Nie, panie Basia, po prostu ignoruje wiekszosc Panskich postow. Co zas do dreczacych Pana pytan :
-czy "Kazimierz Jaskot" byl stalinowskim "believing Marxist-Leninist" - trudno mi powiedziec - nigdy nie spotkalem czlowieka.
- Pania Jaskot znalem jako 7-latek - pamietam jak jako dobra nauczycielke i zyczliwa dla wszystkich osobe i nie przypominam sobie aby mowila cokolwiek ani o Leninie, ani o Marksie, ani w klasie ani nawet na grzybobraniu, gdzie wg "kobiecej" intuicji Zwolana miala terroryzowac biedne dzieci (patrz ponizej).
Nie przypominam tez sobie by mowila cos o tym, ze w ZSRR i PRL po smierci Stalina wladze objeli "faszysci" i ze jedynym praktykowanym marksizmem-leninizmem byla Albania Envera Hodzy, bo o takiej wersji marksizmu-leninizmu mowa w tekscie wyszukanym w archiwach studenckiej gazetki w Kanadzie przez p. Straka.
I na przyszlosc, droga "pani Barbaro" [(c) John Smith] - jesli nie zobaczy Pan odpowiedzi na radosne produkty swojego umyslu - prosze nie brac tego do siebie - it's not you it's me - bo zaden moj dowcip nie moglby przebic TAKICH ORYGINALOW:
Watek: Dr. Ciesielczyk w Kanadzie
pan Basia w tercecie egzotycznym z Taras Bulba i John Smith, o wyszukanym przez siebie zdjeciu grupy pierwszoklasistow na grzybobraniu - bedac przekonany, ze jako kobieta potrafi bezblednie rozpoznac oponenta, ktorego widzial na jednym zdjeciu pol wieku pozniej:
Basia: Pan spojrzy na to zdjecie, raz jeszcze panie Karts. Wiem ze trudno
bedzie panu zrobic to kobiecym okiem ale prosze sprobowac, moze dac zonie, corce, do obejrzenia i spytac co sadzi. Przeciez to jest horror! Dzieciom na zdjeciu raczej nie do smiechu! Nie wygladaja na wesola grupke, ...w zasadzie wszystkie maja jakies zatroskane miny, jedynie wypierdek komunistyczny sie usmiecha- wychowywany pewnie w przeswiadczeniu o swojej pre-destynacji do rzadzenia w Polsce.
Andrew Karts: Wyglada jak naszego pana Piotra. Widzi swiatlo.
John Smith: ale, koszyczek, do swiecenia baranka ma... ps: czyzby pozyczyl?
Basia: Tez przez mysl mi przeszlo ze grzybobranie dla malych dzieci moglo byc jakims testem na koszyczek Wielkanocny. I chuj-Go-w-zarekawkach zreszta wie,
co to naprawde bylo. Dzieci wszystkie maja wyjatkowo podejrzliwe miny.
John Smith: Nie da sie ukryc, widac wyraznie. ps: ta mala blondyneczka najsmutniejsza, chyba jej koszyk zabral :)
John Smith, again: Jedno dziecko przyszlo ze stara damska torba...
ps: no i te wielkie odstajace uszy, zadne dziecko takich nie ma.
Basia: Moze z jakies racjonalniejszej rodziny, gdzie przezornie kazali dziecku koszyczek Wielkanocny odlozyc a mama dala swoja stara torbe. Jak by nie bylo, gdzies sie Piotr swoich ubeckich metod musial uczyc, nie?
Andrew Karts: Spoldzielnia ‘Ucho’?
John Smith: Teletubisie takie torebki nosza...
http://www.independent.co.uk/i/page-3-profile-tinky-winky-childrens-tv-star-9536574.html
ps: i tu, w bolach, rodzi sie pytanie, po tym, jak pani Barbara
zgrilowala go publicznie i psychologicznie, czy to nie jest sojusznik?
===
Panowie Stanislaw Edward Zwolan, Andrzej Strak, "John Smith" w swoich wlasnych slowach.
I jak cos takiego przebic???