnej glowy nie ogladajac
>sie na gwiazdorow sciepy.

No to jest Pan genialnym wyjatkiem. Przyslowie mowi: "Jak dwaj mowia ze
jestes pijany - idz do lozka".
Pijany zawsze sie twierdzi, ze pijanym nie jest.

>Sam pomysl.
>W ostatnim poscie piszesz, ze jestes przeciwnikiem aborcji i jest to
>na pewno Twoje zdanie. Po cholere pisales wczesniej, ze jestes?

Bo Pan tak czytal albo nie czytal, albo tak rozumie co czyta.
A oto co pisalem w moim pierwszym poscie w odpowiedzi panu Andrzejowi
Strakowi, za co zostalem (i nie tylko ja) nazwanym hitlerowcem:


----------------------------------------------------------------------------
---------
-----Original Message-----
From: jacob <jbe...@flash.net>
Newsgroups: soc.culture.polish

Date: January 01, 2000 7:53 PM
Subject: Re: Incomplete about Hitler...
>

>Andrew Strak wrote in message ...
>>Tylko aborcja zabila w sposob intencjonalny wiecej niewinnych istnien
>>ludzkich od Hitlera....
>
>Panie Andrzeju,
>nie uwazam aborcje za cos dobrego. Zastanawiam sie tylko, co jest lepsze, a
>nawet co jest mniejszym lub wiekszym grzechem: rodzic dziecko dla ktorego
>sie nie ma odpowiednich warunkow, by sie meczylo przez miesiac, trzy, pol
>roku w nedzy chorobach, bolach, glodzie, czy tez nie dopuscic do jego
>urodzenia nim meki tego dziecka sie zaczynaja.
>Prosilbym, aby mi Pan szczerze odpowiedzial jednoznacznie.


>Uwazam, ze tylko taki ma prawo wypowiedziec sie przeciw aborcji, ktory jest
>gotowy przyjac tego niechcianego dziecka i jest w stanie dac mu minimalne
>warunki egzystencji.
>

>Z noworocznym pozdrowieniem,
>jakub
>>
>>Andrzej Strak
----------------------------------------------------------------------------
------

>Dales sie wpuscic w maliny i zostales hitlerowcem.

Genialne!!!

>Jestem pewien, ze p.Mariusz M. przeprosi Cie za niefortunne
>i pod zlym adresem skierowane pomowienie.

Przeprosi? Po pierwsze, niepotrzebne mi sa jego przeprosiny.
Dwa razy przeprosil i watpie czy bylbym w stanie wybaczyc poraz trzeci.
Po przeczytaniu jego - nie mam slow na okresnie tej podlosci - udawalem,
naiwniaka i sie zapytalem co to ma znaczyc. Dalem mu furtke wyjscia z bagna.
Zamiast z tego korzystac jeszcze poeem usprawiedliwil to.
A Pan pisze o "niefortunne pomowienie"?

>Przestan sie wkurzac i mysl wlasna glowa.

Co mam robic, kiedy nie mam wlasnej glowy?
Do pisania zawsze wypozyczam jakas glowe.
Moze kiedys Pana glowa mi sie przytrafi.

jakub


> Wojciech K.


Zamiast podrzucac raz po raz splesniale rewelacje o zlych
Polakach, chcialbym sie dowiedziec od Ciebie cos o Niemcach.
Moze byc nawet o Nazi, bo tak wolisz.
Zapewniam, ze ze mna nic szczegolnego sie nie dzieje.
Do wyrazania mysli na pismie uzywam wlasnej glowy nie ogladajac
sie na gwiazdorow sciepy.
Sam pomysl.
W ostatnim poscie piszesz, ze jestes przeciwnikiem aborcji i jest to
na pewno Twoje zdanie. Po cholere pisales wczesniej, ze jestes?
Dales sie wpuscic w maliny i zostales hitlerowcem.
Jestem pewien, ze p.Mariusz M. przeprosi Cie za niefortunne
i pod zlym adresem skierowane pomowienie.
Przestan sie wkurzac i mysl wlasna glowa.


Krzysztof Wroblewski

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
On Sat, 08 Jan 2000 02:46:12 GMT, "jacob" <jbe...@flash.net> wrote:

> Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.
>Ale jednak rozni sie Pan od Kaluzy. Panu przeskadza ze pisze o Polakach a
>panu Kaluzy natomiast, ze pisze sie o Zydach.
>Kaluza chce, by tylko on jedyny mial patent na pisanie o Zydach.

I tu nasz milujacy prawde p. Bekker lze jak nie przymierzajac
anonimowy prowokator......

Krzysztof Wroblewski

Wojciech K.

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

"jacob" <jbe...@flash.net>

> Nie musial Pan sie w ogole dowiadywac. Ale stal sie Pan podobny do Malca,
> ktorego Pan potepia; stara sie Pan doratrywac spiskow, jesli ktos nie jest
> po Pana linii.
> A moze istnieje spisek miedzy Panem i panem Malcem: staliscie sie tak
> podobni, choc na przeciwstawnych gracie boiskach?:-)))

No! - Kochany! Ja podobny do Malca?!
"Ta zniewaga krwi wymaga!" (A.Fredro)
Wbij sobie do glowy, ze nie jestem w zadnej
druzynie. Kazdemu powiem, ze pisze glupoty,
jezeli je pisze.
Na chamstwo odpowiadam chamstwem (chodzi
tu wylacznie o J.M.)

> >> > No i dlaczego pisze zawsze o Polakach?
>

> Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.

Chodzilo mi o kontekst ZAGLADY.
Modne jest w USA mowiac o Zagladzie,
mowic tylko o Polakach. O Niemcach cisza.

> >Sam pomysl.
> >W ostatnim poscie piszesz, ze jestes przeciwnikiem aborcji i jest to
> >na pewno Twoje zdanie. Po cholere pisales wczesniej, ze jestes?
>
> Bo Pan tak czytal albo nie czytal, albo tak rozumie co czyta.
> A oto co pisalem w moim pierwszym poscie w odpowiedzi panu Andrzejowi
> Strakowi, za co zostalem (i nie tylko ja) nazwanym hitlerowcem:

Faktycznie. Z postu wynika, ze nie jestes.
Temat aborcji - to dynamit.
Duzo osob wylecialo juz w powietrze.

> Co mam robic, kiedy nie mam wlasnej glowy?
> Do pisania zawsze wypozyczam jakas glowe.
> Moze kiedys Pana glowa mi sie przytrafi.


Tu juz odzywa sie stary, dobry Jakub.
No to Jakubie, - daj pyska, po maluchu
i do roboty.

> jakub

wojtek


Zalek...@hotmail.com

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
On Fri, 07 Jan 2000 23:00:17 -0500, "Miecz - Sławomir"
<polr...@ix.netcom.com> wrote:

[...]

>Ciekawe, jaka narodowosc zadeklarowal
>w papierach imigracyjnych, bo raczej
>juz wtedy, kiedy emigrowal, skonczyly sie
>definitywnie czasy, kiedy Zydzi byli zmuszeni
>odkupowac miejscowki do Ameryki od Polakow,
>pochodzace z puli imigracyjnej nam przyznanej....
>A tak w ogole to szkoda slow...
>I pozostaje tylko kupa smiechu...

He, he, he - najwieksza kupe smiechu dostarczaja Prawdziwi Patrioci
ktorzy z cieplego Greenpointu "walcza" o "wolna" Polske.
Bardzo przypominaja tych sjonistow siedzacych w Williamsburgu
nawolujacych do nieddawania zadnych izraelskich terytorjow.

Ciekawe czy jest to tylko podobienstwo ideologiczne i geograficzne,
czy tez moze jest to efekt pewnych brzydkich genow.

Zalek


jacob

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

Wojciech K. wrote in message ...
>
>"jacob" <jbe...@flash.net>
(...)

>
>> Co mam robic, kiedy nie mam wlasnej glowy?
>> Do pisania zawsze wypozyczam jakas glowe.
>> Moze kiedys Pana glowa mi sie przytrafi.
>
>
> Tu juz odzywa sie stary, dobry Jakub.
> No to Jakubie, - daj pyska, po maluchu
> i do roboty.

Ja zawsze bylem i jestem tym samym Jakubem. Dobry czy zly, pozostawiam do
osadu zdrowomyslacych ludzi.
Jesli cos w naszych stosunkach sie popsulo, nie uwazam, ze to sie stalo z
mojej winy.

jakub
>
> wojtek

jacob

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

Zalek...@hotmail.com wrote in message
<38774e62...@news.mindspring.com>...

Genow, genow, Zalku!

jakub
>
>Zalek
>

Pyzol

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
Czy w amerykanskich papierach emigracyjnych w ogole deklaruje sie n a r o
d o w o s c???
W kanadyjskich - nie. Tylko obywatelstwo.
K.M.
<Zalek...@hotmail.com> wrote in message
news:38774e62...@news.mindspring.com...

> On Fri, 07 Jan 2000 23:00:17 -0500, "Miecz - Sławomir"
> <polr...@ix.netcom.com> wrote:
>
> [...]
>
> >Ciekawe, jaka narodowosc zadeklarowal
> >w papierach imigracyjnych, bo raczej
> >juz wtedy, kiedy emigrowal, skonczyly sie
> >definitywnie czasy, kiedy Zydzi byli zmuszeni
> >odkupowac miejscowki do Ameryki od Polakow,
> >pochodzace z puli imigracyjnej nam przyznanej....
> >A tak w ogole to szkoda slow...
> >I pozostaje tylko kupa smiechu...
>
> He, he, he - najwieksza kupe smiechu dostarczaja Prawdziwi Patrioci
> ktorzy z cieplego Greenpointu "walcza" o "wolna" Polske.
> Bardzo przypominaja tych sjonistow siedzacych w Williamsburgu
> nawolujacych do nieddawania zadnych izraelskich terytorjow.
>
> Ciekawe czy jest to tylko podobienstwo ideologiczne i geograficzne,
> czy tez moze jest to efekt pewnych brzydkich genow.
>
> Zalek
>

Pyzol

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

"Wojciech K." <kmi...@redconnect.net> wrote in message
news:s7dhsi...@corp.supernews.com...

>
> "jacob" <jbe...@flash.net>
>
> > Nie musial Pan sie w ogole dowiadywac. Ale stal sie Pan podobny do
Malca,
> > ktorego Pan potepia; stara sie Pan doratrywac spiskow, jesli ktos nie
jest
> > po Pana linii.
> > A moze istnieje spisek miedzy Panem i panem Malcem: staliscie sie tak
> > podobni, choc na przeciwstawnych gracie boiskach?:-)))
>
> No! - Kochany! Ja podobny do Malca?!
> "Ta zniewaga krwi wymaga!" (A.Fredro)
> Wbij sobie do glowy, ze nie jestem w zadnej
> druzynie. Kazdemu powiem, ze pisze glupoty,
> jezeli je pisze.
> Na chamstwo odpowiadam chamstwem (chodzi
> tu wylacznie o J.M.)
>
> > >> > No i dlaczego pisze zawsze o Polakach?
> >
> > Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.
>
> Chodzilo mi o kontekst ZAGLADY.
> Modne jest w USA mowiac o Zagladzie,
> mowic tylko o Polakach. O Niemcach cisza.

Och, nieprawda, panei Wojtku! I po co pan ciagle te glupote upowszechnia?

Oczywiscie,ze SA ludzie mowiacy o Polakach w kontekscie Zaglady, sa takze
tacy, ktorzy za nia wylacznie Polakow winia, ale tak generalizowac jak pan
robi - to i bez sensu, i nieprawdziwe, i szkodliwe - bo wytwarza atmosfere
zagrozenia, ktorego NIE MA. Sa rozne prowokacje, niezrecznosci ( trudno
czasem ustalic na ile cos jest jednym i drugim) ale twierdzic,ze w USA nie
mowi sie o Niemcach w kontekscie Zaglady - to juz naprawde przesada.

Czy naprawde uwaza pan, ze Amerykanie sa az tacy glupi??? Moze jeszcze wojne
z Polakami prowadzili a D-Day mial miejsce nad Baltykiem????
Katarzyna Makowska
>


lev...@usa.net

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
In article <Uxxd4.9614$r6.9...@news.flash.net>, "jacob" says...
>
Kiedy pan Bekker napisze cos do smiechu, tak jak ponizej (w rozmowie z panem
Krasuckim):

>
> Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

to ja

"...nie wytrzymuje! Co krok mnie cos rozsmiesza!
Kaszlec probuje i warg zagryzam miaz.
Nie wytrzymuje, czerwienie sie i mieszam
bo cos mnie smieszy, smieszy, smieszy wciaz!"

Tak wiec i tym razem

"Nie wytrzymalem! Obsmialem sie jak norka,
nie wytrzymalem - w nerwowy wpadlem szok.
Nie wytrzymalem - jak pensjonariusz w Tworkach
sie zachowalem
i tak przez caly, caly, caly rok!"

Pana Bekkera uprasza sie o jeszcze cos do smiechu.

+++


jacob

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

lev...@usa.net wrote in message <857tff$2h...@edrn.newsguy.com>...

Postaram sie o jeszcze.
Bardzo mniecieszy, ze potrafilem Pana tak rozesmiac (jak Miecza). Smiech to
zdrowie, a nie ma dla mnie wiekszej satysfakcji, jak przyczynienie sie do
uzdrowienia innego czlowieka.
A czy nie rozsmieszylo Pana to, ze posadzilem Pana o spisek z Panem
Krasucki, ktory zaczal stosowac Panska metode podejzliwosci i wyniuchania
spisku tam, gdzie go nie ma?

jakub
>
>+++
>

AnDaL

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
On 8 Jan 2000 09:51:43 -0800, lev...@usa.net wrote:

>In article <Uxxd4.9614$r6.9...@news.flash.net>, "jacob" says...
>>
>Kiedy pan Bekker napisze cos do smiechu, tak jak ponizej (w rozmowie z panem
>Krasuckim):
>>
>> Bo jestem Polakiem na uchodztwie tak samo, jak Pan.
> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>
>to ja
>
>"...nie wytrzymuje! Co krok mnie cos rozsmiesza!
>Kaszlec probuje i warg zagryzam miaz.
>Nie wytrzymuje, czerwienie sie i mieszam
>bo cos mnie smieszy, smieszy, smieszy wciaz!"
>
>Tak wiec i tym razem
>
>"Nie wytrzymalem! Obsmialem sie jak norka,
>nie wytrzymalem - w nerwowy wpadlem szok.
>Nie wytrzymalem - jak pensjonariusz w Tworkach
>sie zachowalem
>i tak przez caly, caly, caly rok!"
>
>Pana Bekkera uprasza sie o jeszcze cos do smiechu.
>

>+++
>


Wojciech K.

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

"Pyzol" <py...@home.com>

.............

> Czy naprawde uwaza pan, ze Amerykanie sa az tacy glupi??? Moze jeszcze
wojne
> z Polakami prowadzili a D-Day mial miejsce nad Baltykiem????
> Katarzyna Makowska

Nie o glupocie pisze Pani Katarzyno.
Ameryke widze z Brooklynu.
Wojciech K.


Wojciech K.

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to

"jacob" <jbe...@flash.net>

................

> Ja zawsze bylem i jestem tym samym Jakubem. Dobry czy zly, pozostawiam do
> osadu zdrowomyslacych ludzi.
> Jesli cos w naszych stosunkach sie popsulo, nie uwazam, ze to sie stalo z
> mojej winy.
>
> jakub

Nic sie nie popsulo.
Jezeli moglbys, to opowiedz troche
o swoich losach.
Wojciech K.


Leszek Andrzej Kleczkowski

unread,
Jan 8, 2000, 3:00:00 AM1/8/00
to
Wojciech K. <kmi...@redconnect.net> wrote:
: "Pyzol" <py...@home.com>

:> Czy naprawde uwaza pan, ze Amerykanie sa az tacy glupi??? Moze


:> jeszcze wojne z Polakami prowadzili a D-Day mial miejsce nad
:> Baltykiem????

: Nie o glupocie pisze Pani Katarzyno.
: Ameryke widze z Brooklynu.

To chyba nie moze byc rozstrzygajace. Pan Miecz-Slawomir tez z
Brooklynu widzi, a wizje ma inna przeciez. Moze to od dzielnicy na
Brooklynie zalezy? Pan daleko od 9th Street mieszka?

Leszek
---
Smart questions to stupid answers
Pisz z sensem - rob dwie spacje po kropce


jacob

unread,
Jan 9, 2000, 3:00:00 AM1/9/00
to

Wojciech K. wrote in message ...
>

Na SCP? Jeszcze nie zwariowalem.
Takie rzeczy omawia sie tylko z przyjaciolmi.

jakub
> Wojciech K.
>
>
>

Piotr Trela

unread,
Jan 10, 2000, 3:00:00 AM1/10/00
to
jacob (jbe...@flash.net) wrote:

: Piotr Trela wrote in message <855kmr$fos$1...@coranto.ucs.mun.ca>...

: >: >Panskie nawiazanie do katolicyzmu ochoczo wykorzystal pan Pawel, piszac
: >: >kilka stron cytatow z katechizmu o tym, ze klamstwo jest zle.
: >: >Nie jest chyba dla nikogo tajemnica, ze wiara p. Mariusza nie pochwala
: >: >klamstwa - wiec cytaty z katechizmu nie mialy na celu nikogo
: >: >przekonywac, a jedynie dopiec p. Mariuszowi, "to rub it in".
: >
: >: Nie mysle tak. Pawel odpowiedzial na moje pytanie i dobrze zrobil.
: >
: >Przypomne:
: ----------------------------------------------------------------------------
: -----

: Panie Piotrze, Pan podal posting Pawla a nie moj. W moim jest pytanie, ktore

: Pawel wycial. Widze, ze zaczyna mi Pan niedowierzac.:-) [...]
: Szkoda, ze Pawel wycial moje pytanie. Gdyby nie to bysmy sobie zaoszczedzili


: troche czasu z tym pisaniem i czytaniem.:-)
: A oto caly moj posting na ktory Pawel odpowiedzial.
: Ujelem je na koncuw zamkniete dwie linie. Chociaz nie postawilem tam znaku
: zapytania, to jednak jest ono pytaniem.

: >Mysle ze taki ortodoksyjny katolik powinien wiedziec, ze przykazanie "Nie
: >klam" jest jednym z przykazan dekalogu. A moze, Pawle sie myle; moze


: >dla ratowania swojej twarzy wolno klamac.

:
: I wlasnie na to otrzymalem odpowiedz Pawla o tym, co Katechizm mowi
: o klamstwie.

Panie Jakubie, opieralem sie na tym co sam p. Pawel podal jako
wystarczajacy kontekst do swojej wypowiedzi (czyli fragment bez
powyzszego pytania) i stad byl moj komentarz:

: >: Dlaczego uwaza Pan, ze nie powinien byl odpowiedziac na moje pytanie?


: >
: >Bo go Pan nie zadal? ;-)

: Tu popelnil Pan duzy blad. Woekszy niz ja do ktorego sie wyzej prznalem.
: Zaprzeczyl Pan mojemu orzeczeniu, czyli zrobil Pan mnie klamca. Widzi Pan
: jak to laewo pouczac kogos, niz samemi wtstrzec sie tego samego.

Panie Jakubie - powinien byl siegnac do oryginalu. O klamstwo Pana nie
podejrzewalem, lecz o pomylke - to, ze mial Pan na mysli swoj inny posting
w tym samym watku, w ktorym sie tez Pan pytal p. Pawla o wykladnie
chrzescijanska, a potem za nia dziekowal. Za powyzsze podejrzenie -
przepraszam.

To powiedziawszy - uwazam moja ocene reakcji p. Pawla za w dalszym ciagu
aktualna, bo choc technicznie zadal Pan pytanie, to bylo to
pytanie retoryczne, bo chyba nie spodziewal sie Pan odpowiedzi:
"Jakubie, mylisz sie. Katechizm mowi, ze dla ratowania swojej twarzy
wolno klamac".

Tak wiec pytanie na ktore i zadajacy i odpowiadajacy znaja odpowiedz
nie wymaga paru stron cytatow. Chyba, ze tak naprawde chodzi o to by
dopiec p. Mariuszowi ("to rub it in").

: Pozdrawiam,
: jakub

Nawzajem

Piotr Trela

Piotr Trela

unread,
Jan 10, 2000, 3:00:00 AM1/10/00
to
AnDaL (se...@here.please) wrote:
[...]

A Pan Bialy Kiel? No bo chyba nie jasiek z Londona...

---
Piotr

It is loading more messages.
0 new messages