Wspomóż Muzeum Palestyńskiego Holokaustu - taka reklama pojawiła się
na stronie czołowej izraelskiej gazety
Zdjęcia zabitych z bronią w ręku Palestyńczy-ków pojawiają się na
wszyst- kich manifesta- cjach w Strefie Gazy. Czy trafią również do
projektowanego muzeum?
źródło: AFP
Zdjęcia zabitych z bronią w ręku Palestyńczy-ków pojawiają się na
wszyst- kich manifesta- cjach w Strefie Gazy. Czy trafią również do
projektowanego muzeum?
+zobacz więcej
Dziennik "Haarec" to najbardziej prestiżowa i opiniotwórcza gazeta
Izraela, z którą współpracuje wielu ocalałych z Zagłady. Wczoraj rano
czytelnicy jej internetowego wydania przecierali oczy ze zdumienia. Na
samej górze strony widniała reklama Muzeum Palestyńskiego Holokaustu
opatrzona zdjęciem smutnej twarzy arabskiej dziewczynki.
- Jestem zaskoczona. Niestety, część reklam, które pojawiają się na
naszej stronie, umieszcza tam automatycznie Google. My byśmy nigdy nie
przyjęli takiego ogłoszenia - powiedziała "Rz" Sara Miller, która
redaguje stronę "Haareca". Okazało się, że reklama była widoczna tylko
dla internautów spoza Izraela. Dlatego wisiała na stronie przez kilka
godzin.
"Nie ma różnicy, czy dziecko ginie od bomby czy od gazu cyklon B -
uważają Palestyńczycy"
- Natychmiast skontaktujemy się z Google'em i podejmiemy interwencję -
zapowiedziała w rozmowie z "Rz" Miller. Rzeczywiście, pół godziny po
naszym telefonie reklama zniknęła. W Internecie można jednak obejrzeć
stronę muzeum. Na razie całe to przedsięwzięcie opiera się na stronie
internetowej oraz trójwymiarowym budynku w wirtualnym świecie Second
Life.
Palestyńskim Holokaustem - według twórców muzeum - była zeszłoroczna
izraelska operacja w Strefie Gazy. W jej wyniku zginęło od 1,2 do 1,4
tys. osób. W tym wiele dzieci. Na stronie muzeum można zobaczyć
drastyczne, pośmiertne zdjęcia części z nich wraz z krótkim opisem.
Na przykład: "Amal Abed Rabbo. Wiek: dwa lata. Data mordu: 7.01.2009.
Miejsce mordu: wioska Izbit. Broń użyta do mordu: pociski izraelskich
żołnierzy. Okoliczności mordu: żołnierze z czołgu kazali rodzinie
wyjść z domu. Następnie otworzyli ogień. Amal i jego siostra Suad (7
l.) zginęli na miejscu. Druga siostra, Samar, została ciężko ranna.
Leży obecnie sparaliżowana w szpitalu w Belgii. Informacja dodatkowa:
Gdy Amal został zastrzelony, miał w rękach ulubioną zabawkę, brązowego
misia, który do dziś leży w ruinach jego domu".
Strona, która zawiera również świadectwa "ocalonych", opatrzona
została mottem. Są nim słowa wiceministra obrony Izraela Matana Wilnai
z lutego 2008 roku: "Palestyńczycy sprowadzą na siebie większe Szoah,
bo użyjemy całej naszej siły, aby się bronić". Szoah po hebrajsku
oznacza "zniszczenie", ale termin ten na ogół używany jest w
odniesieniu do Holokaustu.
- Niestety, ten sam naród, który kiedyś padł ofiarą straszliwych
zbrodni, dziś sam ich dokonuje. Czy dziecko umiera od bomby, czy
cyklonu B nie ma znaczenia. Efekt jest ten sam - mówi "Rz" znany
palestyński intelektualista Mustafa Barguti. - Używając podobnych
porównań, Palestyńczycy chcą zwrócić uwagę świata na swoje cierpienia
i obłudę Żydów. Gdyby zabici podczas Holokaustu mogli powstać z
grobów, na pewno by nas poparli. Jako ofiary zbrodni nie
zaakceptowaliby zbrodniczych działań Izraela - dodał.
Podobne tezy oburzają Miriam Akawię, izraelską pisarkę, ocalałą z
Zagłady, która współpracuje z instytutem Yad Vashem. - Takie
porównania są haniebne i robią nam wielką przykrość. To cios w nasze
czułe miejsce - mówi "Rz". - Pomijając już różnicę skali obu wydarzeń,
najważniejszy jest motyw. Niemcy z premedytacją dokonali zaplanowanego
ludobójstwa narodu. Śmierć palestyńskich dzieci była zaś tragiczną
pomyłką podczas obronnej operacji wojskowej - dodała.
Strona projektowanego muzeum: www.palestinianholocaust.net
Rzeczpospolita
URL(s):
http://www.palestinianholocaust.net/
http://www.rp.pl/artykul/415057__Wojna_w_Gazie_jak_zaglada_Zydow_.html
<quote>
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być
powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w
jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny
lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji)
włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem
lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez
pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez
zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest
zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
</quote>
--
Andrzej Adam Filip : Świat jaki jest każdy widzi (inaczej).
Śmiejący się tygrys nie pokazuje zębów.
-- Przysłowie chińskie (pl.wikiquote.org)